{"id":3988,"date":"2020-03-06T17:48:17","date_gmt":"2020-03-06T16:48:17","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3988"},"modified":"2021-12-05T21:47:27","modified_gmt":"2021-12-05T20:47:27","slug":"05-spitsbergenskie-metropolie","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/polnoc\/zatoka-bialego-niedzwiedzia\/05-spitsbergenskie-metropolie\/","title":{"rendered":"05 Spitsberge\u0144skie metropolie"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[vc_column_text]<\/p>\n<h1>Spitsberge\u0144skie metropolie<\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&#8211; Halo, baza, m\u00f3wi kapitan. Za chwil\u0119, przy\u015blemy do was ostatni\u0105 szalup\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce powinni\u015bmy si\u0119 zastanowi\u0107, czy czekamy na popraw\u0119 pogody, czy mo\u017ce pop\u0142yniemy z paleontologami do Sassendalen? Zapraszam na pok\u0142ad!<\/p>\n<p>Przez okno bazy patrzyli\u015bmy na fiord. Zatoka wype\u0142niona kr\u0105 i g\u00f3rami lodowymi, Prognozy na najbli\u017csze dni nie wr\u00f3\u017cy\u0142y zmian. Trzeba wi\u0119c realizowa\u0107 wariant B programu ekspedycji: \u201eW przypadku braku mo\u017cliwo\u015bci roz\u0142adunku statku p\u0142yn\u0105\u0107 na p\u00f3\u0142noc, do miejsca, gdzie w okresie polarnego lata znajduje si\u0119 teren bada\u0144 paleontologicznych\u201d. Nasz\u0105 najwi\u0119ksz\u0105 trosk\u0105 by\u0142 bia\u0142y j\u0119zor, kt\u00f3ry przyp\u0142yn\u0105\u0142 do Hornsundu ze wschodnich wybrze\u017cy wyspy.<\/p>\n<p>Nie mo\u017cna bagatelizowa\u0107 tej niezbyt gro\u017anie z daleka wygl\u0105daj\u0105cej kaszy lodowej. Za kilka godzin zablokuje ona wyj\u015bcie z fiordu na pe\u0142ne morze. Wyszed\u0142em przed budynek stacji. Szaro\u015b\u0107 spitsberge\u0144skiego \u015bwiata emanowa\u0142a apati\u0119. Chmury zni\u017ca\u0142y si\u0119 coraz bardziej do ziemi. Tylko tundra niemal z godziny na godzin\u0119 zaskakiwa\u0142a swoimi metamorfozami. Zaraz, zaraz&#8230; Przecie\u017c nie min\u0105\u0142 jeszcze tydzie\u0144, jak przyp\u0142yn\u0119li\u015bmy. Wtedy niemal wszystko pokrywa\u0142 \u015bnieg. Teraz na nas\u0142onecznionych polanach nie by\u0142o go nawet na lekarstwo. Wok\u00f3\u0142 wszystko si\u0119 zieleni\u0142o. Zakwita\u0142o. Pachnia\u0142o.<\/p>\n<p>Wilgotne, ogrzane powietrze \u0142askota\u0142o twarz w os\u0142oni\u0119tych od wiatru skrawkach pla\u017cy. W pewnej chwili spostrzeg\u0142em, \u017ce \u0142a\u017c\u0119 na czworaka! Mikroskopijne cz\u0105stki unosz\u0105cej si\u0119 do g\u00f3ry pary wodnej przyspiesza\u0142y oddech. Osadza\u0142y si\u0119 tu\u017c nad lini\u0105 warg, wywo\u0142uj\u0105c uczucie przyjemnego ch\u0142odu. Chcia\u0142em wej\u015b\u0107 do tej lilipuciej puszczy centymetrowych smuk\u0142ych brz\u00f3z, top\u00f3l i sosen. Tam nie grozi\u0142o \u017cadne niebezpiecze\u0144stwo. \u017badne monstrum w postaci chrab\u0105szcza czy mr\u00f3wki nie tratowa\u0142o misternych konstrukcji &#8211; \u017cartu natury.\u00a0 Wpatrywa\u0142em si\u0119 w niewielki zagajnik. Pojedyncze drzewka co chwil\u0119 wyzwala\u0142y ca\u0142\u0105 witaln\u0105 moc i wysuwa\u0142y swoje korony nad inne, s\u0142absze ro\u015bliny. Niczym j\u0119tki-jednodni\u00f3wki chcia\u0142y dozna\u0107 pe\u0142ni \u017cycia&#8230;<\/p>\n<p>Niekt\u00f3re ro\u015bliny wyros\u0142y wprost na kamieniach!<\/p>\n<p>Delikatnie unios\u0142em k\u0119pk\u0119 mchu. Le\u017ca\u0142a na zmursza\u0142ych \u015bcianach ska\u0142. Nie by\u0142a po\u0142\u0105czona z gleb\u0105 najmniejszym korzonkiem! Czary? Pewnie zrodzi\u0142a j\u0105 po\u015bniegowa wilgo\u0107 zagnie\u017cd\u017cona we wkl\u0119s\u0142ym kamiennym uskoku. Tam znalaz\u0142o j\u0105 \u017cyciodajne s\u0142o\u0144ce.<\/p>\n<p>&#8211; Co pan robi? &#8211; podszed\u0142em do ogrodzonego cienkim drutem kawa\u0142ka tundry, nieopodal bazy, gdzie doktor Banach \u201estrzepywa\u0142\u201d termometr &#8211; Przecie\u017c zako\u0144czyli\u015bcie ju\u017c badania!