{"id":3845,"date":"2020-02-29T13:03:41","date_gmt":"2020-02-29T12:03:41","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3845"},"modified":"2021-11-26T21:52:45","modified_gmt":"2021-11-26T20:52:45","slug":"15-rozdzial-pietnasty","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/kapitan-kapitanow-2\/15-rozdzial-pietnasty\/","title":{"rendered":"15 Rozdzia\u0142 pi\u0119tnasty"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[evc_image_with_text image=&#8221;3873&#8243; title=&#8221;Rozdzia\u0142 pi\u0119tnasty&#8221; text=&#8221;Wydanie trzecie, internetowe, nieustannie uzupe\u0142niane&#8221;][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_column_text]W kwietniu 1953 roku ministerstwo ponowi\u0142o propozycj\u0119 przyj\u0119cia przez kapitana \u017caglowca \u201eZew Morza\u201d. Maciejewicz w gruncie rzeczy bardzo si\u0119 ucieszy\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Jakby urodzi\u0142 si\u0119 na nowo! &#8211; wspomina Konstanty Maciejewicz &#8211; junior. &#8211; Ju\u017c to zaczyna\u0142 uk\u0142ada\u0107 plany rejs\u00f3w, ju\u017c rozpisywa\u0142 harmonogram codziennych zaj\u0119\u0107 dla s\u0142uchaczy &#8211; odzyska\u0142 r\u00f3wnowag\u0119. Zam\u0119cza\u0142 nas tym ci\u0105g\u0142ym m\u00f3wieniem o \u201eZewie&#8221;.<\/p>\n<p>1 maja 1953 r., Maciejewicz po\u017cegna\u0142 si\u0119 z Technikum Morskim Nawigacyjnym i przeszed\u0142 do pracy na \u201eZew Morza&#8221; jako jego komendant. \u017baglowiec przebywa\u0142 w\u00f3wczas w stoczni, gdzie dobiega\u0142y ko\u0144ca prace remontowe i wyposa\u017ceniowe. 15 maja zostali zaokr\u0119towani na nim uczniowie, ale &#8211; jak pisze o tym kapitan Maciejewicz w sprawozdaniu po zako\u0144czeniu kampanii letniej &#8211; \u201eZew&#8221; nie m\u00f3g\u0142 wyj\u015b\u0107 w morze, bowiem najwa\u017cniejsze prace &#8211; przy \u017caglach i olinowaniu &#8211; nie zosta\u0142y jeszcze wykonane. Zadba\u0142 wi\u0119c o \u201epozytywne wykorzystanie czasu&#8221;. Ch\u0142opcy zwiedzali statki w porcie, byli na pochylniach w stoczni, obserwowali wodowanie kad\u0142uba i wprowadzenie statku do doku. P\u00f3\u017aniej &#8211; przez wiele godzin osobi\u015bcie nadzorowa\u0142 \u0107wiczenia przy \u017caglach i olinowaniu. Nakazywa\u0142 te\u017c &#8211; tradycyjnym zwyczajem &#8211; opuszczanie szalup i nauk\u0119 wios\u0142owania. Codziennie sprawdza\u0142 dzienniczki praktyk. W materia\u0142ach przesy\u0142anych do szko\u0142y formu\u0142owa\u0142 uwagi dotycz\u0105ce programu praktycznego przygotowywania m\u0142odych ludzi do marynarskiego zawodu. I nie by\u0142by sob\u0105, gdyby na pierwszym miejscu nie umieszcza\u0142 spostrze\u017ce\u0144 dotycz\u0105cych wyrabiania wr\u0119cz perfekcji przy obs\u0142udze takielunku oraz umiej\u0119tno\u015bci p\u0142ywania szalupami. Od tego &#8211; mawia\u0142 &#8211; zale\u017ce\u0107 mo\u017ce w przysz\u0142o\u015bci wasze \u017cycie!<\/p>\n<p><span style=\"background-color: #ffcc00;\"><img decoding=\"async\" style=\"border-style: groove;\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/Dar_Pomorza_Ostatni_rejs_21.jpg\" alt=\"\" width=\"1500\" height=\"1023\" \/><\/span><\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Korzysta\u0142em z kilku okazji &#8211; pisa\u0142 kapitan w sprawozdaniu &#8211; i w portach Gdyni, i Szczecina kaza\u0142em wynosi\u0107 po\u015bciel, urz\u0105dza\u0142em generalne sprz\u0105tanie pomieszcze\u0144 uczniowskich, wyznacza\u0142em przymusowe godziny prania drelich\u00f3w, zabra\u0142em w tym celu z Technikum Morskiego Nawigacyjnego kocio\u0142, kt\u00f3ry ustawiono na l\u0105dzie, w nim wygotowywano brudne drelichy. Zmuszano uczni\u00f3w do pe\u0142nego wykorzystywania bielizny po\u015bcielowej. \u017beby unika\u0107 prania bielizny po\u015bcielowej, uczniowie chowaj\u0105 prze\u015bcierad\u0142a pod poduszki i unikaj\u0105 spania na nich. Z tym prowadzi\u0142em zdecydowan\u0105 walk\u0119. <a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\"><strong>[1] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Kiedy wyp\u0142yn\u0119li, statek zosta\u0142 niespodziewanie zatrzymany przez s\u0142u\u017cb\u0119 graniczn\u0105. Oficer Wojsk Ochrony Pogranicza poinformowa\u0142 kapitana Maciejewicza, \u017ce kucharz zaokr\u0119towany na t\u0119 podr\u00f3\u017c musi zej\u015b\u0107 z pok\u0142adu.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Ucze\u0144, kt\u00f3ry zg\u0142osi\u0142 si\u0119, \u017ce umie gotowa\u0107, umia\u0142 gotowa\u0107 w stopniu minimalnym, do tego chorowa\u0142 na morzu i na morzu nie m\u00f3g\u0142 znosi\u0107 zapach\u00f3w kuchennych. Drugi oficer (\u2026) i inni dobrowolnie pr\u00f3bowali wtedy co\u015b sporz\u0105dzi\u0107. <a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\"><strong>[2] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Kampanie letnie 1953, 1954 i 1955 \u201eZew Morza&#8221;, dowodzony przez Maciejewicza sp\u0119dza\u0142 na ba\u0142tyckich wodach. Organizowano rejsy wzd\u0142u\u017c wybrze\u017ca z odwiedzaniem tamtejszych port\u00f3w. Podr\u00f3\u017ce na \u017caglowcu by\u0142y dla kapitana namiastk\u0105 i wspomnieniem dawnych lat. Pracowa\u0142 teraz w Polskim Rejestrze Statk\u00f3w jako inspektor i tylko w czasie wakacji by\u0142 urlopowany oraz oddelegowywany na \u201eZew&#8221;. <a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\">[3]<\/a> Nie ucich\u0142y jednak zakulisowe knowania