{"id":7012,"date":"2021-07-24T22:34:36","date_gmt":"2021-07-24T20:34:36","guid":{"rendered":"https:\/\/koszur.net\/?page_id=7012"},"modified":"2022-01-24T22:37:17","modified_gmt":"2022-01-24T21:37:17","slug":"piaszczenie-zycia","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/","title":{"rendered":"Piaszczenie \u017cycia"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\"><div class=\"sc_dropcaps sc_dropcaps_style_1\"><span class=\"sc_dropcaps_item\">P<\/span>iaszczenie!?<\/p>\n<p>Neologizm&#8230; A jak wiele znaczy!<\/p>\n<p>Wydaje nam si\u0119, \u017ce wiemy wszystko o ludziach z naszego otoczenia. Przecie\u017c spotykamy si\u0119 od tylu lat. Chwile dobre, chwile z\u0142e&#8230; Kiedy jednak pojawia si\u0119 w tym gronie kto\u015b nowy &#8211; rozbieramy go na czynniki pierwsze, analizujemy, oplotkowujemy, bezlito\u015bnie krytykujemy, zachwycamy si\u0119 nim, ba, omdlewamy na sam\u0105 my\u015bl, \u017ce mogliby\u015bmy si\u0119 zaprzyja\u017ani\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Czy\u017c nie inaczej jest z nowym wyrazem, s\u0142owem, gestem?\u00a0 Zwykle zwraca nasz\u0105 uwag\u0119 jego brzmienie i wywo\u0142ywane nim skojarzenia emocjonalne: pieszczenie, p\u0142aszczenie, b\u0142yszczenie, maszczenie, namaszczanie, naznaczanie, przecieranie, zacieranie, wycieranie&#8230;<\/p>\n<p>Potem szukamy rdzenia. Piasek? Ale, co piasek? Tarzanie si\u0119 w piasku, zanurzanie, chowanie, przechodzenie w piasek? A mo\u017ce jednak pieszczota? Pieszczenie piaskiem, piasku, piaskowe? Czyli, jakie? Czy takie nowe s\u0142owo mo\u017cna u\u017cy\u0107 w tytule? Zamiast rzecz rozja\u015bni\u0107, wpadnie w oko, zatrze spoj\u00f3wk\u0119, zapali, zakazi a mo\u017ce&#8230; o\u015blepi!<\/p>\n<p>Piasek mo\u017ce te\u017c by\u0107 jak kropla. Wydr\u0105\u017cy dziur\u0119, zatrzyma najbardziej skomplikowany proces, unicestwi albo&#8230; przed z\u0142ym ochroni?<\/p>\n<p>Czy\u017cby wi\u0119c by\u0142o to najwa\u017cniejsze s\u0142owo po\u015br\u00f3d s\u0142\u00f3w wszystkich? Piasek i piaszczenie? Co lub czego pod nim ukry\u0107 nie zdo\u0142asz?<\/div>[vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space]<div class=\"sc_dropcaps sc_dropcaps_style_1\"><span class=\"sc_dropcaps_item\">R<\/span>ozdzia\u0142 XXVII<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Od Autora<\/strong><\/p>\n<p><em>Zanim zaczniesz czyta\u0107, wybierz tytu\u0142. <\/em><\/p>\n<p><em>To absolutnie konieczne i niezb\u0119dne, jak sos ostrygowy do jagni\u0119ciny po dusza\u0144sku.<\/em><\/p>\n<p><em>Wyb\u00f3r kolejnego tytu\u0142u zmieni wyd\u017awi\u0119k tekstu a Ty sam, odniesiesz wra\u017cenie jakby\u015b go czyta\u0142 pierwszy raz w \u017cyciu.<\/em><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong>Zak\u0142amana prawda<\/strong><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong>Sk\u0142amana prawda<\/strong><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong>K\u0142amliwa prawda<\/strong><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong>Prawda k\u0142amstwa<\/strong><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong>Wierutno\u015b\u0107 k\u0142amstwa<\/strong><\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-size: 14pt;\"><strong>Prawda w k\u0142amstwie<\/strong><\/span>[vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;]<\/div><\/div><\/div>[vc_empty_space]<div class=\"columns_wrap sc_columns columns_nofluid sc_columns_count_2\"><div class=\"column-1_2 sc_column_item sc_column_item_1 odd first\">[vc_column_text css=&#8221;.vc_custom_1643058070756{padding-right: 15px !important;padding-left: 5px !important;}&#8221;]Ty! Naprawd\u0119 ty! A ja taka\u2026<\/p>\n<p>Nie, nie jestem zszokowana Pana widokiem\u2026 twoim widokiem. Mimo tylu lat ci\u0105gle nie mog\u0119 si\u0119 oswoi\u0107, \u017ce kt\u00f3rego\u015b dnia za\u017c\u0105da\u0142e\u015b, bym ci m\u00f3wi\u0142a po imieniu. No bo to niby jak, tak po prostu, mam do Pana m\u00f3wi\u0107\u2026<\/p>\n<p>A, bo ty nie wiesz, \u017ce dla wszystkich, z kt\u00f3rymi pracowa\u0142e\u015b, by\u0142e\u015b bogiem. Ci nad tob\u0105 te\u017c mieli z tym problem. Wszyscy wiedzieli\u015bmy, \u017ce oni sami bez ciebie niewiele znacz\u0105. Od pewnego momentu nie kryli si\u0119 z tym, \u017ce chcieliby ci\u0119 zamordowa\u0107 skrycie lub podczas najwi\u0119kszych igrzysk, na oczach wiwatuj\u0105cego t\u0142umu.<\/p>\n<p>Wi\u0119c kiedy przed chwil\u0105 zobaczy\u0142am, \u017ce to jednak ty idziesz brzegiem morza, jak zwykle z tym twoim, nikogo niewidz\u0105cym wzrokiem&#8230; umar\u0142am po raz drugi. Poczu\u0142am si\u0119 nagle tak, jak wtedy w twoim mieszkaniu, w wannie\u2026 Woda by\u0142a jedyn\u0105 ochron\u0105, moim pancerzem. No i klucz w zamku\u2026<\/p>\n<p>Sam widzisz, jak nie mog\u0119 si\u0119 skoncentrowa\u0107, jak bardzo jednak ci\u0105gle jestem roztrz\u0119siona, poszarpana, pok\u0105sana i poprzecierana. A to tylko 27, nie &#8211; ju\u017c 28 lat min\u0119\u0142o&#8230; Co w tak kr\u00f3tkim czasie mog\u0142oby si\u0119 we mnie zmieni\u0107?