{"id":10561,"date":"2023-01-18T19:53:37","date_gmt":"2023-01-18T18:53:37","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10561"},"modified":"2023-01-18T19:53:37","modified_gmt":"2023-01-18T18:53:37","slug":"18-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/18\/18-stycznia\/","title":{"rendered":"18 stycznia"},"content":{"rendered":"<p><strong>RAPORT WO\u0179NEGO<\/strong><\/p>\n<p><strong>Data<\/strong>: 18 stycznia 2023 lub kiedykolwiek indziej<\/p>\n<p><strong>Miejsce<\/strong>: Korytarz, czyli wsz\u0119dzie<\/p>\n<p><strong>Osoby<\/strong>:<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna w ka\u017cdym wieku, we w\u0142asnej osobie i w roli w\u0142asnego syna<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna przywo\u0142any<\/p>\n<p>\u0141awkowicz<\/p>\n<p>Skulisko (niekiedy nieobecne &#8211; ale nie dzi\u015b)<\/p>\n<p>Wo\u017any.<\/p>\n<p><strong>\u00a0W ostatniej chwili: <\/strong><\/p>\n<p>moje biurko ale nie umnie?<\/p>\n<hr \/>\n<p><em>(wersja, kt\u00f3rej nikt nie doczyta do ko\u0144ca)<\/em><\/p>\n<hr \/>\n<p><strong>Akt drugi \u2013 On<\/strong><\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3j syn rzuci\u0142 studia medyczne. By\u0142 ju\u017c na pi\u0105tym roku. Chirurg. Neurochirurg. Od tego sezonu wchodzi w pierwsze pr\u00f3by. Wiem o tym wszystkim od tygodnia\u2026 Od tygodnia wiem, \u017ce r\u00f3wnolegle, przez pi\u0119\u0107 lat, nic nikomu nie m\u00f3wi\u0105c, obok medycyny studiowa\u0142 sztuk\u0119 sceniczn\u0105! Tak w\u0142a\u015bnie powiedzia\u0142. Nie aktorstwo, a sztuk\u0119\u2026 Nigdy wcze\u015bniej si\u0119 nie zdradzi\u0142, \u017ce chce zosta\u0107 aktorem! Nigdy te\u017c wcze\u015bniej nie pyta\u0142 mnie o tajniki zawodu, wr\u0119cz nie przejawia\u0142 \u017cadnego zainteresowania moj\u0105 prac\u0105. No tak, tak to zapami\u0119ta\u0142em\u2026 W\u0142a\u015bciwie to troch\u0119 mia\u0142em mu to z\u0142e \u2013 ale by\u0142em na najwy\u017cszych obrotach. Dzi\u015b dochodz\u0119 do wniosku, \u017ce by\u0142em zaj\u0119ty wy\u0142\u0105cznie sob\u0105, \u017ce zapewne ignorowa\u0142em sygna\u0142y, kt\u00f3re nie dotyczy\u0142y wy\u0142\u0105cznie kwestii wa\u017cnych dla mnie.<\/p>\n<p>S\u0105 takie stany, takie interwa\u0142y, w kt\u00f3rych cz\u0142owiek traci wszelk\u0105 orientacj\u0119. Jeden potrafi si\u0119 otrz\u0105sn\u0105\u0107 w sekund\u0119, inny \u2013 nigdy. Ten cz\u0142owiek zdawa\u0142 si\u0119 uzna\u0107 swoj\u0105 pora\u017ck\u0119. Co zyska\u0142? Co straci\u0142? Jeszcze nie by\u0142 gotowy na taki obrachunek. Pozostawa\u0142 w emocjonalnej hibernacji.<\/p>\n<div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_closeable margin_left_medium\" style=\"color:black;background-color:silver;\"><\/p>\n<p>B. to m\u00f3j kolega. Cz\u0142owiek sukcesu. Wszystkich znajomych irytowa\u0142 swoim dyszkantowym \u015bmiechem. A \u015bmia\u0142 si\u0119 z byle czego. \u015amia\u0142 si\u0119 ca\u0142y czas. Szczeg\u00f3lnie w najmniej odpowiednich sytuacjach. On wr\u0119cz nie potrafi\u0142 reagowa\u0107 inaczej na \u017cyciowe sytuacje. Pieni\u0105dz sypa\u0142 si\u0119 na niego bieda na innych. Stare mieszkanie podarowa\u0142 obcym ludziom, synowi