{"id":3981,"date":"2020-03-06T17:44:19","date_gmt":"2020-03-06T16:44:19","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3981"},"modified":"2021-12-05T21:45:06","modified_gmt":"2021-12-05T20:45:06","slug":"03-fiolki-w-hornsundzie","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/polnoc\/zatoka-bialego-niedzwiedzia\/03-fiolki-w-hornsundzie\/","title":{"rendered":"03 Fio\u0142ki w Hornsundzie"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[vc_single_image image=&#8221;4697&#8243; img_size=&#8221;full&#8221;][vc_column_text]<\/p>\n<h1><a name=\"_Toc30940356\"><\/a><a name=\"_Toc30278086\"><\/a>Fio\u0142ki w Hornsundzie<\/h1>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Ostatnie godziny \u017ceglugi. W kabinach, na mostku i w mesie o\u017cywiony ruch. Na wszystkich twarzach \u015blady zm\u0119czenia wywo\u0142anego bezsenno\u015bci\u0105. W relacjach i opisach \u017cycia w warunkach polarnych wielokrotnie spotyka\u0142em wzmianki o tym, \u017ce panuj\u0105ca tam ponad trzy miesi\u0105ce noc ma ogromny wp\u0142yw na samopoczucie cz\u0142owieka. Zak\u0142\u00f3cony zostaje rytm pracy i wypoczynku, nawet najsilniejszym, najbardziej wytrwa\u0142ym nie uda\u0142o si\u0119 pokona\u0107 ukrytych i niezbadanych oddzia\u0142ywa\u0144 natury. Teraz niemal wszyscy prze\u017cywali\u015bmy podobne uczucie, ale spowodowane nieustaj\u0105cym dniem. Podczas polarnego lata s\u0142o\u0144ce nie chowa si\u0119 za horyzont i nawet gdy bardzo chce si\u0119 spa\u0107, mimo szczelnie zamkni\u0119tych okien, organizm czuje&#8230; \u015bwiat\u0142o i dzie\u0144. Do tego dochodz\u0105 nieustanne odg\u0142osy po\u0142yskuj\u0105cej wody odrzucanej przez dzi\u00f3b statku, bezmiar oceanu we wszystkich jego barwach, refleksy \u015bwietlne na zmoczonym pok\u0142adzie i szybach. Tym odczuciom towarzyszy podenerwowanie i podekscytowanie. Cz\u0142owiek jest niecierpliwy i niespokojny, nawet najbardziej interesuj\u0105ca rozmowa nu\u017cy po kilku minutach.<\/p>\n<p>Przez trzy kolejne \u201es\u0142oneczne noce\u201d bra\u0142em do r\u0119ki ksi\u0105\u017ck\u0105 i po minucie odk\u0142ada\u0142em j\u0105 w przekonaniu, \u017ce zaraz usn\u0119. Kiedy rano dyskutowali\u015bmy o tych zjawiskach, Ryszard Czajkowski<a href=\"#_ftn13\" name=\"_ftnref13\">[13]<\/a> u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 tylko.<\/p>\n<p>&#8211; Panowie, czy wy chcecie zobaczy\u0107 Spitsbergen \u201eza darmo\u201d? Za takie przyjemno\u015bci si\u0119 p\u0142aci, i to wysok\u0105 cen\u0119! Kilka bezsennych nocy to jeszcze nic. Mo\u017ce kt\u00f3remu\u015b trafi si\u0119 na przyk\u0142ad k\u0105piel w wodzie o temperaturze prawie zera stopni? Albo wpadni\u0119cie do szczeliny na lodowcu!<\/p>\n<p>Wszyscy, tak\u017ce za\u0142oga, snuli si\u0119 po pok\u0142adzie. Spa\u0107, spa\u0107&#8230; Po powrocie z posi\u0142k\u00f3w wiele os\u00f3b k\u0142ad\u0142o si\u0119 oczekuj\u0105c na cho\u0107by drzemk\u0119. Przynajmniej godzink\u0119, no, p\u00f3\u0142 &#8211; my\u015bla\u0142 niejeden z nas.<\/p>\n<p>W pi\u0105tym dniu rejsu, zaraz po \u015bniadaniu poszed\u0142em na mostek. Obserwowa\u0142em jednego ze student\u00f3w, kt\u00f3ry opar\u0142 si\u0119 o st\u00f3\u0142 z mapami nawigacyjnymi i szcz\u0119\u015bliwy, drzema\u0142. Spojrza\u0142em w kierunku dziobu statku, na p\u00f3\u0142noc. Dzi\u015b powinni\u015bmy ujrze\u0107 brzegi Spitsbergenu. Pogoda jak na te wody i szeroko\u015b\u0107 geograficzn\u0105 &#8211; znakomita.<\/p>\n<p>&#8211; Foka z prawej burty &#8211; kto\u015b zawo\u0142a\u0142.<\/p>\n<p>Rzeczywi\u015bcie. Ma\u0142y czarny punkcik przez kilka sekund przygl\u0105da\u0142 si\u0119 statkowi. Grupa student\u00f3w z Wy\u017cszej Szko\u0142y Morskiej w Szczecinie \u017cartowa\u0142a z koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy mieli wacht\u0119. Gratulowali im umiej\u0119tno\u015bci nawigacyjnych. Foka by\u0142a bowiem potwierdzeniem, \u017ce p\u0142yniemy w dobrym kierunku.<\/p>\n<p>Po kilku godzinach wypatrywania l\u0105du, na pok\u0142adzie pozostali tylko najwytrwalsi. kierownik wyprawy kolejny raz pr\u00f3bowa\u0142 nawi\u0105za\u0107 \u0142\u0105czno\u015b\u0107 radiow\u0105 z baz\u0105.<\/p>\n<p>&#8211; Zaraz powinni\u015bmy najecha\u0107 na nich &#8211; z ca\u0142\u0105 wag\u0105 przynale\u017cn\u0105 swemu urz\u0119dowi powiedzia\u0142 kapitan Ulicki.<\/p>\n<p>W eterze cisza. Tu\u017c nad powierzchni\u0105 wody co jaki\u015b czas przemyka\u0142y stada arktycznych ptak\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8211; Na kursie chyba pole lodowe&#8230; &#8211; zameldowa\u0142 oficer nawigacyjny. Podszed\u0142 do roz\u0142o\u017conej na stole mapy i skokami cyrkla jak siedmiomilowymi butami przemierza\u0142 ocean.