{"id":3828,"date":"2020-02-29T11:57:24","date_gmt":"2020-02-29T10:57:24","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3828"},"modified":"2021-11-04T21:27:55","modified_gmt":"2021-11-04T20:27:55","slug":"11-rozdzial-jedenasty","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/kapitan-kapitanow-2\/11-rozdzial-jedenasty\/","title":{"rendered":"11 Rozdzia\u0142 jedenasty"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[evc_image_with_text image=&#8221;3869&#8243; title=&#8221;Rozdzia\u0142 jedenasty&#8221; text=&#8221;Wydanie trzecie, internetowe, nieustannie uzupe\u0142niane&#8221;][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_column_text]- Ta, jak da chalery sterujesz, jeden z drugim? Nie puskaj na baksztaga, bo jak ja wam puszcz\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Ci, kt\u00f3rzy odbyli z kapitanem przynajmniej jeden rejs, wiedzieli ju\u017c, \u017ce po takim okrzyku \u201eDar\u201d na pewno na dobre odbi\u0142 od nabrze\u017ca i ruszy\u0142 w kolejn\u0105 wypraw\u0119. To tradycyjne ju\u017c zawo\u0142anie Maciejewicza powtarza\u0142o si\u0119 nieustannie na pocz\u0105tku ka\u017cdej kampanii szkoleniowej \u017caglowca. \u017bycie na statku nabiera\u0142o \u201emorskiego rytmu, normalnego\u201d &#8211; jak mawia\u0142 Macaj.<\/p>\n<blockquote><p>Kt\u00f3rego\u015b ranka zerwa\u0142 nas z hamak\u00f3w alarm \u201eza\u0142oga na pok\u0142ad\u201d. Na g\u00f3rnym pok\u0142adzie ujrzeli\u015bmy komendanta wpatrzonego w niebo. Po chwili pad\u0142a komenda zej\u015bcia z kotwicy i wyj\u015bcia w morze. Po postawieniu wszystkich \u017cagli i zebraniu si\u0119 na pok\u0142adzie ca\u0142ej za\u0142ogi komendant powiadomi\u0142 nas o odbywaj\u0105cej si\u0119 w Berlinie olimpiadzie sportowej, kt\u00f3rej \u017ceglarsko-morska cz\u0119\u015b\u0107 ma si\u0119 odby\u0107 w Kilonii, a na kt\u00f3r\u0105 nasza fregata zosta\u0142a zaproszona. <a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\">[1]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Polskie w\u0142adze dyplomatyczne d\u0142ugo rozwa\u017ca\u0142y t\u0119 kwesti\u0119. Ostatecznie \u201eDar\u201d pop\u0142yn\u0105\u0142. Lecz bez propagandowego rozg\u0142osu.<\/p>\n<blockquote><p>Na nasz pok\u0142ad wszed\u0142 pilot. Mieli\u015bmy poda\u0107 liny dw\u00f3m holownikom, kt\u00f3re mia\u0142y nas doprowadzi\u0107 do beczek cumowniczych. Komendant jednak postanowi\u0142 podej\u015b\u0107 do nich na \u017caglach, tylko w asy\u015bcie holownik\u00f3w. I tak si\u0119 sta\u0142o. To by\u0142 wyczyn \u017ceglarski! Stan\u0119li\u015bmy w centralnym miejscu w\u015br\u00f3d zaproszonych statk\u00f3w. Ryk syren i salw armatnich z okr\u0119t\u00f3w wojennych wita\u0142 nasz \u201eDar\u201d. (&#8230;) Hitler podp\u0142yn\u0105\u0142 do naszej fregaty. Ubrany by\u0142 w brunatny mundur SA, buty z cholewami, a na r\u0119kawie mia\u0142 szerok\u0105, czerwon\u0105 opask\u0119 z czarn\u0105 swastyk\u0105. Obok Hitlera sta\u0142, ubrany w galowy mundur Kriegsmarine, admira\u0142 Ostseeflotte. Wolno opu\u015bci\u0142em bander\u0119. Rozmawiali stoj\u0105c z zadartymi g\u0142owami i ogl\u0105daj\u0105c nasz \u201eDar\u201d. Hitler z przesadn\u0105 energi\u0105 wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u0119k\u0119 witaj\u0105c nas. <a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\">[2]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>W tym czasie na stadionie w Berlinie zwyci\u0119\u017ca\u0142 Janusz Kusoci\u0144ski. Kila dni p\u00f3\u017aniej \u017caglowiec wr\u00f3ci\u0142 do Gdyni. Szykowa\u0142 si\u0119 do kolejnej, wielkiej wyprawy \u2013 marzenia \u017ceglarskiego kapitana Konstantego Maciejewicza. Po okr\u0105\u017ceniu ziemskiego globu dla prawdziwego \u017ceglarza pozosta\u0142o na ziemi jeszcze jedno miejsce &#8211; Cape Horn. Ale na spotkanie z nim Maciejewicz rusza\u0142 jakby nieco odmieniony. Na skroniach pojawi\u0142o si\u0119 wi\u0119cej siwych w\u0142os\u00f3w. Sprawia\u0142 wra\u017cenie cz\u0142owieka na zewn\u0105trz mniej ni\u017c zwykle spi\u0119tego, cho\u0107 wewn\u0119trznie trawi\u0142 go jaki\u015b niepok\u00f3j, miota\u0142y nim rozterki. Rozpoczyna\u0142 tym rejsem czternasty rok nieprzerwanej s\u0142u\u017cby pod polsk\u0105 bander\u0105. W tym czasie dozna\u0142 wszelkich mo\u017cliwych zaszczyt\u00f3w i posmakowa\u0142 prawdziwie \u017ceglarskiej chwa\u0142y. \u017baden z polskich kapitan\u00f3w przed nim &#8211; ani po nim, nie zapisa\u0142 na swoim koncie tak wielu, jak\u017ce istotnych morskich osi\u0105gni\u0119\u0107. Jego nazwisko wi\u0105za\u0142o si\u0119 z najbardziej pionierskimi przedsi\u0119wzi\u0119ciami \u017ceglarskimi odrodzonej Polski. W pe\u0142ni zas\u0142u\u017cy\u0142 na miano pierwszego p\u0142ywaj\u0105cego ambasadora Rzeczpospolitej.<\/p>\n<p>Z natury swej by\u0142 cz\u0142owiekiem skromnym. T\u0119 cech\u0119 charakteru wymieniali wszyscy, kt\u00f3rzy mieli szcz\u0119\u015bcie z nim wsp\u00f3\u0142pracowa\u0107.