{"id":9864,"date":"2022-10-14T13:09:35","date_gmt":"2022-10-14T11:09:35","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=9864"},"modified":"2022-10-14T18:54:11","modified_gmt":"2022-10-14T16:54:11","slug":"anioly-na-przepustce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2022\/10\/14\/anioly-na-przepustce\/","title":{"rendered":"Anio\u0142y na przepustce&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Pada\u0107 przesta\u0142o par\u0119 minut po sz\u00f3stej. Wyszed\u0142em na balkon. Pod p\u0142otem sta\u0142 ju\u017c zmierzch, w szeleszcz\u0105cej pelerynie. Szuka\u0142 kompana do spaceru.<\/p>\n<p>P\u00f3jd\u0119, przyjacielu, ale dzi\u015b jako\u015b mi z tob\u0105 nie po drodze.<\/p>\n<p>Wezm\u0119 tylko kurtk\u0119 z kapturem. Tak na wszelki wypadek.<\/p>\n<p>Akurat zapali\u0142y si\u0119 lampy. Na mokrych deskach promenady swingowa\u0142y refleksy \u015bwiate\u0142 przeciskaj\u0105cych si\u0119 przez mokre, ociekaj\u0105ce wod\u0105 li\u015bcie, niemal ca\u0142kowicie przes\u0142aniaj\u0105ce wysokie latarnie&#8230;<\/p>\n<p>Rze\u015bko\u2026 Dobrze mi si\u0119 idzie. Lubi\u0119 ten leki ch\u0142\u00f3d, t\u0119 cisz\u0119 poch\u0142aniaj\u0105c\u0105 szelest i szmery, zag\u0142uszaj\u0105ce my\u015bli. Lekkie wzniesienie, ostry skr\u0119t w prawo i zza wydmy ju\u017c widz\u0119 morze. Dzi\u015b bez najmniejszej fali, najdrobniejszej zmarszczki, jakie\u015b takie wyp\u0142owia\u0142e, znu\u017cone.<\/p>\n<p>&#8211; <em>Recaps an arop arbod.<\/em><\/p>\n<p>Obejrza\u0142em si\u0119 odruchowo w lewo, zaskoczony spokojnym, stonowanym, ale zdystansowanym g\u0142osem. Z drugiej strony te\u017c nikogo nie zauwa\u017cy\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; <em>Seizdg eis zsyzseips?<\/em><\/p>\n<p>&#8211; Bynajmniej \u2013 odpowiedzia\u0142em. \u2013 Ot, zwyk\u0142y spacer\u2026<\/p>\n<p>&#8211; <em>Zsejibdop ein ataiws eipmet myt w!<\/em> &#8211; us\u0142ysza\u0142em dziwnie znajomy mi g\u0142os i nawet lekko si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p>Wyczuwa\u0142em co prawda lekki niepok\u00f3j, ale nie wpad\u0142em w panik\u0119 u\u015bwiadamiaj\u0105c sobie, \u017ce doskonale rozumiem s\u0142owa, kt\u00f3rych nie rozumiem i nigdy wcze\u015bniej ich nie s\u0142ysza\u0142em. Wychwytuj\u0119 ich sens, melodi\u0119, pewn\u0105 emocjonalno\u015b\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Znamy si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; <em>Eniok esyl kaj.<\/em><\/p>\n<p>Zbieg\u0142em po schodach, tych u kresu pierwszego prz\u0119s\u0142a promenady. Kilkana\u015bcie stopni w g\u00f3r\u0119 i ju\u017c wyr\u00f3wnuj\u0119 krok, st\u0105paj\u0105c po wi\u0119kszych ni\u017c przed chwil\u0105 ka\u0142u\u017cach.<\/p>\n<p>Id\u0119\u2026 Jak to dobrze, \u017ce jednak wyszed\u0142em. Ju\u017c dawno nie by\u0142em tak pozytywnie nastawiony do \u015bwiata. Dobrze, \u017ce id\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Bo id\u0105c, jeste\u015b sob\u0105.