{"id":10507,"date":"2023-01-14T20:04:59","date_gmt":"2023-01-14T19:04:59","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10507"},"modified":"2023-01-14T20:04:59","modified_gmt":"2023-01-14T19:04:59","slug":"14-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/14\/14-stycznia\/","title":{"rendered":"14 stycznia"},"content":{"rendered":"<p><em>(p\u00f3\u0142krople)<\/em><\/p>\n<p>&#8211; O, zaraz, zaraz\u2026 Mo\u017ce tutaj to wszystko po\u0142o\u017c\u0119? Co? B\u0119dzie dobrze? E\u2026 Nie, nie trzeba, dam rad\u0119. Nie za wcze\u015bnie przyszed\u0142em? Bo to wie pan, jak cz\u0142owiek ju\u017c bez obowi\u0105zku, to i czas mu inaczej p\u0142ynie. Zaraz, a gdzie to ja w\u0142o\u017cy\u0142em\u2026 A jest\u2026 Wyj\u0105\u0142em z futera\u0142u, \u017ceby nie zapomnie\u0107, a potem &#8211; jak wida\u0107 \u2013 w\u0142o\u017cy\u0142em z powrotem\u2026 Ale jest. I pude\u0142ko te\u017c. Czyli \u2013 komplet. Jak nowe. No bo w istocie jest nowe. Ledwie wzi\u0105\u0142em do r\u0119ki\u2026 Nawet nie wiem, czy, ha, ha, kiedy\u015b si\u0119 m\u00f3wi\u0142o \u2013 \u017cyda tym pi\u00f3rem postawi\u0142em! Ha, ha\u2026 Pan, jak widz\u0119, musi to wiedzie\u0107, co to by\u0142 \u017cyd na papierze? Ale wtedy to si\u0119 mia\u0142o i stal\u00f3wk\u0119, i ka\u0142amarz, i bibu\u0142\u0119, a jak\u017ce, bez bibu\u0142y ani rusz na kleksa. A palce, pami\u0119ta pan palce? Sine ot atramentu\u2026 A, ha, ha\u2026 No, dobrze. To ju\u017c chyba wszystko. Tak, tak\u2026 Co mia\u0142em, to przynios\u0142em. M\u00f3wi\u0119 \u2013 wszystko nowe. Mnie ju\u017c nie potrzebne, wi\u0119c oddaj\u0119, kto\u015b inny pewnie lepiej to spo\u017cytkuje\u2026<\/p>\n<p>I\u2026 opar\u0142 si\u0119 o cie\u0144 korytarza, gdzie czeka\u0142y wszystkie jego wspomnienia. Tylko jego r\u0119ka ci\u0105gle pozostawa\u0142a na biurku, jakby ono mia\u0142o by\u0107 jego ostatnim przycz\u00f3\u0142kiem na ziemi, kt\u00f3r\u0105 nie tak dawno jeszcze w\u0142ada\u0142 bez \u017cadnych ogranicze\u0144. A dzi\u015b?\u00a0Prawie manekin. No i te oczy\u2026 Tyle, \u017ce ca\u0142kowicie suche, matowe, mo\u017ce nawet troch\u0119 melancholijne, cokolwiek to mo\u017ce znaczy\u0107 w odniesieniu do cz\u0142owieka, kt\u00f3ry odst\u0105pi\u0142, zrezygnowa\u0142, uzna\u0142, \u017ce ju\u017c nie warto.<\/p>\n<p>Miarkowa\u0142em\u2026 Na biurku \u2013 ryza papieru. M\u00f3wi\u0142, \u017ce kartki s\u0105 wszystkie, ale paczka otwarta. Obok za\u015bniedzia\u0142e od nieu\u017cywania pi\u00f3ro i d\u0142ugopis kulkowy. Pono\u0107, jak si\u0119 chwil\u0119 odczeka, to jeszcze dwa, trzy wyrazy mo\u017cna nim napisa\u0107. Takich wk\u0142ad\u00f3w nigdzie ju\u017c nie u\u015bwiadczysz. Po co dzi\u015b komu takie wk\u0142ady\u2026? Kto pisze cokolwiek r\u0119cznie? No i atrament. Przyni\u00f3s\u0142 flakonik jeszcze po ojcowy. Jak si\u0119 inkaust wypisa\u0142, ojciec kupowa\u0142 nowy, ale przelewa\u0142 go zawsze do tego starego ka\u0142amarza. Dlaczego? Niczym si\u0119 ten stary od nowego nie r\u00f3\u017cni\u0142. Absolutnie! No, w\u0142a\u015bnie. Ka\u017cdy wtedy m\u00f3wi\u0142 z przek\u0105sem, \u017ce staremu si\u0119 ju\u017c miesza. Przelewa z pustego w pr\u00f3\u017cne\u2026 i m\u00f3wi, \u017ce pe\u0142ne\u2026 A on ze stoickim spokojem odpowiada\u0142: co dla mnie wa\u017cne \u2013 dla ciebie nieistotne\u2026 Ale to si\u0119 odwr\u00f3ci. Ignorowa\u0142 i zbywa\u0142 milczeniem te grymasy na twarzach bliskich, gdy konsekwentnie broni\u0142 swoich nawyk\u00f3w.