{"id":6903,"date":"2021-03-07T19:51:54","date_gmt":"2021-03-07T18:51:54","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=6903"},"modified":"2023-06-23T22:13:56","modified_gmt":"2023-06-23T20:13:56","slug":"scy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2021\/03\/07\/scy\/","title":{"rendered":"&#8230;scy."},"content":{"rendered":"<h1>&#8230;scy.<\/h1>\n<p>Komin domku by\u0142 ni\u017cej od chodnika, po kt\u00f3rym wiecznie zamy\u015bleni ludzie biegli do piekarni, na poczt\u0119, do szewca Gruzina lub sklepu mi\u0119snego.<\/p>\n<p>Dzieciaki cz\u0119sto przystawa\u0142y przy p\u0142ocie i patrzy\u0142y na dach domu, kt\u00f3ry bezszelestnie si\u0119 \u2026 zapada\u0142.<\/p>\n<p>Nazywali si\u0119 jako\u015b na \u2026scy. Albo podobnie. Chyba mieli dwie c\u00f3rki i syna. \u017badne z nich nigdy nie bawi\u0142o si\u0119 z pozosta\u0142ymi dzie\u0107mi z tej ulicy. I wszyscy oni byli jacy\u015b tacy malutcy. Nikt nie pami\u0119ta\u0142 wyraz\u00f3w ich twarzy. Bo by\u0142y za ma\u0142e.<\/p>\n<p>Ojciec, w za du\u017cych butach, w jakim\u015b starym uniformie pozbawionym dystynkcji. Po drugiej stronie tej ulicy, ale na wysokim wzniesieniu mieszka\u0142 tramwajarz. On tak\u017ce chodzi\u0142 w uniformie. Ale innym. Mia\u0142 aparat fotograficzny. Wiosn\u0105 lubi\u0142 ustawia\u0107 swoje c\u00f3rki na tle drzew poplamionych czerwieni\u0105 kwiecia i robi\u0142 im zdj\u0119cia. Czarno-bia\u0142e.<\/p>\n<p>..ccy mieszkali na wzniesieniu, a \u2026scy\u2026 No w\u0142a\u015bnie&#8230;<\/p>\n<p>Male\u0144kie okna, malutkie drzwi, kilkana\u015bcie w\u0105ziutkich schodk\u00f3w prowadzi\u0142o do tej chatynki, w kt\u00f3rej chyba nigdy nie zapalano \u015bwiate\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Po co im okna, skoro widz\u0105 z nich tylko mokr\u0105 ziemi\u0119\u00a0 skarpy?<\/p>\n<p>Nikt z dzieciak\u00f3w nigdy nie by\u0142 u nich, nie biega\u0142 po male\u0144kim ogr\u00f3dku. Nikt nie wiedzia\u0142, co maj\u0105 z drugiej strony domu? Zim\u0105, gdy mr\u00f3z skuwa\u0142 ogromne rozlewiska na bagiennej ziemi wiecznie podmok\u0142ych \u0142\u0105k, ch\u0142opaki na \u0142y\u017cwach podje\u017cd\u017cali tam w\u0142a\u015bnie od drugiej strony. Ale g\u0142\u0119boki r\u00f3w kanalizacyjny skutecznie broni\u0142 obej\u015bcie \u2026skich cuchn\u0105cym odorem i nigdy niezamarzaj\u0105c\u0105 bryj\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; W piwnicy maj\u0105 wej\u015bcie do piek\u0142a.<br \/>\n&#8211; G\u0142upi\u015b. Piek\u0142a nie ma.<br \/>\n&#8211; A w\u0142a\u015bnie, \u017ce jest! To, dlaczego ich dom ci\u0105gle jest ni\u017cej i ni\u017cej?<\/p>\n<p>Kt\u00f3rej\u015b zimy ksi\u0105dz stan\u0105\u0142 przy furtce tego domu.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u017a! \u2013 nowy wikary popchn\u0105\u0142 ministranta. \u2013 Powiedz, \u017ce kol\u0119da.<\/p>\n<p>Ch\u0142opak zszed\u0142 trzy, mo\u017ce cztery stopnie w d\u00f3\u0142 i odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w stron\u0119 ksi\u0119dza. Jego oczy by\u0142y na wysoko\u015bci ksi\u0119dzowych walonk\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Id\u017a, m\u00f3wi\u0119.<\/p>\n<p>Ch\u0142opak nawet nie drgn\u0105\u0142 .<\/p>\n<p>&#8211; Ciemno\u2026 \u2013 wyszepta\u0142 dr\u017c\u0105cym g\u0142osem.<\/p>\n<p>S\u0142abe \u015bwiat\u0142o latarki nie dobiega\u0142o nawet do \u015bcian domu. Dach przysypany \u015bniegiem, szczerbaty komin i owini\u0119ty wok\u00f3\u0142 niego szeroki j\u0119zor zaspy, ukr\u0119cony wczorajszym wiatrem sprawia\u0142 wra\u017cenie d\u0142oni bez palc\u00f3w, wyci\u0105gaj\u0105cej si\u0119 w stron\u0119 intruza. .<\/p>\n<p>Drugi ministrant zadzwoni\u0142 dzwonkiem, kt\u00f3rego d\u017awi\u0119k nagle zamar\u0142. Us\u0142yszeli suchy trzask metalowej sztaby i jakby otwieranego zamka. Ten d\u017awi\u0119k zmrozi\u0142 oddechy kol\u0119dnik\u00f3w. Nas\u0142uchiwali&#8230;<\/p>\n<p>Drzwi wolno si\u0119 chyba\u2026 otworzy\u0142y, a \u015bnie\u017cny py\u0142 wpad\u0142 do wn\u0119trza domu. Widzieli to, ale niezbyt wyra\u017anie, bo oczy nie przywyk\u0142y jeszcze do ciemno\u015bci.