Nazbierało się tej korespondencji, oj nawarstwiło. Wobec większej części wysyłanych przez Ciebie myśli, a nade wszystko hejnałów - pozostaję bezradny. Nie porywają mnie, a wręcz coraz bardziej uświadamiają, że istnieje życie w… kisielu. Nie dla mnie.
Napisałaś: czw., 23:03
Za chwilę, pozbawieni fizycznej powłoki, zrozumiemy, że słowa i wyrazy nie są niezbędne komunikacji. A póki jesteśmy zanurzeni…
Psychologia wieku dziecięcego.
Rzeczywiście, lubiłem te wykłady i zajęcia, a nade wszystko dyskusje z doc. Suszkiem.
No bo skąd On, jak i inni psychologowie mogli wiedzieć co taki dwu-, trzyletni krzyżowiec może wiedzieć o uczuciach? Rusza w świat kierując się nikomu nieznanym kodeksem rycerskim. Tu guziak, tam zadrapane kolano, a niekiedy upadek z kanapy. Nic to! Życiowe…