{"id":10324,"date":"2023-01-05T19:25:38","date_gmt":"2023-01-05T18:25:38","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10324"},"modified":"2023-01-06T18:23:33","modified_gmt":"2023-01-06T17:23:33","slug":"05-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/05\/05-stycznia\/","title":{"rendered":"05 stycznia"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-size: 10pt;\">(fragmenty)<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Tak si\u0119 rozgl\u0105dam, ale lustra nigdzie tu nie widz\u0119?<\/p>\n<p>Okulary zsun\u0105\u0142em z nosa i rozejrza\u0142em si\u0119 wok\u00f3\u0142. Przes\u0142ysza\u0142em si\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; No tak, komu tutaj przyda\u0142oby si\u0119 lustro\u2026<\/p>\n<p>G\u0142os dochodzi\u0142\u2026 zewsz\u0105d. By\u0142 mi\u0142y, prawie <em>mezzo<\/em> i wyra\u017anie zaniepokojony.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 si\u0119 nie rozgl\u0105da\u0107. Mnie pan nie zobaczy. Przynajmniej bez lustra.<\/p>\n<p>Wsta\u0142em, odruchowo wsun\u0105\u0142em r\u0119k\u0119 do kieszeni w nadziei, \u017ce mo\u017ce w kt\u00f3rej\u015b z nich znajd\u0119 latark\u0119. Obejrza\u0142em si\u0119 za siebie. Dopiero teraz zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce nigdzie nie widz\u0119 wy\u0142\u0105cznik\u00f3w \u015bwiate\u0142. Z sufitu nie zwisa\u0142 \u017caden \u017cyrandol. Nie by\u0142o te\u017c kinkiet\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Niech si\u0119 pan nie denerwuje. Nie jestem duchem\u2026<\/p>\n<p>No, nie powiem, poczu\u0142em si\u0119 zaszczycony. Jeszcze nigdy nie mia\u0142em przyjemno\u015bci bezpo\u015brednio z\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Jestem cieniem. Tylko w lustrze mog\u0119 siebie odnale\u017a\u0107.<\/p>\n<p>Moje zak\u0142opotanie by\u0142o coraz wi\u0119ksze. Wysun\u0105\u0142em szuflad\u0119, otworzy\u0142em drzwiczki po lewej stronie biurka. Ze zdziwieniem stwierdzi\u0142em, \u017ce w og\u00f3le stoi tu jakie\u015b biurko. Ale lustra \u2013 ani \u015bladu. Mo\u017ce w garderobie? Albo w toalecie? No tak, ale gdzie by to by\u0142o? Tak wiele tych drzwi, nie pami\u0119tam, abym na kt\u00f3rych\u015b z nich widzia\u0142 informacj\u0119 lub plakiet\u0119: Szatnia.<\/p>\n<p>Zapanowa\u0142a cisza. Nagle us\u0142ysza\u0142em charakterystyczny d\u017awi\u0119k otwieranej puderniczki. Po chwili \u2013 w pomieszczeniu rozp\u0142yn\u0105\u0142 si\u0119 mi\u0142y zapach kasztan\u00f3w, kt\u00f3re rosn\u0105\u2026 tak, pami\u0119tam, na niewysokim wzniesieniu w Ziemi Ognistej. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce s\u0105 perfumy o tym zapachu. Potem dobieg\u0142o mych uszu jedyne w swoim rodzaju pykni\u0119cie warg, delikatnie sklejonych \u015bwie\u017c\u0105 warstw\u0105 szminki. Makija\u017c gotowy. Ale\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Od tylu lat nigdzie nie mog\u0119 znale\u017a\u0107 lustra\u2026<\/p>\n<p>W tym g\u0142osie nie by\u0142o ani cienia skargi czy pretensji. Tylko prawdziwa dama potrafi nada\u0107 zdaniu tak\u0105 intonacj\u0119 by to s\u0142uchacz poczu\u0142 si\u0119 dotkni\u0119ty, a wr\u0119cz skarcony z pozoru niewinnie rzucon\u0105 uwag\u0105. No, nie mam lustra i co w zwi\u0105zku z tym? Ju\u017c chcia\u0142em to powiedzie\u0107, gdy g\u0142os za\u015bmia\u0142 si\u0119 perli\u015bcie, tak serdecznie, ale z wyra\u017anym dystansem do wszystkiego.