{"id":3816,"date":"2020-02-29T10:46:48","date_gmt":"2020-02-29T09:46:48","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3816"},"modified":"2021-11-04T21:25:09","modified_gmt":"2021-11-04T20:25:09","slug":"08-rozdzial-osmy","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/kapitan-kapitanow-2\/08-rozdzial-osmy\/","title":{"rendered":"08 Rozdzia\u0142 \u00f3smy"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[evc_image_with_text image=&#8221;3866&#8243; title=&#8221;Rozdzia\u0142 \u00f3smy&#8221; text=&#8221;Wydanie trzecie, internetowe, nieustannie uzupe\u0142niane&#8221;][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_column_text]<\/p>\n<p>Lata 1926 i 1927. Ten okres uwa\u017ca si\u0119 za najwa\u017cniejszy w polskich przedwojennych dokonaniach morskich. Gospodarka morska zdoby\u0142a w\u00f3wczas nie tylko nowych zwolennik\u00f3w, ale przede wszystkim praktycznego znaczenia nabra\u0142y dotychczasowe postulaty dzia\u0142aczy morskich. Utworzono pierwsze, pa\u0144stwowe przedsi\u0119biorstwo \u017ceglugowe \u201e\u017begluga Polska\u201d. Port w Gdyni \u201ezacz\u0105\u0142 by\u0107 wreszcie budowany\u201d. W \u015brodowisku ludzi morza zawrza\u0142o. Nadej\u015bcie pierwszych statk\u00f3w to nowe miejsca pracy. Czekali ju\u017c na nie dotychczasowi absolwenci tczewskiej uczelni oraz poka\u017ana grupa oficer\u00f3w i marynarzy z do\u015bwiadczeniem zdobytym we flotach zaborc\u00f3w.<\/p>\n<p>Gdynia. To miasto (prawa miejskie przyznano jej w\u0142a\u015bnie w 1926 r., w lutym) sta\u0142o si\u0119 magnesem przyci\u0105gaj\u0105cym tysi\u0105ce ludzi z ca\u0142ej Polski. Melchior Wa\u0144kowicz w 10 lat p\u00f3\u017aniej, cho\u0107 nieobce by\u0142y mu zagadnienia morskie, nie o\u015bmieli\u0142 si\u0119 na kartach \u201eSztafety\u201d, ksi\u0105\u017cki o polskim pochodzie gospodarczym napisa\u0107 wprost: Gdynia to wi\u0119cej ni\u017c COP. U\u017cy\u0142 okre\u015blenia bardziej dyplomatycznego: \u201eTo nie Somosierra morska&#8230;\u201d.<a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\">[1]<\/a> W tym czasie w\u0142a\u015bnie, na ba\u0142tyckim wybrze\u017cu, na pocz\u0105tku lat dwudziestych praca ludzka by\u0142a najdro\u017csza. I cho\u0107 stan ten zmieni\u0142 si\u0119 na przestrzeni kilku lat w spos\u00f3b radykalny, to nikt z Gdyni nie wyje\u017cd\u017ca\u0142, lecz czeka\u0142 na lepsz\u0105 pass\u0119, na pomy\u015blniejsze dni.<\/p>\n<p>Sytuacja konfliktowa z Gda\u0144skiem i to nie tylko na styku spraw morskich, spowodowa\u0142a, \u017ce ju\u017c w\u00f3wczas ochrzczono Gdyni\u0119 mianem morskiej stolicy Polski. Zapomniano o Tczewie, gdzie przez lata zamierzano umiejscowi\u0107 polski port morski. Wszystko co mia\u0142o zwi\u0105zek z morzem, z dzia\u0142alno\u015bci\u0105 gospodarcz\u0105 na morzu i dla morza winno znale\u017a\u0107 miejsce w tym \u201ebeniaminku polskich miast\u201d.<\/p>\n<p>W Departamencie Morskim Ministerstwa Przemys\u0142u i Handlu zadbano o wyznaczenie teren\u00f3w pod budow\u0119 przysz\u0142ego kompleksu szk\u00f3\u0142 i uczelni morskich &#8211; miasteczka morskiej m\u0142odzie\u017cy. W planach przewidziano domy profesorskie, uczniowskie bursy, nowoczesne warsztaty szkolne, bibliotek\u0119, pomieszczenia dla Instytutu Wydawniczego. Ta wizja mia\u0142a sta\u0107 si\u0119 jednym z najwa\u017cniejszych sposob\u00f3w utrzymania przy \u017cyciu dotychczasowych form szkolnictwa morskiego. Wspania\u0142a makieta, umieszczona w jednej z sal szko\u0142y w Tczewie ukazywa\u0142a przys\u0142owiow\u0105 Ziemi\u0119 Obiecan\u0105 dla cierpi\u0105cych niedostatki profesor\u00f3w i uczni\u00f3w. To ju\u017c wtedy pojawia\u0107 si\u0119 zacz\u0119\u0142y has\u0142a o \u201epolskiej mocarstwowo\u015bci morskiej\u201d, rozwija\u0142a si\u0119 idea kolonialna. Tymczasem&#8230; Tymczasem nic w szkole i na szkolnym statku nie zmienia\u0142o si\u0119 na lepsze. Wr\u0119cz odwrotnie. Nawet silna osobowo\u015b\u0107 Konstantego Maciejewicza, jego energia oraz temperament choleryka by\u0142y bezsilne wobec ma\u0142oduszno\u015bci urz\u0119dnik\u00f3w.