<\/p>\n<p>Nie, ty nie rani\u0142e\u015b. To by\u0142oby trywialne, takie powie\u015bciowe. Ty wypala\u0142e\u015b dziury, dematerializowa\u0142e\u015b moje istnienie wype\u0142niaj\u0105c powsta\u0142e wyrwy sob\u0105. Nie mog\u0142am na siebie patrze\u0107. Zbi\u0142am lustro, by nie ogl\u0105da\u0107 ciebie&#8230; we mnie. Wsz\u0119dzie, gdzie kiedy\u015b poczu\u0142am tw\u00f3j dotyk, ju\u017c mnie tam nie by\u0142o.<\/p>\n<p>Nie, nie cierpia\u0142am. Bo jak mog\u0119 cierpie\u0107, skoro ta twoja bosko\u015b\u0107 do dzi\u015b wype\u0142nia mnie bez reszty, zast\u0119puje moj\u0105 g\u0142upiutko\u015b\u0107 i nicnieznaczono\u015b\u0107! Ja wsi\u0105ka\u0142am w ciebie, a ty by\u0142e\u015b we mnie coraz bardziej nie do ogarni\u0119cia. Ale ja, ja ci\u0105gle i coraz bardziej nie czu\u0142am si\u0119 z t\u0105 twoj\u0105 si\u0142\u0105 we mnie lepsza, m\u0105drzejsza. Nie, spok\u00f3j czy b\u0142ogo\u015b\u0107 to od chwili poznania ciebie uczucia ca\u0142kowicie mi obce.<\/p>\n<p>Tak. Ba\u0142am si\u0119 ciebie. Ale ten strach by\u0142 dla mnie jedynym ratunkiem i sensem \u017cycia. Mo\u017ce to rzeczywi\u015bcie by\u0142o&#8230; zniewolenie?<\/p>\n<p>Znika\u0142am w sobie, gdy wpada\u0142e\u015b w gniew, gdy gromi\u0142e\u015b, karci\u0142e\u015b, pokazywa\u0142e\u015b ka\u017cdemu z nas, kt\u00f3rymi cz\u0119\u015bciami zer jeste\u015bmy. Ty wiedzia\u0142e\u015b wszystko \u2013 my nic. A ja mia\u0142am wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107 z tob\u0105 bezpo\u015brednio.<\/p>\n<p>Bezpieczna czu\u0142am si\u0119 wtedy, gdy po kolacji, kilku drinkach przychodzi\u0142e\u015b do mojego pokoju. Czu\u0142am, \u017ce tylko przy mnie zaczynasz topnie\u0107. Pr\u00f3bowa\u0142e\u015b \u017cartowa\u0107, opowiada\u0107, rozpuszcza\u0142e\u015b ten sw\u00f3j czarnoksi\u0119ski py\u0142 \u015bwietlny. M\u00f3wi\u0142e\u015b coraz wolniej, ciszej, patrzy\u0142e\u015b na moje d\u0142onie. A ja nie mog\u0142am ich opanowa\u0107. Jedna chowa\u0142a si\u0119 w drugiej, a ta ucieka\u0142a chc\u0105c si\u0119 t\u0105 pierwsz\u0105 przed tob\u0105 os\u0142oni\u0107. Wymy\u015bla\u0142am tysi\u0105c odpowiedzi na wypadek, gdyby\u015b zapyta\u0142 mnie o te roztrz\u0119sione d\u0142onie. Zacz\u0119\u0142am je chowa\u0107 za plecami, ale wpada\u0142am w panik\u0119, bo w ten spos\u00f3b oddala\u0142am si\u0119 od ciebie. Wi\u0119c dr\u017ca\u0142am i \u0142owi\u0142am wibracje twojej tolerancji dla mojej osoby.<\/p>\n<p>Tak, wtedy by\u0142am z kim\u015b zwi\u0105zana. Zapyta\u0142e\u015b, czy to powa\u017cne? Co mia\u0142am odpowiedzie\u0107? Wykpi\u0142am si\u0119. Phi, nic takiego, zrobi wszystko, co mu powiem. To nie dla mnie&#8230; Odnios\u0142am wra\u017cenie, \u017ce spodoba\u0142a ci si\u0119 ta odpowied\u017a. Taka troch\u0119 w twoim stylu.<\/p>\n<p>Kiedy dzi\u015b zobaczy\u0142am ci\u0119 id\u0105cego brzegiem, mimo, i\u017c szed\u0142e\u015b od strony zachodu s\u0142o\u0144ca, a ono mnie o\u015blepia\u0142o kryj\u0105c twoj\u0105 twarz w cieniu, zn\u00f3w poczu\u0142am te kamienie przewalaj\u0105ce si\u0119 w moim brzuchu. Miniesz mnie, pomy\u015bla\u0142am, nie zauwa\u017cysz i wszystko b\u0119dzie jak zawsze. Przez kolejne 27 lat b\u0119d\u0119 na ciebie czeka\u0142a w przekonaniu, \u017ce jutro to na pewno ci\u0119 spotkam, albo \u017ce zadzwonisz. Przypomina\u0142e\u015b mi o sobie co mniej wi\u0119cej cztery lata. Albo ja\u2026 Wysy\u0142a\u0142am taki pisk z przedmie\u015b\u0107 niebytu\u2026<\/p>\n<p>Przez kolejne lata zarasta\u0142am dziko\u015bci\u0105. Po dw\u00f3ch ledwie mo\u017cna mnie by\u0142o zza niej dostrzec, po trzech \u2013 jej korzenie wrasta\u0142y we mnie, a gdy zaczyna\u0142a ona przejmowa\u0107 kontrol\u0119 nade mn\u0105 \u2013 dzwoni\u0142e\u015b\u2026 Wyrywa\u0142e\u015b zn\u00f3w, ze wszystkimi korzeniami&#8230;<\/p>\n<p>Sta\u0142am przed tob\u0105 naga, bez wstydu i poczucia warto\u015bci. Ot, forma, czekaj\u0105ca na wype\u0142nienie. Nie wysila\u0142e\u015b si\u0119 jednak zbytnio. Nigdy, no mo\u017ce raz, pozwoli\u0142e\u015b mi odczu\u0107, \u017ce co\u015b ci si\u0119 we mnie podoba. Piersi&#8230; Pr\u00f3bowa\u0142e\u015b uj\u0105\u0107 je w napastliw\u0105 d\u0142o\u0144, zach\u0142ann\u0105 i lekko dr\u017c\u0105c\u0105.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bciwie niczego mnie nie nauczy\u0142e\u015b. Bo czy umiem s\u0142ucha\u0107 muzyk\u0119, rozumie\u0107 teatr, dostrzega\u0107 poezj\u0119? Z dw\u00f3ch po\u0142\u00f3wek jab\u0142ka mog\u0142am co najwy\u017cej pr\u00f3bowa\u0107 z\u0142o\u017cy\u0107 jedno, ca\u0142e, ale zawsze pozostawa\u0142o ono na p\u00f3\u0142przekrojone. Ty na dw\u00f3ch cz\u0119\u015bciach budowa\u0142e\u015b ca\u0142y wszech\u015bwiat, z kt\u00f3rego niczym dojrza\u0142e czere\u015bnie, bez najmniejszego wysi\u0142ku zrywa\u0142e\u015b moje uczucia, wra\u017cenia, emocje, doznania, i zachwyty. Ze smakiem wypluwa\u0142e\u015b pestki. I zn\u00f3w wszystko kr\u0119ci\u0142o si\u0119 wok\u00f3\u0142 ciebie.