{"id":4004,"date":"2020-03-06T17:55:07","date_gmt":"2020-03-06T16:55:07","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=4004"},"modified":"2021-11-04T19:39:31","modified_gmt":"2021-11-04T18:39:31","slug":"10-wyprawa-do-hytteviki","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/polnoc\/zatoka-bialego-niedzwiedzia\/10-wyprawa-do-hytteviki\/","title":{"rendered":"10 Wyprawa do Hytteviki"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[vc_single_image image=&#8221;4609&#8243; img_size=&#8221;full&#8221; style=&#8221;vc_box_shadow&#8221;][vc_column_text]<\/p>\n<h1>Wyprawa do Hytteviki<\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>G\u0119ste mg\u0142y spowija\u0142y Hornsund ju\u017c od tygodnia. \u015arodkiem fiordu przewala\u0142y si\u0119 g\u00f3ry lodowe i kra. Wy\u0142adunek? Nie ma mowy! Co kilka godzin zrywa\u0142 si\u0119 wiatr, wzmaga\u0142a fala, \u201eLed\u00f3chowski\u201d, niczym latawiec, utrzymywa\u0142 si\u0119 na napi\u0119tych \u0142a\u0144cuchach kotwicznych. Mocniejsze podmuchy wiatru powodowa\u0142y przechy\u0142y.<\/p>\n<p>W bazie porz\u0105dkowano stacj\u0119 paliw. Mocowano beczki, by zim\u0105 nie porwa\u0142 ich huragan, naukowcy i ekipa techniczna z trudem wyr\u0105bywali w lodzie drog\u0119, po kt\u00f3rej b\u0119d\u0105 przewo\u017cone towary ze statku. Na pok\u0142adzie rufowym kapitan Pabisz, szef grupy prze\u0142adunkowej, dopala\u0142 kolejnego papierosa.<\/p>\n<p>&#8211; Ja chyba zapuszcz\u0119 brod\u0119. Przecie\u017c ta cholerna kra musi kiedy\u015b wyj\u015b\u0107 z zatoki, nie? No powiedz, pan sam, jak przeskoczy\u0107 blaszanymi kutrami to lodowe paskudztwo? &#8211; m\u00f3wi\u0105c to spojrza\u0142 na zwa\u0142y kry, kt\u00f3re wype\u0142nia\u0142y ca\u0142\u0105 Zatok\u0119 Bia\u0142ego Nied\u017awiedzia i uniemo\u017cliwia\u0142y dop\u0142yni\u0119cie do l\u0105du.<\/p>\n<p>&#8211; Spokojnie, Mary\u015b. Cierpliwo\u015bci\u0105 i prac\u0105&#8230; &#8211; ze stoickim spokojem powiedzia\u0142 in\u017cynier Jelecki. &#8211; Kiedy\u015b to si\u0119 zmieni. Na Bo\u017ce Narodzenie na pewno b\u0119dziesz w domu. Nie gwarantuj\u0119, \u017ce na najbli\u017csze\u2026<\/p>\n<p>Takie dialogi &#8222;na cztery nogi\u201d to specjalno\u015b\u0107 obu szef\u00f3w technicznych grupy. N. Fabisz, cz\u0142owiek z Marynarki Wojennej, stosuj\u0105cy zasad\u0119 &#8222;wykona\u0107&#8221; rzeczywi\u015bcie zapu\u015bci\u0142 kilkudniow\u0105 brod\u0119. Skoro jego do\u015bwiadczenie i wiedza s\u0105 bezsilne, wi\u0119c mo\u017ce metafizyka przyjdzie z pomoc\u0105? In\u017cynier Jele\u0144ski (ciekawe, ilu brodaczy bra\u0142o udzia\u0142 w wyprawie?) chodzi\u0142 i tylko&#8230;&#8221;w\u0119szy\u0142&#8221;.<\/p>\n<p>Du\u017ce, g\u0142\u0119boko osadzone oczy, jak rentgen nicowa\u0142y k\u0142opotliwe sytuacje. Powszechnie uwa\u017cano, \u017ce nie ma dla niego rzeczy niemo\u017cliwych. Zna\u0142 si\u0119 nawet na ceremonii polarnego chrztu morskiego. Zawsze te\u017c m\u00f3wi\u0142 o jedno s\u0142owo mniej ni\u017c tego wymaga\u0142a sytuacja.<\/p>\n<p>Tak, patrz\u0105c na kilkusetmetrowy pas lodu dziel\u0105cy statek od brzegu, cz\u0142owiek traci wiar\u0119 w \u015brodki techniczne, swoje mo\u017cliwo\u015bci, a w ko\u0144cu tak\u017ce w zwyk\u0142e szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p>&#8211; Jad\u0119 na brzeg! &#8211; stwierdzi\u0142 kapitan Kwapisz.<\/p>\n<p>&#8211; Mary\u015b, dlaczego zachowujesz si\u0119 jak dziecko? &#8211; zapyta\u0142 in\u017cynier Jele\u0144ski. &#8211; Nawet twoja \u017cona nic by tu nie poradzi\u0142a!<\/p>\n<p>Po p\u00f3\u0142 godzinie byli\u015bmy ju\u017c w po\u0142owie drogi mi\u0119dzy statkiem a l\u0105dem. Bryzgi lodowatej wody moczy\u0142y siedz\u0105cych na rufie. Szalupa z trudem pokonywa\u0142a op\u00f3r nasilaj\u0105cego si\u0119 wiatru. Podskakiwa\u0142a jak korek na fali. Dopiero pod czo\u0142em Hansa wyp\u0142yn\u0119li\u015bmy na spokojniejsz\u0105 to\u0144. Na brzegu nieoczekiwane spotkanie z cz\u0142onkami studenckiej wyprawy Uniwersytetu Gda\u0144skiego.