<\/p>\n<p>W dekalogu morskim kapitana Maciejewicza na pierwszym miejscu by\u0142 statek i jego za\u0142oga. Po obj\u0119ciu dow\u00f3dztwa \u201eLwowa\u201d postanowi\u0142 wi\u0119c \u201eraz na zawsze za\u0142atwi\u0107 sprawy pierwsze\u201d. Wychowanek kapitana, Stanis\u0142aw Kosko, przeszed\u0142 w\u00f3wczas do pracy w Departamencie Morskim. Jemu r\u00f3wnie\u017c bardzo zale\u017ca\u0142o na unormowaniu wszelkich kwestii zwi\u0105zanych ze statusem prawnym cz\u0142onka za\u0142ogi statku szkolnego oraz ucznia szko\u0142y morskiej.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Drogi Panie Stanis\u0142awie! &#8211; pisa\u0142 Maciejewicz w jednym z pierwszych list\u00f3w do Koski. &#8211; Ot\u00f3\u017c pisz\u0119 ten list do Pana maj\u0105c na widoku, \u017ce dla nas jest Pan \u00aboknem w Jewropu\u00bb, przez kt\u00f3re my mo\u017cemy skuteczniej trzyma\u0107 departament w kursie bie\u017c\u0105cych spraw\u201d.<a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\"><strong>[2] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Lektura kilkunastu list\u00f3w, niekiedy bardzo obszernych, daje obraz problem\u00f3w n\u0119kaj\u0105cych \u201epierwszych polskich argonaut\u00f3w\u201d. Niech wi\u0119c przem\u00f3wi\u0105 dokumenty.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1071\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/054-stanislaw-Kosko-e1520790291797.jpg\" alt=\"Stanis\u0142aw Kosko\" width=\"1014\" height=\"1503\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Koledzy m\u00f3wili do niego: ojciec. Pogodny, dobry, rzetelny i szczery marynarz. Cieszy\u0142em si\u0119 na my\u015bl, \u017ce po zej\u015bciu z \u201eDaru\u201d b\u0119dziemy razem pracowali, \u017ce b\u0119d\u0119 jego zast\u0119pc\u0105&#8230; Niestety&#8230; M\u00f3wili, \u017ce morze poczu\u0142o si\u0119 o niego zazdrosne.<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Jesieni\u0105 1926 r., po zako\u0144czeniu letniej kampanii, \u201eLw\u00f3w\u201d skierowano do Gdyni, by tam po przeprowadzeniu niezb\u0119dnych prac przygotowa\u0107 go \u201ena zimowe le\u017ce\u201d. Departament stara\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas maksymalnie ograniczy\u0107 wydatki na pensje dla za\u0142ogi sta\u0142ej. Najch\u0119tniej &#8211; takie odnosi si\u0119 wra\u017cenie &#8211; zwolniono by wszystkich, aby tym samym nie wyp\u0142aca\u0107 pensji oficerom i marynarzom. Kapitan Maciejewicz pisa\u0142, wzburzony kolejnymi decyzjami obni\u017caj\u0105cymi jego uposa\u017cenie:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Wprost jestem zmuszony chodzi\u0107 w porwanych butach i z powodu braku pieni\u0119dzy siedzie\u0107 na statku, bo na drog\u0119 do domu nie wystarczy. (&#8230;) Niech\u017ce Panowie uwzgl\u0119dni\u0105 to, \u017ce my nie boimy si\u0119 pracy i teraz na zim\u0119 prosimy da\u0107 nam co\u015b wi\u0119cej do roboty, coby m\u00f3c istnie\u0107. Niech Pan dowie si\u0119 te\u017c, czy nie mo\u017cna zarobi\u0107 gdzie\u015b podczas urlopu, poniewa\u017c my\u015bli tej natury spokoju mi nie daj\u0105. Gdzie wytrzasn\u0105\u0107 na wyr\u00f3wnanie d\u0142ug\u00f3w? <a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\"><strong>[3] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Przyobiecano