{"id":3991,"date":"2020-03-06T17:49:29","date_gmt":"2020-03-06T16:49:29","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3991"},"modified":"2021-11-04T18:38:48","modified_gmt":"2021-11-04T17:38:48","slug":"06-polarny-dreszczowiec","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/polnoc\/zatoka-bialego-niedzwiedzia\/06-polarny-dreszczowiec\/","title":{"rendered":"06 Polarny dreszczowiec"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[vc_single_image image=&#8221;4665&#8243; img_size=&#8221;full&#8221;][vc_column_text]<\/p>\n<h1>Polarny dreszczowiec<\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Kiedy po opuszczeniu Barentsburga p\u0142yn\u0119li\u015bmy do Hornsundu, ka\u017cdy z nas liczy\u0142 na cud, \u017ce ujrzy fiord wolny od lod\u00f3w. Skoro bowiem pogoda zmienia si\u0119 w tych rejonach z minuty na minut\u0119, to dlaczego tym razem nie mia\u0142aby ustabilizowa\u0107 si\u0119 na nasz\u0105 korzy\u015b\u0107?<\/p>\n<p>Pobo\u017cne \u017cyczenia sobie, a \u017cycie sobie.<\/p>\n<p>Po przybyciu do Zatoki Bia\u0142ego Nied\u017awiedzia powita\u0142 nas znajomy po\u0142udniowo-wschodni wiatr, kt\u00f3ry trzyma\u0142 na tych wodach miliony ton kaszy lodowej. O wy\u0142adunku nie by\u0142o co marzy\u0107. Po rzuceniu kotwicy ekipa techniczna rozpocz\u0119\u0142a jednak montowa\u0107 specjalny prom p\u0142ywaj\u0105cy, kt\u00f3ry zabiera na sw\u00f3j pok\u0142ad cztery przyczepy traktorowe wy\u0142adowane sprz\u0119tem i materia\u0142ami budowlanymi. Na brzegu ci\u0105gnik dostarczy przyczepy w okolice bazy. Ale, co tu m\u00f3wi\u0107 o holowaniu przyczep, skoro z wieluset ton \u0142adunku nie mo\u017cna przewie\u017a\u0107 nawet kilograma.<\/p>\n<p>Ponton zosta\u0142 z\u0142o\u017cony tu\u017c przed kolejnym atakiem lod\u00f3w, kt\u00f3re wypluwa\u0142 Hornsund. Niemal w ostatniej chwili uda\u0142o si\u0119 przetransportowa\u0107 go do niewielkiej zatoczki. W tym czasie, w obawie przed zderzeniem statku z g\u00f3r\u0105 lodow\u0105 uciekli\u015bmy z fiordu na pe\u0142ne morze.<\/p>\n<p>Czas niemal stan\u0105\u0142 w miejscu. Nieustannie wia\u0142 wiatr z p\u00f3\u0142nocnego wschodu&#8230;<\/p>\n<p>W kabinach kwit\u0142o \u017cycie towarzyskie: bryd\u017c, pasjanse. Nies\u0142abn\u0105cym powodzeniem cieszy\u0142a si\u0119 statkowa biblioteka. Jedn\u0105 z najch\u0119tniej czytanych ksi\u0105\u017cek by\u0142 \u201eOkrutny biegun\u201d\u2019 Centkiewicz\u00f3w. Opowie\u015b\u0107 o polarnikach, kt\u00f3rzy za wszelk\u0105 cen\u0119 pragn\u0119li dotrze\u0107 do bieguna p\u00f3\u0142nocnego. Wiele godzin rozmawiali\u015bmy o przygodach tych ludzi. Ale czy s\u0142owo przygoda jest w\u0142a\u015bciwym okre\u015bleniem zmaga\u0144 ludzi z przeciwno\u015bciami natury i s\u0142abo\u015bci\u0105 organizmu? Lepszym zestawem opisuj\u0105cym podb\u00f3j Arktyki b\u0119dzie: tragedia, heroizm, bohaterstwo. Dlaczego ci ludzie wybrali tak ci\u0119\u017cki los, dlaczego nara\u017cali \u017cycie swoje i towarzyszy? Zostawiali w domu dzieci, \u017cony, rodzic\u00f3w i latami tkwi w uwi\u0119zionych przez lody statkach, namiotach bez najmniejszych nawet szans sukcesu na prze\u017cycie. Rozmawiali\u015bmy o predyspozycjach psychicznych i fizycznych tych ludzi, o pasji granicz\u0105cej z szale\u0144stwem.