<\/p>\n<p>W Szkole Morskiej szykowa\u0142y si\u0119 istotne zmiany kadrowe. Z Departamentu Morskiego Ministerstwa Przemys\u0142u i Handlu powr\u00f3ci\u0142 do Gdyni Stanis\u0142aw Kosko, kt\u00f3remu powierzono stanowisko inspektora szko\u0142y. By\u0142o rzecz\u0105 wiadom\u0105, \u017ce kapitan Kosko zostanie w najbli\u017cszym czasie dyrektorem szko\u0142y. Jego ambicj\u0105 by\u0142o rozbudowa\u0107 t\u0119 plac\u00f3wk\u0119, poszerzy\u0107 zakres jej dzia\u0142alno\u015bci pedagogicznej. Obaj kapitanowie &#8211; nauczyciel i wychowanek &#8211; wiele rozmawiali na temat przysz\u0142o\u015bci szkolenia kadr dla floty handlowej. Maciejewicz nie tai\u0142 rozterek. Twierdzi\u0142, i\u017c za d\u0142ugo dowodzi statkami szkolnymi, \u017ce powinno si\u0119 da\u0107 szans\u0119 innym. Decyzje w tej sprawie postanowili jednak od\u0142o\u017cy\u0107 jeszcze na jaki\u015b czas.<\/p>\n<p>Jedna w\u0142a\u015bciwie rzecz r\u00f3\u017cni\u0142a obu kapitan\u00f3w. Maciejewicz nie przejawia\u0142 prawie \u017cadnych zainteresowa\u0144 \u017cyciem politycznym. Dla niego tre\u015bci\u0105 \u017cycia by\u0142a \u017cegluga, statek i jego za\u0142oga. Zupe\u0142nie oboj\u0119tnie odnosi\u0142 si\u0119 do tak popularnej, szczeg\u00f3lnie w latach trzydziestych, idei kolonialnej. A t\u0105 by\u0142 zafascynowany Kosko. 23 listopada 1936 r., Maciejewicz pisa\u0142 do Koski:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Dar Pomorza\u201d, przy Galapagos. (&#8230;) Z jednej strony cieszy\u0107 si\u0119 nale\u017cy, \u017ce my jeste\u015bmy daleko od tych zawik\u0142a\u0144 i trudno\u015bci, jakie, jak s\u0105dz\u0119, pi\u0119trz\u0105 si\u0119 przed Panem, jako g\u0142\u00f3wn\u0105 spr\u0119\u017cyn\u0105 gospodarcz\u0105 szko\u0142y. Dalecy r\u00f3wnie\u017c jeste\u015bmy od spraw polityki, cieszymy si\u0119 nowinami korzystnymi i nie przejmujemy si\u0119 zb\u0119dnymi gro\u017abami i pobrz\u0119kiwaniem szablami w Europie, poniewa\u017c otrzymujemy te nowiny z wielkim op\u00f3\u017anieniem, kiedy trac\u0105 one sw\u0105 ostro\u015b\u0107.<a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\"><strong>[3] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>W nast\u0119pnym akapicie wraca tak typowy dla Maciejewicza ton jego list\u00f3w:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>St. Thomas &#8211; wyspa nudna, reda ma\u0142a, lecz dogodna na \u0107wiczenia. Nasze zaj\u015bcie &#8211; sensacja. Trzeba tam zachodzi\u0107 albo na d\u0142ugo, albo nie zachodzi\u0107 wcale. Nie mogli\u015bmy wykorzysta\u0107 pobytu nale\u017cycie, poniewa\u017c wizyty i go\u015bcie zawadza\u0142y nam. Zdaje si\u0119, \u017ce inicjatorem zaprosze\u0144 by\u0142 konsul francuski oraz nasza rodaczka, pani De Lugo (\u017cona naczelnika poczty).<a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\"><strong>[4] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Zainteresowanie sprawami morskimi, a w szczeg\u00f3lno\u015bci wyprawami \u201eDaru\u201d wyra\u017anie wzros\u0142o po publikacjach ksi\u0105\u017ckowych i dziesi\u0105tkach reporta\u017cy, jakie na ten temat ukazywa\u0142y si\u0119 w ca\u0142ym kraju. Z wielkim te\u017c zainteresowaniem \u015bledzono podr\u00f3\u017c Bia\u0142ej Fregaty wok\u00f3\u0142 Hornu. Wszelkie kr\u0105\u017c\u0105ce po \u015bwiecie legendy i opowie\u015bci zwi\u0105zane z tym miejscem, przenika\u0142y ze stronic zagranicznych ksi\u0105\u017cek oraz pism i opowie\u015bci marynarskich g\u0142\u00f3wnie do \u015brodowisk m\u0142odzie\u017cowych. Pobudza\u0142y wyobra\u017ani\u0119 same okre\u015blenia zwi\u0105zane z tym miejscem. Chyba ka\u017cdy m\u0142ody cz\u0142owiek w Polsce wiedzia\u0142, gdzie le\u017c\u0105 Falklandy &#8211; brama Hornu, ostatni port przed zdaniem si\u0119 statku na \u0142ask\u0119 \u017cywio\u0142u lub pierwsze miejsce wytchnienia oraz leczenia ran przez ludzi i \u017caglowce po szcz\u0119\u015bliwym op\u0142yni\u0119ciu przyl\u0105dka. Dzia\u0142a\u0107 musia\u0142a na wyobra\u017ani\u0119 wizja oko\u0142o trzystu wrak\u00f3w \u017caglowc\u00f3w, kt\u00f3re zmierza\u0142y w stron\u0119 Hornu lub przekroczy\u0142y gro\u017an\u0105 cie\u015bnin\u0119, lecz nie wiedz\u0105c o istnieniu w tamtym rejonie silnego Pr\u0105du Falklandzkiego rozbija\u0142y si\u0119 w czasie niepogody o skaliste brzegi wysp.