{"id":11205,"date":"2023-03-10T20:08:11","date_gmt":"2023-03-10T19:08:11","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=11205"},"modified":"2023-03-10T20:21:15","modified_gmt":"2023-03-10T19:21:15","slug":"10-marca","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/03\/10\/10-marca\/","title":{"rendered":"10 marca"},"content":{"rendered":"<hr \/>\n<div class=\"x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs xdj266r x126k92a\">\n<div dir=\"auto\"><strong>RAPORT WO\u0179NEGO z 10 marca 2023 roku <\/strong><strong><br \/>\n<\/strong><\/div>\n<div dir=\"auto\"><\/div>\n<div dir=\"auto\"><strong>Miejsce<\/strong>: Korytarz w drodze<\/div>\n<div dir=\"auto\"><strong>Osoby<\/strong>:\u00a0\u00a0 pod czy nad ziemi\u0105?<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Skulisko (?\u2026)<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Uciekaj\u0105ce s\u0142o\u0144ce<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Pielgrzym<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Zew krwi<\/div>\n<div dir=\"auto\"><\/div>\n<\/div>\n<div class=\"x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs xtlvy1s x126k92a\">\n<div dir=\"auto\">i ca\u0142a reszta, r\u00f3wnie wa\u017cna czyli \u2013 nic.<\/div>\n<\/div>\n<hr \/>\n<p>Tutaj:\u00a0 <a href=\"https:\/\/fb.watch\/jbf3zqp-wM\/\">WERSJA AUDIO<\/a><\/p>\n<hr \/>\n<p>&#8211; O, tak, zmiany ogromne. Wszystko, jak pan widzi, nowe, od\u015bwie\u017cone. A\u017c mi\u0142o popatrze\u0107\u2026 Mo\u017ce pojedziemy wind\u0105?<\/p>\n<p>Podj\u0105\u0142em wyzwanie, by p\u00f3j\u015b\u0107 tych kila pi\u0119ter na piechot\u0119. Na klatkach schodowych du\u017cy ruch. M\u0142odzi ludzie wchodz\u0105, wychodz\u0105, kto\u015b czyta ksi\u0105\u017ck\u0119, dwie dziewczyny \u017cywo dyskutuj\u0105, tam jaka\u015b opatulona szalem zjawa gestykuluje, wyginaj\u0105c cia\u0142o jak maszt opuszczonego \u017caglowca. Sk\u0105d to skojarzenie? To miejsce tak nastraja? M\u00f3zg dotleniony wspinaczk\u0105 puszcza hamulce wyobra\u017ani? Organizm \u2013 jak wida\u0107 \u2013 pracuje, miele, poch\u0142ania zapa\u0142, ale te\u017c szerokim gestem rozsy\u0142a energi\u0119 z rado\u015bci studiowania.<\/p>\n<p>By\u0142em tu chyba w 1960, mo\u017ce 1961 roku. Mam mgliste wspomnienie. Bardzo wielu \u017co\u0142nierzy\u2026 To by\u0142a chyba przysi\u0119ga. Tak\u2026 Dzi\u015b widz\u0119 te same pot\u0119\u017cne mury, ale jest tu inny zapach, ulotni\u0142a si\u0119 ta szaro\u015b\u0107 i rytm krok\u00f3w, komend, \u015bpiew maszeruj\u0105cej kolumny&#8230; Jak szatkownica, jak no\u017cyce, jak nieodwracalno\u015b\u0107. Dawne koszary KBW.<\/p>\n<p>Jesieni\u0105 by\u0142em w podobnym miejscu. K\u00fcrassierkaserne. R\u00f3wnie pieczo\u0142owicie odrestaurowane. W najdrobniejszych szczeg\u00f3\u0142ach. Ale mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce studenci, petenci, pacjenci, osoby za\u0142atwiaj\u0105ce sprawy urz\u0119dowe w obu tych budowlach cierpi\u0105 pewien trudny do zdefiniowania dyskomfort wynikaj\u0105cy z ogromu, tu: przestrzeni uniwersyteckiej a tam: urz\u0119dowej. Takie pozbawione sacrum katedry ludzkiej pr\u00f3\u017cno\u015bci. Ma\u0142y cz\u0142owiek, jak s\u0105dzi\u0142, b\u0119dzie wi\u0119ksz\u0105 mia\u0142 w\u0142adz\u0119, je\u015bli zasi\u0105dzie w ma\u0142ym krzese\u0142ku, ustawionym na \u015brodku wielkiej, ogromnej sali. Te okna, pog\u0142os, odleg\u0142o\u015bci\u2026 W domu, wystarczy obraca\u0107 si\u0119 na pi\u0119cie, by zamkn\u0105\u0107 si\u0119 we w\u0142asnym, bezpiecznym \u015bwiecie. Ka\u017cd\u0105 potrzebn\u0105 nam rzecz mamy w zasi\u0119gu r\u0119ki. Przy sobie.