<\/p>\n<p>Patrzy\u0142em przez lornetk\u0119 na powi\u0119kszaj\u0105c\u0105 si\u0119 w dali bia\u0142\u0105 kresk\u0119. Zachodni wiatr przyni\u00f3s\u0142 mg\u0142\u0119. Czy\u017cby mia\u0142a ona zak\u0142\u00f3ci\u0107 moment ukazania si\u0119 Spitsbergenu w ca\u0142ym jego polarnym majestacie?<\/p>\n<p>&#8211; Panie chief, niech pan tak nie p\u0119dzi! &#8211; kapitan zawo\u0142a\u0142 przez telefon do wachtowego w maszynie. &#8211; Mam wra\u017cenie, \u017ce zaraz sko\u0144czy si\u0119 nam asfalt i b\u0119d\u0105 kocie \u0142by!<\/p>\n<p>Kiedy wywo\u0142ana zmian\u0105 obrot\u00f3w maszyny statku wibracja unormowa\u0142a si\u0119, wp\u0142yn\u0119li\u015bmy w pole kry. Pot\u0119\u017cne p\u0142aty lodowe \u0142ama\u0142y si\u0119 i p\u0119ka\u0142y pod wp\u0142ywem fali wywo\u0142anej przep\u0142yni\u0119ciem \u201cLed\u00f3chowskiego\u201d. Zaj\u0119ci obserwowaniem owej kry nie zauwa\u017cyli\u015bmy, jak nagle mg\u0142a si\u0119 przerzedzi\u0142a, rozwia\u0142a i znikn\u0119\u0142a.<\/p>\n<p>&#8211; Ziemia! Ziemia na kursie! &#8211; zadowolony student przemkn\u0105\u0142 przez mostek na zawietrzn\u0105, sk\u0105d lepiej m\u00f3g\u0142 obserwowa\u0107 t\u0119 \u201etajemnicz\u0105 wysp\u0119\u201d.<\/p>\n<p>Z miliard\u00f3w widok\u00f3wek widzianych w czasie trwania wyprawy najlepiej zapami\u0119ta\u0142em ten pierwszy obraz Spitsbergenu. Na pok\u0142ad wybiegli niemal wszyscy uczestnicy wyprawy. Czu\u0142em si\u0119 jak w teatrze. Z ka\u017cd\u0105 minut\u0105 l\u0105d darzy\u0142 nas coraz to nowymi szczeg\u00f3\u0142ami swej urody. Z pokonywanym kablem odleg\u0142o\u015bci opada\u0142y mgielne zas\u0142ony ukazuj\u0105c kontury i zarysy najdalszych skalnych szczyt\u00f3w. Ile ich tam jest?<\/p>\n<p>Wp\u0142ywali\u015bmy do fantastycznej, bajkowej krainy&#8230;<\/p>\n<p>Najbardziej zaskoczy\u0142y mnie barwy. Spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce zobacz\u0119 \u015bwiat bia\u0142o-b\u0142\u0119kitno-szary. Zimny i odpychaj\u0105cy. Tymczasem mia\u0142em przed sob\u0105 krajobraz \u017cywy i jak\u017ce wielobarwny. Wyrastaj\u0105ce wprost z morza g\u00f3ry najpierw wydawa\u0142y si\u0119 by\u0107 szare, potem br\u0105zowe, brunatne&#8230; Bia\u0142e p\u0142aty \u015bniegu rozja\u015bnia\u0142y i o\u017cywia\u0142y skalne plamy. Nad g\u00f3rami czysty b\u0142\u0119kit, co chwil\u0119 z urwistych brzeg\u00f3w odrywa\u0142y si\u0119 chmary ptactwa. Zatacza\u0142y kr\u0105g, zni\u017ca\u0142y i z szumem przypominaj\u0105cym odg\u0142osy wodolotu szybowa\u0142y tu\u017c nad powierzchni\u0105 morza. Wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce zaraz, za chwil\u0119 znikn\u0105 w turkusowej tafli. Ale nie, podrywa\u0142y si\u0119, by zgin\u0105\u0107 w\u015br\u00f3d niebotycznych ska\u0142. Woda fiordu przypomina\u0142a lekko st\u0119\u017con\u0105 zielon\u0105 galaretk\u0119. Pojedyncze kry wolno unosi\u0142y si\u0119 i opada\u0142y na d\u0142ugiej fali. Jak w zwolnionym filmie.<\/p>\n<p>Potem wielokrotnie mia\u0142em okazj\u0119 przekona\u0107 si\u0119, \u017ce najdok\u0142adniejsze nawet opisy Spitsbergenu nie s\u0105\u2026 powtarzalne. S\u0105 utrwaleniem bezpowrotnie mijaj\u0105cych, kompozycji chmur, wody, nieba, g\u00f3r, lodowc\u00f3w i&#8230; kryszta\u0142owo czystego powietrza. To jedna z wielu tajemnic tego zak\u0105tka \u015bwiata. Pr\u00f3bowa\u0142em rejestrowa\u0107 te krajobrazowe metamorfozy na kliszy fotograficznej. Utrwala\u0142em codziennie jeden i ten sam widok. Seria zdj\u0119\u0107 jest zaskakuj\u0105ca. Przedstawia bowiem przemiany krajobrazu z konwencji afryka\u0144skiego zachodu s\u0142o\u0144ca po masywy g\u00f3rskie o\u015bwietlone reflektorami przelatuj\u0105cych w pobli\u017cu&#8230; UFO!<\/p>\n<p>Po wp\u0142yni\u0119ciu na wody Hornsundu w ukaefce co\u015b zatrzeszcza\u0142o. Czy\u017cby nas wypatrzyli? Docent Pulina<a href=\"#_ftn14\" name=\"_ftnref14\">[14]<\/a> podni\u00f3s\u0142 s\u0142uchawk\u0119. Pr\u00f3bowa\u0142 wywo\u0142a\u0107 stacj\u0119 polarn\u0105. Cisza. Ju\u017c odk\u0142ada\u0142 radiotelefon, kiedy w ma\u0142ym g\u0142o\u015bniczku us\u0142yszeli\u015bmy g\u0142os&#8230; kapitana Gorz\u0105dka<a href=\"#_ftn15\" name=\"_ftnref15\">[15]<\/a>! On na Spitsbergenie?! No, a niby gdzie mia\u0142by by\u0107? C\u00f3\u017c za spotkanie! Kapitan informowa\u0142, \u017ce w\u0142a\u015bnie ko\u0144czy wy\u0142adunek przywiezionego sprz\u0119tu dla ekipy naukowc\u00f3w, kt\u00f3ra b\u0119dzie pracowa\u0107 w Gaashamnie.