wi\u0119c za\u0142odze wyp\u0142aca\u0107 po 2 guldeny na utrzymanie. Spraw\u0119 uzgodniono, ale decyzji nie potwierdzono na pi\u015bmie. Po prawie dw\u00f3ch miesi\u0105cach oczekiwania na przyrzeczone pieni\u0105dze, kapitan Maciejewicz wys\u0142a\u0142 kolejny list do Stanis\u0142awa Koski:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Za\u0142oga czeka. Nie mog\u0119 teraz przyjecha\u0107 na statek, bo wygl\u0105da\u0142oby, \u017ce to ja oszuka\u0142em za\u0142og\u0119. Je\u015bli sprawa nie zostanie za\u0142atwiona, nie b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 spojrze\u0107 im w oczy!\u201d<a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\"><strong>[4] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>W \u015brodowisku ludzi morza du\u017co m\u00f3wi\u0142o si\u0119 wtedy o spodziewanym rych\u0142ym nadej\u015bciu nowych statk\u00f3w utworzonego w\u0142a\u015bnie przedsi\u0119biorstwa \u201e\u017begluga Polska\u201d. Wiele os\u00f3b wierzy\u0142o, i\u017c na ich pok\u0142adach znajd\u0105 zatrudnienie.<\/p>\n<blockquote><p><em>Czy nie wie Pan, jak stoj\u0105 sprawy z nowymi statkami, czy czasem na nich nie b\u0119dzie dla mnie posady, bo w obecnych warunkach s\u0142u\u017cy\u0107 b\u0119dzie si\u0119 niezbyt przyjemnie. My\u015bl\u0119, \u017ce pan Szczygielski powie to samo. Mo\u017ce cho\u0107 on ma wi\u0119ksze szanse na polepszenie bytu? <sup><a href=\"#_ftn5\" name=\"_ftnref5\"><strong>[5]<\/strong><\/a><\/sup><\/em><\/p><\/blockquote>\n<p>W nie lepszej sytuacji znale\u017ali si\u0119 uczniowie szko\u0142y. Na dramatycznym w swym przebiegu zebraniu, kiedy rozwa\u017cana by\u0142a kolejna podwy\u017cka op\u0142at za nauk\u0119, by tym sposobem zapewni\u0107 s\u0142uchaczom nale\u017cyte wy\u017cywienie, przedstawiciel Bratniej Pomocy Uczniowskiej powiedzia\u0142 stanowczo: \u201eNasi rodzice nie mog\u0105 p\u0142aci\u0107 wi\u0119cej\u201d. Podj\u0105\u0142 wi\u0119c kapitan Maciejewicz wielki, wielomiesi\u0119czny wysi\u0142ek ratowania sytuacji finansowej statku. Pisa\u0142 wielostronicowe raporty i memoria\u0142y, przeprowadza\u0142 szczeg\u00f3\u0142owe kalkulacje, pr\u00f3bowa\u0142 wr\u0119cz wymusza\u0107 na prze\u0142o\u017conych decyzje, kt\u00f3re spowodowa\u0142yby nap\u0142yw got\u00f3wki do szkolnej kasy. Przeprowadza\u0142 rozmowy z armatorami i przewo\u017anikami, szuka\u0142 wsparcia w Polskiej Agencji Morskiej, zabiega\u0142 o oferty na przew\u00f3z \u0142adunk\u00f3w \u201eLwowem\u201d, uk\u0142ada\u0142 najbardziej ekonomiczne trasy. Jego aktywno\u015b\u0107 zrodzi\u0142a wiele protest\u00f3w ze strony pracownik\u00f3w ministerstwa. Zarzucano kapitanowi brak kompetencji, kwalifikacji, a przede wszystkim &#8211; i to by\u0142a decyzja najbardziej dotkliwa &#8211; zakazano mu dzia\u0142ania, bowiem sprawy te winni za\u0142atwia\u0107 pracownicy departamentu.<\/p>\n<p>Nie min\u0105\u0142 jednak miesi\u0105c, jak kapitan na nowo podj\u0105\u0142 starania \u201ew imi\u0119 za\u0142ogi i jej spraw\u201d. W marcu 1927 r., pisa\u0142 do Koski:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Jednocze\u015bnie niech Pan zapyta w departamencie: jakie specjalne ustawy normuj\u0105 pensje wdowie i sieroce oraz pensje emerytalne dla nas samych oraz naszych rodzin w razie utraty \u017cycia podczas pe\u0142nienia s\u0142u\u017cby na statku, a tak\u017ce podczas zagini\u0119cia statku? Dla wojskowych wszystkie te kwestie s\u0105 przewidziane, a dla nas? (&#8230;) Uwa\u017cam \u017ce pod wzgl\u0119dem pensji sierocej powinni nas byli zaliczy\u0107 do tej samej kategorii co wojskowych, przyr\u00f3wnawszy uprzednio walk\u0119 z morzem do walki z nieprzyjacielem. <a href=\"#_ftn6\" name=\"_ftnref6\"><strong>[6] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a> <\/em><\/p>\n<p>Stanis\u0142aw Kosko, w listach kierowanych do kapitana, dawa\u0142 mu do zrozumienia, \u017ce wszelkie jego petycje spotykaj\u0105 si\u0119 bardziej z irytacj\u0105 ni\u017c zrozumieniem pracownik\u00f3w administracyjnych departamentu. Maciejewicz reagowa\u0142 w\u00f3wczas bardzo impulsywnie.