{"id":3984,"date":"2020-03-06T17:45:57","date_gmt":"2020-03-06T16:45:57","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3984"},"modified":"2021-12-05T21:45:48","modified_gmt":"2021-12-05T20:45:48","slug":"04-przetrwanie","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/polnoc\/zatoka-bialego-niedzwiedzia\/04-przetrwanie\/","title":{"rendered":"04 Przetrwanie"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[vc_single_image image=&#8221;4602&#8243; img_size=&#8221;full&#8221; style=&#8221;vc_box_shadow&#8221; onclick=&#8221;link_image&#8221;][vc_column_text]<\/p>\n<h1>Przetrwanie<\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&#8211; Czy m\u00f3wi\u0119 do\u015b\u0107 jasno? Nie za wiele tych specjalistycznych okre\u015ble\u0144?<\/p>\n<p>&#8211; Nie, nie&#8230; Oczywi\u015bcie, \u017ce nie! &#8211; od d\u0142u\u017cszej chwili nie wiedzia\u0142em, o czym m\u00f3wili\u015bmy. By\u0142em zafascynowany metamorfoz\u0105, pojawieniem si\u0119 zupe\u0142nie nowego wyrazu twarzy, u\u015bmiechu profesora&#8230; Patrzy\u0142em na innego cz\u0142owieka. Rozkleja\u0142 si\u0119\u2026 Zreszt\u0105 jak wszyscy jego koledzy. Nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c d\u0142u\u017cej wytrzyma\u0107 oficjalnego tonu i przebiegu rozmowy. Po wybuchu rado\u015bci, kiedy do brzegu dobi\u0142a szalupa z dawno nieogl\u0105danymi nowymi twarzami, powr\u00f3ci\u0142a naturalna kontrola spontanicznych reakcji, ukrycie twarzy pod mask\u0105. Teraz &#8211; kolejny kryzys. Kryzys bycia sob\u0105&#8230; Przemiana post\u0119powa\u0142a wolno. Profesor czu\u0142 to. Przez ca\u0142y rok jemu w\u0142a\u015bnie najtrudniej przychodzi\u0142o utrzymanie \u201eurz\u0119dowej&#8221; maski. By\u0142 przecie\u017c kierownikiem, szefem, dow\u00f3dc\u0105. Nie m\u00f3g\u0142 pokazywa\u0107 swoich w\u0105tpliwo\u015bci, s\u0142abo\u015bci, waha\u0144, strachu&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Panie profesorze&#8230;<\/p>\n<p>Poczu\u0142em si\u0119 bardzo g\u0142upio s\u0142ysz\u0105c w\u0142asne s\u0142owa. Na twarzy profesora, poci\u0105g\u0142ej, szczup\u0142ej, z ostro kre\u015blonymi liniami dojrza\u0142em grymas. \u017begluga za horyzont jego my\u015bli i do\u015bwiadcze\u0144 wymaga\u0142a tak\u017ce od niego pewnego wysi\u0142ku emocjonalnego. Bo to ju\u017c wyprawa w czas miniony. W intymno\u015b\u0107 budowan\u0105 przez setki dni i nocy!<\/p>\n<p>&#8211; Panie profesorze&#8230; &#8211; musia\u0142em brn\u0105\u0107 dalej, doko\u0144czy\u0107 t\u0119 banalnie sformu\u0142owan\u0105 kwesti\u0119. &#8211; Co uwa\u017ca pan za najwi\u0119kszy sukces waszej dziesi\u0105tki?<\/p>\n<p>Mija\u0142y kolejne sekundy. Teraz profesor potrzebowa\u0142 czasu na powr\u00f3t do tu i teraz. Patrzy\u0142 przez bulaj na ton\u0105ce w s\u0142o\u0144cu wn\u0119trze fiordu Hornsund. Kurtuazyjny u\u015bmiech ust\u0105pi\u0142 miejsca zaciskaj\u0105cym si\u0119 wargom.<\/p>\n<p>&#8211; Naszym najwi\u0119kszym osi\u0105gni\u0119ciem jest to, \u017ce&#8230; przetrwali\u015bmy. Wielokrotnie zag\u0142\u0119bia\u0142em si\u0119 w subtelno\u015bci semantyczne tego s\u0142owa, kt\u00f3re jest w odpowiedzi na pa\u0144skie pytanie okre\u015bleniem najbardziej trafnym. Przetrwali\u015bmy &#8211; ka\u017cd\u0105 zg\u0142osk\u0119 wymawia\u0142 dok\u0142adnie, precyzyjnie, jakby uk\u0142ada\u0142 ten wyraz z klock\u00f3w. &#8211; By\u0142y bowiem w czasie tych kilkunastu miesi\u0119cy takie momenty, \u017ce my\u015bla\u0142em: koniec, to niemo\u017cliwe, pozbawione sensu, absurd&#8230; Jako kierownik ekipy mia\u0142em przed sob\u0105 dwa podstawowe zadania. Po pierwsze &#8211; organizacja pracy naukowej, a po drugie &#8211; zapewnienie warunk\u00f3w do w\u0142a\u015bciwego funkcjonowania stacji, do takiego organizowania \u017cycia codziennego, kt\u00f3re pozwoli\u0142oby w\u0142a\u015bnie ma przetrwanie, my\u015bl\u0119, \u017ce w pierwszym przypadku zdo\u0142a\u0142em koleg\u00f3w i siebie na tyle zmobilizowa\u0107, aby nasz pobyt na Spitsbergenie przyni\u00f3s\u0142 optymalne rezultaty. Natomiast w drugiej kwestii&#8230;<\/p>\n<p>Profesor z nadzwyczajn\u0105 uwag\u0105 patrzy\u0142 na wisz\u0105c\u0105 naprzeciw p\u00f3\u0142k\u0119. Jest inna od tej, kt\u00f3r\u0105 ogl\u0105da\u0142 przez ca\u0142y rok. W kabinie statkowej jest tak\u017ce inna \u015bciana ni\u017c ta w pokoju stacji, odmienny zapach ma r\u00f3wnie\u017c tutejsze powietrze. Inne okna. Trwa\u0142 w dw\u00f3ch \u015bwiatach. Ten nowy bezkompromisowo wypiera\u0142 czas. Miniony. Chcia\u0142 uchyli\u0107 na moment zapadaj\u0105ce, coraz bardziej g\u0119ste przes\u0142ony oddzielaj\u0105ce go od przesz\u0142o\u015bci, w kt\u00f3rej mimo wszystko czu\u0142 si\u0119 chyba jeszcze troch\u0119 pewniej ni\u017c w tym realnym wymiarze.<\/p>\n<p>Si\u0119gn\u0105\u0142 po kilka brulion\u00f3w zapisanych drobnym, nieco pochylonym pismem. To dziennik. Zapis przetrwania.