{"id":10958,"date":"2023-02-11T19:57:05","date_gmt":"2023-02-11T18:57:05","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10958"},"modified":"2023-02-11T19:57:05","modified_gmt":"2023-02-11T18:57:05","slug":"11-lutego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/02\/11\/11-lutego\/","title":{"rendered":"11 lutego"},"content":{"rendered":"<hr \/>\n<div class=\"x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs xdj266r x126k92a\">\n<div dir=\"auto\"><strong>RAPORT WO\u0179NEGO z 11 lutego 2023 roku<\/strong><\/div>\n<div dir=\"auto\"><\/div>\n<div dir=\"auto\"><strong>Miejsce<\/strong>: Korytarz (ale szpitalny)<\/div>\n<div dir=\"auto\"><strong>Osoby<\/strong>:\u00a0\u00a0 Le\u017cenie&#8230;<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Morus&#8230;<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Skulisko \u2013 (???)<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Na trzecim biegu<\/div>\n<div dir=\"auto\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Wrona na parapecie<\/div>\n<div dir=\"auto\"><\/div>\n<\/div>\n<div class=\"x11i5rnm xat24cr x1mh8g0r x1vvkbs xtlvy1s x126k92a\">\n<div dir=\"auto\">i ca\u0142a reszta, r\u00f3wnie wa\u017cna czyli \u2013 nic.<\/div>\n<\/div>\n<hr \/>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;\"><\/p>\n<p><strong>ANEKS do raport\u00f3w 07-10 lutego\u2026<\/strong><br \/>\nPisz\u0105 Pa\u0144stwo \u2013 jeszcze!<br \/>\nInni \u2013 dawno si\u0119 tak nie u\u015bmia\u0142am\u2026<br \/>\nKto\u015b spod kr\u0119gu polarnego rzuci\u0142 na mro\u017any wiatr \u2013 taka jest prawda.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie ten ostatni g\u0142os sk\u0142oni\u0142 mnie, by przekr\u0119ci\u0107 korb\u0119 czasu w lewo, odda\u0107 wypis ze szpitala do sekretariatu, zostawi\u0107 d\u017cinsy w przebieralni, jeszcze na chwil\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 do szpitalnego \u0142\u00f3\u017cka.<\/p>\n<p><\/div>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Le\u017cymy. Czterech. W r\u00f3\u017cnym wieku. Przepa\u015b\u0107 ponad pokoleniowa. Cisza. Ka\u017cdy wpatrzony w sufit. Po chwili wszyscy z wzrokiem wbitym w telefony. Kolejny etap \u2013 utrata stateczno\u015bci, przechy\u0142 na lew\u0105 burt\u0119 i 40-60 minut sztormowej drzemki mamy za sob\u0105.<\/p>\n<p>Potem trzeba zrobi\u0107 miejsce na nawodnienie organizmu. Jeden wychodzi i otwiera \u015bluzy a trzech widzi, s\u0142yszy, por\u00f3wnuje\u2026. Potem drugi. Te\u017c nie\u017ale!<\/p>\n<p>Kiedy przychodzisz do kogo\u015b z wizyt\u0105, przynosi\u0107 buteleczk\u0119, kwiatki, to k\u0142aniasz si\u0119, wijesz w lansadach, brylujesz powiatowym wyrobieniem towarzyskim. Zameldowanie si\u0119 w szpitalnej sali to te\u017c swego rodzaju wizyta. Ale zaczyna si\u0119 od sikania, k\u0105pania, przebierania, pakowania i\u2026 obowi\u0105zkowo \u2013 jedzenia. Ten ma w sreberku bu\u0142k\u0119 na sze\u015b\u0107dziesi\u0105t centymetr\u00f3w d\u0142ug\u0105, tamten chipsy, obok \u2013 dro\u017cd\u017c\u00f3wki. Sok pomara\u0144czowy, coca-cola, energetyki. Mini sklep w ka\u017cdej sali.