<\/p>\n<p>Szli do bazy. Ich grupa przyp\u0142yn\u0119\u0142a na pok\u0142adzie \u201eTurlejskiego&#8221;. Przez dwa tygodnie rejsu mieli fataln\u0105 pogod\u0119. Prze\u0142adunek trwa\u0142 zaledwie kilkana\u015bcie godzin, a towary i sprz\u0119t wyrzucali z pok\u0142adu statku na brzeg, gdzie si\u0119 da\u0142o. Baz\u0105 tej wyprawy by\u0142 domek traperski, s\u0142ynna Hyttevika. Sp\u0119dz\u0105 tam trzy miesi\u0105ce polarnego lata. Obok husa ustawili namioty, kt\u00f3re w czasie sztormowej pogody trzeba podtrzymywa\u0107 z ka\u017cdej strony.<\/p>\n<p>&#8211; I jak tam mo\u017cna spokojnie spa\u0107?! \u2013 z filozoficzn\u0105 zadum\u0105 odezwa\u0142 si\u0119 szef wyprawy, Marcin Zas\u0142awski.<\/p>\n<p>W namiotach urz\u0105dzili sypialni\u0119. S\u0105 tam tak\u017ce przechowywane skrzynie z aparatur\u0105. &#8211;\u00a0\u00a0\u00a0 &#8211; Nie ma mowy o luksusach, jakie panuj\u0105 w bazie PAN-owc\u00f3w &#8211; doda\u0142 Edwin Kufel, student IV roku oceanografii.<\/p>\n<p>Przez chwil\u0119 \u017cartowali\u015bmy z owych luksus\u00f3w, na kt\u00f3re sk\u0142ada\u0142a si\u0119 mi\u0119dzy innymi wisz\u0105ca w powietrzu instalacja wodoci\u0105gowa, kanalizacyjna i pryzmy lodu do przetapiania na s\u0142odk\u0105 wod\u0119.<\/p>\n<p>W sk\u0142ad wyprawy studenckiej wchodzili tak\u017ce s\u0142uchacze Wy\u017cszej Szko\u0142y Morskiej w Gdyni. Z uniwersytetu przyjechali oceanografowie i ornitolog, a ze szko\u0142y morskiej specjali\u015bci od ratownictwa na wodach m\u00f3rz polarnych. Najwa\u017cniejszym punktem ich programu oceanograficznego s\u0105 kompleksowe badania niewielkiej Zatoki Nottingham. \u00a0W czasie odp\u0142yw\u00f3w wype\u0142nia si\u0119 ona s\u0142odk\u0105 wod\u0105, a w czasie przyp\u0142yw\u00f3w \u2013 s\u0142on\u0105, morsk\u0105. Studenci chc\u0105 pozna\u0107 zasady funkcjonowania tego rodzaju ekosystemu. Jak twierdza, zjawiska wyst\u0119puj\u0105ce w zatoce maj\u0105 wiele wsp\u00f3lnego z estuariami z naszych szeroko\u015bci geograficznych. Na polskich wodach obserwacje te by\u0142yby bardzo utrudnione ze wzgl\u0119du na znaczne zanieczyszczenia zbiornik\u00f3w i rzek. Natomiast warunki na Spitsbergenie s\u0105 idealne, laboratoryjne.<\/p>\n<p>Studenci z Gda\u0144ska przyjechali na Spitsbergen ju\u017c czwarty raz. Ich dzie\u0142em jest mi\u0119dzy innymi batymetryczna mapa Hornsundu. Korzystaj\u0105 z niej statki p\u0142ywaj\u0105ce po tych wodach. Nie wszystkie jednak studenckie ekspedycje maj\u0105 naukowy charakter. Zje\u017cd\u017caj\u0105 tu tak\u017ce grupy sportowe i turystyczne. Ich wyczyny alpinistyczne czy trawersowanie rozleg\u0142ych pusty\u0144 lodowych wzbudza\u0142y zainteresowanie amator\u00f3w podobnych eskapad nie tylko w naszym kraju.<\/p>\n<p>W kilka dni po tym spotkaniu wybrali\u015bmy si\u0119 na wycieczk\u0119 do Hytteviki. Przy okazji \u0142adowali\u015bmy na dwie szalupy cz\u0119\u015b\u0107 sprz\u0119tu i aparatury, kt\u00f3r\u0105 \u201eLed\u00f3chowski\u201d przywi\u00f3z\u0142 dla student\u00f3w.<\/p>\n<p>Wspania\u0142a \u017cegluga! Do Nottinghambukty wp\u0142yn\u0119li\u015bmy po po\u0142udniu. Nagle kto\u015b zauwa\u017cy\u0142 pot\u0119\u017cny g\u0142az przykryty wod\u0105. Po chwili poczuli\u015bmy silny wstrz\u0105s. Z lewej burty pokaza\u0142a si\u0119 jeszcze jedna ska\u0142a. \u0141\u00f3d\u017a ocieraj\u0105c si\u0119 o podwodnego wroga, zmieni\u0142a sw\u00f3j kurs i pop\u0142yn\u0119\u0142a w stron\u0119 nast\u0119pnych podwodnych szkier\u00f3w. Widzieli\u015bmy je dok\u0142adnie!<\/p>\n<p>&#8211; Ca\u0142a wstecz! &#8211; krzykn\u0105\u0142 drugi oficer.