{"id":9685,"date":"2022-09-25T12:15:59","date_gmt":"2022-09-25T10:15:59","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=9685"},"modified":"2022-09-30T17:10:10","modified_gmt":"2022-09-30T15:10:10","slug":"dredy-z-tasmy-radiowej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2022\/09\/25\/dredy-z-tasmy-radiowej\/","title":{"rendered":"Dredy z ta\u015bmy radiowej"},"content":{"rendered":"<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_success sc_infobox_closeable margin_left_medium\">\u2026I dok\u0142adnie jest tak jak piszesz: otworzysz sobie drzwi (tworzysz je my\u015bl\u0105, kt\u00f3ra manifestuje si\u0119 natychmiast) i tak otwierasz portal swojej przysz\u0142o\u015bci (nowej rzeczywisto\u015bci, nowej drogi) nazwij j\u0105, jak chcesz.<\/div>\n<blockquote><p>Hm\u2026 Ale czy <strong>On<\/strong> ju\u017c o tym wie?<\/p><\/blockquote>\n<p>Nawa kaplicy zwielokrotni\u0142a d\u017awi\u0119ki jednych, a po chwili drugich skrzypiec. Ludzie stali w milczeniu. Kto\u015b co\u015b szepn\u0105\u0142 drugiemu, inny, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie wszed\u0142, przesun\u0105\u0142 si\u0119 w stron\u0119 \u015bciany. Ledwie zauwa\u017calne kiwni\u0119cia g\u0142ow\u0105, dyskretny u\u015bcisk d\u0142oni. Zn\u00f3w si\u0119 spotykamy\u2026 Ostatni raz byli\u015bmy na pogrzebie\u2026 Nie, nie, tego \u017cegnali\u015bmy wcze\u015bniej. A, tak, masz racj\u0119\u2026<\/p>\n<p>Na \u015bcianach bocznych przed o\u0142tarzem &#8211; dwa ma\u0142e g\u0142o\u015bniczki. Kiedy\u015b by\u0142y bielusie\u0144kie. Przemek wyj\u0105\u0142 je z kartonu w moim gabinecie.<\/p>\n<p>&#8211; I co? Cacuszko? Najprawdziwsze JBL. Studio Control 1. Jak chcesz, przywioz\u0119 ci tak\u0105 park\u0119 nast\u0119pnym razem. Czarne czy bia\u0142e?\u2026<\/p>\n<p>G\u0142o\u015bniki mam do dzi\u015b. Przemek pojecha\u0142 do Warszawy raz jeszcze, po sprz\u0119t do nowego studia, kt\u00f3re tak dopieszcza\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Przenocuj \u2013 prosi\u0142em, gdy tu\u017c przed pierwsz\u0105 w nocy, po zako\u0144czeniu emisji wbieg\u0142 na jedenaste pi\u0119tro wie\u017cowca. &#8211; Rano pojedziesz, id\u017a do domu.<\/p>\n<p>&#8211; Jest w porz\u0105dku. Auto wypo\u017cyczone, musz\u0119 je odda\u0107 o czasie, wszystko wymierzone. Jest w porz\u0105dku, pogoda znakomita, masz co\u015b do mnie jeszcze? O czym\u015b pogada\u0107 z ch\u0142opakami w Warszawie, co\u015b b\u0119dziemy jeszcze od nich brali?<\/p>\n<p>Rano wbieg\u0142em po schodach na g\u00f3r\u0119, nie mog\u0105c doczeka\u0107 si\u0119 windy. W sekretariacie milcza\u0142o kilka os\u00f3b.<\/p>\n<p>&#8211; \u2026 Ko\u0142o O\u017carowa. Wraca\u0142 ju\u017c do Szczecina\u2026<\/p>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;background-color:#FFFFFO;\">W li\u015bcie napisa\u0142a\u015b: <em>i tak otwierasz portal swojej przysz\u0142o\u015bci\u2026<\/em> Te g\u0142o\u015bniki w kaplicy, ju\u017c poszarza\u0142e i prawd\u0119 powiedziawszy \u2013 nie wiem, czy w og\u00f3le jeszcze graj\u0105, zdaj\u0105 si\u0119 w jakim\u015b sensie przeczy\u0107 Twoim s\u0142owom. Dop\u00f3ki b\u0119d\u0105 tu wisia\u0142y a ja co jaki\u015b czas b\u0119d\u0119 tu jeszcze przychodzi\u0142, to zawsze b\u0119d\u0119 mia\u0142 Przemka w pami\u0119ci. Stoi w drzwiach owego portalu, o kt\u00f3rych piszesz i czeka na co\u015b lub kogo\u015b? Mo\u017ce na Ciebie, \u017ceby\u015b go przeprowadzi\u0142a?