<\/p>\n<p>&#8211; To dziwne! &#8211; kapitan Ulicki by\u0142 wyra\u017anie zaskoczony tym spotkaniem w eterze. &#8211; S\u0142ysz\u0119 pana przez to cudowne urz\u0105dzenie, ale jako\u015b nie widz\u0119. Gdzie stoicie? Over!<\/p>\n<p>&#8211; Wolne \u017carty&#8230; Jak dobrze p\u00f3jdzie, to i pana za kilka chwil nie b\u0119dzie wida\u0107 &#8211; ripostowa\u0142 kapitan \u201eTurlejskiego\u201d. &#8211; Z g\u0142\u0119bi fiordu wali pot\u0119\u017cne pole lodowe. Musicie uwa\u017ca\u0107. Ja zrobi\u0119 jeszcze dwa kursy szalup\u0105 do brzegu i uciekam. Do us\u0142yszenia!<\/p>\n<p>Daleko, zza pasa bia\u0142ej kry i g\u00f3r lodowych wy\u0142oni\u0142 si\u0119 statek kapitana Gorz\u0105dka. W\u015br\u00f3d dryfuj\u0105cych \u015brodkiem fiordu lodowych kolos\u00f3w \u201eTurlejski\u201d wygl\u0105da\u0142 bardzo niepozornie. Pr\u00f3bowali\u015bmy oceni\u0107 odleg\u0142o\u015b\u0107, jaka dzieli\u0142a obie jednostki.<\/p>\n<p>Jak si\u0119 okaza\u0142o, wszyscy pope\u0142nili\u015bmy du\u017ce b\u0142\u0119dy.<\/p>\n<p>&#8211; To si\u0119 cz\u0119sto zdarza w tym rejonie &#8211; m\u00f3wi\u0142 Ryszard Czajkowski. &#8211; Idealnie czyste powietrze i s\u0142oneczna pogoda powoduj\u0105 z\u0142udzenia optyczne. Jeszce nie raz si\u0119 o tym przekonasz. Wydaje ci si\u0119, \u017ce jaki\u015b przedmiot le\u017cy niby na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki, a w rzeczywisto\u015bci dzieli ci\u0119 od niego mila, albo nawet trzy!<\/p>\n<p>Spojrza\u0142em w stron\u0119 rufy. Szerokie wej\u015bcie do Hornsundu zosta\u0142o zamkni\u0119te przez zator drobnej kry. Nad lini\u0105 widnokr\u0119gu pas ciemnych chmur. A przed nami i wok\u00f3\u0142 nas coraz wy\u017csze szczyty. Powia\u0142o ch\u0142odem. Po\u0142yskuj\u0105ce w s\u0142onecznym \u015bwietle p\u0142aty \u015bniegu na stokach g\u00f3r emanowa\u0142y zimne powietrze. Trzeba pozapina\u0107 kurtki, na\u0142o\u017cy\u0107 czapki. Przy prawej burcie coraz t\u0142oczniej. Wszyscy wypatrywali budynku stacji. Lornetki w\u0119drowa\u0142y z r\u0105k do r\u0105k.<\/p>\n<p>&#8211; No, poka\u017ccie si\u0119 wreszcie &#8211; zawo\u0142a\u0142 Ryszard i odda\u0142 lornetk\u0119 nast\u0119pnemu obserwatorowi.<\/p>\n<p>&#8211; Zastanawiam si\u0119, jak tu mo\u017cna \u017cy\u0107 w samotno\u015bci przez ca\u0142y rok?<\/p>\n<p>&#8211; Oni nie byli sami. Raz na kilka tygodni pojawiali si\u0119 z poczt\u0105 Norwegowie i Rosjanie. Na Antarktydzie pod tym wzgl\u0119dem jest troch\u0119 gorzej. Co jaki\u015b czas mogli te\u017c rozmawia\u0107 telefonicznie z krajem. Ale to tylko pozory kontakt\u00f3w i blisko\u015bci drugiego cz\u0142owieka. Zreszt\u0105, sam ich o to zapytaj.<\/p>\n<p>Ryszard przez chwil\u0119 patrzy\u0142 w stron\u0119 brzegu. Zmru\u017cy\u0142 oczy i na\u015bladuj\u0105c przyjaciela Flapa \u2013 przeczesa\u0142 bujn\u0105 czupryn\u0119.\u00a0 Opar\u0142 si\u0119 o \u015bcian\u0119 nadbud\u00f3wki i g\u0142adzi\u0142 brod\u0119. Profil twarzy jakby sk\u0105d\u015b znany. Tak, chyba z opowie\u015bci Londona. W krajach polarnych sp\u0119dzi\u0142 trzeci\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u017cycia. Zna\u0142 te i antarktyczne rejony jak Warszaw\u0119. Niewysoki, zawsze na lekko rozstawionych nogach. Sprawia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce ma przypi\u0119te do but\u00f3w narty. Gdy spogl\u0105da\u0142 w stron\u0119 brzegu, w dal, policzki unosi\u0142y si\u0119 w g\u00f3r\u0119 uwydatniaj\u0105c kilka zmarszczek wok\u00f3\u0142 oczu. Zapada\u0142 w chwilowy trans. Momentalnie, w jednej chwili wraca\u0142 do rzeczywisto\u015bci ze swych \u201ewewn\u0119trznych peregrynacji\u201d do miejsc, w kt\u00f3rych jego duch czu\u0142 si\u0119 najlepiej. Dono\u015bny, modulowany u\u015bmiechem g\u0142os, zawsze w tonacji \u017cartu rozpoznawali z daleka wszyscy uczestnicy rejsu. Tak, Ryszard bez w\u0105tpienia by\u0142 najbardziej do\u015bwiadczonym polarnikiem w ca\u0142ej ekipie. Tym razem wybra\u0142 si\u0119 na Spitsbergen, by przez letnie miesi\u0105ce prowadzi\u0107 badania lodowca Hansa.<\/p>\n<p>&#8211; Hm&#8230; Po roku sp\u0119dzonym w stacji pragnie si\u0119 zobaczy\u0107 kogokolwiek, po prostu innego cz\u0142owieka. Za ka\u017cdym razem, kiedy zimowa\u0142em, bardzo przykrym uczuciem by\u0142o niemo\u017cliwe do powstrzymania zacieranie si\u0119 w pami\u0119ci twarzy wszystkich znajomych i przyjaci\u00f3\u0142. Je\u015bli pr\u00f3bowa\u0142em przypomnie\u0107 sobie wygl\u0105d kogo\u015b bliskiego, to najcz\u0119\u015bciej wizja ta mia\u0142a wiele cech charakterystycznych dla moich koleg\u00f3w z wyprawy. Tak&#8230; Tutaj, w tych przestrzeniach ca\u0142y \u015bwiat zaw\u0119\u017ca si\u0119 jako\u015b, jest ograniczony realiami miejsca, w kt\u00f3rym si\u0119 znajdujesz&#8230;<\/p>\n<p>W g\u0142o\u015bniku ukaefki zn\u00f3w odezwa\u0142y si\u0119 jakie\u015b trzaski, a ju\u017c po sekundzie us\u0142yszeli\u015bmy podekscytowany g\u0142os.