<\/p>\n<p>Niepostrze\u017cenie p\u0119ka bariera ciszy.<\/p>\n<p>Nikt nie m\u00f3wi o przyrodzie, \u017conie, pracy, sporcie, w\u0119dkarstwie. Ka\u017cdy wywala na st\u00f3\u0142 swoje chor\u00f3bsko. A, u mnie jest takie duuuu\u017ce, powa\u017cna sprawa, gdyby nie to, nigdy bym tutaj nie przyszed\u0142. A by\u0142em tam, wyci\u0119li mi to, potem odros\u0142o z drugiej strony wi\u0119c w klinice potraktowali to wapnem palonym i siark\u0105. Ale tu maj\u0105 takie dzia\u0142ko atomowe i celuj\u0105 w sam \u015brodek cholery.<\/p>\n<p>Drugi, widzi, \u017ce nie ma szans, \u017ceby swoim schorzeniem przebi\u0107 poprzednika \u2013 wybiera inny wariant introdukcji swojej osoby.<\/p>\n<p>&#8211; A m\u00f3j szwagier, to jak si\u0119 potkn\u0105\u0142, to\u2026.<\/p>\n<p>Dwie stenotypistki nie da\u0142yby rady, aby spisa\u0107 ich wszystkie choroby, wypadki, uzale\u017cnienia, na\u0142ogi, odloty, dolegliwo\u015bci, utrapienia.<\/p>\n<p>Ostatni raz pami\u0119tam tak\u0105 licytacj\u0119 na cmentarzyku, przy Krakowskiej. Dzi\u015b jest tam park i plac zabaw, a kiedy\u015b pod tym kasztanem, to si\u0119 tam fajki w li\u015bciach chowa\u0142o. Rano, zawilgocone, ci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119 razem z \u017cukiem, glist\u0105 i mr\u00f3wkami, kt\u00f3re w\u0142azi\u0142y w such\u0105 gilz\u0119 i dobry tyto\u0144. Tam dopiero odchodzi\u0142a licytacja \u2013 jak to b\u0119dzie kiedy\u015b albo co ja bym zrobi\u0142, gdybym nic nie robi\u0142, a przede wszystkim do szko\u0142y nie chodzi\u0142. Ta szko\u0142a\u2026.<\/p>\n<p>Wszystkie szpitalne debaty, od drugiego zdania \u0142ysi, ostrzy\u017ceni, niedow\u0142osieni i wyleniali prowadz\u0105 ju\u017c na ty. Jak widz\u0105 ca\u0142kiem siwego, to obchodz\u0105 go bezosobowo, patykiem go jak \u017c\u00f3\u0142wia trykaj\u0105, \u017ceby wyczu\u0107, jak zareaguje? Ale z regu\u0142y, bior\u0105 go z lewej burty, pozwol\u0105 si\u0119 odezwa\u0107, ale nigdy o nic nie zapytaj\u0105. Trefny go\u015b\u0107, co on mo\u017ce wiedzie\u0107, stary ju\u017c jest.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Oni uk\u0142adaj\u0105 si\u0119 do snu. Ka\u017cdy na inn\u0105 mod\u0142\u0119. Ten w podw\u00f3jnych dresach, tamten na golasa, ten ostatni \u2013 kr\u0119ci si\u0119, kr\u0119ci, niby jeszcze si\u0119 nie k\u0142adzie, po chwili wychodzi z \u0142azienki w koszuli nocnej, a \u017ce do \u0142\u00f3\u017cka ma najbli\u017cej \u2013 w\u015blizguje si\u0119 praktycznie niezauwa\u017cony. Wie, \u017ce widzia\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; A, nie wiem, kto tu przede mn\u0105 le\u017ca\u0142. Koszula jednorazowa, pod spodem stare kalesony, wszystko p\u00f3jdzie do kosza.<\/p>\n<p>Na poduszce k\u0142adzie sw\u00f3j r\u0119cznik, na r\u0119ce zak\u0142ada bia\u0142e r\u0119kawiczki krupiera z Las Vegas, a na stopach ma reniferowe skarpetki, prezent gwiazdkowy. Byle tylko niczego tu nie dotkn\u0105\u0107.