<\/p>\n<p>A grono os\u00f3b bliskich by\u0142o, co ja m\u00f3wi\u0119 \u2013 ono jest wielkie. M\u00f3wi\u0142 mi, \u017ce ma czterech syn\u00f3w. Co dwa lata jeden. Pierwszy \u2013 s\u0119dzia, drugi \u2013 doktor, trzeci \u2013 aktor, a czwarty?<\/p>\n<p>&#8211; To kaleka. \u017byciowa kaleka. Panie, ile on mia\u0142 narzeczonych. A ka\u017cda od poprzedniej \u0142adniejsza. Kobiety za nim szala\u0142y. Przystojny, w\u0142os \u0142adnie u\u0142o\u017cony, oczy takie b\u0142yszcz\u0105ce, wysportowany\u2026 Panie, one mu prezenty dawa\u0142y, ka\u017cda mia\u0142a mieszkanie, do Ameryki je\u017adzili. Szkoda s\u0142\u00f3w. A ten si\u0119 upar\u0142 i tylko ta jedna mu w g\u0142owie siedzia\u0142a\u2026 Taki mokry wr\u00f3bel\u2026 Z sieroci\u0144ca\u2026 Machn\u0105\u0142em ju\u017c r\u0119k\u0105 i m\u00f3wi\u0119 \u2013 To bierz j\u0105! A on \u2013 \u017ceby tylko chcia\u0142a\u2026<\/p>\n<p>Je\u015bli naprawd\u0119 zapragniesz \u2013 zdob\u0119dziesz ka\u017cd\u0105 kobiet\u0119. Tak m\u00f3wi\u0142 m\u00f3j Ojciec. Do mnie. Podpatrzy\u0142 kiedy\u015b, jak ogl\u0105da\u0142em teatr w telewizji. I by\u0142a tam pewna aktorka. O czym ten teatr? \u2013 zapyta\u0142. Wiedzia\u0142, \u017ce wyrywa mnie ze stanu pe\u0142nej nieobecno\u015bci. Jaki teatr? &#8211; powt\u00f3rzy\u0142 pytanie. Zmieszany, wytr\u0105cony, b\u0105kn\u0105\u0142em co\u015b pod nosem dodaj\u0105c, \u017ce wcale nie ogl\u0105dam, a zreszt\u0105 tam le\u017cy gazeta wi\u0119c mo\u017ce sobie przeczyta\u0107.<\/p>\n<p>Siedz\u0119 w korytarzu z cz\u0142owiekiem, jak ja, opartym o smug\u0119 cienia. Rozmowa specjalnie si\u0119 nie klei. Sporu mi\u0119dzy nami nie ma. \u00a0Bo losy mieli\u015bmy podobne.<\/p>\n<p>&#8211; Jemu tego nie powiedzia\u0142em, temu czwartemu synowi, ale ja te\u017c taki by\u0142em. Jak si\u0119 zagi\u0105\u0142em, tak si\u0119 nie wyprostowa\u0142em. Ale ja moj\u0105 ukochan\u0105 zdoby\u0142em. Panie, jak ona si\u0119 broni\u0142a, jak ucieka\u0142a przede mn\u0105. I po co?<\/p>\n<p>U\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 w duchu\u2026 Lepszy od pana jestem. Ja o tej mojej aktorce my\u015bl\u0119 kilka razy dziennie, od tylu lat. Ona o mnie nic nie wie. A ja? Rozmawiam z ni\u0105, pytam o wiele rzeczy, ostatnio nawet skrytykowa\u0142em, bo jak pozna\u0142em j\u0105 na festiwalu we Wroc\u0142awiu, dobre p\u00f3\u0142 wieku temu, to mia\u0142a na sobie taki sweter. Od razu wiedzia\u0142em, \u017ce to nie jej. I w\u0142a\u015bnie teraz to powiedzia\u0142em, \u017ce nie podoba mi si\u0119, \u017ce chodzi w cudzym swetrze. Wiem, \u017ce byliby\u015bmy szcz\u0119\u015bliwi. Nie mog\u0142oby by\u0107 inaczej. To si\u0119 czuje\u2026<\/p>\n<p>Nagle z\u0142apa\u0142em si\u0119 na tym, \u017ce m\u00f3wi\u0119 z t\u0105 sam\u0105 \u015bpiewno\u015bci\u0105 w g\u0142osie, co ten cz\u0142owiek, kt\u00f3ry tu przyni\u00f3s\u0142 papier, pi\u00f3ro, atrament\u2026 