<\/p>\n<p>&#8211; Prosz\u0119 spojrze\u0107. Od koleg\u00f3w radzieckich otrzymali\u015bmy telegram: \u201eGratulacje, wyrazy uznania za&#8230; przetrwanie\u201d. Powracam z uporem do tego s\u0142owa, bo w Arktyce ma ono wymow\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105, zrozumia\u0142\u0105 tylko dla tych, kt\u00f3rzy znaj\u0105 kraje polarne. S\u0142owo: zimowanie r\u00f3wnie\u017c ma dla mnie warto\u015b\u0107 specjaln\u0105. Nawet nie potrafi\u0119 dobrze wyt\u0142umaczy\u0107 panu, na czym to w\u0142a\u015bciwie polega. Wiem jedno. Czuj\u0119 na sobie jaki\u015b ci\u0119\u017car, znam wag\u0119 tego roku sp\u0119dzonego w Hornsundzie&#8230; My, Europejczycy, nie jeste\u015bmy przystosowani do warunk\u00f3w panuj\u0105cych na p\u00f3\u0142nocy, do zimy polarnej. Przecie\u017c to trzy i p\u00f3\u0142 miesi\u0105ca ciemno\u015bci! Trzy i p\u00f3\u0142 miesi\u0105ca warunk\u00f3w klimatycznych, kt\u00f3re znamy tylko teoretycznie, kt\u00f3rych nawet wyobrazi\u0107 sobie nie umiemy. Przed wyp\u0142yni\u0119ciem na Spitsbergen sformu\u0142owania: zima polarna, noc polarna, zawieja \u015bnie\u017cna, huragan &#8211; to by\u0142y poj\u0119cia umowne. W czasie minionego roku prze\u017cy\u0142em ja i koledzy wszystko, co naprawd\u0119 kryje si\u0119 pod tymi s\u0142owami. Mo\u017ce w pierwszej chwili zabrzmi to do\u015b\u0107 pesymistycznie i pretensjonalnie &#8211; zreszt\u0105 nie b\u0119d\u0119 tej my\u015bli rozwija\u0107 &#8211; tu, w Arktyce, naj\u0142atwiej mo\u017cna przekona\u0107 si\u0119, i\u017c cz\u0142owiek w konfrontacji z najdelikatniejszym, wr\u0119cz niezauwa\u017calnym w lokalnej skali odruchem przyrody, natury, \u017cywio\u0142u nie ma najmniejszych szans! Budowanie umocnie\u0144, wznoszenie wspornik\u00f3w czy ustawianie podp\u00f3r jest \u017cenuj\u0105co niepowa\u017cnym i \u015bmiesznym przejawem zarozumia\u0142o\u015bci i g\u0142upoty ludzkiej. Zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 z wypowiedzianych s\u0142\u00f3w. Wiem, \u017ce chyba nigdy ju\u017c nie b\u0119d\u0119 w stanie podobnie my\u015ble\u0107. Po prostu czuj\u0119 na sobie ten cholerny rok&#8230;<\/p>\n<p>Z brulionu wypad\u0142o kilka zdj\u0119\u0107. Na jednym z nich moment po\u017cegnania polarnik\u00f3w. Trzymaj\u0105 kwiaty, drobne upominki, u\u015bmiechaj\u0105 si\u0119 do ludzi \u017cegnaj\u0105cych na nabrze\u017cu.<\/p>\n<p>&#8211; Musz\u0119 panu powiedzie\u0107, \u017ce dopiero tutaj, w warunkach nocy i zimy polarnej zrozumia\u0142em, co w\u0142a\u015bciwie znaczy s\u0142owo kolektyw. Dotychczas wielokrotnie zdarza\u0142o mi si\u0119 kierowa\u0107 r\u00f3\u017cnymi grupami, ale do\u015bwiadczenie nabyte na tej wyspie nie ma sobie r\u00f3wnych. Do \u017cycia i pracy w spitsberge\u0144skich warunkach potrzebny jest zesp\u00f3\u0142 ludzi doskonale si\u0119 rozumiej\u0105cych i uzupe\u0142niaj\u0105cych. Musi to by\u0107 tak\u017ce team pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem wyr\u00f3wnany. Jeszcze przed wyjazdem pami\u0119ta\u0142em o tych sprawach, jak o niczym innym. A w czasie zimowania moj\u0105 nieustann\u0105 trosk\u0105 by\u0142o to, aby\u015bmy nawzajem szanowali swoj\u0105 prac\u0119, programy badawcze, swoje osobowo\u015bci. Teraz wiem, \u017ce sp\u0119dzony tutaj rok by\u0142 najtrudniejsz\u0105 i najwa\u017cniejsz\u0105 pr\u00f3b\u0105, egzaminem z charakteru, kultury osobistej, wychowania, wra\u017cliwo\u015bci i czego tam jeszcze pan chce. Po prostu: egzaminem z bycia cz\u0142owiekiem w\u015br\u00f3d i wobec ludzi.<\/p>\n<p>&#8211; Koledzy m\u00f3wi\u0105, \u017ce by\u0142 pan niezwykle konsekwentny&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Zamordysta. Chyba tego s\u0142owa chcia\u0142 pan u\u017cy\u0107. Tak, to wp\u0142yw profesora Siedleckiego, nestora polskich wypraw nie tylko spitsberge\u0144skich. Wpoi\u0142 we mnie pewne zasady, kt\u00f3re niemal \u015blepo realizuj\u0119. Profesor Siedlecki w ksi\u0105\u017cce \u201eDom pod Biegunem\u201d pisa\u0142, \u017ce dopiero po odje\u017adzie grup letnich zesp\u00f3\u0142 zimuj\u0105cy m\u00f3g\u0142 uregulowa\u0107 tryb swojego \u017cycia i pracy. Dwa prawid\u0142a stanowi\u0142y podstaw\u0119 ich regulaminu. Po pierwsze pracujemy w normalnym polskim zak\u0142adzie naukowym i obowi\u0105zuj\u0105 nas te wszystkie zasady, kt\u00f3re s\u0105 podstaw\u0105 pracy ka\u017cdego laboratorium badawczego w kraju. Po drugie: \u017cyjemy w normalnym polskim domu, gdzie panuj\u0105 obyczaje znane nam z \u017cycia rodzinnego. Siedlecki uwa\u017ca\u0142 uznanie tych prawide\u0142 za sukces ca\u0142ego zespo\u0142u. Czy u\u015bwiadamia pan sobie t\u0119 szlachetn\u0105 ob\u0142ud\u0119, to k\u0142amstwo, kt\u00f3re jest jedynym sposobem na utrzymanie w ryzach w\u0142asnego kuku-na-muniu? Zachowanie zasad porz\u0105dku \u017cycia, dyscypliny, higieny fizycznej i psychicznej jest trudniejsze ni\u017c obcowanie z surow\u0105 przyrod\u0105. Do\u015bwiadczenie nauczy\u0142o moich poprzednik\u00f3w, \u017ce na wyprawie nie potrzeba ludzi niezwyk\u0142ych. Wymagani s\u0105 natomiast ludzie umiej\u0105cy prowadzi\u0107 o w\u0142asnych si\u0142ach zwyk\u0142e codzienne \u017cycie. To za\u015b zawsze zwi\u0105zane jest z prac\u0105 i dobr\u0105, niesamowicie subordynowan\u0105 wol\u0105. Pory posi\u0142k\u00f3w by\u0142y wi\u0119c i u nas dok\u0142adnie oznaczone. Jad\u0142o si\u0119 zawsze w nieskazitelnie czystych naczyniach i przy stole porz\u0105dnie nakrytym. Znam te zasady Siedleckiego na pami\u0119\u0107, uto\u017csamiam si\u0119 z nimi, a co za tym idzie, przestrzega\u0142em je skrupulatnie. Musieli\u015bmy &#8211; a u\u015bwiadomi\u0142em to kolegom bardzo szybko &#8211; w regularny spos\u00f3b pracowa\u0107, \u017cy\u0107 i wypoczywa\u0107. Rano, bez wzgl\u0119du na to, czy kto\u015b mia\u0142 apetyt czy nie, punktualnie zjawia\u0142 si\u0119 przy stole. Podobnie