{"id":6910,"date":"2021-03-13T12:54:10","date_gmt":"2021-03-13T11:54:10","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=6910"},"modified":"2022-06-04T21:00:12","modified_gmt":"2022-06-04T19:00:12","slug":"dwie-cegly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2021\/03\/13\/dwie-cegly\/","title":{"rendered":"Dwie ceg\u0142y"},"content":{"rendered":"<p>&nbsp;<\/p>\n<h1>Dwie ceg\u0142y<\/h1>\n<p>Tr\u0105d. Tr\u0119dowaci\u2026<\/p>\n<p>Odtr\u0105ceni, osamotnieni. Inni. Nie tacy jak my. Gro\u017ani. Wrodzy. Ksi\u0105dz na religii opowiada\u0142 o dziurach w ciele, o odpadaj\u0105cych wargach, poranionych do ko\u015bci ramionach.<\/p>\n<p>&#8211; Kara Bo\u017ca\u2026 &#8211; grzmia\u0142 p\u00f3\u0142g\u0142osem.<\/p>\n<p>Wrz\u00f3d. Sk\u0105d si\u0119 bierze? Czy boli? Mo\u017cna go dosta\u0107 od patrzenia? Mo\u017cna! A strup? Ciemno bursztynowa, taka troch\u0119 lakowa pow\u0142oka na kolanie, rozbitym po upadku z roweru albo jak zastyg\u0142a lawa krwi buzuj\u0105cej w cherlawym cia\u0142ku, tak spragnionym biegania za pi\u0142k\u0105.<\/p>\n<p>W tajnej ch\u0142opakowej &#8222;bazie&#8221;, za pozbawionym jeszcze zieleni chaszczowiskiem, wykuwa\u0142a si\u0119 nasza wiedza o \u015bwiecie, jego dziwach, dlaczego jednak tak cz\u0119sto zabarwiona strachem, groz\u0105, grzeszno\u015bci\u0105?<\/p>\n<p>&#8211; Uwa\u017caj, bo umrzesz! Nie podchod\u017a! Moja mama m\u00f3wi\u0142a, \u017ce od tej wody sk\u00f3ra schodzi z r\u0119ki i wida\u0107 mi\u0119so\u2026<\/p>\n<p>Gromadka bezradnych bardziej, ni\u017c przera\u017conych dzieciak\u00f3w sta\u0142a w \u015bniegowej bryi, wpatrzona w ten\u2026<\/p>\n<h2>kran<\/h2>\n<p>&#8211; Mama m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to woda z piek\u0142a\u2026<\/p>\n<p>Kran wystawa\u0142 z ziemi na s\u0105siednim podw\u00f3rku, na kt\u00f3re nigdy w\u0142a\u015bciwie nikt nie przychodzi\u0142. Tu nie by\u0142o wolno krzycze\u0107, gra\u0107 w pi\u0142k\u0119, biega\u0107. Bo tu sta\u0142\u2026 kran.\u00a0W obj\u0119ciu obrzydlistwa z gnij\u0105cych szmat, gumowych d\u0119tek czy filcowych wymiocin wyrwanych z poszarpanych fufajek.<\/p>\n<p>Patrzyli na tr\u0119dowate, ostrupia\u0142e mrozem kraw\u0119dzie desek. Szare, sine, brunatne i bia\u0142e wst\u0119gi ple\u015bni oraz grzyb\u00f3w na drewnie spuchni\u0119tym od zimna by\u0142y w gruncie rzeczy r\u00f3wnie frapuj\u0105ce jak wzory w tekturowym kalejdoskopie, przekr\u0119canym po tysi\u0105c razy przed okiem nakierowanym na s\u0142o\u0144ce. Wtedy kolory barwnych szkie\u0142ek by\u0142y takie \u017cywe, l\u015bni\u0105ce. I radosne!<\/p>\n<h2>Rafa\u0142<\/h2>\n<p>Nikt nie wiedzia\u0142, jak si\u0119 nazywali? Ka\u017cdy m\u00f3wi\u0142 Rafa\u0142. Albo Rafa\u0142owa. Mieszkali na poddaszu, dok\u0142adnie na zagi\u0119ciu czynszowego domu i d\u0142ugiego budynku gospodarczego, przylegaj\u0105cego do tej kamienicy. Podobno kto\u015b kiedy\u015b by\u0142 w ich mieszkaniu. Ale nic nie zapami\u0119ta\u0142. Ka\u017cdy widzia\u0142 jedynie male\u0144kie okno, w\u0142a\u015bnie na tym zgi\u0119ciu \u015bcian.<\/p>\n<p>Czy kiedykolwiek \u015bwieci\u0142o si\u0119 tam \u015bwiat\u0142o? Nikt nie widzia\u0142. Mimo, \u017ce mieszkali w gruncie rzeczy w samym centrum ulicy \u2013 ich mieszkanie by\u0142o jakby na ko\u0144cu \u015bwiata.