<\/p>\n<p>Maciejewicz wiedzia\u0142 wszystko o Hornie. M\u00f3wi\u0105, \u017ce po przej\u015bciu Kana\u0142u Panamskiego, zachowywa\u0142 si\u0119 jakby by\u0142 w transie. Nieustannie opowiada\u0142 o morzu, pr\u00f3bowa\u0142 uchwyci\u0107 jego istot\u0119, poj\u0105\u0107 sens \u017ceglugi, tej wiecznej peregrynacji cz\u0142owieka przez sfery nie zawsze mu \u0142askawe. W\u0142a\u015bnie wtedy napisa\u0142 do Koski list, w kt\u00f3rym proponowa\u0142 mo\u017cliwie szybkie zorganizowanie kolejnej wyprawy \u201eDaru\u201d dooko\u0142a \u015bwiata. Zaczyna\u0142 by\u0107 zach\u0142anny na morze. Chcia\u0142 op\u0142yn\u0105\u0107 ziemski glob w kierunku odwrotnym ni\u017c poprzednio. Tym razem u\u0142o\u017cy\u0142 tras\u0119 wiod\u0105c\u0105 wok\u00f3\u0142 Hornu. W raporcie kapitana Maciejewicza mia\u0142a ona przebiega\u0107 nast\u0119puj\u0105co:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Gdynia &#8211; Teneryfa &#8211; Rio de Janeiro &#8211; Cape Town &#8211; Sydney &#8211; Wellington &#8211; Cape Horn &#8211; Azory &#8211; Gdynia. <\/em><em>Trasa &#8211; 31630 mil. Razem oko\u0142o 245 dni na morzu. Porty &#8211; 43 dni. Podr\u00f3\u017c trwa\u0142aby 9,5 miesi\u0105ca. Jedna w roku. Po powrocie &#8211; klarowanie statku i nowa podr\u00f3\u017c zimowa\u201d. <a href=\"#_ftn5\" name=\"_ftnref5\"><strong>[5] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Inne rejsy &#8211; jak podobno m\u00f3wi\u0142 w\u00f3wczas kapitan &#8211; nie mia\u0142y ju\u017c dla niego sensu. Niestety, marzenie to si\u0119 nie spe\u0142ni\u0142o.<\/p>\n<p>\u201eDar\u201d zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do Hornu. Pogoda \u2013 typowa dla \u017ceglarzy zmierzaj\u0105cych z Pacyfiku na Atlantyk, a wi\u0119c zgodnie z kierunkiem, z kt\u00f3rego najcz\u0119\u015bciej wieje tam wiatr. Statek szed\u0142 pod dolnymi \u017caglami, sztormowymi. W ka\u017cdej chwili m\u00f3g\u0142 zerwa\u0107 si\u0119 szkwa\u0142. Wzd\u0142u\u017c pok\u0142adu rozci\u0105gni\u0119te by\u0142y liny. \u017beby niebo cho\u0107 na chwil\u0119 si\u0119 ukaza\u0142o, \u017ceby mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107 pomiar&#8230; Wacht\u0119 pe\u0142ni\u0142 czwarty oficer Bronis\u0142aw Abramowski. Do kabiny nawigacyjnej przyszed\u0142 te\u017c kapitan, ze swoim pi\u0119knym sekstantem firmy \u201eGothic\u201d.<\/p>\n<blockquote><p>Po kilku minutach wykre\u015bli\u0142em o\u0142\u00f3wkiem na mapie lini\u0119 pozycyjn\u0105, kt\u00f3r\u0105 w\u0142a\u015bnie obliczy\u0142em. (&#8230;) Panie komendancie \u2013 zawo\u0142a\u0142em \u2013 gotowe. Komendant sprawnym okiem oceni\u0142 sytuacj\u0119 na mapie i sprawdzi\u0142 kalkulacje. Linia pokaza\u0142a, \u017ce w\u0142a\u015bnie min\u0119li\u015bmy Cape Horn. Obaj wyt\u0119\u017cali\u015bmy oczy przez lornetki w kierunku NNW i cho\u0107 widzialno\u015b\u0107 by\u0142a marna, przez chmury wida\u0107 by\u0142o poszarpane ska\u0142y na tle g\u00f3r. (&#8230;) Ta pewno\u015b\u0107 pozycji statku odbi\u0142a si\u0119 na komendancie bardzo dodatnio. Wiatr zel\u017ca\u0142 co\u015b nieco\u015b i cho\u0107 niebo zn\u00f3w si\u0119 zachmurzy\u0142o, morze zdawa\u0142o si\u0119 ucicha\u0107. <a href=\"#_ftn6\" name=\"_ftnref6\">[6]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>W\u015br\u00f3d dokument\u00f3w i pami\u0105tek dotycz\u0105cych kapitana Konstantego Maciejewicza jedna ma znaczenie szczeg\u00f3lne. Jest to bowiem najprawdopodobniej jego jedyna przedwojenna publikacja prasowa. Na \u0142amach \u201eMorza\u201d ukaza\u0142 si\u0119 artyku\u0142 po\u015bwi\u0119cony podr\u00f3\u017cy \u201eDaru\u201d wok\u00f3\u0142 Hornu. Niech wi\u0119c jego obszerne fragmenty zast\u0105pi\u0105 \u017cyw\u0105 narracj\u0119 kapitana o tym etapie jego morskiej kariery.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>G\u0142\u00f3wn\u0105 nasz\u0105 trosk\u0105 by\u0142o zabezpieczy\u0107 statek przed utrat\u0105 sterowno\u015bci, w razie za\u015b wdarcia si\u0119 fali &#8211; przed utrat\u0105 ludzi i inwentarza, od zmycia za burt\u0119. Przygotowali\u015bmy grube, d\u0142ugie liny, kt\u00f3re, wypuszczone z rufy, mia\u0142y zmniejszy\u0107 ewentualno\u015b\u0107 zepchni\u0119cia statku na bruzd\u0119 fal. Przenie\u015bli\u015bmy posterunek sterowy bli\u017cej \u015br\u00f3dokr\u0119cia zabezpieczaj\u0105c sternik\u00f3w i same urz\u0105dzenia dla sterowania od bezpo\u015bredniego zetkni\u0119cia si\u0119 z wa\u0142em wodnym. Szalupy zosta\u0142y r\u00f3wnie\u017c zamocowane, nad nadburciem za\u015b przeci\u0105gni\u0119ta zosta\u0142a prowizoryczna siatka z lin okr\u0119towych, zabezpieczaj\u0105c w ten spos\u00f3b ludzi od wyniesienia wraz z fal\u0105 za burt\u0119. \u017bagle i liny zosta\u0142y zamienione na najnowsze i najmocniejsze.<\/em><\/p>\n<p><em>Tak przygotowani oczekiwali\u015bmy tego, co, zdawa\u0142o si\u0119, musia\u0142o nast\u0105pi\u0107. Przecie\u017c w tych niego\u015bcinnych szeroko\u015bciach mieli\u015bmy przeby\u0107 oko\u0142o 2000 mil morskich. Lecz na wst\u0119pie sprawdzi\u0142o si\u0119 przys\u0142owie: \u00abStrze\u017conego Pan B\u00f3g strze\u017ce\u00bb. Bo zamiast olbrzymich, do 18 metr\u00f3w dochodz\u0105cych fal &#8211; mieli\u015bmy cz\u0119sto morze g\u0142adkie, jak lustro, zamiast sztormowych wiatr\u00f3w &#8211; 17 dni ciszy, albo prawie ciszy. A te nieliczne sztormy, jakie mieli\u015bmy, przychodzi\u0142y nie od zachodu, lecz od wschodu. Ocean chcia\u0142 pokaza\u0107 nam, \u017ce zas\u0142uguje na nadan\u0105 mu przez Magellana nazw\u0119 \u00abCichy\u00bb.