{"id":10534,"date":"2023-01-16T20:23:23","date_gmt":"2023-01-16T19:23:23","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10534"},"modified":"2023-01-16T20:23:23","modified_gmt":"2023-01-16T19:23:23","slug":"16-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/16\/16-stycznia\/","title":{"rendered":"16 stycznia"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Ju\u017c si\u0119 troch\u0119 uspokoi\u0142em. Jak tylko tutaj wszed\u0142em, poczu\u0142em dobr\u0105 energi\u0119. Sk\u0105d to wzburzenie? Bo dowiedzia\u0142em si\u0119 w\u0142a\u015bnie, \u017ce ja nie umiem zamyka\u0107 oczu. Sam nigdy bym pewnie tego nie zauwa\u017cy\u0142, ale zwr\u00f3ci\u0142 mi na to uwag\u0119 jaki\u015b nieznajomy, kt\u00f3ry w kawiarni przy stoliku siedzia\u0142 ty\u0142em do mnie. Bywam tam rzadko, prawd\u0119 powiedziawszy \u2013 nigdy wcze\u015bniej tam nie trafi\u0142em. Dlaczego tym razem wszed\u0142em? Nie mam poj\u0119cia. Skierowa\u0142em si\u0119 od razu do stolika pod oknem, tym z prawej strony. Male\u0144ki, taki na jedn\u0105 fili\u017cank\u0119 kawy. Za plecami siedzia\u0142 ten m\u0119\u017cczyzna, schowany za gazet\u0105. Kelnerka przynios\u0142a mi espresso. Tylko, jakby to powiedzie\u0107 \u2013 ja nic nie zamawia\u0142em. Z lewej strony po\u0142o\u017cy\u0142a gazet\u0119. Si\u0119gn\u0105\u0142em po ni\u0105 odruchowo. Zacz\u0105\u0142em przegl\u0105da\u0107, ale zupe\u0142nie nic mnie nie zainteresowa\u0142o. Nagle dostrzeg\u0142em zdj\u0119cie. Na ca\u0142\u0105 stron\u0119. To ja! Dlaczego? Pr\u00f3bowa\u0142em czyta\u0107 tekst, ale nie by\u0142em w stanie rozpozna\u0107, w jakim j\u0119zyku by\u0142 napisany. M\u0119\u017cczyzna ze stolika obok delikatnie odstawi\u0142 swoj\u0105 fili\u017cank\u0119. Pan nie zamyka oczu \u2013 us\u0142ysza\u0142em. W pierwszej chwili pomy\u015bla\u0142em, \u017ce to nie do mnie, ja go nie znam. Ale w odbiciu w szybie zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce opr\u00f3cz nas nie ma nikogo innego w tej kawiarni. A mo\u017ce po prostu przes\u0142ysza\u0142em si\u0119? Wczoraj nie najlepiej spa\u0142em, co\u015b mog\u0142o mi si\u0119 przywidzie\u0107? Pan nie zamyka oczu\u2026 ze strachu. Ten sam g\u0142os, ale ju\u017c bardziej stanowczo&#8230; Z wyra\u017anym akcentem na pan. Czyli \u2013 ja\u2026 Spr\u00f3bowa\u0142em odwr\u00f3ci\u0107 g\u0142ow\u0119, ale by\u0142o tam tak ciasno, \u017ce musia\u0142bym wsta\u0107 i dopiero wtedy si\u0119 obr\u00f3ci\u0107. Ze strachu przed prawd\u0105\u2026 &#8211; dopowiedzia\u0142. Tak rzeczywi\u015bcie wiele ma pan do ukrycia, \u017ce nawet w\u0142asne zdj\u0119cie wywo\u0142uje w panu panik\u0119, niepewno\u015b\u0107, podejrzenie, \u017ce inni znaj\u0105 ju\u017c pa\u0144skie przewinienia? Ba, nawet w gazetach o nich pisz\u0105.