{"id":11212,"date":"2023-03-11T20:07:30","date_gmt":"2023-03-11T19:07:30","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=11212"},"modified":"2023-03-11T20:07:30","modified_gmt":"2023-03-11T19:07:30","slug":"11-marca","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/03\/11\/11-marca\/","title":{"rendered":"11 marca"},"content":{"rendered":"<hr \/>\n<div class=\"x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs xdj266r x126k92a\">\n<div dir=\"auto\"><strong>RAPORT WO\u0179NEGO z 11 marca 2023 roku <\/strong><strong><br \/>\n<\/strong><\/div>\n<div dir=\"auto\"><\/div>\n<div dir=\"auto\"><strong>Miejsce<\/strong>: Korytarz promenadowy<\/div>\n<div dir=\"auto\"><strong>Osoby<\/strong>:\u00a0\u00a0 Zdj\u0119cie czarno-bia\u0142e<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Skulisko (w domu)<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ociekanie wod\u0105<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Za r\u0119ce<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Z\u0142omowiska<\/div>\n<div dir=\"auto\"><\/div>\n<\/div>\n<div class=\"x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs xtlvy1s x126k92a\">\n<div dir=\"auto\">i ca\u0142a reszta, r\u00f3wnie wa\u017cna czyli \u2013 nic.<\/div>\n<\/div>\n<hr \/>\n<p><a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/marek.koszur.9\/videos\/730831208736550\/\">WERSJA AUDIO:<\/a><\/p>\n<p>Zimno, mokro, a pod podeszw\u0105 but\u00f3w d\u017awi\u0119k, jak odg\u0142os ci\u0105gnionej po pod\u0142odze wiolonczeli. Niby to jej si\u0119 nie chce, ale ewentualnie czemu nie, tylko mo\u017ce warto zaczeka\u0107 na innych, a nie tak, samotnie, zn\u00f3w gra\u0107 te suity bachowskie\u2026<\/p>\n<p>\u017be te\u017c ka\u017cdy gra je na sw\u00f3j spos\u00f3b. A maj\u0105 nuty. W nich jest wszystko zapisane.<\/p>\n<p>Gdyby in\u017cynierowie z tak\u0105 dezynwoltur\u0105 budowali rakiety kosmiczne jak muzycy graj\u0105 dzie\u0142a wielkich kompozytor\u00f3w, byliby\u015bmy w podboju kosmosu na poziomie skupu z\u0142omu, jaki zawsze nas, ch\u0142opak\u00f3w z rowerami poci\u0105ga\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Jedziemy?<\/p>\n<p>I kawalkada rusza\u0142a. A przy skupie \u0142azili\u015bmy naoko\u0142o placu, patrz\u0105c przez p\u0142ot, czeg\u00f3\u017c to tam nie ma. Dzi\u015b przeje\u017cd\u017cam obok tego sk\u0142adu. Z male\u0144kiego placyku \u2013 rozr\u00f3s\u0142 si\u0119 do wymiar\u00f3w, no, ma\u0142ego pa\u0144stwa to mo\u017ce zbyt du\u017co powiedziane, ale ksi\u0119stwa &#8211; na pewno. Jak okiem si\u0119gn\u0105\u0107 \u2013 tylko wraki samochod\u00f3w. C\u00f3\u017c za z jednej strony bogactwo dla obserwator\u00f3w, a z drugiej, jak mawia\u0142 Art Buchwald \u2013 znak czasu. Pisa\u0142, je\u015bli pami\u0119tam: cech\u0105 wielkiego miasta jest to, \u017ce wielkie miasto szpitalami dla wariat\u00f3w obrasta\u2026<\/p>\n<p>A wtedy \u2013 na tamtym z\u0142omowisku chodzi\u0142y ch\u0142opy w fufajkach, z przyklejonym do dolnej wargi petem, kaszl\u0105cy, w gumowcach, spodniach waciakach, r\u0119kach niedomytych od dziesi\u0119cioleci. Zatrzymywali si\u0119 nad kawa\u0142kiem wygi\u0119tej rury, zwini\u0119tego z b\u00f3lu po bombardowaniu k\u0142\u0119bowiska stalowych drut\u00f3w jakiego\u015b zbrojenia. A tam \u2013 to chyba fragment os\u0142ony czo\u0142gu. Sporo element\u00f3w g\u0105sienic. Samochody? Wolne \u017carty. Zbyt cenne na wysypisko \u015bmieci.