<\/p>\n<p>Sk\u0105d ja znam tembr tego g\u0142osu? Wyra\u017any, ale z lekkim pog\u0142osem po wielu \u017cyciowych burzach. Stanowczy cho\u0107 nie kategoryczny. M\u00f3wi\u0105, g\u0142os charakteryzuje cz\u0142owieka. No, ale ja nikogo tu nie widz\u0119. G\u0142os &#8211; s\u0142ysz\u0119.<\/p>\n<p>\u2013 Gdyby\u015b by\u0142 drzewem, szumia\u0142by\u015b jedynie i patrzy\u0142 w niebo. M\u00f3g\u0142by\u015b te\u017c by\u0107 no\u017cem, wtedy\u2026<\/p>\n<p>Z coraz wi\u0119kszym skupieniem i poirytowaniem ws\u0142uchiwa\u0142em si\u0119 w ten\u2026 g\u0142os. Nie tyle co m\u00f3wi\u0142, ale jak brzmia\u0142\u2026 Nie by\u0142 to \u015bpiew, ale te\u017c nie by\u0142a to zwyk\u0142a narracja. \u017badnego akcentowania, podkre\u015blania kt\u00f3rego\u015b z wyraz\u00f3w\u2026 To taka \u2013 nie wiem, dlaczego za chwil\u0119 tak to okre\u015bl\u0119 \u2013 wiruj\u0105ca a raczej lewituj\u0105ca i nieokre\u015blona struktura zbudowana z samych znacze\u0144.<\/p>\n<p>I to jego \u2018s\u2019\u2026 Hm\u2026 Czy\u017cby? Nie, niemo\u017cliwe&#8230; Zwyk\u0142e z\u0142udzenie!<\/p>\n<p>Lekki podmuch wieczornego wiatru strz\u0105sn\u0105\u0142 gar\u015b\u0107 kropli z li\u015bci niewysokiego d\u0119bu. Ka\u0142u\u017ce interferowa\u0142y odbicie nieba a obok moich st\u00f3p ujrza\u0142em\u2026 inne? A w\u0142a\u015bciwie \u2013 odmienne.<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem wszystko, co do mnie m\u00f3wisz\u2026 &#8211; nie zwalniaj\u0105c kroku, wpatrywa\u0142em si\u0119 jak obaj lekko przyspieszyli\u015bmy\u2026<\/p>\n<p>Obaj?<\/p>\n<p>&#8211; Tu nikogo nie ma\u2026 &#8211; stanowcze, ale zupe\u0142nie spokojne stwierdzenie sk\u0142oni\u0142o mnie zn\u00f3w do obejrzenia si\u0119 wok\u00f3\u0142 i za siebie. &#8211; S\u0142yszysz to, czego wcze\u015bniej i gdzie indziej s\u0142ysze\u0107 nie chcia\u0142e\u015b\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Hola! Jak m\u00f3g\u0142bym odrzuci\u0107 co\u015b, o istnieniu czego nic nie wiedzia\u0142em?<\/p>\n<p>&#8211; Bo wiedzie\u0107 nie chcia\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>&#8211; Bzdura. Teraz wyra\u017anie s\u0142ysz\u0119 tw\u00f3j, to znaczy &#8211; ten g\u0142os.<\/p>\n<p>&#8211; Nie! Ja nie mam g\u0142osu. Wi\u0119c je\u015bli cokolwiek s\u0142yszysz i rozumiesz to znaczy, \u017ce wreszcie sam s\u0142yszysz to co ty m\u00f3wisz. A raczej &#8211; my\u015blisz. M\u00f3g\u0142by\u015b s\u0142ysze\u0107 kogo\u015b, kto nie ma g\u0142osu i nic do ciebie nie m\u00f3wi? Nie. Wi\u0119c to ty m\u00f3wisz sam do siebie\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ale zadajesz mi pytania\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Bynajmniej. Ty sam sobie je zadajesz. A poniewa\u017c nie sta\u0107 ci\u0119 na m\u00f3wienie sobie i o