<\/em><\/p>\n<p><em>Tymczasem, podchodz\u0105c do przyl\u0105dka Horn, mieli\u015bmy ju\u017c mocny, pomy\u015blny wiatr, kt\u00f3ry marynarze nazywaj\u0105 p\u00f3\u0142-sztormem. Jednocze\u015bnie barometr stale opada\u0142. W og\u00f3le ci\u015bnienie barometryczne podczas przechodzenia Cape Hornu by\u0142o nieprawdopodobnie niskie. W dniu 28 lutego po po\u0142udniu zobaczyli\u015bmy nieco z lewej strony grup\u0119 wysp. By\u0142y to wyspy Diego Ramirez, le\u017c\u0105ce 40 mil na po\u0142udniowy-zach\u00f3d od w\u0142a\u015bciwego przyl\u0105dka Horn.<\/em><\/p>\n<p><em>Mijamy je wreszcie.<\/em><\/p>\n<p><em>Wida\u0107 niego\u015bcinne brzegi. Wprost z wody pi\u0119trz\u0105 si\u0119 wysokie ska\u0142y. W dolinach widzimy wyra\u017anie zielono\u015b\u0107 &#8211; s\u0105 to \u0142\u0105ki. Wyspy te odwiedzaj\u0105 mieszka\u0144cy Ziemi Ognistej, lecz stale nikt tam nie mieszka. W noc na 1 marca przychodzi sztorm, lecz wiatr wieje od l\u0105du, fali du\u017cej nie ma. Przyl\u0105dek Horn przechodzili\u015bmy w do\u015b\u0107 znacznej odleg\u0142o\u015bci, tak\u017ce tylko dobr\u0105 lornetk\u0105 mogli\u015bmy odr\u00f3\u017cni\u0107 go od szeregu innych ska\u0142, le\u017c\u0105cych na tle g\u00f3r pobliskiego l\u0105du.<\/em><\/p>\n<p><em>Majestatycznie wygl\u0105da\u0142y g\u00f3ry Ziemi Ognistej przy wci\u0105\u017c wisz\u0105cych gro\u017anych, zwiastuj\u0105cych niepogod\u0119 o\u0142owianych chmurach, o\u015bwietlonych po\u0142udniowymi promieniami s\u0142o\u0144ca. Szczyty g\u00f3r pokrywa\u0142 \u015bnieg. Brzegi wsz\u0119dzie ma\u0142o dost\u0119pne, ska\u0142y nagie.<\/em><\/p>\n<p><em>Tego samego dnia ju\u017c przed wieczorem si\u0142a wiatru b\u0142yskawicznie wzros\u0142a. Pozostajemy tylko pod sztormowymi \u017caglami. Wiatr o nier\u00f3wnej sile dmie z po\u0142udniowego zachodu. Z g\u00f3r uderzaj\u0105 gwa\u0142towne podmuchy, a z chmur przebiegaj\u0105cych jak w wy\u015bcigu po niebie, siecze nas to grad, to \u015bnieg, to krupa. Pok\u0142ad ca\u0142y czas pod wod\u0105, a nadbud\u00f3wki &#8211; bia\u0142e od \u015bniegu. Przeszli\u015bmy wreszcie przyl\u0105dek burz i przez cie\u015bnin\u0119 Le Maire, z pomy\u015blnym na razie wiatrem zd\u0105\u017cali\u015bmy na p\u00f3\u0142noc, marz\u0105c o cieple i s\u0142o\u0144cu.<\/em><\/p>\n<p><em>Najci\u0119\u017csz\u0105 chwil\u0119 prze\u017cyli\u015bmy niew\u0105tpliwie ko\u0142o wybrze\u017cy Patagonii, kiedy przy jasnym niebie, usypanym miliardem gwiazd, raptem w nocy zerwa\u0142 si\u0119 mocny wiatr, tak szybko, \u017ce ledwo zd\u0105\u017cyli\u015bmy sprz\u0105tn\u0105\u0107 \u017cagle. Przy tych samych niego\u015bcinnych brzegach Patagonii wydarzy\u0142 si\u0119 wypadek, r\u00f3wnie denerwuj\u0105cy jak komiczny. Mieli\u015bmy ca\u0142e cztery dni uporczywej, g\u0119stej mg\u0142y. Jednego z wieczor\u00f3w pos\u0142yszeli\u015bmy wyra\u017anie ludzki g\u0142os, dochodz\u0105cy z zewn\u0105trz, co\u015b jakby j\u0119ki ludzkie. Prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107 nasze zdumienie, gdy o\u015bwietliwszy miejsce, sk\u0105d dochodzi\u0142 g\u0142os &#8211; zobaczyli\u015bmy pingwina, wdrapuj\u0105cego si\u0119 na pok\u0142ad statku. Uwa\u017ca\u0142 on widocznie kad\u0142ub statku za skal\u0119 i usi\u0142owa\u0142 si\u0119 na ni\u0105 wdrapa\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>W og\u00f3le prze\u017cycia ostatniej podr\u00f3\u017cy nie za\u0107mi\u0142y wra\u017ce\u0144, jakie pozostawi\u0142y po sobie sztormy, kt\u00f3re statek przechodzi\u0142 w latach ubieg\u0142ych. (&#8230;) W\u0142a\u015bciwie mo\u017cna \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce ostatnia podr\u00f3\u017c \u00abDaru Pomorza\u00bb mia\u0142a przebieg pomy\u015blny ze wzgl\u0119du na brak chwil niebezpiecznych dla statku i obsady statku. (&#8230;) Na zako\u0144czenie chcia\u0142bym wyrazi\u0107 swe zadowolenie z uczni\u00f3w, kt\u00f3rzy podczas ostatniej podr\u00f3\u017cy przeszli na statku marynarsk\u0105 szko\u0142\u0119. Ci co mnie znaj\u0105, wiedz\u0105, \u017ce nie jestem skory kogo\u015b chwali\u0107, a przecie\u017c z m\u0142odego narybku, jaki w ci\u0105gu ostatnich 10 miesi\u0119cy zaprawiali\u015bmy w kunszcie \u017ceglarskim, maj\u0105c zadanie z cywili zrobi\u0107 marynarzy, jestem zadowolony, jak nigdy. Nie mam najmniejszej w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce w razie prawdziwej grozy i niebezpiecze\u0144stwa &#8211; zachowaj\u0105 si\u0119 jak przystoi na ludzi morza.