<\/p>\n<p>&#8211; Tu stacja polarna! Hallo \u201eLed\u00f3chowski\u201d! W\u0142a\u015bnie przed chwil\u0105 dostrzegli\u015bmy was! Halo, Marian Pulina! Wo\u0142a stacja polarna na Spitsbergenie! Over!<\/p>\n<p>Docent Pulina podbieg\u0142 do s\u0142uchawki i potwierdzi\u0142 dobr\u0105 s\u0142yszalno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Spodziewali\u015bmy si\u0119 was dopiero za kilka dni! Zrobili\u015bcie nam wspania\u0142\u0105 niespodziank\u0119! &#8211; m\u00f3wi\u0142 profesor Szupryczy\u0144ski, kierownik pierwszej wyprawy PAN na Spitsbergen. &#8211; Ostatnie dni bardzo si\u0119 nam d\u0142u\u017cy\u0142y!<\/p>\n<p>Rozmowa urwa\u0142a si\u0119 na chwil\u0119. Wszyscy bardzo wzruszeni. Dziesi\u0105tka polskich polarnik\u00f3w czeka\u0142a na ten moment trzyna\u015bcie miesi\u0119cy!<\/p>\n<p>&#8211; Stacja polarna, wo\u0142a \u201eLed\u00f3chowski\u201d. Over!<\/p>\n<p>&#8211; Tak, jeste\u015bmy. Wybacz, Marian, ale&#8230; &#8211; w g\u0142o\u015bniku s\u0142ycha\u0107 g\u0142\u0119boki wdech. &#8211; Po prost\u0105, bardzo si\u0119 cieszymy!<\/p>\n<p>&#8211; Jasiu, nie wiem, czy b\u0119dziemy mogli jeszcze dzi\u015b u\u015bcisn\u0105\u0107 sobie d\u0142onie &#8211; docent Pulina stara\u0142 si\u0119 nie traci\u0107 z pola widzenia brzeg\u00f3w Hornsundu. &#8211; Troch\u0119 niepokoi nas kra wypluwana przez fiord. Niekt\u00f3re g\u00f3ry lodowe s\u0105 wi\u0119ksze od statku. Sam wiesz, czym grozi \u201enajechanie\u201d takiej bry\u0142y na \u0142a\u0144cuch kotwiczny. Musicie uzbroi\u0107 si\u0119 w cierpliwo\u015b\u0107.<\/p>\n<p>&#8211; Czy potrzebujecie aktualny meldunek o sytuacji lodowej? Mog\u0119 natychmiast poda\u0107 wam prognoz\u0119 &#8211; profesor Szupryczy\u0144ski nie rezygnowa\u0142. W jego g\u0142osie pojawi\u0142a si\u0119 nutka \u017calu, \u017ce nowej ekipie nie uda si\u0119 zej\u015b\u0107 na l\u0105d.<\/p>\n<p>&#8211; Nie trzeba. Kapitan Gorz\u0105dek informowa\u0142 nas, \u017ce z g\u0142\u0119bi fiordu p\u0142ynie naprawd\u0119 pot\u0119\u017cne pole kry. Widocznie Hans i jego koledzy zacz\u0119li cieli\u0107 si\u0119 na dobre! Spr\u00f3bujemy raz jeszcze podej\u015b\u0107 do brzegu.<\/p>\n<p>Docent Pulina nie odk\u0142ada\u0142 s\u0142uchawki. Tylko zmieniaj\u0105ce si\u0119 wskazania logu, czemu towarzyszy\u0142y delikatne sygna\u0142y d\u017awi\u0119kowe urzadzenia, przerywa\u0142y cisz\u0119, jaka zapanowa\u0142a na mostku. Patrzyli\u015bmy na kapitana wzrokiem, z jakim zimownicy musieli obserwowa\u0107 manewry \u201eLed\u00f3chowskiego\u201d. Chcieli\u015bmy pod\u015bwiadomie wp\u0142yn\u0105\u0107 na niego, sk\u0142oni\u0107 do poj\u0119cia jeszcze jednej pr\u00f3by. Mo\u017ce si\u0119 uda. Cho\u0107 par\u0119 kabli w stron\u0119 brzegu. Niech pan spr\u00f3buje.<\/p>\n<p>Kapitan wpatrywa\u0142 si\u0119 w bia\u0142e masy lodu. Lekka mgie\u0142ka pogorszy\u0142a widoczno\u015b\u0107. Co kilkana\u015bcie sekund jeden ze student\u00f3w podawa\u0142 wskazania sondy odczytuj\u0105cej g\u0142\u0119boko\u015b\u0107 fiordu. Zmniejsza\u0142a si\u0119 ona do\u015b\u0107 szybko. Skaliste dno Zatoki Bia\u0142ego nied\u017awiedzia by\u0142o coraz bli\u017cej powierzchni. Wolno podchodzili\u015bmy do kraw\u0119dzi pola lodowego, kt\u00f3re wype\u0142ni\u0142o ju\u017c ca\u0142\u0105 zatok\u0119. Maszyna stop. Do brzegu niespe\u0142na dwie mile. Doskonale wida\u0107 b\u0142\u0119kitny budynek bazy oraz \u017c\u00f3\u0142ty baraczek stoj\u0105cy na brzegu. Obok trzy flagi na wysokich masztach.<\/p>\n<p>Charakterystyczny d\u017awi\u0119k opadaj\u0105cego za burt\u0119 \u0142a\u0144cucha kotwicznego. Marynarz na baku uderza\u0142 w dzwon okr\u0119towy. Oznajmia\u0142, kt\u00f3ra cz\u0119\u015b\u0107 \u0142a\u0144cucha by\u0142a ju\u017c za burt\u0105.<\/p>\n<p>Profesor Szupryczy\u0144ski, najwyra\u017aniej zniecierpliwiony przed\u0142u\u017caj\u0105cym si\u0119 milczeniem \u201eLed\u00f3chowskiego\u201d ponownie wywo\u0142a\u0142 statek. Niestety, jeszcze nie wiadomo, czy uda si\u0119 dzi\u015b dotrze\u0107 do brzegu. Mija\u0142y minuty. Kiedy wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce wszystko jest w porz\u0105dku, kapitan ponownie poleci\u0142 wykona\u0107 manewr rzucania kotwicy. Kolejne odcinki \u0142a\u0144cucha gin\u0119\u0142y w wodzie. Nie zatrzymali\u015bmy si\u0119 jednak. Statek dryfowa\u0142 coraz szybciej w stron\u0119 lodowej granicy. Na mostku idealna cisza. Poczuli\u015bmy wstrz\u0105s. Kotwice chwyci\u0142y! Zaledwie dwie\u015bcie metr\u00f3w przed zabrylowanym pancerzem lodowym.