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Ju\u017c w ciemnej sali. \u015awiat\u0142o z ulicy i reflektory przeje\u017cd\u017caj\u0105cych nieopodal aut konturuj\u0105 krzy\u017ce na pobliskim cmentarzu. Japo\u0144ski teatr cieni mam teraz na szpitalnym suficie.<\/p>\n<p>Pierwszy sygna\u0142 dobiega po oko\u0142o minucie od ostatniego wydechu. Cia\u0142o przewraca si\u0119 na drugi bok. Ten spod okna, kt\u00f3rego obw\u00f3d jest d\u0142u\u017cszy od wzrostu \u2013 podni\u00f3s\u0142 sobie przed snem oparcie i le\u017cy na wznak. Pierwszy do storpedowania \u2013 pomy\u015bla\u0142em. Daj\u0119 mu pi\u0119\u0107 minut.<\/p>\n<p>Uwin\u0105\u0142 si\u0119 w trzy.<\/p>\n<p>Fachowcy m\u00f3wi\u0105 o r\u00f3\u017cnych fazach snu. Badacze nocnych zachowa\u0144 cz\u0142owieka koncentruj\u0105 si\u0119 na zjawiskach umys\u0142owych, m\u00f3zgowych. A czy kto\u015b bada, co dzieje si\u0119 z wrakiem, z pow\u0142ok\u0105, le\u017c\u0105c\u0105 na ceratowej po\u015bcieli? Organizm wchodzi w faz\u0119 resetu fabrycznego. Wszystko, ale to absolutnie wszystko puszcza i luzuje si\u0119. Ale nie, \u017ceby tak dyskretnie i kulturalnie. Tama zostaje wysadzona w powietrze.<\/p>\n<p>\u015api\u0105cy cz\u0142owiek dyszy, rz\u0119zi, \u0142apie i gubi oddech, krzyczy, wzdycha, kaszle, chrapie, odpowietrza hydraulik\u0119 i ci\u0105gle gdzie\u015b biegnie lub ucieka. W cz\u0119\u015bci drugiej pierwszej fazy snu obserwuj\u0119 pe\u0142ne <em>allego<\/em> <em>presto vivacissimo<\/em>. R\u0119ce, nogi, brzuch\u2026. Przewalanie, przeginanie, przesuwanie, przygwizdanie.<\/p>\n<p>S\u0142owik i skowronek po setce wyborowej nie wydobyliby z siebie tylu r\u00f3\u017cnych odg\u0142os\u00f3w, co \u015bpi\u0105cy cz\u0142owiek.<\/p>\n<p>Ciemno\u015b\u0107 pot\u0119guje te wra\u017cania. Nie wiadomo, co robi\u0107? Lecie\u0107 na pomoc, budzi\u0107, wybija\u0107 z koszmaru? Koszmaru dla nie\u015bpi\u0105cego.<\/p>\n<p>Po kilkudziesi\u0119ciu minutach, ten obj\u0119to\u015bciowiec, zrywa si\u0119 na r\u00f3wne nogi. Jak lunatyk idzie do \u0142azienki. Wraca, k\u0142adzie si\u0119 tak, jak mu wyjdzie z niemierzonego dwutaktu i ju\u017c \u015bpi dalej. Co\u015b zn\u00f3w zaczyna torturowa\u0107 cia\u0142o.<\/p>\n<p>Gdyby nagra\u0107 te odg\u0142osy i kaza\u0107 studentom napisa\u0107 scenariusz, pe\u0142n\u0105 fabu\u0142\u0119 z pokre\u015bleniem akcji \u2013 mieliby\u015bmy Pi\u0142\u0119 mechaniczn\u0105 2023 albo Pi\u0105tek 1313131313-ego.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Pe\u0142nia. Ksi\u0119\u017cyc przeciera si\u0119 przez pozbawione li\u015bci, pokr\u0119cone ga\u0142\u0105zki klon\u00f3w, grab\u00f3w i niezwykle wysokich cmentarnych cyprys\u00f3w. S\u0142u\u017cy im ta gleba. Jad\u0119 w t\u0119 noc po autostradzie zakorkowanej urywanymi oddechami, bezdechem, charczeniem i duszeniem. Oczy przyzwyczajaj\u0105 si\u0119 do ciemno\u015bci, kt\u00f3ra ja\u015bnieje. Twarze \u2013 bez wyrazu, mimika wr\u0119cz kamienna. Diabe\u0142 szlachtuje te cia\u0142a tu\u017c pod sk\u00f3r\u0105, w gardle, p\u0142ucach i jelitach.