<\/p>\n<p>Jego spojrzenie, odbite w szybie by\u0142o wr\u0119cz agresywne. Kiwn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105, jakby chcia\u0142 jednoznacznie zaprzeczy\u0107, \u017ce jego s\u0142owa mog\u0142yby by\u0107 skierowane do kogo\u015b innego. Chrz\u0105kn\u0105\u0142em, poprawi\u0142em marynark\u0119 i podci\u0105gn\u0105\u0142em krawat. On tkwi\u0142 niewzruszenie w pozie kobry. A pan, zamyka oczy? Mrugn\u0105\u0142em powiekami kilka razy, posy\u0142aj\u0105c mu u\u015bmiech pewniaka. S\u0105dzi\u0142em, \u017ce w ten spos\u00f3b roz\u0142aduj\u0119 t\u0119 coraz dziwniejsz\u0105 atmosfer\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Ze strachu\u2026 &#8211; odpowiedzia\u0142, ignoruj\u0105c moje niezbyt wyszukane pytanie. &#8211; Ze strachu\u2026<\/p>\n<p>Ojciec kilka razy, dzi\u015b pami\u0119tam to doskonale, (wtedy \u2013 ob\u015bmia\u0142em, wykpi\u0142em t\u0119 jego przechwa\u0142k\u0119) m\u00f3wi\u0142, \u017ce potrafi zmusi\u0107 cz\u0142owieka do wykonania jakiej\u015b czynno\u015bci albo na sprawi\u0107, \u017ce ten upu\u015bci przedmiot, kt\u00f3ry trzyma\u0142 w r\u0119ce. Zrobi to jednym spojrzeniem.<\/p>\n<p>&#8211; Lepiej wzi\u0105\u0142by\u015b grabie i zgarn\u0105\u0142 te li\u015bcie przed domem. A jak ci tego ma\u0142o to masz \u2013 Matka postawi\u0142a przed nim koszyk z ziemniakami. \u2013 Popatrz na nie i powiedz, \u017ceby si\u0119 obra\u0142y.<\/p>\n<p>&#8211; Tak? A g\u0142ow\u0119 obr\u00f3ci\u0142a\u015b? Obr\u00f3ci\u0142a\u015b! A dlaczego? Bo ja ci kaza\u0142em.<\/p>\n<p>Zaraz po wojnie Matka zacz\u0119\u0142a pracowa\u0107 w male\u0144kim urz\u0119dzie pocztowym gdzie\u015b ko\u0142o Gniezna, na ma\u0142ej poczcie, za dwoma krzakami i pochylonym p\u0142otem. Ojciec \u015bmia\u0142 si\u0119, \u017ce adres do Matki by\u0142 prosty. Wystarczy\u0142o napisa\u0107 na kopercie trzy s\u0142owa: na ko\u0144cu \u015bwiata. \u00a0Kt\u00f3rego\u015b dnia Matk\u0119 skierowano do pracy na Dzikim Zachodzie, na Ziemiach Odzyskanych. Ojciec, jak robi\u0142 to codziennie, przyszed\u0142 na poczt\u0119 i nie zasta\u0142 swojej wybranki. Jak to, ju\u017c tu nie pracuje? Wyjecha\u0142a? Dok\u0105d, po co, adres? Jego konfuzj\u0119 skwitowano wzruszeniem ramion. Wyjecha\u0142a, nie ma jej, a on postanowi\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bnie dzisiaj powie jej, \u017ce\u2026 Min\u0119\u0142o dni ma\u0142o wiele &#8211; dowiedzia\u0142 si\u0119: pojecha\u0142a do Szczecina, pod opiek\u0105 najstarszego brata, kt\u00f3ry tu dosta\u0142 prac\u0119. W gazecie przeczyta\u0142, \u017ce na szczeci\u0144skich Jasnych B\u0142oniach odb\u0119dzie si\u0119 pokaz lotniczy albo mo\u017ce to by\u0142y do\u017cynki? Poci\u0105g ju\u017c ruszy\u0142 z peronu, p\u0142ot mia\u0142 prawie cztery metry, w kieszeni brak biletu \u2013 ale po kilkunastu sekundach wskoczy\u0142 na platform\u0119 ostatniego wagonu. Na Jasnych B\u0142oniach \u2013 setki ludzi. T\u0142umy. Chodzi\u0142, patrzy\u0142 i nic. Ju\u017c zapada\u0142 wiecz\u00f3r. Ca\u0142y dzie\u0144 bez jedzenia, bez picia ze wzrokiem lustruj\u0105cym ka\u017cd\u0105 osob\u0119. Nagle &#8211; jest! Stoi obok brata. Ch\u0142op dwa metry, a r\u0119ka jak szalupa ratunkowa. Ale nie dla mojego Ojca.<\/p>\n<p>\u2013 Odwr\u00f3\u0107 si\u0119 \u2013 nie zareagowa\u0142a. M\u00f3wi\u0119, odwr\u00f3\u0107 si\u0119 i widz\u0119, \u017ce si\u0119 poruszy\u0142a, ale stoi jak g\u0142az. Odwr\u00f3\u0107 si\u0119! Zacz\u0119\u0142a si\u0119 lekko kr\u0119ci\u0107, przestawa\u0107 z jednej nogi na drug\u0105. Odwr\u00f3\u0107 si\u0119. Zachwia\u0142a si\u0119, jakby mia\u0142a upa\u015b\u0107. Opar\u0142a si\u0119 o ram\u0119 swojego brata. Obr\u00f3\u0107 si\u0119 &#8211; teraz! G\u0142owa jakby pchni\u0119ta niewidzialn\u0105 si\u0142\u0105 spojrza\u0142a do ty\u0142u, prosto w moje oczy\u2026<\/p>\n<p>Matka tylko u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 pod nosem, s\u0142uchaj\u0105c tej ojcowej opowie\u015bci ju\u017c chyba tysi\u0119czny raz.