<\/div>\n<p>Korytarz na parterze przy Niedzia\u0142kowskiego 21 by\u0142 do\u015b\u0107 d\u0142ugi. I w swoisty spos\u00f3b akustyczny. M\u00f3j pok\u00f3j redakcyjny mie\u015bci\u0142 si\u0119 niemal na samym jego ko\u0144cu. \u0141atwo by\u0142o sklasyfikowa\u0107 ka\u017cdego, kto szed\u0142 tym korytarzem. Je\u015bli krok by\u0142 r\u00f3wny, spokojny, niezbyt energiczny \u2013 to wiedzia\u0142em, \u017ce idzie \u201esw\u00f3j\u201d, mo\u017ce kt\u00f3ry\u015b z koleg\u00f3w z Rozrywkowej, ale nie, oni zazwyczaj przychodzili par\u0119 minut po si\u00f3dmej rano. Wiele razy zastanawia\u0142em si\u0119, co dowcipnego mo\u017cna wymy\u015bli\u0107 o tej porze dnia? Je\u015bli krok by\u0142 niepewny, zatrzymywa\u0142 si\u0119 \u2013 zwiastowa\u0142 go\u015bcia, kt\u00f3ry czyta\u0142 tabliczki na mijanych drzwiach. Je\u015bli kroki bieg\u0142y \u2013 zapowiada\u0142y swojego, sp\u00f3\u017anionego na nagranie albo w drodze do studia lub gapy, kt\u00f3ra zapomnia\u0142a zabra\u0107 z biurka ta\u015bm\u0119 lub baterie do magnetofonu.<\/p>\n<p>W naro\u017cniku redakcji, pod oknem sta\u0142 st\u00f3\u0142 monta\u017cowy. Rano mo\u017cna by\u0142o montowa\u0107 \u201ena g\u0142o\u015bnik\u201d a nie w ciasnych i niewygodnych s\u0142uchawkach na uszach, by nie przeszkadza\u0107 kolegom.<\/p>\n<p>Spieszy\u0142em si\u0119 bardzo, bo ko\u0144czy\u0142em ci\u0119cie jakiego\u015b materia\u0142u na popo\u0142udnie. Zbyszek Nowek ju\u017c podjecha\u0142 swoj\u0105 szar\u0105 wo\u0142g\u0105 i mieli\u015bmy gna\u0107 do \u015awinouj\u015bcia. Lubi\u0142em z nim je\u017adzi\u0107. Mieli\u015bmy uk\u0142ad. Za Mostem D\u0142ugim zamieniali\u015bmy si\u0119 miejscami. Dusi\u0142em peda\u0142 wo\u0142gi i urz\u0105dzali\u015bmy gonitwy z innymi wo\u0142gami.<\/p>\n<p>&#8211; O, rybacy jad\u0105 \u2013 komentowaliby\u015bmy mijane auta, rozpoznaj\u0105c tablice i kolor s\u0142u\u017cbowego auta dyrektora tej czy innej firmy. \u2013 A, patrz, to kto\u015b z komitetu. Czy\u017cby\u015bmy nie wiedzieli o czym\u015b wa\u017cnym, co odbywa si\u0119 dzi\u015b w \u015awinouj\u015bciu?<\/p>\n<p>Nie ma ju\u017c tych zakr\u0119t\u00f3w przy rozje\u017adzie na Chociwel, gdzie znaki nakazywa\u0142y zmniejszenie pr\u0119dko\u015bci do 50 km\/godz. W s\u0142u\u017cbowych wo\u0142gach, w tym miejscu autostrady licznik pr\u0119dko\u015bci jakby si\u0119 zacina\u0142 na 110 kilometrach na godzin\u0119 i nie my\u015bla\u0142, aby zej\u015b\u0107 ni\u017cej. Na ostatnim zakr\u0119cie, gdzie droga ju\u017c si\u0119 prostowa\u0142a na \u015awinouj\u015bcie, auta dar\u0142y opony niemi\u0142osiernie. Nikt &#8211; ani prowadz\u0105cy, ani pasa\u017cerowie \u015bcigaj\u0105cych si\u0119 aut nie patrzyli\u015bmy na siebie. Wzrok wbity w horyzont i milimetrowe, wolne, dostojne mijanie pojazdu sun\u0105cego prawym pasem wyzwala\u0142o adrenalin\u0119 jak nad denaturowym palnikiem p\u0119cznia\u0142a cukrowa wata.<\/p>\n<p>Montuj\u0119 wi\u0119c&#8230; Pi\u0119kny poranek. S\u0142ysz\u0119 \u2013 korytarzem id\u0105 dwie osoby. Nier\u00f3wny krok, charakterystyczny g\u0142os zast\u0119pcy naczelnego, Waldemara Makarenki. Drzwi otworzy\u0142y si\u0119 do po\u0142owy, ale na tyle szeroko, \u017ce do redakcji wsun\u0105\u0142 si\u0119 jaki\u015b chudzielec, lekko przygarbiony, z wyra\u017anym wytrzeszczem oczu.