<\/p>\n<p>W tych architektonicznych wydmuszkach w\u0142adzy nikt si\u0119 w spos\u00f3b naturalny nie \u015bmieje serdecznie i beztrosko. Wszyscy przemykaj\u0105, jakby bez zb\u0119dnej zw\u0142oki chcieli uciec z tych ogromnych wysokich korytarzy, wyoblonych sklepie\u0144, nienaturalnie wysokich drzwi. W jednym z takich gmach\u00f3w, nie tak dawno, przez prawie dwa lata mia\u0142em swoje biuro. Ci\u0119\u017cko by\u0142o zmusi\u0107 my\u015bli, by poszybowa\u0142y. Pomy\u015bla\u0142em: cz\u0142owiek jest natur\u0105 przywyk\u0142\u0105 do\u2026 klatki.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Po co komu dom?<\/p>\n<p>Tu, na Ziemi, wszelkie stworzenie chowa si\u0119 w norach, jamach, jaskiniach czy podziemnych schronach. Cz\u0142owiek tak\u017ce ma szalenie g\u0142\u0119boko zakodowan\u0105 potrzeb\u0119 do podziemno\u015bci. To, \u017ce buduje dzi\u015b wysokie domy wynika jedynie z jego lenistwa i mniejszych koszt\u00f3w wznoszenia takich budowli w odr\u00f3\u017cnieniu od budowania miast pod ziemi\u0105. Mieszka\u0107 gdzie\u015b trzeba. Wysoko i bogato \u2013 c\u00f3\u017c za atrakcja, a w zakamarku duszy dudni echo: bezmy\u015blnie i nienaturalnie.<\/p>\n<p>Popatrz na panoram\u0119 Nowego Jorku czy Warszawy. I odwr\u00f3\u0107 zdj\u0119cie o 180 stopni. Teraz wyobra\u017a sobie, \u017ce te wie\u017cowce wbijaj\u0105 si\u0119 na ca\u0142\u0105 swoj\u0105 wysoko\u015b\u0107 \u2013 w g\u0142\u0119bi\u0119 ziemi. I zadaj sobie pytanie &#8211; czy cena tych najwy\u017cej usytuowanych apartament\u00f3w z osza\u0142amiaj\u0105cym widokiem na okolice, zakopana na g\u0142\u0119boko\u015b\u0107 swojej wysoko\u015bci pod ziemi\u0119 by\u0142aby r\u00f3wnie atrakcyjna i wysoka?<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce tak! Najpierw koniunktur\u0119 nap\u0119dza\u0107 b\u0119dzie snobizm i ekstrawagancja, ale z czasem\u2026 Z up\u0142ywem dni liczy\u0107 si\u0119 b\u0119dzie poczucie bezpiecze\u0144stwa. Spok\u00f3j. Powr\u00f3t do \u2026. hm\u2026 do \u017ar\u00f3de\u0142? Nasza pod\u015bwiadomo\u015b\u0107 ma wiele z\u2026 robaka i dlatego podziemie b\u0119dzie dla nas prawdziwym rajem.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Je\u015bli\u2026 &#8211; nie reaguj tak entuzjastycznie, bardzo prosz\u0119, nie zmieniam moich pogl\u0105d\u00f3w ani nie ulegam w \u017cadnej mierze Twoim perswazjom\u2026 Je\u015bli cz\u0142owiek, jak to niekiedy obserwuj\u0119 u zwierz\u0105t, chodzi bez \u0142adu, przest\u0119puje z nogi na nog\u0119, wreszcie siada to niemal natychmiast czuje co\u015b na kszta\u0142t harmonii albo synchronizacji\u2026 Nie przerywaj, prosz\u0119 \u2013 to mo\u017ce on, ma tu w\u0142a\u015bnie, gdzie tak z wytchnieniem usi\u0105dzie &#8211; swoje miejsce?