<\/p>\n<p>Na parapecie usiad\u0142a wrona. Udaje, \u017ce nie patrzy, co dzieje si\u0119 w sali. Przedrepta\u0142a przez blaszany okap, spojrza\u0142a mi w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Nie jeste\u015b w niczym od nich lepszy. Tylko u\u015bnij\u2026<\/p>\n<p>Dobry motyw na zamkni\u0119cie oczu. Nie zmru\u017cy\u0142em ich do czwartej rano.<\/p>\n<p>Po dw\u00f3ch godzinach czort si\u0119 zm\u0119czy\u0142. M\u0119\u017cczy\u017ani spali snem kamiennych wojownik\u00f3w, p\u0119dzili przez resztk\u0119 nocy jak osobowy do Ma\u0142kini. Ten spod okna co\u015b opowiada\u0142. \u015amia\u0142 si\u0119. Pogodny z natury. Ca\u0142e popo\u0142udnie siedzia\u0142a przy nim \u017cona. Wida\u0107, \u017ce bardzo si\u0119 lubi\u0105, m\u00f3wili jedno do drugiego bez przerwy, nie s\u0142uchali si\u0119 wcale, ale \u015bmiali si\u0119 razem. Mi\u0142o popatrze\u0107. Teraz zn\u00f3w rozmawiaj\u0105. On jej t\u0142umaczy i \u017cartuje, ona si\u0119 oburza, pi\u0105stkuje go co chwil\u0119, a r\u00f3\u017cnica masy mi\u0119dzy nimi jest jak jeden do pi\u0119ciu. O, zn\u00f3w poda\u0142a mu do ust kawa\u0142ek pomara\u0144czy\u2026<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Wyrwany z wieloletniego, mo\u017ce nawet w dziesi\u0105tkach lat liczonym ci\u0105gu nieustannej aktywno\u015bci. Bez biurka, telefonu, pi\u0119ciu komputer\u00f3w, sze\u015bciu kurier\u00f3w, siedmiu pracownik\u00f3w, o\u015bmiu klient\u00f3w, dziewi\u0119ciu s\u0105siad\u00f3w, dziesi\u0119ciu\u2026 wnuk\u00f3w\u2026\u00a0 I \u017cyj\u0119. Tu co\u015b si\u0119 op\u00f3\u017ani, tam minie, tamto przepadnie a inne \u2013 zaczeka. Nic w gruncie rzeczy dramatycznego si\u0119 nie sta\u0142o w moim \u015bwiecie, czego tak bardzo si\u0119 objawia\u0142em, s\u0105dz\u0105c, \u017ce nie mog\u0119 wyj\u015b\u0107 stamt\u0105d nawet na minut\u0119. A czy sta\u0142o si\u0119 co\u015b we mnie?<\/p>\n<p>Nie przeczytam przed snem rozdzia\u0142u, nie zrobi\u0119 notatek z tych artyku\u0142\u00f3w, kt\u00f3re w\u0142o\u017cy\u0142em do teczki w 1971 roku, nie doko\u0144cz\u0119 filmu, kt\u00f3ry kupi\u0142em sobie na gwiazdk\u0119 w 2009, kt\u00f3rego ogl\u0105danie podzieli\u0142em na sze\u015b\u0107 cz\u0119\u015bci, bo nie mam tyle czasu, by obejrze\u0107 w ca\u0142o\u015bci. I ju\u017c? Nie, bo nie uaktualni\u0119 strony, nie napisze maila, nie zeskanuj\u0119 zdj\u0119\u0107, nie skopiuj\u0119 starych nagra\u0144 na dysk komputera, nie w\u0142o\u017c\u0119 do albumu znaczk\u00f3w, wykupionych w abonamencie w 1978 roku.<\/p>\n<p>Pe\u0142ny kolaps, katastrofa. Ca\u0142y porz\u0105dek leg\u0142 w gruzach\u2026. A ja te\u017c?