<\/p>\n<p>&#8211; Tu kolega wszystko panu wyt\u0142umaczy, powie co i jak. Dogadacie si\u0119. A ja jutro wpadn\u0119 \u2013 spojrza\u0142 na mnie, marszcz\u0105c porozumiewawczo czo\u0142o.<\/p>\n<p>Zdzichu sta\u0142 przy drzwiach z min\u0105 dziecka we mgle, kt\u00f3re ani na chwil\u0119 nie potrafi\u0142o uwolni\u0107 si\u0119 od my\u015bli: co by tu mo\u017cna by\u0142o fajnego zrobi\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 sko\u0144czy\u0107 monta\u017c. Rozumiem, \u017ce chcesz tu pracowa\u0107? Siadaj i patrz. Tu jest pocz\u0105tek wyrazu. S\u0142yszysz? \u2013 przesuwam ta\u015bm\u0119 przed g\u0142owic\u0105 magnetofonu monta\u017cowego, wzmacniam ods\u0142uch. \u2013 Tniesz g\u0142\u00f3wnie na twardych, ale przed sycz\u0105cymi zawsze zostawiasz odrobin\u0119 przygotowania artykulacyjnego. Jak si\u0119 wprawisz, b\u0119dziesz ci\u0105\u0142 w \u015brodku wyrazu, je\u015bli rozm\u00f3wca, jak ten m\u00f3j &#8211; ci\u0105gle powtarza jaki\u015b wyraz. Nikt si\u0119 nie zorientuje, \u017ce tu by\u0142o ci\u0119cie. I nie zapominaj o oddechu, bo wyjdzie ci animacja, katarynka, jaki\u015b deliryczny potok s\u0142\u00f3w. Rozumiesz? Co sko\u0144czy\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>&#8211; AR \u2013 us\u0142ysza\u0142em jakby nieco wyl\u0119knione, gard\u0142owe chrapni\u0119cie.<\/p>\n<p>&#8211; Musisz obni\u017cy\u0107 g\u0142os, popracuj przepon\u0105.<\/p>\n<p>Zdzichu chyba przykucn\u0105\u0142 przy stole monta\u017cowym. Je\u015bli pami\u0119tam, podni\u00f3s\u0142 \u015bcinki, kr\u00f3tkie paski ta\u015bmy magnetofonowej z usuni\u0119tymi fragmentami wypowiedzi mojego rozm\u00f3wcy. To tu jest ta magia? Ja chyba te\u017c tak my\u015bla\u0142em, gdy pierwszy raz patrzy\u0142em na czary radiowego monta\u017cu.<\/p>\n<p>Pobiegli\u015bmy do studia przy Wojska Polskiego. T\u0119 drog\u0119 radiowiec szczeci\u0144ski w latach 70. XX wieku \u2013 bywa\u0142o \u2013 pokonywa\u0142 kilka razy dziennie. Dzi\u015b dostrzegam w tej niedogodno\u015bci pewn\u0105 warto\u015b\u0107 dodatni\u0105. Biegn\u0105c z komentarzem wystukanym na maszynie lub felietonem r\u0119cznie napisanym na odwrotnej stronie jakiej\u015b zadrukowanej wcze\u015bniej kartki papieru mo\u017cna by\u0142o \u00f3w tekst raz jeszcze przemy\u015ble\u0107, wystylizowa\u0107. Ale widnia\u0142a ju\u017c na niej akceptacja szefa i parafa cenzora, a wi\u0119c w tek\u015bcie nie mo\u017cna by\u0142o nawet przecinka pogrubi\u0107. Kilka razy zdarzy\u0142o mi si\u0119 z\u0142ama\u0107 t\u0119 zasad\u0119. Zawsze z konsekwencjami.<\/p>\n<p>Oczywi\u015bcie, nie pami\u0119tam, czy zabra\u0142em Zdzicha do studia, bo mia\u0142em jakie\u015b wej\u015bcie na \u017cywo, a mo\u017ce by\u0142o to tylko przekazanie nagrania po \u0142\u0105czach do Warszawy? Do\u015b\u0107, \u017ce w ci\u0105gu godziny, mo\u017ce dw\u00f3ch m\u00f3g\u0142 zorientowa\u0107 si\u0119 w rutynie roboty radiowej.<\/p>\n<p>&#8211; Rano meldujesz si\u0119 tu o pi\u0105tej. Autem jedziemy w g\u00f3r\u0119 rzeki\u2026<\/p>\n<p>Mog\u0142o to by\u0107 w maju\u2026 M\u0142odzie\u017c ZSMP lub studenci p\u0142yn\u0119li statkiem bia\u0142ej floty w d\u00f3\u0142 rzeki, na jak\u0105\u015b manifestacj\u0119 patriotyczn\u0105. Mia\u0142em przygotowa\u0107 reporta\u017c z tego rejsu.