<\/p>\n<p>&#8211; Teoretycznie tak, ale nie mog\u0119 nie skorzysta\u0107 z okazji, by poszerzy\u0107 zbierane przez ca\u0142y rok materia\u0142y. Widzi pan? To s\u0105 termometry ekstremalne. Jeden z nich mierzy temperatur\u0119 maksymaln\u0105 w danym okresie, a drugi minimaln\u0105. O, prosz\u0119 spojrze\u0107. Ze wskaza\u0144 wynika, \u017ce temperatura przy gruncie jest du\u017co wy\u017csza ni\u017c w powietrzu. Zim\u0105 jest odwrotnie. A tym termometrem mierzymy temperatur\u0119 w miejscach, do kt\u00f3rych odmarza zewn\u0119trzna powierzchnia gruntu. Tutaj ziemia odmarza tylko do g\u0142\u0119boko\u015bci dw\u00f3ch metr\u00f3w, podczas gdy u nas w Polsce na tak\u0105 zamarza!<\/p>\n<p>Na statku odby\u0142a si\u0119 kolejna narada. Postanowiono, \u017ce ze wzgl\u0119du na ci\u0105gle utrzymuj\u0105c\u0105 si\u0119 w Zatoce Bia\u0142ego Nied\u017awiedzia barier\u0119 pokruszonego lodu, uniemo\u017cliwiaj\u0105c\u0105 prowadzenie roz\u0142adunku, pop\u0142yniemy wzd\u0142u\u017c zachodnich wybrze\u017cy Spitsbergenu do wielkiego i chyba najpi\u0119kniejszego fiordu wyspy &#8211; Isfjordu. Znajduj\u0105 si\u0119 tam osady g\u00f3rnicze: norweska &#8211; Longyearbyen i radziecka &#8211; Barentsburg. Po drodze wysi\u0105dzie pani profesor Biernat ze swoimi &#8211; jak nazwano jej czterech asystent\u00f3w &#8211; budrysami.<\/p>\n<p>W Longyearbyen, stolicy Spitsbergenu, kierownicy wyprawy, zako\u0144czonej i rozpoczynaj\u0105cej si\u0119, z\u0142o\u017c\u0105 gubernatorom wyspy sprawozdanie z przebiegu prac oraz przedstawi\u0105 dokumenty i upowa\u017cnienia nowej ekspedycji. Podobne formalno\u015bci trzeba za\u0142atwi\u0107 w Barentsburgu.<\/p>\n<p>\u201eLed\u00f3chowski\u201d bardzo wolno p\u0142yn\u0105\u0142 w stron\u0119 otwartego oceanu. Niski pu\u0142ap chmur nie zach\u0119ca\u0142 do d\u0142u\u017cszego przebywania na pok\u0142adzie. D\u0142uga atlantycka fala zn\u00f3w zacz\u0119\u0142a \u201edenerwowa\u0107\u201d niekt\u00f3rych uczestnik\u00f3w wyprawy.<\/p>\n<p>Podczas obiadu podziwiali\u015bmy przez okna oficerskiej mesy czo\u0142o lodowca Werenskiolda. Wcze\u015bniej min\u0119li\u015bmy niezauwa\u017calny nawet przez szk\u0142a lornetki s\u0142ynny domek traperski w Hyttevice. Po lewej burcie Dun\u00f6yane, owiane legend\u0105 Wyspy Ptasie. Tam mo\u017cna g\u0142aska\u0107 ptaki, kt\u00f3re wysiaduj\u0105 jaja. Mo\u017cna nazbiera\u0107 kilogramy najlepszego w \u015bwiecie puchu. Przez szereg lat organizowano w tym celu specjalne ekspedycje, ale teraz jest to zabronione. Puch stanowi jedyny i podstawowy materia\u0142 do budowy ptasich gniazd. Gdyby Hitchcock zna\u0142 te okolice, prawdopodobnie na Dun\u00f6yane zorganizowa\u0142by atelier do swego s\u0142ynnego dreszczowca \u201ePtaki\u201d. Kiedy bowiem naruszy si\u0119 granice gniazdowania niekt\u00f3rych z nich, potrafi\u0105 zaciekle i skutecznie broni\u0107 piskl\u0105t.<\/p>\n<p>Nad ranem min\u0119li\u015bmy wej\u015bcie do Bellsundu. Na zboczach by\u0142o tam jeszcze sporo \u015bniegu. Bia\u0142e \u0142aty po\u0142yskiwa\u0142y w s\u0142o\u0144cu.<\/p>\n<p>Zmiana obrot\u00f3w maszyny. \u015aciana masyw\u00f3w g\u00f3rskich rozst\u0119powa\u0142a si\u0119 wolno, niczym wrota sezamu. Za\u0142ama\u0142 si\u0119 dot\u0105d idealnie prosty kilwater. Oto Isfjord. Po prawej burcie Kapp Line. Na tym niewielkim cyplu stoi latarnia morska Kapp Linn\u00e8 Fyr. Gdy s\u0142o\u0144ce odchodzi ze Spitsbergenu, jej b\u0142yski wyznaczaj\u0105 drog\u0119 statkom zmierzaj\u0105cym do g\u00f3rniczych osad. Kiedy jednak ko\u0144czy si\u0119 sezon \u017ceglugowy i gruby l\u00f3d wycisza oceaniczn\u0105 to\u0144, obs\u0142uga latarni i radiostacji nieustannie czuwa nad bezpiecze\u0144stwem \u017ceglugi oraz lotnictwa w tych rejonach Arktyki.<\/p>\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142em wyobrazi\u0107 sobie akcj\u0119 dziej\u0105cego si\u0119 w\u0142a\u015bnie dramatu emocji i uniesie\u0144, wywo\u0142anych krajobrazem i popatrze\u0107 na wszystko z lotu ptaka&#8230; Transfokator obiektywu wyobra\u017ani kadrowa\u0142 szerokim planem kilkumilowe wej\u015bcie do Isfjordu. Male\u0144ki statek nieustannie zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do skalnych wr\u00f3t. Ich szczyty przykrywa\u0142y \u015bnie\u017cne \u0142aty. W s\u0142o\u0144cu l\u015bni\u0142y drobniutkie nitki karko\u0142omnie spadaj\u0105cych do morza potok\u00f3w. A ska\u0142y wyrasta\u0142y z turkusu oceanicznych g\u0142\u0119bin. Statek unosi si\u0119 jakby w stanie niewa\u017cko\u015bci, p\u0142ynie przez tr\u00f3jwymiarow\u0105 stonowan\u0105 s\u0142onecznym \u015bwiat\u0142em morsk\u0105 przestrze\u0144. Przy brzegu algi i brunatnice. Wszystkie lekko swinguj\u0105 i unosz\u0105 si\u0119 w kilkudziesi\u0119ciocentymetrowej warstwie przejrzystej wody.