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia uda\u0142o mi si\u0119 nak\u0142oni\u0107 Ryszarda Czajkowskiego do wspomnie\u0144 z wypraw, w kt\u00f3rych bra\u0142 udzia\u0142, do polarnych opowie\u015bci z dreszczykiem&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Na Spitsbergenie najniebezpieczniejszym jest p\u0142ywanie ma\u0142ymi \u0142\u00f3dkami po wodach fiordu. Zdarzaj\u0105 si\u0119 bowiem sytuacje, w kt\u00f3rych \u017ceglarz nie ma najmniejszego wp\u0142ywu na \u0142\u00f3d\u017a. Mo\u017ce liczy\u0107 tylko na szcz\u0119\u015bcie. Na tych szeroko\u015bciach pogoda zmienia si\u0119 w ci\u0105gu kilku minut, to ju\u017c wiesz. Woda ma temperatur\u0119 niemal r\u00f3wn\u0105 zeru. Do\u015bwiadczy\u0142e\u015b. Zdrowy m\u0119\u017cczyzna mo\u017ce przebywa\u0107 w takich warunkach najwy\u017cej trzy, cztery minuty. Przed kilkoma laty, wsp\u00f3lnie z dw\u00f3jk\u0105 student\u00f3w musia\u0142em przep\u0142yn\u0105\u0107 \u0142odzi\u0105 motorow\u0105 na drug\u0105 stron\u0119 fiordu. Przy pomocy ukaefki po\u0142\u0105czy\u0142em si\u0119 z kolegami, kt\u00f3rzy tam pracowali, by zapyta\u0107 o warunki panuj\u0105ce na ich wybrze\u017cu. Woda by\u0142a g\u0142adka jak lustro. Wsiedli\u015bmy zatem do \u0142odzi i ruszyli\u015bmy. Nie zabrali\u015bmy nawet sztormiak\u00f3w! Po opuszczeniu zatoczki raptem znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w dobrze rozbujanym akwenie. Dziewczyna os\u0142ania\u0142a si\u0119 przed bryzgami fal, ch\u0142opak patrzy\u0142 na mnie pytaj\u0105co i kurczowo trzyma\u0142 rumpel. Przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 pozwala\u0142em mu sterowa\u0107, poniewa\u017c s\u0105dzi\u0142em, \u017ce nic gro\u017anego si\u0119 nie dzieje. Kiedy jednak fale zacz\u0119\u0142y rosn\u0105\u0107 jeszcze bardziej, skoczy\u0142em do steru, ale \u0142\u00f3d\u017a nie reagowa\u0142a na pr\u00f3by wykonywania manewru. Po paru minutach jak za dotkni\u0119ciem czarodziejskiej r\u00f3\u017cd\u017cki woda si\u0119 uspokoi\u0142a. Jednak nie na d\u0142ugo, pojawi\u0142y si\u0119 bowiem fale jeszcze wi\u0119ksze ni\u017c poprzednie! \u0141\u00f3d\u017a z wielkim trudem podchodzi\u0142a pod pi\u0119trz\u0105ce si\u0119 masy wody. Byli\u015bmy w\u0142a\u015bnie na \u015brodku fiordu. Go robi\u0107? Zawr\u00f3ci\u0107 nie mo\u017cna. I zn\u00f3w powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119 sytuacja sprzed kilkunastu minut. Na powierzchni wody nie pozosta\u0142a nawet piana po gro\u017anym szkwale. Do brzegu dop\u0142yn\u0119li\u015bmy ju\u017c bez przyg\u00f3d. Gdyby szalupa si\u0119 wywr\u00f3ci\u0142a, nic i nikt nie by\u0142by w stanie nam pom\u00f3c. Szcz\u0119\u015bciem by\u0142o r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce woda nie zala\u0142a silnika! Na takie eskapady winno si\u0119 zabiera\u0107 zapasowy. A pogod\u0119 trzeba szanowa\u0107?