<\/p>\n<p>Na pok\u0142adzie gwar, mn\u00f3stwo pi\u0119knych dziewczyn, atmosfera maj\u00f3wki.<\/p>\n<p>&#8211; Trzymaj \u2013 wcisn\u0105\u0142em Zdzichowi mikrofon do r\u0119ki. \u2013 Od kt\u00f3rych zaczynasz?<\/p>\n<p>Patrzy\u0142 na mnie jak kosmita. Pewnie pierwszy raz w \u017cyciu trzyma\u0142 w r\u0119ce mikrofon.<\/p>\n<p>&#8211; Zapytasz te trzy, tam, te, kt\u00f3re staj\u0105 przy relingu i spogl\u0105daj\u0105 w nasz\u0105 stron\u0119. Sk\u0105d przyjecha\u0142y, czym si\u0119 zajmuj\u0105, jak im si\u0119 tu podoba? Rozumiesz, zapami\u0119tasz? Taka og\u00f3lna gadka. To aktywistki, zaznajomione z mikrofonem, b\u0119d\u0105 wiedzia\u0142y co powiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Lekko pchn\u0105\u0142em go dotykaj\u0105c ramienia, \u017ceby odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 twarz\u0105 do roze\u015bmianych dziewczyn. Chudzielec, z rozwianym w\u0142osem, chyba kwiecistym fularem nazbyt wystaj\u0105cym z rozpi\u0119tej koszuli i torb\u0105 sk\u00f3rzan\u0105 na d\u0142ugim pasku, na lewym ramieniu&#8230; Sta\u0142 jak \u017curaw uniesiony nad wiejsk\u0105 studni\u0105 i ani my\u015bla\u0142 post\u0105pi\u0107 kroku w prz\u00f3d.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u017a\u017ce!<\/p>\n<p>Patrzy\u0142 dziewczynom w oczy i magnetyzowa\u0142 u\u015bmiechem. Mia\u0142 w sobie, w wyrazie twarzy taki znak zapytania: no i co dalej?<\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam o czym i jak d\u0142ugo rozmawia\u0142 z tymi dziewczynami, do\u015b\u0107, \u017ce zatrzyma\u0142em magnetofon, wyj\u0105\u0142em mu mikrofon z r\u0119ki i sam zacz\u0105\u0142em nagrywa\u0107 rozmowy z innymi uczestnikami rejsu, bo Zdzichu do ko\u0144ca podr\u00f3\u017cy mia\u0142 trudno\u015bci z wydostaniem si\u0119 z kr\u0119gu dope\u0142nianego kolejnymi aktywistkami ruchu m\u0142odzie\u017cowego.<\/p>\n<p>Red. Makarenko, jak zapowiedzia\u0142, pojawi\u0142 si\u0119 dzie\u0144, dwa p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n<p>&#8211; Nada si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, ale musi je\u017adzi\u0107 z technikiem. Za bardzo przywi\u0105zuje si\u0119 do rozm\u00f3wczy\u0144 i nie pilnuje mikrofonu.<\/p>\n<p>&#8211; No, tak my\u015bla\u0142em\u2026<\/p>\n<p>Zdzichu trafi\u0142 do redakcji rolnej. Powstawa\u0142y wtedy wielkie szklarnie na Gumie\u0144cach, mieli\u015bmy og\u00f3rkami i pomidorami spacyfikowa\u0107 Berlin i Kopenhag\u0119. Rozkwita\u0142y Barzkowice, a wielkoprzemys\u0142owe rolnictwo nale\u017ca\u0142o godnie prezentowa\u0107 na radiowej antenie.<\/p>\n<p>Jego niezwyk\u0142a \u0142atwo\u015b\u0107 w nawi\u0105zywaniu kontakt\u00f3w, zjednywaniu rozm\u00f3w i znajomo\u015b\u0107 dziedziny sprawi\u0142y, \u017ce Zbyszek Bienioszek, od lat zmagaj\u0105cy si\u0119 praktycznie sam z tematyk\u0105 roln\u0105 na szczeci\u0144skiej antenie m\u00f3g\u0142 poczu\u0107 wyra\u017ane wsparcie. Obaj r\u00f3\u017cnili si\u0119 zasadniczo w podej\u015bciu do tematyki rolnej i chyba do \u017cycia tak\u017ce. Zdzichu by\u0142 w pewien spos\u00f3b niecierpliwy. Znaj\u0105c si\u0119 na rzeczy, wtr\u0105ca\u0142 si\u0119 w wypowied\u017a rozm\u00f3wcy dopowiadaj\u0105c za niego rozpocz\u0119t\u0105 my\u015bl. Cz\u0119sto stosowa\u0142 r\u00f3wnowa\u017cniki zda\u0144 wymagaj\u0105ce jedynie potwierdzenia lub zaprzeczania przez jego rozm\u00f3wc\u0119 jakiej\u015b tezy lub pogl\u0105du. Wiedzia\u0142 o czym z tymi wszystkimi lud\u017ami i jak, rozmawia\u0107.