<\/p>\n<p>&#8211; I powinnam ci wtedy da\u0107 po \u0142bie i mia\u0142abym \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j.<\/p>\n<p>&#8211; \u015awi\u0119ty b\u0119dziesz mia\u0142a, bo kto ci\u0119 do nieba zaprowadzi, jak nie ja?<\/p>\n<p>Nieznajomy lekko dotkn\u0105\u0142 mojego ramienia. U\u015bmiecha\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Co\u015b pan sobie mi\u0142ego przypomnia\u0142? A ja, widzi pan, nic przypomnie\u0107 sobie ju\u017c nie potrafi\u0119. Ci\u0105gle id\u0119 jakim\u015b w\u0105skim traktem, nie pami\u0119tam sk\u0105d i dok\u0105d, a co wa\u017cniejsze \u2013 nie wiem po co? Id\u0119 wolno, ale droga spod n\u00f3g umyka mi szybko. I wiem, co b\u0119dzie za zakr\u0119tem, za mostem, za skrzy\u017cowaniem\u2026<\/p>\n<p>Zerwa\u0142em si\u0119 na r\u00f3wne nogi. Ten cz\u0142owiek\u2026 czyta\u0142 moje my\u015bli. Dok\u0142adnie to chcia\u0142em mu powiedzie\u0107. Kiedy\u015b zdarzy\u0142o si\u0119, \u017ce wiele podr\u00f3\u017cowa\u0142em. Ale pewnego dnia, kiedy wyzby\u0142em si\u0119 tej neofickiej ciekawo\u015bci \u015bwiata, rado\u015bci z odwiedzania miejsc po raz pierwszy \u2013 wychodzi\u0142em z hotelu czy z lotniska i wiedzia\u0142em dok\u0142adnie, kt\u00f3r\u0119dy i dok\u0105d i\u015b\u0107. Jakbym tu by\u0142 setki razy. Jasiu wci\u0105ga\u0142 na rami\u0119 swoj\u0105 kamer\u0119, a ja kogo\u015b zaczepi\u0142em, ten mi co\u015b podpowiedzia\u0142, drugi skierowa\u0142, a trzeci ju\u017c wiedzia\u0142, \u017ce go szukam i wychodzi\u0142 mi naprzeciw. A przecie\u017c przed wyjazdem nigdy nie mia\u0142em czasu na studiowanie mapy. Telefonowanie? Koszmarnie drogie i wiele godzin oczekiwania na po\u0142\u0105czenie. Dzi\u015b widz\u0119 to dok\u0142adnie &#8211; jakby kto\u015b wszystkie te relacje bezkolizyjnie pouk\u0142ada\u0142. Czas na zdj\u0119ciach mieli\u015bmy wype\u0142niony bez reszty. Och, minuta, mo\u017ce niekiedy dwie w zapasie.<\/p>\n<p>&#8211; Ale pan, jak widz\u0119, nie boi si\u0119 niezamykania oczu\u2026 Pan jest pogodzony\u2026 Nawet nie zauwa\u017cy pan, \u017ce kt\u00f3rego\u015b dnia skr\u0119ci pan z g\u0142\u00f3wnej ulicy w t\u0119 boczn\u0105, gdzie robi pan zakupy, ale ta uliczka b\u0119dzie ju\u017c tylko swoim odbiciem. I ju\u017c nie b\u0119dzie mia\u0142 pan potrzeby przecierania oczu z niedowierzania, \u017ce ten sklepik jest tu, \u017ce ten skwer albo tamten park s,a na swoim miejscu. Cho\u0107by nie wiem ile razy mrugn\u0105\u0142 pan okiem, te miejsca ju\u017c dla pana nigdy nie znikn\u0105&#8230;<\/p>\n<p>S\u0142ucha\u0142em niezbyt uwa\u017cnie tych dziwnych uwag. By\u0142em poch\u0142oni\u0119ty wspomnieniami z czasu, w kt\u00f3rym nie wiedzia\u0142em nawet, \u017ce korytarz taki jak ten istnieje i \u017ce ja m\u00f3g\u0142bym tu by\u0107 Wo\u017anym\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Bawi\u0142 si\u0119 pan w dzieci\u0144stwie w berka? Pami\u0119ta pan t\u0119 zabaw\u0119? Trzeba dogoni\u0107 kogo\u015b z koleg\u00f3w i klepn\u0105\u0107 go w rami\u0119 z okrzykiem: berek! O tak!