<\/p>\n<p>Cho\u0107 nie wolno tego robi\u0107 ani w tym, ani w innym rejonie Spitsbergenu &#8211; jest to przecie\u017c rezerwat przyrody &#8211; na cze\u015b\u0107 ca\u0142ej dziesi\u0105tki zimownik\u00f3w kapitan sam uruchomi\u0142 statkow\u0105 syren\u0119. Z brzegu odpowiedziano kilkoma rakietami.<\/p>\n<p>Po zako\u0144czeniu manewr\u00f3w kapitan Ulicki raz jeszcze przygl\u0105da\u0142 si\u0119 zatoce. Jeden z oficer\u00f3w by\u0142 w Hornsundzie w roku ubieg\u0142ym, zna specyfik\u0119 p\u0142ywania szalup\u0105 w\u015br\u00f3d kry.<\/p>\n<p>&#8211; Da pan sobie rad\u0119. Prosz\u0119 zabra\u0107 radiotelefon. Aha, i niech wszyscy w\u0142o\u017c\u0105 kapoki! Powodzenia! &#8211; kapitan uni\u00f3s\u0142 r\u0119k\u0119 w po\u017cegnalnym ge\u015bcie.<\/p>\n<p>Docent Pulina, rozpromieniony i uszcz\u0119\u015bliwiony. Pierwszy raz widzia\u0142em, jak u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 od ucha do ucha. Wszyscy cieszyli\u015bmy si\u0119 na my\u015bl, \u017ce za kilkadziesi\u0105t minut staniemy na spitsberge\u0144skiej \u201epla\u017cy\u201d.<\/p>\n<p>Zgodnie z wcze\u015bniej ustalonym porz\u0105dkiem w pierwszej szalupie mieli znale\u017a\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy innymi dziennikarze. Wsp\u00f3lnie z Wojtkiem Stanem z CAF-u zg\u0142osili\u015bmy si\u0119 na trapie. W szalupie komentowali\u015bmy z w\u0142a\u015bciwym sobie, zawodowym sceptycyzmem obawy kapitana, zwi\u0105zane z niebezpiecze\u0144stwem, jakie rzekomo mia\u0142o nam grozi\u0107 podczas omijania p\u0142at\u00f3w kry, zalegaj\u0105cej zatok\u0119. Phi&#8230; Przecie\u017c nie musimy jej kruszy\u0107! Wystarczy spokojnie przemyka\u0107 mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi taflami i sto\u017ckami. Im bardziej jednak dop\u0142ywali\u015bmy do brzeg\u00f3w, tym lepiej u\u015bwiadamia\u0142em sobie, jak dalece by\u0142em w b\u0142\u0119dzie. Owe bardzo niepozorne kry okaza\u0142y si\u0119 p\u0142ywaj\u0105cymi kolosami. Chwila nieuwagi i male\u0144ka, krucha szalupa mog\u0142a rozbi\u0107 si\u0119 o l\u00f3d o twardo\u015bci stali.<\/p>\n<p>Z lekko rozko\u0142ysanych w\u00f3d fiordu wp\u0142yn\u0119li\u015bmy do zatoki ograniczonej dwoma przyl\u0105dkami: Wilczekodden i Pannyodden.<\/p>\n<p>Z prawej burty \u015bciana czo\u0142owa lodowca Hansa. Lini\u0119 brzegu przes\u0142ania\u0142y coraz g\u0119\u015bciej \u015bci\u015bni\u0119te kry i ma\u0142e g\u00f3ry lodowe.<\/p>\n<p>Nagle dostrzegli\u015bmy polarnik\u00f3w biegn\u0105cych na spotkanie. Dw\u00f3ch, trzech, pi\u0119ciu, sze\u015bciu&#8230; W tym momencie szalupa podskoczy\u0142a i przechyli\u0142a si\u0119 niebezpiecznie. Bryzgi lodowatej wody kilkoma strumieniami wpad\u0142y do \u015brodka. Kto\u015b spad\u0142 z szalupowej \u0142awki. Wjechali\u015bmy na kr\u0119 ukryt\u0105 pod powierzchni\u0105 wody. Po paru minutach przy pomocy bosak\u00f3w uda\u0142o si\u0119 \u0142\u00f3d\u017a zepchn\u0105\u0107 na wod\u0119. St\u0105d ju\u017c bardzo blisko do brzegu. Zaledwie kilkana\u015bcie metr\u00f3w. Widzimy dok\u0142adnie twarze zimownik\u00f3w, pokryte rocznym zarostem. Wo\u0142aj\u0105, gestykuluj\u0105. Jeszcze chwila koncentracji.<\/p>\n<p>\u0141\u00f3d\u017a wp\u0142yn\u0119\u0142a mi\u0119dzy dwa g\u0142azy. Jej dno otar\u0142o si\u0119 delikatnie o grzbiety schowane zaledwie kilka centymetr\u00f3w pod powierzchni\u0105 wody. Trzeba szuka\u0107 innego podej\u015bcia. Polarnicy sugerowali, \u017ceby si\u0119 cofn\u0105\u0107 i omin\u0105\u0107 kilka lodowych bry\u0142. Kluczymy, pr\u00f3bujemy, mija dwadzie\u015bcia, trzydzie\u015bci minut. Wreszcie wyl\u0105dowali\u015bmy tu\u017c u podn\u00f3\u017ca lodowca Hansa. Skok na \u015bnie\u017cny nawis, kilka metr\u00f3w pod g\u00f3r\u0119 i trafiamy na kamienisty brzeg. Mimowolnie spojrza\u0142em za siebie. Ponad wierzcho\u0142kami g\u00f3r lodowych zamajaczy\u0142a miniaturka \u201eLed\u00f3chowskiego\u201d. Z odleg\u0142o\u015bci dw\u00f3ch mil przypomina\u0142 on \u0142upink\u0119.