wok\u00f3\u0142 jego osoby. Przyk\u0142adem &#8211; wielokrotne pytania r\u00f3\u017cnych instytucji, s\u0142ane pod adresem Technikum Morskiego Nawigacyjnego o opini\u0119 na temat kapitana. Z czasem, w szkole wypracowano jednobrzmi\u0105c\u0105 formu\u0142\u0119:<\/p>\n<p>\u201eWieloletnia praktyka i do\u015bwiadczenie w wychowywaniu m\u0142odzie\u017cy morskiej. Wybitny fachowiec w sprawach morskich. Olbrzymia wiedza z zakresu morskiego i gruntowne poznanie zawodu. Dobry i lubiany przez m\u0142odzie\u017c wychowawca. Bezpartyjny &#8211; swoim stosunkiem do obecnej rzeczywisto\u015bci i zapa\u0142em do pracy oraz zawsze w\u0142a\u015bciwie zajmowanym stanowiskiem w sprawach spo\u0142eczno-politycznych wykaza\u0142 du\u017ce wyrobienie polityczne. Pod wzgl\u0119dem moralno-etycznym nie budzi\u0142 zastrze\u017ce\u0144&#8221;.<\/p>\n<p>Dopiero w 1956 r., jesieni\u0105, kiedy \u201eZew&#8221; powr\u00f3ci\u0142 z morza ju\u017c pod innym kapitanem, Maciejewicz w jednym z pism dla Rady Zak\u0142adowej P\u017bM napisa\u0142:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Praca w szkole sta\u0142a si\u0119 dla mnie, cz\u0142owieka bezpartyjnego, tak ci\u0119\u017ck\u0105 moralnie, \u017ce pragn\u0105\u0142em przej\u015bcia do innej pracy. (&#8230;) Jednocze\u015bnie nadmieniam, \u017ce proponowano mi \u00absynekur\u0119\u00bb &#8211; jak\u0105\u015b posad\u0119 przy Szkole Morskiej w Gdyni, ale nie zgodzi\u0142em si\u0119, poniewa\u017c nie mia\u0142em i nie mam zamiaru opuszcza\u0107 Szczecina.\u00a0 <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>&#8211; Przedziwne czasy &#8211; m\u00f3wi dyrektor \u00f3wczesnego Technikum Eksploatacji \u017beglugi i Port\u00f3w, Kazimierz Machaj. &#8211; I przedziwni ludzie. Niejednokrotnie mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce samoch\u00f3d, kt\u00f3ry zatrzyma\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie przed moim domem, odwiezie mnie w mniej lub bardziej znanym kierunku. Maciejewicz te\u017c tego si\u0119 obawia\u0142. Jako \u017ce nasze szko\u0142y s\u0105siadowa\u0142y ze sob\u0105, a poza tym mieli\u015bmy obok formalnych tak\u017ce wiele niezawodowych kontakt\u00f3w &#8211; rozmawiali\u015bmy o tych kwestiach. O szpiclowaniu, skar\u017ceniu, pod\u017ceganiu, o naszej bezsilno\u015bci wobec kilku krzykaczy i figurant\u00f3w, kt\u00f3rzy z wiedz\u0105 i pedagogik\u0105 mieli najmniej wsp\u00f3lnego. Pami\u0119tam, jak w ostatnich miesi\u0105cach pracy Maciejewicz podchodzi\u0142 do mnie i nie kryj\u0105c si\u0119, stwierdza\u0142: \u201ePanie, trzeba rozp\u0119dzi\u0107 t\u0119 klik\u0119&#8221;. Jestem pewny, \u017ce i uczniowie s\u0142yszeli opinie dyrektora. Zdarzy\u0142o si\u0119 kiedy\u015b, \u017ce jeden z pseudowyk\u0142adowc\u00f3w, kt\u00f3ry t\u0142umaczy\u0142 zjawisko obcis\u0142ych i przykr\u00f3tkich spodni m\u0119skich, popularnych w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej, przekonywa\u0142 uczni\u00f3w, \u017ce jest to wynik biedy, jak\u0105 cierpi\u0105 tamtejsi robotnicy i ch\u0142opi. Wyzysk kapita\u0142u uniemo\u017cliwia im nawet kupno przyzwoitych spodni. Ot\u00f3\u017c tego u\u015bwiadomionego najbardziej z nas wszystkich wychowawc\u0119 uczniowie dopadli w jakiej\u015b bramie i po prostu pobili. Maciejewicz oburzy\u0142 si\u0119. Ale nie na uczni\u00f3w. Na nas, na starych i do\u015bwiadczonych. To my &#8211; jego zdaniem &#8211; powinni\u015bmy zrobi\u0107 to, w czym wyr\u0119czyli nas podopieczni!<\/p>\n<p>W 1957 roku, kapitan Maciejewicz stan\u0105\u0142 przed s\u0105dem. Broni\u0142 swoich wychowank\u00f3w, kt\u00f3rzy o\u015bmielili si\u0119 na \u0142amach tygodnika \u201eZiemia i Morze\u201d uzasadni\u0107 s\u0142uszno\u015b\u0107 decyzji komisji weryfikacyjnej, pozbawiaj\u0105cej Karola Jastrz\u0119bskiego prawa do wykonywania zawodu marynarza. Tego s\u0142ynnego dzia\u0142acza, aktywisty, kt\u00f3ry przez niekt\u00f3rych koleg\u00f3w ci\u0105gle uwa\u017cany jest za godnego dow\u00f3dc\u0119 pocztu sztandarowego Pa\u0144stwowej Szko\u0142y Morskiej w Szczecinie. Jastrz\u0119bski poczu\u0142 si\u0119 obra\u017cony tre\u015bci\u0105 list\u00f3w skierowanych do redakcji tygodnika, ukazuj\u0105cych jego donosicielstwo, cwaniactwo i szykanowanie innych uczni\u00f3w szko\u0142y. Przed S\u0105dem Powiatowym w Szczecinie stan\u0119\u0142a grupa autor\u00f3w korespondencji opublikowanych przez redakcj\u0119 gazety. Ich adwokat, mec. Roman \u0141yczywek odpowiada\u0142 na akt oskar\u017cenia.<\/p>\n<blockquote><p>Oskar\u017ceni stoj\u0105 na stanowisku, \u017ce og\u0142aszaj\u0105c t\u0119 korespondencj\u0119 dzia\u0142ali w interesie publicznym gotowi s\u0105 przeprowadzi\u0107 dow\u00f3d prawdy na twierdzenia zawarte w powo\u0142anych listach do Redakcji i \u201eKorespondencjach\u201d.