<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119 i \u2026 rozmy\u015blam, przypominam sobie ludzi, zdarzenia. Wypracowa\u0142em spos\u00f3b na pobudzanie pami\u0119ci. Zadaj\u0119 sobie proste kompletnie do niczego mi niepotrzebne pytanie. Czy \u015aka mia\u0142a psa? Oczywi\u015bcie! Potwornego peki\u0144czyka, wstr\u0119tne bydle, zaraz, jak go wo\u0142ali? Morus? Pies nie jest wa\u017cny, ale liczy si\u0119 to co jego imi\u0119 z zastyg\u0142ej pami\u0119ci wywo\u0142a\u0142o\u2026 Patrz\u0119 w sufit i widz\u0119 pe\u0142nowymiarowy film, jak bestia szczeka, gdy przychodzi\u0142em, jak trzeba by\u0142o go wyprowadza\u0107, jak cholera przeszkadza\u0142a nam w dotykaniu. \u015amiej\u0119 si\u0119\u2026. Mno\u017c\u0119 pytania. Kiedy pierwszy raz prowadzi\u0142em auto? Prosz\u0119 bardzo. W\u0105ska droga w Podlaskiem, poro\u015bni\u0119ta wielkimi drzewami, otwarte okna w starej garbatej Warszawie, pi\u0119kne lato, wrzucam trzeci bieg i lecimy, leeecciiiimy\u2026. Na liczniku dobrze ponad sze\u015b\u0107dziesi\u0105t na godzin\u0119. W lusterku pomara\u0144czowa bluzka, po prawej, na siedzeniu dym z giewonta, a ja my\u015bl\u0119 tylko o jednym \u2013 docisn\u0105\u0107 jeszcze? P\u00f3jdzie szybciej? Mijane drzewa i powietrze wywo\u0142uj\u0105 niepowtarzalny efekt d\u017awi\u0119kowy. Pami\u0119tam, czuj\u0119 go jakby to by\u0142o chwil\u0119 temu\u2026 Yyuuuu\u2014am, Yyuuuu- am, yyuuuu-am\u2026. \u00d3smy cud \u015bwiata\u2026.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Powinienem przespa\u0107 si\u0119 cho\u0107by kilka godzin. Nie mog\u0119. Co chwil\u0119 wchodzi piel\u0119gniarka. Budzi po kolei ka\u017cdego, daje tabletk\u0119, pod\u0142\u0105cza kropl\u00f3wk\u0119, wbija ig\u0142\u0119 w brzuch. Rutyna. Przygotowanie do zabiegu. Ale wszyscy \u015bpi\u0105. Ich cia\u0142a wytr\u0105caj\u0105 si\u0119 z fizycznej niewoli nocy na kilka sekund, bez uruchamiania \u015bwiadomo\u015bci i po chwili \u015bpi\u0105 dalej.\u00a0 Olo, gdy jakie\u015b urz\u0105dzenie przestawa\u0142o dzia\u0142a\u0107, pilot nie w\u0142\u0105cza\u0142 telewizora, lokomotywa kolejki nie rusza\u0142a po torach \u2013 przynosi\u0142 ten przedmiot i powtarza\u0142: aduje si\u0119, aduje si\u0119.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026 I te\u017c si\u0119 l\u0105duj\u0119.<\/p>\n<p>Dlaczego nie interesuje mnie przysz\u0142o\u015b\u0107. Ci\u0105gle brodz\u0119 w przesz\u0142o\u015bci. Nigdy wcze\u015bniej mnie nie prze\u015bladowa\u0142a, a teraz &#8211; nawet rozczula, kokietuje, wabi, kusi, wyci\u0105ga r\u0119k\u0119, cofaj\u0105c si\u0119 wolno z nami\u0119tnym wyrazem oczu lekko przymarszczonych przez czas. Nie widz\u0119 \u017arenic\u2026. Jest mo\u017ce troch\u0119 wyp\u0142owia\u0142a, nawet nieco niewyra\u017ana, ale ci\u0105gle wiruje, podtrzymywana moj\u0105 ch\u0119ci\u0105 przytrzymania jej, smakowania i uciechy, \u017ce nie zgin\u0119\u0142a i jest ze mn\u0105 oraz we mnie tak realna, tak jak ludzie, kt\u00f3rych widz\u0119 obok, cho\u0107 ka\u017cdy z nich jest teraz zape\u0142nienie gdzie indziej.