Pewnie tak to jest jako\u015b skonstruowane, \u017ce ludzie, kt\u00f3rych losy s\u0105 podobne, sami si\u0119 do siebie te\u017c upodobniaj\u0105. Swoj\u0105 drog\u0105 lubi\u0119 t\u0119 kresow\u0105 \u015bpiewno\u015b\u0107. Kiedy dzi\u015b spotykam te m\u0142ode dziewczyny za sklepow\u0105 lada czy ostatnio na poczcie \u2013 specjalnie zagaduj\u0119, \u017ceby mi po\u015bpiewa\u0142y\u2026 One jedyne na \u015bwiecie potrafi\u0105 wypowiedzie\u0107 sam znak zapytania! Tak, tak. Co\u015b cudnego. A jak si\u0119 dziwi\u0105, jak si\u0119 nie zgadzaj\u0105\u2026 \u015apiew, czysty \u015bpiew.<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c, prosz\u0119 pana, jak pan widzi &#8211; zrezygnowa\u0142em\u2026 &#8211; nieznajomy o\u017cywi\u0142 si\u0119, d\u0142oni\u0105 lekko uderzy\u0142 w blat biurka. \u2013 Postanowione!<\/p>\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142em wyrwa\u0107 z pod\u015bwiadomo\u015bci to, co pewnie w niej si\u0119 zapisa\u0142o z jego opowie\u015bci w czasie, gdy ja zn\u00f3w my\u015bla\u0142em o tej mojej aktorce\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Zrezygnowa\u0142em, bo nie widz\u0119 ju\u017c \u017cadnego sensu. Ich, szanowny panie, to wszystko kompletnie nie interesuje. Nikogo ju\u017c nie ciekawi \u017cycie jakiego\u015b starego cz\u0142owieka? Co komu z tego, co on zrobi\u0142, czego dokona\u0142, komu si\u0119 opar\u0142, co zawojowa\u0142? Pr\u00f3bowa\u0142em co\u015b opowiedzie\u0107 mojemu wnukowi. Siedzia\u0142 w fotelu z tym swoim telefonem i co\u015b tam klika\u0142. W pewnej chwili zapyta\u0142: Dziadku, ile odcink\u00f3w ma ten tw\u00f3j serial? Lepiej zrobi\u0142by\u015b jaki\u015b teledysk z tego swojego \u017cycia! Wiesz, dobra muza, taki it\u2019s my life. Tak, panie szanowny, \u017cartuje m\u00f3j wnuczek. O\u015bmiu ich mam. Panie, a ka\u017cdy jak malinowe p\u0119dy. Czepili si\u0119 \u017cycia, opletli je, a intruza k\u0142uj\u0105 tak, \u017ce trudno b\u00f3l zapomnie\u0107. Swego pilnuj\u0105. Ja taki nie by\u0142em. U nas liczy\u0142 si\u0119 honor, uczciwo\u015b\u0107 i szczero\u015b\u0107 wobec idea\u0142\u00f3w przede wszystkim. Ojca i matki si\u0119 nie tyka\u0142o, a babcia? Babcia to jak urz\u0119dnik najwy\u017cszej kategorii. W rodzinie by\u0142a per\u0142\u0105 w koronie. Wszyscy j\u0105 w r\u0119k\u0119 ca\u0142owali. A ona nie wszystkim pozwala\u0142a. Niedzisiejsza, sentymentalna i taka jaka\u015b nie wiadomo jaka\u2026<\/p>\n<p>O, w\u0142a\u015bnie, w\u0142a\u015bnie, nie wiadomo\u2026 Sam kiedy\u015b si\u0119 nad tym zastanawia\u0142em. Dlaczego trzecie pokolenie zachowuje si\u0119 jak odrzut po przeszczepie. Nie tylko wobec babci. Kompletnie ich nie interesuje dalsza rodzina. Kuzynostwo? A co to? \u2013 us\u0142ysza\u0142em niedawno. Jaka\u015b dysfunkcja? \u017bartowni\u015b dobrze wiedzia\u0142, \u017ce ja nie lubi\u0119 tego kpiarskiego tonu i zachowania granicz\u0105cego z niegrzeczno\u015bci\u0105. Ale te\u017c ju\u017c dawno zrezygnowa\u0142em z pr\u00f3b organizowania spotka\u0144 rodzinnych, odwiedzin, obchod\u00f3w\u2026 Nie. To wszystko ju\u017c nie dzia\u0142a. Wa\u017cny jest kolega, kole\u017canka, ale i oni natychmiast wypadaj\u0105 z kr\u0119gu znajomych, gdy tylko pojawi si\u0119 w nim inna osoba, nowa, intryguj\u0105ca. Mo\u017cna zacz\u0105\u0107 zbiera\u0107 zak\u0142ady: pierwej upadnie rodzina czy ko\u015bci\u00f3\u0142?