sobie \u2013 jak to okre\u015blasz \u2013 prosto w twarz, wi\u0119c kluczysz, markujesz, udajesz, \u017ce to niby inny kto\u015b, a nie twoja bezradno\u015b\u0107, suma twoich niedoskona\u0142o\u015bci, b\u0142\u0119d\u00f3w, lenistwa i braku silnej woli, a wi\u0119c jaka\u015b w twoim mniemaniu nieokre\u015blono\u015b\u0107 ci\u0119 atakuje, a j\u0105 mo\u017cesz przecie\u017c zlekcewa\u017cy\u0107&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Bezczelny\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Ty, tak. Nawet bardzo. Bo k\u0142amiesz sobie w \u017cywe oczy. Nawet przywyk\u0142e\u015b ju\u017c do w\u0142asnego oblicza w lustrze. To twoje codzienne, \u015bmieszne moralizowanie, przypominanie o uczciwo\u015bci i rzetelno\u015bci\u2026 Jeste\u015b w tym zakresie mistrzem. Trzeba du\u017co mie\u0107 za pazurami, \u017ceby tak genialnie oszukiwa\u0107 siebie samego. I to z niejak\u0105 fantazj\u0105!<\/p>\n<p>&#8211; Ale po co?<\/p>\n<p>&#8211; No, no w\u0142a\u015bnie. Bo tak\u0105 masz natur\u0119. Pokr\u0119tn\u0105 i sprzedajn\u0105. Potrafisz przekupi\u0107 samego siebie, oszuka\u0107 i w pole wyprowadzi\u0107. Jeste\u015b do tego stopnia zak\u0142amany, \u017ce sam sobie zap\u0142acisz za wymierzenie w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0105 policzka w twoj\u0105 po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce twarz!<\/p>\n<p>&#8211; Z podobna impertynencj\u0105 nigdy wcze\u015bniej si\u0119 nie spotka\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz? Ci\u0105gle si\u0119 w niej doskonalisz. Jeste\u015b ju\u017c mistrzem. Ale to nie koniec twoich mo\u017cliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Lekko unios\u0142em g\u0142ow\u0119, zsun\u0105\u0142em kaptur na ty\u0142 g\u0142owy. Ot, zwyk\u0142y odruch, cho\u0107 mo\u017ce tym razem spowodowany tym\u2026 pochlebstwem.<\/p>\n<p>&#8211; Dobra\u2026 &#8211; zatrzyma\u0142em si\u0119 i odwr\u00f3ci\u0142em w stron\u0119 siebie\u2026 &#8211; Hm\u2026 Dlaczego to\u2026 dlaczego tak\u2026 Dlaczego siak\u2026 Nagle, dzi\u015b, bez uprzedzenia, raptem postanowi\u0142em sam sobie m\u00f3wi\u0107 o sobie do siebie?<\/p>\n<p>Cisza\u2026 Krople z lubie\u017cnym chlupotem wpada\u0142y w ma\u0142e ka\u0142u\u017ce. Pierwsze gacki wyruszy\u0142y na nocne wira\u017ce.<\/p>\n<p>Nie zobaczy\u0142em siebie ani z lewej ani z prawej strony. Dostrzeg\u0142em, jak mi si\u0119 wydawa\u0142o oczy, kt\u00f3rych nie by\u0142o. Takie dziwne\u2026 By\u0142y z samej \u017arenicy, bezgranicznie g\u0142\u0119bokiej i przepastnej; z niej wy\u0142ania\u0142a si\u0119 bursztynowo-b\u0142\u0119kitna t\u0119cz\u00f3wka, zamkni\u0119ta bia\u0142\u0105 tward\u00f3wk\u0105, przechodz\u0105c\u0105 w mleczn\u0105 jak bielmo male\u0144k\u0105 rog\u00f3wk\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j\u2026 negatyw \u2013 wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce g\u0142os przemkn\u0105\u0142 przeze mnie\u2026<\/p>\n<p>A mo\u017ce to tylko wra\u017cenie d\u017awi\u0119kowe, z szumu mokrych li\u015bci, rozpadaj\u0105cych si\u0119 kropli deszczu, i mojego, przyspieszonego oddechu wyra\u017anie flirtuj\u0105cego z lekk\u0105, wieczorn\u0105 mg\u0142\u0105. Ostra i ciemna bry\u0142a falochronu tworzy\u0142a solidny fundament dla odleg\u0142ego jeszcze mola, na por\u0119czy kt\u00f3rego, jak mi si\u0119 wydawa\u0142o, siedzia\u0142y pokraczne mewy.<\/p>\n<p>&#8211; Te oczy\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Prawda? Widz\u0105 \u017cycie takim, jakie jest.<\/p>\n<p>&#8211; Co za bzdura! \u2013 odkrzykn\u0105\u0142em, s\u0142ysz\u0105c g\u0142os, kt\u00f3rego z siebie nie wyda\u0142em.<\/p>\n<p>Przed moimi oczami przesun\u0119\u0142a si\u0119 d\u0142o\u0144, pr\u00f3buj\u0105ca jakby przetrze\u0107, rozwia\u0107, odgarn\u0105\u0107 kurtyn\u0119 dziel\u0105c\u0105 mnie od\u2026 ode mnie?<\/p>\n<p>Najwyra\u017aniej zaczyna\u0142em si\u0119 irytowa\u0107. Nie przywyk\u0142em do takich psikus\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Bo nie sta\u0107 ci\u0119 na cho\u0107by chwil\u0119 refleksji. Idziesz bezwiednie przed siebie, bo tak id\u0105 wszyscy inni. Oni m\u00f3wi\u0105, \u017ce wierz\u0105, ty te\u017c albo, \u017ce w\u0105tpisz\u2026 To bez znaczenia. Co robisz, gdy czujesz g\u0142\u00f3d? Si\u0119gasz po jedzenie. A gdy czego\u015b lub o czym\u015b nic nie wiesz, nie masz pewno\u015bci, niedowierzasz, nie jeste\u015b przekonany? Nie pr\u00f3bujesz rozwia\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci, sprawdzi\u0107, przekona\u0107 si\u0119, zbada\u0107, zastanowi\u0107? Bo nie masz czasu, bo to nie ma sensu, bo jakie b\u0119dzie to mia\u0142o znaczenie? Nikt nie jest winny twojego losu. Brniesz we\u0144 bo cho\u0107 znasz zasady, nigdy nie post\u0119pujesz zgodnie z nimi.<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dzie wojna\u2026<\/p>\n<p>&#8211; B\u0119dzie.<\/p>\n<p>&#8211; Dlaczego?<\/p>\n<p>&#8211; Bo nie robi\u0119 nic, by jej zapobiec.<\/p>\n<p>&#8211; Ty?<\/p>\n<p>&#8211; A kim s\u0105 wszyscy? Zwielokrotnieniem mnie.<\/p>\n<p>&#8211; W pewnym sensie\u2026 Ale protestujemy.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, nawet walczymy. A wszystko podobne do strojenia instrument\u00f3w w orkiestrze przed wielkim koncertem. Chaos. A po nim \u2013 cisza. Bezradno\u015b\u0107. Czekanie\u2026 Jeden ruch dyrygenta robi z nami, co chce\u2026 On \u2013 nie my.<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c?<\/p>\n<p>&#8211; Ucisz t\u0119 wojenn\u0105 kanonad\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jak?<\/p>\n<p>&#8211; A jakie znasz sposoby?