<\/em><\/p>\n<p><em>W chwilach niebezpiecze\u0144stwa zachowywali si\u0119 dzielnie, a nawet \u017c humorem. Oto np. podczas jednego ze sztorm\u00f3w jeden z uczni\u00f3w podszed\u0142 do bosmana, gdy ten ni\u00f3s\u0142 oliw\u0119 przygotowan\u0105 dla wylania z dziobu, celem z\u0142agodzenia morza (robi si\u0119 to w tym celu, gdy\u017c oliwa ma w\u0142a\u015bciwo\u015b\u0107 \u0142agodzenia grzbiet\u00f3w) i zapyta\u0142: a kiedy wreszcie spodziewamy si\u0119 sztormu? A przecie\u017c wiatr d\u0105\u0142 ju\u017c si\u0142\u0105 9\u00b0; jest to ju\u017c si\u0142a pe\u0142nego sztormu. \u017barty i dowcipy sypa\u0142y si\u0119 w\u0142a\u015bnie najwi\u0119cej podczas niepogody, by\u0107 mo\u017ce by\u0142o w tym zadowolenie, \u017ce przecie\u017c jest co\u015b nowego, jaka\u015b emocja w codziennym \u017cyciu. Poza s\u0142u\u017cb\u0105 uczniowie pozostawali zawsze w gotowo\u015bci do natychmiastowego wyj\u015bcia na pok\u0142ad, do prac i walk z \u017cywio\u0142em, do \u017cagli i rei.\u201d.<a href=\"#_ftn7\" name=\"_ftnref7\"><strong>[7] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a> <\/em><\/p>\n<p>To pierwsze polskie przej\u015bcie Hornu pod \u017caglami by\u0107 mo\u017ce zawiod\u0142o \u017c\u0105dnych sensacji i niecodziennych zdarze\u0144. Morze okaza\u0142o si\u0119 by\u0107 \u0142askawe dla kapitana Maciejewicza oraz jego podw\u0142adnych. Pozwoli\u0142o mu jednak dozna\u0107 jeszcze jednej \u017ceglarskiej satysfakcji.<\/p>\n<p>Chocia\u017c&#8230; \u201eDar\u201d min\u0105\u0142 w\u0142a\u015bnie Horn. Opad\u0142y nieco emocje zwi\u0105zane z przej\u015bciem tego szczeg\u00f3lnego miejsca. Wraca\u0142a statkowa rutyna&#8230;<\/p>\n<blockquote><p>Komendant zwini\u0119ty w koc spa\u0142 w r\u00f3bce nawigacyjnej, w ma\u0142ej kabince morskiej, zawsze gotowy do wyskoku na pok\u0142ad w razie nag\u0142ej konieczno\u015bci. (&#8230;) \u017bagle czasem za\u0142opota\u0142y i bloki od lu\u017anych gording\u00f3w czyli lin przyci\u0105gaj\u0105cych \u017cagiel do rei skrzypia\u0142y i wydawa\u0142y nieustanne j\u0119ki. By\u0142o zimno i bardzo wilgotno. Pada\u0142 drobny kapu\u015bniaczek. (&#8230;) Gwizdn\u0105\u0142em moim gwizdkiem oficerskim i instruktor pojawi\u0142 si\u0119 ko\u0142o mnie jak cie\u0144. \u201eS\u0142ucham, panie czwarty\u201d \u2013 zapyta\u0142 instruktor. \u201ePodbrasuj pan p\u00f3\u0142tora rumba ostrzej na lewy hals, bo wiatr mo\u017ce nam zalecie\u0107 z przodu\u201d. (&#8230;) Wielkie reje na przednim maszcie skrzypn\u0119\u0142y i ruszy\u0142y si\u0119 par\u0119 st\u00f3p naprz\u00f3d po lewej burcie i cofn\u0119\u0142y si\u0119 po prawej. Na instruktora gwizdek zatrzymano brasowanie, wybrano luz na linach i wyr\u00f3wnano reje, by by\u0142y w r\u00f3wnoleg\u0142ej p\u0142aszczy\u017anie, jedna pod drug\u0105, po czym wachta przesz\u0142a na grota brasy i wreszcie na ostatni trzeci maszt. Bezan \u017cagiel sta\u0142 przedtem i by\u0142 napi\u0119ty. Pomimo tupotu n\u00f3g i gwizdk\u00f3w, nasz stary komendant Macaj spa\u0142 w r\u00f3bce nawigacyjnej i nic zdawa\u0142o si\u0119 go nie k\u0142opota\u0107. (&#8230;) Nagle cz\u0142owiek stoj\u0105cy na oku na dziobie, wybi\u0142 jedno uderzenie na dziobowym dzwonie co znaczy\u0142o, \u017ce oko co\u015b s\u0142yszy, czy widzi po prawej burcie z przodu. (&#8230;) Po kilku minutach instruktor przybieg\u0142 z powrotem i lekko zadyszany zameldowa\u0142, \u017ce cz\u0142owiek na oku jak r\u00f3wnie\u017c on sam, s\u0142ysza\u0142 w prz\u00f3d od dziobu i po prawej burcie jaki\u015b krzyk, raczej ludzki, kt\u00f3ry brzmia\u0142 jak nawo\u0142ywanie co kilka minut: \u201eHej&#8230; hej&#8230; hej&#8230;\u201d i po pauzie \u201eOoo&#8230; oo&#8230;\u201d. Po chwili ja te\u017c, stoj\u0105c wychylony przy prawej por\u0119czy na rufie, us\u0142ysza\u0142em ten krzyk. (&#8230;) To mo\u017ce tratwa z jakim\u015b rozbitkiem? Po kilkunastu minutach zn\u00f3w ten dziwny krzyk dolecia\u0142 do nas, jakby du\u017co bli\u017cej. (&#8230;) Kto\u015b z gromady na pok\u0142adzie krzykn\u0105\u0142 po angielsku: A-hoy there\u201d. I g\u0142os z wody ju\u017c du\u017co bli\u017cej odpowiedzia\u0142: \u201eHej&#8230; hej&#8230; hej&#8230;\u201d. Skoczy\u0142em szybko do r\u00f3bki nawigacyjnej i zbudzi\u0142em \u015bpi\u0105cego tam komendanta. (&#8230;) \u201ePanie \u2013 powiedzia\u0142 Macaj zwracaj\u0105c si\u0119 do mnie, &#8211; trzeba mie\u0107 szalup\u0119 gotow\u0105 do spuszczenia. (&#8230;) We\u017a pan p\u00f3\u0142 rumba w prawo na sterze. No i cicho tam na pok\u0142adzie! Krzykn\u0105\u0142 komendant do zebranej ju\u017c du\u017cej gromady na prawej burcie. (&#8230;) Zn\u00f3w us\u0142yszeli\u015bmy wszyscy krzyk wydany trzykrotnie: \u201eHej&#8230; hej&#8230; hej&#8230;. Tym razem by\u0142o te\u017c s\u0142ycha\u0107 lekki plusk w wodzie. (&#8230;) Komendant zbieg\u0142 na pok\u0142ad i sam \u015bwidruj\u0105c okiem przez opary dojrza\u0142 rozbitka&#8230; by\u0142 to du\u017cy pingwin. \u201eOh! Chaliera panie! \u2013 wykrzykn\u0105\u0142 komendant. \u201ePr\u0119dko, z powrotem dwa rumby w lewo\u201d. Ch\u0142opcy na sterze powtarzali po komendancie. A to ci kawa\u0142 \u2013 kto\u015b krzykn\u0105\u0142 na pok\u0142adzie i ca\u0142a za\u0142oga z komendantem razem wybuch\u0142a g\u0142o\u015bnym \u015bmiechem. <a href=\"#_ftn8\" name=\"_ftnref8\">[8]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>&#8211; Sztormy? &#8211; mawia\u0142 kapitan &#8211; Nie one stanowi\u0142y najwi\u0119kszy problem. Gorzej bywa\u0142o, gdy statek nieruchomia\u0142 przy portowych nabrze\u017cach.