{"id":10309,"date":"2023-01-03T20:11:08","date_gmt":"2023-01-03T19:11:08","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?p=10309"},"modified":"2023-01-08T20:09:14","modified_gmt":"2023-01-08T19:09:14","slug":"03-stycznia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/2023\/01\/03\/03-stycznia\/","title":{"rendered":"03 stycznia"},"content":{"rendered":"<p><span style=\"font-size: 10pt;\">(fragment)<\/span><\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 pana\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Uf\u2026 Ale mnie pan przestraszy\u0142\u2026 Co si\u0119 sta\u0142o\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Przepraszam, ale chyba panu przeszkodzi\u0142em?<\/p>\n<p>&#8211; A\u2026 A nie, nie\u2026 Nic takiego, nie zauwa\u017cy\u0142em pana, zamy\u015bli\u0142em si\u0119\u2026 Od dawna pan tu jest?<\/p>\n<p>Patrzy\u0142em mu prosto w oczy, a on je chowa\u0142, bardzo nieudolnie i jednak niezdecydowanie. Od razu wida\u0107 \u2013 cynizm nie by\u0142 jego najmocniejsz\u0105 stron\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Pan pewnie w jakiej\u015b sprawie\u2026?<\/p>\n<p>&#8211; Tak. Powiesi\u0142em si\u0119.<\/p>\n<p>Oznajmi\u0142 p\u00f3\u0142g\u0142osem, nadal nie wiedz\u0105c, co zrobi\u0107 ze swoim wzrokiem.<\/p>\n<p>&#8211; Rozumiem.<\/p>\n<p>Milczeli\u015bmy przez chwil\u0119. On pewnie czeka\u0142 na jakie\u015b pytanie, a ja akurat \u017cadnego nie mia\u0142em pod r\u0119ka. Bo o co kogo\u015b takiego zapyta\u0107? Jak mu si\u0119 wisi? Kiedy si\u0119 powiesi\u0142? O, to ciekawe\u2026<\/p>\n<p>Usiad\u0142em robi\u0105c gest zach\u0119caj\u0105cy nieznajomego, by zrobi\u0142 to samo. D\u0142onie splecione w troch\u0119 niesk\u0142adnym ge\u015bcie po\u0142o\u017cy\u0142 na blacie sto\u0142u. Sk\u0105d\u015b znam ten st\u00f3\u0142 \u2013 pomy\u015bla\u0142em. On opar\u0142 si\u0119 lekko o pi\u0119knie rze\u017abione oparcie krzes\u0142a. By\u0142o zapewne wygodne, tapicerowane szlachetn\u0105 tkanin\u0105 typow\u0105 dla koloru ch\u0142odnego s\u0142o\u0144ca.<\/p>\n<p>&#8211; A co mia\u0142em robi\u0107?<\/p>\n<p>S\u0142ucha\u0142em cierpliwie, nie daj\u0105c po sobie pozna\u0107, \u017ce nawet dla mnie ta sytuacja nie jest czym\u015b absolutnie oczywistym, zwyczajnym.<\/p>\n<p>&#8211; W pokoju. Sznur uwi\u0105za\u0142em do haka, na kt\u00f3rym przymocowany by\u0142 \u017cyrandol, taki tam, z wietnamskiej bibu\u0142y, tandeta za pi\u0119\u0107 z\u0142otych. Dawa\u0142 \u015bwiat\u0142o bezkonturowe. Zawsze wtedy my\u015bla\u0142em: jakie \u015bwiat\u0142o, taki pok\u00f3j. Po \u015bcianach \u0142azi\u0142y tylko bezkszta\u0142tne plamy, niewyklute nami\u0119tno\u015bci, bezg\u0142o\u015bne skargi, \u017cyczenia niespe\u0142nialne, pretensje przez nikogo nie wys\u0142uchane. \u017bartowa\u0142em wtedy my\u015bl\u0105c, \u017ce ca\u0142kiem t\u0142oczno si\u0119 w pokoju przez ten \u017cyrandol robi\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Nie umia\u0142em okre\u015bli\u0107 wieku tego m\u0119\u017cczyzny. G\u0142os wyra\u017any, \u0142adny tembr, \u017cadnej patyny ani sucho\u015bci brzmienia.