<\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam, czy przed chwil\u0105, tam na brzegu to ja odezwa\u0142am si\u0119 pierwsza? \u00a0Rozmawiali\u015bmy? Pyta\u0142e\u015b? Opowiada\u0142e\u015b, ucieszy\u0142e\u015b si\u0119? Nie, nie pami\u0119tam. Odezwali\u015bmy si\u0119 do siebie?<\/p>\n<p>Pierwsze obrazy naszego spotkania wyrwa\u0142am z pami\u0119ci w chwili, gdy zaprosi\u0142e\u015b mnie do kawiarenki. Jej wn\u0119trze przypomina\u0142o mi wielki worek foliowy. Dusi\u0142am si\u0119 w niej. Ca\u0142y \u015bwiat pozosta\u0142 za zmatowionymi ,wielkimi p\u0142ycinami okiennymi. S\u0142o\u0144ce majaczy\u0142o, morze ledwie si\u0119 rysowa\u0142o, zewsz\u0105d dobiega\u0142 rozmazany gwar i krzyki dzieciarni.<\/p>\n<p>Ale ty jeste\u015b teraz tu, jak nigdy wcze\u015bniej bole\u015bnie realny. Troch\u0119 kr\u0119ci mi si\u0119 w g\u0142owie. Zaczynam w\u0105tpi\u0107\u2026 Trac\u0119 pewno\u015b\u0107, \u017ce spotka\u0142am w\u0142a\u015bnie ciebie, mojego i prawdziwego, a nie fatamorgan\u0119. Musz\u0119 nad sob\u0105 zapanowa\u0107, bo wpadn\u0119 w panik\u0119. Przecie\u017c przez 27 lat wymy\u015bla\u0142am to nasze spotkanie. Przygotowa\u0142am ka\u017cdy jego moment. Wiedzia\u0142am, to jasne, wiedzia\u0142am, \u017ce ci\u0119 spotkam, \u017ce nast\u0105pi to jutro, najdalej pojutrze, ale&#8230; nie dzi\u015b! Ta pewno\u015b\u0107 jutra trzyma\u0142a mnie przy \u017cyciu. Rozumiesz? Mia\u0142am spotka\u0107 ci\u0119 jutro. Nie dzi\u015b! Kim wi\u0119c jeste\u015b? Czego ode mnie chcesz? Nie! Nie oszukasz mnie. Wsta\u0144, odejd\u017a! Ja czekam na\u2026<\/p>\n<p>Nie, to nic, to od tego s\u0142o\u0144ca. Przepraszam, ale ono tak bardzo mnie o\u015blepia. Ju\u017c dobrze, przepraszam. Nic mi nie dolega\u2026<\/p>\n<p>Zad\u0142awi\u0142am si\u0119. Tak, to od tej gazowanej wody. Nigdy takiej nie pijam. I od s\u0142\u00f3w pustych, kt\u00f3re mi podsuwasz, a ja g\u0142upia je chwytam.<\/p>\n<p>Zawsze chwyta\u0142am.<\/p>\n<p>Ale tylko na chwil\u0119. A to, \u017ce niejedna z tych chwil trwa do dzi\u015b nie zmienia faktu, \u017ce ci\u0105gle i niezmiennie jest tylko chwil\u0105. Wy\u0142azi spod niej moja prawdziwa, niczym tynk nagrzany s\u0142o\u0144cem, szorstka nieufno\u015b\u0107 wobec \u017cycia.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w patrzysz na moje d\u0142onie. Zn\u00f3w nie s\u0142ysz\u0119, co m\u00f3wisz. A m\u00f3wisz? Czuj\u0119 si\u0119 jak wiolonczelistka w niemej orkiestrze, otoczona twoim d\u017awi\u0119kiem, ale mojego w\u0142asnego nie jestem w stanie wy\u0142owi\u0107 z tej kakofonii emocji. Ci\u0105gle patrzysz na moje d\u0142onie&#8230; Tak, pr\u00f3buj\u0119 schowa\u0107 tw\u00f3j dotyk\u2026 Ten sprzed chwili, gdy spotkali\u015bmy si\u0119 na brzegu\u2026 \u00a0Czuj\u0119 ci\u0119, tw\u00f3j zapach, to wypieranie ze mnie powietrza i te moje d\u0142onie kiedy\u015b mocno zaci\u015bni\u0119te wok\u00f3\u0142 twojej szyi. Jak ja ci wtedy pomaga\u0142am, jak chcia\u0142am by\u015b wcisn\u0105\u0142 mnie pod sk\u00f3r\u0119 skropion\u0105 mgie\u0142k\u0105 z whisky. Czuj\u0119 jej smak bardziej ni\u017c gorycz twojej nieosi\u0105galno\u015bci.<\/p>\n<p>Tak, wiem, masz wnuki, przys\u0142a\u0142e\u015b mi kiedy\u015b zdj\u0119cie najm\u0142odszego. Mog\u0119 ci je pokaza\u0107. Hm\u2026 wiesz, \u017ce mogliby\u015bmy mie\u0107 ju\u017c w\u0142asne?<\/p>\n<p>Wtedy, u ciebie, to by\u0142 ostatni raz. Si\u00f3dmy. Ta\u0144czyli\u015bmy, ca\u0142owali\u015bmy si\u0119. Potem ta wanna i twoja irytacja pod drzwiami. Nie, nie pami\u0119ta\u0142am, \u017ce w\u0142\u0105czy\u0142e\u015b muzyk\u0119, \u017ce to by\u0142 dwudziesty si\u00f3dmy koncert Mozarta. Nic nie pami\u0119tam. Bo na nic miejsca we mnie poza tob\u0105 nie by\u0142o.<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie wtedy postanowi\u0142am odej\u015b\u0107. Bo ju\u017c nic wi\u0119cej z ciebie wzi\u0105\u0107 nie mog\u0142am. Mia\u0142am ciebie ca\u0142ego. Spe\u0142ni\u0142o si\u0119. I p\u0119k\u0142o jak najczarniejsza gwiazda, kt\u00f3rej nie istnienie wszech\u015bwiat odczu\u0142 bole\u015bnie, gdy rozpad\u0142am si\u0119 na milion niezmierzonych kosmos\u00f3w. Ale ka\u017cdy by\u0142 przecie\u017c z ciebie, by\u0142 tob\u0105!<\/p>\n<p>Wtedy powiedzia\u0142e\u015b \u2013 jak to mo\u017cliwe, \u017ce ty, taki gejzer, wulkan energii \u2013 tu, teraz jeste\u015b ledwie cieniem\u2026 motyla?