<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku z powy\u017cszym oskar\u017ceni ofiarowuj\u0105 nast\u0119puj\u0105ce dowody:<\/p><\/blockquote>\n<ol>\n<li>\n<blockquote><p>na okoliczno\u015b\u0107, \u017ce osk. pryw. Jastrz\u0119bski b\u0119d\u0105c s\u0142uchaczem Pa\u0144stwowej Szko\u0142y Morskiej zorganizowa\u0142 system donosicielstwa w \u015brodowisku Szko\u0142y. (\u2026)<\/p><\/blockquote>\n<\/li>\n<li>\n<blockquote><p>na okoliczno\u015b\u0107, \u017ce osk. pryw. Jastrz\u0119bski stworzy\u0142 system dyktatury osobistej w PSM okre\u015blany popularnie dzisiaj systemem rz\u0105d\u00f3w \u201edzier\u017cymordy\u201d. (\u2026)<\/p><\/blockquote>\n<\/li>\n<li>\n<blockquote><p>na okoliczno\u015b\u0107, \u017ce w niew\u0105tpliwym zwi\u0105zku z dzia\u0142alno\u015bci\u0105 osk. pryw. pod pkt. 1 i pkt. 2 niniejszego wniosku du\u017cy procent s\u0142uchaczy PSM nie otrzyma\u0142 prawa p\u0142ywania. (\u2026)<\/p><\/blockquote>\n<\/li>\n<li>\n<blockquote><p>na okoliczno\u015b\u0107, \u017ce osk. pryw. Jastrz\u0119bski wykazywa\u0142 si\u0119 szczeg\u00f3lnie niskimi kwalifikacjami fachowymi jako ucze\u0144, \u017ce zyskiwanie przez niego pozytywnych ocen przy egzaminach by\u0142o rezultatem interwencji w stosunku do personelu nauczycielskiego, \u017ce egzamin dyplomowy pisemny zda\u0142 osk. pryw. pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 tekstem wymuszonym przez niego od innego absolwenta szko\u0142y, \u017ce wreszcie w praktyce swojej nawigacyjnej, wykaza\u0142 osk. pryw. kompromituj\u0105ce go, jako oficera Marynarki Handlowej braki. (\u2026)<\/p><\/blockquote>\n<\/li>\n<li>\n<blockquote><p>Wnosz\u0119 o dopuszczenie dowodu ze \u015bwiadka, Edmunda J. (skre\u015bl. M. K.), zam. w Bochni dla ustalenia okoliczno\u015bci, \u017ce osk. pryw. system donosicielstwa i brutalnego wykorzystywania swojej w\u0142adzy i wp\u0142yw\u00f3w stosowa\u0142 r\u00f3wnie\u017c w odniesieniu do najbli\u017cszych cz\u0142onk\u00f3w rodziny, w zwi\u0105zku z czym \u015bw. Edmund J. wypar\u0142 si\u0119 osk. pryw. jako brata.<\/p><\/blockquote>\n<\/li>\n<li>\n<blockquote><p>\u015bw. Macka Aleksandra (\u2026), \u015bw. Eliasza Kazimierza (\u2026) dla ustalenia okoliczno\u015bci, \u017ce stosuj\u0105c metod\u0119 donosicielstwa i szkaluj\u0105c\u0105 obu \u015bwiadk\u00f3w, osk. pryw. przedstawia\u0142 udzia\u0142 \u015bw. Macka w przyj\u0119ciu imieninowym u \u015bw. Eliasza jako kontakty szpiegowskie i nawi\u0105zywanie wsp\u00f3\u0142pracy z obcymi agenturami oraz \u017c\u0105da\u0142 w zwi\u0105zku z tym usuni\u0119cia \u015bw. Macka z PSM. <a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\">[4]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<\/li>\n<\/ol>\n<p>To nie by\u0142 jego \u015bwiat. Nie potrafi\u0142 nawigowa\u0107 przez te morza zawi\u015bci i nieuczciwo\u015bci. Kiedy po zwyci\u0119stwie Rewolucji Pa\u017adziernikowej stawa\u0142 przed proletariack\u0105, marynarsk\u0105 komisj\u0105, decyduj\u0105c\u0105 o losach by\u0142ych oficer\u00f3w carskiej foty, nie mia\u0142 powod\u00f3w do obaw. Marynarze jednog\u0142o\u015bnie wybrali go na swojego dow\u00f3dc\u0119. \u017be obcy klasowo? Ale marynarz szczery i sprawiedliwy. I fachowiec!<\/p>\n<p>Rozgoryczenie po zwolnieniu go ze szko\u0142y, a p\u00f3\u017aniej ze stanowiska kapitana \u201eZewu Morza&#8221;, by\u0142o tak wielkie, \u017ce Maciejewicz zamkn\u0105\u0142 si\u0119 w sobie, unika\u0142 spotka\u0144, nie korzysta\u0142 z zaprosze\u0144 towarzyskich. Nawet nie je\u017adzi\u0142 ju\u017c motorem i rzadziej grywa\u0142 w bryd\u017ca. Z czasem natura przezwyci\u0119\u017cy\u0142a stan depresji. Widywano go, jak przez wiele godzin spacerowa\u0142 Wa\u0142ami Chrobrego, zapuszcza\u0142 si\u0119 na alej\u0119 Piast\u00f3w, przychodzi\u0142 do Szko\u0142y Morskiej, kt\u00f3r\u0105 w latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych reaktywowano w Szczecinie. Najpierw w mundurze, a p\u00f3\u017aniej ju\u017c w ubraniu cywilnym \u201eczatowa\u0142\u201d na dawnych znajomych.<\/p>\n<p>&#8211; By\u0142y to niezapomniane rozmowy &#8211; m\u00f3wi K. Machaj. &#8211; Kapitan odprowadza\u0142 mnie pod dom, pozwala\u0142 na k\u0142opotliwe nawet pytania, otwiera\u0142 dusz\u0119, lecz zawsze pyta\u0142 &#8211; a co tam w szkole? Kiedy podchodzili\u015bmy do furtki mojego ogrodu, zazwyczaj proponowa\u0142em, \u017ce podprowadz\u0119 go do przystanku tramwajowego. Godzi\u0142 si\u0119 z rado\u015bci\u0105, a ja wiedzia\u0142em, \u017ce w chwili gdy tam dojdziemy, \u201eMacaj&#8221; ujmie mnie pod r\u0119k\u0119 i zn\u00f3w odprowadzi do domu.<\/p>\n<p>Koniec lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych &#8211; to okres wyt\u0119\u017conej pracy kapitana w Polskim Rejestrze Statk\u00f3w. Jak wspominaj\u0105 jego \u00f3wcze\u015bni wsp\u00f3\u0142pracownicy &#8211; \u017cartowano sobie z Macaja twierdz\u0105c, \u017ce b\u0119dzie prawie bezrobotnym inspektorem, poniewa\u017c zna si\u0119 tylko na statkach \u017caglowych, a tych jest tak niewiele. Tymczasem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Maciejewicz doskonale orientowa\u0142 si\u0119 w sprawach techniki okr\u0119towej, \u015bledzi\u0142 wszystkie nowinki \u015bwiatowe, by\u0142 obeznany z tajnikami najnowszych konstrukcji. Najwi\u0119kszym zaskoczeniem dla wszystkich by\u0142a jego niezwykle szeroka wiedza zwi\u0105zana z si\u0142owniami okr\u0119towymi. Kiedy przychodzi\u0142 na statek, bieg\u0142 najpierw do maszynowni. Swoim zwyczajem nawyklina\u0142 mechanikom, \u017ce brudasy, \u017ce nie potrafi\u0105 utrzyma\u0107 w\u0142a\u015bciwego porz\u0105dku i czysto\u015bci, a p\u00f3\u017aniej studiowa\u0142 zapisy w ksi\u0119gach, w\u0142asnor\u0119cznie sprawdza\u0142 zawory, dokr\u0119ca\u0142 \u015bruby, mankietem marynarki przeciera\u0142 szybki wska\u017anik\u00f3w. Kiedy trzeba by\u0142o sprawdzi\u0107 trudno dost\u0119pne partie kad\u0142uba, m\u0142odzi koledzy pr\u00f3bowali wyr\u0119cza\u0107 kapitana. Ten szybko zorientowa\u0142 si\u0119 w ich uprzejmo\u015bci i ka\u017cdego ruga\u0142 w sobie w\u0142a\u015bciwy spos\u00f3b udowadniaj\u0105c, \u017ce jeszcze nie jest fajt\u0142ap\u0105.