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Wszed\u0142em na ten d\u0142ugi fragment promenady. Z daleka zauwa\u017cy\u0142em jakie\u015b zbiegowisko. My\u015bla\u0142em, \u017ce to mo\u017ce kursantki albo seminarzystki, po wczorajszych szale\u0144stwach na parkiecie wyleg\u0142y jak morsy na pla\u017ce, by za\u017cy\u0107 \u015bwie\u017cego powietrza, dostarczaj\u0105c jednocze\u015bnie atmosferze niewyczerpane zasoby antyozonu, zalegaj\u0105cego w ich p\u0142ucach i gard\u0142ach, lekko ju\u017c zachrypni\u0119tych. Ale\u2026 w\u0142a\u015bnie podjecha\u0142a karetka. Dw\u00f3ch ratownik\u00f3w pochyli\u0142o si\u0119 nad le\u017c\u0105cym.<\/p>\n<p>Nie chcia\u0142em przeciska\u0107 si\u0119 przez t\u0119 grup\u0119, kt\u00f3ra zaj\u0119\u0142a ca\u0142\u0105 szeroko\u015b\u0107 promenady. Zauwa\u017cy\u0142em starszego m\u0119\u017cczyzn\u0119, kt\u00f3ry biega\u0142 wok\u00f3\u0142 kobiety le\u017c\u0105cej na zmro\u017conym chodniku. Zauwa\u017cy\u0142em te\u017c ma\u0142\u0105 czarn\u0105 torebk\u0119. Le\u017ca\u0142a w\u015br\u00f3d krzak\u00f3w dzikiej r\u00f3\u017cy, porastaj\u0105cych ca\u0142\u0105 niemal d\u0142ugo\u015b\u0107 tej cz\u0119\u015bci spacerownika.<\/p>\n<p>Podnios\u0142em torebk\u0119, by\u0142a otwarta, jej zamkni\u0119cie od dawna nie dzia\u0142a\u0142o, a oba wieczka dociskane by\u0142y zwyk\u0142\u0105 gumk\u0105 recepturk\u0105. Na wierzchu \u2013 zdj\u0119cie. Pod tym k\u0105tem trudno by\u0142o je rozpozna\u0107. Na pewno dwie postaci, obok siebie, ona chyba mia\u0142a welon na g\u0142owie.<\/p>\n<p>Lekko wyci\u0105gn\u0105\u0142em przed siebie r\u0119k\u0119 z torebk\u0105, ale jedynie po to, by zasygnalizowa\u0107, \u017ce jest, \u017ce nie zgin\u0119\u0142a. Ten m\u0119\u017cczyzna zauwa\u017cy\u0142 mnie.<\/p>\n<p>&#8211; Potrzymasz pan chwil\u0119, widzisz, co si\u0119 sta\u0142o\u2026<\/p>\n<p>Kobieta nie p\u0142aka\u0142a, nie pozwala\u0142a siebie dotkn\u0105\u0107, le\u017ca\u0142a, lekko uniesiona na jednym \u0142okciu, w pozycji bardzo niewygodnej. Ratownicy nie byli w stanie jej przenie\u015b\u0107 na nosze. Drug\u0105 r\u0119k\u0105 razi\u0142a ich gestami, jak zaatakowana kobra \u2013 kr\u00f3tkimi, gwa\u0142townymi, manifestuj\u0105c wol\u0119, jakiej nie by\u0142aby w stanie wyrazi\u0107 s\u0142owami.<\/p>\n<p>Te l\u015bni\u0105ce i jaskrawe kurtki ratownik\u00f3w\u2026 Zdj\u0105\u0142em moj\u0105 wycieruch\u0119 i poda\u0142em ratownikowi. Zrozumia\u0142 w lot. Wsp\u00f3lnie z m\u0119\u017cem kobiety po\u017cyli j\u0105 na noszach.<\/p>\n<p>Karetka odjecha\u0142a, my dwaj zostali\u015bmy na promenadzie.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna wzi\u0105\u0142 ode mnie torebk\u0119. Zgrabia\u0142e z zimna, mokre i wida\u0107, spracowane, ale nie tak jak u pianisty palce, pr\u00f3bowa\u0142y zapi\u0105\u0107 torebk\u0119.<\/p>\n<p>Wyj\u0105\u0142 to zdj\u0119cie. By\u0142o owini\u0119te w strasznie postrz\u0119piony kawa\u0142ek jakiego\u015b foliowego woreczka. Czarno bia\u0142e, klasyczne, kt\u00f3rych powi\u0119kszenie kiedy\u015b zawsze wisia\u0142o w sypialni bogobojnego domu.<\/p>\n<p>&#8211; Osiemdziesi\u0105t trzy. A mia\u0142a siedemna\u015bcie. Ja dwadzie\u015bcia dwa.