<\/p>\n<p>Byle wy\u017cej, byle bli\u017cej s\u0142o\u0144ca! Kilwater, jak dym z papierosa rozp\u0142ywa\u0142 si\u0119 w mateczniku. Hm&#8230; M\u00f3wi\u0105 &#8211; statkowa p\u0119powina&#8230;<\/p>\n<p>A dalej? Dalej b\u0142\u0119kit nieba, b\u0142\u0119kit wody, b\u0142\u0119kit \u015bniegu.<\/p>\n<p>Szczyty przech\u0142odzone wieczn\u0105 zmarzlin\u0105 i p\u0142askowy\u017ce grzbiet\u00f3w lodowc\u00f3w. Idealnie czyste powietrze pozwala\u0142o patrze\u0107 na niewyobra\u017calne odleg\u0142o\u015bci. A\u017c po krzywizn\u0119 globu&#8230;<\/p>\n<p>Na pok\u0142adzie cisza. Ludzie przyt\u0142oczeni pi\u0119knem Spitsbergenu poddawali si\u0119 nastrojowi chwili.<\/p>\n<p>Min\u0119li\u015bmy niewielki cypel ograniczaj\u0105cy wej\u015bcie do fiordu od p\u00f3\u0142nocnego wschodu. W 1826 roku pochowano tam Iwana Starostina, cz\u0142owieka, kt\u00f3ry sp\u0119dzi\u0142 na Spitsbergenie 39 lat! Rosyjscy polarnicy uwa\u017caj\u0105 go za pierwszego obywatela wyspy. Zreszt\u0105 nie tylko on z licznej rodziny Starostin\u00f3w bywa\u0142 w tych okolicach. Jego przodkowie zbudowali chatk\u0119 przy wej\u015bciu do Isfjordu, a jeden z nich &#8211; \u015bwiadcz\u0105 o tym zachowane dokumenty &#8211; zwraca\u0142 si\u0119 do cara z pro\u015bb\u0105 o finansow\u0105 pomoc, potrzebn\u0105 do za\u0142o\u017cenia sta\u0142ej osady na 78\u00b0N!<\/p>\n<p>Z prawej burty wej\u015bcie do Gr\u00f8nfjorden. Zawiniemy tu w drodze powrotnej. Po kilku godzinach niczym niezak\u0142\u00f3conej \u017ceglugi wp\u0142yn\u0119li\u015bmy na red\u0119 osady Longyearbyen. Okre\u015blenie reda by\u0142o wielkim komplementem dla zbitego z kilkunastu desek mola-nabrze\u017ca, przy kt\u00f3rym najcz\u0119\u015bciej cumuje \u201ePolar Star\u201d, jednostka pami\u0119taj\u0105ca niejedn\u0105 polarno-morsk\u0105 spraw\u0119 i tajemnic\u0119 tych w\u00f3d.<\/p>\n<p>Niedziela. Gubernator wyjecha\u0142 z osady. S\u0105 tylko jego zast\u0119pcy. Ch\u0119tnie przyp\u0142yn\u0105 na pok\u0142ad \u201eLed\u00f3chowskiego\u201d, je\u015bli kapitan wy\u015ble po nich szalup\u0119.<\/p>\n<p>Rozpalone s\u0142o\u0144ce ods\u0142ania\u0142o wszystkie uroki tego zak\u0105tka fiordu. Po lewej burcie kilkusetmetrowej wysoko\u015bci masyw g\u00f3rski z licznymi jeszcze j\u0119zorami \u015bniegu na zboczach. Nas\u0142onecznione partie s\u0105 idealnie g\u0142adkie i maj\u0105 jasnobr\u0105zowy, czekoladowy odcie\u0144. Czy kiedykolwiek kto\u015b pr\u00f3bowa\u0142 wspina\u0107 si\u0119 po tej kamiennej \u015blizgawce? Po prawej burcie &#8211; osada g\u00f3rnicza i stolica wyspy. Zbudowano j\u0105 w wielkiej dolinie, kt\u00f3r\u0105 przed laty wype\u0142nia\u0142 lodowiec. Latem, jej \u015brodkiem p\u0142ynie rw\u0105ca rzeka. \u017b\u00f3\u0142te wody wpadaj\u0105 do fiordu. Na \u0142agodnych stokach &#8211; osiedla drewnianych domk\u00f3w. Wszystkie identyczne &#8211; czarne dachy i br\u0105zowe lub \u017c\u00f3\u0142te \u015bciany. G\u0142\u00f3wna, a zarazem jedyna droga w osadzie \u0142\u0105czy kopalnie i magazyny na wybrze\u017cu z wn\u0119trzem doliny.<\/p>\n<p>Przed dziobem statku przemkn\u0119\u0142a czerwona motor\u00f3wka. Po chwili pojawi\u0142y si\u0119 nast\u0119pne. Norwedzy lubi\u0105 w niedzielne przedpo\u0142udnie p\u0142ywa\u0107 po wodach fiordu tymi japo\u0144skimi cackami.<\/p>\n<p>W zasadzie, o wszystkim, co si\u0119 tutaj znajduje, mo\u017cna m\u00f3wi\u0107: &#8222;po\u0142o\u017cony najdalej na p\u00f3\u0142nocy globu&#8221;: sklep, szko\u0142a, ko\u015bci\u00f3\u0142, przedszkole, kopalnia, taks\u00f3wka, bank, szpital, radiostacja, ksi\u0119garnia, posterunek policji itd. Longyearbyen le\u017cy na 78\u00b012\u201818\u2018\u2019N.<\/p>\n<p>Zast\u0119pca gubernatora Svalbardu wyrazi\u0142 zgod\u0119 na kilkugodzinne zwiedzanie osady.<\/p>\n<p>\u017bu\u017clow\u0105 drog\u0105 z portu weszli\u015bmy na niewielkie wzniesienie, z kt\u00f3rego rozpo\u015bciera si\u0119 panorama Isfjordu. By\u0142o ciep\u0142o. Porozpinali\u015bmy kurtki i skafandry. Roz\u0142o\u017cone u podn\u00f3\u017ca g\u00f3r pasy tundry, niewielkie podmok\u0142e polany s\u0105 miejscem wypasu renifer\u00f3w. Kilka par bez specjalnego entuzjazmu skuba\u0142o zielone porosty. Nieopodal kilkana\u015bcie bia\u0142ych krzy\u017cy&#8230; Cmentarz z okresu II wojny \u015bwiatowej.