zafundowa\u0142 zagraniczne studia, zosta\u0142 cz\u0142onkiem klubu biznesmen\u00f3w, nie odmawia\u0142 udzia\u0142u w akcjach charytatywnych. Pojecha\u0142 na granic\u0119 wschodni\u0105, przywi\u00f3z\u0142 trzy rodziny, wynaj\u0105\u0142 im mieszkania, dzieci pos\u0142a\u0142 do szk\u00f3\u0142, obkupi\u0142 na zim\u0119 i zadzwoni\u0142 do mnie. Wiem, gdzie maj\u0105 doskona\u0142e wino. Pi\u0105tek? 20.00? By\u0142 kolekcjonerem wszelkich s\u0142abo\u015bci. Wino by\u0142o jedn\u0105 z najmocniejszych. Ale te jego piruety, gesty, pozy\u2026 \u017bona \u2013 odesz\u0142a, poprzednia &#8211; nie przyj\u0119\u0142a. Wszystkich ze starsze\u0144stwa rodzinnego \u2013 pochowa\u0142. Ma sze\u015bcioro dzieci.<\/p>\n<p>&#8211; Kr\u00f3l \u017cycia! M\u00f3w do mnie \u2013 ulubie\u0144cu bog\u00f3w! Chcesz telefon do Afrodyty? A co tam b\u0119dziemy dzwoni\u0107 \u2013 jed\u017amy do niej od razu!<\/p>\n<p>Si\u0119gn\u0105\u0142 po kieliszek i wypi\u0142 ca\u0142\u0105 jego zawarto\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Jam jest pos\u0105g cz\u0142owieka, na pos\u0105gu \u015bwiata! \u2013 alkohol wspiera\u0142 go coraz mocniej. \u2013 Chcesz, wielk\u0105 improwizacj\u0119 znam na pami\u0119\u0107.<\/p>\n<p>Zacz\u0105\u0142 wylicza\u0107, podsumowywa\u0107, zestawia\u0107 \u017cyciowe sukcesy. Poprosi\u0142 kelnera o kolejn\u0105 butelk\u0119. Kiedy\u015b celebrowa\u0142 ka\u017cdy \u0142yk, rozp\u0142ywa\u0142 si\u0119 nad aromatem i smakiem, a teraz \u017c\u0142opa\u0142 wino za pi\u0119\u0107set z\u0142otych jak przeterminowane nadzieje. Niech si\u0119 nie zmarnuj\u0105 do ko\u0144ca! Nie mog\u0142em pozwoli\u0107, aby widzia\u0142 we mnie sojusznika dla swoich racji. Nie mog\u0142em te\u017c go wzmocni\u0107, musia\u0142em popchn\u0105\u0107 w b\u0142oto. Im pr\u0119dzej tym lepiej.<\/p>\n<p>&#8211; Zapij si\u0119 na \u015bmier\u0107. Ile w tym roboty? A jaki cudowny efekt? Wyobra\u017casz sobie? Bye, bye problemy, bujajcie si\u0119, mnie ju\u017c tu nie ma!<\/p>\n<p>&#8211; Co ty gadasz\u2026 \u017be co ja mam zrobi\u0107? Ja? Nigdy. Nie odpuszcz\u0119, ja wszystko im wyt\u0142umacz\u0119, daruj\u0119, zapomn\u0119. B\u0119dzie dobrze. Jak nigdy wcze\u015bniej. I ja ci to udowodni\u0119.<\/p>\n<p><\/div>\n<blockquote><p>Patrzy\u0142em na obu tych m\u0119\u017cczyzn. Na \u017cyciowych farciarzy. Pewniak\u00f3w. Ludzi, kt\u00f3rzy kromk\u0119 chleba k\u0142adli na plaster mas\u0142a. Dzi\u015b darliby z siebie siebie samych, by dogrzeba\u0107 si\u0119 do pocz\u0105tku, wszystko cofn\u0105\u0107, zacz\u0105\u0107 od nowa.<\/p><\/blockquote>\n<p>Siedzieli\u015bmy w milczeniu. Ja tutaj, a oni? W charakterystyce obu na pierwszym miejscu nale\u017ca\u0142oby wpisa\u0107: zagubienie. Albo matnia lub przynajmniej \u015blepy zau\u0142ek. Ale ja nie znajdowa\u0142em lepszego okre\u015blenia ka\u017cdego z nich jak tylko\u2026 wampir. Jeden i drugi. Pierwszy syci\u0142 si\u0119 s\u0142aw\u0105 i podziwem widz\u00f3w i rodziny. Z niej spija\u0142 najczystszy nektar. Przez ca\u0142y czas mia\u0142 ich pod r\u0119k\u0105, m\u00f3g\u0142 w ka\u017cdej chwili prowokowa\u0107 sytuacje, w kt\u00f3rych nie oni jemu, a on im dowodzi\u0142by, jaki jest doskona\u0142y. Mistrz! Z kolei m\u00f3j kolega \u2013 to wampir subtelny, wyrafinowany, ale nierozumiej\u0105cy, co to znaczy ludzka godno\u015b\u0107. Przede wszystkim cz\u0142owieka biednego, nieszcz\u0119\u015bliwego, zranionego. On puch\u0142 z w\u0142asnej dobroci wobec innych, uszcz\u0119\u015bliwiania ich i ratowania w sytuacjach depresyjnych. Mia\u0142 niewyobra\u017calny deficyt samozadowolenia i uznania swojej wyj\u0105tkowo\u015bci.