<\/p>\n<p>Uciek\u0142am. Zmieni\u0142am prac\u0119. Zbudowa\u0142am labirynt z nieudanych zwi\u0105zk\u00f3w a c\u00f3rk\u0119 widuj\u0119 tylko wtedy, gdy ona nie ma ju\u017c pomys\u0142u na wym\u00f3wk\u0119, \u017ce co\u015b nie pozwala jej dzi\u015b do mnie wpa\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Ca\u0142e \u017cycie zapakowa\u0142am do gara\u017cu kole\u017canki. Dzi\u015b wyrzuc\u0119 kanap\u0119, kt\u00f3r\u0105 kocham, ale jest dla mnie za du\u017ca. Mebluj\u0119, przestawiam, nic mi nie wychodzi. A okien w mieszkaniu nie mam. W\u0142a\u015bciwie tylko du\u017ce drzwi balkonowe. Tak, tak, to jest co\u015b jakby mieszkanie &#8211; gablotka. Dla porcelanowej farfurynki.<\/p>\n<p>27 lat\u2026 Tak, chcia\u0142abym, bardzo bym chcia\u0142a zobaczy\u0107 ten tw\u00f3j wielki dom, ten sad i \u0142\u0105ki z mandarynowym jeziorem. Musisz mie\u0107 tam pi\u0119kny widok. Morze kolor\u00f3w. Morze powietrza. Rozumiem, jeste\u015b jak skowronek\u2026 Zawieszony gdzie\u015b mi\u0119dzy ziemi\u0105 a niebem&#8230; ptak.<\/p>\n<p>Ale\u2026 s\u0119p te\u017c jest ptakiem\u2026<\/p>\n<p>O, \u015bwietne zdj\u0119cie\u2026 A wiesz, \u017ce nie jeste\u015b podobny do \u017cadnego z twoich czworga dzieci? U\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 szczerze, beztrosko. Musisz je bardzo kocha\u0107. A one? O, jak w ciebie wpatrzone\u2026 Spragnione twojej akceptacji\u2026<\/p>\n<p>O niczym nie marz\u0119 bardziej ni\u017c o tym, by przyjecha\u0107 do ciebie. By\u0107 przy tobie, ca\u0142kiem niezauwa\u017calnie. Mog\u0142abym si\u0119 nawet nie odzywa\u0107, ale musia\u0142by\u015b mnie cho\u0107 raz, na chwil\u0119 jednak przytuli\u0107. Da\u0107 mi troch\u0119 tego nic z ciebie\u2026<\/p>\n<p>Przywioz\u0119 whisky. Poczuj\u0119 si\u0119 bezpieczniej. P\u00f3jd\u0119 do twojego \u0142\u00f3\u017cka z t\u0105 odrobin\u0105 ciebie w moich d\u0142oniach.<\/p>\n<p>I udusz\u0119. Zamkn\u0119 ci\u0119, jak z\u0142ego ducha w kapsule niepami\u0119ci. Wcisn\u0119 w ni\u0105 ca\u0142\u0105 moj\u0105 mi\u0142o\u015b\u0107 posklejan\u0105, przenicowan\u0105.<\/p>\n<p>Zostawi\u0119 sobie tylko te zaci\u015bni\u0119te na twojej szyi moje pi\u0119\u015bci, niczym ko\u0142atki do mojego niepokoju. Nie umia\u0142abym ju\u017c chyba bez nich \u017cy\u0107. Tak jak nie chc\u0119 ju\u017c d\u0142u\u017cej \u017cy\u0107 z twoim cieniem. Pom\u00f3\u017c mi go zabi\u0107.<\/p>\n<p>Chc\u0119 by\u0107 wdow\u0105 po twoim cieniu![\/vc_column_text]<\/div><div class=\"column-1_2 sc_column_item sc_column_item_2 even\">[vc_column_text css=&#8221;.vc_custom_1643060222466{padding-right: 5px !important;padding-left: 10px !important;background-color: #f2efed !important;}&#8221;]Ty? Tutaj?<\/p>\n<p>Za daleko by rozpozna\u0107 twarz, ale do\u015b\u0107 blisko, by dostrzec ten tw\u00f3j spos\u00f3b poruszania si\u0119. Ty nigdy nie sz\u0142a\u015b prosto, zawsze na frontalne zderzenie ze \u015bwiatem. Twoje lewe rami\u0119 zawsze by\u0142o nieco bardziej wysuni\u0119te do przodu, jakby\u015b chcia\u0142a p\u0142ynnie omin\u0105\u0107 mnie&#8230; Pami\u0119tam te\u017c, \u017ce zawsze patrzy\u0142a\u015b pod nogi, jakby\u015b mia\u0142a wra\u017cenie, \u017ce grunt umyka ci spod st\u00f3p. Czy ty kiedykolwiek patrzy\u0142a\u015b w chmury? Czekaj, pr\u00f3buj\u0119 sobie przypomnie\u0107, ale chyba nie, nie zapami\u0119ta\u0142em ci\u0119 tak\u0105. Co w og\u00f3le wiedzia\u0142a\u015b o chmurach? W og\u00f3le\u2026 W og\u00f3le nic?\u2026 Tak, nigdy chyba nie obejmowa\u0142a\u015b \u015bwiata w ca\u0142o\u015bci. Zawsze cicha, udaj\u0105ca zwierzyn\u0119, ale&#8230; ale \u0142owczyni! Przyznaj, denerwowa\u0142a\u015b sob\u0105 tych wszystkich facet\u00f3w&#8230; Widzia\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>To rzeczywi\u015bcie ju\u017c 27 lat?<\/p>\n<p>Zaraz, zaraz\u2026 Tak, pami\u0119tam, zadzwoni\u0142a\u015b.<br \/>\nJestem&#8230; Mam panu pomaga\u0107&#8230; By\u0107 tak troch\u0119 panem tutaj, w centrali. Co mog\u0119 dla Pana\u2026<br \/>\nWyobrazi\u0142em sobie, \u017ce jeste\u015b jak ten australijski stru\u015b p\u0119dziwiatr. R\u0105cza, \u017cwawa, w niewyszukanym nie\u0142adzie, stylizowanym na elegancj\u0119 i wielkofirmowy sznyt. Wysoki sopran, d\u0142ugie frazy.<br \/>\nTak, dzi\u0119kuj\u0119, b\u0119d\u0119 pami\u0119ta\u0142a\u2026 Czy co\u015b jeszcze mog\u0142abym zrobi\u0107 dla pana?<br \/>\nPowtarza\u0142a\u015b si\u0119, a ja stara\u0142em si\u0119 by\u0107 mi\u0142y. R\u0119ka, w \u0142okciu nienaturalnie wygi\u0119tym, chcia\u0142a jak najszybciej od\u0142o\u017cy\u0107 s\u0142uchawk\u0119 telefonu\u2026<br \/>\nZadzwoni\u0119 rano albo za godzin\u0119, mo\u017ce b\u0119d\u0119 mog\u0142a w czym\u015b panu pom\u00f3c. Po to tu jestem\u2026<\/p>\n<p>Tak, to ty\u2026 Co za traf, jakie spotkanie\u2026. O, popatrz, to musia\u0142a by\u0107 si\u00f3dma fala! Jej krople poczu\u0142em nawet na twarzy. Mi\u0142e&#8230;<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej zrozumia\u0142em, \u017ce chowa\u0142a\u015b si\u0119 za moim \u017cyciem, wpleciona w chaszcze ledwie wtedy pobudzonych tob\u0105 moich emocji. Obrasta\u0142a\u015b nimi. Ja w tym czasie par\u0142em naprz\u00f3d, odnotowuj\u0105c kolejne, pe\u0142ne sukces\u00f3w&#8230; niepowodzenia. Klapa za klap\u0105. Tak to postrzega\u0142a\u015b?