by\u0142o z obiadem i kolacj\u0105. Gorzej ze snem. Tej sfery \u017cycia cz\u0142owiek nie jest w stanie podporz\u0105dkowa\u0107 swojej woli, a tym bardziej cudzej. Noc polarna ma ogromny wp\u0142yw na organizm. Mo\u017cna kogo\u015b zmobilizowa\u0107 do systematycznego i punktualnego przychodzenia na posi\u0142ki, ale nie mo\u017cna go zmusi\u0107 do snu! Najtrudniejsze by\u0142y pierwsze \u201edni\u201d nocy. Koledzy nie spali tygodniami. Byli szalenie zm\u0119czeni i wyczerpani. Jednak wszyscy pracowali. Systematycznie prowadzili badania i obserwacje. Nie mog\u0142em zrozumie\u0107, sk\u0105d brali si\u0142y? Wielokrotnie m\u00f3wili\u015bmy o tych sprawach. Czas p\u0142yn\u0105\u0142, a bezsenno\u015b\u0107 nie mija\u0142a. Kiedy cz\u0142owiek widzi, \u017ce w trudnej sytuacji nie jest sam, \u017ce inni wiedz\u0105, co go trapi &#8211; \u0142atwiej mu rozwi\u0105zywa\u0107 najwi\u0119ksze nawet trudno\u015bci i k\u0142opoty. Wiem, \u017ce to co m\u00f3wi\u0119, to w du\u017cej mierze sformu\u0142owania do\u015b\u0107 pretensjonalne. Ale dla mnie maj\u0105 one wymiar do\u015bwiadczenia wyros\u0142ego na rocznym pobycie w warunkach, kt\u00f3re mog\u0119 okre\u015bli\u0107 tylko w jeden spos\u00f3b &#8211; wbrew ludzkiej naturze!<\/p>\n<p>Profesor odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119. Ma\u0142ymi \u0142ykami popija\u0142 kaw\u0119. Ca\u0142\u0105 moc\u0105 woli opanowa\u0142 wzruszenie. Fili\u017canka bezg\u0142o\u015bnie trafi\u0142a na podstawk\u0119. Wzi\u0105\u0142 do r\u0119ki zdj\u0119cie nied\u017awiedzia.<\/p>\n<p>&#8211; Bia\u0142e nied\u017awiedzie, kt\u00f3rych pod nasz\u0105 baz\u0105 przewin\u0119\u0142o si\u0119 prawie \u0107wier\u0107 tysi\u0105ca, to zwierz\u0119ta szalenie niebezpieczne. Na pocz\u0105tku zimowania s\u0105dzi\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0105 naszym najwi\u0119kszym problemem. My\u015bleli\u015bmy tak szczeg\u00f3lnie po napa\u015bci nied\u017awiedzia na jednego z koleg\u00f3w. Ale im d\u0142u\u017cej przebywali\u015bmy w tym bia\u0142ym piekle, im bardziej wchodzili\u015bmy w noc, kt\u00f3rej towarzyszy\u0142y zak\u0142\u00f3cenia w \u0142\u0105czno\u015bci z krajem, nied\u017awiedzie stawa\u0142y si\u0119 drugim w kolejno\u015bci niebezpiecze\u0144stwem. Ich miejsce zaj\u0119\u0142a s\u0142abo\u015b\u0107. Jej wyrazem by\u0142a nostalgia. Prosz\u0119 pana, ja mam rodzin\u0119. Mam dzieci. Kocham moich bliskich. Wiem, \u017ce wszyscy moi koledzy mog\u0105 powiedzie\u0107 to samo, i wiem, \u017ce bardzo du\u017co, najwi\u0119cej si\u0142y woli, ogromnego samozaparcia kosztowa\u0142o nas w\u0142a\u015bciwe odnoszenie si\u0119 do spraw najzwyklejszej t\u0119sknoty za bliskimi. Ludzie r\u00f3\u017cnie reagowali. Jednych nie mo\u017cna by\u0142o oderwa\u0107 od s\u0142uchawki, innych natomiast nie mog\u0142em nak\u0142oni\u0107, by zatelefonowali do domu.<\/p>\n<p>&#8211; Wiem, \u017ce przed wyjazdem postawi\u0142 pan warunek, aby w ekipie znajdowali si\u0119 ludzie \u017conaci.<\/p>\n<p>&#8211; Tak, a druga cz\u0119\u015b\u0107 tego warunku brzmia\u0142a: musz\u0105 to by\u0107 ludzie okrzepli, je\u015bli tak mog\u0119 powiedzie\u0107, w \u017cyciu ma\u0142\u017ce\u0144skim. Do\u015bwiadczeni i ustabilizowani. Stawiaj\u0105c taki warunek kierowa\u0142em si\u0119 do\u015bwiadczeniami starych polarnik\u00f3w, uczestnik\u00f3w poprzednich ekspedycji, zimuj\u0105cych w krajach polarnych. Szczeg\u00f3lnie Amerykanie i Norwedzy podkre\u015blaj\u0105, \u017ce m\u0119\u017cczyzna \u017conaty, posiadaj\u0105cy rodzin\u0119, jest \u201e\u0142atwiejszy\u201d w codziennym \u017cyciu. Bardzo powa\u017cny problem to kwestia \u017cycia seksualnego. Z do\u015bwiadcze\u0144 i bada\u0144 wynika, \u017ce polarnicy potrafi\u0105 przewarto\u015bciowa\u0107 &#8211; je\u015bli mog\u0119 u\u017cy\u0107 takiego sformu\u0142owania &#8211; te sprawy na uczucia rodzinne. Jednak zabra\u0142em dw\u00f3ch bardzo m\u0142odych, dwudziestodziewi\u0119cioletnich koleg\u00f3w, \u015bwie\u017co upieczonych m\u0119\u017c\u00f3w, kt\u00f3rzy w domu zostawili kilkumiesi\u0119czne niemowl\u0119ta. I musz\u0119 przyzna\u0107, \u017ce spisali si\u0119 oni znakomicie. Wspomnieli\u015bmy o rodzinie&#8230; Wiem, \u017ce zn\u00f3w bardzo nieudolnie wyra\u017c\u0119 swoj\u0105 my\u015bl&#8230; W czasie minionego roku nasze \u017cony by\u0142y dla nas przede wszystkim matkami naszych dzieci. Nawet w czasie rozm\u00f3w, cho\u0107 koledzy to skrywali, mo\u017cna by\u0142o \u0142atwo zauwa\u017cy\u0107, jak wyobra\u017caj\u0105 oni sobie \u017cony uwik\u0142ane w tysi\u0105ce prozaicznych sytuacji. Zwyk\u0142e codzienne troski \u017con w naszych wyobra\u017ceniach urasta\u0142y do monstrualnych rozmiar\u00f3w!<\/p>\n<p>Profesor uciek\u0142 wzrokiem do kolejnych zdj\u0119\u0107. Krajobrazy, zwierz\u0119ta, biwaki, ostatnie chwile przed po\u017cegnaniem ekipy letniej. Przystrzy\u017cone w\u0142osy, ogolone brody. Z trudem rozpoznaj\u0119 twarze zimownik\u00f3w. Zdj\u0119cia ma\u0142e i niewyra\u017ane. Nie wida\u0107 na nich wielu szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, na przyk\u0142ad siwych w\u0142os\u00f3w na skroniach.