{"id":10519,"date":"2023-01-15T19:59:39","date_gmt":"2023-01-15T18:59:39","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10519"},"modified":"2023-01-15T19:59:39","modified_gmt":"2023-01-15T18:59:39","slug":"15-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/15\/15-stycznia\/","title":{"rendered":"15 stycznia"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Prosz\u0119 pana, prosz\u0119 pana!<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna chwyci\u0142 moje rami\u0119 i zadyszany, wyra\u017anie podekscytowany nieskutecznie stara\u0142 si\u0119 uspokoi\u0107 oddech. W drugiej r\u0119ce trzyma\u0142 zdj\u0119cie.<\/p>\n<p>&#8211; Tu, prosz\u0119, prosz\u0119 popatrze\u0107. Potrzebna pomoc. Kto\u015b musi tam p\u00f3j\u015b\u0107 i pom\u00f3c temu cz\u0142owiekowi. Idzie zmierzch, nie jest za ciep\u0142o, a on, tam\u2026<\/p>\n<p>Kurczowo trzyma\u0142 si\u0119 mego ramienia, by\u0142 chyba troch\u0119 jednak ni\u017cszy ode mnie, bo ci\u0105gle nie widzia\u0142em jego oczu. Podeszli\u015bmy do krzes\u0142a. Usiad\u0142. Czu\u0142em jego zzi\u0119bni\u0119t\u0105 d\u0142o\u0144, widzia\u0142em twarz lekko zmoczon\u0105 pierwszymi kroplami styczniowego deszczu. Nerwowo porusza\u0142 wargami.<\/p>\n<p>&#8211; Tam kto\u015b musi p\u00f3j\u015b\u0107. \u0141atwo go znajdziecie. Zrobi\u0142em zdj\u0119cie. Ma mniej wi\u0119cej tyle lat co ja. Zgarbiony, o lasce. Na pustej pla\u017cy. \u017bywej duszy wok\u00f3\u0142. Idzie noc, b\u0119dzie wia\u0142o. On tam drepce w miejscu, rozgl\u0105da si\u0119, nie wie, w kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 i\u015b\u0107? Nogi w mokrym piasku, pan rozumie, to nie najlepsze pod\u0142o\u017ce do szybkiego marszu. Szczeg\u00f3lnie dla starszego cz\u0142owieka\u2026<\/p>\n<p>Spojrza\u0142em na zdj\u0119cie, kt\u00f3re trzyma\u0142 w ci\u0105gle dr\u017c\u0105cej d\u0142oni. Teraz zobaczy\u0142em wyra\u017anie\u2026 Morski brzeg, szary, p\u00f3\u017ano popo\u0142udniowy dzie\u0144 styczniowy. Morze w miar\u0119 spokojne. Krajobraz niemal pozbawiony jakichkolwiek przejaw\u00f3w \u017cycia. Lekko faluj\u0105ca woda nie jest dowodem na to, \u017ce si\u0119 myl\u0119\u2026 To wszystko wida\u0107 na zdj\u0119ciu.<\/p>\n<p>&#8211; Nie wiem, jak d\u0142ugo ten cz\u0142owiek tam stoi, mo\u017ce dosta\u0107 zapalenia p\u0142uc, ale&#8230;\u00a0 On m\u00f3g\u0142 si\u0119 zgubi\u0107. A ja wiem, co to znaczy, jak nagle u\u015bwiadamia pan sobie, \u017ce jest w miejscu sobie nieznanym. Czy kto\u015b tam po niego ju\u017c idzie?<\/p>\n<p>Delikatnie wyj\u0105\u0142em zdj\u0119cie z jego d\u0142oni, wolno obr\u00f3ci\u0142em, aby r\u00f3wnie\u017c on m\u00f3g\u0142 na nie raz jeszcze popatrze\u0107. M\u0119\u017cczyzna odwr\u00f3ci\u0142 g\u0142ow\u0119 i bardzo si\u0119 o\u017cywi\u0142, patrz\u0105c mi prosto w oczy.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, tak, to jest dok\u0142adnie to miejsce. Tam trzeba jak najszybciej p\u00f3j\u015b\u0107!<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u2026 Tu nikogo nie ma.