{"id":3568,"date":"2020-02-18T21:43:40","date_gmt":"2020-02-18T20:43:40","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?p=3568"},"modified":"2020-03-15T23:08:48","modified_gmt":"2020-03-15T22:08:48","slug":"1920-12-27-moje-sloneczne-dziu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2020\/02\/18\/1920-12-27-moje-sloneczne-dziu\/","title":{"rendered":"1920.12.27 <br \/>Moje S\u0142oneczne Dziu!"},"content":{"rendered":"\r\n<h1 class=\"wp-block-heading\">Moje S\u0142oneczne Dziu!<\/h1>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Nie gniewaj si\u0119 na Twego Sia, \u017ce ci tak d\u0142ugo nie pisa\u0142, ale wiesz sama, \u017ce trudno zabra\u0107 si\u0119 do \u2018dzie\u0142a\u2019, kiedy tu i \u015bwi\u0119ta, i znajomi i wszystko po d\u0142ugiej nieobecno\u015bci siedzi ko\u0142o ciebie i albo bawi, albo czeka, co Ma\u0142y b\u0119dzie gada\u0142. Prawda? Ale to wcale nie znaczy, \u017ceby Ma\u0142y nie my\u015bla\u0142 o swej jedynej Kiciuni. Stale, jak tylko potem chwilk\u0119 woln\u0105 \u2013 przenosz\u0119 si\u0119 my\u015bl\u0105 i dusz\u0105 do swego szcz\u0119\u015bcia, do kochanej male\u0144kiej Jadzi.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>I tak mocno \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie jestem w Warszawie. Taki mi straszny brak Ciebie. Strasznie chce si\u0119 obj\u0105\u0107 Jadzi\u0119 i przytuli\u0107 g\u0142ow\u0119 do Jej piersi, s\u0142ucha\u0107, jak bije serduszko, ca\u0142owa\u0107 \u0142apki i wiedzie\u0107, \u017ce Ty, moje jedyne, tu\u017c, blisko, bliziutko. I wiesz, czuj\u0119, \u017ce pr\u0119dzej bym m\u00f3g\u0142 \u017cy\u0107 bez s\u0142o\u0144ca, bez powietrza, ni\u017c bez Ciebie. Przejd\u0105 jeszcze lata, ale Ty b\u0119dziesz, musisz by\u0107 moj\u0105 i tylko moj\u0105.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Prawda, moje Z\u0142ociste?<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Do Warszawy przyjad\u0119 prawdopodobnie 2-go, ale je\u015bli przyjad\u0119 3-go, to te\u017c nie gniewaj si\u0119 \u2013 wiesz, \u017ce ja radbym ju\u017c by\u0107 z Tob\u0105 \u2013 ale Staruszkowie wiedz\u0105, \u017ce urlop mam do 6-go. Nie wypada mi wi\u0119c pozbawia\u0107 ich takiego skarbu, jak ja ju\u017c za par\u0119 dni. Ale to jeszcze nie wiadomo. Nie wiem, czy ten jeden dzie\u0144 d\u0142u\u017cej wytrzymam bez Ciebie.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Na \u015bwi\u0119ta przyjecha\u0142em tylko ja. Bracia przys\u0142ali listy, \u017ce by\u0107 nie mog\u0105. \u017ba\u0142uj\u0119 ogromnie, bo W\u0142adka ju\u017c dwa lata nie widzia\u0142em. Czas sp\u0119dzam, jak przypuszcza\u0142em: &#8211; \u2018od\u017cywiam si\u0119, czytam, przegl\u0105dam stare szparga\u0142y, troch\u0119 gram \u2013 a zreszt\u0105 my\u015bl\u0119 wci\u0105\u017c o Jadzi \u2013 i \u015bpi\u0119. Z domu wy\u0142azi\u0142em dopiero raz \u2013 wczoraj, aby p\u00f3j\u015b\u0107 do ko\u015bcio\u0142a. Nie nudz\u0119 si\u0119, bynajmniej \u2013 tylko ze strachem konstatuj\u0119, \u017ce czas zbyt szybko leci. Gard\u0142o nie boli wcale, tylko sk\u00f3ra mi w straszliwy spos\u00f3b z\u0142azi, jak z w\u0119\u017ca. Nowa ju\u017c naros\u0142a i wiesz, kolor ten sam co dawniej. Mylne by\u0142o Twoje przypuszczenie, \u017ce ludzie pomy\u015bl\u0105, i\u017c cho\u0107 raz my\u0142em szyj\u0119 porz\u0105dnie.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Co Ty robisz, jak si\u0119 bawisz, jak Twoi, p. Roma?<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Sia<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Pozdrowienia<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Wiesz, ten czas kt\u00f3ry sp\u0119dzi\u0142em z Tob\u0105 w Warszawie, czego\u015b strasznie szybko zlecia\u0142. \u017be te\u017c to nie ma takiego regulatora, za pomoc\u0105 kt\u00f3rego mo\u017cna by skraca\u0107 i przed\u0142u\u017ca\u0107 dowolnie dnie i godziny. Prawda, \u017ce szkoda?