<\/p>\n<p>Studenci obserwuj\u0105cy z brzegu t\u0119 szar\u017c\u0119, wskoczyli do male\u0144kiej \u0142\u00f3dki, kt\u00f3ra niczym \u015blizgacz pomkn\u0119\u0142a w stron\u0119 wej\u015bcia do zatoki. Kiedy pokazywali nam w\u0142a\u015bciw\u0105 drog\u0119, spogl\u0105dali\u015bmy to przez lew\u0105, to przez praw\u0105 burt\u0119 szalupy, gdzie pokazywa\u0142y si\u0119 gro\u017ane ska\u0142y. Gdyby tak mocniej uderzy\u0107 w kt\u00f3r\u0105\u015b z nich &#8211; dziura w \u0142odzi pewna!<\/p>\n<p>&#8211; Jak wy tu mo\u017cecie p\u0142ywa\u0107? &#8211; zapyta\u0142em poirytowany, bo ju\u017c chyba dziesi\u0105ty raz w czasie wyskakiwania z szalupy na brzeg lodowata woda wlewa\u0142a mi si\u0119 do but\u00f3w. Gospodarze u\u015bmiechn\u0119li si\u0119 tylko porozumiewawczo,<\/p>\n<p>W obozie by\u0142y dwie osoby. Pozostali cz\u0142onkowie wyprawy razem z pani\u0105 ornitolog, kt\u00f3ra zajmuje si\u0119 badaniem populacji mewy bladej, jedynego drapie\u017cnika w\u015br\u00f3d spitsberge\u0144skich ptak\u00f3w, wyruszyli do stanowiska badawczego odleg\u0142ego od bazy o blisko czterdzie\u015bci kilometr\u00f3w.<\/p>\n<p>Okolica zas\u0142ugiwa\u0142a na najbardziej wyszukane okre\u015blenia. Przede wszystkim cisza. Najmniejszego powiewu wiatru, jakby ca\u0142a natura wstrzyma\u0142a oddech. Dopiero przy wej\u015bciu na pobliskie tarasy dopada, wr\u0119cz osacza wrzask ptak\u00f3w gnie\u017cd\u017c\u0105cych si\u0119 na skalnych p\u00f3\u0142kach. Chatka, urocza i romantyczna, ale, niestety, to tylko n\u0119dzny barak. Obok zwa\u0142owisko jasnych ska\u0142. To pokruszone marmurowe bloki o powierzchni urzekaj\u0105cej mozaik\u0105 delikatnych \u017cy\u0142ek. Kamienie te s\u0105 jednak bardzo kruche, nie nadaj\u0105 si\u0119 do dalszej obr\u00f3bki.<\/p>\n<p>S\u0142o\u0144ce zdo\u0142a\u0142o nagrza\u0107 powietrze do, bagatela, +16 stopni! Nie chcia\u0142em wierzy\u0107 wskazaniom termometr\u00f3w, tym bardziej \u017ce dochodzi\u0142a dwunasta w nocy! Tarcza s\u0142oneczna rozpalona jak w samo po\u0142udnie. Jednak przelatuj\u0105ce co kilka chwil stada kaczek fi\u0144skich sugerowa\u0142y, \u017ce jesie\u0144 przyjdzie na Spitsbergen tego roku wcze\u015bniej ni\u017c zwykle.<\/p>\n<p>&#8211; Bardzo tu pi\u0119knie \u2013 zagadn\u0105\u0142em szefa wyprawy studenckiej.<\/p>\n<p>&#8211; Te\u017c tak s\u0105dz\u0119. Niekt\u00f3rzy sp\u0119dzali w tej chacie i najbli\u017cszej okolicy po kilkana\u015bcie sezon\u00f3w! Wiadomo, dlaczego\u2026<\/p>\n<p>Wybrze\u017ce Nottinghambukty pokry\u0142y wyrzucone przez morze podwodne ro\u015bliny. Jedyna oznaka \u017cycia arktycznych m\u00f3rz. Przy brzegu dno jest zamulone. Ka\u017cdego roku, w czasie topnienia \u015bnieg\u00f3w strumienie i rzeki zabieraj\u0105 z g\u00f3r r\u00f3\u017cnobarwny piasek i nios\u0105 go wraz z ogromnymi ilo\u015bciami wody do morza. Gdy \u015bwieci s\u0142o\u0144ce, mo\u017cna zobaczy\u0107 dno nawet do g\u0142\u0119boko\u015bci o\u015bmiu metr\u00f3w. Im g\u0142\u0119biej, tym mniejsza przejrzysto\u015b\u0107 morza. Ogranicza j\u0105 podwodna ro\u015blinno\u015b\u0107, g\u0142\u00f3wnie laminarie i brunatnice oraz zakwity planktonu.<\/p>\n<p>Tutejszy podwodny \u015bwiat jest zupe\u0142nie inny ni\u017c w g\u0142\u0119binach Morza \u015ar\u00f3dziemnego. Nie jest tak barwny. Dominuje br\u0105z i wszystkie jego odcienie. Kszta\u0142ty ro\u015blin i wodorost\u00f3w nie s\u0105 wyszukane. Najcz\u0119\u015bciej spotyka si\u0119 listownice o d\u0142ugo\u015bci dochodz\u0105cej do czterech metr\u00f3w. Przy brzegu nie ma ryb. Na wi\u0119kszych g\u0142\u0119boko\u015bciach ciekawym okazem jest g\u0142owik, niewielka rybka o bardzo du\u017cej w stosunku do reszty cia\u0142a g\u0142owie. Przypomina nasz\u0105 kijank\u0119. Jej d\u0142ugo\u015b\u0107 nie przekracza dziesi\u0119ciu centymetr\u00f3w. \u017bywi si\u0119 glonami. Im dalej w morze, tym wi\u0119cej ryb typowych dla p\u00f3\u0142nocnego Atlantyku, g\u0142\u00f3wnie dorsze. S\u0105 te\u017c \u0142ososie. Trudno uwierzy\u0107, ale przyp\u0142ywaj\u0105 one do wybrze\u017cy Spitsbergenu i gdy odnajd\u0105 uj\u015bcie najmniejszego cho\u0107by strumienia, usi\u0142uj\u0105 wedrze\u0107 si\u0119 w g\u0142\u0105b l\u0105du. Niekt\u00f3re okazy docieraj\u0105 na wysoko\u015b\u0107 ponad trzystu metr\u00f3w nad poziom oceanu!