<\/p>\n<p>Woda jest rzeczywi\u015bcie wielkim przeciwnikiem ludzi zg\u0142\u0119biaj\u0105cych tajemnice P\u00f3\u0142nocy. Ale nie jedynym&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy\u015b prze\u017cy\u0142em kilka dni w zamkni\u0119tym namiocie &#8211; kontynuowa\u0142 Ryszard. &#8211; Mg\u0142a, kt\u00f3ra nas zaskoczy\u0142a, by\u0142a tak g\u0119sta, \u017ce palc\u00f3w wyci\u0105gni\u0119tej r\u0119ki nie mog\u0142em dostrzec! Je\u015bli w tych warunkach kto\u015b musia\u0142 wychodzi\u0107 z namiotu, przywi\u0105zywali\u015bmy go lin\u0105. Podobnie si\u0119 post\u0119puje, gdy wok\u00f3\u0142 namiotu szaleje jesienna zamie\u0107. W tych warunkach trzeba czeka\u0107, trzeba&#8230; spa\u0107. Na domiar z\u0142ego mieli\u015bmy skromny zapas \u017cywno\u015bci. Musieli\u015bmy za wszelk\u0105 cen\u0119 opanowa\u0107 nerwy i wyobra\u017ani\u0119, odp\u0119dzi\u0107 strach, niepok\u00f3j i organizm zmusi\u0107 do snu. W ko\u0144cu z braku \u017cywno\u015bci ruszyli\u015bmy do bazy. Mieli\u015bmy jednak wyj\u0105tkowe szcz\u0119\u015bcie. Dotarli\u015bmy do niewielkiej chatki traperskiej. Znajduj\u0105ce si\u0119 w niej suche \u015bpiwory uznali\u015bmy za rzeczy najcenniejsze na \u015bwi\u0119cie! Innym razem, kiedy weszli\u015bmy na wysoko\u015b\u0107 dwustu metr\u00f3w nad poziom morza, zaskoczy\u0142a nas przedziwna mg\u0142a. Nagle znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w miejscu, w kt\u00f3rym nie ma&#8230; cienia! Pod\u0142o\u017ce by\u0142o pe\u0142ne nier\u00f3wno\u015bci. My potykali\u015bmy si\u0119 o nie, a ich nie by\u0142o wida\u0107. Wsz\u0119dzie biel! Widzieli\u015bmy siebie nawzajem, nasze kolorowe kurtki tak\u017ce, ale poza tym &#8211; nic. Jak si\u0119 okaza\u0142o, trafili\u015bmy na mg\u0142\u0119, w kt\u00f3rej nast\u0119powa\u0142o silne rozproszenie \u015bwiat\u0142a s\u0142onecznego. Taka mg\u0142a jest zawsze bardziej g\u0119sta przy pod\u0142o\u017cu ni\u017c na wysoko\u015bci naszych g\u0142\u00f3w. S\u0142owem &#8211; efekt \u201emgielnej niewa\u017cko\u015bci\u201d. Po godzinie marszu stwierdzili\u015bmy, \u017ce chodzimy w k\u00f3\u0142ko. Dopiero przy pomocy kompasu uda\u0142o nam si\u0119 wyj\u015b\u0107 z tej krainy bez cienia.<\/p>\n<p>Jednym z najbardziej frapuj\u0105cych zjawisk w krajach biegunowych jest to, \u017ce cz\u0142owiek wychodzi z namiotu, idzie przed siebie, wiedziony niby magnesem&#8230; i nie wraca. To stan swoistej polarnej hipnozy. Nie ko\u0144cz\u0105ce si\u0119, niczym nieograniczone bia\u0142e przestrzenie wywo\u0142uj\u0105 uczucia podobne do tych, kt\u00f3rych przyczyn\u0105 bywaj\u0105 \u015bwiat\u0142a samochodu jad\u0105cego z przeciwnej strony. Po prostu &#8211; przyci\u0105gaj\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy\u015b &#8211; m\u00f3wi\u0142 dalej Ryszard &#8211; pracowa\u0142em na lodowcu z Wo\u0142odi\u0105 Pietrowem. Pewnego dnia wyszed\u0142em przed namiot, a by\u0142em w nie najlepszej kondycji psychicznej i zacz\u0105\u0142em przygl\u0105da\u0107 si\u0119 bieli, g\u00f3rom, morzu. Patrzy\u0142em na lini\u0119 horyzontu. Zapomnia\u0142em o trapi\u0105cych mnie sprawach. Wszystkie my\u015bli opanowa\u0142o pytanie: co jest tam, daleko, za g\u00f3rami, za wzniesieniem, dolin\u0105, horyzontem? My\u015bl ta stawa\u0142a si\u0119 coraz bardziej natr\u0119tna. Jednocze\u015bnie poczu\u0142em wielk\u0105 rado\u015b\u0107, ogromne zadowolenie. No i zacz\u0105\u0142em i\u015b\u0107! Nie wiem, czy z tego transu otrz\u0105sn\u0105\u0142em si\u0119 sam, czy mo\u017ce spowodowa\u0142 to g\u0142os krz\u0105taj\u0105cego si\u0119 w namiocie Wo\u0142odzi.