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Mo\u017ce, coby ul\u017cy\u0107 wszystkim, przenios\u0105 mnie na jeden ze statk\u00f3w \u00ab\u017beglugi Polskiej\u00bb? Namy\u015blam si\u0119, czy nie prosi\u0107 o wyznaczenie mnie na stanowisko starszego oficera, bo czuj\u0119, \u017ce tu i ja, jak by\u0142o ju\u017c ze wszystkimi, tylko popsuj\u0119 stosunki, oraz \u017ce moje poj\u0119cia i zasady s\u0142u\u017cby nie pokrywaj\u0105 si\u0119 z zapatrywaniami i przyzwyczajeniami innych. Po co sobie psu\u0107 krew &#8211; jednak nie przejmowa\u0107 si\u0119 ka\u017cd\u0105 drobnostk\u0105 nie mog\u0119\u201d. <a href=\"#_ftn7\" name=\"_ftnref7\"><strong>[7] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a> <\/em><\/p>\n<p>I wierny tej zasadzie kapitan zapisa\u0142 kolejne dwie strony listu na temat dotychczasowego systemu praktyk absolwent\u00f3w Wydzia\u0142u Mechanicznego.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Bior\u0105 ich jako w\u0119glarzy. Ta robota nic im nie daje, a jedynie m\u0119czy. Nale\u017cy wyznacza\u0107 ich na stanowiska smarownik\u00f3w. Podczas pracy przy remoncie maszyny absolwent co\u015b znajdzie nowego i b\u0119dzie mia\u0142 z tego korzy\u015b\u0107. Trzeba powi\u0119ksza\u0107 kadry mechanik\u00f3w, a nie zniech\u0119ca\u0107 ich do tej pracy. <a href=\"#_ftn8\" name=\"_ftnref8\"><strong>[8] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>W pierwszym li\u015bcie z kwietnia 1927 r., po og\u0142oszeniu wiadomo\u015bci o zakupie nowego statku dla polskiej floty, s\/s \u201eWarta\u201d, Maciejewicz alarmowa\u0142:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Stanowiska na tym statku winny przypa\u015b\u0107 absolwentom szko\u0142y, a nie ludziom zwolnionym z Marynarki Wojennej. Dalszy ci\u0105g jest poufny&#8230;. <a href=\"#_ftn9\" name=\"_ftnref9\"><strong>[9] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Tu kapitan przedstawi\u0142 respondentowi szczeg\u00f3\u0142y \u201eafery\u201d zwi\u0105zanej z fikcyjnymi za\u015bwiadczeniami o kwalifikacjach marynarzy pragn\u0105cych zdoby\u0107 miejsca na nowych statkach, niezwykle krytycznie wyra\u017ca\u0142 si\u0119 o dyrekcji \u201e\u017beglugi Polskiej\u201d, kt\u00f3ra uwzgl\u0119dnia listy polecaj\u0105ce i kieruje si\u0119 protekcj\u0105 przy obsadzaniu nowych statk\u00f3w. Maciejewicz \u017c\u0105da\u0142 wr\u0119cz od dyrekcji szko\u0142y oraz departamentu, by stanowczo zareagowali na takie praktyki. Jak wykaza\u0142a przysz\u0142o\u015b\u0107 &#8211; sprawa zako\u0144czy\u0142a si\u0119 po my\u015bli kapitana.<\/p>\n<p>W kwietniu zapada\u0142y decyzje o przebiegu kolejnej kampanii letniej statku szkolnego oraz przeznaczanych na ten cel \u015brodkach.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Najwa\u017cniejsza dzi\u015b i najpilniejsza sprawa to wy\u017cywienie uczni\u00f3w i za\u0142ogi. Widocznie dyrekcja szko\u0142y absolutnie nie interesuje si\u0119 tym, z jakich \u017ar\u00f3de\u0142 b\u0119d\u0105 pokryte te wydatki, a tylko w razie nieporozumie\u0144 lub poruszenia opinii publicznej, czego wszyscy boj\u0105 si\u0119 jak w\u015bciek\u0142ego byka, b\u0119dzie robiona nadzwyczajna fizjonomia i wspomni si\u0119 to, o czym si\u0119 teraz nie pami\u0119ta. (&#8230;) A czy tak powinno by\u0107? Przecie\u017c \u00abLw\u00f3w\u00bb nosi miano statku szkolnego! Nie prosz\u0119, a WYMAGAM wyasygnowania od 1 maja dodatkowego z\u0142otego na cz\u0142owieka!