<\/p>\n<p>Aktor odezwa\u0142 si\u0119 jako pierwszy.<\/p>\n<p>&#8211; Nikt nigdy tak mi w oczy nie parzy\u0142 tak jak teraz m\u00f3j syn, gdy ujawni\u0142 swoj\u0105 tajemnic\u0119. Ale o tym sekrecie tylko ja nic nie wiedzia\u0142em. To prawda, nigdy nie rozmawiali\u015bmy o mojej pracy. Ja nie pyta\u0142em go o jego plany, nie udziela\u0142em mu \u017cadnych wskaz\u00f3wek, nie dawa\u0142em \u017cyciowych rad. Ale, na Boga, on te\u017c mnie o nic nie pyta\u0142? Dlaczego nie da\u0142 mi \u017cadnego sygna\u0142u? O ile wcze\u015bniej rozmawiali\u015bmy ze sob\u0105 p\u00f3\u0142s\u0142\u00f3wkami, gestami, tak teraz\u2026 Teraz zachowujemy si\u0119 jak osaczone pantery i wyczekujemy na cios, na atak zak\u0142adaj\u0105c, \u017ce pojawi si\u0119 w najmniej oczekiwanym momencie.<\/p>\n<p>Nie mog\u0142em uwierzy\u0107, jak bardzo cz\u0142owiek mo\u017ce zmieni\u0107 si\u0119 fizycznie, gdy wejdzie w sfer\u0119 spraw, kt\u00f3rych nie rozumie, kt\u00f3re go przerastaj\u0105 i kt\u00f3rych si\u0119 po prosu boi. D\u0142onie u\u0142o\u017cy\u0142 na kolanach, jak faraon \u015bwiadom swej pot\u0119gi, ale nie rozumiej\u0105cy, sk\u0105d nieuchronnie nadejdzie pogromca. Bo ka\u017cda wielko\u015b\u0107 prowokuje pogrom, kt\u00f3ry j\u0105 spopieli. Bo tak czuj\u0105 si\u0119 ludzie, kt\u00f3rzy maj\u0105 wszystko, a nawet dwa razy tyle. Armia ich ochroniarzy dalece przewy\u017csza grono przyjaci\u00f3\u0142. Mistrzowie wszystkich siedmiu grzech\u00f3w w g\u0142\u00f3wnych. Ale \u017ceby nie potrafi\u0142 ochroni\u0107 sfery tak szalenie intymnej, jak\u0105 mo\u017ce by\u0107 tylko relacja mi\u0119dzy ojcem i synem?<\/p>\n<p>&#8211; Czy pyta\u0142em go, kim chcia\u0142by zosta\u0107, gdy doro\u015bnie? Pewnie tak. A mo\u017ce, nie? Ale chyba ka\u017cdy ojciec pyta o to swoje dziecko.<\/p>\n<p>Ha, ha\u2026 Za\u015bmia\u0142em si\u0119 widz\u0105c to jego zak\u0142amanie. Oczywi\u015bcie, ka\u017cdy chce os\u0142abi\u0107, przykry\u0107 swoje w\u0142asne kompleksy sukcesami swoich dzieci. Nie uda\u0142o mi si\u0119 zosta\u0107 przyzwoitym cz\u0142owiekiem lub stra\u017cakiem? To postaram si\u0119, aby cele \u017cyciowe osi\u0105gn\u0119\u0142o moje dziecko. A wtedy powiem: c\u00f3\u017c, kiedy\u015b chcia\u0142em to i owo, a tu patrz, \u017cycie figla mi sp\u0142ata\u0142o, ale m\u00f3j pierworodny syn sw\u00f3j cel osi\u0105gn\u0105\u0142, zosta\u0142 ksi\u0119dzem lub z\u0142odziejem, tak jak ja to planowa\u0142em\u2026<\/p>\n<p>Jak to \u0142atwo rozszyfrowa\u0107 problemy, kt\u00f3re ka\u017cdy z nas ukrywa przed \u015bwiatem. Aktor \u2013 jest zazdrosny o swojego syna. Przeczuwa, \u017ce ch\u0142opak b\u0119dzie lepszy w zawodzie od swojego ojca. Nie chce mu radzi\u0107, by swojej kl\u0119ski nie przyspiesza\u0107. Syn rad nie potrzebuje i nie szuka ich, bo mo\u017ce podejrzewa\u0107, \u017ce ojciec niekoniecznie powie mu wszystko co wie, zapewne zostawi sobie jedn\u0105, dwie karty w r\u0119kawie, aby kiedy\u015b, przy w\u00f3dce, podczas rodzinnego obiadu, rzuci\u0107 to skrywane atu na st\u00f3\u0142. Czy mo\u017cna bardziej jeszcze dowie\u017a\u0107 braku mi\u0142o\u015bci do syna?