<\/p>\n<p>Ryszard wyj\u0105\u0142 z plecaka kilka pude\u0142ek slajd\u00f3w. Dobra\u0142 ilustracje do tej opowie\u015bci. B\u0142\u0119kitno-bia\u0142e przestrzenie nie zm\u0105cone najdrobniejszym cieniem, tchn\u0105ce cisz\u0105 i wywo\u0142uj\u0105ce uczucie \u0142aknienia powietrza. Chce si\u0119 cz\u0142owiekowi biec, wdycha\u0107 t\u0119 przestrze\u0144, cieszy\u0107 nieskazitelno\u015bci\u0105 bieli \u015bniegu. Chce si\u0119 w ni\u0105 wej\u015b\u0107, wnikn\u0105\u0107, wtopi\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Ja zawsze pragn\u0105\u0142em by\u0107 cz\u0142owiekiem do\u015bwiadczonym w warunkach polarnych &#8211; Ryszard podj\u0105\u0142 przerwan\u0105 opowie\u015b\u0107. &#8211; Przygotowywa\u0142em si\u0119 do tego latami w\u0119druj\u0105c po naszych g\u00f3rach, po Pustyni B\u0142\u0119dowskiej. Cz\u0119sto p\u0142ywa\u0142em kanadyjk\u0105 po zamarzaj\u0105cej Wi\u015ble. Kt\u00f3rego\u015b razu zapragn\u0105\u0142em sprawdzi\u0107 swoje polarne wyrobienie. Zastrzegam, by\u0142o to tylko raz i nigdy ju\u017c si\u0119 nie powt\u00f3rzy! Pracowa\u0142em w\u00f3wczas na Antarktydzie w radzieckiej bazie &#8222;Mo\u0142odio\u017cna&#8221;. Intrygowa\u0142a mnie polarna histeria. Budynek, w kt\u00f3rym znajdowa\u0142o si\u0119 moje laboratorium, by\u0142 oddalony od sto\u0142\u00f3wki i \u015bwietlicy o kilkaset metr\u00f3w. Pewnego dnia, w czasie zamieci zabroniono nam wychodzi\u0107 poza jego teren, a tym samym, do kajutkompanii. Wymkn\u0105\u0142em si\u0119 jednak po kryjomu. My\u015bla\u0142em: teren znam bardzo dobrze. Wiem, \u017ce id\u0105c do sto\u0142\u00f3wki mam wiatr z lewej strony, a z prawej &#8211; kiedy wracam, Najpierw id\u0119 z g\u00f3ry na d\u00f3\u0142, potem po r\u00f3wninie. W ko\u0144cu s\u0105 tam \u015bwiat\u0142a, no i do licha, nie pierwszy raz b\u0119d\u0119 szed\u0142 w zamie\u0107. Rozumowanie, jak widzisz, proste. Poszed\u0142em. Pierwsze kilkana\u015bcie metr\u00f3w upewni\u0142o mnie w przekonaniu, \u017ce mia\u0142em racj\u0119, \u017ce nie mo\u017ce przydarzy\u0107 si\u0119 nic z\u0142ego. Nagle przewr\u00f3ci\u0142 mnie silny podmuch wiatru. Pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 podnie\u015b\u0107. Wiatr przyciska\u0142 mnie do pod\u0142o\u017ca. Straci\u0142em orientacj\u0119. Czu\u0142em, \u017ce nie potrafi\u0119 okre\u015bli\u0107 kierunku, z kt\u00f3rego p\u0119dzi ten szaleniec. Le\u017ca\u0142em minut\u0119, sze\u015b\u0107, dziesi\u0119\u0107. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 niepokoi\u0107, chyba ba\u0107. Mimo czterdziestostopniowego mrozu zrobi\u0142o mi si\u0119 ciep\u0142o. Wyobra\u017ania podpowiada\u0142a najgorsze rzeczy. Uda\u0142o mi si\u0119 jednak zebra\u0107 my\u015bli. Rozwa\u017ca\u0142em wszystkie ewentualno\u015bci, ale ju\u017c na trze\u017awo, spokojnie. A wi\u0119c najpierw powinienem uspokoi\u0107 oddech, wtedy wyczuj\u0119 kierunek wiatru. Wreszcie podj\u0105\u0142em marsz. Doszed\u0142em&#8230; Wstydz\u0119 si\u0119 tej przygody. Na pomoc koleg\u00f3w nie mog\u0142em liczy\u0107. W zadymce reflektor o\u015bwietlaj\u0105cy Pa\u0142ac Kultury jest niewidoczny ju\u017c z odleg\u0142o\u015bci kilku metr\u00f3w. Znam to uczucie, kiedy stoi si\u0119 od \u015bwiat\u0142a par\u0119 metr\u00f3w, a nie wiadomo, z jakiego kierunku ta jasno\u015b\u0107 bije? Podobnemu rozproszeniu ulega tak\u017ce blask rakiety. Wiadomo, \u017ce j\u0105 wystrzelono, ale z jakiego miejsca &#8211; nikt nie zgadnie. Je\u017celi w zadymce kto\u015b znajdzie si\u0119 na lodowcu bez szczelin, to p\u00f3\u0142 biedy, ale je\u015bli trzeba kluczy\u0107 w\u015br\u00f3d tych przepa\u015bci?<\/p>\n<p>Szczeliny to osobny rozdzia\u0142. Na nieuwa\u017cnych w\u0119drowc\u00f3w czyhaj\u0105 one w najmniej spodziewanych miejscach.<\/p>\n<p>&#8211; Moim zdaniem &#8211; m\u00f3wi\u0142 Ryszard &#8211; wpadni\u0119cie w szczelin\u0119 tylko pozornie jest niebezpieczne. Przy zachowaniu podstawowych zasad wpadania i wychodzenia, przygody takie ko\u0144cz\u0105 si\u0119 szcz\u0119\u015bliwie ale pozostawiaj\u0105 na zawsze wielkie wra\u017cenie.<\/p>\n<p>&#8211; A te wszystkie opowie\u015bci? &#8211; zapyta\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; No, w\u0142a\u015bnie, to s\u0105 opowie\u015bci&#8230; Zdarzy\u0142o mi si\u0119 wpada\u0107 wielokrotnie i widzia\u0142em, jak wpadali koledzy. Owszem, niebezpiecze\u0144stwo istnieje, ale, jak powiedzia\u0142em, je\u015bli si\u0119 zachowa podstawowe zasady, to nie dojdzie do tragedii. Pos\u0142uchaj&#8230; Po lodowcu trzeba chodzi\u0107 g\u0119siego. Wszyscy musz\u0105 by\u0107 przywi\u0105zani linami i w\u0119drowa\u0107 w kilkunastometrowych odst\u0119pach. Je\u015bli si\u0119 zdarzy, \u017ce wpadnie przewodnik, to przecie\u017c jest on przywi\u0105zany i koledzy z \u0142atwo\u015bci\u0105 go wyci\u0105gn\u0105. Nale\u017cy nieustannie patrze\u0107 na plecy kolegi id\u0105cego przodem i obserwowa\u0107 pod\u0142o\u017ce.<\/p>\n<p>Ryszard pokaza\u0142 kolejn\u0105 porcj\u0119 slajd\u00f3w. Czarne kreski na bia\u0142ych \u015bnie\u017cnych dywanach nie zdradzaj\u0105 grozy lodowych przepa\u015bci. Niekt\u00f3re z nich s\u0105 ledwie widoczne. Dobrze je maskuj\u0105 nawisy i \u015bnie\u017cne mosty.<\/p>\n<p>&#8211; By\u0142o to na Spitsbergenie &#8211; Czajkowski rozpocz\u0105\u0142 now\u0105 opowie\u015b\u0107. &#8211; Kt\u00f3rego\u015b dnia nie mog\u0142em usn\u0105\u0107. Wyszed\u0142em na spacer. Noc spokojna, s\u0142o\u0144ce w zenicie. Spojrza\u0142em w stron\u0119 brzegu i w\u0142osy stan\u0119\u0142y mi d\u0119ba &#8211; ujrza\u0142em bowiem&#8230; pe\u0142nomorski jacht!? Sta\u0142 w zatoce! Przetar\u0142em oczy &#8211; raz, drugi, trzeci, ale jacht nie znika! Nieco przestraszony i prze\u015bwiadczony, \u017ce owo widzenie jest spowodowane zm\u0119czeniem, szybko wr\u00f3ci\u0142em do baraku, wskoczy\u0142em do \u015bpiwora i usn\u0105\u0142em. Rano dyskretnie spojrza\u0142em