<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem\u2026<\/p>\n<p>&#8211; No tak, nie jeste\u015b w stanie my\u015ble\u0107 konstruktywnie. Zawsze emocjonalnie. A prawda jest prosta. Popatrz\u2026 Ilu by\u0142o w historii tyran\u00f3w? Kt\u00f3ry z nich osi\u0105gn\u0105\u0142 sukces? \u017baden. A jakie sprowadzi\u0142 nieszcz\u0119\u015bcia? Znasz cen\u0119 zniszczenia? A zyski?<\/p>\n<p>&#8211; Szale\u0144stwo!<\/p>\n<p>&#8211; Nie tra\u0107 zimnej krwi\u2026 A jak w pokojowym \u015bwiecie zmniejszy\u0107 populacj\u0119? Ka\u017cde nowe \u017cycie to jakby wyszarpanie kawa\u0142ka \u015bwiata. Nie ma \u017cycia bez \u017cycia. Widzisz inny spos\u00f3b by ochroni\u0107 ziemi\u0119 przed tob\u0105 samym? Nie. T\u0119 brudn\u0105 robot\u0119 kto\u015b robi za ciebie. Co jeden stworzy\u0142, drugi niweczy. I dzi\u0119ki temu trwa r\u00f3wnowaga. Wzgl\u0119dna, niestety coraz bardziej zagro\u017cona.<\/p>\n<p>&#8211; To pod\u0142e, to niegodne, to zbrodnicze!<\/p>\n<p>&#8211; Przed chwil\u0105 spojrza\u0142e\u015b w <strong>swoje<\/strong> oczy. S\u0105 odwrotno\u015bci\u0105\u2026 <strong>twoich<\/strong>. I tak te\u017c patrz\u0105 na wszystko, co dotychczas widzia\u0142e\u015b swoimi oczami. Wi\u0119c popatrz na siebie i \u015bwiat twoimi oczami. A zobaczysz wszystko inaczej, odmiennie, dok\u0142adnie odwrotnie ni\u017c dotychczas, gdy patrzy\u0142e\u015b przez swoje oczy. Nie, to nie \u017cadne sztuczki, to \u2013 jak mawiasz &#8211; real! Co jest wa\u017cne dla ciebie, sprowad\u017a do poziomu oboj\u0119tno\u015bci. To co lekcewa\u017cy\u0142e\u015b \u2013 po\u0142\u00f3\u017c na drugiej szali. Jest r\u00f3wnowaga? Jest\u2026 Zbawienny stan zerowy\u2026.<\/p>\n<p>Na skroni poczu\u0142em sp\u0142ywaj\u0105c\u0105 stru\u017ck\u0119 wody z ga\u0142\u0119zi, kt\u00f3r\u0105 tr\u0105ci\u0142em gwa\u0142townym ruchem g\u0142owy. Wilgo\u0107 sp\u0142yn\u0119\u0142a na szyj\u0119, obj\u0119\u0142a gard\u0142o ch\u0142odnym u\u015bciskiem.<\/p>\n<p>&#8211; Ale wspomnia\u0142em o tyranach\u2026 Ludzko\u015b\u0107 zawsze czeka\u0142a na proroka. On mia\u0142 oczy\u015bci\u0107 ziemi\u0119 z ca\u0142ego z\u0142a. On, kto\u015b, kiedy\u015b, gdzie\u015b, co\u015b? Doczeka\u0142e\u015b si\u0119 wybawiciela? Nie, nie powiedzia\u0142em zbawiciela. Wiem, wymienisz nawet kilku z nich, tylko co\u015bmy im zrobili? Oni pokazywali ci niebo. Tylko palcem. Gdzie\u015b, tam. Grozili piek\u0142em \u2013 r\u00f3wnie nie wiadomo, gdzie, mo\u017ce gdzie\u015b tam? Albo troch\u0119 bardziej w lewo, zaraz za tym zakr\u0119tem. A kto im o tym niebie powiedzia\u0142? No w\u0142a\u015bnie. Ten sam co wymy\u015bli\u0142 czy\u015bciec? Papie\u017cyna, kt\u00f3remu zabrak\u0142o kasy, wi\u0119c wymy\u015bli\u0142 czy\u015bciec, \u017ceby ludziom sprzedawa\u0107 odpusty?