<\/p>\n<p>&#8211; Idiotka\u2026. Jak\u0105 trzeba by\u0107 idiotk\u0105, \u017ceby m\u0119\u017cczy\u017anie powiedzie\u0107: b\u0119d\u0119 twoim cieniem, tylko kochaj mnie\u2026 Ha, ha ha\u2026<\/p>\n<p>Rzeczywi\u015bcie, do\u015b\u0107 zaskakuj\u0105ca relacja w zwi\u0105zku, kt\u00f3ry z natury swej inaczej powinien sytuowa\u0107 wzajemne relacje partner\u00f3w. Dlaczego cieniem? Za cen\u0119 mi\u0142o\u015bci!? Warta jest takiego po\u015bwi\u0119cenia? W tej chwili przypomnia\u0142em sobie, o, m\u00f3j Bo\u017ce, t\u0119 dziewczyn\u0119, kt\u00f3rej imienia nigdy nie pozna\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>Spotkali\u015bmy si\u0119 w kinie. Ona siedzia\u0142a w rz\u0119dzie za mn\u0105, z lewej strony, zaledwie kilka miejsc dalej. Patrzy\u0142a na ekran, a ja tylko na ni\u0105. Zauwa\u017cy\u0142a to, cho\u0107 ani razu nie spojrza\u0142a mi w oczy. Wychodz\u0105c z kina wyra\u017anie utrzymywa\u0142a dystans kilku krok\u00f3w i wodzi\u0142a mnie przez rozdyskutowany t\u0142um, a\u017c wyszli\u015bmy na szerok\u0105, wielk\u0105 alej\u0119, poro\u015bni\u0119t\u0105 niesko\u0144czenie d\u0142ugim szpalerem kwitn\u0105cych lip. Wiecz\u00f3r zapada\u0142 wolno, by\u0142 przedsionek lata, ciep\u0142e powietrze nios\u0142o zapachy spadaj\u0105ce z drzew. Szli\u015bmy tak trzy, mo\u017ce cztery kilometry. Ja wpatrzony w jej sylwetk\u0119, ona \u2013 tylko przed siebie, z g\u0142ow\u0105 lekko odchylon\u0105 do ty\u0142u. A ja nieustannie odtwarza\u0142em szczeg\u00f3\u0142y jej twarzy. Ciemne mocno osadzone oczy, w\u0142osy spi\u0119te w kitk\u0119, ale potargan\u0105 burzanem lok\u00f3w. Wargi mia\u0142a raczej w\u0105skie mo\u017ce po to, by nie przes\u0142ania\u0142y bielusie\u0144kich z\u0119b\u00f3w. Widzia\u0142em, jak w kinie si\u0119 u\u015bmiechn\u0119\u0142a. Nigdy wcze\u015bniej nie widzia\u0142em u\u015bmiechu tak nami\u0119tnego. Dopiero po latach zrozumia\u0142em jak\u0105 u\u015bmiech ten mia\u0142 moc i dlaczego tak mnie elektryzowa\u0142? Mia\u0142a na sobie ciemnoczerwon\u0105 bluzk\u0119, a na szyli, bardzo kr\u00f3tki \u0142a\u0144cuszek z jakim\u015b przezroczystym kamykiem. Odbija\u0142 refleksy z ekranu kinowego, niczym latarnia morska sygnalizowa\u0142 \u2013 tu jestem, nigdzie indziej nie patrz. Tutaj, tylko tu! Wisiorek jak kalejdoskop, mami\u0142 refleksami i dobrze mnie nastraja\u0142, by\u0142 taki weso\u0142y, beztroski jak to wszystko, co si\u0119 wtedy we mnie dzia\u0142o. Tak, mogli\u015bmy mie\u0107 po pi\u0119tna\u015bcie, szesna\u015bcie lat? Ona nieustannie swingowa\u0142a, nie opar\u0142a si\u0119 o fotel ani razu. Gra \u015bwiate\u0142 w kinowym p\u00f3\u0142mroku wyra\u017anie obrysowywa\u0142a jej sylwetk\u0119, podkre\u015bla\u0142a, \u017ce wie, jak przyspiesza\u0107 m\u00f3j oddech. Ta jej bluzka uwydatnia\u0142a kryj\u0105ce si\u0119 pod ni\u0105 tajemnice. Nic, zupe\u0142nie nic o nich wtedy nie wiedzia\u0142em. Ale czu\u0142em, \u017ce to ju\u017c czas, \u017ce niebawem, mo\u017ce dzi\u015b musz\u0119 stawi\u0107 im czo\u0142a! Gdy po zako\u0144czeniu projekcji wsta\u0142a z fotela, zacz\u0119\u0142a kr\u0119ci\u0107 si\u0119, obraca\u0107, pochyla\u0107, d\u0142oni\u0105 odrzuci\u0142a w\u0142osy, obci\u0105gn\u0119\u0142a t\u0119 ciemn\u0105 czerwie\u0144, kt\u00f3r\u0105 kr\u0119powa\u0142 