<\/p>\n<p>Organizowane w\u00f3wczas okresowe oceny pracy dziennikarzy na kolegiach redakcyjnych by\u0142y do\u015b\u0107 wnikliw\u0105 analiz\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci danego autora. Wreszcie pad\u0142o na Zdzicha. W gabinecie naczelnego, na pierwszym pi\u0119trze, ci\u0105gle przy Niedzia\u0142kowskiego 21, Alina G\u0142owacka recenzowa\u0142a post\u0119py adepta Zdzis\u0142awa.<\/p>\n<p>Tak, siak, owak, tu, tam, jako tako.<\/p>\n<p>&#8211; Podsumowuj\u0105c \u2013 nasz m\u0142ody kolega rozmawia z ch\u0142opem jak r\u00f3wny z r\u00f3wnym \u2013 zako\u0144czy\u0142a swoj\u0105 ocen\u0119.<\/p>\n<p>Je\u015bli ktokolwiek cokolwiek z jej oceny zapami\u0119ta\u0142, to bez w\u0105tpienia to w\u0142a\u015bnie zdanie. Zrazu niekt\u00f3rzy mieli problem, jak zinterpretowa\u0107 owo podsumowanie? Wkr\u00f3tce okaza\u0142o si\u0119, \u017ce trafi\u0142 si\u0119 naszej redakcji cz\u0142owiek, kt\u00f3ry wiedzia\u0142 z kim i o czym w kwestiach rolnych rozmawia\u0107. Bez tajemnic. I z najwy\u017csz\u0105 znajomo\u015bci\u0105 rzeczy.<\/p>\n<p>Kolegowali\u015bmy si\u0119. Ot, tak, zwyczajnie.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia przyszed\u0142 do naszej redakcjio pani Marii, po ich powrocie z nart.<\/p>\n<p>&#8211; Jak by\u0142o?<\/p>\n<p>&#8211; Kr\u00f3tko.<\/p>\n<p>&#8211; Jad\u0119 za tydzie\u0144, ale nie mam jeszcze but\u00f3w<\/p>\n<p>&#8211; Jaki nosisz rozmiar?<\/p>\n<p>Za chwil\u0119 przyni\u00f3s\u0142 mi swoje nordiki. Dorzuci\u0142 byty po\u015bniegowe i znakomite ocieplacze. W tamtych latach takie spodnie to rzecz nieosi\u0105galna! Do dzi\u015b wisz\u0105 w mojej szafie. W nich ruszy\u0142em niebawem za ko\u0142o podbiegunowe.<\/p>\n<p>Po tym, jak obj\u0105\u0142em kierowanie Redakcj\u0105 Informacji, tu\u017c przed stanem wojennym, cz\u0119sto prosi\u0142em Zdzicha o materia\u0142y do Studia Ba\u0142tyk. On, niezawodnie i nieustannie podrzuca\u0142 jakie\u015b rolne \u201emicha\u0142y\u201d.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, fajnie m\u00f3wi\u0105, to mo\u017ce by\u0107 ciekawe dla ludzi. A na jutro dam ci porady ogrodnicze, chyba, \u017ce wolisz co\u015b z Kamienia, bo jad\u0119 na zjazd mleczarzy.<\/p>\n<p>Obaj, z Zbyszkiem Bienioszkiem zasilali nas, Studio Ba\u0142tyk klangorem odlatuj\u0105cych ptak\u00f3w, wiadomo\u015bciami o nowalijkach, sukcesach \u017cniwiarzy, rolniczych zwyczajach, mechanizacji, darciu pierza czy festiwalowymi przebojami z pyrzyckiego festiwalu zespo\u0142\u00f3w folklorystycznych.<\/p>\n<p>Bywa\u0142o, spotykali\u015bmy si\u0119 w cudownej werandzie bienioszkowej drewnianej willi przy Wincentego Pola, gdzie popijali\u015bmy ma\u015blank\u0119 lub kefir z Kamienia Pomorskiego od prezesa Pa\u0144czaka albo przy Samosierry, delektuj\u0105c si\u0119 s\u0119kaczem pani Marii.