\u201d <a href=\"#_ftn10\" name=\"_ftnref10\"><strong>[10] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Inn\u0105, wa\u017cn\u0105 dla wszystkich pracownik\u00f3w szko\u0142y kwesti\u0105 by\u0142o umundurowanie.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Przyobiecanych pieni\u0119dzy na uniform nie mamy, a wszyscy prze\u017cywamy taki mortus, \u017ce absolutnie nikt nie mo\u017ce sobie nic uszy\u0107. Pan wie, \u017ce ja kiedy by\u0142em w Warszawie, obstalowa\u0142em sobie granatowe ubranie i nie mam mo\u017cno\u015bci wykupi\u0107 go do dzi\u015b. I jeszcze jedno: Pan T. Szczygielski gniewa si\u0119, \u017ce dotychczas nie ma na pi\u015bmie nie tylko nominacji, ale nawet urz\u0119dowego zawiadomienia o poleceniu mu obj\u0119cia stanowiska starszego oficera\u201d. <a href=\"#_ftn11\" name=\"_ftnref11\"><strong>[11] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Niestety, \u017cadna z podj\u0119tych przez kapitana spraw nie zosta\u0142a za\u0142atwiona po my\u015bli jego i za\u0142ogi. Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 czas inauguracji sezonu nawigacyjnego, wi\u0119c w korespondencji departament podejmowa\u0142 przede wszystkim kwesti\u0119 terminu uroczystego nabo\u017ce\u0144stwa na pok\u0142adzie \u017caglowca oraz nale\u017cytej oprawy, bo sw\u00f3j przyjazd do Gdyni zapowiedzieli wysocy urz\u0119dnicy administracji pa\u0144stwowej.<\/p>\n<p>12 czerwca 1927 roku \u017caglowiec wyruszy\u0142 w rejs \u0107wiczebny wok\u00f3\u0142 Bornholmu. Usuni\u0119to usterki po zimowych remontach, od\u015bwie\u017cono statek, nad czym, jak zawsze, czuwa\u0142 komendant. Wiedzia\u0142 bowiem, \u017ce po powrocie do portu \u201eLw\u00f3w\u201d b\u0119dzie go\u015bci\u0142 \u017con\u0119 marsza\u0142ka Pi\u0142sudskiego, kt\u00f3ra przyby\u0142a na uroczysto\u015b\u0107 po\u015bwi\u0119cenia kolejnych statk\u00f3w \u201e\u017beglugi Polskiej\u201d. 20 czerwca zn\u00f3w byli w morzu. Statek szkolny zosta\u0142 wys\u0142any w sk\u0142adzie flotylli maj\u0105cej wita\u0107 na morzu ORP \u201eWili\u0119\u201d, kt\u00f3ra wioz\u0142a do kraju prochy J. S\u0142owackiego. Pogoda by\u0142a fatalna. Sztormowy i przeciwny wiatr uniemo\u017cliwia\u0142 \u017caglowcowi podej\u015bcie na pozycj\u0119. Kapitan Maciejewicz anga\u017cowa\u0142 ca\u0142y kunszt \u017ceglarski za\u0142ogi, by zbli\u017cy\u0107 si\u0119 do ORP \u201eWilii\u201d. O godz. 10.15, dow\u00f3dca ORP \u201eWilii\u201d odebra\u0142 depesz\u0119 od komendanta \u201eLwowa&#8221;, kpt. Konstantego Maciejewicza: \u201eNa wodach pras\u0142owia\u0144skiego Ba\u0142tyku wita Wieszcza w drodze powrotnej do Polski m\u0142odzie\u017c morska odrodzonej Ojczyzny\u201d.<a href=\"#_ftn12\" name=\"_ftnref12\">[12]<\/a> Komandor Petelenz<a href=\"#_ftn13\" name=\"_ftnref13\">[13]<\/a> zmieni\u0142 kurs i wyszed\u0142 \u017caglowcowi naprzeciw. Okr\u0119ty podesz\u0142y do siebie. Nast\u0105pi\u0142o powitanie banderami i\u00a0sygna\u0142ami flagowymi. Na pok\u0142adzie \u201eLwowa\u201d wydano komend\u0119 \u201ebaczno\u015b\u0107!\u201d. Salutowano ORP \u201eWili\u0119\u201d. Oficerowie statku szkolnego stali w szeregu na rufie, natomiast uczniowie i za\u0142oga wzd\u0142u\u017c burty na g\u00f3rnym pok\u0142adzie.<\/p>\n<p>Komandor Petelenz wyrazi\u0142 wielkie uznanie dla umiej\u0119tno\u015bci nawigacyjnych kapitana Maciejewicza, co korespondent \u201eMorza\u201d odnotowa\u0142 w swoim reporta\u017cu.