<\/p>\n<p>W oknie po prawej stronie jakby mrugn\u0119\u0142o \u015bwiate\u0142ko. Mo\u017ce to \u015bwieczka na choince? Mo\u017ce zapa\u0142ka? A mo\u017ce gasn\u0105ce \u015bwiat\u0142o przestraszonej jak oni sami &#8211; gwiazdy na wypogadzaj\u0105cym si\u0119 niebie?<\/p>\n<p>Cisza, zal\u0119kniona szcz\u0119kiem zamka w drzwiach \u2026skich, przykucn\u0119\u0142a za dobrodziejem.<\/p>\n<p>&#8211; <em>B\u00f3g si\u0119 rodzi, moc truchleje\u2026<\/em> \u2013 ksi\u0105dz urwa\u0142 \u015bpiew w p\u00f3\u0142 zdania.<\/p>\n<p>\u2013 <em>Moc truchleje\u2026<\/em> &#8211; do\u015bpiewa\u0142 p\u00f3\u0142g\u0142osem i &#8211; potykaj\u0105c si\u0119 o cisz\u0119 &#8211; upad\u0142 w stert\u0119 \u015bniegu, usypan\u0105 za dnia z oczyszczonego chodnika.<\/p>\n<p>Nazajutrz jaka\u015b kobiecina przynios\u0142a do zakrystii biret wikarego.<\/p>\n<p>&#8211; Le\u017ca\u0142 w \u015bniegu. Ciemnica na tej ulicy cho\u0107 oko wykol! \u2013 powiedzia\u0142a, wyjmuj\u0105c go z bia\u0142ej, lnianej chusty.<\/p>\n<p>Ministranci wr\u00f3cili rano pod dom \u2026skich w nadziei, \u017ce znajd\u0105 dzwonek, kt\u00f3ry najpewniej tam zgubili, gdy si\u0119 te drzwi jakby uchyli\u0142y.<\/p>\n<p>Domku prawie nie by\u0142o ju\u017c wida\u0107.<\/p>\n<p>\u015anieg przygni\u00f3t\u0142 wszystkie drzewa w ogrodzie, a male\u0144kie okienko na wschodnim szczycie &#8211; zamurowa\u0142 ch\u0142odem.<\/p>\n<p>Starszy z ch\u0142opc\u00f3w stawa\u0142 na palcach i wyci\u0105ga\u0142 szyj\u0119. M\u0142odszy patrzy\u0142 na jego twarz oczekuj\u0105c reakcji. Drzwi by\u0142y chyba ci\u0105gle uchylone. A mo\u017ce to tylko taki cie\u0144?<\/p>\n<p>Czer\u0144 ch\u0142odu wype\u0142ni\u0142a wszystkie okna i wpatrywa\u0142a si\u0119 w bielusie\u0144ki \u015bnieg. Komin \u2013 znikn\u0105\u0142. Schodki i furtka utopi\u0142y si\u0119 w zaspie.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Wiosn\u0105 \u017cadne drzewo w ogrodzie \u2026sckich nie zakwit\u0142o. Nikt ich tak\u017ce od dawna nie widzia\u0142. Ka\u017cdy przechodzie\u0144 mimowolnie wpatrywa\u0142 si\u0119 jedynie w te drzwi. Czy\u017cby \u2013 otwarte? Nie, to tylko z\u0142udzenie. A mo\u017ce jednak?<\/p>\n<p>Po Wielkiej Nocy dom znikn\u0105\u0142. Nie pozosta\u0142 po nim \u017caden \u015blad. Z boku, przy s\u0105siedniej posesji wida\u0107 by\u0142o rozebrany p\u0142ot i a na resztkach \u015bniegu \u015blady ci\u0105gnika na g\u0105sienicach. Na skarpie zosta\u0142y jedynie schody. Te, kt\u00f3re prowadzi\u0142y do nie wiadomo czy uchylonych drzwi?<\/p>\n<p>Nikt nie wiedzia\u0142, dok\u0105d one prowadzi\u0142y?<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-6904\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"600\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02-650x203.jpg 650w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02-300x94.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02-1024x320.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02-768x240.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/03\/scy_02-1536x480.jpg 1536w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;scy. Komin domku by\u0142 ni\u017cej od chodnika, po kt\u00f3rym wiecznie zamy\u015bleni ludzie biegli do piekarni, na poczt\u0119, do szewca Gruzina lub sklepu mi\u0119snego. Dzieciaki cz\u0119sto przystawa\u0142y przy p\u0142ocie i patrzy\u0142y na dach domu, kt\u00f3ry bezszelestnie si\u0119 \u2026 zapada\u0142. Nazywali si\u0119 jako\u015b na \u2026scy. Albo podobnie. Chyba mieli dwie c\u00f3rki i syna. \u017badne z nich nigdy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":6905,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[292],"tags":[293],"class_list":["post-6903","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-dlubanie","tag-dlubanie"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6903","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6903"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6903\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11800,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6903\/revisions\/11800"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6905"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6903"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6903"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6903"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}