<\/p>\n<p>Podam ci taki przyk\u0142ad. Dlaczego przez tyle lat je\u017adzi\u0142em tak daleko? Przez kilka lat dwa, trzy razy w tygodniu gna\u0142em z dalece niedopuszczaln\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105, by przed zachodem tego samego s\u0142o\u0144ca, kt\u00f3re ogl\u0105da\u0142em tu, z podjazdu mojego domu, sk\u0105d rusza\u0142em w t\u0119 podr\u00f3\u017c po sze\u015bciu, siedmiu godzinach wyj\u015b\u0107 na inny taras i patrze\u0107, jak ono, s\u0142o\u0144ce, drwi ze mnie, \u017ce mi zn\u00f3w uciek\u0142o. Tam, w g\u00f3rach, sta\u0142em kilka setek metr\u00f3w nad poziomem morza, wysoko i patrzy\u0142em na z wolna wy\u0142aniaj\u0105ce si\u0119 z zmroku \u015bwietlne smugi aut, klucz\u0105cych po\u015br\u00f3d najwy\u017cszych na \u015bwiecie sosen, na tle nieba o\u015bwietlanego s\u0142o\u0144cem, kt\u00f3re ju\u017c dawno zasz\u0142o za horyzont, ale jeszcze ostatnim gestem wyci\u0105gni\u0119tej d\u0142oni o\u015bwietla\u0142o nocne chmury, nadci\u0105gaj\u0105ce na t\u0119 okolic\u0119 Frankenwaldu.<\/p>\n<p>A teraz, wiele lat p\u00f3\u017aniej, siadam, cho\u0107 na kilka sekund obok fotela Hermana.<\/p>\n<p>Ale\u2026 poczekaj sekund\u0119, prosz\u0119 Wiem, obieca\u0142em ci, \u017ce ogranicz\u0119 moje z nim kontakty, dla jego dobra, ale pozw\u00f3l, \u017ce to jednak ci powiem. Coraz bardziej jestem przekonany, \u017ce jemu i mnie pisane by\u0142o to, \u017ce musieli\u015bmy si\u0119 spotka\u0107. W\u0142a\u015bnie tutaj. W naszym domu. Szkoda, \u017ce o tyle dziesi\u0105tek lat p\u00f3\u017aniej od wieczoru, kiedy on sam ostatni raz tutaj siedzia\u0142. Czeka\u0142 ju\u017c wtedy na mnie?<\/p>\n<p>A wreszcie morze\u2026<\/p>\n<p>Niech policz\u0119\u2026 Ile kilometr\u00f3w pokonuj\u0119 w ci\u0105gu tygodnia jad\u0105c nad morze?<\/p>\n<p>Ale nie o odleg\u0142o\u015bci tutaj idzie. To jest tak. Je\u015bli nie pojad\u0119 \u2013 zyskam na czasie, ale on nie jest mi do niczego potrzebny. Potrzebne mi jest morze i droga.<\/p>\n<hr \/>\n<p>My\u015bla\u0142em kiedy\u015b \u2013 pielgrzym. Ale \u017cadna ze znanych mi definicji nie odpowiada mojej ziemskiej konstytucji. Mo\u017ce ten wers z Naruszewicza ledwie dotyka istoty mojej my\u015bli:<\/p>\n<blockquote><p>I cho\u0107 si\u0119 cz\u0119sto widzia\u0142 z Pary\u017cem i Rzymem,<\/p>\n<p>Cz\u0119\u015bciej jeszcze w swej g\u0142owie zostaje pielgrzymem.<\/p><\/blockquote>\n<p>Lecz pielgrzym\u2026 Czy to nie ten, kt\u00f3rego nigdzie nic nie trzyma?<\/p>\n<p>Jak ka\u017cdy chyba, swego czasu prze\u017cywa\u0142em tajemnice Tr\u00f3jk\u0105ta Bermudzkiego. Tr\u00f3jk\u0105ta.<\/p>\n<p>S\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy nieustannie kr\u0105\u017c\u0105 po brzegach swoich tr\u00f3jk\u0105t\u00f3w. W \u015brodku tr\u00f3jk\u0105ta \u2013 czeka zguba lub nikomu nieznane wyzwolenie. Przed nim, wok\u00f3\u0142 jego granic \u2013 pewne s\u0105 gwarancje bezpiecze\u0144stwa. Po co wi\u0119c cz\u0142owiek kr\u0105\u017cy wok\u00f3\u0142 swojego tr\u00f3jk\u0105ta? Bo musi! To jasne. Nie wie, dlaczego, ale sile tej si\u0119 podporz\u0105dkowuje.<\/p>\n<hr \/>\n<p>S\u0105 ludzie, kt\u00f3rych unikasz, jak zarazy lub womit\u00f3w. S\u0105 tacy, \u017ce rozsta\u0107 si\u0119 z nimi nie spos\u00f3b. S\u0105 ksi\u0105\u017cki, kompozycje, obrazy, przedmioty. Jedne po tej, inne \u2013 po drugiej stronie. Wyrzucisz co\u015b nierozwa\u017cnie \u2013 got\u00f3w jeste\u015b ca\u0142y \u015bmietnik przenicowa\u0107, by rzecz a raczej zwi\u0105zan\u0105 z ni\u0105 tre\u015b\u0107 \u2013 ocali\u0107.