<\/p>\n<p>&#8211; W czasie zimowania wielokrotnie wraca\u0142em do ksi\u0105\u017cki Cz. Centkiewicza \u201eWyspa mgie\u0142 i wiatr\u00f3w\u201d, ksi\u0105\u017cki o pierwszym polskim zimowaniu w Arktyce&#8230; Wraca\u0142em do zdania ko\u0144cz\u0105cego t\u0119 opowie\u015b\u0107: \u201eMa\u0142o ludzi zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce najtrudniejsz\u0105 i najbardziej przykr\u0105 stron\u0105 \u017cycia w ciemno\u015bciach nocy polarnej stanowi jednostajno\u015b\u0107 i \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce \u017cadne wysi\u0142ki nie pomog\u0105, aby si\u0119 z niej wyrwa\u0107 bodaj na chwil\u0119, gdyby nie poczucie, \u017ce praca nasza jest potrzebna, \u017ce jest male\u0144kim ogniwem w dziele poznania dalekiej P\u00f3\u0142nocy. Trudno by\u0142oby tutaj inaczej wytrzyma\u0107\u201d<a href=\"#_ftn17\" name=\"_ftnref17\">[17]<\/a>. Pojawiaj\u0105 si\u0119 nowe s\u0142owa: jednostajno\u015b\u0107, monotonia. R\u00f3wnie\u017c te wyrazy dopiero teraz zaczynaj\u0105 dociera\u0107 do mnie w swym najw\u0142a\u015bciwszym wymiarze semantycznym. Brzmi\u0105 pe\u0142ni\u0105 tre\u015bci w kontek\u015bcie trzech i p\u00f3\u0142 miesi\u0105ca ciemno\u015bci. Ciemno\u015bci roz\u015bwietlanej przez zorz\u0119 polarn\u0105, na kt\u00f3r\u0105 patrz\u0119 teraz inaczej. Mniej poezji w sobie ma tak\u017ce po\u015bwiata ksi\u0119\u017cyca, kt\u00f3ra towarzyszy\u0142a nam w czasie rzadkich pogodnych nocy. Monotonia&#8230; O tej samej godzinie obserwacje, posi\u0142ki, wypoczynek, opracowywanie danych itd., itd. Zadymki, huragany, ciemno\u015bci. Pierwszy miesi\u0105c, drugi, czwarty&#8230; Dopiero pojawianie si\u0119 s\u0142o\u0144ca, sama jego obecno\u015b\u0107, przemienno\u015b\u0107 p\u00f3r doby odmieni\u0142o nasze \u017cycie. Pami\u0119tam doskonale. By\u0142o to 12 lutego. Do uroczysto\u015bci powitania s\u0142o\u0144ca przygotowywali\u015bmy si\u0119 od kilku ju\u017c dni. Pojawi\u0142o si\u0119 punktualnie. Przez kilkadziesi\u0105t minut obserwowali\u015bmy male\u0144ki r\u0105bek, nawet nie po\u0142\u00f3wk\u0119 czerwonej tarczy, kt\u00f3ra wy\u0142oni\u0142a si\u0119 zza linii horyzontu. Cieszyli\u015bmy si\u0119, jak ma\u0142e dzieci. Szli\u015bmy przecie\u017c w stron\u0119 dnia! Zdj\u0119li\u015bmy z g\u0142\u00f3w czapki i kaptury. To stary zwyczaj Eskimos\u00f3w. Je\u015bli chce si\u0119 prze\u017cy\u0107 rok, trzeba patrze\u0107 z odkryt\u0105 g\u0142ow\u0105 na s\u0142o\u0144ce, od jego wzej\u015bcia do zachodu. Hm&#8230; Jak\u017ce ubogi jest nasz j\u0119zyk&#8230; Zn\u00f3w musz\u0119 u\u017cy\u0107 prawie nic nie znacz\u0105cych s\u0142\u00f3w&#8230; Dopiero w\u00f3wczas zrozumia\u0142em, czym dla cz\u0142owieka jest s\u0142o\u0144ce, a dla mieszka\u0144c\u00f3w P\u00f3\u0142nocy &#8211; szczeg\u00f3lnie. Zrozumia\u0142em rado\u015b\u0107 Eskimos\u00f3w i wszystkich polarnik\u00f3w, kt\u00f3rzy po miesi\u0105cach ciemno\u015bci \u201ewchodzili\u201d w dzie\u0144. Wiedzia\u0142em jednocze\u015bnie, \u017ce teraz b\u0119dzie nam l\u017cej, \u0142atwiej, \u017ce nabierzemy nowych si\u0142, zaczniemy \u017cy\u0107 i pracowa\u0107 jak przez ca\u0142e minione lata.\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Wszystko nabra\u0142o nowego sensu! Ale po miesi\u0105cu \u2013 nowa niespodzianka. Przepi\u0119kne p\u00f3\u017anozimowe krajobrazy znikn\u0119\u0142y za trwaj\u0105cymi bez ko\u0144ca zawiejami, zamieciami i huraganami. Nie raz zdawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce ju\u017c lecimy w powietrzu, porwani podmuchami nieprawdopodobnie silnego wiatru i zaraz roztrzaskamy si\u0119 o pobliskie ska\u0142y. Bywa\u0142o, \u017ce odruchowo mocniej chwyta\u0142em oparcie krzes\u0142a. Ale kiedy nic si\u0119 nie sta\u0142o, nie by\u0142o katastrofy, pozostawa\u0142 jaki\u015b niesmak, powstawa\u0142a apatia, zrezygnowanie. Ledwie wi\u0119c w lutym pojawi\u0142o si\u0119 s\u0142o\u0144ce &#8211; w marcu \u015bwiat przes\u0142oni\u0142y \u015bciany \u015bniegu, w\u015bciekle miotaj\u0105cego si\u0119 wok\u00f3\u0142 stacji. I gwizd wiatru. Do wyczerpania nerwowego doprowadza\u0142o nas ujadanie i wycie huragan\u00f3w. Im d\u0142u\u017cej to wszystko trwa\u0142o, tym z\u0142o\u015bliwiej wygwizdywa\u0142 on swoje fugi i toccaty, a jednocze\u015bnie przenosi\u0142 coraz to wi\u0119ksze masy \u015bniegu. Nasze urz\u0105dzenia nie rejestrowa\u0142y ju\u017c pr\u0119dko\u015bci wiatru. Podmuchom najsilniejszym, przekraczaj\u0105cym 130 kilometr\u00f3w na godzin\u0119, towarzyszy\u0142y bardzo dziwne i g\u0142o\u015bne huki. Jakby kto\u015b pot\u0119\u017cnymi deskami uderza\u0142 o tundr\u0119. Niekiedy, d\u017awi\u0119ki te przypomina\u0142y toczenie ogromnych blaszanych beczek po bruku. Jestem szczerze zdziwiony, \u017ce nasze maszty radiowe wytrzyma\u0142y to piek\u0142o.<\/p>\n<p>Misterna konstrukcja stalowych p\u0142askownik\u00f3w, po\u0142\u0105czonych nerwami napi\u0119tych przewod\u00f3w stanowi\u0142a przedmiot najwi\u0119kszej troski ca\u0142ej ekipy. B\u00f3g urz\u0105dzi\u0142 jednak ten \u015bwiat w spos\u00f3b nie do ko\u0144ca przemy\u015blany. A mo\u017ce specjalnie zostawi\u0142 na Ziemi jedno takie miejsce, by da\u0107 cz\u0142owiekowi szans\u0119 na w sumie przykre dowarto\u015bciowanie si\u0119 niedoskona\u0142o\u015bci\u0105 stw\u00f3rcy?<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-4614\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-02-1024x636.jpg\" alt=\"\" width=\"1024\" height=\"636\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-02-1024x636.