<\/p>\n<p>Argenty\u0144ska Polonia, szczeg\u00f3lnie mieszka\u0144cy Buenos Aires z niecierpliwo\u015bci\u0105 oczekiwali przybycia tam polskiej fregaty. Przygotowano si\u0119 na jej przyj\u0119cie nadzwyczaj starannie. Niestety, \u201eDar\u201d by\u0142 ju\u017c powa\u017cnie op\u00f3\u017aniony i musia\u0142 szybko wraca\u0107 do kraju. Nigdy wi\u0119c nie dotar\u0142 do r\u0105k kapitana specjalny medal odlany ze z\u0142ota, prezent Polonii argenty\u0144skiej, s\u0142awi\u0105cy imi\u0119 Polaka. Pobyt przy go\u015bcinnych brzegach Ameryki Po\u0142udniowej skr\u00f3cono do minimum.<\/p>\n<p>Sam rejs, jak pisa\u0142 o tym w li\u015bcie Wojciech Grabowski, w owym czasie ucze\u0144 Szko\u0142y Morskiej, niczym szczeg\u00f3lnym si\u0119 nie wyr\u00f3\u017cni\u0142.<\/p>\n<blockquote><p>Ogranicz\u0119 si\u0119 przeto do ma\u0142ego epizodu, w kt\u00f3rym bra\u0142em osobisty udzia\u0142, a kt\u00f3ry &#8211; przypuszczam &#8211; jest oryginalny bo przedstawia \u00abMacaja\u00bb nie tylko jako \u00abkapitana kapitan\u00f3w\u00bb, ale r\u00f3wnie\u017c jako \u00abkapitana uczni\u00f3w\u00bb.<\/p>\n<p>Jednym z postoj\u00f3w w czasie naszego rejsu dooko\u0142a Przyl\u0105dka Horn by\u0142y wyspy Galapagos. Pewnego dnia wzi\u0105\u0142em udzia\u0142 w wycieczce ma\u0142ej grupy uczni\u00f3w. Pojechali\u015bmy motor\u00f3wk\u0105 na polowanie, na wody odleg\u0142ej zatoczki b\u0119d\u0105cej poza zasi\u0119giem widzialno\u015bci z zakotwiczonego \u00abDaru\u00bb. Zaintrygowany pi\u0119knem natury od\u0142\u0105czy\u0142em si\u0119 od grupy i przegapi\u0142em por\u0119 zbi\u00f3rki. Motor\u00f3wka odesz\u0142a beze mnie. Z powodu braku utartych dr\u00f3g przedarcie si\u0119 przez krzewy, zaro\u015bla, a nawet stawy do miejsca, sk\u0105d wida\u0107 by\u0142o \u00abDar\u00bb, zaj\u0119\u0142o mi par\u0119 godzin. Dotar\u0142em w takie miejsce ju\u017c po zmierzchu. Mimo ciemno\u015bci ujrza\u0142em motor\u00f3wk\u0119 odbijaj\u0105c\u0105 od burty \u00abDaru\u00bb. Kapitan bowiem poleci\u0142 zorganizowa\u0107 s\u0142u\u017cb\u0119 obserwacji wybrze\u017ca. To by\u0142a rutyna. Zdaj\u0105c sobie spraw\u0119 z surowo\u015bci kapitana wobec dyscyplinarnych wyst\u0119pk\u00f3w przygotowywa\u0142em si\u0119 na nie byle jak\u0105 bur\u0119. Po przybyciu kapitan wezwa\u0142 mnie do siebie. Gdy stan\u0119li\u015bmy oko w oko, powiedzia\u0142: \u00abPo powrocie do kraju opowiesz o twojej przygodzie rodzicom i o tym, jak natar\u0142em ci za to uszu!\u00bb Po chwili doda\u0142: \u00abAle na razie widz\u0119, \u017ce jeste\u015b g\u0142odny i zmarzni\u0119ty\u00bb. I pocz\u0119stowa\u0142 mnie kieliszkiem brandy. Zako\u0144czenie wi\u0119c &#8211; inne ni\u017c si\u0119 spodziewa\u0142em. By\u0142a to jeszcze inna strona Macaja.<a href=\"#_ftn9\" name=\"_ftnref9\">[9]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>1 lipca 1937 r., kpt. \u017c. w. Stanis\u0142aw Kosko otrzyma\u0142 nominacj\u0119 na dyrektora Szko\u0142y Morskiej. Ucze\u0144 pierwszego jej rocznika, osoba nieustannie zwi\u0105zana z t\u0105 plac\u00f3wk\u0105, wielki entuzjasta morskiego wychowania m\u0142odzie\u017cy, przywi\u0105zywa\u0142 zawsze ogromn\u0105 wag\u0119 do praktycznego szkolenia s\u0142uchaczy szko\u0142y. Jedn\u0105 z jego idei by\u0142o utworzenie tzw. kursu wst\u0119pnego przy Wydziale Nawigacyjnym. Jego najblizszymi wsp\u00f3lpracownikami i przyjaci\u00f3\u0142mi byli kapitanowie Karol O. Borchardt oraz Konstanty Maciejewicz.<\/p>\n<p>Kosko zawsze te\u017c interesowa\u0142 si\u0119 struktur\u0105 podobnych uczelni zagranicznych. W ka\u017cdej swojej podr\u00f3\u017cy stara\u0142 si\u0119 dociera\u0107 do tych plac\u00f3wek. Swego czasu nawi\u0105za\u0142 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z Gustawem Eriksonem<a href=\"#_ftn10\" name=\"_ftnref10\">[10]<\/a>, ostatnim armatorem wielkiej \u017caglowcowej floty z Wysp Alandzkich. Szuka\u0142 w ten spos\u00f3b najw\u0142a\u015bciwszej metody na kszta\u0142cenie personelu marynarskiego. W pierwszym roku swego urz\u0119dowania zatem poleci\u0142 przyj\u0105\u0107 na pok\u0142ad \u201eDaru\u201d jung\u00f3w, kt\u00f3rzy po uko\u0144czeniu szko\u0142y powszechnej mieli zdobywa\u0107 kwalifikacje marynarzy pok\u0142adowych. T\u0119 pierwsz\u0105 grup\u0119 powierzy\u0142 opiece kapitana Maciejewicza. Na jego bowiem opini\u0119 w tej sprawie liczy\u0142 przede wszystkim.