<\/p>\n<p>Na Spitsbergenie wojna zacz\u0119\u0142a si\u0119 w ostatnim dniu lipca 1941 roku. Do Adventfjordu przyp\u0142yn\u0119\u0142a w\u00f3wczas eskadra angielskich okr\u0119t\u00f3w wojennych. \u017bo\u0142nierze zaj\u0119li radiostacj\u0119.<\/p>\n<p>Po trzech tygodniach, na wezwanie wojskowego gubernatora wyspy przyp\u0142yn\u0119\u0142y kolejne okr\u0119ty. Postanowiono ewakuowa\u0107 wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w Longyear. Zdecydowano, \u017ce kopalnie i urz\u0105dzenia wydobywcze zostan\u0105 zniszczone. Najpierw przewieziono do Archangielska Rosjan z Barentsburga, Piramidy i Grumand. P\u00f3\u017aniej opu\u015bcili Spitsbergen g\u00f3rnicy z Longyear, Svea i Ny \u00c5lesund. Ewakuowano r\u00f3wnie\u017c wszystkich my\u015bliwych. Ekipy saper\u00f3w zaminowa\u0142y kopalnie. Podpalono ha\u0142dy w\u0119gla &#8211; 130 tysi\u0119cy ton. \u00d3wczesny dyrektor firmy g\u00f3rniczej \u201eStove Norske\u201d, Einer Sverdrup przekona\u0142 dow\u00f3dc\u0119 flotylli brytyjskiej, aby ten odst\u0105pi\u0142 od niszczenia sprz\u0119tu i urz\u0105dze\u0144. Wymontowano tylko najwa\u017cniejsze cz\u0119\u015bci agregat\u00f3w pr\u0105dotw\u00f3rczych. 31 sierpnia 1941 roku w ma\u0142ym ko\u015bci\u00f3\u0142ku w Longyearbyen odprawiono ostatnie nabo\u017ce\u0144stwo. Uczestniczyli w nim wszyscy mieszka\u0144cy osady. P\u00f3\u017aniej udali si\u0119 na nabrze\u017ce, a stamt\u0105d na pok\u0142ad angielskich okr\u0119t\u00f3w. Spitsbergen opustosza\u0142. Kiedy z pola widzenia zgina\u0142y ju\u017c jego ostre szczyty, nad horyzontem unosi\u0142y si\u0119 jeszcze k\u0142\u0119by dymu z podpalonego w\u0119gla. Po kilku tygodniach do zatoki zawin\u0119\u0142y okr\u0119ty niemieckie. Rozpocz\u0119to budow\u0119 lotniska. Na okres zimy polarnej pozostawiono oddzia\u0142 \u017co\u0142nierzy obs\u0142uguj\u0105cych radiostacj\u0119.<\/p>\n<p>Mieszka\u0144cy Svalbardu, kt\u00f3rzy dotarli do Wielkiej Brytanii, czynili wiele stara\u0144, aby powr\u00f3ci\u0107 na wysp\u0119 i obsadzi\u0107 j\u0105 oddzia\u0142ami wojskowymi. Wreszcie uda\u0142o si\u0119 dyrektorowi Sverdrupowi uzyska\u0107 zgod\u0119 na wyekwipowanie dw\u00f3ch statk\u00f3w z \u017co\u0142nierzami i g\u00f3rnikami, kt\u00f3rzy mieliby strzec kopalni i urz\u0105dze\u0144.<\/p>\n<p>Rejs na Spitsbergen przebiega\u0142 pomy\u015blnie. Sprzyja\u0142a nawet pogoda. Ale w Isfjordzie, a wi\u0119c niemal u kresu wyprawy, oba statki, \u201eIsbj\u00f6rn\u201d i \u201eSelis\u201d zosta\u0142y zaatakowane przez cztery niemieckie bombowce. Po kilkugodzinnej walce statki zaton\u0119\u0142y w okolicach Barentsburga. W\u015br\u00f3d 15 zabitych by\u0142 tak\u017ce dyrektor Sverdrup. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 za\u0142ogi i g\u00f3rnik\u00f3w zdo\u0142a\u0142a dosta\u0107 si\u0119 po lodzie do osady. Cel wyprawy zosta\u0142 wi\u0119c osi\u0105gni\u0119ty. Przed nadej\u015bciem nast\u0119pnej zimy przyby\u0142 na wysp\u0119 jeszcze jeden oddzia\u0142 norweski. \u017bo\u0142nierze ochraniali kopalnie w Longyear i Svea.<\/p>\n<p>Niemcy byli doskonale zorientowani w zamiarach Norweg\u00f3w. Ale dopiero w 1943 roku przyst\u0105pili do opanowania Svalbardu. Do fiord\u00f3w coraz cz\u0119\u015bciej wp\u0142ywa\u0142y okr\u0119ty Kriegsmarine. Jesieni\u0105 eskadra, w kt\u00f3rej znajdowa\u0142 si\u0119 mi\u0119dzy innymi s\u0142ynny pancernik \u201eTirpitz\u201d zaatakowa\u0142a kilkudziesi\u0119cioosobow\u0105 za\u0142og\u0119 norwesk\u0105. Pot\u0119\u017cne dzia\u0142a pancernika kruszy\u0142y skaliste nabrze\u017ce. Odpowiada\u0142o im jedynie kilka lekkich armat. Uszkodzona zosta\u0142a stacja meteorologiczna, sk\u0142ady portowe, cz\u0119\u015b\u0107 budynk\u00f3w mieszkalnych. Norwedzy nie mieli szans. Sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu ludzi zgin\u0119\u0142o lub dosta\u0142o si\u0119 do niewoli. Wyspa pozosta\u0142a jednak w r\u0119kach norweskich. Kolejn\u0105 zim\u0119 1943\/44 sp\u0119dzi\u0142a tam grupa \u017co\u0142nierzy pod dow\u00f3dztwem gubernatora Svalbardu O.R. Lunda. Po zako\u0144czeniu dzia\u0142a\u0144 wojennych do Longyearbyen i innych osad powr\u00f3cili g\u00f3rnicy. Odbudowano mieszkania, naprawiono urz\u0105dzenia, wznowiono wydobycie w\u0119gla.