cieniutki paseczek, taki czarny, b\u0142yszcz\u0105cy jak \u017arenice jej oczu. \u0141adnie dobrany \u2013 powiedzia\u0142bym dzisiaj. Wtedy, w szumie szuraj\u0105cego do wyj\u015bcia t\u0142umu idealnie wychwyci\u0142em delikatne stukni\u0119cia obcasik\u00f3w jej pantofelk\u00f3w. Lakierki! Podziwia\u0142y rozkloszowan\u0105 sp\u00f3dniczk\u0119, kt\u00f3ra zarzuca\u0142a si\u0119 to raz w jedn\u0105, raz w drug\u0105 stron\u0119. I te d\u0142onie, cieniutkie palce, wyprostowane jak stopy baletnicy, a po chwili cudownie wygi\u0119te w spos\u00f3b, kt\u00f3ry m\u00f3g\u0142 \u015bwiadczy\u0107 o tym, \u017ce \u015bmiertelna osoba nie jest w stanie tak uk\u0142ada\u0107 d\u0142oni, malowa\u0107 nimi wszystkie \u2013 jak powiedzia\u0142bym dzi\u015b \u2013 nami\u0119tno\u015bci i pobudzenia!<\/p>\n<p>Szed\u0142em za ni\u0105, a raczej wchodzi\u0142em w tunel, jaki sob\u0105 otwiera\u0142a. Trzyma\u0142em dystans, nie chcia\u0142em, aby jaki\u015b przypadkowy podmuch wiatru zamkn\u0105\u0142, zak\u0142\u00f3ci\u0142 lub pomiesza\u0142 t\u0119 aur\u0119, kt\u00f3r\u0105 dziewczyna rozsiewa\u0142a na wszystkie strony. Jedyny raz w \u017cyciu widzia\u0142em kobiet\u0119 w jej kwintesencji.<\/p>\n<p>Phuuuuu\u2026.<\/p>\n<p>&#8211; No, nic tu ju\u017c po mnie. P\u00f3jd\u0119 ju\u017c. Napatrzy\u0142 si\u0119 pan chyba do\u015b\u0107 dok\u0142adnie. Ale kolczyk\u00f3w pan nie zauwa\u017cy\u0142\u2026<\/p>\n<p>D\u0142oni\u0105 pr\u00f3bowa\u0142em znale\u017a\u0107 okulary, kt\u00f3re pewnie po\u0142o\u017cy\u0142em gdzie\u015b tu, na blacie biurka. Gdzie one s\u0105, przecie\u017c nigdzie indziej by\u0107 nie mog\u0105! Wtedy us\u0142ysza\u0142em\u2026 delikatne, oddalaj\u0105ce si\u0119 kroki. I ten d\u017awi\u0119k, tak charakterystyczny, jaki wydaj\u0105 malutkie pantofelki na niewysokim obcasie. Lakierki, czarne i b\u0142yszcz\u0105ce.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10327\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_005b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>(fragmenty) &#8211; Tak si\u0119 rozgl\u0105dam, ale lustra nigdzie tu nie widz\u0119? Okulary zsun\u0105\u0142em z nosa i rozejrza\u0142em si\u0119 wok\u00f3\u0142. Przes\u0142ysza\u0142em si\u0119? &#8211; No tak, komu tutaj przyda\u0142oby si\u0119 lustro\u2026 G\u0142os dochodzi\u0142\u2026 zewsz\u0105d. By\u0142 mi\u0142y, prawie mezzo i wyra\u017anie zaniepokojony. &#8211; Prosz\u0119 si\u0119 nie rozgl\u0105da\u0107. Mnie pan nie zobaczy. Przynajmniej bez lustra. Wsta\u0142em, odruchowo wsun\u0105\u0142em r\u0119k\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10326,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[379],"class_list":["post-10324","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny","tag-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10324","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10324"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10324\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10328,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10324\/revisions\/10328"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10326"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10324"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10324"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10324"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}