<\/p>\n<p>I co? To wszystko? Koniec opowie\u015bci?<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna post\u0105pi\u0142 krok do przodu, wolno przykl\u0119kn\u0105\u0142&#8230; co\u015b jeszcze podni\u00f3s\u0142 z ziemi.<\/p>\n<p>&#8211; No, tak mi jako\u015b b\u0142ysn\u0119\u0142o co\u015b w s\u0142o\u0144cu\u2026 Jak ona mog\u0142a zgubi\u0107 obr\u0105czk\u0119? Przecie\u017c ona taka, panie, to taki typ cz\u0142owieka\u2026<\/p>\n<p>G\u0142os grz\u0105z\u0142 mu w gardle. M\u00f3wi\u0142 coraz ciszej. Zamilk\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Ja powiedzia\u0142em \u2013 by\u0142a?<\/p>\n<p>Po\u0142o\u017cy\u0142 swoj\u0105 r\u0119k\u0119 na moje rami\u0119. M\u00f3j Bo\u017ce, jaka ci\u0119\u017cka! \u2013 pomy\u015bla\u0142am. W drugiej trzyma\u0142 t\u0119 obr\u0105czk\u0119.<\/p>\n<p>Od strony ulicy podjecha\u0142 samoch\u00f3d policyjny.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna wsiad\u0142 do auta. Drugi policjant zrobi\u0142 kilka zdj\u0119\u0107. Poda\u0142em mu fotografi\u0119, kt\u00f3r\u0105 m\u0105\u017c kobiety wyj\u0105\u0142 z jej torebki.<\/p>\n<p>&#8211; Do widzenia.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Tak nie lubi\u0119 tych pustych s\u0142\u00f3w: wszystko na pewno b\u0119dzie dobrze, wszystko si\u0119 u\u0142o\u017cy\u2026Nic si\u0119 nie martw! Sk\u0105d w ludziach tyle naiwno\u015bci i\u2026. i\u2026 nie wiem, jak nazwa\u0107, to\u2026 uciekanie od nazywania rzeczy ich imieniem.<\/p>\n<p>Tym starcom nic si\u0119 ju\u017c nie u\u0142o\u017cy. Nie b\u0119d\u0105 biega\u0107 i skaka\u0107. Ona pewnie z\u0142ama\u0142a miednic\u0119, on w domu nie pod\u0105\u017cy tylko dla niej zarezerwowanymi \u015bcie\u017ckami, dzi\u0119ki czemu, mimo tak pi\u0119knego wieku, byli w pe\u0142ni samodzielni i niezale\u017cni.<\/p>\n<p>&#8211; Klamocieje cz\u0142owiek \u2013 rzadko, ale bywa\u0142o, mawia\u0142 ojciec.<\/p>\n<p>Kabina jeszcze dobra, my\u015bla\u0142em id\u0105c dalej, przypominaj\u0105c sobie tamte z\u0142omiska samochod\u00f3w, ale bez k\u00f3\u0142 &#8211; nie pojedzie.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Zaraz za schodami \u2013 rodzinka na spacerze. Ch\u0142opiec wyrwa\u0142 si\u0119 do przodu, chcia\u0142 popchn\u0105\u0107 starszego o kilka lat brata, ale sam si\u0119 przewr\u00f3ci\u0142 prosto w lekko tylko zmro\u017con\u0105 ka\u0142u\u017c\u0119. Rodzice w niezmienionym tempie podeszli do ch\u0142opaka.<\/p>\n<p>&#8211; Wstawaj. Teraz przez ca\u0142y dzie\u0144 b\u0119dziesz chodzi\u0142 ca\u0142y mokry.<\/p>\n<p>Jego m\u0142odsza siostra unios\u0142a r\u0105czk\u0119 szukaj\u0105 d\u0142oni ojca. Lekko cofn\u0119\u0142a si\u0119, chowaj\u0105c za jego nog\u0119.<\/p>\n<p>Ka\u0142u\u017cowy ch\u0142opak sta\u0142 na \u015brodku promenady jak strach na wr\u00f3ble. Woda wolno \u015bcieka\u0142a z jego nieprzemakalnego kombinezonu. Patrz\u0105c spode \u0142ba, z ustami wygi\u0119tymi w podw\u00f3jn\u0105 podk\u00f3wk\u0119 zrobi\u0142 krok w stron\u0119 matki. Uj\u0105\u0142 jej d\u0142o\u0144. Karawana ruszy\u0142a w dalsz\u0105 drog\u0119\u2026<\/p>\n<hr \/>\n<p>Przy oblodzonym zej\u015bciu z promenady, a to ledwie kilka schodk\u00f3w, zatrzyma\u0142y si\u0119 dwie kobiety. Jestem pewny, \u017ce obie ta\u0144czy\u0142y kiedy\u015b w Casino de Paris. Te stroje, szale, broszki, kapelusiki, buciki. Dwa ma\u0142e antykwariaty na spacerku.