<\/p>\n<p>Hm&#8230; I to spotkanie&#8230; Odezwa\u0107 si\u0119? Uda\u0107, \u017ce nie ci\u0119 poznaj\u0119, min\u0105\u0107, uciec? W tym by\u0142em zawsze najlepszy.<\/p>\n<p>Zatrzyma\u0107 si\u0119, obj\u0105\u0107, poca\u0142owa\u0107? Czyli \u2013 jak zwykle? Jak gdyby nigdy nic?<\/p>\n<p>Doskonale pami\u0119tam\u2026<\/p>\n<p>Stan\u0105\u0142em przed tob\u0105 na odleg\u0142o\u015b\u0107 wyci\u0105gni\u0119tej d\u0142oni \u2013 zapyta\u0142em, czy mog\u0119? Poczu\u0142em si\u0119 jak piecz\u0119\u0107, kt\u00f3ra na idealnie bia\u0142ej stronie twojego \u017cycia, w samym jej \u015brodku odciska sw\u00f3j \u015blad. Na idealnie czystej\u2026 \u015alad&#8230; Nie do wymazania. Nawet skalpelem.<\/p>\n<p>Sta\u0142a\u015b naprzeciwko mnie, w \u015bwietle okna, za kt\u00f3rym gwar, jezioro, dwie przekomarzaj\u0105ce si\u0119 papugi i kelner powtarzaj\u0105cy w k\u00f3\u0142ko <em>of course, mein Herrn, of course\u2026<\/em><\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam, czy pozwoli\u0142a\u015b mi, zabroni\u0142a\u015b, czy cokolwiek powiedzia\u0142a\u015b?<br \/>\nMoja d\u0142o\u0144 przenios\u0142a we mnie rezonans twojego serca. Omal nie rozsadzi\u0142 moich skroni.<br \/>\nNic wi\u0119cej z tego wieczora nie pami\u0119tam. Nic! Nie pami\u0119tam!<br \/>\nA teraz, tutaj znowu\u2026 my? Popatrzysz mi prosto w oczy. 27 lat? A jakby p\u00f3\u0142 z\u0142amanej sekundy.<br \/>\nSama widzisz, to nie mog\u0119 by\u0107 ja! Przygarbiony, siwy do korzeni oczu.<br \/>\nTe cholerne okulary s\u0142oneczne, takie ma\u0142e\u2026 nie potrafi\u0105 ukry\u0107 mojego zmieszania.<br \/>\nPrzypatrujesz mi si\u0119, ale odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce widzisz wszystko tylko w barwach czarno-bia\u0142ych. Z t\u0105 sam\u0105 obaw\u0105, naje\u017con\u0105 nieufno\u015bci\u0105. Z g\u0142ow\u0105 skr\u0119con\u0105 lekko w lew\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p>Zawsze w lew\u0105. Tak jak wtedy, przed pi\u0105t\u0105 rano, na poduszce, z szeptem <em>kochaj mnie, prosz\u0119, kochaj mnie,<\/em> jakby w panicznej ucieczce przed pierwszym brzaskiem, gdzie na tor tu\u017c obok twojej bezchwytnej d\u0142oni podje\u017cd\u017ca\u0142 m\u00f3j poci\u0105g ekspresowy do nieodpowiedzialno\u015bci. <em>Kochaj mnie<\/em>, s\u0142ysza\u0142em przez stukot udr\u0119ki i marze\u0144.<\/p>\n<p>Ci\u0105gle stoi we mnie ta stacja ko\u0144cowa \u2013 pogorzelisko, po bezp\u0142omiennym po\u017carze.<\/p>\n<p>U\u015bmiechnij\u017ce si\u0119 wreszcie! Takie spotkanie! Popatrz, jak fale bawi\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 naszych st\u00f3p.<\/p>\n<p>To naprawd\u0119 ty\u2026<\/p>\n<p>Jak\u017ce mog\u0142em wcze\u015bniej ci\u0119 nie zauwa\u017cy\u0107&#8230; O, u\u015bmiechasz si\u0119, cudownie, jak zawsze g\u0142o\u015bno, przeci\u0105gle, st\u0119kliwie i \u0142kaj\u0105co.<br \/>\nKa\u017cdy wiedzia\u0142, \u017ce nie sta\u0107 ci\u0119 na powa\u017cne zwi\u0105zki, na w\u0142adcze i bezkompromisowe odgryzanie \u015bwie\u017cego k\u0119sa z duchowej cielesno\u015bci twojej ofiary.<\/p>\n<p>By\u0142a\u015b czujna i drapie\u017cna. Nie pozwoli\u0142a\u015b, aby kto\u015b mi wyd\u0142uba\u0142 oko czy obci\u0105\u0142 j\u0119zyk. Kiedy inni m\u00f3wili \u2013 atakuj, ty zmienia\u0142a\u015b moje pisma, \u0142agodzi\u0142a\u015b decyzje, wyokr\u0105gla\u0142a\u015b zdania.<\/p>\n<p>\u015awietne, doskona\u0142e, bardzo trafnie pan to uj\u0105\u0142, ale oni si\u0119 na tym nie poznaj\u0105. Zr\u00f3bmy tak\u2026 Moje ra\u017c\u0105ce siark\u0105 s\u0142owa okrywa\u0142a\u015b azbestow\u0105, szar\u0105 urz\u0119dnicz\u0105 formu\u0142\u0105, kt\u00f3ra jest najlepszym kastetem do wybijania z\u0119b\u00f3w przeciwnikom.<\/p>\n<p><em>W trosce o dobro sp\u00f3\u0142ki\u2026 Maj\u0105c na wzgl\u0119dzie najwy\u017csze warto\u015bci i imi\u0119 sp\u00f3\u0142ki\u2026<\/em> Tak, tu ma pan racj\u0119, tak brzmi to o wiele mocniej\u2026<\/p>\n<p>Nigdy nie pyta\u0142a\u015b mnie o moje \u017cycie prywatne. Kiedy poprosi\u0142em o pomoc w zdobyciu bilet\u00f3w na koncert z udzia\u0142em Alabela zapyta\u0142a\u015b, czy przyjad\u0105 Pa\u0144stwo razem, kupi\u0107 dwa bilety?<\/p>\n<p>Tak, dwa, bardzo prosz\u0119&#8230; P\u00f3jdziesz ze mn\u0105\u2026<\/p>\n<p>Czeka\u0142em na ciebie w hotelu. Stukot twoich pantofelk\u00f3w s\u0142ysza\u0142em mimo grubej wyk\u0142adziny na korytarzu. Poprawia\u0142a\u015b mi krawat, kt\u00f3ry za\u0142o\u017cy\u0142em pod niezapi\u0119ty ko\u0142nierzyk. Pr\u00f3bowa\u0142a\u015b tymi zawsze dr\u017c\u0105cymi palcami uchwyci\u0107 guzik. Czu\u0142a\u015b, widzia\u0142em to po twojej minie, \u017ce zn\u00f3w u\u017cy\u0142em tych samych szkockich perfum. Te dzisiejsze by\u0142y mo\u017ce troch\u0119 bardziej d\u0119bowe, krzepkie. Obj\u0105\u0142em ci\u0119 lew\u0105 r\u0119k\u0105, lekko unios\u0142em, a praw\u0105 si\u0119gn\u0105\u0142em do ko\u0142nierzyka twojej koronkowej, obficie prze\u015bwituj\u0105cej bluzki.