<\/p>\n<p>&#8211; Plan u\u0142o\u017cy\u0142em. Daty spisa\u0142em. Zdj\u0119cia, niestety, wi\u0119kszo\u015b\u0107 przepad\u0142a \u2013 ocala\u0142e poopisywa\u0142em, jakie\u015b \u015bwiadectwa szkolne i dokumenty z pracy w foliowe torebki powk\u0142ada\u0142em. S\u0105 tutaj, w tej bia\u0142ej teczce. Wygodna. Sporo mo\u017cna w niej pomie\u015bci\u0107. I tyle\u2026 Oddaj\u0119.<\/p>\n<p>Po wielu latach od odej\u015bcia mojego Ojca znalaz\u0142em jego notatnik. Zwyk\u0142y zeszyt. Ceglaste, preszpanowe ok\u0142adki, przepi\u0119kne w dotyku i gibkie kartki, z delikatnymi, czerwonymi liniami\u2026 I charakterystyczne Ojca pisanie. Kilka liter w stylu, kt\u00f3ry tylko on wypracowa\u0142. Pierwsze dni, pierwsze lata \u2013 mn\u00f3stwo szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, ale od czasu wojny \u2013 coraz mniej. Zdania kr\u00f3tsze, w\u0142a\u015bciwie tylko ich r\u00f3wnowa\u017cniki, has\u0142a, potem nazwy miejsc i daty. Bez komentarza. Wreszcie \u2013 notatki og\u00f3lne, najistotniejsze, po kilka zda\u0144 na rok\u2026 I reszta zeszytu czysta. A mog\u0142a by\u0107 zapisywana przez przynajmniej kolejnych trzydzie\u015bci lat. Nie zapytam go, dlaczego przerwa\u0142 te notatki? Tak ch\u0119tnie dzi\u015b czyta\u0142bym jego my\u015bli i uwagi. No tak, dzi\u015b\u2026 Wtedy, gdy wpada\u0142em jak po ogie\u0144 on sta\u0142 przy drzwiach, bo wiedzia\u0142, \u017ce je\u015bli zamknie i usi\u0105dzie, b\u0119dzie musia\u0142 zaraz zn\u00f3w wsta\u0107, otwiera\u0107 je bo ja ju\u017c nie mia\u0142em casu. Kt\u00f3rego\u015b dnia, patrz\u0105c przez okno, p\u00f3\u0142g\u0142osem, niemal\u017ce skarg\u0105, powiedzia\u0142: &#8211; Ju\u017c nie pami\u0119tam, kiedy ostatni raz usiad\u0142e\u015b z nami przy stole\u2026 Tylko praca, praca i praca\u2026<\/p>\n<p>G\u0142upio si\u0119 zrobi\u0142o.\u00a0Milczeli\u015bmy przez chwil\u0119. Ka\u017cdy z nas patrzy\u0142 w inn\u0105 stron\u0119, ale &#8211; jestem pewny \u2013 widzieli\u015bmy to samo. Rozbie\u017cne drogi.<\/p>\n<p>&#8211; Muzykiem oczywi\u015bcie nigdy nie by\u0142em. Ot, matka posy\u0142a\u0142a, wi\u0119c na lekcje chodzi\u0142em. Kaza\u0142a sobie przygrywa\u0107. Repertuar ci\u0105gle ten sam. Taki staromodny, z jakich\u015b katakumb, niedzisiejszy. Ale jeden moment lubi\u0142em szczeg\u00f3lnie. To strojenie instrumentu. Bywa\u0142o, \u017ce sam psu\u0142em str\u00f3j, \u017ceby powtarza\u0107 t\u0119 magiczn\u0105 czynno\u015b\u0107 osi\u0105gania czystego d\u017awi\u0119ku o wymaganej wysoko\u015bci. I to ostatnie sprawdzanie\u2026 plum, plum\u2026 Brzmi tak samo jak d\u017awi\u0119k wzorcowy? I te mili mini tyci mery\u2026 I jest. Pe\u0142ne zgranie. Dwa d\u017awi\u0119ki, ka\u017cdy na innej strunie, a brzmienie identyczne. Z lud\u017ami tak si\u0119 nie da\u2026<\/p>\n<p>Ma pan racj\u0119, szanowny panie, z lud\u017ami ta sztuka strojenia si\u0119 nie powiedzie. Nawet je\u015bli to syn, je\u015bli jest ich a\u017c czterech \u2013 ju\u017c si\u0119 z panem nie zgraj\u0105, ju\u017c inne otaczaj\u0105 ich brzmienia, a pan, cho\u0107by nie wiem, jak chcia\u0142, jak si\u0119 stara\u0142 \u2013 nie zestroi si\u0119 pan ju\u017c z nimi. A uwa\u017ca\u0107 trzeba, bo strun\u0119 zerwa\u0107 \u0142atwo.