<\/p>\n<p>Do jednego z takich miejsc, w pobli\u017ce lodowca Werenskiolda, wybra\u0142em si\u0119 z doktorem Banachem. To specjalista zajmuj\u0105cy si\u0119 zjawiskami hydrologicznymi, czyli wszystkim, co wi\u0105\u017ce si\u0119 z wod\u0105. Bada\u0142 rzeki, jeziora, strumienie, by sporz\u0105dzi\u0107 mo\u017cliwie najdok\u0142adniejsz\u0105 ich charakterystyk\u0119 w zale\u017cno\u015bci od p\u00f3r roku. Interesowa\u0142y go tak\u017ce kwestie przemieszczania si\u0119 gruntu na stokach g\u00f3r oraz tajemnicze &#8222;kszta\u0142ty&#8221; na tundrze &#8211; dziwne figury geometryczne u\u0142o\u017cone z kamieni. Przypominaj\u0105 one plastry miodu, doskonale przylegaj\u0105ce do siebie sze\u015bciany. Nauka okre\u015bla te zjawiska mianem kr\u0119g\u00f3w kamienistych lub poligon\u00f3w. Trudno wyja\u015bni\u0107 mechanizmy ich powstawania. Id\u0105c do lodowca Werenskiolda spotkali\u015bmy kilka takich kr\u0119g\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 spojrze\u0107! &#8211; doktor Banach przykucn\u0105\u0142 na skraju grz\u0105skiego gruntu. Wilgotna, po\u0142yskuj\u0105ca w s\u0142o\u0144cu gleba by\u0142a podzielona rz\u0119dami kamyczk\u00f3w u\u0142o\u017conych z zadziwiaj\u0105c\u0105, geometryczn\u0105 precyzj\u0105. &#8211; My\u015bl\u0119, \u017ce powstawanie tych figur zwi\u0105zane jest z procesami zamarzania i odmarzania gruntu. Kszta\u0142ty poligon\u00f3w na terenach p\u0142askich s\u0105 inne od tych, kt\u00f3re spotka pan na stokach. Mo\u017ce decyduje o tym dzia\u0142anie si\u0142 grawitacyjnych? Przy r\u00f3\u017cnym stopniu nasycenia gleby wilgoci\u0105 poszczeg\u00f3lne ziarenka piasku, wi\u0119ksze cz\u0105stki i kamyki przesuwaj\u0105 si\u0119, zmieniaj\u0105 po\u0142o\u017cenie&#8230; Tak, chyba tak&#8230; My\u015bl\u0119, \u017ce jest to wielce prawdopodobny mechanizm powstawania tych lob\u00f3w, girland czy kamiennych wie\u0144c\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p>Ruszyli\u015bmy dalej. Tu i \u00f3wdzie ka\u0142u\u017ce, wystaj\u0105ce z tundry wapienne g\u0142azy, postrz\u0119pione marmurowe bloki. Po\u0142acie mchu ugina\u0142y si\u0119 pod stopami jak g\u0105bki nasycone wod\u0105. Zza niewielkiego wzniesienia wy\u0142oni\u0142a si\u0119 kr\u0119ta, lodowcowa rzeczka. Tu, blisko morskiego brzegu, toczy\u0142a swe wody leniwie, bez po\u015bpiechu.<\/p>\n<p>&#8211; Nietypowa &#8211; orzek\u0142 m\u00f3j przewodnik, przeskakuj\u0105c na drugi brzeg strumienia. &#8211; Prawda, \u017ce podobna do tych z naszych szeroko\u015bci geograficznych? Ale za to pozosta\u0142e s\u0105 ca\u0142kiem odmienne&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-4631\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/Spitsbergen_moje_-26-1024x654.jpg\" alt=\"\" width=\"1024\" height=\"654\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/Spitsbergen_moje_-26-1024x654.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/Spitsbergen_moje_-26-650x415.jpg 650w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/Spitsbergen_moje_-26-300x192.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/Spitsbergen_moje_-26-768x491.