<\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam, czy zapyta\u0142em o pozwolenie, czy cokolwiek powiedzia\u0142em? Nie pami\u0119tam, czy koncert by\u0142 udany, czy jechali\u015bmy taks\u00f3wk\u0105, czy jedli\u015bmy kolacj\u0119? Nie pami\u0119tam, czy byli\u015bmy na tym koncercie?.<\/p>\n<p>Czy ty w og\u00f3le si\u0119 do mnie odezwa\u0142a\u015b od chwili naszego na tym brzegu spotkania? Patrz, to przecie\u017c nie ja. Nic si\u0119 nie zgadza. Mo\u017ce jest pewne podobie\u0144stwo, ale ca\u0142kowicie przypadkowe. Zapewniem ci\u0119, to nie jestem ja. A to lekkie dr\u017cenie ust \u2013 nie, tego nie mog\u0142aby\u015b zauwa\u017cy\u0107\u2026<\/p>\n<p>Fala wymywaj\u0105ca piasek spod moich st\u00f3p sprawi\u0142a, \u017ce z ka\u017cdym jej li\u017ani\u0119ciem nasze twarze przybli\u017ca\u0142y si\u0119 do siebie. Nie, mimo tych kilku chwil, nie odezwa\u0142em si\u0119 chyba do ciebie? Nie us\u0142ysza\u0142em te\u017c twojego g\u0142osu. Poczu\u0142em si\u0119 jedynie tak, jakby\u015b uj\u0119\u0142a moje rami\u0119, ale w jak\u017ce dziwny spos\u00f3b. Jakby\u015b co\u015b z niego \u015bci\u0105ga\u0142a, zdziera\u0142a sk\u00f3r\u0119 lekko wysuszon\u0105 s\u0142o\u0144cem, niczym ta, jak\u0105 gubi ka\u017cdy w\u0105\u017c. Gdy pierwsza d\u0142o\u0144 ze\u015blizgiwa\u0142a si\u0119 ju\u017c z moich palc\u00f3w, druga zaczyna\u0142a to skalpowanie od przedramienia. Pi\u0119\u0107, sze\u015b\u0107, siedem razy. Twoje d\u0142onie zaciska\u0142y si\u0119 w pi\u0119\u015bci, gniot\u0105c, \u015bciskaj\u0105c to moje pochwycone przez ciebie nic, jakby mia\u0142o ono dla ciebie jak\u0105\u015b warto\u015b\u0107. Co chcesz mi odebra\u0107? Przesta\u0144!<\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam, jak znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w tej przybrze\u017cnej kafejce. Nie pami\u0119tam, co m\u00f3wi\u0142em. Czu\u0142em jednak tysi\u0105ce bod\u017ac\u00f3w na przedramieniu, kt\u00f3re przed chwil\u0105 obejmowa\u0142a\u015b? Dra\u017cni\u0142 mnie ka\u017cdy powiew wiatru, fala ciep\u0142a z promiennika, sapanie psa nale\u017c\u0105cego do staruszk\u00f3w przy s\u0105siednim stoliku.<\/p>\n<p>Pili\u015bmy co\u015b? Whisky? Nie, od dawna ju\u017c nie pij\u0119. Rozmawiali\u015bmy? Ale o czym, skoro niezako\u0144czonych temat\u00f3w by\u0142o wi\u0119cej ni\u017c goryczy w morzu twojej nieufno\u015bci do mnie? Milczeli\u015bmy? Tak? Chyba milczeli\u015bmy uwi\u0119zionymi w gardle nieprzel\u0119knionymi \u0142zami.<\/p>\n<p>Ale jak\u017ce to! Przecie\u017c ty nigdy nie p\u0142aka\u0142a\u015b! Rozumiem&#8230; No c\u00f3\u017c, nie wiedzia\u0142em, \u017ce mo\u017cna p\u0142aka\u0107 bez \u0142ez.<\/p>\n<div>\n<p>27 lat\u2026<br \/>\nCzy ktokolwiek o nas wiedzia\u0142?<br \/>\nNo nie! Co\u015b ty\u2026<br \/>\nHm&#8230; Czy kochali\u015bmy si\u0119 pierwszy raz jako pan i pani?<br \/>\nTak<br \/>\nWi\u0119c nikt nie wiedzia\u0142\u2026 A my? Czy wiedzieli\u015bmy, \u017ce si\u0119 kochamy?<br \/>\nNigdy tego od ciebie nie us\u0142ysza\u0142am.<br \/>\nJa nie chcia\u0142em ci tego powiedzie\u0107? A ty? No tak, ty nie musia\u0142a\u015b nic m\u00f3wi\u0107, rozumiem\u2026<\/p>\n<\/div>\n<p>Mam si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107? Dobrze. Prosz\u0119, chc\u0119 i musz\u0119, ale zaczekaj, to jest wa\u017cne, nie, nie mo\u017cesz mi tego odm\u00f3wi\u0107 ani zabroni\u0107. Nie chc\u0119 ci\u0119 rani\u0107, chc\u0119 jedynie wyt\u0142umaczy\u0107, wyja\u015bni\u0107, bo widzisz\u2026 Ale! Prosz\u0119, pozw\u00f3l mi, pozw\u00f3l\u2026<\/p>\n<p>Jestem od ciebie o bez ma\u0142a ca\u0142\u0105 twoj\u0105 m\u0142odo\u015b\u0107 starszy! Jak w tej sytuacji wyobrazi\u0107 sobie wsp\u00f3lne \u017cycie? Moje dzieci to jakby twoje odrobin\u0119 m\u0142odsze rodze\u0144stwo.<\/p>\n<p>Tak, zabra\u0142em ci\u0119 nad najdalsze wybrze\u017ce. Daleko st\u0105d. Tam, gdzie nikt nas nie zna, nie rozpozna.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam, \u017ce na tej pla\u017cy nigdy si\u0119 nie rozebra\u0142a\u015b. Poprawna, jakby z innego \u015bwiata, przeniesiona ku w\u0142asnemu zdziwieniu w inny wymiar, by\u0142a\u015b zawsze gotowa czyta\u0107 moje oczekiwania.<\/p>\n<p>To by\u0142a druga tak d\u0142uga nasza podr\u00f3\u017c. Tamta, pierwsza, z moim mocnym postanowieniem \u2013 zabieram ci\u0119. Ta druga \u2013 sto razy d\u0142u\u017csza, grz\u0119zn\u0105ca w w\u0105tpliwo\u015bciach, stoj\u0105ca w korkach niemocy, podszyta strachem wypalaj\u0105cego si\u0119 paliwa emocji.<\/p>\n<p>Jak ja nie wiedzia\u0142em, czego chc\u0119! Co mog\u0119? Na co si\u0119 zgodzisz?<\/p>\n<p>A teraz \u2013 siedzimy tutaj, rozmawiamy. Ale nie s\u0142ysz\u0119 s\u0142\u00f3w. \u015amiejemy si\u0119, wspominamy, ale nie wiem, co?