<\/p>\n<p>W 2005, mo\u017ce rok wcze\u015bniej lub p\u00f3\u017aniej poszed\u0142em do radia z pro\u015bb\u0105 o zgod\u0119 na dost\u0119p do moich materia\u0142\u00f3w archiwalnych oraz pomys\u0142em, kt\u00f3ry do dzi\u015b bardzo mnie uwiera. Zaproponowa\u0142em dw\u00f3m prezesom lokalnego radia, \u017ce wsp\u00f3lnie z kolegami z mojego pokolenia dopiszemy ci\u0105g dalszy do audycji, kt\u00f3re realizowali\u015bmy przez ostatnie 30-40 lat. Po p\u00f3\u0142nocy, gdy z g\u0142o\u015bnika p\u0142ynie mniej lub bardziej przypadkowa muzyka \u2013 odtworzymy stary reporta\u017c, zapytamy s\u0142uchaczy, co wiedz\u0105 o omawianym w tej archiwalnej audycji problemie, jak zako\u0144czy\u0142a si\u0119 sprawa, bulwersuj\u0105ca nas przed laty? Dla wielu s\u0142uchaczy m\u00f3g\u0142by to by\u0107 magiczny moment, bo us\u0142yszeliby g\u0142os nie\u017cyj\u0105cego ojca, zapomnianego kolegi czy ludzi, o kt\u00f3rych czyta si\u0119 dzi\u015b w podr\u0119cznikach historii.<\/p>\n<p>&#8211; To ja bym ci da\u0142 od razu&#8230; Albo, nie, wiesz co, zrobimy tak\u2026<\/p>\n<p>Przypadkiem (?) spotkany w rozg\u0142o\u015bni Zdzichu ju\u017c startowa\u0142, ju\u017c rozwija\u0142 skrzyd\u0142a, porwany moim pomys\u0142em, ju\u017c lecia\u0142, a wraz z nim ta przewieszona przez rami\u0119 jego sk\u00f3rzana torba\u2026<\/p>\n<p>Pomys\u0142 nie uskrzydli\u0142 szef\u00f3w nowego radia. A rzecz chcieli\u015bmy robi\u0107 bez honorari\u00f3w, dla idei. Nied\u0142ugo potem miliony kilometr\u00f3w starych ta\u015bm z audycjami wyl\u0105dowa\u0142y w \u015bmietniku.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz co &#8211; Zbyszek Szubi\u0144ski, te\u017c z redakcji rolnej, kt\u00f3ry ze Zdzichem pracowa\u0142 przez wiele lat opowiada\u0142 mi pewnego dnia, \u2013 serce si\u0119 kroi\u0142o, jak patrzy\u0142em na te pe\u0142ne ludzkich historii \u015bcinki, fruwaj\u0105ce na wietrze\u2026 Do wielkich kontener\u00f3w wyrzucano ca\u0142e archiwum.<\/p>\n<p>Wiele materia\u0142\u00f3w zapisano na dysku komputera, ale \u2013 zawodna najnowsza technika, pozbawiona kontroli i nadzoru sprawi\u0142a wiele niemi\u0142ych niespodzianek. Ostatnio znalaz\u0142em \u017ale zdigitalizowane moje materia\u0142y z np. wywiad z uczestnikiem pami\u0119tnych za\u015blubin Polski z morzem w 1920 roku. Usterki nie do naprawienia. A ta\u015bma \u017ar\u00f3d\u0142owa \u2013 na \u015bmietniku.<\/p>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;background-color:#FFFFFO;\">Wczoraj tu\u017c przed pogrzebem Zdzicha musia\u0142em zatrzyma\u0107 si\u0119 w ekoporcie. W jednym z pojemnik\u00f3w zauwa\u017cy\u0142em ko\u0142tuny profesjonalnej ta\u015bmy radiowej, g\u0142\u00f3wnie firmy BASF. W latach 70. \u2013 skarb i rarytas. Wbi\u0142em d\u0142o\u0144 w ten kokon, jak w \u00f3w portal, o kt\u00f3rym mi piszesz. C\u00f3\u017c za dziwne uczucie: \u015bmietnik, ja w drodze na cmentarz, na pogrzeb radiowca, z d\u0142oni\u0105 po \u0142okie\u0107 wbit\u0105 we wspomnienia, wywo\u0142ane dreadami ta\u015bmy magnetofonowej, oplataj\u0105cej moje przedrami\u0119\u2026 Ekoport, ten, kt\u00f3ry mie\u015bci si\u0119 kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w od Samoserry\u2026 Przypadek?\u00a0<\/div>\n<p>Kolejny raz\u2026 jaki\u015b jubileusz, mo\u017ce bankiet\u2026 Sporo ludzi a my dwaj jak wie\u017ce triangulacyjne zamykaj\u0105ce pewne epoki dostrzegli\u015bmy si\u0119 ponad g\u0142owami innych.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, mam teraz troch\u0119 dalej, rzadziej bywam w radiu, bo mieszkamy z Ma\u0142go\u015bk\u0105 w \u2026<\/p>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;background-color:#FFFFFO;\">C\u00f3\u017c za przypadek! Przypadek? W tej miejscowo\u015bci jak\u017ce cz\u0119sto zatrzymywa\u0142em si\u0119 w drodze do Bremy lub na trasie do Holandii. Mieszka\u0142 tam, w domku jak z piernika m\u00f3j kolega, niegdysiejszy szef breme\u0144skiej rozg\u0142o\u015bni radiowej\u2026 Cz\u0119sto zatrzymywa\u0142em si\u0119 u niego na dzie\u0144, dwa.