<\/p>\n<p>Innym powodem, dla kt\u00f3rego chcia\u0142 zatrzyma\u0107 kapitana na \u201eDarze\u201d przez jeszcze jedn\u0105 kampani\u0119 letni\u0105, by\u0142o przygotowanie mu stanowiska na l\u0105dzie. Kosko od dawna zamierza\u0142 wp\u0142yn\u0105\u0107 na w\u0142adze ministerialne, by zaj\u0119\u0142y si\u0119 &#8211; jak niegdy\u015b, w systemie wieczorowym lub zaocznym, kszta\u0142ceniem za\u0142\u00f3g jednostek rybackich, podnoszeniem kwalifikacji szypr\u00f3w oraz tych spo\u015br\u00f3d marynarzy, kt\u00f3rzy pragn\u0119li teoretycznie pog\u0142\u0119bia\u0107 swoj\u0105 wiedz\u0119 nawigacyjn\u0105, wyros\u0142\u0105 g\u0142\u00f3wnie na wieloletnim do\u015bwiadczeniu.<\/p>\n<p>Maciejewicz bardzo by\u0142 zainteresowany obj\u0119ciem stanowiska kierownika zawodowych kurs\u00f3w morskich dla jung\u00f3w, szypr\u00f3w, maszynist\u00f3w i rybak\u00f3w dalekomorskich. Po powrocie wi\u0119c z wyprawy wok\u00f3\u0142 Hornu, a przed ostatni\u0105 swoj\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105 na \u201eDarze\u201d, pojecha\u0142 wraz z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 na po\u0142udnie Polski, kt\u00f3rego to regionu w og\u00f3le nie zna\u0142. \u201eCzy ze wzgl\u0119du na okoliczno\u015b\u0107, \u017ce w ubieg\u0142ym roku zrezygnowa\u0142em z trzech tygodni urlopu wypoczynkowego, nie mog\u0119 prosi\u0107 o przed\u0142u\u017cenie tegorocznego urlopu wypoczynkowego do 3 sierpnia, tzn. prosi\u0107 o przed\u0142u\u017cenie go o osiem dni.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p>(&#8230;) Szkoda by by\u0142o, \u017ceby chcie\u0107 nie skorzysta\u0107 z pi\u0119knego powietrza, a my z wypoczynku. Wydaje si\u0119, \u017ce \u017conie wypoczynek jeszcze potrzebniejszy. A tu s\u0105 warunki ku temu. Mi\u0142e otoczenie: wszystko katolicy \u2013 du\u017co m\u0142odzie\u017cy szkolnej. (&#8230;) Blisko Zakopane, Krynica, Szczawnica, Rabka. (&#8230;) My\u015bl\u0119, \u017ce tylko teraz zacz\u0105\u0142em faktycznie wypoczywa\u0107, a my\u015bl o przed\u0142u\u017ceniu urlopu poda\u0142a mnie Pani Doktor-Dyrektorowa (Jadwiga Titz-Kosko \u2013 podkr. M.K)\u201d.<a href=\"#_ftn11\" name=\"_ftnref11\">[11] <em><span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/a><\/p>\n<p>\u201eTeraz zacz\u0105\u0142em faktycznie wypoczywa\u0107\u201d &#8211; napisa\u0142 do swojego prze\u0142o\u017conego po odwiedzeniu Zakopanego, Krynicy i Rabki.<\/p>\n<p>19 wrze\u015bnia 1937 r., Maciejewicz po raz ostatni jako komendant statku szkolnego \u201eDar Pomorza\u201d poleci\u0142 odda\u0107 cumy i poprowadzi\u0142 fregat\u0119 przez Atlantyk na Martynik\u0119. \u017baglowiec kotwiczy\u0142 tam przez ponad miesi\u0105c. Ta podr\u00f3\u017c, to niew\u0105tpliwie jeszcze jeden wspania\u0142y gest wychowanka i przyjaciela, Stanis\u0142awa Koski, w stosunku do mistrza, kt\u00f3ry zawsze powtarza\u0142, \u017ce chcia\u0142by raz jeszcze odwiedzi\u0107 Martynik\u0119. Celem jednak zasadniczym wyprawy by\u0142a Kuba. W\u0142a\u015bnie tam przyby\u0142 nieoczekiwanie m\/s \u201ePi\u0142sudski\u201d, z ameryka\u0144sk\u0105 wycieczk\u0105 na pok\u0142adzie. W spotkaniu fregaty z tym jednym z najnowocze\u015bniejszych w owym czasie polskich statk\u00f3w, by\u0142o co\u015b symbolicznego. Maciejewicz opowiada\u0142, \u017ce by\u0142 dumny z faktu, i\u017c dowodzi \u017caglowcem, \u017ce nie widzi dla siebie innego miejsca. Rozumia\u0142 jednak, \u017ce przysz\u0142o\u015b\u0107 na morzu nale\u017cy do motorowc\u00f3w, statk\u00f3w zrodzonych przez now\u0105 epok\u0119, na miar\u0119 jej potrzeb.<\/p>\n<p>9 czerwca 1938 roku, w gmachu Szko\u0142y Morskiej panowa\u0142 t\u0142ok. Mury tej uczelni podobno nigdy wcze\u015bniej ani p\u00f3\u017aniej nie go\u015bci\u0142y tylu os\u00f3b. Wszyscy przyszli po\u017cegna\u0107 kapitana Maciejewicza, kt\u00f3ry odchodzi\u0142 z \u201eDaru Pomorza\u201d. Podczas uroczysto\u015bci wr\u0119czono mu list ministra przemys\u0142u i handlu.<\/p>\n<blockquote><p>Wielce Szanowny Panie Kapitanie! Gdy po szesnastu latach wzorowej i chlubnej s\u0142u\u017cby na statkach szkolnych Pa\u0144stwowej Szko\u0142y Morskiej \u00abLw\u00f3w\u00bb i \u00abDar Pomorza\u00bb, w czym jedena\u015bcie lat na odpowiedzialnym stanowisku dow\u00f3dcy tych statk\u00f3w &#8211; przechodzi Pan Kapitan obecnie na w\u0142asn\u0105 pro\u015bb\u0119 do pracy na l\u0105dzie, w charakterze Naczelnika Wydzia\u0142u w tej\u017ce Pa\u0144stwowej Szkole Morskiej &#8211; pragn\u0119 imieniem swoim i imieniem s\u0142u\u017cby morskiej wyrazi\u0107 Panu, Panie Kapitanie, serdeczne podzi\u0119kowanie i uznanie za ca\u0142y tyloletni trud marynarski, za osi\u0105gni\u0119te w pracy tej wyniki oraz za stworzenie trwa\u0142ego przyk\u0142adu ofiarnej, rzetelnej, pi\u0119knej pracy zawodowej polskiego oficera marynarki handlowej. W tworzeniu zr\u0119b\u00f3w i rozwijaniu zasi\u0119gu naszego gospodarstwa morskiego jednym z najwa\u017cniejszych, a zarazem i bardzo trudnych zada\u0144 by\u0142o i b\u0119dzie nadal wychowywanie cz\u0142owieka pracy morskiej, cz\u0142owieka, kt\u00f3ry w transporcie morskim pod bander\u0105 