<\/p>\n<p>Jesieni\u0105 1962 r., czterdzie\u015bci lat od chwili, gdy kapitan Maciejewicz podj\u0105\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 pod polsk\u0105 bander\u0105, ukaza\u0142 si\u0119 w \u201eTygodniku Morskim&#8221; artyku\u0142 Eugeniusza Wasilewskiego. To uczniowskie wspomnienie lat sp\u0119dzonych z mistrzem na \u201eLwowie&#8221; mia\u0142o g\u0142\u0119bszy sens. Maciejewicz, mimo s\u0119dziwego ju\u017c wieku, nic nie straci\u0142 z kapita\u0144skiej dumy. Pracowa\u0142 w PRS, bo musia\u0142. Dla chleba. Eugeniusz Wasilewski pisa\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Zadziwia\u0142 nas wszystkich zawsze swoim kunsztem \u017ceglarskim i nies\u0142ychanym \u00abnosem\u00bb w nieprzewidzianych, a niejednokrotnie gro\u017anych sytuacjach \u017caglowcowej nawigacji.<\/p>\n<p>Siedzi dzisiaj zgarbiony w Polskim Rejestrze Statk\u00f3w i przeb\u0105kuje o odpoczynku. Tylko problem: za ile? Wychowawca prawie wszystkich pokole\u0144 polskich kapitan\u00f3w nie ma nic w\u0142asnego. Znamy go wszyscy jak w zniszczonym garniturku i byle jakim p\u0142aszczyku egzekwuje k\u0142\u00f3tliwie wymogi Polskiego Lloyda na nowo budowanych statkach, jak egzekwowa\u0142 sumiennie przelan\u0105 w m\u0142ode, szumi\u0105ce wiatrem g\u0142owy ca\u0142\u0105 swoj\u0105 rzeteln\u0105 \u017ceglarsk\u0105 wiedz\u0119 przy egzaminach na oficer\u00f3w wszystkich stopni w Polskiej Marynarce Handlowej.<\/p>\n<p>A mo\u017ce to wspomnienie przypomni komu trzeba, \u017ce nie wszystkich nale\u017cy mierzy\u0107 t\u0105 sam\u0105 szczup\u0142\u0105 emerytaln\u0105 miark\u0105, \u017ce spod tej miarki wystaj\u0105 gdzieniegdzie nogi (je\u017celi mia\u0142 chody), a gdzieniegdzie &#8211; nie chroniona g\u0142owa.<sup>118<\/sup><\/p><\/blockquote>\n<p>O trudnej sytuacji materialnej kapitana<a href=\"#_ftn5\" name=\"_ftnref5\">[5]<\/a> dowiedzia\u0142 si\u0119 Tadeusz Meissner, \u00f3wczesny pose\u0142 na Sejm. Pom\u00f3g\u0142 swemu wychowawcy w uzyskaniu specjalnych \u015bwiadcze\u0144 emerytalnych. R\u00f3wnie\u017c szko\u0142a poczu\u0142a si\u0119 do obowi\u0105zku wspierania swego tw\u00f3rcy. Powo\u0142ywano wi\u0119c kapitana na przewodnicz\u0105cego komisji egzaminacyjnych, zapraszano na posiedzenia zespo\u0142\u00f3w zatwierdzaj\u0105cych morskie dyplomy oficerskie.<\/p>\n<p>Tymczasem, w pierwszym numerze tygodnika z wybrze\u017ca \u201e7-my G\u0142os Tygodnia&#8221; z listopada 1962 r., ukaza\u0142a si\u0119 relacja pi\u00f3ra Jana Leguta:<\/p>\n<blockquote><p>W szczeci\u0144skim klubie NOT odbywa si\u0119 towarzyski wieczorek po\u017cegnalny, wydany przez pracownik\u00f3w Polskiego Rejestru Statk\u00f3w na cze\u015b\u0107 kpt. Konstantego Maciejewicza, kt\u00f3ry odchodzi na emerytur\u0119.<\/p>\n<p>Przem\u00f3wienia, kwiaty, podarunki i serdeczne \u00abSto lat\u00bb. Kapitan wstaje ze swego miejsca:<\/p>\n<p>&#8211; Pewnie oczekujecie ode mnie tak\u017ce jakiego\u015b przem\u00f3wienia. Nigdy nie lubi\u0142em i nie umia\u0142em wyg\u0142asza\u0107 przem\u00f3wie\u0144 i je\u015bli trzeba by\u0142o przemawia\u0107 na statku, zawsze mia\u0142em z tym k\u0142opot. Poprosi\u0142em o przeniesienie na emerytur\u0119 bo spostrzeg\u0142em, \u017ce koledzy zaczynaj\u0105 mnie oszcz\u0119dza\u0107 (&#8230;) a na to nie pozwala\u0142a mi ambicja. I &#8211; mi\u0119dzy nami m\u00f3wi\u0105c &#8211; ci\u0119\u017cko mi by\u0142o wstawa\u0107 tak rano, zw\u0142aszcza zim\u0105&#8230; Dzi\u0119kuj\u0119 dyrekcji PRS, \u017ce pozwoli\u0142a mi nadal pracowa\u0107, bo bez pracy zwi\u0105zanej z morzem, bez pracy, kt\u00f3r\u0105 wykonywa\u0142em ca\u0142e \u017cycie nie potrafi\u0142bym \u017cy\u0107&#8230; I powiem wam jeszcze jedno: gdybym si\u0119 mia\u0142 urodzi\u0107 i \u017cy\u0107 jeszcze raz &#8211; zn\u00f3w zosta\u0142bym marynarzem&#8230;.<sup>119<\/sup><\/p><\/blockquote>\n<p>Maciejewicz odszed\u0142 na emerytur\u0119, ale&#8230; tylko pozornie wy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 z \u017cycia aktywnego. Nadal kontynuowa\u0142 prac\u0119 w Izbie Morskiej. Zn\u00f3w widywano go u\u015bmiechni\u0119tego, opowiadaj\u0105cego dowcipy. Po egzaminach na stopnie kapita\u0144skie by\u0142 zawsze zapraszany na wielkie bale do Klubu \u201e13 Muz&#8221;.<\/p>\n<p>&#8211; Nie pami\u0119tam, kiedy to by\u0142o &#8211; wspomina\u0142 kpt. \u017c. w. Jan Pr\u00fcffer, ale chyba podczas jednego z pierwszych, tych szumnych bali. Uradowani absolwenci kursu na stopie\u0144 kapita\u0144ski stawili si\u0119 na bal o wyznaczonej godzinie. Punktualnie. Jeden z koleg\u00f3w, niczym kamerdyner, oznajmia\u0142 wej\u015bcie ka\u017cdego z koleg\u00f3w, wykrzykuj\u0105c wr\u0119cz tytu\u0142 i nazwisko. W pewnym momencie, a czekali\u015bmy ju\u017c tylko na \u201eMacaja&#8221;, pojawi\u0142 si\u0119 on na schodach wiod\u0105cych do sali klubowej. Zapanowa\u0142a cisza. Wtedy kto\u015b krzykn\u0105\u0142: \u201eKapitan kapitan\u00f3w!&#8221; Tak, to by\u0142 strza\u0142 w dziesi\u0105tk\u0119. Bo ka\u017cdy z nas by\u0142 przecie\u017c wychowankiem Macaja. A skoro teraz my mogli\u015bmy nazywa\u0107 samych siebie kapitanami, to on zawsze jednak pozostanie naszym kapitanem &#8211; \u201ekapitanem kapitan\u00f3w&#8221;.