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-02-650x404.jpg 650w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-02-300x186.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-02-768x477.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-02.jpg 1240w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Fale radiowe przenikaj\u0105 przestworza, otaczaj\u0105 go niewidzialnym krwioobiegiem my\u015bli. Wok\u00f3\u0142 Spitsbergenu, nawet przy idealnej pogodzie i bezchmurnym niebie ginie s\u0142owo niesione elektromagnetyczn\u0105 si\u0142\u0105. Jest to jeszcze jeden dow\u00f3d potwierdzaj\u0105cy regu\u0142\u0119, \u017ce nie ma cud\u00f3w na \u015bwiecie. Wszystko, co sprawdza si\u0119 w ca\u0142ej znanej nam rzeczywisto\u015bci, natrafia pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej na zaprzeczenie swej pozornie idealistycznej istoty. Ale mimo to maszty radiowe musia\u0142y by\u0107 w nieustannej sprawno\u015bci. Oszukiwa\u0142y tych ludzi, mami\u0142y poczuciem bezpiecze\u0144stwa pozorowa\u0142y mo\u017cliwo\u015b\u0107 przywo\u0142ania pomocy w chwilach dramatycznych, przybli\u017ca\u0142y dom pozostawiony za tysi\u0105cami mil&#8230; Nie musia\u0142y by\u0107 sprawne! Musia\u0142y by\u0107! Ile pokole\u0144 polarnik\u00f3w nie mia\u0142o namiastki, nie mia\u0142o \u017cadnej u\u0142udy \u0142\u0105czno\u015bci z reszta \u015bwiata\u2026<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko, o czym m\u00f3wimy, nie wyczerpuje jednak problem\u00f3w zwi\u0105zanych z zimowaniem w Arktyce. Prosz\u0119 pami\u0119ta\u0107, \u017ce to, czy b\u0119dziemy mieli, na przyk\u0142ad wod\u0119, \u015bwiat\u0142o, ciep\u0142o, zale\u017ca\u0142o tylko od nas. Sprawy technicznej obs\u0142ugi naszych bada\u0144 poch\u0142ania\u0142y mn\u00f3stwo czasu i tyle\u017c energii. \u015awiat\u0142o. Mamy obok budynku bazy pomieszczenie z agregatami pr\u0105dotw\u00f3rczymi. Trzeba pracuj\u0105ce tam silniki konserwowa\u0107, naprawia\u0107, a nade wszystko zasila\u0107. Magazyn paliw znajduje si\u0119 na wolnym powietrzu. Oznacza to, \u017ce beczki z paliwem s\u0105 przymarzni\u0119te do gruntu oraz przysypane \u015bniegiem. Dalszy komentarz chyba zb\u0119dny. Dodam tylko: temperatura -30\u00b0C i dwumetrowa warstwa \u015bniegu na beczkach. Przy ka\u017cdorazowym wype\u0142nieniu zbiornik\u00f3w musieli\u015bmy przenie\u015b\u0107 do agregatorni dziesi\u0119\u0107 200-kilogramowych beczek. Oczywi\u015bcie, jedynym \u015brodkiem transportu jest tutaj cz\u0142owiek. Kolejna sprawa &#8211; wyw\u00f3z \u015bmieci. Puszki, butelki, opakowania papierowe, kartony, plastikowe torebki. Norwegowie w \u017cadnej chyba kwestii nie s\u0105 tak rygorystyczni, jak w\u0142a\u015bnie w poszanowaniu spitsberge\u0144skiej przyrody. Co zatem robi\u0107 z tonami odpadk\u00f3w? Jak si\u0119 ich pozby\u0107? Jak zabezpieczy\u0107 je przed nied\u017awiedziami? Dalej &#8211; dop\u0142yw \u015bwie\u017cej wody. Uda\u0142o nam si\u0119 unikn\u0105\u0107 prawie wszystkich zwi\u0105zanych z tym k\u0142opot\u00f3w dzi\u0119ki przezorno\u015bci i pomys\u0142owo\u015bci doktora Rudzkiego, lekarza wyprawy. Przed zapadni\u0119ciem nocy i nastaniem wielkich mroz\u00f3w, kt\u00f3re odci\u0119\u0142y baz\u0119 od systematycznego dop\u0142ywu wody z pobliskiego jeziorka, zebrali\u015bmy w ci\u0105gu sze\u015bciu tygodni zapas lodu lodowcowego. W niezamarzni\u0119tej zatoce \u0142owili\u015bmy przygnane wiatrem bry\u0142y ze \u015bcian Hansa. L\u00f3d ten po przewiezieniu w pobli\u017ce bazy u\u0142o\u017cyli\u015bmy w pryzmy. Zim\u0105 wyjmowali\u015bmy pojedyncze kawa\u0142ki w podobnych warunkach jak beczki z paliwem. P\u00f3\u017aniej na kuchence elektrycznej topili\u015bmy l\u00f3d i powsta\u0142\u0105 z niego prawie idealnie czyst\u0105 wod\u0119 u\u017cywali\u015bmy do cel\u00f3w gospodarczych. Nasz zimowy zapas wynosi\u0142 200 metr\u00f3w sze\u015bciennych lodu. My\u015bl\u0119, \u017ce w kontek\u015bcie tych spraw wida\u0107, jak wa\u017cn\u0105 rol\u0119 odgrywa w\u0142a\u015bciwa organizacja planu dnia, podzia\u0142u czasu na prac\u0119, wypoczynek, czynno\u015bci techniczne wok\u00f3\u0142 stacji itp. Trzeba przy tym uwzgl\u0119dni\u0107, \u017ce nie ka\u017cdy m\u00f3g\u0142 codziennie pracowa\u0107 lub te\u017c nie ka\u017cdy dobrze, z korzy\u015bci\u0105 dla zespo\u0142u znosi\u0142 pewne prace. Musia\u0142em przy planowaniu zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na to, \u017ceby nie spotka\u0107 si\u0119 z zarzutem, \u017ce kto\u015b pracuje mniej ni\u017c inni. Hm&#8230; Prosz\u0119 si\u0119 nie u\u015bmiecha\u0107. To naprawd\u0119 jest bardzo delikatna sprawa. Jej niedopatrzenie mog\u0142o wywo\u0142a\u0107 nieobliczalne skutki. Inny aspekt tej sprawy. Przecie\u017c cz\u0142owiek ka\u017cdego dnia ma inne predyspozycje do pracy. W warunkach szczeg\u00f3lnych ujawniaj\u0105 si\u0119 one bardzo \u0142atwo. A zatem, co robi\u0107, je\u015bli przez tydzie\u0144 pracuje tylko pi\u0119ciu ludzi, a roboty jest dla dziesi\u0119ciu? Go robi\u0107, je\u015bli sytuacja powtarza si\u0119 co jaki\u015b czas?<\/p>\n<p>Promie\u0144 s\u0142oneczny przesuwa\u0142 si\u0119 leniwie po stoliku. Wskoczy\u0142 do fili\u017canki z kolejn\u0105 porcj\u0105 mocnej kawy. Profesor si\u0119gn\u0105\u0142 do najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ki. Wysoki, o wysportowanej sylwetce, porusza\u0142 si\u0119 bezszelestnie. Zawsze na palcach.