<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c, prosz\u0119, zostawiam, nie b\u0119d\u0119 pisa\u0142 kim by\u0142em, co zrobi\u0142em, o czym marzy\u0142em, co osi\u0105gn\u0105\u0142em, na co si\u0142y mi zabra\u0142o, w jakiej kwestii swoje mo\u017cliwo\u015bci przeceni\u0142em, czego zobaczy\u0107 nie zd\u0105\u017cy\u0142em i jakim cudem, tak niepostrze\u017cenie, bez niczyjej pomocy jad\u0105c tyle czasu razem z nimi wszystkimi, w pe\u0142nej harmonii, r\u00f3wno, w tempie, z fasonem, nagle, nie trac\u0105c impetu spostrzeg\u0142em, \u017ce ja zjecha\u0142em ju\u017c na boczny tor. Oni zrazu udawali, \u017ce tego nie widz\u0105, ja im specjalnie nie sygnalizowa\u0142em, dalej patrzyli\u015bmy przed siebie, ale ja coraz bardziej od nich odbija\u0142em. Ja? Czy mo\u017ce oni ode mnie? Niewa\u017cne. Tak jest jak jest. Panta rei\u2026 Swoimi nurtami.<\/p>\n<p>Ryza papieru, pi\u00f3ro, atrament\u2026 Dwie bardzo wyrazi\u015bcie urze\u017abione \u017cy\u0142ami d\u0142onie przesun\u0119\u0142y te wszystkie rzeczy w moj\u0105 stron\u0119 i wolno zacz\u0119\u0142y si\u0119 cofa\u0107. Wraca\u0142y do siebie.<\/p>\n<p><iframe src=\"\/\/player.vimeo.com\/video\/146492909?title=0&amp;byline=0&amp;portrait=0&amp;color=8dc7dc\" width=\"820\" height=\"675\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10509\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a.jpg\" alt=\"\" width=\"2300\" height=\"1294\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a.jpg 2300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a-2048x1152.jpg 2048w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_014a-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 2300px) 100vw, 2300px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>(p\u00f3\u0142krople) &#8211; O, zaraz, zaraz\u2026 Mo\u017ce tutaj to wszystko po\u0142o\u017c\u0119? Co? B\u0119dzie dobrze? E\u2026 Nie, nie trzeba, dam rad\u0119. Nie za wcze\u015bnie przyszed\u0142em? Bo to wie pan, jak cz\u0142owiek ju\u017c bez obowi\u0105zku, to i czas mu inaczej p\u0142ynie. Zaraz, a gdzie to ja w\u0142o\u017cy\u0142em\u2026 A jest\u2026 Wyj\u0105\u0142em z futera\u0142u, \u017ceby nie zapomnie\u0107, a potem &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10510,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[379],"class_list":["post-10507","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10507","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10507"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10507\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10514,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10507\/revisions\/10514"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10510"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10507"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10507"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10507"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}