<\/p>\n<p>O balu tym d\u0142ugo opowiadano w mie\u015bcie. O tym, jak \u201eMacaj&#8221; poszybowa\u0142 pod sufit podrzucony si\u0142\u0105 ramion wychowank\u00f3w, o niezliczonej ilo\u015bci toast\u00f3w, kt\u00f3re na jego cze\u015b\u0107 wzniesiono podczas pami\u0119tnego wieczora. Mniej oficjalnie opowiadano te\u017c anegdot\u0119 o tym, jak \u201eMacaj&#8221; \u201epo angielsku&#8221; wychodzi\u0142 z balu razem z I Sekretarzem Komitetu Wojew\u00f3dzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, kt\u00f3ry widz\u0105c, z jakim szacunkiem odnosz\u0105 si\u0119 do swego nauczyciela nowi kapitanowie, podbieg\u0142 z p\u0142aszczem i poda\u0142 go Maciejewiczowi. Ten, nie spojrzawszy na osob\u0119, chwyci\u0142 palto i jednym ruchem zarzuci\u0142 je na plecy dodaj\u0105c: \u201eNie mam drobnej monety, nie mam!&#8221;<\/p>\n<p>W 1957 r., wydarzy\u0142 si\u0119 tragiczny wypadek. Zaton\u0105\u0142 \u017caglowiec szkolny \u201ePamir&#8221;. Zgin\u0119\u0142o wielu s\u0142uchaczy zachodnioniemieckiej szko\u0142y morskiej. Na temat przyczyn tragedii dyskutowano tak\u017ce w Polsce, szczeg\u00f3lnie w kr\u0119gu os\u00f3b odpowiedzialnych za praktyki uczniowskie na \u201eDarze Pomorza&#8221;.<\/p>\n<p>W dyskusji tej wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 tak\u017ce kapitan Maciejewicz. Jego g\u0142os wydrukowano w miesi\u0119czniku \u201eBudownictwo Okr\u0119towe&#8221; w 1958 r., Kapitan zdecydowanie przeciwstawi\u0142 si\u0119 pogl\u0105dom tych os\u00f3b, kt\u00f3re by\u0142y sk\u0142onne zrezygnowa\u0107 z eksploatowania \u017caglowca jako statku szkolnego dodaj\u0105c, \u017ce specyfika s\u0142u\u017cby na takiej jednostce w niczym nie przypomina rzeczywisto\u015bci panuj\u0105cej na wsp\u00f3\u0142czesnych jednostkach handlowych.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Coraz wi\u0119ksze post\u0119py techniki w dziedzinie budownictwa okr\u0119towego wywo\u0142uj\u0105 wra\u017cenie, \u017ce niebezpiecze\u0144stwo gro\u017c\u0105ce statkom ze strony morza bardzo zmala\u0142o. Jest to wra\u017cenie z\u0142udne. Zdarzaj\u0105 si\u0119 i zdarza\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 wypadki, w kt\u00f3rych marynarz stanie oko w oko z gro\u017an\u0105 pot\u0119g\u0105 \u017cywio\u0142u. Przysz\u0142y oficer marynarki, nie posiadaj\u0105cy dok\u0142adnej znajomo\u015bci morza, jak\u0105 daje praktyka pod \u017caglami, nie docenia jego niebezpiecze\u0144stwa, nie poznaje bowiem istoty jego przyrodzonych w\u0142a\u015bciwo\u015bci. W chwili niebezpiecze\u0144stwa lepszym marynarzem oka\u017ce si\u0119 bezspornie ten, kt\u00f3ry przeszed\u0142 szko\u0142\u0119 pod \u017caglami. Moim zdaniem marynarz-\u017ceglarz zawsze lepiej rozumie\u0107 b\u0119dzie morze i g\u00f3rowa\u0107 b\u0119dzie znajomo\u015bci\u0105 spraw fachowo-morskich nad marynarzem nie posiadaj\u0105cym praktyki \u017ceglarskiej. Praktyka na \u017caglowcu zmusza marynarzy do sta\u0142ych, ustawicznych obserwacji zjawisk atmosferycznych i do czynnego ustosunkowania si\u0119 do nich, do walki z nimi i przezwyci\u0119\u017cania ich.<sup>120 <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/sup><\/em><\/p>\n<p>W dalszym ci\u0105gu tego artyku\u0142u zwraca\u0142 jeszcze uwag\u0119 na niew\u0142a\u015bciwie kszta\u0142towane, jego zdaniem, postawy m\u0142odych ludzi pod wzgl\u0119dem wyrabiania w nich emocjonalnego stosunku do statku.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Ja sam zosta\u0142em wychowany w ogromnym poszanowaniu tradycji morskich i od ma\u0142ego ucznia przywyk\u0142em uwa\u017ca\u0107 sw\u00f3j statek za kochany dom i to pozosta\u0142o mi na zawsze. Nale\u017cy i u nas zwr\u00f3ci\u0107 baczniejsz\u0105 uwag\u0119 i po\u015bwi\u0119ci\u0107 wi\u0119cej serca naszym tradycjom morskim.<sup>121 <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/sup><\/em><\/p>\n<p>Niezwyk\u0142a aktywno\u015b\u0107 Maciejewicza, jego nies\u0142abn\u0105ce, mimo wszystko, zainteresowanie losami kszta\u0142cenia kadr morskich, liczne spotkania, w jakich uczestniczy\u0142 i g\u0142osi\u0142 swoje na ten temat pogl\u0105dy spowodowa\u0142y, \u017ce ministerstwo zaproponowa\u0142o kapitanowi wzi\u0119cie udzia\u0142u w rejsie na pok\u0142adzie \u201eDaru Pomorza&#8221; w charakterze obserwatora. Zadaniem kapitana by\u0142o przygotowanie raportu o stanie praktycznego szkolenia kandydat\u00f3w i uczni\u00f3w oraz opracowanie za\u0142o\u017ce\u0144 nowego programu praktyk morskich na statku szkolnym. W wywiadzie radiowym, udzielonym po powrocie fregaty z rejsu na Morze \u015ar\u00f3dziemne i Czarne, w lipcu 1958 r., kapitan z westchnieniem wspomina\u0142 dawn\u0105 atmosfer\u0119 panuj\u0105c\u0105 na statku. Jednak przede wszystkim by\u0142 uszcz\u0119\u015bliwiony, \u017ce m\u00f3g\u0142 raz jeszcze \u017ceglowa\u0107 na nim, na swoim ukochanym statku. Pod koniec lat dwudziestych, dowodz\u0105c \u201eLwowem&#8221;, p\u0142yn\u0105\u0142 tymi samymi wodami.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Spe\u0142ni\u0142o si\u0119 moje marzenie&#8221; &#8211; <\/em>powiedzia\u0142. <em><span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Publiczna, spo\u0142eczna dzia\u0142alno\u015b\u0107 Maciejewicza oraz rozleg\u0142a korespondencja, jak\u0105 w owym czasie prowadzi\u0142, wp\u0142yn\u0119\u0142a na uaktywnienie si\u0119 jego dawnych koleg\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142. O przywr\u00f3cenie dawnej \u015bwietno\u015bci i rangi, jak\u0105 przypisywali wychowaniu morskiemu przedwojenni pracownicy szkolnictwa morskiego, zacz\u0119li zabiega\u0107 kapitanowie, Led\u00f3chowski, Meissner, Szczygielski i wielu innych. W\u0142a\u015bnie z kpt. Szczygielskim Maciejewicz kontaktowa\u0142 si\u0119 listownie najcz\u0119\u015bciej. Obaj przecie\u017c byli \u015bwietnymi znawcami \u017cagli. Czytaj\u0105c ich listy wida\u0107, jak wielka sympatia, wr\u0119cz przyja\u017a\u0144 \u0142\u0105czy\u0142a tych dw\u00f3ch marynarzy.