<\/p>\n<p>&#8211; Wie pan, on ma swojego re\u017cysera. My natomiast obaj o sobie wszystko ju\u017c wiemy. Tak, o sobie. Nieskromnie nawet pomy\u015bla\u0142em, \u017ce on poszed\u0142 w moje \u015blady, \u017ceby\u2026 mnie lepiej zrozumie\u0107. Idiotyczne, kaboty\u0144skie, \u017ce te\u017c mog\u0142a si\u0119 we mnie taka my\u015bl urodzi\u0107? Dlatego tu przyszed\u0142em, dlatego chc\u0119 si\u0119\u2026 to znaczy \u2013 ja musz\u0119 si\u0119 zwolni\u0107\u2026 Nie chc\u0119 stawa\u0107 mu na drodze. Niech p\u0119dzi naprz\u00f3d\u2026 Powodzenia, synku!<\/p>\n<p>\u017ba\u0142osne\u2026 Jak bardzo niezr\u0119czne i ma\u0142o wyszukanie alibi wobec braku \u017cyczliwo\u015bci dla ch\u0142opaka, kt\u00f3ry teraz sta\u0142 si\u0119 twoim rywalem! I jeste\u015b niemal pewny, ba &#8211; czujesz ju\u017c t\u0119 z\u0142o\u015b\u0107, \u017ce b\u0119dzie od ciebie o wiele lepszy! Ludzie b\u0119d\u0105 oklaskiwali go na stoj\u0105co, zagra najlepsze role, zarobi mn\u00f3stwo pieni\u0119dzy, osi\u0105gnie to, co by\u0142o twoim planem, a pozosta\u0142o w przesyconej naftalin\u0105 garderobie jakiego\u015b teatru. A! Widzia\u0142am pa\u0144skiego syna na scenie. Znakomity! Wiadomo, po ojcu. No, kolego, pa\u0144ski syn pnie si\u0119 do g\u00f3ry! Szcz\u0119\u015bciarz, nie ka\u017cdy ma ojca, kt\u00f3ry tak dziecku pomo\u017ce, wesprze, podpowie\u2026<\/p>\n<p>B\u0119dziesz kiwa\u0142 g\u0142ow\u0105, wdziejesz skromno\u015b\u0107 i pokor\u0119 na skrzywione zawi\u015bci\u0105 oba policzki. Na pierwszy jubileusz tw\u00f3j syn przyjedzie do twojego teatru. Wyjdziesz w ko\u0144cu na scen\u0119 jako ojciec swojego s\u0142awnego syna. Brawo, brawo!!<\/p>\n<p>&#8211; Ja ju\u017c nie chc\u0119\u2026 Ja musz\u0119 si\u0119 zwolni\u0107\u2026<\/p>\n<p>No tak, tego nikt panu nie mo\u017ce odm\u00f3wi\u0107. Ale zanim to nast\u0105pi, musi pan p\u00f3j\u015b\u0107 we wszystkie miejsca i na obieg\u00f3wce otrzyma\u0107 potwierdzenie, \u017ce jest pan rozliczony, nie zalega, nic nikomu nie jest winny, odda\u0142, co wzi\u0105\u0142. Za\u0142atwi pan to wszystko? A tam, na samym ko\u0144cu, takim drobnym drukiem \u2013 tam jest taka klasyczna formu\u0142a \u2013 wszystkie dane zgodne z prawd\u0105. Tam b\u0119dzie pan musia\u0142 dok\u0142adnie tu, pod s\u0142owem: prawda z\u0142o\u017cyc sw\u00f3j czytelny podpis. Tak, imi\u0119 i nazwisko. Czytelnie, oczywi\u015bcie\u2026<\/p>\n<p>Akt drugi tej w sumie wampirzej farsy mia\u0142 by\u0107 o nim, o synu. On &#8211; taki mamy podtytu\u0142, a w gruncie rzeczy ca\u0142y czas zn\u00f3w m\u00f3wimy o jego ojcu. A dlaczego? Bo jeste\u015bmy teatrem wizjonerskim. Wiemy, \u017ce syn pope\u0142ni dok\u0142adnie takie same b\u0142\u0119dy jak ojciec. Wi\u0119c \u2013 po prostu \u2013 idziemy na skr\u00f3ty. To proces nieodwracalny. Ka\u017cde pokolenie oddala si\u0119 od siebie. M\u00f3wisz \u2013 syn, c\u00f3rka, ale w gruncie rzeczy wasz zwi\u0105zek potwierdzi\u0107 mo\u017cna tylko zgodno\u015bci\u0105 kodu genetycznego lub dokumentami z Urz\u0119du Stanu Cywilnego: nazwiskiem, imionami rodzic\u00f3w. Mentalnie \u2013 zacieraj\u0105 si\u0119 granice rodzicielskiej jedno\u015bci, a tworz\u0105 okopy odr\u0119bno\u015bci.