<\/p>\n<p>W gruncie rzeczy by\u0142a to kolejna polarna&#8230; skaza. Tak stawiali kroki ci, kt\u00f3rzy cz\u0119sto trawersowali lodowce. Chodzili ostro\u017cnie, delikatnie, w obawie, \u017ceby nie zarwa\u0142 si\u0119 pod ich ci\u0119\u017carem \u015bnie\u017cny pomost nad szczelin\u0105. M\u00f3j rozm\u00f3wca rzuci\u0142 na stolik kilka nied\u017awiedzich pazur\u00f3w. Arktyczny totem.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi si\u0119: str\u00f3\u017c Arktyki, bia\u0142y nied\u017awied\u017a, wspania\u0142a przygoda, dziesi\u0119\u0107 miesi\u0119cy w roli kowboja, trapera, my\u015bliwego, 241 drapie\u017cnych zwierz\u0105t przemaszerowa\u0142o przez polsk\u0105 stacj\u0119 polarn\u0105 na Spitsbergenie. Przyznaj\u0119, to brzmi efektownie, ale w wymiarze codziennych do\u015bwiadcze\u0144 nieco innego sensu nabieraj\u0105 te s\u0142owa.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-large wp-image-4625\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-03-1024x659.jpg\" alt=\"\" width=\"1024\" height=\"659\" srcset=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-03-1024x659.jpg 1024w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-03-650x418.jpg 650w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-03-300x193.jpg 300w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-03-768x494.jpg 768w, https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/przetrwanie-03.jpg 1240w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/p>\n<p>Zn\u00f3w zdj\u0119cia. Specjalny, nied\u017awiedzi album. Pojedyncze, parami, bawi\u0105ce si\u0119 na \u015bniegu, matka z ma\u0142ymi, poluj\u0105ce, uwa\u017cnie obserwuj\u0105ce fotografa.<\/p>\n<p>&#8211; Poza mn\u0105 chyba nikt z koleg\u00f3w nie mia\u0142 przedtem okazji zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z bia\u0142ymi nied\u017awiedziami w ich naturalnym \u015brodowisku. Czekali\u015bmy wi\u0119c na to pierwsze spotkanie w spos\u00f3b, powiedzia\u0142bym, ch\u0142opi\u0119cy. Wielokrotnie opowiada\u0142em o tym bia\u0142ym smoku, zreszt\u0105 koledzy czytali ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3rych autorzy szczeg\u00f3\u0142owo opisywali kr\u00f3la Arktyki. No i doczekali\u015bmy si\u0119. Gorzej nie mog\u0142o by\u0107. Atakiem nied\u017awiedzia na jednego z naszych koleg\u00f3w byli\u015bmy tak zaszokowani, \u017ce przez wiele dni panowa\u0142a w bazie wr\u0119cz psychoza, l\u0119k i niepewno\u015b\u0107. Przecie\u017c to dopiero jesie\u0144, przed nami ca\u0142a noc polarna, wiele mo\u017cliwo\u015bci spotkania z tymi zwierz\u0119tami&#8230; W tej sytuacji trzeba by\u0142o przede wszystkim pokona\u0107 strach, prze\u0142ama\u0107 wszelkie opory, kt\u00f3re zosta\u0142y wywo\u0142ane tym dramatycznym zaj\u015bciem&#8230; Kiedy ranny kolega wpad\u0142 do bazy, cz\u0119\u015b\u0107 zaj\u0119\u0142a si\u0119 opatrzeniem ran, a ja musia\u0142em &#8211; to s\u0142owo te\u017c mia\u0142o w owej chwili swoje znaczenie &#8211; wyj\u015b\u0107 na zewn\u0105trz i sprawdzi\u0107, czy nied\u017awied\u017a po ponownym ataku na drzwi bazy odszed\u0142 oraz czy &#8211; to by\u0142o najwa\u017cniejsze &#8211; jest ranny? Je\u015bli tak, to trzeba go natychmiast dobi\u0107. W przeciwnym razie nast\u0119pna tragedia by\u0142a kwesti\u0105 czasu. Nie ukrywam, ba\u0142em si\u0119, i to tak, jak nigdy przedtem w \u017cyciu. Ale musia\u0142em zrobi\u0107 to, co dyktowa\u0142 obowi\u0105zek. Wychodz\u0105c powiedzia\u0142em tylko: Mietek, idziemy! Teraz zdaj\u0119 sobie spraw\u0119 z nierozwagi. Bo c\u00f3\u017c zrobi\u0142bym, gdyby doktor Banach odm\u00f3wi\u0142? Nawet nie chc\u0119 o tym my\u015ble\u0107. Pewnie do czasu waszego przyjazdu siedzieliby\u015bmy w stacji. Przez pierwsze minuty poza baz\u0105 &#8211; dr\u017ca\u0142em. Zdawa\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce ranny zwierz mo\u017ce atakowa\u0107 w spos\u00f3b ostateczny. Na szcz\u0119\u015bcie nie potwierdzi\u0142y si\u0119 moje przypuszczenia. Nied\u017awied\u017a zapewne nie zosta\u0142 trafiony. Uciek\u0142, przestraszony strza\u0142ami ze sztucera. Po tym wyj\u015bciu wiedzia\u0142em, \u017ce problem nied\u017awiedzi dla mnie i dla Mietka nie istnieje. Jak teraz przekona\u0107 koleg\u00f3w, a przede wszystkim rannego? Przecie\u017c jego obecno\u015b\u0107 i uczestniczenie w naszych pracach by\u0142o niezb\u0119dne. On musi, on musi wychodzi\u0107&#8230; Rozmawiali\u015bmy wi\u0119c wiele godzin i wiele dni. Pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej, w tydzie\u0144, trzy, sze\u015b\u0107 po tym zdarzeniu, kiedy nied\u017awiedzie coraz cz\u0119\u015bciej pojawia\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 bazy, wszyscy wyszli poza pr\u00f3g budynku. Powt\u00f3rz\u0119: ten wypadek wydarzy\u0142 si\u0119 w ostatnich dniach jesieni. Szli\u015bmy na spotkanie z nieznan\u0105 noc\u0105 arktyczn\u0105. Temperatury stawa\u0142y si\u0119 coraz ni\u017csze, ciemno\u015bci coraz wi\u0119ksze, a nied\u017awiedzi nie ubywa\u0142o. Czy dostosujemy si\u0119 do coraz trudniejszych warunk\u00f3w? Przecie\u017c cztery razy w ci\u0105gu doby trzeba dokonywa\u0107 obserwacji w terenie. Kto\u015b musi o\u015bwietla\u0107 drog\u0119, inny odczytywa\u0107 wskazania termometr\u00f3w, a nast\u0119pny ubezpiecza\u0107 koleg\u00f3w. Rola asekuruj\u0105cego by\u0142a niew\u0105tpliwie