{"id":10410,"date":"2023-01-09T19:13:28","date_gmt":"2023-01-09T18:13:28","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10410"},"modified":"2023-01-09T19:50:16","modified_gmt":"2023-01-09T18:50:16","slug":"09-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/09\/09-stycznia\/","title":{"rendered":"09 stycznia"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-size: 10pt;\">(strz\u0119py)<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Co ta ulewa! Jak \u017cyj\u0119, nie widzia\u0142em takiego deszczu! No wprost katastrofa! Sk\u0105d nagle tyle wody?<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna szamota\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119, pr\u00f3buj\u0105c rozpi\u0105\u0107 palto, zamkn\u0105\u0107 parasol i wypl\u0105ta\u0107 szalik z sznurka, na kt\u00f3rym wisia\u0142y jego okulary.<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko mokre. Gdybym zosta\u0142 na ulicy cho\u0107by sekund\u0119 d\u0142u\u017cej, wichura przewr\u00f3ci\u0142aby mnie w b\u0142oto. Na szcz\u0119\u015bcie \u2013 mia\u0142em si\u0119, gdzie schroni\u0107.<\/p>\n<p>Wypu\u015bci\u0142 powietrze i nadal zaj\u0119ty swoj\u0105 garderob\u0105 wolniutko wysuwa\u0142 si\u0119 z g\u0142\u0119bi korytarza. Rondo kapelusza wygi\u0119te, w\u0142osy mokre, twarz zaczerwieniona, a ka\u017cdy kolejny krok znaczy\u0142 mokr\u0105 plam\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Uf\u2026 O, krzes\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Usiad\u0142 i zgarbi\u0142 si\u0119, opu\u015bci\u0142 ramiona, g\u0142owa wolno opada\u0142a w stron\u0119 kolan. Nagle wyprostowa\u0142 si\u0119 i d\u0142o\u0144mi przetar\u0142 twarz, jak stolarz zakurzon\u0105, dawno zapomniana desk\u0119. Pr\u00f3bowa\u0142 uspokoi\u0107 oddech, by\u0142 chyba troch\u0119 przestraszony i nawet zdenerwowany. Skulisko drgn\u0119\u0142o \u015bci\u0105gaj\u0105c wzrok m\u0119\u017cczyzny.<\/p>\n<p>&#8211; O, przepraszam, nie zauwa\u017cy\u0142em\u2026<\/p>\n<p>Parasolka osun\u0119\u0142a si\u0119 i upad\u0142a na pod\u0142og\u0119. Jej r\u0105czka niemal nie uderzy\u0142a w t\u0119 skulon\u0105 sk\u0142\u0119bion\u0105 czarno\u015b\u0107\u2026 M\u0119\u017cczyzna podni\u00f3s\u0142 parasolk\u0119, otworzy\u0142 j\u0105 i ustawi\u0142 obok krzes\u0142a. Na drugim po\u0142o\u017cy\u0142 kapelusz.<\/p>\n<p>&#8211; Widzisz? Tyle\u015bmy \u015bwiata przemierzyli, a tu taka ulewa\u2026 Ledwo cz\u0142owiek z \u017cyciem uszed\u0142\u2026<\/p>\n<p>Kapelusz zna\u0142 spiekot\u0119 sierpniow\u0105 i mr\u00f3z grudniowy. Pami\u0119ta\u0142 deszcze sprzed \u2026 ho, ho, wielu lat. Wtedy by\u0142y cz\u0119stsze, to prawda, ale nie tak gwa\u0142towne\u2026 Po prostu \u2013 zwyk\u0142e, naturalne, normalne, a te majowe \u2013 wr\u0119cz radosne. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 w duchu, jakby co\u015b sobie przypomnia\u0142, ale to przecie\u017c by\u0142o raczej niemo\u017cliwe.<\/p>\n<p>M\u0119\u017cczyzna zacz\u0105\u0142 si\u0119 rozgl\u0105da\u0107. Wzrokiem stara\u0142 si\u0119 zmierzy\u0107 wielko\u015b\u0107 korytarza, ale przede wszystkim chcia\u0142 rozpozna\u0107 to miejsce.<\/p>\n<p>&#8211; Zaraz\u2026 Gdzie ja trafi\u0142em? Przecie\u017c. Znam tu ka\u017cdy k\u0105t, by\u0142em wsz\u0119dzie, w ka\u017cdym biurze, sklepie, urz\u0119dzie. Od trzech lat jak przeszed\u0142em na emerytur\u0119, robi\u0119 codzienny obch\u00f3d, nie bacz\u0105c na por\u0119 dnia czy dzie\u0144 tygodnia. Tutaj \u2013 nie, nigdy tu nie by\u0142em.