<\/p>\n<p>Nie s\u0142ysz\u0119 poprzez to mrowie nierozwi\u0105zanych kwestii, porzuconych pyta\u0144 i w\u0105tpliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Siedzisz twarz\u0105 do zachodz\u0105cego s\u0142o\u0144ca. M\u00f3j cie\u0144 rzuca si\u0119 na ciebie, jak wtedy, gdy Serkin gra\u0142 Mozarta. Czuj\u0119 t\u0119 muzyk\u0119, gdy ucieka przed twoim cieniem znacz\u0105c \u015blad, po kt\u00f3rym sama, jeszcze przed ko\u0144cem adagia, ulecia\u0142a\u015b na 27 lat.[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_column_text]P\u00f3\u017ano ju\u017c\u2026<\/p>\n<p>Pora na mnie. A ty? Rozumiem.<\/p>\n<p>Szkoda, \u017ce ty stamt\u0105d.<\/p>\n<p>No tak, ja jestem st\u0105d.<\/p>\n<p>Tak bywa.[\/vc_column_text][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_video link=&#8221;https:\/\/vimeo.com\/146492909&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Cie\u0144 motyla&#8230;&#8221; i_type=&#8221;entypo&#8221; i_icon_entypo=&#8221;entypo-icon entypo-icon-logo-db&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7012#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_column_text]P\u00f3\u017ano ju\u017c\u2026 Pora na mnie. A ty? Rozumiem. Szkoda, \u017ce ty stamt\u0105d. No tak, ja jestem st\u0105d. Tak bywa.[\/vc_column_text][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_video link=&#8221;https:\/\/vimeo.com\/146492909&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Cie\u0144 motyla&#8230;&#8221; i_type=&#8221;entypo&#8221; i_icon_entypo=&#8221;entypo-icon entypo-icon-logo-db&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":7014,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-7012","page","type-page","status-publish","has-post-thumbnail","hentry"],"yoast_head":"<!-- This site is optimized with the Yoast SEO plugin v27.4 - https:\/\/yoast.com\/product\/yoast-seo-wordpress\/ -->\n<title>Piaszczenie \u017cycia - Marek Koszur<\/title>\n<meta name=\"description\" content=\"zapetlone zapl\u0105tane zagrzebane nierozwik\u0142ane potargane sk\u0142\u0119bione i niezrozumia\u0142e relacje. dwa magnesy, kt\u00f3re nigdy sie nie przyci\u0105gn\u0105\" \/>\n<meta name=\"robots\" content=\"index, follow, max-snippet:-1, max-image-preview:large, max-video-preview:-1\" \/>\n<link rel=\"canonical\" href=\"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/\" \/>\n<meta property=\"og:locale\" content=\"pl_PL\" \/>\n<meta property=\"og:type\" content=\"article\" \/>\n<meta property=\"og:title\" content=\"Piaszczenie \u017cycia - Marek Koszur\" \/>\n<meta property=\"og:description\" content=\"zapetlone zapl\u0105tane zagrzebane nierozwik\u0142ane potargane sk\u0142\u0119bione i niezrozumia\u0142e relacje. dwa magnesy, kt\u00f3re nigdy sie nie przyci\u0105gn\u0105\" \/>\n<meta property=\"og:url\" content=\"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/\" \/>\n<meta property=\"og:site_name\" content=\"Marek Koszur\" \/>\n<meta property=\"article:modified_time\" content=\"2022-01-24T21:37:17+00:00\" \/>\n<meta property=\"og:image\" content=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/piaszczenie.jpg\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:width\" content=\"1240\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:height\" content=\"600\" \/>\n\t<meta property=\"og:image:type\" content=\"image\/jpeg\" \/>\n<meta name=\"twitter:card\" content=\"summary_large_image\" \/>\n<meta name=\"twitter:label1\" content=\"Szacowany czas czytania\" \/>\n\t<meta name=\"twitter:data1\" content=\"13 minut\" \/>\n<script type=\"application\/ld+json\" class=\"yoast-schema-graph\">{\"@context\":\"https:\\\/\\\/schema.org\",\"@graph\":[{\"@type\":\"WebPage\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/\",\"url\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/\",\"name\":\"Piaszczenie \u017cycia - Marek Koszur\",\"isPartOf\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/#website\"},\"primaryImageOfPage\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/#primaryimage\"},\"image\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/#primaryimage\"},\"thumbnailUrl\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2021\\\/07\\\/piaszczenie.jpg\",\"datePublished\":\"2021-07-24T20:34:36+00:00\",\"dateModified\":\"2022-01-24T21:37:17+00:00\",\"description\":\"zapetlone zapl\u0105tane zagrzebane nierozwik\u0142ane potargane sk\u0142\u0119bione i niezrozumia\u0142e relacje. dwa magnesy, kt\u00f3re nigdy sie nie przyci\u0105gn\u0105\",\"breadcrumb\":{\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/#breadcrumb\"},\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"ReadAction\",\"target\":[\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/\"]}]},{\"@type\":\"ImageObject\",\"inLanguage\":\"pl-PL\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/#primaryimage\",\"url\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2021\\\/07\\\/piaszczenie.jpg\",\"contentUrl\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/wp-content\\\/uploads\\\/2021\\\/07\\\/piaszczenie.jpg\",\"width\":1240,\"height\":600,\"caption\":\"pieszczenie\"},{\"@type\":\"BreadcrumbList\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/index.php\\\/piaszczenie-zycia\\\/#breadcrumb\",\"itemListElement\":[{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":1,\"name\":\"Strona