<\/p>\n<p>&#8212; Jest, zapewniam pana, ja to zdj\u0119cie zrobi\u0142em przed chwil\u0105. Ile czasu min\u0119\u0142o zanim do pana przyszed\u0142em? Pi\u0119\u0107 minut? Nie wi\u0119cej jak dziesi\u0119\u0107.<\/p>\n<p>Jego wzrok zdradza\u0142, a wyraz twarzy tylko podkre\u015bla\u0142 jaki\u015b niepok\u00f3j, kt\u00f3ry narasta\u0142 w spos\u00f3b zrazu prawie niezauwa\u017calny, ale ju\u017c parali\u017cuj\u0105cy.<\/p>\n<p>&#8211; On tam jest! Mo\u017ce odszed\u0142 na chwil\u0119, mo\u017ce szuka wyj\u015bcia z tego miejsca. Niech pan chwil\u0119 zaczeka, on tu zaraz wr\u00f3ci. Ale niech pan nie traci czasu. Nadchodzi noc. S\u0142ysza\u0142em prognoz\u0119 pogody. To nie b\u0119dzie cicha noc\u2026<\/p>\n<p>Przez ca\u0142y czas trzyma\u0142 moje przedrami\u0119. Teraz wyczu\u0142em jeszcze wi\u0119kszy u\u015bcisk. Patrzy\u0142 na zdj\u0119cie, jak cz\u0142owiek upatruj\u0105cy \u0142odzi ratunkowej, kt\u00f3rej nie wida\u0107, bo coraz wy\u017csze fale przes\u0142aniaj\u0105 ca\u0142y horyzont.<\/p>\n<p>&#8211; Jest, on tam jest\u2026 Mo\u017ce na chwil\u0119 poszed\u0142 w lewo, zaraz, zaraz go pan zobaczy\u2026 Chwila cierpliwo\u015bci&#8230; Nie odszed\u0142 daleko&#8230;<\/p>\n<p>Po drugiej stronie osady, na wysokim i niezwykle stromym klifowym wybrze\u017cu jest taki punkt widokowy. Panorama niemal jak z kosmosu. Ochronna barierka zaw\u0119\u017ca taras widokowy pod do\u015b\u0107 ostrym k\u0105tem. Chcia\u0142em zrobi\u0107 zdj\u0119cie, podszed\u0142em. Ekspozycja doskona\u0142a, ale, ale ten metr, dwa metry w lewo \u2013 by\u0142aby jeszcze lepsza. Przenios\u0142em jedn\u0105 nog\u0119 ponad barierk\u0119, drug\u0105 i przyklejony do pni drzew, kt\u00f3rych korzenie w po\u0142owie zwisa\u0142y nad urwiskiem, z mocnym biciem serca podszed\u0142em do punktu, z kt\u00f3rego przestrze\u0144 w\u0142a\u015bciwie jawi\u0142a si\u0119 tak samo, jak ta, widziana z platformy widokowej. Ale co\u015b nieodparcie pcha\u0142o mnie dalej. Poszed\u0142em. Niepok\u00f3j nie s\u0142ab\u0142 ani na chwil\u0119. Ukaza\u0142a si\u0119 moim oczom przyroda eksploduj\u0105ca wiosenna beztrosk\u0105, odgrodzona od szlaku \u2013 jak nimfa w k\u0105pieli bez najmniejszego podejrzenia, \u017ce kto\u015b m\u00f3g\u0142by j\u0105 podgl\u0105da\u0107. Robi\u0142em zdj\u0119cia jedno po drugim. Wyj\u0105\u0142em kamer\u0119, drug\u0105 na\u0142o\u017cy\u0142em na t\u0119 g\u0142\u00f3wn\u0105, pod nieco innym k\u0105tem i z obiektywem o zmiennej ogniskowej. Za jednym kadrowaniem \u2013 dwa uj\u0119cia. Ju\u017c w uszach gra\u0142a mi muzyka, ju\u017c wyczuwa\u0142em tempo monta\u017cu, spos\u00f3b miksowania uj\u0119\u0107. I nagle, zakr\u0119ci\u0142o mi si\u0119 w g\u0142owie. Ta ziele\u0144, ta wo\u0144, to miejsce? Nie wiem, wracam tam my\u015blami do dzi\u015b. I nie mog\u0119 zrozumie\u0107, przy moim do\u015b\u0107 asekuranckim i powa\u017cnym traktowaniu \u017cyciowych zakaz\u00f3w \u2013 czy rzeczywi\u015bcie m\u00f3g\u0142bym si\u0119 porwa\u0107 na tak nierozs\u0105dny krok, jak przeskok przez barierk\u0119, kilkumetrowe przecieranie si\u0119 nad urwiskiem, po \u015bci\u00f3\u0142ce wysuszonej na wi\u00f3r, niczym nie zwi\u0105zanej ze sta\u0142ym gruntem? Jak stamt\u0105d wyszed\u0142em \u2013 nie pami\u0119tam. Kiedy jednak patrz\u0119 na te zdj\u0119cia widz\u0119, \u017ce tam by\u0142em. Czuje to pora\u017caj\u0105ce pi\u0119kno i\u2026 paniczny strach.