<\/p>\n<p>Obejrza\u0142 si\u0119 za siebie, spojrza\u0142 w bok, na najbli\u017csze drzwi.<\/p>\n<p>&#8211; \u017be te\u017c akurat dzi\u015b nie wzi\u0105\u0142em okular\u00f3w do czytania\u2026<\/p>\n<p>Uwa\u017cnie przygl\u0105da\u0142 si\u0119 boazerii, klamkom, zawiasom i inkrustacjom, rze\u017abieniom, pi\u0119knie zdobionym p\u0142ycinom. Wida\u0107 r\u0119k\u0119 snycerza. Majstra. Wszystkie drzwi by\u0142y solidne i porz\u0105dnie wykonane. Na bogato! To musi by\u0107 godne miejsce. Byle gdzie nie montuje si\u0119 takich drzwi. I jakie szczelne, nie przepuszcz\u0105 \u017cadnej tajemnicy.<\/p>\n<p>&#8211; Dom stary, nie biedny, porz\u0105dny, surowy i zapewne znacz\u0105cy\u2026 Ale \u2013 tutaj, takie miejsce w tej okolicy?<\/p>\n<p>Ka\u017cdy inny zapyta\u0142by, zastuka\u0142, zawo\u0142a\u0142, ale m\u0119\u017cczyzna nie mia\u0142 takiej potrzeby. Jasne, \u017ce lepiej by\u0142oby wiedzie\u0107, co to za miejsce ni\u017c g\u0142owi\u0107 si\u0119 nad tak\u0105 zagadk\u0105. Hm\u2026 Zagadka\u2026 S\u0142owo, cho\u0107 kiedy\u015b zna\u0142 je i nawet u\u017cywa\u0142, wyda\u0142o mu si\u0119 jakie\u015b takie niepasuj\u0105ce do czasu i miejsca. Zagadka\u2026 U\u015bmiech na jego twarzy gas\u0142 powoli, niespiesznie, jak nienaturalny gest czy niew\u0142a\u015bciwa mina.<\/p>\n<p>&#8211; Biuro? Firma? Gabinety? Kancelaria? Poradnia? Stowarzyszenie? Zrzeszenie? Izba? Fundacja, a mo\u017ce\u2026 Tak, niech juz tak zostanie. To jest zagadka\u2026<\/p>\n<p>Od trzech lat, nie bacz\u0105c jak wspomniano, na por\u0119 dnia i pogod\u0119, nieustannie w\u0119drowa\u0142 przez okolic\u0119. Nie mia\u0142 koleg\u00f3w ani przyjaci\u00f3\u0142. Rodzina? Nie pami\u0119ta\u0142, ale nie, chyba ju\u017c nie mia\u0142 nikogo bliskiego. Chodzi\u0142 na dworzec i do supermarketu, zagl\u0105da\u0142 na stacj\u0119 benzynow\u0105 i do pawilonu informacji turystycznej. Nie lubi\u0142 poczty. Pe\u0142no w niej rozedrganej energii. Ludzie stoj\u0105 w kolejkach, a w palcach \u015bciskaj\u0105 ma\u0142e karteczki; spogl\u0105daj\u0105 na nie, na szeregi cyfr i gryzmo\u0142\u00f3w zrobionych zmarzni\u0119t\u0105 lub spocon\u0105 r\u0119k\u0105 dor\u0119czyciela, kt\u00f3ry zostawi\u0142 im to awizo. Co to te\u017c tam przysz\u0142o? Kto\u015b mnie wzywa? Jakie\u015b nowe regulacje, mo\u017ce mandat, ale nie, pami\u0119ta\u0142bym przecie\u017c?<\/p>\n<p>Po kilku miesi\u0105cach zauwa\u017cy\u0142, \u017ce z zastanawiaj\u0105c\u0105 punktualno\u015bci\u0105 i regularno\u015bci\u0105 spotyka, a raczej mija tych samych ludzi. Starsze kobiety, ale zadbane, umalowane, niekt\u00f3re nawet uperfumowane. A mo\u017ce to jedynie \u015blad dobrych, markowych kosmetyk\u00f3w, uwik\u0142any w stare apaszki i koronki? Ale ich oczy\u2026 W\u0142a\u015bciwie obracaj\u0105 si\u0119 tak jak i g\u0142owa, bez specjalnego celu i jakichkolwiek oznak zainteresowania. Przysi\u0105d\u0105, rozepn\u0105 p\u0142aszcz, wyci\u0105gn\u0105 nogi, b\u0119d\u0105 przez kilka chwil przygl\u0105da\u0107 si\u0119 czubkom but\u00f3w\u2026 M\u0119\u017cczy\u017ani natomiast, a tych jest r\u00f3wnie wielu, cz\u0119sto przystaj\u0105 przed sklepowymi witrynami. Nie, nie ma znaczenia, czy s\u0105 tam eksponowane kolekcje ubra\u0144 czy zabawki. Ich oczy zdaj\u0105 si\u0119 szuka\u0107 tej ciekawo\u015bci, kt\u00f3ra wtedy, gdy patrzyli na nowy rower czy \u0142y\u017cwy budowa\u0142a te pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 wyobra\u017cenia o p\u0119dzie, skokach, zakr\u0119tach, \u015bladach hamowania czy rysach na skutej lodem tafli jeziorka\u2026<\/p>\n<p>M\u00f3wili o sobie \u2013 wa\u0142ac\u0119gi\u2026 Ale dlaczego? Co s\u0142owo to znaczy? Nic. Ale\u2026 brzmi troch\u0119 jakby znajomo. Jak ten \u015bwiat odbity w ulicznej ka\u0142u\u017cy. Realny, namacalny, a w r\u0119k\u0119 go nie we\u017amiesz.