<\/p>\n<p>I klepn\u0105\u0142 mnie w rami\u0119 wykrzykuj\u0105c rado\u015bnie: berek!<\/p>\n<p>&#8211; Teraz pa\u0144ska kolej. Ale mo\u017ce pan przekaza\u0107 dotyk tylko jeden raz i tylko jednej osobie. Prosz\u0119 si\u0119 dobrze zastanowi\u0107.<\/p>\n<p>Zaraz\u2026 Pracuj\u0119 tu ju\u017c dwa tygodnie, r\u00f3\u017cnych dziwnych ludzi tu pozna\u0142em, ale ten cz\u0142owiek wprawia mnie w coraz wi\u0119ksze zak\u0142opotanie. M\u00f3wi\u0142 o sobie, o niezamykanych oczach, o strachu\u2026 o jakim\u015b nieznajomym w ciasnej kawiarence, teraz ten berek\u2026 Nic si\u0119 nie \u0142\u0105czy\u2026 Ale czy musi? Ile rzeczy i spraw jest kwesti\u0105 przypadku. Hm\u2026Tak to sobie t\u0142umaczmy, ale przypadek to alibi dla braku naszej umiej\u0119tno\u015bci \u015bledzenia i zapami\u0119tywania kolei rzeczy, dostrzegania przyczyn wywo\u0142uj\u0105cych skutki. A przecie\u017c nic nie dzieje si\u0119 z przypadku! Nawet niezamykanie oczu&#8230;<\/p>\n<p>Cz\u0142owiek zdj\u0105\u0142 swoj\u0105 r\u0119k\u0119 z mojego ramienia. Nie przestawa\u0142 kiwa\u0107 g\u0142ow\u0105 jakby potwierdzaj\u0105c \u2013 zastan\u00f3w si\u0119, komu ten dotyk przeka\u017cesz. Tylko raz. Tylko jednej osobie\u2026 A wi\u0119c &#8211; komu?<\/p>\n<p>Zapewne temu, kto b\u0119dzie w stanie otrzymany dotyk przekaza\u0107 dalej. Komu\u015b, kim nie kieruje strach. Ale strach przed sob\u0105. Gdzie ludzi takich szuka\u0107? I\u015b\u0107 w lewo, prosto, mo\u017ce zawr\u00f3ci\u0107? Kierunkowskazy niewiele pomog\u0105. Ich strza\u0142ki s\u0105 r\u00f3wnocze\u015bnie wskaz\u00f3wkami zegara. Nieprzestawianymi. Wi\u0119c dobrze jest nie ba\u0107 si\u0119 niezamykania oczu. Nie minie si\u0119 wtedy celu, do kt\u00f3rego zmierzamy.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10536\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_016b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Ju\u017c si\u0119 troch\u0119 uspokoi\u0142em. Jak tylko tutaj wszed\u0142em, poczu\u0142em dobr\u0105 energi\u0119. Sk\u0105d to wzburzenie? Bo dowiedzia\u0142em si\u0119 w\u0142a\u015bnie, \u017ce ja nie umiem zamyka\u0107 oczu. Sam nigdy bym pewnie tego nie zauwa\u017cy\u0142, ale zwr\u00f3ci\u0142 mi na to uwag\u0119 jaki\u015b nieznajomy, kt\u00f3ry w kawiarni przy stoliku siedzia\u0142 ty\u0142em do mnie. Bywam tam rzadko, prawd\u0119 powiedziawszy \u2013 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10537,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[379],"class_list":["post-10534","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10534","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10534"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10534\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10538,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10534\/revisions\/10538"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10537"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10534"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10534"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10534"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}