<\/p>\n<p>Podszed\u0142em do tej, kt\u00f3ra trzyma\u0142a si\u0119 ramienia kole\u017canki, kt\u00f3ra z kolei wpi\u0142a si\u0119 pa\u0142acami w ultratwarde tworzywo kompzytowe, z jakiego zbudowana jest promenada. Madame z ustami wymalowanymi przy u\u017cyciu cyrkla spojrza\u0142a na mnie oczami na pewno zakropionymi b\u0142\u0119kitn\u0105 kropl\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; O, popatrz R\u00f3ziu, ten pan na pewno nam pomo\u017ce. M\u0142ody cz\u0142owieku, czy mo\u017ce pan pom\u00f3c mojej kole\u017cance. Ja tu zaczekam. R\u00f3ziu, nic si\u0119 nie b\u00f3j, ten pan nic ci nie zrobi. Zaraz do ciebie zejd\u0119, s\u0142yszysz, co do ciebie m\u00f3wi\u0119? R\u00f3ziu, kochanie\u2026<\/p>\n<p>Przera\u017cona staruszka, jak zagubiony kr\u0105\u017cek hokejowy wystrzelony niezwyk\u0142ym uderzeniem kija \u017cyciowego, jeszcze przed nasz\u0105 er\u0105 wibrowa\u0142a, dr\u017ca\u0142a, chcia\u0142a pokaza\u0107, \u017ce w pe\u0142ni panuje nad sytuacj\u0105 i wcale nie jest bezradna\u2026<\/p>\n<p>Troch\u0119 \u017ca\u0142owa\u0142em, \u017ce poda\u0142em jej rami\u0119. Pro\u015bciej by\u0142oby j\u0105 po prostu znie\u015b\u0107. Przecie\u017c ona nic nie wa\u017cy\u0142a, a kiedy poprosi\u0142em, \u017ceby mocno uj\u0119\u0142a moje rami\u0119, kiwn\u0119\u0142a g\u0142\u00f3wk\u0105, ale ja u\u015bcisku nie poczu\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 si\u0119 nie fatygowa\u0107 ja sama zejd\u0119 \u2013 us\u0142ysza\u0142em g\u0142os kole\u017canki tej damy, sprowadzonej przeze mnie na w\u0142a\u015bciw\u0105, bezpieczn\u0105 ju\u017c drog\u0119. \u2013 Ju\u017c, ju\u017c schodz\u0119, mo\u017ce z tej strony b\u0119dzie lepiej? Albo mo\u017ce jednak z tamtej?<\/p>\n<p>Sprowadzi\u0142em obie. To mi\u0142e uczucie, u\u015bmiecha\u0142em si\u0119 w duchu\u2026 Mam dzisiaj branie, jak rzadko kiedy!<\/p>\n<hr \/>\n<p>Po co dwojgu ludziom r\u0119ce?<\/p>\n<p>A gdyby ich nie mieli? Wielu jest takich, kt\u00f3rzy maj\u0105 obie, ale tylko dla siebie. Tyle lat t\u0119dy chodz\u0119. Gdyby promenad\u0119 podzieli\u0107 na dwa pasy: dla trzymaj\u0105cych si\u0119 za r\u0119ce i innych, to ten pas: inni, by\u0142by zat\u0142oczony.<\/p>\n<p>To strasznie banalne rozwa\u017ca\u0107 czym ten gest jest dla dwojga ludzi? Zaraz pod raportem pojawi\u0105 si\u0119 komentarze o blisko\u015bci, o wzajemno\u015bci, cieple, beble, kneble i majonez kujawski. Ca\u0142a ta psychologiczna mermelada o uczuciach, o wi\u0119zi, blisko\u015bci, potwierdzeniu, upewnieniu, o zwi\u0105zku\u2026 A ja sobie do tej skakankowej wyliczanki doda\u0142em takie jedno tylko, pewnie za d\u0142ugie uzasadnienie: ci\u0105g\u0142e odnawianie.<\/p>\n<p>Pami\u0119ta si\u0119 ten pierwszy dotyk. Ten dotyk, to jak po\u0142\u0105czenie dw\u00f3ch przewod\u00f3w, czego wynikiem jest \u015bwiat\u0142o \u017car\u00f3wki. To tak\u017ce pewna forma zwarcia. Zewrzyj dwa przewody elektryczne\u2026 Trzask, iskry, bezpiecznik\u2026 Cisza i ciemno\u015b\u0107, co najwy\u017cej p\u00f3\u0142mrok. Stan zerowy. Po takich emocjach \u2013 trzeba teraz wsta\u0107, usun\u0105\u0107 przyczyn\u0119 zwarcia, przywr\u00f3ci\u0107 zasilanie, uporz\u0105dkowa\u0107 rumor. Zadanie nie przymierzaj\u0105c \u2013 na ca\u0142e \u017cycie.