przez ods\u0142oni\u0119te ju\u017c okna. Jacht nadal sta\u0142 w zatoce! Pr\u00f3bowa\u0142em zebra\u0107 my\u015bli. \u017bagl\u00f3wka na tych szeroko\u015bciach? W\u015br\u00f3d lodowc\u00f3w? Przys\u0142uchiwa\u0142em si\u0119 rozmowom koleg\u00f3w. Nikt z nich nie wspomina\u0142 o jachcie. A wi\u0119c&#8230; zwariowa\u0142em! Postanowi\u0142em zdrzemn\u0105\u0107 si\u0119 chwil\u0119 jeszcze. Po godzinie otworzy\u0142em oczy, zacz\u0105\u0142em nas\u0142uchiwa\u0107, o czym m\u00f3wili koledzy i raz jeszcze spojrza\u0142em przez okno. No, trudno! Niech si\u0119 dzieje, co chce! Podbieg\u0142em do okna i zawo\u0142a\u0142em: Panowie! Tam stoi jacht! \u015alepia omal nie wypad\u0142y mi z orbit, gdy przygl\u0105da\u0142em si\u0119 ich twarzom. Jeden spojrza\u0142 na mnie zdziwiony i powiedzia\u0142: No, stoi, i to od wczoraj! Ci, kt\u00f3rzy zorientowali si\u0119, \u017ce prze\u017cy\u0142em koszmarn\u0105 przygod\u0119, roze\u015bmiali si\u0119 i p\u00f3\u017aniej wielokrotnie przypominali mi o owym mira\u017cu, co zawsze wprawia\u0142o ich w dobry nastr\u00f3j.<\/p>\n<p>Tak. W kraju polarnym mo\u017cna przestraszy\u0107 si\u0119 tych atrybut\u00f3w naszej rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3re pozostawili\u015bmy gdzie\u015b daleko, a kt\u00f3re, jak \u00f3w jacht z opowie\u015bci Ryszarda Czajkowskiego, nagle pojawiaj\u0105 si\u0119 w na og\u00f3\u0142 obcej sobie scenerii g\u00f3r lodowych i o\u015bnie\u017conych szczyt\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Czego w\u0142a\u015bciwie szukasz w polarnych w\u0119dr\u00f3wkach? Przyg\u00f3d, niecodziennych wydarze\u0144? &#8211; zapyta\u0142em.<\/p>\n<p>&#8211; Nie. Zdecydowanie nie. I nigdy nie chcia\u0142bym w\u0119drowa\u0107 czy te\u017c przebywa\u0107 z kim\u015b, kto tego pragnie. Nie chc\u0119 r\u00f3wnie\u017c zabiera\u0107 do swojej grupy tych, kt\u00f3rzy przyjechali do Arktyki, aby sprawdzi\u0107 samego siebie, aby mierzy\u0107 si\u0142y z \u017cywio\u0142ami. Wiesz, takich, co to pragn\u0105 dokona\u0107 czego\u015b niezwyk\u0142ego. Uwa\u017cam, \u017ce do spotka\u0144 z Arktyk\u0105, do jej rozumienia i podziwiania, do\u015bwiadczenia pi\u0119knych, niezapomnianych chwil nale\u017cy przygotowywa\u0107 si\u0119 latami. Tu realizuje si\u0119 pasje, ale nie mierzy si\u0142 z przyrod\u0105, podziwia pi\u0119kno krajobraz\u00f3w, czuje wobec nich wr\u0119cz pokor\u0119! Podobnie jest w \u017ceglarstwie czy lataniu &#8211; obie te dziedziny s\u0105 mi bliskie. Tam te\u017c nie mo\u017cna dzia\u0142a\u0107 \u201ena si\u0142\u0119\u201d. Nie mog\u0119 zrozumie\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy tutaj chc\u0105 komu\u015b lub sobie co\u015b udowodni\u0107. Hm&#8230; Trzeba wsp\u00f3\u0142gra\u0107 z \u017cywio\u0142em, uczy\u0107 si\u0119 go. Przeciwdzia\u0142anie jest pozbawione sensu!<\/p>\n<p>&#8211; Przygoda, jak\u0105 chcia\u0142by\u015b prze\u017cy\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; O! S\u0105 ich tysi\u0105ce! Od bardzo dawna marzy mi si\u0119, na przyk\u0142ad, pokonanie d\u0142u\u017cszej trasy polarnej. Chcia\u0142bym w czasie takiej w\u0119dr\u00f3wki oderwa\u0107 si\u0119 od spraw naszej codzienno\u015bci, od statku, bazy, ciep\u0142ej kuchni, wygodnych swarz\u0119dzkich tapczanik\u00f3w. Chcia\u0142bym wyruszy\u0107 na szlak.