<\/p>\n<p>&#8211; Mo\u017ce ja tam p\u00f3jd\u0119 z kim\u015b od pa\u0144stwa, poka\u017c\u0119 miejsce, b\u0119dzie szybciej. Po co nara\u017ca\u0107 cz\u0142owieka na stres, na nerwy?<\/p>\n<p>Z kieszeni wyj\u0105\u0142 kaszkiet, taki klasyczny, w szkock\u0105 krat\u0119. Spod palta wyci\u0105gn\u0105\u0142 szalik, r\u00f3wnie jak czapka \u2013 tradycyjny, jedwabny. Z lewej kieszeni wystawa\u0142a sk\u00f3rzana r\u0119kawiczka. Markowa.<\/p>\n<p>Raz jeszcze unios\u0142em lekko zdj\u0119cie, aby m\u0119\u017cczyzna m\u00f3g\u0142 na nie popatrze\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, tak, lepiej id\u017amy w to miejsce, bo on mo\u017ce si\u0119 jeszcze bardziej oddali\u0107 od tego punktu, a wtedy trudniej nam b\u0119dzie go znale\u017a\u0107. A \u2013 jak pan pewnie ju\u017c wie \u2013 prognozy na dzi\u015b s\u0105 nieprzychylne, ma silnie wia\u0107\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo u\u0142atwi\u0142oby nam poszukiwania, gdyby zechcia\u0142 pan lepiej opisa\u0107 tego cz\u0142owieka. Cho\u0107by to, jak by\u0142 ubrany?<\/p>\n<p>&#8211; Ju\u017c, oczywi\u015bcie, s\u0142uszna uwaga, widz\u0119, \u017ce pan zna sw\u00f3j fach. Prosz\u0119 pana, ja my\u015bl\u0119, \u017ce by\u0142 w podobnym wieku, co ja, nawet chyba takiego samego wzrostu. Ortalionowa szubka z podbitk\u0105, taka na trzy czwarte, do po\u0142owy uda. O, widzi pan? Taka, tu, do po\u0142owy uda. Kaszkiet, zapami\u0119ta\u0142em dobrze, bo sam taki nosz\u0119. Mia\u0142 zapewne szalik, bo kto w tak\u0105 pogod\u0119 wychodzi\u0142by z go\u0142\u0105 szyj\u0105? I wyra\u017anie widzia\u0142em \u2013 mia\u0142 sk\u00f3rzane, czarne r\u0119kawice. Na obu d\u0142oniach. Opiera\u0142 si\u0119 na lasce. Tak, jak to robi\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy maj\u0105 zwyrodnienia w stawie biodrowym. Je\u015bli b\u0119dzie pan tak uprzejmy i poda mi moj\u0105 lask\u0119 to zademonstruj\u0119. Ja mia\u0142em kiedy\u015b wypadek, zrazu niegro\u017any, ale po latach okaza\u0142o si\u0119, \u017ce dosz\u0142o do niewielkiego przemieszczenia, kt\u00f3re si\u0119 utrwali\u0142o.<\/p>\n<p>Poda\u0142em mu lask\u0119, a on kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105 w ge\u015bcie prosz\u0105cym o chwil\u0119 cierpliwo\u015bci, wci\u0105ga\u0142 rzeczywi\u015bcie markowe, l\u015bni\u0105ce sk\u00f3rzane r\u0119kawiczki. Chwyci\u0142 lask\u0119, opar\u0142 na niej obie d\u0142onie, pochyliwszy si\u0119 nieco do przodu. Lekko obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 w lewo, teraz w prawo. Na stole ci\u0105gle le\u017ca\u0142o zdj\u0119cie, kt\u00f3re przyni\u00f3s\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; O, widzi pan, on tak mniej wi\u0119cej wygl\u0105da. Id\u017amy, id\u017amy, nie pozw\u00f3lmy mu odej\u015b\u0107 zbyt daleko. To nie jest dobry czas na takie spacery.