<\/p>\n<p>\u017baden z nich ju\u017c nie krzyczy, nikt si\u0119 nie awanturuje i nie k\u0142\u00f3ci. Ta faza ju\u017c min\u0119\u0142a. Trzaskanie drzwiami, gniew, obraza, pokazywanie j\u0119zyka, okrzyki: wyno\u015b si\u0119, g\u0142upia jeste\u015b, a ty cham, zbieganie po schodach, trzaskanie drzwiami i\u2026 i potem szpiegowanie: jest ju\u017c na trzepaku? O, je\u017adzi na rowerze, w k\u00f3\u0142ko, ale nie pojedzie gdzie\u015b dalej, tylko tu, \u017cebym j\u0105 ca\u0142y czas widzia\u0142. Wie, \u017ce stoj\u0119 schowany za firank\u0105 i czuj\u0119 jej wilgo\u0107.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>I \u0142za si\u0119 jako\u015b tak sama utoczy\u0142a. Anim j\u0105, prosi\u0142 ani chcia\u0142. Sk\u0105d ona? A, pewnie od s\u0142o\u0144ca, kt\u00f3re cho\u0107 wstanie za p\u00f3\u0142torej godziny, to ju\u017c si\u0119 pierwszym blaskiem przebi\u0107 przez ciemno\u015b\u0107 pr\u00f3buje. Obrazy p\u0142owiej\u0105, postaci si\u0119 oddalaj\u0105, piel\u0119gniarka zmienia kolejn\u0105 kropl\u00f3wk\u0119 temu pacjentowi z lewej\u2026<\/p>\n<p>Portier zamyka boczne wej\u015bcie do teatru sn\u00f3w na jawie\u2026<\/p>\n<p>Po sz\u00f3stej \u2013 pe\u0142ne rozpoznanie dnia bojem.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, bo liczy\u0142em.<\/p>\n<p>Trzy przedstawicielki, ka\u017cda innej s\u0142u\u017cby wpada\u0142y po sobie z radosnym okrzykiem.<\/p>\n<p>&#8211; Dzie\u0144 dobory panowie, kto do domu, kto na zabieg, jak si\u0119 spa\u0142o, co pan z t\u0105 po\u015bciel\u0105 robi\u0142, zaraz odepniemy pana, a pan, co? A \u2013 nowy. Dobra.<\/p>\n<p>I wybiega. Kolejna powtarza t\u0119 procedur\u0119. Zlustruje, klepnie ko\u0142dr\u0119, przesunie taboret, ka\u017ce torb\u0119 wstawi\u0107 do szafki.<\/p>\n<p>Trzecia dodaje do repertuaru ju\u017c kwestie konkretne i techniczne.<\/p>\n<p>&#8211; Ogolony?<\/p>\n<p>&#8211; ?<\/p>\n<p>&#8211; Na udzie, bo b\u0119dzie elektroda przyczepiana. Nikt nie m\u00f3wi\u0142? Co tak si\u0119 patrzy? Poka\u017ce, o straszne w\u0142osiska. Ma maszynk\u0119? Tak\u0105 maszynk\u0119 to mo\u017ce sobie mie\u0107, ale do zabawy. Teraz p\u00f3jdzie za mn\u0105.<\/p>\n<p>Trzy prosiaczki truchcikiem za Mam\u0105 G\u0119\u015b id\u0105 pod n\u00f3\u017c. Tam, w zabiegowym, majty d\u00f3\u0142, koszula w g\u00f3r\u0119, ciach, prask i gotowe.<\/p>\n<p>Ledwie pierwszy doszed\u0142 do Sali ju\u017c go druga dopad\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; I jak, ogolony? Poka\u017ce, maty d\u00f3\u0142, koszula w g\u00f3r\u0119, obr\u00f3ci si\u0119, pochyli, no, mo\u017cna by\u0142o wi\u0119cej, ujdzie.<\/p>\n<p>Ch\u0142opy rozbudzone, oszo\u0142omione i pobudzone, z chirurgicznymi gaciami w gar\u015bci, w koszulach septycznych na grzbiecie, nie wiedz\u0105 co trzyma\u0107 w pierwszej kolejno\u015b\u0107, bo wszystko za du\u017ce. Jedni \u0142api\u0105 si\u0119 za wstyd, drudzy za godno\u015b\u0107, cho\u0107 w gar\u015bci ka\u017cdy ma to samo.