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/Spitsbergen_moje_-26.jpg 1240w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Dowiedzia\u0142em si\u0119 wi\u0119c, \u017ce tutejsze rzeki przemarzaj\u0105 do dna. Wiosn\u0105 budz\u0105 si\u0119 do \u017cycia najpierw na powierzchni. Po lodowym pancerzu p\u0142ynie w\u00f3wczas nowy nurt. Rze\u017abi sobie koryto, ale z regu\u0142y o kilka metr\u00f3w dalej od ubieg\u0142orocznego. Dzieje si\u0119 tak dlatego, \u017ce l\u00f3d wype\u0142niaj\u0105cy star\u0105 rzek\u0119 zaczyna si\u0119 wybrzusza\u0107 i unosi\u0107. Woda niszczy w\u00f3wczas rozleg\u0142e pasy tundry, wymywa gleb\u0119 i dopiero w \u015brodku arktycznego lata wraca do dawnego koryta. Zdarza si\u0119 jednak, \u017ce podczas ch\u0142odnego lipca czy sierpnia s\u0142o\u0144ce nie zdo\u0142a roztopi\u0107 lodu i na ponowienie tej pr\u00f3by musi czeka\u0107 rok, a niekiedy kilka lat!<\/p>\n<p>&#8211; Spitsberge\u0144skie rzeki &#8211; to fantazja! Orinoko lub Amazonka w miniaturze! P\u0142yn\u0105 wspania\u0142ymi serpentynami. Nagle znikaj\u0105 pod ska\u0142ami, by wyskoczy\u0107 na pr\u00f3g kolejnej kaskady. Temperatura ich wody rzadko osi\u0105ga plus jeden stopie\u0144! S\u0105 to rzeki bardzo kr\u00f3tkie. Wyp\u0142ywaj\u0105 ze stok\u00f3w lub lodowc\u00f3w i po paruset metrach gin\u0105 w morzu. Ani jedna nie ma na sta\u0142e okre\u015blonych wsp\u00f3\u0142rz\u0119dnych geograficznych!<\/p>\n<p>Najsympatyczniejszym strumieniem jest chyba ten, kt\u00f3ry wije si\u0119 tu\u017c za baz\u0105 w Hornsundzie. Wyp\u0142ywa z niewielkiej \u015bnie\u017cnej \u0142aty, z pobliskiego stoku Ariekammen. Przebiega przez dywan z mchu o wszystkich odcieniach zieleni. Przy niewielkiej skale dzieli si\u0119 na dwie cz\u0119\u015bci, by kilka metr\u00f3w ni\u017cej zn\u00f3w po\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 w jeden nurt i wielokrotnie jeszcze nurkowa\u0107 pod porozrzucane tu i \u00f3wdzie kamienie. Woda tego i innych spitsberge\u0144skich strumieni jest niesmaczna. Ma nieprzyjemny zapach. Wr\u0119cz cuchnie!<\/p>\n<p>Ale najciekawsze potoki mo\u017cna spotka\u0107 na zboczach lodowc\u00f3w. W lodowym pod\u0142o\u017cu rze\u017abi\u0105 one koryta o fantastycznych kszta\u0142tach. Ich schemat przypomina p\u0142ytk\u0119 elektronicznego podzespo\u0142u z wtopionymi nitkami miedzi.<\/p>\n<p>Jeziora oraz stawy pe\u0142ne s\u0105 wspania\u0142ych okaz\u00f3w ryb. Doktor Banach obserwowa\u0142 zjawiska zachodz\u0105ce pod lodowym pancerzem tych zbiornik\u00f3w wodnych. Cz\u0119\u015b\u0107 jezior pozostaje skuta lodem nawet w \u015brodku arktycznego lata. Jego grubo\u015b\u0107 wynosi, bagatela, p\u00f3\u0142tora i wi\u0119cej metr\u00f3w! W naszych jeziorach woda pod lodem och\u0142adza si\u0119 do czterech stopni. Tu rzadko osi\u0105ga dziesi\u0105te cz\u0119\u015bci stopnia powy\u017cej zera! Ryby prawie przestaj\u0105 oddycha\u0107 i znajduj\u0105 si\u0119 w nie\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 ko\u0144cz\u0105cym si\u0119 stanie zimowego letargu. Nasze jeziora w miar\u0119 starzenia si\u0119 zmniejszaj\u0105 swoje wymiary. Na Spitsbergenie im jezioro starsze tym wi\u0119ksze.<\/p>\n<p>Po godzinie marszu przez kar\u0142owat\u0105 tundr\u0119, wy\u0142oni\u0142 si\u0119 zza niewielkiego wzniesienia lodowiec Werenskiolda. U jego podn\u00f3\u017ca dwa pawilony. Kolejne polskie stanowisko badawcze. Obok domk\u00f3w p\u0142ynie klasyczna rzeka lodowcowa. Nie bez obaw wchodzi\u0142em na w\u0105sk\u0105 k\u0142adk\u0119. W dole spieniony nurt. P\u0119dzi z wysoko\u015bci kilkuset metr\u00f3w. W\u0142a\u015bnie wodospady tej rzeki pokonuj\u0105 \u0142ososie. W okresie ich w\u0119dr\u00f3wki wystarczy tylko wyci\u0105gn\u0105\u0107 r\u0119k\u0119, a ryby, jak tresowane, same wskakuj\u0105 na d\u0142o\u0144. Chroni je prawo rezerwatu. Obok wodospadu resztki ma\u0142ej turbiny. Kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 wykorzysta\u0107 si\u0142\u0119 strumienia do zasilania urz\u0105dze\u0144 i przyrz\u0105d\u00f3w pomiarowych.