<\/p>\n<p>Obok cmentarza le\u017ca\u0142y jakie\u015b urz\u0105dzenia. Powyginane blachy, pr\u0119ty, cz\u0119\u015bci maszyn, kt\u00f3re pokry\u0142a ju\u017c warstwa rdzy. Zapewne wszystkie te rzeczy&#8230; stoczy\u0142y si\u0119 z kopalni po\u0142o\u017conej kilkaset metr\u00f3w nad poziomem morza! Na stromej \u015bcianie wzg\u00f3rza pozosta\u0142y fragmenty wej\u015bcia do szybu, przystani wyci\u0105g\u00f3w w\u00f3zk\u00f3w kolejki linowej i schod\u00f3w. W niekt\u00f3rych oknach zabudowa\u0144 przyczepionych do zbocza by\u0142y jeszcze szyby. Po drugiej stronie osady wej\u015bcie do innej kopalni. Dolin\u0119 przegradza kolumnada wysokich i grubych s\u0142up\u00f3w trakcji wyci\u0105gowej. Z tablicy pami\u0105tkowej wynika, \u017ce wyci\u0105g ten oraz kopalnia zosta\u0142y zbudowane w 1925 roku.<\/p>\n<p>Kiedy przepisywa\u0142em t\u0119 kr\u00f3tk\u0105 notatk\u0119, podszed\u0142 do mnie stary mieszkaniec osady. G\u0119sta siwa czupryna i czerwone, odmro\u017cone policzki wskazywa\u0142y, \u017ce niejedn\u0105 zim\u0119 sp\u0119dzi\u0142 w Longyear. Na sobie mia\u0142 tylko flanelow\u0105 koszul\u0119 i wytarte watowane spodnie. U\u015bmiecha\u0142 si\u0119 \u017cyczliwie i pr\u00f3bowa\u0142 co\u015b t\u0142umaczy\u0107 \u0142aman\u0105 angielszczyzn\u0105 i bogatsz\u0105, a co za tym idzie, bardziej zrozumia\u0142\u0105 gestykulacj\u0105. Przypomina\u0142 lata \u015bwietno\u015bci porzuconej ju\u017c kopalni. P\u00f3\u017aniej pokaza\u0142 nowe urz\u0105dzenia, serpentyny ta\u015bmoci\u0105g\u00f3w przekazuj\u0105cych w\u0119giel z odleg\u0142ych sk\u0142adowisk na nabrze\u017ce, do kt\u00f3rego statki mog\u0105 przybija\u0107 tylko w ci\u0105gu kilku letnich miesi\u0119cy roku.<\/p>\n<p>Niemal ka\u017cdy mieszkaniec Longyearbyen jest g\u00f3rnikiem. Ich twarze s\u0105 szare, pozbawione u\u015bmiechu, zm\u0119czone. Wielu nigdy przedtem nie pracowa\u0142o w kopalni. Uprawiali rol\u0119 na nieurodzajnych skrawkach Norwegii, byli rybakami, kt\u00f3rzy b\u0142\u0105dz\u0105c w\u015br\u00f3d fiord\u00f3w i zatok bardziej modlili si\u0119 o pogod\u0119 ni\u017c pe\u0142ne sieci. Dzi\u015b nawet w czasie polarnej nocy istnieje mo\u017cliwo\u015b\u0107 powrotu na kontynent. Ale przed laty, kiedy komunikacja odbywa\u0142a si\u0119 tylko szlakami morskimi, cz\u0142owiek, przera\u017cony ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0105, nadzwyczaj trudnymi warunkami atmosferycznymi, bez mieszkania i wyg\u00f3d musia\u0142 tkwi\u0107 w tym piekle. Musia\u0142 pracowa\u0107. Nikt bowiem nie dostawa\u0142 je\u015b\u0107, kto nie pracowa\u0142. Jedyn\u0105 ucieczk\u0105, wyzwoleniem si\u0119, by\u0142o samob\u00f3jstwo, utrata zmys\u0142\u00f3w, apatia, alkoholizm. Kto\u015b, kto nie pogodzi si\u0119 z arktyczn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, nie potrafi jej zaakceptowa\u0107 &#8211; ginie.<\/p>\n<p>Swego, czasu &#8211; to wymowny przyk\u0142ad &#8211; Brytyjczycy pragn\u0105c zaznaczy\u0107 sw\u0105 obecno\u015b\u0107 na wyspie, zsy\u0142ali na Spitsbergen wi\u0119\u017ani\u00f3w. Marynarze ze statk\u00f3w, kt\u00f3re przywozi\u0142y tych ludzi, opowiadali, \u017ce ju\u017c po kilku dniach pobytu na l\u0105dzie wi\u0119\u017aniowie b\u0142agali, by zawieziono ich do Anglii. Mroczne cele i lochy Tower by\u0142y po stokro\u0107 przyjemniejsze od perspektywy pozornej wolno\u015bci na Spitsbergenie.<\/p>\n<p>Pewna Francuzka, kt\u00f3ra odwiedzi\u0142a wysp\u0119 w 1869 roku, a wra\u017cenia z tej podr\u00f3\u017cy opublikowa\u0142a w ksi\u0105\u017cce \u201ePodr\u00f3\u017c kobiety na Spitsbergen\u201d, przekonywa\u0142a czytelnik\u00f3w, \u017ce najodwa\u017cniejsi ludzie, nawet ci sprawdzeni ju\u017c w trudnych sytuacjach nie byliby w stanie \u017cy\u0107 na tych p\u00f3\u0142nocnych ziemiach. Zabi\u0142by ich parali\u017cuj\u0105cy strach i bezwzgl\u0119dna surowo\u015b\u0107 natury.<\/p>\n<p>Byli jednak w\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w Svalbardu ludzie jakby stworzeni do panuj\u0105cych tam warunk\u00f3w, ludzie niepowtarzalni.