<\/p>\n<blockquote><p>Komandor Petelenz, w rozmowie z dyrektorem Szko\u0142y Morskiej w Tczewie podziwia\u0142 wprost manewrowanie \u00abLwowa\u00bb w tak trudnych warunkach.<a href=\"#_ftn14\" name=\"_ftnref14\">[14]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>22 czerwca &#8211; kolejne wyj\u015bcie w morze. Na \u017caglowiec zaokr\u0119towa\u0142a ekipa filmowa realizuj\u0105ca pierwszy polski film o tematyce morskiej \u201eZew morza\u201d. <a href=\"#_ftn15\" name=\"_ftnref15\">[15]<\/a> G\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119 kobiec\u0105 gra\u0142a w nim Maria Malicka.<\/p>\n<p>&#8211; Kapitan Maciejewicz? Prosz\u0119 pana, uroczy cz\u0142owiek. Niezwykle przystojny, uprzejmy, szarmancki i zadziwiaj\u0105cy obserwatora przede wszystkim charakterem swojej wszechobecno\u015bci na statku. Nie potrafi\u0119 tego inaczej okre\u015bli\u0107, ale by\u0142 wsz\u0119dzie. Wsz\u0119dzie te\u017c s\u0142ysza\u0142am jego dono\u015bny g\u0142os. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, \u017ce film by\u0142 niemy, bo mikrofony musia\u0142yby rejestrowa\u0107 g\u0142\u00f3wnie komendy wydawane przez kapitana. Podczas spotka\u0144 w jego salonie by\u0142 pow\u015bci\u0105gliwy w opowie\u015bciach, ale udawa\u0142o si\u0119 go nam\u00f3wi\u0107 na wspomnienia z rejs\u00f3w, w kt\u00f3rych uczestniczy\u0142.<\/p>\n<p>20 lipca 1927 roku \u201eLw\u00f3w\u201d wyruszy\u0142 w rejs na Mader\u0119. W sk\u0142adzie za\u0142ogi \u017caglowca znalaz\u0142 si\u0119 te\u017c starszy syn kapitana.<\/p>\n<p>&#8211; Widocznie bardziej przeszkadza\u0142em w domu, ni\u017c pomaga\u0142em mamie w piel\u0119gnacji m\u0142odszego rodze\u0144stwa. Zreszt\u0105 ojciec ju\u017c kiedy\u015b rozwa\u017ca\u0142 kwesti\u0119 zabrania mnie na morze. Tym razem swojego syna wys\u0142a\u0142 w rejs dyrektor Garnuszewski i to on nam\u00f3wi\u0142 ojca, bym i ja zamustrowa\u0142. W\u0142a\u015bciwie nie pami\u0119tam dobrze przebiegu rejsu, bowiem niewiele czasu wolnego pozostawi\u0142 ojciec do mojej dyspozycji. Pami\u0119tam, jak co jaki\u015b czas wpada\u0142 do kabiny i rzuca\u0142 okiem na moje notatki. Sprawdza\u0142 rachunki i poprawno\u015b\u0107 rozwi\u0105zania zada\u0144. Wyznacza\u0142 do opanowania kolejn\u0105 parti\u0119 materia\u0142u i znika\u0142, by zajmowa\u0107 si\u0119 sprawami statkowymi. Je\u015bli co\u015b zrobi\u0142em \u017ale lub czego\u015b nie rozumia\u0142em &#8211; wiedzia\u0142a o tym ca\u0142a za\u0142oga. Ojciec wykrzykiwa\u0142, \u017ce nie potrafi\u0119 zrozumie\u0107 najprostszych rzeczy, \u017ce jest mu wstyd za mnie itd. Musz\u0119 jednak powiedzie\u0107, \u017ce podczas tego rejsu nauczy\u0142em si\u0119 wi\u0119cej, ani\u017celi w szkole, w czasie normalnych zaj\u0119\u0107. Pewnego dnia, a by\u0142a wspania\u0142a pogoda, ojciec wpad\u0142 do kabiny i kaza\u0142 mi si\u0119 natychmiast rozbiera\u0107. By\u0142em przera\u017cony. Nawet nie pyta\u0142em dlaczego, bo to i tak nie mia\u0142oby najmniejszego sensu. Rozbiera\u0107 si\u0119 &#8211; to znaczy rozbiera\u0107 si\u0119. Wybieg\u0142em na pok\u0142ad, na dzi\u00f3b, gdzie sta\u0142o ju\u017c kilku uczni\u00f3w. Jeden z nich trzyma\u0142 w r\u0119ku lin\u0119. Co czu\u0142em? Nie wiem. Na pewno by\u0142em sparali\u017cowany strachem i rozwojem sytuacji. Przecie\u017c ty nie umiesz p\u0142ywa\u0107! &#8211; krzykn\u0105\u0142 wtedy ojciec. Jak na komend\u0119 podbiegli do mnie uczniowie, obwi\u0105zali mnie lin\u0105, a ojciec, w\u0142asnor\u0119cznie, wyrzuci\u0142 mnie za burt\u0119 Sam uchwyci\u0142 koniec liny i wykrzykiwa\u0142 jakie\u015b polecenia. Kiedy jednak si\u0119 wynurzy\u0142em i ledwie zaczerpn\u0105\u0142em powietrza, ojciec popu\u015bci\u0142 lin\u0119, a ja zanurza\u0142em si\u0119 pod wod\u0119. Co krzycza\u0142, jakie wydawa\u0142 mi polecenia &#8211; nie wiem. Nie mog\u0142em ich s\u0142ysze\u0107. Rozpaczliwie wymachiwa\u0142em r\u0119koma, stara\u0142em si\u0119 utrzyma\u0107 na powierzchni i chyba uda\u0142o mi si\u0119 to w ko\u0144cu, bo od tamtej pory, po prostu, umiem p\u0142ywa\u0107!