<\/p>\n<p>&#8211; Po\u0144czoszki za\u0142o\u017cone? Nie? Siada\u0107, nog\u0119 unie\u015b\u0107, wy\u017cej, wy\u017cej \u2013 kr\u0119gos\u0142upy trzaskaj\u0105, rumie\u0144 tryska wstydem z przera\u017canych twarzy, piel\u0119gniarka wzi\u0105wszy si\u0119 pod boki patrzy jak niemota wci\u0105ga na siebie rajstopy, jakby to by\u0142a igielitowa izolacja na kabel wysokiego napi\u0119cia.<\/p>\n<p>&#8211; Za ma\u0142e, za ciasne.<\/p>\n<p>&#8211; Dobre, dobre, ci\u0105gnij, teraz wiesz, ile nas to kosztuje, \u017ceby mie\u0107 nog\u0119, kt\u00f3ra tak ci\u0119 \u015blini.<\/p>\n<p>&#8211; Nooo\u2026.- gard\u0142owy prych, jaki s\u0142ysza\u0142o si\u0119 sto lat temu, gdy wiosn\u0119 zdobywa\u0142y zetory, odpalane na korb\u0119, kt\u00f3ra nieumiej\u0119tnie trzymana \u0142ama\u0142a palce w chwili, gdy silnik zaskoczy\u0142.<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026 I widz\u0119\u2026.<\/p>\n<p>Zombi umundurowane. Wytrzeszcz oczu, koszula opi\u0119ta do granic wytrzyma\u0142o\u015bci. A ju\u017c nie mo\u017cliwe do utrzymania powagi s\u0105 te \u0142ydki. W bia\u0142ych, cielistych rajstopach, pod kt\u00f3rymi wida\u0107 przyci\u015bni\u0119te szuwary ow\u0142osienia. Trzech facet\u00f3w nie ma odwagi, by na siebie spojrze\u0107, na te nogi, na t\u0119 pustk\u0119, kt\u00f3ra zaczyna si\u0119 od czubka brzucha, przes\u0142ania stopy, a rant koszuli wycina dziur\u0119 w ziemi. Pod koszul\u0105 \u2013 halny targa tymi chirurgicznymi gaciami. Dwa s\u0142onie w nie wejd\u0105. Salowa rozdzielaj\u0105ca sorty mundurowe \u2013 jak ka\u017cda funkcyjna na oddziale zaczyna\u0142a procedur\u0119 od sakramentalnego polecenia.<\/p>\n<p>&#8211; No, poka\u017c mi kochany nogi, wy\u017cej, wy\u017cej \u2013 jak by\u0142 oporny, chwyta\u0142a za ko\u0142dr\u0119 i jednym ruchem nakrywa\u0142a delikwenta ujawniaj\u0105c \u015bwiatu ca\u0142\u0105 jego pot\u0119g\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; No, krasnoludkiem nie jeste\u015b, te powinny by\u0107 dobre. I nie narzekaj, \u017ce ciasne, tylko naci\u0105gaj, naci\u0105gaj. Nie p\u0119kn\u0105, nie b\u00f3j si\u0119.<\/p>\n<p>Ogoleni, ubrani, stoj\u0105 w tr\u00f3jk\u0105tnym szeregu. Co robi\u0107? Po\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119? Facet ma jakie\u015b defaultowe ustawianie fabryczne. Nie powie \u2013 postoj\u0119, usi\u0105d\u0119 tylko od razu \u2013 k\u0142ad\u0142by si\u0119?<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119 i widz\u0119, jak unosi si\u0119 kurtyna przed ostatnim aktem.<\/p>\n<p>Z\u017cyli\u015bmy si\u0119, wiemy o sobie wszystko, a przynajmniej o naszych chorobach. Zero intymno\u015bci i dyskrecji.<\/p>\n<p>Wolno wje\u017cd\u017ca pierwsze \u0142\u00f3\u017cko. Lektyka do zdrowia\u2026.<\/p>\n<p>&#8211; Pan Sebastian? Jedziemy na blok.<\/p>\n<p>&#8211; \u2026 &#8211; nikt nie s\u0142ysza\u0142 co Sebastian odpowiedzia\u0142. Cokolwiek by to nie by\u0142o i tak nie mia\u0142o to najmniejszego znaczenia.