<\/p>\n<p>&#8211; W gronie koleg\u00f3w czy sam?<\/p>\n<p>&#8211; Z lud\u017ami, kt\u00f3rzy byliby podobni do mnie. M\u00f3g\u0142bym w\u00f3wczas obserwowa\u0107 ich rado\u015b\u0107 z w\u0119dr\u00f3wki, fascynacj\u0119 otaczaj\u0105cymi nas krajobrazami. Zawsze szukam sytuacji, w kt\u00f3rych mog\u0119 odczuwa\u0107 rado\u015b\u0107 z tego, \u017ce inni te\u017c s\u0105 zadowoleni. Mo\u017ce to nie jest zrozumia\u0142e, ale ja wielokrotnie do\u015bwiadcza\u0142em takich stan\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Za czym t\u0119sknisz?<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy si\u0119 wraca z d\u0142ugich i uci\u0105\u017cliwych w\u0119dr\u00f3wek, kiedy wida\u0107 kres trud\u00f3w, to wszyscy s\u0105 w pogodnych nastrojach. Chcia\u0142bym zawsze oddycha\u0107 tak\u0105 atmosfer\u0105, rado\u015bci\u0105 po prze\u017cyciu czego\u015b pi\u0119knego. Cz\u0119sto przypominam sobie te chwile jad\u0105c tramwajem przez Marsza\u0142kowsk\u0105. T\u0119skni\u0119 za nimi. Dlatego przyje\u017cd\u017cam w te strony. Od kilkudziesi\u0119ciu ju\u017c lat. Chc\u0119 do\u0142adowa\u0107 akumulatory!<\/p>\n<p>Ryszard wsta\u0142 od sto\u0142u. Jego &#8222;he-u-he&#8221; (pierwszy raz s\u0142ysza\u0142em, aby kto\u015b si\u0119 tak \u015bmia\u0142) by\u0142o w stanie rozchmurzy\u0107 najwi\u0119kszego mruka. Czy tak wyobra\u017ca\u0142em sobie cz\u0142owieka Arktyki? Nawet str\u00f3j jaki\u015b zwyczajny. Kurtka od narciarskiego kombinezonu, na nogach ocieplacze. Czapka? Nie pami\u0119tam, ale na pewno z pomponem. Cz\u0142owiek ze skupu u\u017cywanych ciuch\u00f3w!<\/p>\n<p>Tak. Imponowa\u0142 nam. Na pocz\u0105tku rejsu nawet denerwowa\u0142. Tylko on spa\u0142 regularnie. K\u0142ad\u0142 si\u0119 i przykrywa\u0142 kocem po czubek g\u0142owy. \u017badne komunikaty, okrzyki czy nieustannie \u015bwiec\u0105ce s\u0142o\u0144ce nie by\u0142o w stanie przerwa\u0107 mu wypoczynku.<\/p>\n<p>Polarny automat!?<\/p>\n<h2><\/h2>\n<p>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;W obj\u0119ciach bia\u0142ego nied\u017awiedzia&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-heartbeat&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3991#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;W obj\u0119ciach bia\u0142ego nied\u017awiedzia&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-heartbeat&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3085,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3991","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3991","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3991"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3991\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7239,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3991\/revisions\/7239"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3085"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3991"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}