<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>A tymczasem moj\u0105 jedyn\u0105 kochan\u0105 Jadziuni\u0119 mocno, mocno ca\u0142uj\u0119.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Tw\u00f3j Ma\u0142y<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Kiciuchno!<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>A policz, com ja winien i napisz. Ja prosz\u0119. A ko\u0142nierz zrobisz? Czy nie b\u0119dzie czasu?<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Goworowo 27.12.1920<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Pierwszy, \u015bwi\u0105teczny i marynarski urlop Stanis\u0142aw Kosko, ucze\u0144 pierwszego rocznika szko\u0142y Morskiej w Tczewie, sp\u0119dza\u0142 w Goworowie, w domu rodzic\u00f3w. Ale sercem \u2013 by\u0142 u boku Jadwigi Titz, studentki Wydzia\u0142u Lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Przyjecha\u0142a tu z rodzicami z Kijowa. Jej ojciec, budowniczy kolei w Mand\u017curii by\u0142 cenionym in\u017cynierem. Teraz \u2013 by\u0142 potrzebny Polsce. Tu chcia\u0142 budowa\u0107 przysz\u0142o\u015b\u0107 obu c\u00f3rek. M\u0142odsza z nich, Roma, ci\u0119\u017cko chorowa\u0142a na gru\u017alic\u0119. Obie, jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 m\u0142odzie\u017cy anga\u017cowa\u0142y si\u0119 w dzia\u0142alno\u015b\u0107 patriotyczn\u0105. Szczeg\u00f3lnie Jadwiga. Na jednym ze spotka\u0144 pozna\u0142a Stacha. I dalej wszystko potoczy\u0142o si\u0119 jak\u017ce oczywistym torem\u2026<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Do Sopotu, je\u017adzi\u0142em przez kilka lat, regularnie. W gabinecie kapitana sp\u0119dza\u0142em wiele godzin. Pani Doktor na ka\u017cd\u0105 z wizyt przygotowywa\u0142a kolejne partie materia\u0142\u00f3w: artyku\u0142y, pisma urz\u0119dowe, pami\u0105tki, fotografie, a wreszcie \u2013 listy. Setki list\u00f3w.\u00a0Mo\u017ce tysi\u0105ce. Z ponad dwudziestu lat ich zwi\u0105zku i znajomo\u015bci.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p><strong>&#8211; Co zd\u0105\u017cy\u0142am, pouk\u0142ada\u0142am.\u00a0Widz\u0119 ju\u017c coraz gorzej. I niezbyt tu dobre \u015bwiat\u0142o. W tych kartonach s\u0105 karty pocztowe. Tu \u2013 jakie\u015b zaproszenia i bileciki okoliczno\u015bciowe. Nie wiem, czy Pan co\u015b z tego odczyta. Kraw\u0119dzie papieru listowego ju\u017c si\u0119 strzepi\u0105. Widzi Pan, pisali\u015bmy na bardzo cienkich, prawie przezroczystych karkach, lekkich jak pi\u00f3rko. \u017beby list by\u0142 jak najl\u017cejszy dla poczty lotniczej, bardzo drogiej w owym czasie. Bywa\u0142o, \u017ce pisz\u0105c ka\u017cdego dnia, nie raz kilka razy dziennie, ekspediowali\u015bmy te listy sprawiaj\u0105c, ze w drodze do nas, ka\u017cdego dnia by\u0142o kilka kopert. Listonosz bywa\u0142 wi\u0119c u nas codziennie. To by\u0142 chyba w ka\u017cdej rodzinie najwa\u017cniejszy moment dnia \u2013 poczta. Z wielkim zaciekawieniem czytali\u015bmy, co si\u0119 u naszych bliskich wydarzy\u0142o\u2026 kilka, kilkana\u015bcie dni temu! Pisa\u0142 Stach, \u017ce wyp\u0142ywaj\u0105 z jakiego\u015b portu. A ja ju\u017c z gazet wiem, \u017ce dop\u0142yn\u0119li do kolejnego. Agencje Telegraficzne mia\u0142y komunikacje elektryczn\u0105. Ale co list to list. \u017badnego si\u0119 nie wyrzuca\u0142o, ka\u017cdy odczytywano po wielokro\u0107. Bywa\u0142o, siada\u0142o si\u0119 po po\u0142udniu, na stoliku szkatu\u0142ka z listami z ostatnich miesi\u0119cy. I czyta\u0142o si\u0119 je raz jeszcze, dwa razy\u2026\u00a0Mi\u0142osne? Prosz\u0119 pana\u2026 To zupe\u0142nie inna historia\u2026 Kiedy dziewczyna wiedzia\u0142a, \u017ce dzi\u015b powinna otrzyma\u0107 list od swojej sympatii, chodzi\u0142a rozogniona, napi\u0119ta, zniecierpliwiona i zawstydzona. Jakby tu przechwyci\u0107 dzisiejsz\u0105 poczt\u0119, jak wy\u0142uska\u0107 z niej ten list, jak