najtrudniejsza. Chocia\u017c przez ca\u0142y czas trzyma\u0142o si\u0119 w r\u0119ku bro\u0144, to nied\u017awied\u017a mia\u0142 nad nami t\u0119 przewag\u0119, \u017ce potrafi\u0142 b\u0142yskawicznie, w kilku susach &#8211; co trwa u\u0142amki sekund &#8211; pokonywa\u0107 znaczne odleg\u0142o\u015bci. Powinienem powiedzie\u0107: niezwyk\u0142e znaczenie mia\u0142o zachowanie zimnej krwi oraz w\u0142a\u015bciwa ocena sytuacji, spok\u00f3j, pewno\u015b\u0107 i celno\u015b\u0107 strza\u0142u. Ale my, niczym \u015awiatowid, w\u0119drowali\u015bmy na obserwacje: trzech z broni\u0105, a w utworzonym kr\u0119gu szed\u0142 ten, kt\u00f3ry odczytywa\u0142 termometry. Przed baz\u0105 sta\u0142y reflektory i lampy. Przy bezchmurnym niebie i \u015bnie\u017cnej pogodzie kr\u0105g \u015bwietlny stwarza\u0142 pozory bezpiecze\u0144stwa. Kiedy jednak przysz\u0142y zadymki i zamiecie, kiedy pojawi\u0142y si\u0119 huragany, kt\u00f3re przewraca\u0142y id\u0105cych, w\u00f3wczas te\u017c musieli\u015bmy wychodzi\u0107. Wielk\u0105 sztuk\u0105 by\u0142o trafi\u0107 do przyrz\u0105d\u00f3w i nie zgubi\u0107 si\u0119 w \u015bnie\u017cnych \u015bcianach&#8230; Zdarza\u0142o si\u0119 niekiedy, szczeg\u00f3lnie w pocz\u0105tkowym okresie zimowania, \u017ce kolega stwierdza\u0142, i\u017c nie chcia\u0142by dzi\u015b wychodzi\u0107. Szed\u0142 wi\u0119c zast\u0119pca. Nie mo\u017cna by\u0142o ryzykowa\u0107. Ale wkr\u00f3tce pojawi\u0142 si\u0119 inny problem. Kiedy w pobli\u017cu bazy znajdowa\u0142o si\u0119 kilka &#8211; cztery, pi\u0119\u0107, siedem nied\u017awiedzi, koledzy pytali, czy w tych warunkach musz\u0119 prowadzi\u0107 prace badawcze? Zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce \u201eniemal na schodach stacji ponad tydzie\u0144 mieszka\u0142 sobie nied\u017awied\u017a. Czy r\u00f3wnie\u017c w tej sytuacji powinni\u015bmy wychodzi\u0107? Gdzie s\u0105 granice ryzyka? Czy kierownik wyprawy ma prawo wysy\u0142a\u0107 ludzi, by realizowali swoje zadania naukowe bez wzgl\u0119du na okoliczno\u015bci? Ka\u017cdego roku ginie cz\u0142owiek zaatakowany przez nied\u017awiedzia. Hm&#8230; Przecie\u017c to by\u0142a nieustanna walka o \u017cycie. Codziennie walczyli\u015bmy o prawo do prze\u017cycia dnia nast\u0119pnego, o przetrwanie, ale z tego nikt nas nie rozlicza\u0142. Dla w\u0142adz Akademii, czemu trudno si\u0119 dziwi\u0107, wa\u017cne s\u0105 efekty naszej naukowej dzia\u0142alno\u015bci, natomiast nikogo nie interesuje to, \u017ce aby zdoby\u0107 taki czy inny wynik, zarejestrowa\u0107 zjawisko, przebieg procesu, trzeba by\u0142o ryzykowa\u0107. Byli\u015bmy jedynym polskim zespo\u0142em badawczym, kt\u00f3ry przez dziesi\u0119\u0107 miesi\u0119cy pracowa\u0142 z broni\u0105 w r\u0119ku&#8230; Zapyta kto\u015b, po c\u00f3\u017c wi\u0119c przyjechali\u015bmy tutaj? Jest taka anegdota o s\u0142awnym alpini\u015bcie. Zapytany, dlaczego z nara\u017ceniem \u017cycia pcha si\u0119 na niebezpieczne stoki i szczyty, zdobywa g\u00f3r\u0119 po g\u00f3rze, odpowiedzia\u0142, \u017ce robi to dlatego, poniewa\u017c g\u00f3ra jest&#8230; przed nim! Taka ju\u017c jest nasza natura. Cz\u0142owieka &#8211; istoty my\u015bl\u0105cej!<\/p>\n<p>&#8211; Wszystko, o czym pan opowiada, jest w gruncie rzeczy bardzo smutne, wr\u0119cz przygn\u0119biaj\u0105ce. Czy nie \u015bmiali\u015bcie si\u0119, nie \u017cartowali\u015bcie? Gdzie rado\u015b\u0107 z w ko\u0144cu dobrowolnego wyboru tego naukowego zes\u0142ania? Spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce b\u0119dzie pan opowiada\u0107 o spitsberge\u0144skiej przyrodzie, fascynacjach w tonacji och, ach! Hm&#8230; Zastanawia\u0142em si\u0119, jak pana naci\u0105gn\u0105\u0107 na wynurzenia, kt\u00f3re niemal bez reszty zdominowa\u0142y nasz\u0105 rozmow\u0119, jak wydoby\u0107 z pana tych kilka jak\u017ce g\u0142\u0119bokich my\u015bli? A teraz nie wiem\u2026 jak wybi\u0107 pana z toku tej narracji&#8230;<\/p>\n<p>Pierwszy raz zobaczy\u0142em u\u015bmiech na twarzy profesora Szupryczy\u0144skiego. By\u0142 serdeczny, zara\u017caj\u0105cy. Surowa dotychczas twarz z\u0142agodnia\u0142a, jak u wyrafinowanego znawcy muzyki, kt\u00f3ry w potoku fa\u0142szywych d\u017awi\u0119k\u00f3w us\u0142ysza\u0142 \u015bwietnie zagrany fragment utworu. Ale wszystko to trwa\u0142o zaledwie chwil\u0119&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Tutejsze warunki tworz\u0105 specyficzn\u0105 odmian\u0119 humoru. Mog\u0142oby si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce jest to najwy\u017cszego gatunku zjadliwo\u015b\u0107 i z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107. My jednak, im dalej szli\u015bmy w noc, tym mocniejszych potrzebowali\u015bmy bod\u017ac\u00f3w do roz\u0142adowywania napi\u0119\u0107. Ton zbli\u017cony do wy\u015bmiewania uwa\u017cali\u015bmy za rzecz normaln\u0105, wr\u0119cz w\u0142a\u015bciw\u0105. Oczywi\u015bcie, nikt nie przekroczy\u0142 bariery bezpiecze\u0144stwa. To tak\u017ce niew\u0105tpliwy sukces. Je\u015bli, na przyk\u0142ad, sejsmolog mia\u0142 k\u0142opoty z aparatur\u0105, a my wy\u015bmiewali\u015bmy si\u0119 z niego, \u017ce zapewne nie zna si\u0119 na obs\u0142udze tego sprz\u0119tu i w gruncie rzeczy mo\u017ce jest krawcem, a nie sejsmologiem, to p\u00f3\u017aniej spieszyli\u015bmy mu z pomoc\u0105, naprawiali\u015bmy sprz\u0119t. W og\u00f3le uczestniczyli\u015bmy w realizowaniu