<\/p>\n<p>Po powrocie do Hytteviki pomogli\u015bmy studentom przenie\u015b\u0107 towary, kt\u00f3re przywie\u017ali\u015bmy dla nich do Hornsundu. Chwila wytchnienia. W lewej r\u0119ce ja\u0142owcowa, a w prawej eksportowy okocim. Spokojna tafla zatoki Nottingham to jedyne w swoim rodzaju lustro dla ska\u0142 wyrastaj\u0105cych z wody, poszarpanych wiatrem i oceaniczn\u0105 fal\u0105. D\u0142ugi pas szkier\u00f3w wcinaj\u0105cy si\u0119 g\u0142\u0119boko w morze najlepiej podziwia\u0107 z niewielkiej wysoko\u015bci. Wspinaj\u0105c si\u0119 na pobliskie zbocze mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce uda mi si\u0119 zobaczy\u0107 Dun\u00f8yane &#8211; Wyspy Ptasie. Nie zd\u0105\u017cy\u0142em jednak uj\u015b\u0107 paru metr\u00f3w, kiedy z potwornym wrzaskiem nadlecia\u0142y wydrzyki. Rabusie P\u00f3\u0142nocy. Z pasj\u0105 i zajad\u0142o\u015bci\u0105 m\u0119cz\u0105 inne ptaki, by odebra\u0107 im ich po\u017cywienie. Jedz\u0105 padlin\u0119. Pe\u0142ni\u0105 wi\u0119c funkcj\u0119 naturalnych stra\u017cnik\u00f3w ochrony przyrody. Intruza, kt\u00f3ry zagra\u017ca piskl\u0119tom, odci\u0105gaj\u0105 od gniazd przer\u00f3\u017cnymi sztuczkami, wr\u0119cz perwersyjn\u0105 gr\u0105 aktorsk\u0105. Udaj\u0105, \u017ce s\u0105 chore, ranne, przewracaj\u0105 si\u0119 i g\u0142o\u015bno lamentuj\u0105. Teraz wybra\u0142y inn\u0105 taktyk\u0119. Zaatakowa\u0142y g\u0142ow\u0119, a skrzyd\u0142ami uderza\u0142y mnie po plecach. Zrezygnowa\u0142em wi\u0119c ze wspinaczki, tym bardziej, \u017ce na brzegu koledzy pr\u00f3bowali zepchn\u0105\u0107 szalup\u0119 na wod\u0119. O trzeciej w nocy byli\u015bmy gotowi do drogi. Pogodny ranek zapowiada\u0142 przyjemn\u0105 \u017ceglug\u0119.<\/p>\n<p>Porozpinani, z odkrytymi g\u0142owami, bez sztormiak\u00f3w wyp\u0142ywali\u015bmy na otwarte wody morskie. Min\u0119li\u015bmy niebezpieczny przyl\u0105dek naje\u017cony ostrymi ska\u0142ami. Nagle silny podmuch wiatru zacz\u0105\u0142 nas spycha\u0107 z kursu. Za\u0142oga drugiej szalupy, kt\u00f3ra dopiero teraz op\u0142ywa\u0142a przyl\u0105dek, by\u0142a r\u00f3wnie jak my &#8211; zaskoczona niespodziewanym szkwa\u0142em. Spokojna dotychczas tafla wody zacz\u0119\u0142a si\u0119 strz\u0119pi\u0107 i wygina\u0107. To z\u0142y znak. Ubrali\u015bmy sztormiaki. Nie wszystkim jednak uda\u0142o si\u0119 to zrobi\u0107 przed atakiem wysokiej fali. Zimne bryzgi zmoczy\u0142y \u0142awki, wla\u0142y si\u0119 za ko\u0142nierze, zmoczy\u0142y w\u0142osy i zala\u0142y karton z prowiantem. Przed nami kilkana\u015bcie mil \u017ceglugi. Co robi\u0107? Czekamy na drug\u0105 szalup\u0119. Naradzamy si\u0119.<\/p>\n<p>Spr\u00f3bujemy jeszcze jaki\u015b czas p\u0142yn\u0105\u0107. Zreszt\u0105, nie ma innego wyj\u015bcia.<\/p>\n<p>Mija\u0142y d\u0142ugie minuty. Sztorm przybiera\u0142 na sile. Z lewej burty wyjrza\u0142y podwodne ska\u0142y. Fale rozbija\u0142y si\u0119 o granitowe wierzcho\u0142ki, odwiecznym trudem usi\u0142owa\u0142y pokona\u0107 op\u00f3r kamienia. Na dop\u0142yni\u0119cie do brzegu i l\u0105dowanie nie mieli\u015bmy szans. Ca\u0142e wybrze\u017ce by\u0142o usiane takimi ska\u0142ami. Zbyt du\u017ce prawdopodobie\u0144stwo najechania na jedn\u0105 z nich! Roztrzaskana \u0142\u00f3d\u017a &#8211; to tragedia. P\u0142yn\u0105\u0107 dalej, p\u0142yn\u0105\u0107 za wszelk\u0105 cen\u0119, do statku! Druga szalupa jaki\u015b czas dzielnie trzyma\u0142a si\u0119 naszej lewej burty. Obejrza\u0142em si\u0119. Co? Zostali w tyle? Z rury wydechowej dw\u00f3jki wali\u0142 czarny dym. Czy\u017cby awaria? Ukaefka trzeszcza\u0142a i szumia\u0142a. Warkot silnika i gwizd wiatru uniemo\u017cliwia\u0142y zrozumienie cho\u0107by pojedynczych s\u0142\u00f3w. Zrobili\u015bmy zwrot. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce kiedy stan\u0119li\u015bmy burt\u0105 do fali, \u017cadna z nich nie spr\u00f3bowa\u0142a przeskoczy\u0107 \u0142odzi. Wolno dryfowali\u015bmy w stron\u0119 koleg\u00f3w. Kiedy wymachiwaniem r\u0105k i gestami pr\u00f3bowali wyt\u0142umaczy\u0107, co si\u0119 sta\u0142o, silny podmuch wiatru uderzy\u0142 w nasz\u0105 szalup\u0119 z tak\u0105 si\u0142\u0105, \u017ce drugi oficer o ma\u0142o nie wypad\u0142 za burt\u0119.