<\/p>\n<p>W\u015br\u00f3d rodzinnych pami\u0105tek Konstantego Maciejewicza juniora znajduje si\u0119 list.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1073\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/055-Macajowa-toaleta-poranna-e1520790514870.jpg\" alt=\"poranna toaleta Macaja\" width=\"1017\" height=\"1692\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Kapitan musi by\u0107 ze swoj\u0105 za\u0142og\u0105. Zawsze i wsz\u0119dzie. Ona bez niego niewiel znaczy, a on bez niej jest nikim. <\/em><\/strong><\/p>\n<p>\u201eOcean Atlantycki, 20 sierpnia 1927 r., Kochana mamusiu! Jeste\u015bmy zdrowi. Nie chorowa\u0142em na morzu. (&#8230;) Widzieli\u015bmy jesiotry i rekiny. Ja jeden na ca\u0142ym statku z\u0142owi\u0142em ryb\u0119 i sam j\u0105 zjad\u0142em. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce nie zabra\u0142em w\u0119dki, ale pan doktor po\u017cyczy\u0142 mi swoj\u0105. (.. .) W rocznic\u0119, kiedy \u00abLw\u00f3w\u00bb przekracza\u0142 r\u00f3wnik, odby\u0142y si\u0119 zawody sportowe. By\u0142 boks, biegi i skoki. Teraz robi\u0119 \u0142\u00f3dk\u0119 z kawa\u0142ka drewna. Ju\u017c si\u0119 opali\u0142em. Codziennie k\u0105pi\u0119 si\u0119 z tatusiem, kiedy rano szlauchem myj\u0105 pok\u0142ad\u201d. <a href=\"#_ftn16\" name=\"_ftnref16\">[16]<\/a><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1074\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/060-list-Kotka-do-mamy-e1520790598839.jpg\" alt=\"list ma\u0142ego Konstantego\" width=\"1015\" height=\"345\" \/><\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie wtedy \u201eLw\u00f3w\u201d wszed\u0142 w stref\u0119 pasatu. Kapitan poleci\u0142 rozwin\u0105\u0107 wszystkie \u017cagle i statek jakby skoczy\u0142 z miejsca. Kocha\u0142 t\u0119 spokojn\u0105, wspania\u0142\u0105 \u017ceglug\u0119. Ca\u0142e dnie sp\u0119dza\u0142 w\u00f3wczas na pok\u0142adzie. Opala\u0142 si\u0119 lub pra\u0142 albo cerowa\u0142 bielizn\u0119. Jakby zapomina\u0142 o wszystkim, co go otacza\u0142o. Zachowywa\u0142 si\u0119 nadzwyczaj swobodnie. Nawet nie krzycza\u0142. Sprawia\u0142 wra\u017cenie cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie dostrzega faktu, i\u017c znajduje si\u0119 na statku, odpowiada za jego nawigacj\u0119 oraz bezpiecze\u0144stwo ludzi. Jak twierdzi\u0142, by\u0142y to nieliczne okresy w jego zawodowym \u017cyciu, kiedy czu\u0142, \u017ce jest spokojny.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1075\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/117-macaj-z-synem-na-Lwowie-e1520791181255.jpg\" alt=\"Macaj z pierworodnym na Lwowie\" width=\"1020\" height=\"1174\" \/><\/p>\n<p>Rejs dobiega\u0142 ko\u0144ca. U bram Ba\u0142tyku, jak zazwyczaj bywa\u0142o, \u201eLw\u00f3w\u201d zmaga\u0142 si\u0119 z silnym sztormem. Karol O. Borchardt<a href=\"#_ftn17\" name=\"_ftnref17\">[17]<\/a> pisa\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Do wieczora 3 pa\u017adziernika, pomimo rzuconych 4 kotwic i motor\u00f3w id\u0105cych \u00abca\u0142\u0105 naprz\u00f3d\u00bb, zdryfowa\u0142o nas 14 mil od miejsca zakotwiczenia.