Dekolt w karo

Dekolt w karo

Dekolt w karo.   Stanął pewnie na chodniku, zwrócił się w lewą stronę i poszedł przed siebie. Jak co dzień. Czuł na twarzy każdy podmuch wiatru. A ten – popisywał się jak tylko umiał! Musnął właśnie rozgrzaną wiosennym słońcem fasadę...

Kowal

Kowal

Kowal Nasłuchiwały. Krótko przed dziesiątą rano dobiegał przytłumiony, jakby spod ziemi, pisk zawiasu domykanej bramy do kuźni. Dzisiaj kolej najmłodszej. Pochylona, z rękoma po łokcie okrytymi pianą, wcisnęła w dno miski niedzielną bluzkę z taką...

Płot

Płot

Płot. Ludzie mówili, że stał tu zawsze. Dopiero później pobudowano te domy po obu jego stronach. Ona urodziła się bezgłośnie, w chwilę po tym, jak za ścianą, w izbie rozświetlanej ledwo tlącym się kawałkiem drewna urodził się on. W krzyku i...