<\/p>\n<p>Powaga sytuacji uruchamia\u0142a wszystkie zmys\u0142y i instynkt samozachowawczy. Dw\u00f3jka ma powa\u017cn\u0105 awari\u0119 silnika. Ale nie mo\u017cemy stan\u0105\u0107 obok nich, nie wolno te\u017c wy\u0142\u0105czy\u0107 silnika. Dryf nie wchodzi w rachub\u0119. Wiatr przybiera na sile. Jeszcze chwila i zacznie nas pcha\u0107 B\u00f3g wie, gdzie! Zwi\u0119kszy\u0107 obroty! Musimy posuwa\u0107 si\u0119 do przodu. O wzi\u0119ciu dw\u00f3jki na hol nie ma mowy.<\/p>\n<p>Nad g\u0142owami przelatywa\u0142 w\u0142a\u015bnie klucz dzikich g\u0119si. Ich skrzyd\u0142a nie bez wysi\u0142ku, ale pewnie prze\u0142amywa\u0142y nap\u00f3r wiatru. Czas jakby zaczyna\u0142 p\u0142yn\u0105c wolniej. Byli\u015bmy sp\u00f3\u017anieni ju\u017c o sze\u015b\u0107 godzin. Nie pr\u00f3bowa\u0142em my\u015ble\u0107, co dzieje si\u0119 na statku. Sze\u015b\u0107 godzin!!! \u017beby tak chocia\u017c uda\u0142o si\u0119 nawi\u0105za\u0107 z nimi \u0142\u0105czno\u015b\u0107\u2026 Spojrza\u0142em na dostojny Russypynten, o stromej \u015bcianie, pozbawionej jakiejkolwiek ro\u015blinno\u015bci. Czyli \u2013 pokonali\u015bmy czwart\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dystansu do statku\u2026<\/p>\n<p>Na dw\u00f3jce spod pokrywy silnika wychyli\u0142 si\u0119 umorusany mechanik. Machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105. W porz\u0105dku! Z rury buchn\u0105\u0142 dym i szalupa zacz\u0119\u0142a s\u0142ucha\u0107 steru. Ruszy\u0142a w naszym kierunku. Po kilkunastu minutach p\u0142yn\u0119li\u015bmy pe\u0142n\u0105 moc\u0105 silnik\u00f3w burta w burt\u0119.<\/p>\n<p>Po lewej burcie Torbj\u00f6rnsfjellet. Na jego zboczu zamaszy\u015bcie rozci\u0105ga\u0142y si\u0119 p\u0142aty mchu. Zielona G\u00f3ra! Przez g\u0119stniej\u0105c\u0105 powa\u0142\u0119 chmur przeciska\u0142o si\u0119 czerwone ze z\u0142o\u015bci s\u0142o\u0144ce. Na po\u0142udniu, nad oceanem, tu\u017c przy jego zetkni\u0119ciu si\u0119 z niebem t\u0119\u017ca\u0142 ciemnogranatowy pas burzowy. Jestem pewny \u2013 ka\u017cdy my\u015bla\u0142 teraz o jednym: zd\u0105\u017cymy czy\u2026<\/p>\n<p>Daleko w tyle Gulliksfjellet, z kt\u00f3rego pr\u00f3bowa\u0142em wypatrze\u0107 Wyspy Ptasie oraz Trulsfkellet, kolejny skrzydlaty raj na po\u0142udniowo-zachodnim wybrze\u017cu.<\/p>\n<p>Po trzech godzinach od wyj\u015bcia z Nottinghambukty zamajaczy\u0142 Rotjespynten, przyl\u0105dek u wej\u015bcia do Hornsundu. Czy\u017cby najgorsze za nami? Nasz skiper kaza\u0142 poda\u0107 sobie z tej okazji butelk\u0119 \u017cywca. Nast\u0119pnej nie zd\u0105\u017cy\u0142 dopi\u0107. Cholera! Z wn\u0119trza Hornsundu wysun\u0119\u0142a si\u0119 kawalkada pot\u0119\u017cnych g\u00f3r lodowych. Szara masa niezdarnych kolos\u00f3w sun\u0119\u0142a na szlak golfsztormowy. Na swoje zatracenie. Ale po drodze niszcz\u0105c wszystko co napotka. Powinni\u015bmy podp\u0142yn\u0105\u0107 w stron\u0119 brzegu, aby zej\u015b\u0107 z drogi tej morderczej ekspedycji. Ale im bardziej zbli\u017cali\u015bmy si\u0119 do fiordu, tym wi\u0119ksze fale napiera\u0142y na nasze \u0142odzie. Pot\u0119\u017cne bryzgi lodowatej wody coraz cz\u0119\u015bciej wlewa\u0142y si\u0119 do szalup. Sztormiaki nie uchroni\u0142y nikogo przed wdzieraj\u0105cym si\u0119 wsz\u0119dzie morzem. Wargi sp\u0119kane od wiatru, zmoczone s\u0142on\u0105 wod\u0105, piek\u0142y przenikliwie. \u017beby zobaczy statek, \u017ceby cho\u0107 na chwil\u0119 schowa\u0107 si\u0119 przed tym morderczo zimnym wiatrem!<\/p>\n<p>Kt\u00f3ra to ju\u017c godzina od chwili wyp\u0142yni\u0119cia z Hytteviki? Spojrza\u0142em na zegarek. \u00d3sma rano czasu warszawskiego. Spitsberge\u0144ska przyroda budzi\u0142a si\u0119 z nocnej drzemki. To co b\u0119dzie dalej, skoro tak zaczyna sw\u00f3j dzie\u0144?