<\/p>\n<p>By\u0142y te\u017c kobiety, kt\u00f3re przyje\u017cd\u017ca\u0142y z m\u0119\u017cami, prowadzi\u0142y im dom, rodzi\u0142y dzieci. Mieszka\u0142y w lichych barakach, kt\u00f3rych \u015bciany dr\u017ca\u0142y przy najmniejszym podmuchu wiatru, a \u015bnieg przedostawa\u0142 si\u0119 wszystkimi szczecinami. W oknach tych domostw zawsze jednak wisia\u0142y firanki, a na parapetach sta\u0142y doniczki z mizernym kwiatem. To one, kiedy zbli\u017ca\u0142y si\u0119 \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia, wierci\u0142y w kiju od szczotki ma\u0142e otwory i mocowa\u0142y w nich patyczki, kt\u00f3re ozdobione wat\u0105 mia\u0142y przypomina\u0107 choink\u0119.<\/p>\n<p>Svalbardczycy, w listach do najbli\u017cszych w kraju nigdy nie skar\u017cyli si\u0119 na trudy \u017cycia. Pisali o wra\u017ceniach wywo\u0142anych przyrod\u0105, o wspania\u0142ych krajobrazach, kt\u00f3re, gdy pokaza\u0142o si\u0119 s\u0142o\u0144ce, by\u0142y wielk\u0105 satysfakcj\u0105 za monotoni\u0119 nocy polarnej. Na kartkach pospiesznie wyrwanych z zeszytu rysowali \u015bnie\u017cne rze\u017aby i abstrakcyjne lodowe formy. Chcieli utrwali\u0107 ogl\u0105dane galerie fantasmagorii barw i kszta\u0142t\u00f3w.<\/p>\n<p>Chodz\u0105c \u201eulicami\u201d Longyearbyen obserwowa\u0142em m\u0142odych ludzi, kt\u00f3rzy siedzieli na gankach drewnianych domk\u00f3w. G\u0142o\u015bno rozprawiali, bawili si\u0119 z dzie\u0107mi, tu urodzonymi obywatelami Svalbardu. Maluch w jaskrawoczerwonym skafandrze pobieg\u0142 za kotem. Przewr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na \u017cu\u017clowej drodze. Dzielnie otar\u0142 \u0142zy, a na twarzyczce pozosta\u0142y czarne smugi. Wsz\u0119dzie mn\u00f3stwo py\u0142u w\u0119glowego. Ale zim\u0105, kiedy le\u017cy \u015bnieg&#8230; Hm&#8230; Wtedy dzieci nie biegaj\u0105 za kotem.<\/p>\n<p>Podszed\u0142em do grupy m\u0142odych ludzi. Stali oparci o balustrad\u0119 mostu. Ka\u017cdy w d\u017cinsowych spodniach, wysokich butach i kr\u00f3tkich ko\u017cuszkach. Dwie bli\u017aniaczo podobne do siebie dziewczyny co chwil\u0119 odrzuca\u0142y jasne d\u0142ugie w\u0142osy. Wymienili\u015bmy pozdrowienia. Zapyta\u0142em, czy maj\u0105 zapa\u0142ki? Spojrzeli po sobie i z u\u015bmiechem odpowiedzieli, \u017ce nie pal\u0105. To za droga przyjemno\u015b\u0107. Chyba maj\u0105 racj\u0119. Ci\u0119\u017cka, trwaj\u0105ca przez dwa, trzy lata praca w kopalni nie powinna p\u00f3j\u015b\u0107 \u201ez dymem\u201d. Pobyt na Spitsbergenie to dla nich szansa, mo\u017cliwo\u015b\u0107 szybkiego zarobienia du\u017cych pieni\u0119dzy. Jak ongi\u015b Wikingowie &#8211; teraz oni wyruszaj\u0105 w dalekie i niebezpieczne strony, aby&#8230; szuka\u0107 szcz\u0119\u015bcia. Jakby zniewoleni rodowodem&#8230;<\/p>\n<p>Po za\u0142atwieniu wszelkich formalno\u015bci zwi\u0105zanych z rozpocz\u0119ciem kolejnego cyklu bada\u0144 polskich naukowc\u00f3w w Hornsundzie, po\u017cegnali\u015bmy Adventfjord. Ruszyli\u015bmy w g\u0142\u0105b Isfjordu, do Sassendalen. W tej dolinie przez trzy miesi\u0105ce b\u0119dzie pracowa\u0107 ekipa paleontolog\u00f3w. Pogoda bez zmian. Kilka mil przed Sassenfjorden &#8211; pas lod\u00f3w. Te miejsca Spitsbergenu chyba zapomnia\u0142y o wio\u015bnie! \u201eLed\u00f3chowski\u201d zatrzyma\u0142 si\u0119 przy zastyg\u0142ej barierze lodowej, Mo\u017ce si\u0119 uda, mo\u017ce zdo\u0142amy si\u0119 przebi\u0107 jeszcze przynajmniej kilka mil?<\/p>\n<p>Kilku marynarzy na dziobie co kilka sekund przekazywa\u0142o meldunki na mostek. Wolno, metr po metrze wchodzili\u015bmy na l\u00f3d. Za ruf\u0105 spieniona woda i kra \u015bwiadczy\u0142y o \u201ewysi\u0142ku\u201d statkowych maszyn. Wyjrza\u0142em przez najni\u017cej umieszczone bulaje. St\u0105d do powierzchni lodu by\u0142o mo\u017ce dwa, trzy metry. Pot\u0119\u017cna kra, kt\u00f3ra wesz\u0142a pod dzi\u00f3b statku i lekko go unios\u0142a, nagle p\u0119k\u0142a wyrzucaj\u0105c pot\u0119\u017cne strumienie wody.<\/p>\n<p>Ju\u017c prawie po\u0142owa d\u0142ugo\u015bci kad\u0142uba wci\u0119\u0142a si\u0119 w l\u00f3d. Z ka\u017cdym pokonywanym centymetrem stawa\u0142 si\u0119 on grubszy. To ju\u017c wi\u0119cej ni\u017c dwa metry! \u201eLed\u00f3chowski\u201d jak na ironi\u0119 nie posiada klasy lodowej. Taka zabawa w lodo\u0142amacz mo\u017ce sko\u0144czy\u0107 si\u0119 \u017ale! Decyzja &#8211; wycofujemy si\u0119. Po wp\u0142yni\u0119ciu na wolne od lodu wody statek wykona\u0142 cyrkulacj\u0119. Kapitan chcia\u0142by podej\u015b\u0107 jak najbli\u017cej brzegu. Przynajmniej na dwie mile. Pod nami &#8211; sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w. Temperatura powietrza &#8211; plus dwa stopnie. Temperatura wody &#8211; najwy\u017cej kilka dziesi\u0105tych stopnia powy\u017cej zera.