uciec przed spojrzeniami domownik\u00f3w\u2026 Serce wali\u0142o jak m\u0142otem. Trzeba by\u0142o opanowa\u0107 ch\u00f3d, \u017ceby nie biec do swojego pokoju, trzeba by\u0142o\u00a0opanowa\u0107 dr\u017cenie r\u0105k, by delikatnie otworzy\u0107 kopert\u0119, co by\u0142o czynno\u015bci\u0105 d\u0142u\u017csz\u0105 ni\u017c wieczno\u015b\u0107. Zgi\u0119ta w kopercie kartka rozchyla\u0142a si\u0119 powoli, a oczy szuka\u0142y tego najwa\u017cniejszego \u2013 o widzi Pan, tutaj: Moje s\u0142oneczne Dziu\u2026 Ja my\u015bl\u0119, \u017ce to dzia\u0142a podobnie w przypadku ch\u0142opc\u00f3w. Myl\u0119 si\u0119? Odleg\u0142o\u015b\u0107 sprzyja czu\u0142o\u015bci. Spotykali\u015bmy si\u0119 na kr\u00f3tko i rzadko. \u017byli\u015bmy i piel\u0119gnowali\u015bmy uczucie w listach. Od wra\u017cliwo\u015bci i emocji zale\u017ca\u0142o, ile razy czyta\u0142o si\u0119 list. A wszystkie mia\u0142o si\u0119 w pami\u0119ci. Jeden przecinek, brak lub nadmiar pieszczotliwych okre\u015ble\u0144 wzbudza\u0142 niepok\u00f3j lub nape\u0142ni\u0105 czar\u0119 szcz\u0119\u015bcia. Te mi\u0142o\u015bci, papeteryjne, zazwyczaj przek\u0142ada\u0142y si\u0119 na \u017cycie codzienne. Mo\u017ce by\u0142o w nim mniej czu\u0142ych s\u0142\u00f3w, ale tylko tych wypowiadanych. Przywykli\u015bmy do intymno\u015bci bezg\u0142o\u015bnej.<\/strong><\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Kartony z listami\u2026 Stanis\u0142aw Kosko pisa\u0142 ich setki, tysi\u0105ce. Wiele w nich fakt\u00f3w, drobiazg\u00f3w dotycz\u0105cych pracy zawodowej, komentarzy do bie\u017c\u0105cych wydarze\u0144. Ale to wszystko jakby z obowi\u0105zku, dla jakby pretekstu, \u017ce oto kolejna kartka w\u0119druje do koperty. Najwa\u017cniejsza w tych listach jest mi\u0142o\u015b\u0107. Niepohamowane niczym pragnienie bycia, cho\u0107by w tej formie jedynie z ukochana osob\u0105.<\/p>\r\n\r\n\r\n\r\n<p>Skoro on tak wiele pisa\u0142, czy inni robili podobnie? W gruncie rzeczy \u2013 nie wiem. Widzia\u0142em serki zbior\u00f3w pami\u0105tek rodzinnych, przewa\u017ca\u0142y w nich listy. Ich tre\u015b\u0107 niekiedy bardzo skondensowana, ale jak\u017ce pe\u0142na tre\u015bci i napi\u0119cia emocjonalnego. Dla nas zwyk\u0142e: \u2018pozdrowienia\u2019 na ko\u0144cu listu, dla adresat\u00f3w mia\u0142y znaczenie magiczne. Jak list rozpoczynano i jak si\u0119 ko\u0144czy\u0142. To najbardziej osobiste jego elementy, to jak d\u017awi\u0119k do strojenia instrument\u00f3w, nadania okre\u015blonej tonacji, a co za tym idzie \u2013 emocji.<\/p>\r\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Moje S\u0142oneczne Dziu! Nie gniewaj si\u0119 na Twego Sia, \u017ce ci tak d\u0142ugo nie pisa\u0142, ale wiesz sama, \u017ce trudno zabra\u0107 si\u0119 do \u2018dzie\u0142a\u2019, kiedy tu i \u015bwi\u0119ta, i znajomi i wszystko po d\u0142ugiej nieobecno\u015bci siedzi ko\u0142o ciebie i albo bawi, albo czeka, co Ma\u0142y b\u0119dzie gada\u0142. Prawda? Ale to wcale nie znaczy, \u017ceby Ma\u0142y [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":2681,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[119],"tags":[120,116],"class_list":["post-3568","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-listy-s-kosko-do-j-titz","tag-jadwiga-titz-kosko","tag-stanislaw-kosko"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3568","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3568"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3568\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4239,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3568\/revisions\/4239"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2681"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3568"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3568"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3568"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}