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Tak patrz\u0119 na te moje kartony. W jednej chwili uwolni\u0142bym si\u0119 od nich, nie wl\u00f3k\u0142 ju\u017c za sob\u0105 tych zeszyt\u00f3w, notatnik\u00f3w, wycink\u00f3w, album\u00f3w, spinaczy, \u015brubek, fili\u017canek, wyczerpanych dawno baterii. Ale one wszystkie tworz\u0105 m\u00f3j \u015bwiat. Trzyma je i mnie jaki\u015b nasz wzajemny magnetyzm. W przeciwnym razie \u2013 same by siebie zapomnia\u0142y, przepad\u0142y i odesz\u0142y. A je\u015bli wyjm\u0119, wyrzuc\u0119 t\u0119 star\u0105 bateri\u0119. Pami\u0119tam, kupi\u0142em j\u0105 przynajmniej 14 lat temu. To co wtedy? Ca\u0142y m\u00f3j \u015bwiat b\u0119dzie kompletny, z t\u0105 ma\u0142\u0105 szpark\u0105, dziurk\u0105, szczelink\u0105 po baterii. I co? B\u0119dzie mi kto\u015b przez ten lufcik do mnie zagl\u0105da\u0142? Albo ja b\u0119d\u0119 walczy\u0142 z pokus\u0105, \u017ceby przez pobateryjnego judasza wyjrze\u0107 gdzie\u015b tam, gdzie przecie\u017c nic mnie nie interesuje, a tym bardziej nie ci\u0105gnie.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Taka my\u015bl mi kilka dni temu za\u015bwita\u0142a\u2026 Cz\u0142owiek w pewnym wieku ma siebie ju\u017c za du\u017co. Jest mu ze sob\u0105 za ciasno. Wi\u0119c zaczyna si\u0119 rozwarstwia\u0107. Coraz d\u0142u\u017cej siedzi w fotelu, wyjmuje z siebie siebie takiego, innego, podobnego do poprzedniego. Przygl\u0105da mu si\u0119 ciekawie. Rozpami\u0119tuje, warto\u015bciuje, \u0142z\u0119 uroni, u\u015bmiechnie si\u0119, od\u0142o\u017cy, cz\u0119sto nie tak jak trzeba, ale nie szkodzi, jutro zn\u00f3w b\u0119dzie siebie na nowo poznawa\u0142.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia, mo\u017ce nawet komu\u015b przygodnie na chwil\u0119 zatrzymanemu poda swoj\u0105 fotografi\u0119\u2026<\/p>\n<p>&#8211; To ja\u2026 &#8211; oznajmi z u\u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; To ja? \u2013 zapyta nazajutrz. A po tygodniu &#8211; Nie pami\u0119tam, czy tutaj, to jestem ja?<\/p>\n<hr \/>\n<p>Ludzie maj\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do wypisywania strasznych bzdur. Bana\u0142 to r\u00f3\u017ca g\u0142upoty.<\/p>\n<p>Wczoraj, na cmentarzu zauwa\u017cy\u0142em nagrobek. Pochylony, zaniedbany, zapomniany.<\/p>\n<p>Na p\u0142ycie napis: Tak d\u0142ugo \u017cyjemy, jak d\u0142ugo pami\u0119\u0107 o nas\u2026<\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam, co by\u0142o dalej, nie doczyta\u0142em, bo miejsce to ju\u017c min\u0105\u0142em.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Rozmawia\u0142em z Ojcem.<\/p>\n<p>&#8211; Jak mog\u0142e\u015b, wiedz\u0105c, \u017ce idziesz na wojn\u0119, \u017ce zaraz rusza wasz poci\u0105g, a ty zostawiasz w tak beznadziejnej sytuacji, w biedzie, na odludziu kobiet\u0119, kt\u00f3ra wie, \u017ce w tej chwili zawi\u0105zuje si\u0119 w niej nowe \u017cycie. Nie mia\u0142e\u015b \u017cadnej gwarancji, \u017ce wr\u00f3cisz, by\u0142a wr\u0119cz pewno\u015b\u0107, \u017ce tam, z tej najdalszej P\u00f3\u0142nocy \u017cadna wiadomo\u015b\u0107 st\u0105d przez te tysi\u0105ce kilometr\u00f3w do ciebie nie dotrze. Jak mog\u0142e\u015b i po co to zrobi\u0142e\u015b?