<\/p>\n<p>&#8211; No i nawet to mi nie wysz\u0142o. A tak d\u0142ugo wszystko planowa\u0142em. Jak ju\u017c odpycha\u0142em sto\u0142ek, u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce drzwi wej\u015bciowe s\u0105 zamkni\u0119te. Jak nigdy! A tym razem nawet na zasuw\u0119. Co za amatorszczyzna \u2013 wyrzuca\u0142em sobie. Jak przyjd\u0105 mnie ratowa\u0107, to b\u0119d\u0105 tak skoncentrowani na wy\u0142amaniu zamka lub zawias\u00f3w, \u017ce moja desperacja w og\u00f3le ich nie wzruszy! Hm\u2026 Sam pan widzi &#8211; nawet porz\u0105dnie si\u0119 powiesi\u0107 nie umiem. Zszed\u0142em ze sto\u0142ka, otworzy\u0142em i jeszcze raz si\u0119 powiesi\u0142em.<\/p>\n<p>Praw\u0105 r\u0119k\u0105 si\u0119gn\u0105\u0142 do ko\u0142nierzyka koszuli, doci\u0105gn\u0105\u0142 do siebie jego rogi, ale nie my\u015bla\u0142 o zapi\u0119ciu ich na guziczek. Nie mia\u0142 go\u2026 Mo\u017ce \u2013 my\u015bla\u0142em \u2013 urwa\u0142 go zaci\u0105gaj\u0105c p\u0119tl\u0119?<\/p>\n<p>&#8211; Sk\u0105d ten pomys\u0142, \u017ceby w\u0142a\u015bnie tak, akurat tak? Ciekawi to pana? Ot, zn\u00f3w zadzia\u0142a\u0142em schematycznie. A przecie\u017c zawsze by\u0142em pokerzyst\u0105 i cho\u0107 nigdy do ko\u0144ca nie zna\u0142em zasad licytacji, to wistowa\u0142em, obstawia\u0142em wygrywa\u0142em, przegrywa\u0142em, a ile przy tym zam\u0119tu robi\u0142em? Nikt si\u0119 nie zorientowa\u0142, \u017ce\u2026 \u017cem syn wiatru i zadymki.<\/p>\n<p>Ten u\u015bmiech nie pasowa\u0142 mi do jego obecnej sytuacji. Nie, nie do twarzy, bo to nie ma znaczenia. Jednych zdradzaj\u0105 pewne gesty i miny, innych demaskuj\u0105, a takich jak on troch\u0119 jednak o\u015bmieszaj\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Powiesi\u0142em si\u0119, bo, bo\u2026 Hm\u2026 w\u0142a\u015bciwie to\u2026 nie mia\u0142em \u017cadnego nowego powodu. Wszystko sz\u0142o jak zwykle \u2013 raz lepiej, raz gorzej\u2026. Roboty mia\u0142em coraz wi\u0119cej, pieni\u0119dzy coraz mniej. Kiedy\u015b na drugie pi\u0119tro wbiega\u0142em przeskakuj\u0105c po dwa stopnie. Dzi\u015b na p\u00f3\u0142pi\u0119trze udaj\u0119, \u017ce zastanawiam si\u0119 nad jak\u0105\u015b kartezja\u0144sk\u0105 kwesti\u0105, a nawet robi\u0119 znacz\u0105cy zwrot w drug\u0105 stron\u0119, jakbym sobie przypomnia\u0142, \u017ce o czym\u015b zapomnia\u0142em i powinienem po to wr\u00f3ci\u0107, ale ostatecznie macham r\u0119k\u0105, \u0142api\u0105c nowy oddech i odp\u0119dzaj\u0105c coraz wi\u0119cej n\u0119kaj\u0105cych mnie przeciwno\u015bci i\u2026 I id\u0119 dalej! Bo odpocz\u0105\u0142em.<\/p>\n<p>Oddech rzeczywi\u015bcie mia\u0142 kr\u00f3tki. Ale niespieszny. Wida\u0107, pogodzony z sytuacj\u0105, niezdradzaj\u0105cy braku pewno\u015bci siebie.<\/p>\n<p>&#8211; Par\u0119 dni temu siad\u0142em w tym nowym fotelu. Strasznie niewygodny. Nie to co ten m\u00f3j. Ale by\u0142 stary i nie pasowa\u0142. <em>Brudny i wysiedzia\u0142y, kup nowy, we\u017a mi to z moich oczu\u2026 <\/em>A ja tak to siedzisko lubi\u0142em.