<\/p>\n<p>Ta \u0142awka przy nadmorskiej promenadzie\u2026 Nigdy nie jest pusta. Zawsze, gdy id\u0119 na spacer \u2013 ma dla mnie jedno miejsce wolne. Rozmowa zaczyna si\u0119 z wr\u0119cz pewn\u0105 niecierpliwo\u015bci\u0105. Jest si\u0119 przed kim wyt\u0142umaczy\u0107. Przed nieznajomym jako\u015b \u0142atwiej. Nikt nie sprawdzi, nigdy pewnie si\u0119 ju\u017c nie spotkamy. A po takiej rozmowie na duszy jako\u015b l\u017cej.<\/p>\n<p>&#8211; O, mam tu kilka zdj\u0119\u0107 &#8211; m\u0119\u017cczyzna wyjmuje pugilares, w nim, jak talia tarota &#8211; wybrane fotografie, milion razy przegl\u0105dane, jak koraliki r\u00f3\u017ca\u0144ca. &#8211; Te s\u0105 stare, sprzed lat, czarno-bia\u0142e. Jakie \u015bmieszne ubranka. To ja i m\u00f3j ojciec. Biednie by\u0142o, ale si\u0119 \u017cy\u0142o. O, a tutaj? Widzi pan, to samo podw\u00f3rko, ale ju\u017c inne samochody, no i zd\u0119cie w kolorze. I tu jeszcze jedno &#8211; ja z moim pierworodnym. Ten rowerek by\u0142 dum\u0105 podw\u00f3rka. Zarabia\u0142o si\u0119, to si\u0119 kupowa\u0142o. Nie, syn jest kawalerem. Pewnie si\u0119 o\u017ceni, kto go tam wie, nie podpytuj\u0119, to jego sprawa. Jest troch\u0119 dra\u017cliwy, gdy rozmowa przechodzi na tematy osobiste.<\/p>\n<p>Jak kamie\u0144 po powierzchni wody, tak ci \u0142awkowicze skacz\u0105 z tematu na temat. Zawsze podkre\u015blaj\u0105c, jak dobre maj\u0105 relacje z synami. Podbijaj\u0105, podrzucaj\u0105 s\u0142owa, ale balast ich niewiarygodno\u015bci ci\u0105gle rzuca nimi o ziemi\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; W przysz\u0142\u0105 niedziel\u0119 nie przyjedzie, bo co\u015b mu tam wypad\u0142o. A nie, nie, o \u015bwi\u0119tach jeszcze nie rozmawiali\u015bmy. My\u015bla\u0142em, \u017ce nas zaprosi. Ale to dla niego by\u0142by k\u0142opot. Sam, co on tam upichci. Pewnie wpadnie do nas w drugi dzie\u0144 \u015bwi\u0105t\u2026<\/p>\n<p>Aktor, potem m\u00f3j kolega i wreszcie ten cz\u0142owiek z \u0142awki\u2026 Ich twarze zachodz\u0105 na siebie. Oczy jakby te same, zastyg\u0142y u\u015bmiech wr\u0119cz identyczny. W oczach &#8211; nic si\u0119 nie odbija.<\/p>\n<p>&#8211; Postanowi\u0142em spr\u00f3bowa\u0107 si\u0142 w dramatopisarstwie \u2013 aktor m\u00f3wi\u0142 z wielkim spokojem, co zwiastowa\u0107 mo\u017ce tylko katastrof\u0119. &#8211; Gra\u0142em w tylu sztukach wi\u0119c powinienem sobie poradzi\u0107. Po\u0142o\u017cy\u0142em kartk\u0119, wzi\u0105\u0142em do r\u0119ki pi\u00f3ro\u2026 Bo chcia\u0142em napisa\u0107 dzie\u0142o, co\u015b dobrego, wa\u017cnego, godnego mojej pozycji w teatrze. I r\u0119ka\u2026 zacz\u0119\u0142a sama prowadzi\u0107 pi\u00f3ro. Po nawiasie \u2013 tekst opisuj\u0105cy scen\u0119: punkowe \u015bwiat\u0142o, wok\u00f3\u0142 