<\/p>\n<p>D\u0142ugo milcza\u0142? Nie, chyba nie.<\/p>\n<p>&#8211; Wiesz, co to jest zew krwi? Gdybym go nie us\u0142ysza\u0142, pewnie nie rozmawialiby\u015bmy dzi\u015b ze sob\u0105. Ja wiedzia\u0142em, \u017ce wr\u00f3c\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ale sk\u0105d! Przecie\u017c to naiwno\u015b\u0107 i takie gadanie po fakcie. Mia\u0142e\u015b fart, uda\u0142o ci si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Nie, to nie by\u0142a \u017cadna loteria, cho\u0107 wiele na to mog\u0142oby wskazywa\u0107. Szczeg\u00f3lnie po tym, jak wybuch\u0142 obok mnie ten szrapnel\u2026 My\u015bla\u0142em, \u017ce obudzi\u0142em si\u0119 w niebie, jak wtedy my\u015bla\u0142em, z twarz\u0105 wbit\u0105 w \u015bnieg. Gdy podnios\u0142em g\u0142ow\u0119 \u2013 widzia\u0142em wok\u00f3\u0142 tylko biel po kres kr\u0119gu podbiegunowego. To tak wygl\u0105da niebo, pomy\u015bla\u0142em? Ale po chwili si\u0119 otrz\u0105sn\u0105\u0142em. Nie, to nie jest niebo. Nie do niego prowadzi moja droga. Ja musz\u0119 wr\u00f3ci\u0107. Mam po co.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Chyba mu wierz\u0119. Odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce co jaki\u015b czas utwierdzam si\u0119 w tym przekonaniu.<\/p>\n<p>Ludzie nie tak \u0142atwo opuszczaj\u0105 \u201eswoje\u201d miejsca.<\/p>\n<p>Wa\u017cne, \u017ceby po powrocie czeka\u0142a na mnie ta odnaleziona w\u0142a\u015bnie, tak lubiana niegdy\u015b przeze mnie fili\u017canka.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-11206\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/03\/wozny_03_10b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>RAPORT WO\u0179NEGO z 10 marca 2023 roku Miejsce: Korytarz w drodze Osoby:\u00a0\u00a0 pod czy nad ziemi\u0105? \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Skulisko (?\u2026) \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Uciekaj\u0105ce s\u0142o\u0144ce \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Pielgrzym \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Zew krwi i ca\u0142a reszta, r\u00f3wnie wa\u017cna czyli \u2013 nic. Tutaj:\u00a0 WERSJA AUDIO &#8211; O, tak, zmiany ogromne. Wszystko, jak pan widzi, nowe, od\u015bwie\u017cone. A\u017c mi\u0142o popatrze\u0107\u2026 Mo\u017ce pojedziemy wind\u0105? [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":11207,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[383],"tags":[379],"class_list":["post-11205","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny03","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11205","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11205"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11205\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11210,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11205\/revisions\/11210"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/11207"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11205"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11205"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11205"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}