<\/p>\n<blockquote><p>Nieraz &#8211; pisa\u0142 Tadeusz Szczygielski &#8211; wspominamy z \u017con\u0105 czasy tczewskie, kiedy to mieszkali\u015bmy w jednym domu, drzwi w drzwi, a ja osobi\u015bcie wracam my\u015bl\u0105 do wsp\u00f3lnej z Panem w\u0142\u00f3cz\u0119gi po morzach i oceanach na dobrym starym \u00abLwowie\u00bb&#8230;<sup>122<\/sup><\/p><\/blockquote>\n<p>W li\u015bcie datowanym rok p\u00f3\u017aniej:<\/p>\n<blockquote><p>\u0141\u0105czy\u0142y nas w\u00f3wczas wsp\u00f3lne zainteresowania i fach \u017ceglarski. Inne wtedy panowa\u0142y stosunki na statku. Byli\u015bmy, nie zwa\u017caj\u0105c na hierarchi\u0119 stanowisk &#8211; jedn\u0105 okr\u0119tow\u0105 rodzin\u0105. Pisze Pan w kartce pocztowej, \u017ce nie ma teraz na statku tej kole\u017ce\u0144skiej atmosfery, jaka by\u0142a kiedy\u015b. Rzuci\u0142em niedawno okiem na og\u0142oszone w prasie warunki przyj\u0119cia do szko\u0142y morskiej. Przeczyta\u0142em ko\u0144cowy ust\u0119p: \u00abW szkole i na statku szkolnym obowi\u0105zuje regulamin wzorowany na dyscyplinie wojskowej\u00bb. Zajrza\u0142em do warunk\u00f3w przyj\u0119cia do szko\u0142y rybo\u0142\u00f3wstwa morskiego &#8211; to samo&#8230; Zbyt uproszczony to spos\u00f3b wpajania m\u0142odemu narybkowi \u017ceglarskiemu dla Marynarki Handlowej prawdziwej marynarskiej dyscypliny. Wed\u0142ug mojego uznania, dyscyplina dla marynarza jest naturaln\u0105 w\u0142a\u015bciwo\u015bci\u0105 zawodu; pe\u0142nego ryzyka i niebezpiecze\u0144stw. Solidarno\u015b\u0107 dzia\u0142ania dla dobra okr\u0119tu i jego obsady jest marynarskim instynktem \u017cycia. Naturaln\u0105 cech\u0105 tego instynktu jest marynarska obowi\u0105zkowo\u015b\u0107 i pos\u0142uch dla prze\u0142o\u017conych z racji ich fachowej wiedzy zawodowej. <a href=\"#_ftn6\" name=\"_ftnref6\">[6]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Fachowo\u015b\u0107 i wiedza zawodowa. Maciejewicz uchodzi\u0142 za autorytet w sprawach morskich, we wszystkich aspektach. Jako Delegat Ministerstwa \u017beglugi i Handlu Zagranicznego uczestniczy\u0142 w posiedzeniach Izby Morskiej. Do 1969 r., przewodniczy\u0142 komisjom egzaminacyjnym w Pa\u0144stwowej Szkole Morskiej, a jednocze\u015bnie od po\u0142owy lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych, by\u0142 \u0142awnikiem w Izbie Morskiej.<\/p>\n<p>&#8211; Wiele s\u0142ysza\u0142em o kpt. Maciejewiczu &#8211; wspomina s\u0119dzia Wunsch. &#8211; By\u0142em te\u017c \u015bwiadkiem wielkiego szacunku, jakim darzono kapitana. Jego g\u0142os w dyskusji, orzeczenia i wnioski by\u0142y wys\u0142uchiwane z wielk\u0105 uwag\u0105. A poniewa\u017c Maciejewicz by\u0142 przeciwnikiem pustos\u0142owia, przys\u0142owiowego \u201eowijania w bawe\u0142n\u0119\u201d, wi\u0119c precyzowa\u0142 swoje my\u015bli niezwykle lapidarnie, a zarazem bardzo trafnie, wr\u0119cz anegdotycznie ferowa\u0142 pogl\u0105dy. Wyczuwa\u0142o si\u0119, \u017ce przed og\u0142oszeniem wyroku, inni spo\u015br\u00f3d cz\u0142onk\u00f3w zespo\u0142u \u0142awnik\u00f3w oczekiwali na wypowied\u017a Maciejewicza. Nierzadko dochodzi\u0142o do sytuacji humorystycznych. Pewnego razu rozpatrywana by\u0142a sprawa kilku oficer\u00f3w. Maciejewicz uczestniczy\u0142 w niej jako \u015bwiadek. Na pytanie, czy \u015bwiadek jest obcy w stosunku do stron, Maciejewicz oburzy\u0142 si\u0119 i wykrzykn\u0105\u0142: \u201eA sk\u0105d, chalera! To\u017c to moi wychowankowie!&#8221;<\/p>\n<p>&#8211; Niestety &#8211; m\u00f3wi kpt. J. Pr\u00fcffer &#8211; jednego nie uda\u0142o nam si\u0119 przej\u0105\u0107 od kapitana. Tej pogody ducha i b\u0142yskotliwo\u015bci, z jak\u0105 \u015bciera\u0142 si\u0119, zmaga\u0142 z \u017cyciem. Z drugiej strony charakteryzowa\u0142 si\u0119 zupe\u0142nie oryginalnym sposobem bycia. Cho\u0107by w Izbie Morskiej. Tylko on m\u00f3g\u0142 pozwoli\u0107 sobie, gdy s\u0142ucha\u0142 wyja\u015bnie\u0144 sk\u0142adanych przed Izb\u0105, na skomentowanie ich w i\u015bcie Macajowy spos\u00f3b: \u201edupa nie oficer&#8221;. Niekiedy \u2013 ignoruj\u0105c tocz\u0105ce si\u0119 przes\u0142uchanie &#8211; rozsiada\u0142 si\u0119 wygodnie i nie zwa\u017caj\u0105c na nikogo, ucina\u0142 sobie drzemk\u0119. Kiedy to spostrzegali\u015bmy, wszyscy \u015bciszali g\u0142os, \u017ceby nie obudzi\u0107 kapitana. On &#8211; wiedzieli\u015bmy doskonale \u2013 mia\u0142 ju\u017c jasny pogl\u0105d na temat rozpatrywanej sprawy. Co kilka minut budzi\u0142 si\u0119 jednak. Nachyla\u0142 si\u0119 w moj\u0105 stron\u0119 i pyta\u0142; \u201eCo on tam m\u00f3wi, panie kolego?&#8221; Odpowiada\u0142em, zgodnie z w\u0142asnym sumieniem, \u017ce nic ciekawego, a prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, to g\u0142upstwa. \u201eTak te\u017c i ja my\u015bla\u0142em&#8221; &#8211; odpowiada\u0142 kapitan i drzema\u0142 dalej.