<\/p>\n<p>Sk\u0105d przyjechali? Czym si\u0119 zajmowali? Mieli dzieci?<\/p>\n<p>Rafa\u0142 m\u00f3g\u0142 by\u0107 kolejarzem. Mia\u0142 do\u015b\u0107 solidne trzewiki. Takie m\u00f3g\u0142 mie\u0107 kolejarz.<\/p>\n<p>S\u0142ycha\u0107 by\u0142o, jak wolno schodzi\u0142 do kranu, okutanego woj\u0142okami, workami, jakimi\u015b szmatami, by chroni\u0107 wystaj\u0105c\u0105 wprost z ziemi rur\u0119 przed zamarzni\u0119ciem. Jak temperatura spada\u0142a poni\u017cej dziesi\u0119ciu, bywa\u0142o, p\u0119ka\u0142y druty, kt\u00f3rymi owi\u0105zano deski dociskaj\u0105ce szmaty do rury. Rozrywa\u0142a j\u0105 marzn\u0105ca wilgo\u0107 w po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce kranowym ociepleniu.<\/p>\n<p>Pod kranem \u2013 dwie ceg\u0142y. Na nich Rafa\u0142 stawia\u0142 wiadro. Odkr\u0119ca\u0142 kran.<\/p>\n<p>Woda z szumem wpada\u0142a do wiadra, rozbryzguj\u0105c si\u0119 wok\u00f3\u0142. Od razu zamarza\u0142a. O zmierzchu kran chroniono czap\u0105 z jakiego\u015b starego swetra albo podziurawionej i przenicowanej unrowskiej kurtki.<\/p>\n<p>Rafa\u0142 unosi\u0142 wiadra i wcz\u0142apywa\u0142 na pi\u0119tro. Rytmicznie, z przyciskiem na pr\u00f3chniej\u0105ce, zawsze st\u0119kaj\u0105ce stopnie, zdziwione, \u017ce kto\u015b jeszcze po nich st\u0105pa, szed\u0142 z wod\u0105 do\u2026<\/p>\n<h2>gdzie\u015b.<\/h2>\n<p>Nikt nie wiedzia\u0142, co tam jest, na g\u00f3rze, na ko\u0144cu korytarza? Ten nigdy nie by\u0142 o\u015bwietlony. Ciemno\u015b\u0107 pot\u0119gowa\u0142a odg\u0142osy krok\u00f3w. Rafa\u0142 szed\u0142 d\u0142ugo i ci\u0119\u017cko. Lekkie pi\u015bni\u0119cie zawias\u00f3w, potem domykanie drzwi i cisza.<\/p>\n<p>Co z wiadra, dw\u00f3ch zimnej wody mo\u017cna zrobi\u0107? Umy\u0107 si\u0119? A kto by na co\u015b takiego marnowa\u0142 wod\u0119! Przyjdzie wiosna to si\u0119 cz\u0142owiek obmyje.<\/p>\n<h2>Ust\u0119p<\/h2>\n<p>by\u0142 po drugiej stronie podw\u00f3rka. S\u0142awojka. Obro\u015bni\u0119ta karlej\u0105cym dzikim winem, rozkrzyczanym latem, gdy szpaki \u017cerowa\u0142y bezkarnie, znacz\u0105c kolorami ca\u0142\u0105 okolic\u0119.<\/p>\n<p>Rafa\u0142 mia\u0142 zawsze u\u015bmiechni\u0119t\u0105 twarz. Tak si\u0119 dzieciakom wydawa\u0142o. Lubi\u0142 popatrze\u0107 na fiko\u0142ki i kozio\u0142ki, na skoki i przewroty. Ale chyba by\u0142 niemow\u0105, a przynajmniej cz\u0142owiekiem o niemym g\u0142osie. K\u0142ania\u0142 si\u0119 spotykanym s\u0105siadom, u\u015bmiecha\u0142, podrywa\u0142 czapk\u0119, ale czy m\u00f3wi\u0142?<\/p>\n<p>Z wiosn\u0105 rozbiera\u0142 kranowe opatulisko. Bywa\u0142o, wynosi\u0142 male\u0144k\u0105 ocynkowan\u0105 wanienk\u0119. Moczy\u0142 w niej jakie\u015b \u0142achy, wykr\u0119ca\u0142 z nich wod\u0119 i zanosi\u0142 na pi\u0119tro. Rafa\u0142owa co jaki\u015b czas wygl\u0105da\u0142a przez to male\u0144kie okienko szczytowe i znika\u0142a w szaro\u015bci, do kt\u00f3rej sama coraz bardziej si\u0119 upodobnia\u0142a.<\/p>\n<p>Tej wiosny na parapecie okienka pojawi\u0142a si\u0119 jaka\u015b ro\u015blinka. Nied\u0142ugo potem \u2013<\/p>\n<h2>zakwit\u0142a.