<\/p>\n<p>Pierwszy raz spojrza\u0142 mi w oczy normalnie. Mia\u0142 szare. Tylko\u2026 jakby w niczym nie zawieszone, lewituj\u0105ce, takie nie jego.<\/p>\n<p>&#8211; Tak. Ju\u017c jaki\u015b czas temu postanowi\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 \u017cy\u0107 i post\u0119powa\u0107\u2026 naodmiennie. Inaczej, ale nie koniecznie dok\u0142adnie odwrotnie. Naodmiennie\u2026 Zacz\u0105\u0142em od fryzury. Kupi\u0142em peruk\u0119. W\u0142os szmaragdowy, pow\u0142\u00f3czysty, lej\u0105cy si\u0119 i rozkosznie rozwiewny. Tyle, \u017ce t\u0119 peruk\u0119 za\u0142o\u017cy\u0142em\u2026 odwrotnie, uprzednio wyci\u0105wszy w potylicy dwa otwory na oczy. Parzy\u0142em na \u015bwiat jak owczarek podhala\u0144ski polski nizinny. Pasemka czupryny zrazu zlewa\u0142y si\u0119 ze s\u0142upami sygnalizacji ulicznej. Jak si\u0119 zgra\u0142y idealnie, czu\u0142em to i s\u0142ysza\u0142em, bo te s\u0142upy po uderzeniu w nie czo\u0142em wydaj\u0105 taki niski, ale \u0142agodny pomruk. Reakcje mijaj\u0105cych mnie ludzi by\u0142y wprost osza\u0142amiaj\u0105ce. Patrz, idzie ty\u0142em do przodu \u2013 wo\u0142ali. Ot\u00f3\u017c to\u2026 Moje odkrycie. \u017by\u0107 naodmiennie. Nigdy nic nie chcia\u0142em robi\u0107 odwrotnie, negatywowo, przekornie, na z\u0142o\u015b\u0107. Tylko naodmiennie czyli z wyra\u017anym, moim w\u0142asnym rysem indywidualnym.<\/p>\n<p>Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce lekko pokiwa\u0142 g\u0142ow\u0105. Jakby w ge\u015bcie aprobaty i akceptacji w\u0142asnych s\u0142\u00f3w. A mo\u017ce rezygnacji? Przecie\u017c on wszystko robi naodmiennie.<\/p>\n<p>&#8211; \u017bycie si\u0119 wtedy skomplikowa\u0142o. Lekka zmiana regu\u0142 w mojej grze ze \u015bwiatem wszystkich bliskich skonfundowa\u0142a. Ludzie nie dopuszczaj\u0105 u innych marginesu odr\u0119bno\u015bci. Nie kieruj\u0105 si\u0119 tolerancj\u0105. Najmniejsze odst\u0119pstwo od zachowania stadnego \u2013 doprowadza ich na kraj \u015bwiata, a za krajem &#8211; nic nie wida\u0107. I nawet strach w tamt\u0105 stron\u0119 spogl\u0105da\u0107. I co, nie powiesi\u0142by si\u0119 pan w takiej sytuacji?<\/p>\n<p>Nie mia\u0142em nic gotowego w my\u015bli, co m\u00f3g\u0142bym zasugerowa\u0107 albo jako\u015b skomentowa\u0107 wynurzenia nieznajomego. Ale mia\u0142em te\u017c wra\u017cenie, \u017ce \u017caden komentarz z mojej strony nie jest mu do niczego potrzebny.<\/p>\n<p>&#8211; A wie pan, m\u00f3wi\u0105, \u017ce Szekspir da\u0142 odpowiedzi na wszystkie pytania. Przeczyta\u0142em. I co? Nie znalaz\u0142em ani jednego argumentu za tym, aby si\u0119 nie wiesza\u0107. Poza tym, po tej lekturze wiem, \u017ce ju\u017c nic, absolutnie nic nowego nad to, co si\u0119 ju\u017c wydarzy\u0142o, wydarzy\u0107 si\u0119 nie mo\u017ce.<\/p>\n<p>Cz\u0142owiek z\u0142y musi by\u0107 z\u0142y, ten, kt\u00f3ry nigdy nie kocha\u0142, a zawsze k\u0142ama\u0142 &#8211; musi psu\u0107, rani\u0107, zak\u0142amywa\u0107 ca\u0142e swoje i innych \u017cycie. I tylko wspomnie\u0144 nie jest w stanie zmieni\u0107. To fundament. Na nim budujemy siebie.