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-2260\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/110-Macaj-i-studenci-e1524333153807.jpg\" alt=\"Macaj ze studentami\" width=\"1010\" height=\"714\" \/><\/p>\n<p>Jego szczeci\u0144ski dom by\u0142 znany z wielkiej go\u015bcinno\u015bci. Kapitan zaprasza\u0142 wychowank\u00f3w, zawsze mia\u0142 czas dla przyjaci\u00f3\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; Siedzia\u0142 i s\u0142ucha\u0142 \u2013 wspomina O. Maciejewicz. \u2013 Kiedy jednak tematem rozm\u00f3w stawa\u0142y si\u0119 kwestie \u017ceglugowe i nawigacyjne, o\u017cywia\u0142 si\u0119 bardzo. By\u0142 szalenie dociekliwy, wymaga\u0142 szczeg\u00f3\u0142owych relacji. Dzi\u015b, jak si\u0119gam pami\u0119ci\u0105, przez nasz dom przewin\u0105\u0142 si\u0119 ca\u0142y, ten s\u0142ynny \u015bwiat kapitan\u00f3w i starszych mechanik\u00f3w, koleg\u00f3w Ojca z czas\u00f3w tczewskich i gdy\u0144skich. On bardzo lubi\u0142 wspomina\u0107.<\/p>\n<p>W 1965 roku kpt. Maciejewicz uda\u0142 si\u0119 w podr\u00f3\u017c sentymentaln\u0105. Po powrocie pisa\u0142 do c\u00f3rki Mamerta Stankiewicza:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Dzi\u0119ki staraniom \u017bony: finansowa\u0142a ona wraz z dzie\u0107mi moj\u0105 wycieczk\u0119 na \u201eBatorym\u201d do Leningradu i Helsinek. Wprawdzie PLO nie da\u0142 mnie \u017cadnej zni\u017cki, je\u015blibym o tym wiedzia\u0142, to zrezygnowa\u0142bym z podr\u00f3\u017cy, ale \u017bona zapewnia\u0142a mnie, \u017ce uzyskam zni\u017ck\u0119, i by\u0142o p\u00f3\u017ano, kiedy by\u0142o ju\u017c zap\u0142acono i nie mog\u0142em zrezygnowa\u0107. Pierwsze, byli\u015bmy w Helsinkach, miasto naturalnie pozna\u0142em, centr nie zmieni\u0142 si\u0119 du\u017co, cho\u0107 ten hotel, w kt\u00f3rym stali\u015bmy po \u015blubie zosta\u0142 przebudowany i go nie ma, a inny pensjonat, w kt\u00f3rym mieszkali\u015bmy, r\u00f3wnie\u017c zosta\u0142 zniesiony. (\u2026) A w Leningradzie, te dzielnice miasta, kt\u00f3re widzia\u0142em, gdzie do\u015b\u0107 du\u017co chodzi\u0142em pieszo, nie zmieni\u0142y si\u0119 za 45 lat, jakbym wczoraj wyjecha\u0142 z miasta. By\u0142em nawet w tym mieszkaniu, gdzie mieszka\u0142a \u017cona, gdy by\u0142a pann\u0105. By\u0142em i widzia\u0142em tam Pani\u0105 starsz\u0105, kt\u00f3ra mieszka tam od 1928 roku i zna\u0142a moj\u0105 te\u015bciow\u0105 i szwagierk\u0119. Teraz w tym mieszkaniu mieszka pi\u0119\u0107 rodzin. (\u2026) A du\u017co cerkwi w mie\u015bcie maj\u0105 kopu\u0142y ze zdj\u0119tymi krzy\u017cami, zabite i n\u0119dznie wygl\u0105daj\u0105. <a href=\"#_ftn7\" name=\"_ftnref7\"><strong>[7] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<blockquote><p>Jest wrzesie\u0144 1968 r., &#8211; pisa\u0142 red. Andrzej Androchowicz. &#8211; Siedzimy z kapitanem Maciejewiczem na \u0142awce na trasie Wa\u0142\u00f3w Chrobrego. W dole, przy nabrze\u017cu, stoi \u00abDar Pomorza\u00bb. Operator z asystentem krz\u0105ta si\u0119 przy kamerze.<\/p>\n<p>\u00abKapitanowi kapitan\u00f3w\u00bb mam zada\u0107 tylko dwa, nie uzgodnione zreszt\u0105, pytania. Po chwili g\u0142os operatora: \u00ab\u0142\u0105czy\u0107&#8230;, kamera posz\u0142a\u00bb. To informacja dla mnie. Kapitan tymczasem na nic nie zwraca uwagi zaj\u0119ty \u00abstrojeniem\u00bb wzmacniaj\u0105cego aparatu s\u0142uchowego. Kupiono mu go zdaje si\u0119 w Szwecji. I ten \u00abzamorski gad\u00bb akurat teraz piszczy. Kapitan si\u0119 \u015bmieje. \u00abChalera\u00bb powiada. Operator przynagla &#8211; \u00ablecimy\u00bb&#8230; (. ..)<\/p>\n<p>&#8211; A kiedy ostatni raz by\u0142 Pan na \u00abDarze Pomorza\u00bb?<\/p>\n<p>Wyraz skupienia na twarzy. D\u0142uga chwila namys\u0142u. Sekundy p\u0142yn\u0105&#8230; Nic.<\/p>\n<p>To musia\u0142o by\u0107 bardzo dawno. Kamera stop. Koniec uj\u0119cia. Ale na pewno teraz, wykorzystuj\u0105c okazj\u0119, chcia\u0142by pan obejrze\u0107 sw\u00f3j \u017caglowiec&#8230;? Oczywi\u015bcie. To ju\u017c poza kadrem.<\/p>\n<p>Schodzimy z tarasu Wa\u0142\u00f3w Chrobrego w d\u00f3\u0142 &#8211; do burty pi\u0119knej sylwety \u00abDaru Pomorza\u00bb. Wcze\u015bniej od kapitana Kazimierza Jurkiewicza uzyska\u0142em zgod\u0119 na wej\u015bcie na statek z kamer\u0105 i tak niecodziennym go\u015bciem. Kpt. Maciejewicz nic o tym nie wiedzia\u0142. To mia\u0142o by\u0107 zaskoczenie. Chcia\u0142em utrwali\u0107 na ta\u015bmie filmowej spotkanie dw\u00f3ch ludzi. Pierwszego komendanta bia\u0142ej fregaty i aktualnego. Jakie b\u0119d\u0105 ich reakcje, o czym b\u0119d\u0105 rozmawiali&#8230;?<\/p>\n<p>Wymarzy\u0142em sobie to spotkanie jako bardzo uroczyste, ze zbi\u00f3rk\u0105 za\u0142ogi i raportem kapitana statku w\u0142\u0105cznie. Niestety.<\/p>\n<p>&#8211; To by by\u0142o niezgodne z praktyk\u0105 morsk\u0105 &#8211; wyt\u0142umaczy\u0142 mi kpt. Jurkiewicz, wychowanek \u00abMacaja\u00bb. &#8211; Mo\u017cemy da\u0107 tylko gwizdek trapowy.<\/p>\n<p>I tym gwizdkiem trapowym dw\u00f3ch s\u0142uchaczy gdy\u0144skiej Szko\u0142y Morskiej powita\u0142o wchodz\u0105cego na pok\u0142ad \u00abMacaja\u00bb. Kpt. Jurkiewicz uca\u0142owa\u0142 z dubelt\u00f3wki swego wychowawc\u0119 i zapyta\u0142 o zdrowie.<\/p>\n<p>&#8211; Ja ju\u017c mam 78 lat, ale czuj\u0119 si\u0119 dobrze&#8230;<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej pyta\u0142 \u00abMacaj\u00bb. O \u017cagle \u00abz czego teraz robi\u0105?\u00bb, o spos\u00f3b konserwacji pok\u0142adu, ogl\u0105da\u0142 nowoczesne urz\u0105dzenia nawigacyjne, \u00abradaru to my\u015bmy nie mieli\u00bb, wreszcie \u00abuci\u0105\u0142\u00bb sobie rozmow\u0119 z bosmanem i oficerami \u00abDaru Pomorza\u00bb, kt\u00f3rzy akurat na deku kurzyli fajki.