<\/p>\n<p>&#8211; To\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Nie ekscytuj si\u0119. Zacznij my\u015ble\u0107 trze\u017awo. Wi\u0119c owi tyrani gn\u0119bili i mordowali. Ci gn\u0119bieni i mordowani chcieli za wszelk\u0105 cen\u0119 dopa\u015b\u0107 tyrana. I tylko ziemia si\u0119 z tego cieszy\u0142a, bo z krwi ich wszystkich \u017cyciodajne soki czerpa\u0142a, na wiosn\u0119 wybuchaj\u0105c kwieciem i zapachami. Dzi\u015b jest podobnie. Jest tyran i stado baran\u00f3w. I one p\u00f3jd\u0105 tam, gdzie on ich poprowadzi. Tu rzuci bomb\u0119, tam zdetonuje granat, gdzie indziej wysadzi most w powietrze. A \u015bwiat b\u0119dzie protestowa\u0142, sprzeciwia\u0142 si\u0119, og\u0142asza\u0142 petycje, rezolucje i gro\u017aby. A on kawa\u0142ek ziemi twojej sobie odkroi, twoich bliskich na dugi koniec \u015bwiata wywiezie albo pomordowanych do rowu wrzuci i buldo\u017cerami \u0142adnie zasypie. A ty przyjdziesz, odkopiesz, zbadasz, opiszesz barbarzy\u0144skie czyny, ko\u015bci w pude\u0142ka w\u0142o\u017cysz, ziemi\u0105 ponownie przykryjesz i\u2026 i\u2026 i nic wi\u0119cej nie wsk\u00f3rasz.<\/p>\n<p>&#8211; Bo\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Bo &#8211; nie zaprzeczaj \u2013 nic nie jeste\u015b w stanie zrobi\u0107, powiesz. A mo\u017ce nie jeste\u015b tu po to, by cokolwiek robi\u0107? Mo\u017ce jeste\u015b po to, aby ci\u0119 zaora\u0107? A to czy protestujesz, grozisz to nie ma najmniejszego znaczenia. Bo to nie twoje przeznaczenie\u2026<\/p>\n<p>Stan\u0105\u0142em jak wryty. Ci\u015bnienie i puls osi\u0105gn\u0119\u0142y wielko\u015bci krytyczne. Ale nie mia\u0142em nic do powiedzenia, nie znalaz\u0142em argumentu, nie widzia\u0142em \u017cadnego obja\u015bnienia mojego losu.<\/p>\n<p>&#8211; Wyt\u0142umacz sobie \u2013 zacz\u0105\u0142em zn\u00f3w sobie perswadowa\u0107. \u2013 Wyt\u0142umacz\u2026 Ca\u0142y \u015bwiat, z ca\u0142\u0105 swoj\u0105 pot\u0119g\u0105, z nieokre\u015blon\u0105 wr\u0119cz moc\u0105 militarn\u0105\u2026 Co ten \u015bwiat zrobi\u0142 w obronie sobie? Nic. I nic nie zrobi. A ty b\u0119dziesz si\u0119 dalej oszukiwa\u0142, burzy\u0142, unosi\u0142 i wzdraga\u0142. Zbawicielami s\u0105 tyrani. Ratuj\u0105 \u015bwiat przed tob\u0105 zwielokrotnionym, niepowstrzymanym w rozmna\u017caniu, dewastuj\u0105cym \u015bwiat\u2026 Ale jaki z tego wniosek? \u017be niszcz\u0105c ciebie, \u015bwiat ratuje siebie. Bo to ty jeste\u015b agresorem, ty doprowadzasz \u015bwiat na kraw\u0119d\u017a zag\u0142ady a jedynym sposobem na powstrzymanie twojej si\u0142y niszczenia jest zniszczenie ciebie.<\/p>\n<p>Omal nie spad\u0142em ze schod\u00f3w. Poczu\u0142em, \u017ce kto\u015b chwyci\u0142 mnie za rami\u0119 i \u015bcisn\u0105\u0142 tak mocno, \u017ce a\u017c poczu\u0142em b\u00f3l.<\/p>\n<p>&#8211; Uwa\u017caj, dziadku! Krzywd\u0119 sobie zrobisz \u2013 czterech ros\u0142ych drab\u00f3w wchodzi\u0142o po schodach na taras promenady. Dobrotliwe u\u015bmiechy, wypr\u0119\u017cone torsy, rozpi\u0119te koszule mimo wyra\u017anego ch\u0142odu.