<\/p>\n<p>Bana\u0142 \u2013 pomy\u015bla\u0142em. Dlaczego on mi to wszystko m\u00f3wi? Co ja mam z tym wsp\u00f3lnego? Odsun\u0105\u0142em si\u0119 od sto\u0142u, spojrza\u0142em ponad jego rami\u0119 daj\u0105c znak, \u017ce nie czuj\u0119 si\u0119 adresatem tych wszystkich wynurze\u0144.<\/p>\n<p>&#8211; Wi\u0119c tak wisz\u0119 i my\u015bl\u0119 sobie, \u017ce mia\u0142o by\u0107 naodniennie a ja zn\u00f3w popad\u0142em w rutyn\u0119. Ju\u017c chcia\u0142em si\u0119 odci\u0105\u0107, gdy us\u0142ysza\u0142em jej kroki w korytarzu. Zaraz tu wejdzie, zobaczy mnie, wyda krzyk, mo\u017ce zemdleje? E, nie s\u0105dz\u0119. Ponosi mnie wyobra\u017ania. Wejdzie wi\u0119c, zatrzyma si\u0119 na moment i wylistuje list\u0119 spraw z pytaniem, czy zanim si\u0119 powiesi\u0142em to zd\u0105\u017cy\u0142em zap\u0142aci\u0107 rat\u0119, wymieni\u0107 \u017car\u00f3wk\u0119 i czy wynios\u0142em \u015bmieci?\u2026 Podejdzie do sto\u0142u, poprawi serwetk\u0119, do zlewu w\u0142o\u017cy fili\u017cank\u0119, z pod\u0142ogi podniesie jak\u0105\u015b karteczk\u0119 z moimi notatkami i wsunie j\u0105 mi\u0119dzy przeczytane ju\u017c gazety. Nie, nie wyrzuci\u0142am \u2013 powie kiedy\u015b. I to b\u0119dzie prawda.<\/p>\n<p>S\u0142ucha\u0142em zn\u00f3w z niejakim zaciekawieniem. Niecodziennie s\u0142yszy si\u0119 tak szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 relacj\u0119 wisielca.<\/p>\n<p>&#8211; Usiad\u0142a przy stole. K\u0105tem oka widzia\u0142a moje nogi. Odkodowa\u0142a telefon. Od\u015bwie\u017cy\u0142a skrzynk\u0119 pocztow\u0105. Nie, nic nowego si\u0119 nie pojawi\u0142o. A powinno. W ko\u0144cu nie wie, czy jutro ma jecha\u0107 swoim autem czy zabierze si\u0119 s\u0142u\u017cbowym? Z torebki wyj\u0119\u0142a do p\u0142owy pe\u0142n\u0105 butelk\u0119 czerwonego wina. Nala\u0142a do kieliszka. \u0141adny kolor. Patrzy\u0142a pod \u015bwiat\u0142o\u2026 Hm\u2026 Jaki zapach\u2026 Cierpkie, smaczne, wytrawne. Ci\u0119\u017cki dzie\u0144 mia\u0142a dzisiaj w pracy. Czuje si\u0119 zm\u0119czona. Wino b\u0119dzie azylem. A tu na koniec dnia \u2013 wisielec.<\/p>\n<p>Musia\u0142 dobrze j\u0105 zna\u0107. M\u00f3wi\u0142 kr\u00f3tkimi zdaniami. Bez emocji. Tak, jak gdyby szprotka przekazywa\u0142a relacj\u0119 z wn\u0119trza puszki. Nagle jakby si\u0119 o\u017cywi\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Wreszcie to jego biurko b\u0119d\u0119 mog\u0142a wyrzuci\u0107 na \u015bmietnik. Cholerna kolumbryna. Pe\u0142na szparga\u0142\u00f3w. Krzes\u0142o nigdy nie zasuni\u0119te. Ta obcinaczka do paznokci. Szklanka po kawie. Zaschni\u0119ta jak b\u0142oto na sp\u00f3dnicy&#8230; Wino zaczyna\u0142o dzia\u0142a\u0107. Wysun\u0119\u0142a nogi do przodu i zacz\u0119\u0142a te pl\u0105sy swoimi stopami. K\u0105tem oka dostrzeg\u0142a swoje nowe buciki. Jako\u015b w sklepie wydawa\u0142y si\u0119 \u0142adniejsze. Ale, nie by\u0142y takie znowu drogie. Unios\u0142a wzrok. Pierwszy raz spojrza\u0142a na mnie tak normalnie, z tym swoim absolutnym fa\u0142szem. Niekiedy m\u00f3wi\u0142a: i tak ci\u0119 kocham w przekonaniu, \u017ce wszystko jest