<\/p>\n<p>W szalupach coraz wi\u0119cej wody. Zacz\u0119\u0142y\u015bmy j\u0105 wylewa\u0107 puszkami. Praca i wysi\u0142ek bez sensu. Przyb\u0119dzie jej jeszcze wi\u0119cej, gdy wp\u0142yniemy do rozko\u0142ysanego fiordu.<\/p>\n<p>Te ostatnie mile by\u0142y najtrudniejsze. Przemarzni\u0119ci i przemoczeni, bardzo wolno podchodzili\u015bmy do przyl\u0105dka Wilczka. Tam dostrzegli\u015bmy ledwie widoczn\u0105 sylwetk\u0119 \u201eLed\u00f3chowskiego\u201d. Nagle z prawej burty wyros\u0142a wielka ska\u0142a. Po u\u0142amku sekundy przykry\u0142a j\u0105 wielka fala. \u015awiadomo\u015b\u0107, \u017ce zbyt blisko podp\u0142yn\u0119li\u015bmy do przyl\u0105dka, rozgrza\u0142a nas ciep\u0142em przera\u017cenia. A je\u015bli w pobli\u017cu jest jeszcze kilka takich kamyczk\u00f3w?<\/p>\n<p>Na pok\u0142ad \u201eLed\u00f3chowskiego\u201d wyszli wszyscy wolni od wachty marynarze. Nikomu z was nic si\u0119 nie sta\u0142o? Niewielka kra otar\u0142a si\u0119 w tym momencie o burt\u0119 statku, odepchn\u0119\u0142a od trapu ostatnich z wysiadaj\u0105cych z szalupy. Wyda\u0142a przy tym d\u017awi\u0119k podobny do tego, jaki s\u0142ycha\u0107, gdy ostrze no\u017ca t\u0119pi si\u0119 nacieraj\u0105c na ska\u0142\u0119.<\/p>\n<p>Szalupa wykona\u0142a cyrkulacj\u0119. Wolno podchodzi do trapu, kt\u00f3rego najni\u017cszy stopie\u0144 si\u0119ga wody. Siedzieli\u015bmy w szalupie bez ruchu, jak gliniane figurki, \u017ceby zimne powietrze nie dosta\u0142o si\u0119 pod ochronne ubrania. Drugi oficer, kt\u00f3ry przez ca\u0142y czas trwania rejsu do Hytteviki tak dzielnie radzi\u0142 sobie z szalup\u0105, nagle wypad\u0142 za burt\u0119 \u0142odzi i na kilka sekund znikn\u0105\u0142 pod powierzchni\u0105 wody! Z trudem podp\u0142yn\u0105\u0142 do trapu. Przemoczonego koledzy szybko wci\u0105gn\u0119li na pok\u0142ad, a kilku marynarzy chwyci\u0142o pechowca na r\u0119ce i pobiegli z nim do mesy. Tam podskoki, rozbieranie, masa\u017c i rozgrzewaj\u0105ca gimnastyka. P\u00f3\u017aniej \u2013 terapia rutynowa: lampka koniak w kabinie prysznicowej. Po chwili niemal wszyscy si\u0119 tam znale\u017ali\u015bmy. Ch\u0142\u00f3d \u2013 jak\u017ce boli! Spitsbergen nie dawa\u0142 za wygran\u0105!<\/p>\n<p>Od chwili naszego wyp\u0142yni\u0119cia do Hytteviki min\u0119\u0142o prawie pi\u0119tna\u015bcie godzin. Wr\u00f3cili\u015bmy na \u015bniadanie, w czasie kt\u00f3rego \u017cywo dyskutowano nad szalupowymi \u015brodkami \u0142\u0105czno\u015bci. Przecie\u017c odbiornik i nadajnik o zasi\u0119gu dwudziestu pi\u0119ciu kilometr\u00f3w winien by\u0107 podstawowym elementem wyposa\u017cenia ka\u017cdej \u0142odzi. To Jasne!&#8230; Ale nie dla wszystkich.<\/p>\n<p>Po \u015bniadaniu kilka godzin snu. Min\u0105\u0142 Ju\u017c okres kwarantanny s\u0142onecznej. Organizm przyzwyczai\u0142 si\u0119 do wiecznego \u015bwiat\u0142a. Zreszt\u0105, po takiej przygodzie ka\u017cdy usn\u0105\u0142by nawet z otwartymi oczami![\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Po drugiej stronie lodowego lustra&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-flask&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4004#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Po drugiej stronie lodowego lustra&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-flask&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3085,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-4004","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4004","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4004"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4004\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7247,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/4004\/revisions\/7247"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3085"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4004"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}