g\u0142\u00f3wna\",\"item\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/\"},{\"@type\":\"ListItem\",\"position\":2,\"name\":\"Piaszczenie \u017cycia\"}]},{\"@type\":\"WebSite\",\"@id\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/#website\",\"url\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/\",\"name\":\"Marek Koszur\",\"description\":\"\",\"potentialAction\":[{\"@type\":\"SearchAction\",\"target\":{\"@type\":\"EntryPoint\",\"urlTemplate\":\"https:\\\/\\\/koszur.net\\\/?s={search_term_string}\"},\"query-input\":{\"@type\":\"PropertyValueSpecification\",\"valueRequired\":true,\"valueName\":\"search_term_string\"}}],\"inLanguage\":\"pl-PL\"}]}<\/script>\n<!-- \/ Yoast SEO plugin. -->","yoast_head_json":{"title":"Piaszczenie \u017cycia - Marek Koszur","description":"zapetlone zapl\u0105tane zagrzebane nierozwik\u0142ane potargane sk\u0142\u0119bione i niezrozumia\u0142e relacje. dwa magnesy, kt\u00f3re nigdy sie nie przyci\u0105gn\u0105","robots":{"index":"index","follow":"follow","max-snippet":"max-snippet:-1","max-image-preview":"max-image-preview:large","max-video-preview":"max-video-preview:-1"},"canonical":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/","og_locale":"pl_PL","og_type":"article","og_title":"Piaszczenie \u017cycia - Marek Koszur","og_description":"zapetlone zapl\u0105tane zagrzebane nierozwik\u0142ane potargane sk\u0142\u0119bione i niezrozumia\u0142e relacje. dwa magnesy, kt\u00f3re nigdy sie nie przyci\u0105gn\u0105","og_url":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/","og_site_name":"Marek Koszur","article_modified_time":"2022-01-24T21:37:17+00:00","og_image":[{"width":1240,"height":600,"url":"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/piaszczenie.jpg","type":"image\/jpeg"}],"twitter_card":"summary_large_image","twitter_misc":{"Szacowany czas czytania":"13 minut"},"schema":{"@context":"https:\/\/schema.org","@graph":[{"@type":"WebPage","@id":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/","url":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/","name":"Piaszczenie \u017cycia - Marek Koszur","isPartOf":{"@id":"https:\/\/koszur.net\/#website"},"primaryImageOfPage":{"@id":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/#primaryimage"},"image":{"@id":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/#primaryimage"},"thumbnailUrl":"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/piaszczenie.jpg","datePublished":"2021-07-24T20:34:36+00:00","dateModified":"2022-01-24T21:37:17+00:00","description":"zapetlone zapl\u0105tane zagrzebane nierozwik\u0142ane potargane sk\u0142\u0119bione i niezrozumia\u0142e relacje. dwa magnesy, kt\u00f3re nigdy sie nie przyci\u0105gn\u0105","breadcrumb":{"@id":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/#breadcrumb"},"inLanguage":"pl-PL","potentialAction":[{"@type":"ReadAction","target":["https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/"]}]},{"@type":"ImageObject","inLanguage":"pl-PL","@id":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/#primaryimage","url":"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/piaszczenie.jpg","contentUrl":"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/07\/piaszczenie.jpg","width":1240,"height":600,"caption":"pieszczenie"},{"@type":"BreadcrumbList","@id":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/piaszczenie-zycia\/#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"Strona g\u0142\u00f3wna","item":"https:\/\/koszur.net\/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"Piaszczenie \u017cycia"}]},{"@type":"WebSite","@id":"https:\/\/koszur.net\/#website","url":"https:\/\/koszur.net\/","name":"Marek Koszur","description":"","potentialAction":[{"@type":"SearchAction","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https:\/\/koszur.net\/?s={search_term_string}"},"query-input":{"@type":"PropertyValueSpecification","valueRequired":true,"valueName":"search_term_string"}}],"inLanguage":"pl-PL"}]}},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7012","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7012"}],"version-history":[{"count":32,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7012\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7937,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/7012\/revisions\/7937"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7014"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7012"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}