nieregularne kszta\u0142ty, zwolna narasta jakie\u015b skamlenie, piszczenie, skrzypienie. \u015awiat\u0142o jest silne, wyraziste, jak miecz odcinaj\u0105cy je od reszty \u015bwiata. Chcia\u0142em si\u0119 w nim schroni\u0107, ale ci\u0105gle siedzia\u0142em przy biurku i czu\u0142em krople potu na skroniach. Sk\u0105d to \u015bwiat\u0142o, dlaczego tak osaczone cieniem? D\u017awi\u0119k narasta\u0142, \u015bciska\u0142 moj\u0105 g\u0142ow\u0119, wykrzywia\u0142 twarz, dusi\u0142 coraz mocniej. Pi\u00f3ro z trudem notowa\u0142o kolejne wyrazy a\u017c wreszcie resztk\u0105 si\u0142 wyrwa\u0142em si\u0119 z tego miejsca i uciek\u0142em. O tam, pod \u015bcian\u0119, dok\u0142adnie tam, gdzie le\u017cy to\u2026 co to jest? Jakie\u015b skulisko? Podnosz\u0119 si\u0119\u2026 Wiem, to panika, to tylko atak paniki, zaraz si\u0119 uspokoj\u0119. Z rezerw\u0105 zn\u00f3w wr\u00f3ci\u0142em do tego pa\u0144skiego biurka, wolno usiad\u0142em na krze\u015ble i spojrza\u0142em na kartk\u0119. Kilka kresek, jakie\u015b niewyra\u017anie wydrapane wr\u0119cz litery i pi\u0119knie wykaligrafowany napis, na \u015brodku bia\u0142ego papieru: maska.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna odsuwa\u0142 od ciebie d\u0142onie, kt\u00f3re rozchyla\u0142y si\u0119 coraz bardziej. Parzy\u0142 w nie z tak\u0105 moc\u0105, jakby kry\u0142y one jak\u0105\u015b potworno\u015b\u0107. Wolno odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119 i lekko unosz\u0105c g\u0142ow\u0119 po to by jak najdalej odci\u0105gn\u0105\u0107 sw\u00f3j wzrok od tego na co patrzy\u0142, przybli\u017ca\u0142 r\u0119ce do mnie. Spojrza\u0142em i zaniem\u00f3wi\u0142em\u2026 On trzyma\u0142 w d\u0142oniach swoj\u0105 twarz. Twarz, kt\u00f3ra by\u0142a mask\u0105? Nie, mask\u0119, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 twarz\u0105?<\/p>\n<p>Nie znosz\u0119 horror\u00f3w, nienawidz\u0119 film\u00f3w kryminalnych, uciekam przed ka\u017cd\u0105 nobilitacj\u0105 i gloryfikacj\u0105 przemocy, ale teraz, tu, w tym Korytarzu zrozumia\u0142em, \u017ce to s\u0105 elementarne tre\u015bci \u017cycia. Morderstwo, porwanie, gwa\u0142t, katastrofa, zamach, wojna \u2013 ilo\u015b\u0107 \u201edzie\u0142\u201d po\u015bwi\u0119conych tym kwestiom w\u0142a\u015bciwie wyeliminowa\u0142a ju\u017c wszelkie inne tematy i historie. \u015awiat kr\u0119ci si\u0119 tylko wobec powszechnej dzi\u015b przemocy\u2026 Z\u0142o jest jego osi\u0105.<\/p>\n<p>O, a co to? Mail? Mo\u017ce sms? Nie, a to facebook. Z a p r o s z e n i e\u2026 Bo\u017cen..\u2026 Kwiaty, lampa witra\u017cowa\u2026 Moje biurko?<\/p>\n<p>A ja taki raczej nie przygotowany, zaraz, nie, ok, goli\u0142em si\u0119, o tym akurat nigdy nie zapominam, koszula \u015bwie\u017co wyprasowana. Zaraz\u2026 Czy ja kiedy\u015b kre\u015bli\u0142em cosinusy temper\u0105? Nie s\u0105dz\u0119. Ca\u0142ek nie rozwi\u0105zywa\u0142em tak\u017ce akwarel\u0105. Olej, tak, a jak\u017ce! G\u0142\u00f3wnie wie\u017ce ko\u015bcielne. Ale wszystko przepad\u0142o. Nie, nie wszystko. Oczywi\u015bcie! Mam o\u0142\u00f3wki, kupi\u0142em \u2013 UWAGA \u2013 wczoraj po po\u0142udniu! Nie, no\u2026 To tylko takie niem\u0105dre skojarzenie, jaki