<\/p>\n<p>&#8211; K\u0142adziemy si\u0119, bez poduszki, bez kapci, prosz\u0119, kole\u017canka przykryje pana ko\u0142dr\u0105. I jedziemy. R\u0119ce wzd\u0142u\u017c cia\u0142a, bo m\u00f3g\u0142by je pan sobie wy\u0142ama\u0107 gdyby zwadzi\u0142y o futryn\u0119\u2026<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119\u2026<\/p>\n<p>Mijaj\u0105 kolejne godziny. \u017baden nie wraca. Nie\u015bmia\u0142o pytam. Zostali na pooperacyjnej, a tu zaraz przyjdzie trzech nowych\u2026<\/p>\n<hr \/>\n<p>Le\u017c\u0119 i witam tr\u00f3jk\u0119 zaj\u0105czk\u00f3w, wyp\u0142oszonych z norek biurowych, domowych, \u017coninych\u2026<\/p>\n<p>One i tak zaraz tu przebiegn\u0105, zaczn\u0105 pyta\u0107, jak si\u0119 czuje, czy mu wygodnie, mo\u017ce jednak co\u015b zje, poprawi\u0105 mu poduszk\u0119, potrzymaj\u0105 za r\u0119k\u0119, opowiedz\u0105 dowcip, u\u015bmiechn\u0105 si\u0119\u2026.<\/p>\n<p>Wszyscy, my i one \u2013 w szpitalnej sali zachowujemy si\u0119 tak, jak nigdy w innym miejscu. Co tu si\u0119 takiego dzieje, \u017ce ludzie si\u0119 o siebie wypytuj\u0105, pytani bez kr\u0119pacji o wszystkim opowiadaj\u0105, poddaj\u0105 si\u0119 porz\u0105dkowi, kt\u00f3ry nigdzie indziej nie dzia\u0142a. Troska? Wizja zagro\u017cenia? Posmak bezradno\u015bci?<\/p>\n<p>A mo\u017ce to jest\u2026<\/p>\n<hr \/>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10959\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/02\/wozny_02_11b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n<hr \/>\n<p>p.s. Ten Morus&#8230; To chyba by\u0142 kanarek&#8230;<\/p>\n<div class=\"notranslate\" style=\"all: initial;\"><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>RAPORT WO\u0179NEGO z 11 lutego 2023 roku Miejsce: Korytarz (ale szpitalny) Osoby:\u00a0\u00a0 Le\u017cenie&#8230; \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Morus&#8230; \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Skulisko \u2013 (???) \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Na trzecim biegu \u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Wrona na parapecie i ca\u0142a reszta, r\u00f3wnie wa\u017cna czyli \u2013 nic. Le\u017c\u0119\u2026 Le\u017cymy. Czterech. W r\u00f3\u017cnym wieku. Przepa\u015b\u0107 ponad pokoleniowa. Cisza. Ka\u017cdy wpatrzony w sufit. Po chwili wszyscy z wzrokiem wbitym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10960,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[382],"tags":[379],"class_list":["post-10958","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny02","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10958","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10958"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10958\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10965,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10958\/revisions\/10965"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10960"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10958"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10958"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10958"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}