<\/p>\n<p>Ekipa paleontolog\u00f3w mia\u0142a kilka ton towar\u00f3w. Z ewentualnego miejsca l\u0105dowania do w\u0142a\u015bciwego terenu bada\u0144 trzeba przej\u015b\u0107 jeszcze sze\u015b\u0107 mil. Kto i jak b\u0119dzie transportowa\u0142 wyposa\u017cenie? Czy nie lepiej zrezygnowa\u0107 z realizacji programu badawczego?<\/p>\n<p>&#8211; Nigdy! &#8211; zadecydowa\u0142a profesor Biernat.<\/p>\n<p>W kilka minut p\u00f3\u017aniej grupa rozpoznawcza ruszy\u0142a w stron\u0119 brzegu. Marynarze oraz asystenci pani profesor powinni znale\u017a\u0107 miejsce dogodne do wy\u0142adunku. Kiedy szalupa pokona\u0142a po\u0142ow\u0119 dystansu, nagle pogorszy\u0142y si\u0119 warunki pogodowe. Zerwa\u0142 si\u0119 wiatr. Fale stawa\u0142y si\u0119 coraz wy\u017csze. Kapitan Ulicki podbieg\u0142 do ukaefki. Pr\u00f3bowa\u0142 nawi\u0105za\u0107 \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z szalup\u0105. Bezskutecznie. Ale nie rezygnowa\u0142. Cierpliwie powtarza\u0142 wo\u0142anie. Z szalupy nie odpowiedziano tak\u017ce na sygna\u0142y statkowej syreny. Cisza. Kto\u015b z obserwuj\u0105cych zauwa\u017cy\u0142, \u017ce \u0142\u00f3d\u017a dryfuje! Czy\u017cby awaria silnika?<\/p>\n<p>Stan morza \u2013 prawie pi\u0119\u0107! Po chwili &#8211; ju\u017c sze\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Z g\u0142o\u015bnika radiotelefonu, poprzez silne trzaski odezwa\u0142 si\u0119 jeden z marynarzy, kieruj\u0105cy szalup\u0105 numer dwa. Trudno go zrozumie\u0107. Zak\u0142\u00f3cenia przerwa\u0142y \u0142\u0105czno\u015b\u0107. Mieli wi\u0119c awari\u0119, ale teraz na wodach ma\u0142ej zatoki nic im nie grozi. Tam fala jest mniejsza. Za to brzeg, niestety, wznosi si\u0119 wysoko nad powierzchni\u0119 morza. Penetracje obj\u0119\u0142y kilkumilowy odcinek. W miejscach, gdzie by\u0142oby mo\u017cliwe dop\u0142yni\u0119cie szalup z wyposa\u017ceniem, znajdowa\u0142 si\u0119 jeszcze l\u00f3d. A w sk\u0142ad baga\u017cu ekipy wchodzi\u0142y mi\u0119dzy innymi dwustukilogramowe beczki z paliwem. Jak wci\u0105gn\u0105\u0107 je na g\u00f3r\u0119, a potem przetransportowa\u0107 co najmniej sze\u015b\u0107 mil? Pani profesor nie chcia\u0142a jednak odst\u0105pi\u0107 od raz powzi\u0119tej decyzji.<\/p>\n<p>&#8211; Przez kilka dni odpoczniemy w tym niewielkim domku na nabrze\u017cu &#8211; powiedzia\u0142a. &#8211; Poczekamy na warunki sprzyjaj\u0105ce marszowi w stron\u0119 Sassendalen. Obok chaty ch\u0142opcy ustawi\u0105 namioty. Tam b\u0119dzie nasz sta\u0142y magazyn sprz\u0119tu i prowiantu. Z tej bazy produkty i towary b\u0119dziemy transportowa\u0107 na plecach. Sze\u015b\u0107 mil. Mnie to nie przera\u017ca, a pana? &#8211; docent Pulina zrezygnowa\u0142 z przekonywania pani profesor,<\/p>\n<p>Prace prze\u0142adunkowe trwa\u0142y ca\u0142\u0105 noc. Kilka razy szalupy pokonywa\u0142y odcinek mi\u0119dzy statkiem a brzegiem.<\/p>\n<p>Rano po\u017cegnali\u015bmy paleontolog\u00f3w i ruszyli\u015bmy do Barentsburga. To osada radziecka, o\u015brodek wydobycia w\u0119gla kamiennego, po\u0142o\u017cony w jednaj z odn\u00f3g Isfjordu &#8211; Gr\u00f8nfjorden. Po kilkunastu godzinach spokojnej \u017ceglugi zauwa\u017cyli\u015bmy male\u0144kie kolorowe punkciki rozsypane na wysokim tarasie, u podn\u00f3\u017ca rozleg\u0142ego pasma g\u00f3r. Z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 pojada\u0142y si\u0119 nowe miniaturowe domki. Wida\u0107 szpital, budynek stra\u017cy po\u017carnej, sal\u0119 kinow\u0105, restauracj\u0119. Kapitan portu, a raczej jedynej przystani, od kt\u00f3rej nasz statek jest prawie dwukrotnie wi\u0119kszy, zezwoli\u0142 na cumowanie. Nabrze\u017ce zape\u0142ni\u0142o si\u0119 Barentsburczykami. Kto\u015b z cz\u0142onk\u00f3w wyprawy zawo\u0142a\u0142 po imieniu m\u0119\u017cczyzn\u0119 stoj\u0105cego na niewielkim pomo\u015bcie. Po chwili kolejny okrzyk, jeszcze jedna znajoma twarz. Na wie\u015b\u0107, \u017ce do nabrze\u017ca przybi\u0142 statek z polskimi polarnikami zbieg\u0142a si\u0119 po\u0142owa osady. Serdeczne powitanie. Stromymi i niezwykle wysokimi schodami poszli\u015bmy w