tam zamys\u0142 czy zrz\u0105dzenie, ot zwyk\u0142y przypadek. By\u0142em po atrament do mojej Aurory. I le\u017ca\u0142 tam taki pencil set\u2026 Wszystkie twardo\u015bci. Nie, nie, bloku rysunkowego nie kupi\u0142em, cho\u0107 niczego tak dobrze nie pami\u0119tam, jak grafit tarzaj\u0105cy si\u0119 po bia\u0142ej kartce, gdy z mostu na Dziewokliczu szkicowa\u0142em t\u0119 male\u0144k\u0105 wysepk\u0119 na rozstaju rzek\u2026 Wtedy \u2013 w\u0119glem\u2026 C\u00f3\u017c za konsystencja, jakie emocje, gdy bra\u0142o si\u0119 w palce t\u0119 czarn\u0105 krucho\u015b\u0107\u2026 To tak, jakby\u015b uj\u0105\u0142 w d\u0142o\u0144 du\u017ce \u201e\u017b\u201d\u2026<\/p>\n<p>Dochodzi pierwsza. Musz\u0119 jecha\u0107. Ale tekst\u2026 Hm\u2026 W\u0105tek Aktora \u2013 rozgrzebany, kolega rozmazany, kuracjusz na \u0142awce nad morzem \u2013 pofalowany\u2026 Zmi\u00f3t\u0142by to cz\u0142owiek wszystko na szufelk\u0119 i rzuci\u0142 wiatrowi na po\u017carcie\u2026 No oczywi\u015bcie, tego zrobi\u0107 nie mog\u0119. Wszyscy by to od razu to zobaczyli, tym bardziej, \u017ce ta lampka na facebookowym zaproszeniu chyba si\u0119 jednak \u015bwieci?<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10563\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"912\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b-300x143.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b-1024x486.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b-768x365.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b-1536x730.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018b-650x309.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n<p>(kurtyna)<\/p>\n<hr \/>\n<p>Akapit niedoko\u0144czony z powodu d\u017awi\u0119ku dzwonka z facebookowym zaproszeniem do grona\u2026 Mo\u017ce doko\u0144cz\u0119 jutro?<\/p>\n<p>\u201eOt, zdarzy si\u0119 jeszcze jaka\u015b komedia dla pieni\u0119dzy, jakie\u015b dzie\u0142o \u2013 ku pokrzepieniu. Ale to wszystko za moment zginie. Teatr stanie si\u0119 wojn\u0105, a wojna teatrem. Aktor zagra bohatera, bohater wyst\u0105pi w roli aktora.<\/p>\n<p>Los Angeles. Prze\u0142om lat 80. i 90. XX wieku. Wszystkie zaplanowane tematy \u2013 zrealizowali\u015bmy. Mam ostatnie dolary. Za rogiem kupuj\u0119 jeszcze kilka kaset do kamery. Jedziemy do centrum. Na cokolwiek patrz\u0119, to jakbym widzia\u0142 jakie\u015b uj\u0119cie ze znanego filmu. Ostatnia okazja \u2013 co\u015b jeszcze skr\u0119cimy? Jasiu patrzy bez s\u0142owa, ja mu go nie daj\u0119. Stoimy w samym \u015brodku monstrualnego centrum handlowego. Jakby wymar\u0142e Metropolis\u2026 Nagle kto\u015b w\u0142\u0105czy\u0142 ruchome schody. Szereg szklanych wie\u017cowc\u00f3w, kt\u00f3re w milczeniu wspina\u0142y si\u0119 na palce, by popatrze\u0107 na zachodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce &#8211; jakby zadr\u017ca\u0142o. Powietrze wype\u0142ni\u0142 leniwy zgrzyt, jazgot, szum tysi\u0119cy ruchomych stopni schod\u00f3w, oplataj\u0105cych te wie\u017cowce. Jadowite stalowe ta\u015bmy p\u0119ta\u0142y najni\u017csze kondygnacje. Ruszy\u0142y te\u017c szklane windy. Jak korale liczyde\u0142ek przesuwa\u0142y si\u0119 wzd\u0142u\u017c