<\/div>\n<p>Wracam do Twojego listu\u2026 Jak widzisz \u2013 drogi naszych ze Zdzichem portali \u2013 je\u015bli rozumiem Twoj\u0105 terminologi\u0119 \u2013 zn\u00f3w i zn\u00f3w si\u0119 krzy\u017cowa\u0142y.<\/p>\n<p>Przypominam sobie coraz dok\u0142adniej t\u0119 rozmow\u0119 na przyj\u0119ciu\u2026 M\u00f3wili\u015bmy o trasie, stacjach benzynowych, czasie przejazdu\u2026 A dzi\u015b, pisz\u0105c te s\u0142owa, ja widz\u0119 Ma\u0142gosi\u0119, na moim bujanym fotelu, w moim mieszkania na Ksi\u0105\u017c\u0105t Pomorskich. Rok 1982. Nie mia\u0142em wtedy telefonu. Um\u00f3wili\u015bmy si\u0119, \u017ce przyjedzie do mnie z wiadomo\u015bciami, prosto z sali porodowej.<\/p>\n<p>&#8211; No, masz syna. Tak jak chcia\u0142e\u015b, wszystko przebieg\u0142o w porz\u0105dku.<\/p>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;background-color:#FFFFFO;\">Zauwa\u017c, prosz\u0119\u2026 Kolejne skrzy\u017cowanie. Kolejny los w tym portalowym k\u0142\u0119bowisku?<\/div>\n<p>Mo\u017ce ze Zdzichem poznali si\u0119 podczas tamtego, pami\u0119tnego rejsu? Mo\u017ce p\u00f3\u017aniej? Bo nasza doktor Ma\u0142gosia jest niezwykle medialn\u0105 osob\u0105. Bardzo lubi\u0142em spotyka\u0107 si\u0119 z ni\u0105 w studiu, odwiedza\u0107 j\u0105 w mie\u015bcie. \u015awietna rozm\u00f3wczyni. Pracowa\u0142a w zespole prof. R\u00f3\u017cewickiego, w owym czasie \u2013 wybitnego specjalisty w sprawach powik\u0142anych przypadk\u00f3w. To chyba pani Maria mnie o\u015bmieli\u0142a i pierwszy raz z Ma\u0142gosi\u0105 um\u00f3wi\u0142a w poza radiowej sprawie. Ta, z tym swoim najbardziej na \u015bwiecie serdecznym u\u015bmiechem (nikt nie u\u015bmiecha si\u0119 tak jak Ona) tak pokierowa\u0142a swoim szefem i jego klinik\u0105, \u017ce niebawem spe\u0142ni\u0142o si\u0119 moje marzenie. Profesor kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105, \u017ce nie, a Ma\u0142gosia te\u017c kiwa\u0142a, ale, \u017ce tak.<\/p>\n<p>Po latach spotkali\u015bmy si\u0119 w Remedium, gdy ju\u017c wyjecha\u0142a z miasta, na drugi brzeg Odry. Przegadali\u015bmy wiele kwadrans\u00f3w.<\/p>\n<p>W minionym tygodniu spotkali\u015bmy si\u0119 zn\u00f3w, ale bez s\u0142\u00f3w, w jak\u017ce nieoczekiwanych okoliczno\u015bciach. Zdzichu patrzy\u0142 na nas z czarno-bia\u0142ej fotografii.<\/p>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;background-color:#FFFFFO;\">M\u00f3wi\u0119 Ci o tym wszystkim tak d\u0142ugo i w miar\u0119 szczeg\u00f3\u0142owo, bo nie sadz\u0119, by \u2013 jak napisa\u0142a\u015b \u2013 mo\u017cna by\u0142o ot tak, po prostu otworzy\u0107 <em>portal swojej przysz\u0142o\u015bci (nowej rzeczywisto\u015bci, nowej drogi)\u2026<\/em> Mo\u017ce ta regu\u0142a dzia\u0142a wobec pewnej grupy ludzi, ale czy wszystkich? Czy te nowe drogi nie doprowadz\u0105 nas ponownie do sobie? Przecie\u017c to niedorzeczne\u2026 Dlaczego komu\u015b mia\u0142oby zale\u017ce\u0107, aby ludzie, kt\u00f3rzy tutaj \u017cywili do siebie wyra\u017an\u0105 sympati\u0119 nie mieliby si\u0119 ju\u017c nigdy spotka\u0107 tam? Szczeg\u00f3lnie tam\u2026 No, prosz\u0119 Ci\u0119\u2026 Gdyby tak mia\u0142o by\u0107, to co\u015b jest nie tak tam u Ciebie\u2026<\/p>\n<p>W innym li\u015bcie, kilka dni temu, 10 wrze\u015bnia 2022 napisa\u0142a\u015b: <em>\u017cycie zbudowane jest z tej samej substancji co sen\u2026<\/em> Odwo\u0142ujesz si\u0119 do wielkiej literatury. Pr\u00f3bujesz dowodzi\u0107 prawdziwo\u015bci tej tezy\u2026<\/p>\n<p>Stop. Ale czym jest sen\u2026 Je\u015bli \u017cycie jest z tej samej materii to dlaczego wyodr\u0119bniasz je, nadajesz status pewnej autonomii?