<\/p>\n<p>Pierwsze kroki po kamienistym wybrze\u017cu by\u0142y do\u015b\u0107 nieporadne. Biegiem ruszyli\u015bmy jednak w stron\u0119 niewielkiego wzniesienia. Zanim zd\u0105\u017cyli\u015bmy przej\u015b\u0107 kilkana\u015bcie metr\u00f3w, nadbiegli spoceni, zdyszani, ale uszcz\u0119\u015bliwieni zimownicy. Bez czapek, szalik\u00f3w, ko\u017cuch\u00f3w, w rozpi\u0119tych koszulach! My &#8211; okutani po czubek nosa. Ale to oni troch\u0119 niepowa\u017cnie wygl\u0105dali w zestawieniu ze \u015bniegiem, kr\u0105 i &#8211; co tu du\u017co m\u00f3wi\u0107 &#8211; mo\u017ce dwoma stopniami powy\u017cej zera. U\u015bciski. Okrzyki, pozdrowienia, poca\u0142unki. Na t\u0119 chwil\u0119 czekali ca\u0142y rok.<\/p>\n<p>&#8211; Co ciekawego w kraju, w Warszawie, Toruniu, Wroc\u0142awiu?<\/p>\n<p>&#8211; Jak przebiega praca w instytucie?<\/p>\n<p>&#8211; Co nowego, w og\u00f3le? U nas, jak wida\u0107. Codziennie, bez wzgl\u0119du na pogod\u0119 prowadzimy obserwacje i pomiary, nied\u017awiedzie nie dawa\u0142y nam spokoju&#8230;<\/p>\n<p>Prawie p\u00f3\u0142 godziny trwa\u0142a ta jak\u017ce spontaniczna, jedyna w swoim rodzaju chwila. Nagle docent Pulina przypomnia\u0142 sobie o najwi\u0119kszej niespodziance, jak\u0105 mia\u0142 dla gospodarzy.<\/p>\n<p>Jego wielka, sk\u00f3rzana teczka, nieodzowny atrybut prawdziwego polarnego urz\u0119dnika, kry\u0142a jak\u017ce sympatyczny skarb &#8211; ma\u0142y bukiecik&#8230; fio\u0142k\u00f3w. Profesor Szupryczy\u0144ski wzruszy\u0142 si\u0119 do \u0142ez. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jest to najwspanialszy prezent, jaki kiedykolwiek otrzyma\u0142em! &#8211; powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Kiedy tak stali\u015bmy, studenci, kt\u00f3rzy z nami przyp\u0142yn\u0119li, wy\u0142adowali skrzynie ze \u015bwie\u017cym prowiantem, warzywami i owocami. Ca\u0142a dziesi\u0105tka zimownik\u00f3w zach\u0142annym wzrokiem patrzy\u0142a na niewielk\u0105 torb\u0119. By\u0142y tam listy od \u017con, dzieci, znajomych&#8230; Objuczeni towarami ruszyli\u015bmy kamienistym brzegiem w stron\u0119 bazy. Przed nami ponad dwa kilometry marszu.<\/p>\n<p>Przeszli\u015bmy przez rw\u0105c\u0105 wiosenn\u0105 rzek\u0119 lodowcow\u0105. Jej bystry nurt ko\u0144czy\u0142 si\u0119 w zatoce. Wielka polana u podn\u00f3\u017ca Ariekammen zrzuca\u0142a \u015bnie\u017cn\u0105 czap\u0119. Uboga ro\u015blinno\u015b\u0107 patrzy\u0142a w stron\u0119 s\u0142o\u0144ca. Mizerne k\u0119pki mchu, porosty.<\/p>\n<p>Im bardziej odchodzili\u015bmy od lodowca Hansa, tym cz\u0119\u015bciej w\u015br\u00f3d bia\u0142ych dywan\u00f3w \u015bniegu zakwita\u0142y niewielkie, zaledwie kilkunastomilimetrowe, fioletowe kwiatki. To saksifraga. Wok\u00f3\u0142 cisza, mi\u0119kka, chcia\u0142oby si\u0119 powiedzie\u0107, aksamitna.<\/p>\n<p>Co kilka metr\u00f3w nogi zapada\u0142y si\u0119 w \u015bnieg. W butach nieprzyjemna mokra papka. I zn\u00f3w brzeg. Kamienie, doskonale oszlifowane morsk\u0105 fal\u0105, osuwa\u0142y si\u0119 spod but\u00f3w. Kolejna lodowcowa rzeka, kt\u00f3ra bystro\u015bci\u0105 przep\u0142ywu wody przewy\u017csza\u0142a tatrza\u0144skie strumienie. Dudni, pluje, charcze, krztusi si\u0119 i pryska bezczelnie na wszystkie strony. \u017byje kr\u00f3tko. Dzie\u0144, dwa, mo\u017ce trzy.<\/p>\n<p>Zza niewielkiego wzniesienia wy\u0142oni\u0142 si\u0119 budynek bazy. D\u0142ugi, b\u0142\u0119kitno-srebrny kontener doskonale dopasowany kszta\u0142tem i kolorystyk\u0105 do otoczenia. Docent Cie\u015bli\u0144ski i doktor Rudzki szerokim gestem zapraszali do \u015brodka. W przedsionku galeria gumowc\u00f3w. Za to w salonie bazy &#8211; swarz\u0119dzkie meble<a href=\"#_ftn16\" name=\"_ftnref16\">[16]<\/a>, wygodne fotele, przepastne kanapy. Jest tak\u017ce doskona\u0142y sprz\u0119t radiofoniczny. Tu, pod biegunem, w tym b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a niepozornym budyneczku &#8211; takie luksusowe warunki! Na \u015bcianie jedyna w swoim rodzaju fotograficzna ekspozycja. Gospodarze niedwuznacznie dali do zrozumienia, \u017ce w pierwszej kolejno\u015bci powinni\u015bmy obejrze\u0107 te zdj\u0119cia. Imponuj\u0105ce portrety bia\u0142ych nied\u017awiedzi!<\/p>\n<p>Pop\u0142yn\u0119\u0142y opowie\u015bci o okoliczno\u015bciach, w jakich robiono te podobizny, jakie imiona nosz\u0105 ich bohaterowie. O niekt\u00f3rych nied\u017awiedziach gospodarze m\u00f3wili jak o przyjacio\u0142ach.<\/p>\n<p>Pora na uroczyste i oficjalne powitanie. Profesor Szupryczy\u0144ski z\u0142o\u017cy\u0142 kierownikowi nowej wyprawy oraz przedstawicielom Polskiej Akademii Nauk meldunek z przebiegu zimowania. Przedstawi\u0142 ekip\u0119 zimownik\u00f3w: docenta dra Stefana Cie\u015bli\u0144skiego &#8211; geologa, Tadeusza Pie\u0144kowskiego &#8211; sejsmografa, Jerzego Bacewicza &#8211; magnetologa, Bogdana Ol\u0119dzkiego &#8211; energetyka, Ireneusza Dobruchowskiego &#8211; radiotelegrafist\u0119, Edwarda Jarmuszewskiego i Tomasza Petelskiego &#8211; meteorolog\u00f3w, dr. Mieczys\u0142awa Banacha &#8211; geomorfologa, Bogdana Rudzkiego &#8211; lekarza oraz profesora dra hab. Jana Szupryczy\u0144skiego &#8211; kierownika wyprawy.