(fragmenty)
- Tak się rozglądam, ale lustra nigdzie tu nie widzę?
Okulary zsunąłem z nosa i rozejrzałem się wokół. Przesłyszałem się?
- No tak, komu tutaj przydałoby się lustro…
Głos dochodził… zewsząd. Był miły, prawie mezzo i wyraźnie zaniepokojony.
- Proszę się nie rozglądać. Mnie pan nie zobaczy. Przynajmniej bez lustra.
Wstałem, odruchowo wsunąłem rękę do kieszeni w nadziei, że…