<\/p>\n<p>Czysta demagogia\u2026 Sofizmaty! Z \u017celaza mo\u017cesz zrobi\u0107 tylko co\u015b \u017celaznego, a z drewna trudno wydmucha\u0107 kryszta\u0142owy puchar. Chcesz mi wm\u00f3wi\u0107, \u017ce \u2013 przepraszam za jeden z najwi\u0119kszych bana\u0142\u00f3w \u015bwiata &#8211; \u017cycie jest jakim\u015b snem? Tautologia? Wci\u0105gasz mnie w intelektualn\u0105 albo kuglarn\u0105 przepa\u015b\u0107, w kt\u00f3rej spadam albo si\u0119 wznosz\u0119, ale nie wiem: w d\u00f3\u0142 czy w g\u00f3r\u0119? \u017byczy\u0142bym sobie wi\u0119cej \u0142adu i sk\u0142adu w nast\u0119pnych listach&#8230;<\/div>\n<p>Zn\u00f3w odezwa\u0142y si\u0119 skrzypce. Rozejrza\u0142em si\u0119 wok\u00f3\u0142. Nie by\u0142o chyba nikogo z tamtych lat, z naszych radiowych pocz\u0105tk\u00f3w. Mo\u017ce dwie osoby, w tym jedn\u0105 z nich by\u0142em ja sam.<\/p>\n<p>Przykro&#8230; Ale widzia\u0142em ludzi, kt\u00f3rzy przyszli tu, bo prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, oni ju\u017c nie wiedz\u0105 dok\u0105d i\u015b\u0107. Pr\u00f3buj\u0105 z\u0142apa\u0107 jaki\u015b \u015bwietlny \u015blad przesz\u0142o\u015bci, kt\u00f3r\u0105 gdzie\u015b zgubili. Byli w kaplicy dla siebie samych, skot\u0142owani, jak owa ta\u015bma magnetofonowa na wysypisku, nie widz\u0105cy wtedy i dzi\u015b drzwi do ich portalu?<\/p>\n<p>Wyja\u015bnisz ten fenomen?<\/p>\n<p>Pozdrawiam Ci\u0119 i do nast\u0119pnego listu\u2026<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Hm\u2026 Ale czy On ju\u017c o tym wie? Nawa kaplicy zwielokrotni\u0142a d\u017awi\u0119ki jednych, a po chwili drugich skrzypiec. Ludzie stali w milczeniu. Kto\u015b co\u015b szepn\u0105\u0142 drugiemu, inny, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie wszed\u0142, przesun\u0105\u0142 si\u0119 w stron\u0119 \u015bciany. Ledwie zauwa\u017calne kiwni\u0119cia g\u0142ow\u0105, dyskretny u\u015bcisk d\u0142oni. Zn\u00f3w si\u0119 spotykamy\u2026 Ostatni raz byli\u015bmy na pogrzebie\u2026 Nie, nie, tego \u017cegnali\u015bmy wcze\u015bniej. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":9689,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[369,85,84],"tags":[269],"class_list":["post-9685","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-listy-bez-adresata","category-post","category-wpis","tag-radio"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9685","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9685"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9685\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9744,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9685\/revisions\/9744"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9689"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9685"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9685"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9685"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}