<\/p>\n<p>Toast, szampan, tradycyjne \u201eSto lat&#8221;. Wymiana plakietek, odznak, dyplom\u00f3w. Jest gor\u0105ca herbata, kawa, kieliszek koniaku, kolejne zdj\u0119cia, okazy flory i fauny. P\u00f3\u017aniej zwiedzanie budynku bazy i raz jeszcze rozmowy, rozmowy, opowie\u015bci. Ani si\u0119 obejrzeli\u015bmy, jak min\u0119\u0142o kilka godzin. Trzeba wraca\u0107 na statek. Kto wie, jak teraz przedstawia si\u0119 sytuacja lodowa?<\/p>\n<p>Pod lodowcem czeka\u0142a szalupa. Na zegarku &#8211; trzecia nad ranem czasu lokalnego, a s\u0142o\u0144ce niemal w zenicie! I ta bezwzgl\u0119dna cisza. Drzema\u0142 ocean a wraz z nim ca\u0142a spitsberge\u0144ska przyroda. W \u015brodku rozs\u0142onecznionej nocy!<\/p>\n<p>Kry i g\u00f3ry lodowe, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych kluczyli\u015bmy, czarowa\u0142y kszta\u0142tami i kolorami. Wszystkie barwy sta\u0142y si\u0119 pastelowe, nieco przygaszone&#8230; Idealnie g\u0142adka tafla wody odbija\u0142a kontury szczyt\u00f3w. Gdzie w\u0142a\u015bciwie jest niebo, a gdzie woda?<\/p>\n<p>Po kt\u00f3rej stronie tego fantastycznego lustra my si\u0119 znajdujemy?<\/p>\n<p>Odg\u0142osom silnika \u0142odzi towarzyszy\u0142a muzyka lodowych od\u0142amk\u00f3w. Niewielkie, przezroczyste kryszta\u0142ki p\u0142yn\u0119\u0142y \u0142awicami w stron\u0119 otwartego morza i natrafiaj\u0105c na cieplejsze wody zaczyna\u0142y p\u0119ka\u0107 oraz dzieli\u0107 si\u0119 na jeszcze mniejsze cz\u0105stki. Uderzaj\u0105c o siebie wydawa\u0142y metaliczne, ale \u0142agodne i delikatne d\u017awi\u0119ki. Niekiedy powstawa\u0142y tony podw\u00f3jne.<\/p>\n<p>Po wej\u015bciu na pok\u0142ad statku przez kilka chwil kontemplowa\u0142em zatok\u0119, otaczaj\u0105ce j\u0105 g\u00f3ry&#8230; Wszystko. Gdyby ruszy\u0107 przed siebie, z jakiegokolwiek miejsca na \u015bwiecie, i\u015b\u0107 prosto, ogl\u0105daliby\u015bmy \u015bwiat w niemal niczym nie podobny do tego sprzed kolejnego kroku. Nie da si\u0119 na\u0142o\u017cy\u0107 tych obraz\u00f3w na siebie. Nie da si\u0119 te\u017c cofn\u0105\u0107 do \u015bwiata sprzed kolejnego kroku. Czy jest zatem na \u015bwiecie co\u015b bardziej zmiennego ni\u017c sam \u015bwiat?<\/p>\n<p>Rano, po kilku godzinach drzemki odkr\u0119ci\u0142em os\u0142on\u0119 bu\u0142ata. Wn\u0119trze fiordu pokry\u0142 bez reszty bia\u0142y dywan od\u0142amk\u00f3w z wielkich lodowc\u00f3w fiordu Hornsund. Je\u017celi wiatr nieco zmieni kierunek i przybierze na sile, to mo\u017cemy mie\u0107 k\u0142opoty. Przez statkowy domofon oficer dy\u017curny powt\u00f3rzy\u0142 komunikat, \u017ce zaraz odbije szalupa w stron\u0119 brzegu. Zdo\u0142a\u0142em chwyci\u0107 aparat fotograficzny, magnetofon i kilka ta\u015bm. Przypomina\u0142em sobie uwagi in\u017cyniera Jele\u0144skiego na temat spitsberge\u0144skiej pogody: mo\u017ce si\u0119 zdarzy\u0107, \u017ce przez ca\u0142y czas naszego pobytu, przed\u0142u\u017conego o wszystkie mo\u017cliwe, przewidziane i nie przewidziane w umowie terminy, nie b\u0119dziemy mieli ani jednego dnia sprzyjaj\u0105cego wy\u0142adunkowi.<\/p>\n<p>\u0141adna perspektywa! Opowiadano mi, \u017ce w czasie jednej z wypraw pogoda bezustannie p\u0142ata\u0142a polarnikom figle. Jeden z uczestnik\u00f3w cudem zd\u0105\u017cy\u0142 na statek, kt\u00f3ry w oka mgnieniu zosta\u0142 pasem kry oddzielony od l\u0105du. Trzeba by\u0142o pozostawi\u0107 na brzegu znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 baga\u017cy i wiele skrzy\u0144. Po powrocie do kraju przez wiele tygodni trwa\u0142o poszukiwanie drobiazg\u00f3w w workach i torbach uczestnik\u00f3w ekspedycji.<\/p>\n<p>Po wyj\u015bciu na pok\u0142ad o\u015blepiaj\u0105ce s\u0142o\u0144ce powstrzyma\u0142o mnie w biegu na kilka sekund. Przez nast\u0119pn\u0105 chwil\u0119 spogl\u0105da\u0142em na wybrze\u017ce us\u0142ane zwa\u0142owiskiem kry. Pas tej bariery by\u0142 dwukrotnie szerszy od tego, jaki obserwowali\u015bmy wczoraj. Na trapie min\u0105\u0142em kogo\u015b z ekipy letniej.<\/p>\n<p>&#8211; Wol\u0119 nie ryzykowa\u0107! &#8211; powiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Wojciech Stan rozwia\u0142 moje w\u0105tpliwo\u015bci machni\u0119ciem r\u0119ki. Jasne, \u017ce p\u0142yniemy. Emocje polarnego neofity kre\u015bli\u0142y w wyobra\u017ani tytu\u0142y reporta\u017cy: \u201eUwi\u0119zieni w lodach&#8221;, \u201eGro\u017any Spitsbergen&#8221;.