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna ruszy\u0142 do przodu, podbieg\u0142em do niego, z zdj\u0119ciem w d\u0142oni, kt\u00f3re on przej\u0105\u0142 lew\u0105 r\u0119k\u0105, t\u0105 sam\u0105, kt\u00f3r\u0105 poda\u0142 mi je, gdy tylko tu przyszed\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; O, doskonale, bardzo dobrze, to miejsce musimy znale\u017a\u0107. I wtedy wszystko b\u0119dzie dobrze. Bardzo mi pan pom\u00f3g\u0142. Dzi\u0119kuj\u0119, w imieniu tego cz\u0142owieka\u2026 Bardzo dzi\u0119kuj\u0119\u2026<\/p>\n<p>Z\u0142a droga nigdy nie prowadzi do bezpiecznego celu.<\/p>\n<p>Tyle si\u0119 naczyta\u0142em, tyle nas\u0142ucha\u0142em, tylu udzielono mi rad i przestr\u00f3g\u2026 Wczesnym rankiem w ci\u0105gu gasn\u0105cego ju\u017c polarnego dnia stan\u0105\u0142em na skraju plateua lodowca Hansa. Idealna pogoda, cudowna temperatura, widok obezw\u0142adniaj\u0105cy. Wyci\u0105ga\u0142em g\u0142ow\u0119, \u017cartuj\u0105c w my\u015bli, \u017ce przy takiej widoczno\u015bci m\u00f3g\u0142bym mo\u017ce z tego miejsca i Biegun P\u00f3\u0142nocny zobaczy\u0107. Id\u0119. Uwa\u017cam, omijam szczeliny, pami\u0119tam, nie ryzykuj\u0119, nie ma mowy o najmniejszej brawurze. Upajam si\u0119 d\u017awi\u0119kiem rozgniatanej butami koronki lodu, wyrze\u017abione przez s\u0142o\u0144ce ogrzewaj\u0105ce mikro drobiny, kt\u00f3re wytopi\u0142y w lodzie miniaturowe tuneliki.<\/p>\n<p>Min\u0119\u0142o kilka godzin, osza\u0142amiaj\u0105cych nie tylko dotlenieniem. Przeszed\u0142em. Spojrza\u0142em w prawo. Kilkana\u015bcie metr\u00f3w dalej \u2013 \u015bciana lodowca. Kilkana\u015bcie pi\u0119ter do powierzchni wody. Przez g\u0142ow\u0119 przebieg\u0142a my\u015bl \u2013 zmiataj st\u0105d ch\u0142opie, bo nie daj Bo\u017ce, oderwie si\u0119 ten kawa\u0142ek lodu, wielko\u015bci sporej wsi albo i miasteczka powiatowego\u2026 A r\u0119cznika k\u0105pielowego ze sob\u0105 nie zabra\u0142e\u015b.<\/p>\n<p>Spojrza\u0142em w d\u00f3\u0142. Czarne pod\u0142o\u017ce. By\u0142o mo\u017ce trzy metry ni\u017cej. Skocz\u0119. Obliczy\u0142em, napi\u0105\u0142em mi\u0119\u015bnie by zamortyzowa\u0107 p\u0119d. I skoczy\u0142em. Czarne pod\u0142o\u017ce okaza\u0142o si\u0119 polodowcowym bagnem. Ziemia wypchana przez lodowiec, g\u0119sta jak cementowa zaprawa. Rozpaczliwie uchwyci\u0142em ska\u0142\u0119, jak si\u0119 okaza\u0142o \u2013 by\u0142 to \u0142upkowy stosik, kt\u00f3ry zosta\u0142 mi w d\u0142oni rozdzielaj\u0105c si\u0119 na kilkana\u015bcie cieniutkich p\u0142ytek, po\u0142yskuj\u0105cych drobinami kwarcu. Z drugiej strony \u2013 to samo \u0142upkowe niebezpiecze\u0144stwo. U\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce wilgo\u0107 przenika do moich but\u00f3w. Nie mog\u0119 ruszy\u0107 stopami. Odruchem, powiedzmy \u2013 zawodowym, skacz\u0105c z lodowca unios\u0142em magnetofon reporterski ponad g\u0142ow\u0119. B\u0142yskawicznie wyj\u0105\u0142em