<\/p>\n<p>&#8230; A pami\u0119ta Pan kapitan? <a href=\"#_ftn8\" name=\"_ftnref8\">[8]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Reporta\u017c telewizyjny o Konstantym Maciejewiczu by\u0142 bowiem form\u0105 upomnienia si\u0119 o \u00abMacaja\u00bb. Andrzej Androchowicz nie tylko na \u0142amach almanachu \u201eMorze i Ziemia&#8221; zarzuca\u0142 nam wszystkim brak szacunku dla os\u00f3b wielkich, dla ludzi, kt\u00f3rzy ca\u0142ym \u017cyciem s\u0142u\u017cyli idei morskiej w Polsce. Reporter czu\u0142 si\u0119 upowa\u017cniony do takich stwierdze\u0144, bowiem przejrza\u0142 wszystkie dost\u0119pne mu w owym czasie encyklopedie i leksykony. Nie znalaz\u0142 tam nazwiska \u201ekapitana kapitan\u00f3w&#8221;. Nigdzie nie odnotowano imienia cz\u0142owieka, kt\u00f3ry op\u0142yn\u0105\u0142 &#8211; pod polsk\u0105 bander\u0105, jako pierwszy spo\u015br\u00f3d nas, kul\u0119 ziemsk\u0105. Nie doceniono faktu, \u017ce przez dziesi\u0119ciolecia by\u0142 kapitan symbolem cz\u0142owieka morza. Polskiego morza. Zreszt\u0105&#8230; Nie chodzi tu tylko o \u00abMacaja\u00bb. Zapomniano przy redagowaniu encyklopedii o Garnuszewskim, Bielskim, Zi\u00f3\u0142kowskim, Stankiewiczu, Led\u00f3chowskim, Gorazdowskim, Kowalskim i wielu, wielu innych.<\/p>\n<p>W 1970 r., w Gdyni, z okazji 50-lecia polskiego szkolnictwa morskiego zorganizowano spotkanie przedstawicieli wszystkich pokole\u0144 marynarzy. Na pami\u0105tkowej fotografii, w otoczeniu s\u0142uchaczy, kt\u00f3rych los rzuci\u0142 na wszystkie strony \u015bwiata &#8211; kapitanowie: Maciejewicz i Led\u00f3chowski. Serdeczne u\u015bciski d\u0142oni, \u0142zy i rado\u015b\u0107 z wsp\u00f3lnych dokona\u0144. On m\u00f3g\u0142 o ka\u017cdym z obecnych powiedzie\u0107 &#8211; m\u00f3j ucze\u0144. Ka\u017cdy z nich &#8211; nasz kapitan, \u201ekapitan kapitan\u00f3w&#8221;.<\/p>\n<p>&#8211; No, to teraz na mnie kolej &#8211; powiedzia\u0142 Maciejewicz w gronie swoich wychowank\u00f3w, gdy spotkali si\u0119 na pogrzebie kpt. Antoniego Led\u00f3chowskiego. Rok 1972 by\u0142 dla kapitana rokiem wielkiej tragedii \u2013 zmar\u0142a jego \u017cona, pani Olga Maciejewiczowa, kt\u00f3ra towarzyszy\u0142a mu przez ca\u0142e \u017cycie i by\u0142a powierniczk\u0105 najskrytszych my\u015bli. Jak sam o tym m\u00f3wi\u0142 &#8211; swoj\u0105 pozycj\u0119, wspania\u0142\u0105 rodzin\u0119, a tak\u017ce s\u0142aw\u0119 zawdzi\u0119cza\u0142 wielkiej pracy, jak\u0105 \u017cona w\u0142o\u017cy\u0142a w codzienny trud przy prowadzeniu domu, wychowywaniu dzieci. Ona opiniowa\u0142a, jako pierwsza, pomys\u0142y i koncepcje kapitana. By\u0142a najwierniejszym przyjacielem.<\/p>\n<p>W 1972 r., jeszcze za \u017cycia kapitana, jego imieniem nazwano jacht Warszawskiego Yacht Clubu Zrzeszenia Student\u00f3w Polskich. Jednostka wyruszy\u0142a wkr\u00f3tce szlakiem podr\u00f3\u017cy kapitana &#8211; w stron\u0119 Hornu.<\/p>\n<p>Po raz ostatni widziano kapitana publicznie na kolejnej inauguracji roku akademickiego w szczeci\u0144skiej PSM. Zmar\u0142 nied\u0142ugo potem, 25 pa\u017adziernika 1972 r., i zosta\u0142 pochowany w Alei Zas\u0142u\u017conych na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Kondukt \u017ca\u0142obny wyruszy\u0142 z gmachu Szko\u0142y Morskiej przy Wa\u0142ach Chrobrego. Reporter miesi\u0119cznika \u201eMorze&#8221; pisa\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Wszystkie zgromadzone w porcie statki salutowa\u0142y Mu banderami i d\u017awi\u0119kami syren. Przy kwaterze w Alei Zas\u0142u\u017conych \u017cegnali Komendanta Jego wychowankowie, w\u015br\u00f3d nich wiceminister \u017ceglugi, kpt. \u017c. w. dr Romuald Pietraszek: \u00abOdszed\u0142 na wieczn\u0105 wacht\u0119 kapitan Konstanty Maciejewicz, kt\u00f3ry ca\u0142e swe \u017cycie po\u015bwi\u0119ci\u0142 sprawom morza, wychowywaniu kadr dla Polskiej Marynarki Handlowej&#8230; Odszed\u0142 cz\u0142owiek, kt\u00f3ry ju\u017c za \u017cycia by\u0142 legend\u0105, kt\u00f3ry wszczepi\u0142 nam nie tylko romantyzm morza, ale r\u00f3wnie\u017c uczy\u0142, jak dla morza pracowa\u0107 najlepiej. Uczy\u0142 fachowo\u015bci i uporu&#8230; Przyrzekamy, \u017ce w dalszej naszej pracy wciela\u0107 b\u0119dziemy w \u017cycie Jego idea\u0142y. Cze\u015b\u0107 Jego pami\u0119ci!\u00bb<\/p><\/blockquote>\n<p>&#8211; Zyska\u0142e\u015b, kapitanie &#8211; m\u00f3wi\u0142 kpt. \u017c. w. Stefan Ciundziewicki, absolwent pierwszego rocznika Szko\u0142y Morskiej w Tczewie &#8211; uznanie i szacunek, by\u0142e\u015b lubiany i powa\u017cany. Z Twoj\u0105 \u015bmierci\u0105 zamyka si\u0119 jedna z kart historii Polskiej Marynarki Handlowej. \u017begnaj, Komendancie! Pami\u0119\u0107 o Tobie zostanie w naszych sercach na zawsze\u201d.<sup>126<\/sup><\/p>\n<p><em>Szczecin 1986<\/em> \/ 2004 \/ 2020[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3845#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3606,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3845","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3845","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3845"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3845\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7528,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3845\/revisions\/7528"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3845"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}