<\/p>\n<p>Kiedy si\u0119 mijali, przysiadali na tej samej \u0142awce czy w poczekalni, nigdy ze sob\u0105 nie rozmawiali. Nie siebie byli ciekawi. Bo co mo\u017ce kogo\u015b zainteresowa\u0107 w innym, takim samym jak on? Nie szukali przyja\u017ani ani zwyk\u0142ej blisko\u015bci, nie zagadywali si\u0119, nie narzekali a ju\u017c w \u017cadnej mierze nie wypominali \u015bwiatu, jak to kiedy\u015b bywa\u0142o, wtedy, za ich czas\u00f3w\u2026<\/p>\n<p>Sprawni, dobrze zorganizowali, na nic si\u0119 nie uskar\u017caj\u0105cy. Zb\u0119dna by\u0142a jakkolwiek pomoc czy wsparcie. O, tak jak ten\u2026 Uni\u00f3s\u0142 przemoczone przed chwil\u0105 palto, strzepn\u0105\u0142 je i niczym muszkieter peleryn\u0119, narzuci\u0142 je na plecy. Kapeluszowi nada\u0142 przeddeszczowy kszta\u0142t, w\u0142o\u017cy\u0142 na przeschni\u0119te ju\u017c w\u0142osy. Parasol, o, nawet plamy po sobie nie zostawi\u0142. Mechanizm sprawnie zwin\u0105\u0142 czasz\u0119, t\u0119 uchwyci\u0142a w\u0105ska zapinka, trzask klipsa i czubek parasola uderzy\u0142 w posadzk\u0119 i jak so\u0142dat obcasami da\u0142 znak, \u017ce got\u00f3w do marszu.<\/p>\n<p>&#8211; Hm\u2026 Co to za miejsce? Zaraz, przecie\u017c to niemo\u017cliwe, \u017cebym zboczy\u0142 z drogi\u2026 Dzi\u015b poniedzia\u0142ek, a wi\u0119c poszed\u0142em w lewo, potem przez most i park na promenad\u0119. A tu \u2013 hm\u2026 wysoki ten korytarz, sufitu nie widz\u0119, p\u00f3\u0142mrok, i tylko to skulisko pod \u015bcian\u0105 le\u017cy\u2026 To w kt\u00f3r\u0105 teraz stron\u0119 powinien p\u00f3j\u015b\u0107, jak st\u0105d wyjd\u0119? W prawo, tak, zdecydowanie w prawo. Oczywi\u015bcie, \u017ce w prawo. Zaraz, gdzie tu\u2026 Kt\u00f3r\u0119dy si\u0119 st\u0105d wychodzi?<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10412\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_009b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>(strz\u0119py) &#8211; Co ta ulewa! Jak \u017cyj\u0119, nie widzia\u0142em takiego deszczu! No wprost katastrofa! Sk\u0105d nagle tyle wody? M\u0119\u017cczyzna szamota\u0142 si\u0119 przez chwil\u0119, pr\u00f3buj\u0105c rozpi\u0105\u0107 palto, zamkn\u0105\u0107 parasol i wypl\u0105ta\u0107 szalik z sznurka, na kt\u00f3rym wisia\u0142y jego okulary. &#8211; Wszystko mokre. Gdybym zosta\u0142 na ulicy cho\u0107by sekund\u0119 d\u0142u\u017cej, wichura przewr\u00f3ci\u0142aby mnie w b\u0142oto. Na szcz\u0119\u015bcie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10413,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[379],"class_list":["post-10410","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10410","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10410"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10410\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10426,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10410\/revisions\/10426"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10413"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10410"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10410"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10410"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}