narodow\u0105 reprezentowa\u0107 powinien hartown\u0105 wol\u0119 wielostronnego wysi\u0142ku, czynn\u0105 ambicj\u0119 post\u0119pu, wysok\u0105 dyscyplin\u0119 moraln\u0105, wytrwa\u0142o\u015b\u0107, zapa\u0142 i po\u015bwi\u0119cenie. Zalety te, bez kt\u00f3rych \u017cadne wk\u0142ady kapita\u0142owe i \u017cadna koncepcja organizacyjna nie zdo\u0142a\u0142yby stworzy\u0107 trwa\u0142ego dorobku morskiego, znajdowa\u0142y zawsze w Panu, Panie Kapitanie, nie tylko gor\u0105cego rzecznika i instruktora, ale przede wszystkim pe\u0142n\u0105 realizacj\u0119 osobist\u0105. Umia\u0142 Pan zawsze by\u0107 sam przyk\u0142adem cn\u00f3t \u017ceglarskich i dba\u0142 Pan o to, aby ka\u017cdy z trzynastu kolejno przez Pana szkolonych rocznik\u00f3w wychowank\u00f3w Szko\u0142y ni\u00f3s\u0142 w \u017cycie zawodowe rzetelne zalety marynarskie. Dzi\u0119kuj\u0119, Panie Kapitanie, za wzorowe pe\u0142nienie dotychczasowych trudnych obowi\u0105zk\u00f3w dow\u00f3dcy \u017caglowca szkolnego Pa\u0144stwowej Szko\u0142y Morskiej i ciesz\u0105c si\u0119, \u017ce pozostaje Pan nadal w zespole kierowniczym tej szko\u0142y &#8211; \u017cycz\u0119 Panu dalszych najlepszych wynik\u00f3w pracy zawodowej. Antoni Roman &#8211; minister.<a href=\"#_ftn12\" name=\"_ftnref12\">[12]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Nazajutrz przyszed\u0142 na nabrze\u017ce, przy kt\u00f3rym zawsze cumowa\u0142 \u201eDar\u201d. Pierwszy raz zaj\u0105\u0142 miejsce nie na jego pok\u0142adzie, lecz w gronie os\u00f3b \u017cegnaj\u0105cych fregat\u0119, kt\u00f3ra dowodzona przez Konstantego Kowalskiego<a href=\"#_ftn13\" name=\"_ftnref13\">[13]<\/a>, wyp\u0142ywa\u0142a na zlot \u017caglowc\u00f3w do Sztokholmu. Nie by\u0142 jednak Maciejewicz cz\u0142owiekiem sentymentalnym. Jeszcze tego samego dnia, jak wspomina\u0142, poszed\u0142 do szko\u0142y, by przygotowywa\u0107 si\u0119 do nowych, czekaj\u0105cych go od jesieni obowi\u0105zk\u00f3w.<\/p>\n<p>Tymczasem \u201eDar\u201d p\u0142yn\u0105\u0142 do p\u00f3\u0142nocnych brzeg\u00f3w Ba\u0142tyku, a na jego pok\u0142adzie panowa\u0142a atmosfera w niczym nie odbiegaj\u0105ca od zwyczaj\u00f3w, jakie wprowadzi\u0142 tam Konstanty Maciejewicz. Zadba\u0142a o to sta\u0142a za\u0142oga fregaty i jej nowy dow\u00f3dca. Dostrzega\u0142 to doskonale Stanis\u0142aw Kosko, kt\u00f3ry uczestniczy\u0142 w tym rejsie jako dyrektor Pa\u0144stwowej Szko\u0142y Morskiej a zarazem korespondent miesi\u0119cznika \u201eMorze\u201d:<\/p>\n<blockquote><p>Kilkaset mil od Sandhamn, wej\u015bcia w szkiery, up\u0142yn\u0119\u0142o na \u017cegludze do\u015b\u0107 niek\u0142opotliwej &#8211; na pracy jednak \u017cmudnej, bo kpt. Kowalski i pierwszy oficer Borchardt uwa\u017cali za punkt honoru utrzyma\u0107 statek w takiej kondycji, w jakiej by\u0142 on stale za kapitana Maciejewicza (&#8230;). W Sandhamn kpt. Kowalski dowi\u00f3d\u0142, \u017ce i w sposobie bycia z obcymi w\u0142adzami na\u015bladuje swego poprzednika. Chciano nam zamkn\u0105\u0107 pod plomb\u0119 niekt\u00f3re zapasy, przywiezione z Polski &#8211; zgodnie zreszt\u0105 z przepisami celnymi. Post\u0105piono jednak wbrew przepisom, a zgodnie z \u017cyczeniem kapitana. W San Domingo i w Australii by\u0142o to warunkiem <em>sine qua non<\/em> ze strony kpt. Maciejewicza co do zatrzymania si\u0119 \u00abDaru Pomorza\u00bb. Kapitan Schumburg, kt\u00f3ry w imieniu Zwi\u0105zku Za\u0142\u00f3g P\u00f3\u0142nocno-Europejskich Statk\u00f3w Szkolnych zaprosi\u0142 nas do Sztokholmu, a kt\u00f3ry przyby\u0142 do Sandhamn, by powita\u0107 statek, by\u0142 wyra\u017anie zdumiony takim sukcesem, gdy\u017c poprzednicy nasi, Norwegowie, zostali \u00abodprawieni\u00bb wed\u0142ug wszelkich regu\u0142 post\u0119powania celnego.<a href=\"#_ftn14\" name=\"_ftnref14\">[14]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>\u201eDar Pomorza\u201d by\u0142 znany w \u015bwiecie. Powszechnie szanowano te\u017c jego komendanta. Nast\u0119pca do\u015bwiadczonego i cenionego Konstantego Maciejewicza otrzyma\u0142 od \u017ceglarskiej braci europejskich statk\u00f3w szkolnych wielki kredyt zaufania. Polsk\u0105 fregat\u0119 uznano za ozdob\u0119 uroczysto\u015bci z okazji osiemdziesi\u0105tych urodzin kr\u00f3la Szwecji.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"#_ftnref1\" name=\"_ftn1\"><\/a>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3828#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3606,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3828","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3828","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3828"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3828\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7275,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3828\/revisions\/7275"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3828"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}