okey. Oczywi\u015bcie, zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce sznur odkszta\u0142ci\u0142 ob\u0142o\u015b\u0107 \u017cyrandola, ale pomy\u015bla\u0142a: da si\u0119 naprostowa\u0107. Wsta\u0142a od sto\u0142u. Wysz\u0142a na korytarz. Drzwi zatrzasn\u0119\u0142y si\u0119 od przeci\u0105gu. Niedopite wino, wyra\u017anie zdezorientowane, wzdrygn\u0119\u0142o si\u0119 kilkoma kr\u0119gami wywo\u0142anymi rezonansem zamykanych drzwi. Wiem, \u017ce sz\u0142a z lekko pochylon\u0105 g\u0142ow\u0105, zawsze w tym skr\u0119ceniu sylwetki w lew\u0105 stron\u0119. Nie, dzi\u015b ju\u017c nie musi nic robi\u0107. Zmierzch i wino ucisza\u0142y my\u015bli. Wsiad\u0142a do starego jak ona i poobijanego auta i odjecha\u0142a. Noc pi\u0119kna, ksi\u0119\u017cycowa\u2026<\/p>\n<p>W co ja si\u0119 na pogrzeb ubior\u0119? \u2013 my\u015bla\u0142a. Ale zaraz, przecie\u017c to pewnie b\u0119dzie we wtorek, a ja wtedy jestem z dyrektorem w Ko\u0142obrzegu\u2026<\/p>\n<p>Och, jak to si\u0119 dobrze sk\u0142ada\u2026<\/p>\n<p><span style=\"font-size: 10pt;\">p.s. (\u2026)<\/span><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b.jpg\"><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-10311\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b.jpg\" alt=\"\" width=\"1920\" height=\"1080\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b.jpg 1920w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b-300x169.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b-1024x576.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b-768x432.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b-1536x864.jpg 1536w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2023\/01\/wozny_003b-650x366.jpg 650w\" sizes=\"(max-width: 1920px) 100vw, 1920px\" \/><\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>(fragment) &#8211; Prosz\u0119 pana\u2026 &#8211; Uf\u2026 Ale mnie pan przestraszy\u0142\u2026 Co si\u0119 sta\u0142o\u2026 &#8211; Przepraszam, ale chyba panu przeszkodzi\u0142em? &#8211; A\u2026 A nie, nie\u2026 Nic takiego, nie zauwa\u017cy\u0142em pana, zamy\u015bli\u0142em si\u0119\u2026 Od dawna pan tu jest? Patrzy\u0142em mu prosto w oczy, a on je chowa\u0142, bardzo nieudolnie i jednak niezdecydowanie. Od razu wida\u0107 \u2013 cynizm [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":10312,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[378],"tags":[],"class_list":["post-10309","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-wozny"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10309","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10309"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10309\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10392,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10309\/revisions\/10392"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10312"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10309"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10309"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10309"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}