<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam \u2013 wyb\u0105kn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Spoko. Mo\u017ce powiniene\u015b chodzi\u0107 z przewodnikiem albo o lasce?<\/p>\n<p>&#8211; A mo\u017ce z lask\u0105, he, he, hehe\u2026 \u0141atwiej utrzyma\u0107 r\u00f3wnowag\u0119. Nie zawsze spotkasz anio\u0142\u00f3w str\u00f3\u017c\u00f3w\u2026 na przepustce.<\/p>\n<p>Roze\u015bmiali si\u0119 serdecznie a m\u00f3j wybawca klepn\u0105\u0142 mnie w rami\u0119 d\u0142oni\u0105, kt\u00f3ra bez w\u0105tpienia by\u0142a wielko\u015bci mojej \u0142opatki.<\/p>\n<p>&#8211; Jeszcze raz dzi\u0119kuj\u0119. I przepraszam. Oby \u2013 do widzenia!<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Mokr\u0105 kurtk\u0119 powiesi\u0142em w korytarzu, na wieszaku. Rano by\u0142a sucha, ale na pod\u0142odze leniwie pr\u0119\u017cy\u0142a si\u0119 ka\u0142u\u017ca. Kurtka i\u2026 ka\u0142u\u017ca. Czym\u015b si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105? Jedna z drugiej, druga z pierwszej\u2026 Niby ta sama, a w innej postaci. Dzi\u015b to widz\u0119\u2026 Wod\u0119 zetr\u0119 szmatk\u0105, a co z kurtk\u0105? Musi poczeka\u0107 na nowy deszcz, wtedy wr\u00f3ci jej <em>alter ego.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><iframe title=\"anioly na przepustce 01\" width=\"1170\" height=\"658\" src=\"https:\/\/www.youtube.com\/embed\/fOFY9kCNGYQ?feature=oembed\" frameborder=\"0\" allow=\"accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture\" allowfullscreen><\/iframe><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pada\u0107 przesta\u0142o par\u0119 minut po sz\u00f3stej. Wyszed\u0142em na balkon. Pod p\u0142otem sta\u0142 ju\u017c zmierzch, w szeleszcz\u0105cej pelerynie. Szuka\u0142 kompana do spaceru. P\u00f3jd\u0119, przyjacielu, ale dzi\u015b jako\u015b mi z tob\u0105 nie po drodze. Wezm\u0119 tylko kurtk\u0119 z kapturem. Tak na wszelki wypadek. Akurat zapali\u0142y si\u0119 lampy. Na mokrych deskach promenady swingowa\u0142y refleksy \u015bwiate\u0142 przeciskaj\u0105cych si\u0119 przez [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":9865,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[85,343,84],"tags":[376,375],"class_list":["post-9864","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-post","category-przez-palce-2","category-wpis","tag-alter-ego","tag-anioly"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9864","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9864"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9864\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9875,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9864\/revisions\/9875"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9865"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9864"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9864"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9864"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}