urz\u0105dzenie z sk\u00f3rzanego futera\u0142u, i jak chochl\u0119 zarzucam ten pokrowiec tak daleko, jak pozwala\u0142 na to rzemie\u0144 paska umo\u017cliwiaj\u0105cego noszenie magnetofonu na ramieniu. Sk\u00f3ra zaczepi\u0142a o co\u015b masywnego. Wolno pochyli\u0142em si\u0119 do przodu, skracaj\u0105c dystans dziel\u0105cy mnie od tej prawdziwej, masywnej ska\u0142y. I wtedy\u2026 Nie pami\u0119tam, a zam\u0119cza\u0142em si\u0119 przez wiele lat by wywo\u0142a\u0107 z pami\u0119ci ten moment wy\u0142a\u017cenia z b\u0142ota. Nie wiem, jak si\u0119 wydosta\u0142em. Nie pami\u0119tam, jak wr\u00f3ci\u0142em do bazy. Musia\u0142em i\u015b\u0107 zn\u00f3w przez lodowiec. Innej drogi nie by\u0142o. Pami\u0119tam jedynie, \u017ce profesor chyba wyrazi\u015bcie zwr\u00f3ci\u0142 mi uwag\u0119, \u017ce dalsze w\u0119dr\u00f3wki bez asekuracji kogo\u015b z broni\u0105 nie s\u0105 najlepszym pomys\u0142em. Bo nied\u017awiedzie\u2026<\/p>\n<p>Ten widok, z Hansa na wody fiordu\u2026 Te chmury wisz\u0105ce nad pokrytym lodem oceanem\u2026 Na zdj\u0119ciu Wojtka Stana ruszamy na Hansa. Je\u015bli popatrz\u0119 d\u0142u\u017cej, mo\u017ce zobacz\u0119, jak znikniemy za czekaj\u0105ca na nas chmur\u0105? Na p\u00f3\u0142ce le\u017cy kilka p\u0142ytek gwie\u017cdzistego kwarcu. Ci\u0105gle s\u0105 lekko wilgotne.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10524\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b.jpg\" alt=\"\" width=\"2300\" height=\"1294\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b.jpg 2300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b-2048x1152.jpg 2048w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_015b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 2300px) 100vw, 2300px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Prosz\u0119 pana, prosz\u0119 pana! M\u0119\u017cczyzna chwyci\u0142 moje rami\u0119 i zadyszany, wyra\u017anie podekscytowany nieskutecznie stara\u0142 si\u0119 uspokoi\u0107 oddech. W drugiej r\u0119ce trzyma\u0142 zdj\u0119cie. &#8211; Tu, prosz\u0119, prosz\u0119 popatrze\u0107. Potrzebna pomoc. Kto\u015b musi tam p\u00f3j\u015b\u0107 i pom\u00f3c temu cz\u0142owiekowi. Idzie zmierzch, nie jest za ciep\u0142o, a on, tam\u2026 Kurczowo trzyma\u0142 si\u0119 mego ramienia, by\u0142 chyba troch\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10522,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[379],"class_list":["post-10519","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10519","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10519"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10519\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10527,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10519\/revisions\/10527"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10522"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10519"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10519"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10519"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}