szklanych \u015bcian. I nagle, wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142 pojawi\u0142o si\u0119 mn\u00f3stwo ludzi. A schody porywa\u0142y ich dziesi\u0105tkami i jak no\u017ce jakiej\u015b krajalnicy szuka\u0142y dogodnego miejsca, aby tych ludzi posieka\u0107, po\u0107wiartowa\u0107, podzieli\u0107, uporz\u0105dkowa\u0107\u2026 Obraz w kolorze i z d\u017awi\u0119kiem, jak <em>remake<\/em> czarno-bia\u0142ego kina niemego. Tam te\u017c by\u0142o miasto potw\u00f3r, ludzie \u2013 jego ofiary. To one, te ofiary zbudowa\u0142y to miasto. Miasto si\u0119 nimi \u017cywi\u0142o. Oni to miasto ci\u0105gle budowali, bo tylko ono mog\u0142o ich zje\u015b\u0107\u2026<\/p>\n<p>Kr\u0119cimy. Powtarzamy uj\u0119cia. \u017beby si\u0119 lepiej sklei\u0142y, \u017ceby pokaza\u0107 Metropolis od \u015brodka i na zewn\u0105trz, ale im wi\u0119cej kadr\u00f3w, tym bardziej trac\u0119 sens tej pracy. Ta\u015bmy le\u017c\u0105 dzi\u015b w kartonie. Nigdy nie powsta\u0142 film o Gotham, jakim w pierwszej chwili objawi\u0142 mi si\u0119 ten fragment miasta anio\u0142\u00f3w. Miasto Anio\u0142\u00f3w\u2026 A te schody &#8211; nie do nieba &#8211; jego metafor\u0105. Ta\u015bmy pewnie trafi\u0105 niebawem na \u015bmietnik, wspomnienie miejsca i tego klimatu zatrze si\u0119 w pami\u0119ci. Ale gdzie\u015b tam, w banku do\u015bwiadcze\u0144 zachowa si\u0119 ten jeden kwant energii strachu, jaki si\u0119 w\u00f3wczas w mojej wyobra\u017ani urodzi\u0142. Jak jeden stopie\u0144 z tych tysi\u0119cy schod\u00f3w. Ale te kwanty mog\u0105 si\u0119 przecie\u017c po\u0142\u0105czy\u0107, jak schody w L.A. i kt\u00f3rego\u015b dnia kto\u015b mo\u017ce je uruchomi\u0107. Mechanizm zazgrzyta, piek\u0142o zadr\u017cy i ruszy, zachwyci i przerazi.<\/p>\n<p>No c\u00f3\u017c. to s\u0105 zwyczajne dzieje, Williamie.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10565\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_018-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>RAPORT WO\u0179NEGO Data: 18 stycznia 2023 lub kiedykolwiek indziej Miejsce: Korytarz, czyli wsz\u0119dzie Osoby: M\u0119\u017cczyzna w ka\u017cdym wieku, we w\u0142asnej osobie i w roli w\u0142asnego syna M\u0119\u017cczyzna przywo\u0142any \u0141awkowicz Skulisko (niekiedy nieobecne &#8211; ale nie dzi\u015b) Wo\u017any. \u00a0W ostatniej chwili: moje biurko ale nie umnie? (wersja, kt\u00f3rej nikt nie doczyta do ko\u0144ca) Akt drugi \u2013 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10564,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[379],"class_list":["post-10561","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10561","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10561"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10561\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10574,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10561\/revisions\/10574"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10564"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10561"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10561"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10561"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}