towarzystwie gospodarzy do miasta. Jest ono zupe\u0142nie inne ni\u017c Longyearbyen. Po obu stronach szerokiego, stromo wznosz\u0105cego si\u0119 traktu spacerowego &#8211; solidne, pi\u0119trowe budynki. Klomby pe\u0142ne kwitn\u0105cych kwiat\u00f3w P\u00f3\u0142nocy. Obok przedszkola &#8211; plac zabaw oraz mini &#8211; park. Kilkana\u015bcie \u0142awek. Matki obserwuj\u0105 bawi\u0105ce si\u0119 dzieci. Na poczcie wys\u0142ali\u015bmy kartki. Najwi\u0119ksz\u0105 atrakcj\u0105 muzeum jest&#8230; bia\u0142y nied\u017awied\u017a. Na ulicach zwraca\u0142 uwag\u0119 rozbudowany system \u015bciek\u00f3w. Tworz\u0105 go drewniane koryta &#8211; kana\u0142y, kt\u00f3rymi p\u0142yn\u0105 rw\u0105ce strumienie, bior\u0105ce sw\u00f3j pocz\u0105tek w pobliskich g\u00f3rach.<\/p>\n<p>W Barentsburgu czynna jest jedna z dw\u00f3ch radzieckich kopal\u0144 w\u0119gla kamiennego na Spitsbergenie. Druga mie\u015bci si\u0119 w Piramidzie. Chodniki barentsberskiej kopalni biegn\u0105 w strefie wiecznej zmarzliny. Temperatura przy \u015bcianach nie przekracza minus pi\u0119ciu stopni Celsjusza. Sie\u0107 g\u00f3rskich, kopalnianych korytarzy wynosi ponad 30 kilometr\u00f3w. Tak\u0105 a\u017curow\u0105 konstrukcj\u0119 ma masyw g\u00f3rski Olafa, w kt\u00f3rym znajduj\u0105 si\u0119 eksploatowane pok\u0142ady w\u0119gla. G\u00f3rnicy nie zje\u017cd\u017caj\u0105 wi\u0119c w d\u00f3\u0142, pod ziemi\u0119, ale s\u0105 wywo\u017ceni do szyb\u00f3w i korytarzy&#8230; g\u00f3rskim wyci\u0105giem krzese\u0142kowym. Jak w ka\u017cdej kopalni, najwa\u017cniejsz\u0105 instalacj\u0105 jest system nawiewu \u015bwie\u017cego powietrza. Dmuchawy o pot\u0119\u017cnych rozmiarach t\u0142ocz\u0105 je do najdalszych chodnik\u00f3w. W ci\u0105gu roku przepompowuje si\u0119 go ponad dwa miliardy metr\u00f3w sze\u015bciennych.<\/p>\n<p>Sie\u0107 kabli energetycznych przekracza 25 tysi\u0119cy metr\u00f3w. Centralna elektrociep\u0142ownia opalana miejscowym w\u0119glem posiada generatory o \u0142\u0105cznej mocy 7500 kilowat\u00f3w. Wod\u0119, kt\u00f3ra jest potrzebna ludziom i kopalni, czerpie si\u0119 z jeziora odleg\u0142ego od Barentsburga o osiem kilometr\u00f3w! Rosjanie wsp\u00f3lnie z Norwegami zbudowali wodoci\u0105g, kt\u00f3ry \u0142\u0105czy ten zbiornik z osad\u0105 poprzez ca\u0142\u0105 d\u0142ugo\u015b\u0107 Zielonego Fiordu. Jego g\u0142\u0119boko\u015b\u0107 przekracza sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w.<\/p>\n<p>Czas wraca\u0107 do Hornsundu. Systematycznie otrzymywane z bazy, a tak\u017ce od norweskich obserwatori\u00f3w komunikaty na temat sytuacji lodowej oraz warunk\u00f3w nawigacyjnych w Zatoce Bia\u0142ego Nied\u017awiedzia, niestety, nie by\u0142y pomy\u015blne.<\/p>\n<p>Na kolejnym zebraniu przyj\u0119to nowy wariant przebiegu wyprawy. Trzeba przetransportowa\u0107 na l\u0105d przynajmniej wyposa\u017cenie i prowiant dla grupy zimownik\u00f3w. W drugim rzucie, o ile pozwoli pogoda, nale\u017cy przewie\u017a\u0107 wszystko, co jest niezb\u0119dne do pracy ekip letnich. Trzecim etapem by\u0142oby wy\u0142adowanie element\u00f3w budowlanych, z kt\u00f3rych ma powsta\u0107 budynek laboratoryjno-mieszkaniowy dla grup prowadz\u0105cych prace badawcze w okresie lata arktycznego.<\/p>\n<p>A wi\u0119c kurs na Hornsund. Spokojne wody Isfjordu odzwyczai\u0142y nas od kiwania.<\/p>\n<p>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;A mi\u0119dzy nami tylko l\u00f3d i noc&#8230;&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-ban&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3988#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;A mi\u0119dzy nami tylko l\u00f3d i noc&#8230;&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-ban&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3085,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3988","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3988","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3988"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3988\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7236,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3988\/revisions\/7236"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3085"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3988"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}