poszczeg\u00f3lnych program\u00f3w badawczych kolektywnie. \u017beby jednak powiedzie\u0107 o wszystkich najistotniejszych kwestiach, chc\u0119 wspomnie\u0107 o jeszcze jednej funkcji, jak\u0105 ka\u017cdy z nas musia\u0142 pe\u0142ni\u0107. Ot\u00f3\u017c byli\u015bmy&#8230; str\u00f3\u017cami nocnymi! Kiedy\u015b, na pocz\u0105tku zimowania, postanowi\u0142em spali\u0107 \u015bmieci. Takie jesienne porz\u0105dki wok\u00f3\u0142 bazy. Nie zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 obejrze\u0107, jak wielka sterta zaj\u0119\u0142a si\u0119 buchaj\u0105cym ogniem. Doceni\u0142em w\u00f3wczas to, o czym dotychczas tylko czyta\u0142em. Skutki zapr\u00f3szenia ognia, a w konsekwencji po\u017car stacji jest czym\u015b niewyobra\u017calnym. W mgnieniu oka mogliby\u015bmy zosta\u0107 pozbawieni dachu nad g\u0142ow\u0105. Gdyby nast\u0105pi\u0142o to w okresie zimy, nasze szanse na jak\u0105kolwiek pomoc z zewn\u0105trz by\u0142yby r\u00f3wne zeru. Do Hornsundu nikt nie dop\u0142ynie, nie doleci. \u017badna prowizorka nie ma najmniejszych szans przy sile wiatru, o kt\u00f3rej wspomnia\u0142em. Pe\u0142nili\u015bmy zatem nocne dy\u017cury przeciwpo\u017carowe. Koledzy podeszli do sprawy w spos\u00f3b bardzo odpowiedzialny. Na spacerach po budynku ka\u017cdy sp\u0119dzi\u0142 trzydzie\u015bci nocy.<\/p>\n<p>Dyskretnie spojrza\u0142em na zegarek. Rozmawiali\u015bmy ju\u017c ponad dwie godziny. Od d\u0142u\u017cszej chwili profesor siedzia\u0142 mocno zag\u0142\u0119biony w fotelu. Na jego twarzy malowa\u0142o si\u0119 coraz wi\u0119ksze zm\u0119czenie, nieustannie patrzy\u0142 przez bulaj- na szczyty otaczaj\u0105ce Hornsund.<\/p>\n<p>&#8211; Najtrudniej przychodzi\u0142o mi systematyczne realizowanie codziennej pracy. Na pocz\u0105tku ka\u017cdego miesi\u0105ca szkicowa\u0142em sobie plan zaj\u0119\u0107 w\u0142asnych. Wygl\u0105da\u0142o to, na przyk\u0142ad, tak: t\u0142umacz\u0119 trzy godziny, sprawom meteorologii po\u015bwi\u0119cam godzin\u0119, opracowaniom godzin\u0119. Do tego: nauka j\u0119zyka, lektura, notatki prywatne. Oczywi\u015bcie, wszyscy byli\u015bmy w podobnej sytuacji. Nieraz chcia\u0142o si\u0119 rzuci\u0107 wszystko, pos\u0142ucha\u0107 p\u0142yt, poczyta\u0107 co\u015b lekkiego, ale, niestety, i na to by\u0142 \u015bci\u015ble okre\u015blony i wyznaczony czas.<\/p>\n<p>&#8211; Wczoraj, kiedy zamieszkali\u015bcie na statku, wy\u015bwietlony zosta\u0142 film z pi\u0119knymi zdj\u0119ciami Warszawy, Wybrze\u017ca, z polskimi krajobrazami&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Hm&#8230; &#8211; profesor u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 po raz drugi. &#8211; Podgl\u0105da\u0142 mnie pan? To prawda, polecia\u0142a wtedy niejedna \u0142za&#8230; Nie wiem, jaki tytu\u0142 nosi\u0142 ten film, o co w nim chodzi\u0142o. Dla mnie wa\u017cne by\u0142y tylko krajobrazy. Spitsbergen jest jednym z najpi\u0119kniejszych miejsc na \u015bwiecie, ale po roku patrzenia na \u015bnieg, l\u00f3d, biel i b\u0142\u0119kit chcia\u0142by cz\u0142owiek zobaczy\u0107 ziele\u0144, las, piasek nadmorski, popatrze\u0107 na jak\u017ce powszednie i w gruncie rzeczy na co dzie\u0144 nie zauwa\u017cane elementy naszego otoczenia. Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce ostatnio rozmowy w saloniku dotyczy\u0142y najcz\u0119\u015bciej pi\u0119kna polskiego krajobrazu. Pochodzimy z r\u00f3\u017cnych stron Polski, mogli\u015bmy wi\u0119c m\u00f3wi\u0107 o wielu jej regionach. Zreszt\u0105, dotkn\u0105\u0142 pan bardzo delikatnej kwestii. Sprawa ojczyzny. My t\u0119sknili\u015bmy do dw\u00f3ch rzeczy: rodzin i polskich krajobraz\u00f3w. I dopiero teraz jestem w stanie w pe\u0142ni zrozumie\u0107 Polak\u00f3w mieszkaj\u0105cych za granic\u0105 i m\u00f3wi\u0105cych, \u017ce chcieliby zobaczy\u0107 polsk\u0105 wierzb\u0119, Mazowsze&#8230; Znam skal\u0119 tego pragnienia. Potrzebowa\u0142em jednak na to&#8230; trzynastu miesi\u0119cy&#8230; Warto, niech mi pan wierzy, warto by\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Nie doko\u0144czy\u0142. Nie wytrzyma\u0142y nerwy. Dwie i p\u00f3\u0142 godziny rozmowy. Teraz rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 czas kwarantanny. Stan niewa\u017cko\u015bci uczu\u0107 i do\u015bwiadcze\u0144. Nowa rzeczywisto\u015b\u0107 domaga\u0142a si\u0119 bezwzgl\u0119dnego uznania.<\/p>\n<p>Po kolacji d\u0142ugo siedzia\u0142em w mesie. Profesor nie przyszed\u0142.<\/p>\n<h2><\/h2>\n<p>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Najd\u0142u\u017csza noc&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-moon-o&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3984#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Najd\u0142u\u017csza noc&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-moon-o&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3085,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3984","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3984","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3984"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3984\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7235,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3984\/revisions\/7235"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3085"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3984"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}