<\/h2>\n<p>Dwa, mo\u017ce cztery czerwone ki\u015bcie kwiatowe wysuwa\u0142y si\u0119 daleko, poza parapet. Ciekawe \u015bwiata? Czy mo\u017ce w porywie desperacji gotowe rzuci\u0107 si\u0119 w d\u00f3\u0142, jakby chcia\u0142y uciec z tego miejsca. Nie pr\u00f3bowa\u0142y nawet zajrze\u0107 w g\u0142\u0105b mieszkania.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia, wiosenna ulewa tak obficie sp\u0142ywa\u0142a z dachu pozbawionego rynien, \u017ce wyp\u0142uka\u0142a ca\u0142\u0105 t\u0119 tak tu nie pasuj\u0105c\u0105, \u017cyw\u0105 czerwie\u0144.<\/p>\n<p>Pogotowie przyjecha\u0142o na sygnale. Odjecha\u0142o \u2013<\/p>\n<h2>w ciszy.<\/h2>\n<p>Lekki ruch firanek w s\u0105siednich oknach, kilkuosobowe grupy s\u0105siad\u00f3w, proboszcz, dwaj listonosze i szewc Gruzin, z czapk\u0105 zadart\u0105 do g\u00f3ry, z kipem skr\u0119ta w ustach\u2026 M\u00f3wili p\u00f3\u0142g\u0142osem, kobiety kiwa\u0142y g\u0142owami. Ksi\u0105dz dobrodziej podszed\u0142 do stada g\u0119si, kt\u00f3re z wyci\u0105gni\u0119tymi szyjami zmierza\u0142y w stron\u0119 angorowej czapki. Nikt takiej nie mia\u0142 na ca\u0142ej ulicy.<\/p>\n<p>Zapad\u0142 wiecz\u00f3r, wsta\u0142 dzie\u0144, po nim przycz\u0142apa\u0142 kolejny zmierzch. Szpaki ju\u017c si\u0119 szykowa\u0142y na winne ob\u017carstwo, boski chlebek zarasta\u0142 \u0142ach \u0142\u0105czki na podw\u00f3rku za tamtym domem. Kran, odwr\u00f3cony do ca\u0142ej reszty \u015bwiata, sta\u0142 wpatrzony w dwie ceg\u0142y. Czeka\u0142 na wiadra&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-6911\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02-650x203.jpg 650w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02-300x94.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02-1024x320.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02-768x240.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/dwie_cegly_02-1536x480.jpg 1536w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&nbsp; Dwie ceg\u0142y Tr\u0105d. Tr\u0119dowaci\u2026 Odtr\u0105ceni, osamotnieni. Inni. Nie tacy jak my. Gro\u017ani. Wrodzy. Ksi\u0105dz na religii opowiada\u0142 o dziurach w ciele, o odpadaj\u0105cych wargach, poranionych do ko\u015bci ramionach. &#8211; Kara Bo\u017ca\u2026 &#8211; grzmia\u0142 p\u00f3\u0142g\u0142osem. Wrz\u00f3d. Sk\u0105d si\u0119 bierze? Czy boli? Mo\u017cna go dosta\u0107 od patrzenia? Mo\u017cna! A strup? Ciemno bursztynowa, taka troch\u0119 lakowa pow\u0142oka [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":6912,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[292,85],"tags":[293],"class_list":["post-6910","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-dlubanie","category-post","tag-dlubanie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6910","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6910"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6910\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8595,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6910\/revisions\/8595"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6912"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6910"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6910"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6910"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}