<\/p>\n<p>Wolisz ten pierwszy wariant? Rzadki\u2026 Prawie ju\u017c niespotykany\u2026<\/p>\n<hr \/>\n<p>W tym pude\u0142ku z listami by\u0142 te\u017c kosmyk w\u0142os\u00f3w. Hm\u2026 Dawa\u0142o si\u0119 sobie zdj\u0119cia, robi\u0142o wpisy do pami\u0119tnika, a w przypadkach wskazuj\u0105cych na niedwuznaczn\u0105 relacj\u0119 \u2013 mo\u017cna by\u0142o podarowa\u0107 komu\u015b loczek. Taki p\u0119dzelek. Na przewie albo w czasie lekcji mizia\u0142o si\u0119 takim omykiem swoje wargi, policzek, powiek\u0119. Ale tak, \u017ceby ona to widzia\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Jak nie przestaniesz, to ci go zabior\u0119 \u2013 grzmia\u0142a w trybie \u201eoby nie\u201d. Odwraca\u0142a si\u0119 na pi\u0119cie i wypi\u0119ta, bo ju\u017c mia\u0142a pewne ku temu warunki, odchodzi\u0142a.<\/p>\n<p>No, a je\u015bli na kolejnej lekcji omyk nie poszed\u0142 w ruch, zakrywa\u0142a twarz w\u0142osami, odwraca\u0142a si\u0119, ucieka\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Nie chc\u0119 ci\u0119 zna\u0107! Nic dla mnie nie znaczysz. Id\u017a sobie.<\/p>\n<p>Faceci, jak faceci. Jak im kto co\u015b tak dobitnie m\u00f3wi, a byli kiedy\u015b lepiej ni\u017c dzi\u015b wychowani, szli, rzeczywi\u015bcie\u2026 Do innej.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Och, ten kosmyk\u2026.<\/p>\n<p>A m\u00f3wi\u0105, \u017ce to od machni\u0119cia skrzyde\u0142 motyla w puszczy amazo\u0144skiej losy \u015bwiata zale\u017c\u0105\u2026<\/p>\n<p>Co oni wiedz\u0105 o \u017cyciu. Tyle samo, co o nutach. Zapisane, a przez ka\u017cdego czytane inaczej.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-11214\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_11b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>RAPORT WO\u0179NEGO z 11 marca 2023 roku Miejsce: Korytarz promenadowy Osoby:\u00a0\u00a0 Zdj\u0119cie czarno-bia\u0142e \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Skulisko (w domu) \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ociekanie wod\u0105 \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Za r\u0119ce \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Z\u0142omowiska i ca\u0142a reszta, r\u00f3wnie wa\u017cna czyli \u2013 nic. WERSJA AUDIO: Zimno, mokro, a pod podeszw\u0105 but\u00f3w d\u017awi\u0119k, jak odg\u0142os ci\u0105gnionej po pod\u0142odze wiolonczeli. Niby to jej si\u0119 nie chce, ale [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":11215,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[383],"tags":[379],"class_list":["post-11212","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny03","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11212","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11212"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11212\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11217,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11212\/revisions\/11217"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11215"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11212"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11212"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11212"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}