<\/p>\n<p>W bazie o\u017cywiony ruch. Nadal prowadzono obserwacje i pomiary. Dy\u017curni kucharze-docenci przygotowywali obiad. Jedni si\u0119 pakowali, inni urz\u0105dzali.<\/p>\n<p>W budynku technicznym trwa\u0142 przegl\u0105d urz\u0105dze\u0144 pr\u0105dotw\u00f3rczych. Nowa grupa zimownik\u00f3w przejmowa\u0142a stacj\u0119. Na brzegu l\u0105dowa\u0142y marynarskie worki, plecaki, skrzynie, torby, kartony. Nie, ten zostaw, to jest baga\u017c nowej ekipy. \u0141aduj tamte, ale nie te powi\u0105zane sznurkami, bo one w\u0142a\u015bnie przyjecha\u0142y. Perski rynek! Wodery mieli tylko polarnicy. Ze \u015bcian poszczeg\u00f3lnych pokoi znika\u0142a \u201eroczna dekoracja&#8221;. Na jej miejscu pojawi\u0105 si\u0119 nowe obrazki, plakaty, maskotki, ksi\u0105\u017cki i dziesi\u0105tki drobiazg\u00f3w, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 bezustannie przypomina\u0107 odleg\u0142y o prawie cztery tysi\u0105ce kilometr\u00f3w dom, przyjaci\u00f3\u0142, kraj. W tych drobiazgach i bibelotach jest te\u017c jakie\u015b cudowne naturalne lekarstwo, kt\u00f3re &#8211; jak okre\u015bli\u0142 jeden z zimownik\u00f3w &#8211; pozwala oszuka\u0107 najwi\u0119ksz\u0105 i nieuleczaln\u0105 dolegliwo\u015b\u0107 polarn\u0105, lub mo\u017ce ujawni\u0107 jedno z najpi\u0119kniejszych uczu\u0107 ludzkich &#8211; t\u0119sknot\u0119&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Widzi pan ten plakat? &#8211; doktor Banach zaprosi\u0142 mnie do swojego pokoju.<\/p>\n<p>Na \u015bcianie du\u017cy plakat LOT-u. U\u015bmiechni\u0119te dziecko wyci\u0105gni\u0119ciem ramion na\u015bladuje samolot. Doktor m\u00f3wi\u0142, \u017ce ten drobiazg bardzo mu pom\u00f3g\u0142 w przetrwaniu. M\u00f3wi\u0142 o zawartej w nim poezji, spokoju, u\u015bmiechu dziecka, o tym, \u017ce przypomina\u0142 mu c\u00f3rk\u0119.<\/p>\n<p>Stali\u015bmy w drzwiach. S\u0142owa pada\u0142y szybko. Spostrzeg\u0142em, \u017ce gospodarz wpad\u0142 jakby w trans. Hm&#8230; Ciekawe, ile trzeba lat na to, by wszyscy, ca\u0142a dziesi\u0105tka, mog\u0142a wyrzuci\u0107 z siebie to, co nagromadzi\u0142o si\u0119 w ich duszy przez rok pobytu w Arktyce? Czy przemy\u015blenia, spostrze\u017cenia, konstatacje i refleksje znajd\u0105 w\u0142a\u015bciwych s\u0142uchaczy? Czy przetrwania w nich samych, gry wr\u00f3c\u0105 do cywilizacji?<\/p>\n<p>Skorzysta\u0142em z okazji, \u017ce wszyscy byli zaj\u0119ci i zwiedzi\u0142em budynek bazy. Dziesi\u0119\u0107 bardzo ma\u0142ych pokoik\u00f3w, umeblowanych w podobny spos\u00f3b. Tapczan, biurko, szafa, p\u00f3\u0142ka na ksi\u0105\u017cki, krzes\u0142o. To wszystko! Jak w ka\u017cdej celi\u2026 Aha, jest jeszcze male\u0144kie okno, a raczej wywietrznik umieszczony tu\u017c pod sufitem. Przez t\u0119 szpar\u0119 okienn\u0105 niczego nie wida\u0107. Dostarcza jedynie \u015bwie\u017ce powietrze. Obok pokoi mieszkalnych znajduj\u0105 si\u0119 laboratoria z aparatur\u0105 badawcz\u0105. Jest tak\u017ce pomieszczenie radiostacji. Z salonu wchodzi si\u0119 do kuchni, kt\u00f3ra niczym nie r\u00f3\u017cni si\u0119 od tych z naszych szeroko\u015bci geograficznych. Podobnie \u0142azienka. S\u0105 tam nawet prysznice i ciep\u0142a woda! W rogu stoj\u0105 pralki. W bazie znajduje si\u0119 wszystko, co jest po prostu niezb\u0119dne do normalnego \u017cycia. Normalnego?!<\/p>\n<p>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_single_image image=&#8221;4664&#8243; img_size=&#8221;full&#8221;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Ja i P\u00f3\u0142noc&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-binoculars&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3981#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_single_image image=&#8221;4664&#8243; img_size=&#8221;full&#8221;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Ja i P\u00f3\u0142noc&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-binoculars&#8221; border_width=&#8221;3&#8243; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3085,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3981","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3981","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3981"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3981\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7232,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3981\/revisions\/7232"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3085"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3981"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}