<\/p>\n<p>Wieczorem 4 pa\u017adziernika wiatr nieco zel\u017ca\u0142. Przysz\u0142a z tym nadzieja, \u017ce mo\u017ce nast\u0105pi zmiana kierunku wiatru. W napi\u0119ciu doczekujemy \u015bwitu. Na wschodzie ukazuje si\u0119 pasmo czystego nieba. Staje si\u0119 coraz ja\u015bniej. Teraz wida\u0107, pomimo miecionej nad pok\u0142adem wody, bia\u0142\u0105 kipiel tworzon\u0105 przez rozbijaj\u0105ce si\u0119 o ska\u0142y fale za ruf\u0105. Coraz bli\u017cej, coraz wyra\u017aniej.<\/p>\n<p>I nagle wiatr zmienia kierunek. \u00abLw\u00f3w\u00bb zaczyna si\u0119 odsuwa\u0107 od ska\u0142 za ruf\u0105, kt\u00f3re przesun\u0119\u0142y si\u0119 za jego lew\u0105 burt\u0119. Po chwili wiatr \u015bcicha na tyle, \u017ce s\u0142yszymy przera\u017aliwy krzyk komendanta stoj\u0105cego od niepami\u0119tnych ju\u017c godzin na mostku. \u00abMacaj\u00bb czarny od spalin wydobywaj\u0105cych si\u0119 z komina przed mostkiem, w sadz\u0105 pokrytej swej starej bekieszy, kt\u00f3r\u0105 nak\u0142ada\u0142 zawsze w sztormow\u0105 pogod\u0119, wygl\u0105da upiornie. Z daleka widzimy rz\u0105d jego bia\u0142ych z\u0119b\u00f3w, gdy dochodzi do nas ostatni d\u017awi\u0119k jego krzyku &#8211; CHALERAAA!!<\/p>\n<p>Skamienieli\u015bmy, nie wiedz\u0105c, jakie nowe niebezpiecze\u0144stwo zobaczy\u0142 i co jeszcze gorszego nam zagra\u017ca? (&#8230;) Run\u0119li\u015bmy wszyscy w kierunku rufy, by w\u0142asnymi piersiami odeprze\u0107 niebezpiecze\u0144stwo gro\u017c\u0105ce naszemu \u017caglowcowi. (&#8230;) A\u017c wreszcie, gdy byli\u015bmy ju\u017c na rufie, zrozumieli\u015bmy. \u00abMacaj\u00bb krzycza\u0142<\/p>\n<p>&#8211; Chalera! Mewy g\u0142odne!<\/p>\n<p>Rzeczywi\u015bcie, nad smug\u0105 piany za \u00abLwowem\u00bb zjawi\u0142o si\u0119 stado mew w poszukiwaniu po\u017cywienia.<\/p>\n<p>Oficer wachtowy wyznaczy\u0142 kilku ludzi do przyniesienia z kuchni odpadk\u00f3w oraz najstarszego chleba do po\u0142amania go na kromki dla mew. <a href=\"#_ftn18\" name=\"_ftnref18\">[18]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Wieczorami Maciejewicz potrafi\u0142 d\u0142ugie godziny gaw\u0119dzi\u0107 z oficerami wachtowymi. Cz\u0119sto te\u017c prowadzi\u0142 wielogodzinne rozmowy z Janem Strzemboszem.<a href=\"#_ftn19\" name=\"_ftnref19\">[19]<\/a> A rozmawia\u0142 najch\u0119tniej o morzu, o rejsach, ale tych, kt\u00f3re chcia\u0142by odby\u0107. W\u0142a\u015bnie wtedy o\u017cy\u0142a w nim my\u015bl rzucona bodaj przez kapitana Stankiewicza, kt\u00f3rej gor\u0105cym zwolennikiem sta\u0142 si\u0119 tak\u017ce gen. Mariusz Zaruski &#8211; my\u015bl o rejsie \u201eLwowa\u201d albo nowego statku szkolnego, dooko\u0142a \u015bwiata.<\/p>\n<p>Po powrocie do Gdyni Maciejewicz napisa\u0142 o tym do Departamentu Morskiego. Opracowa\u0142 nawet tras\u0119 takiego rejsu oraz sporz\u0105dzi\u0142 kalkulacj\u0119 finansow\u0105. Kiedy jednak przyby\u0142 do Warszawy, by osobi\u015bcie zreferowa\u0107 spraw\u0119, wylano na\u0144 przys\u0142owiowy kube\u0142 zimnej wody. Nie ma pieni\u0119dzy na podstawowe potrzeby, a on chce by sfinansowano tak kosztown\u0105 wypraw\u0119! Nikt w\u00f3wczas nie przyjmowa\u0142 argument\u00f3w kapitana, popartych fachowymi wyliczeniami, \u017ce statek m\u00f3g\u0142by zarobi\u0107 na podr\u00f3\u017c przewo\u017c\u0105c towary.<\/p>\n<p>W pa\u017adzierniku 1927 r., ju\u017c w Gdyni, pisa\u0142 do S. Koski kolejny list, w kt\u00f3rym stwierdza\u0142 jedynie, \u017ce w sprawach dotycz\u0105cych statku szkolnego nic si\u0119 przez ostatnie miesi\u0105ce nie zmieni\u0142o.<\/p>\n<p><em>\u201eP\u00f3ki byli\u015bmy w p\u0142ywaniu, nic nie wiedzieli\u015bmy o sprawach finansowych. Teraz poznawszy stan moich rachunk\u00f3w domowych wpad\u0142em w rozpacz. My\u015bl\u0119, jakby to zrobi\u0107, \u017ceby wyp\u0142aci\u0107 d\u0142ugi, \u017ceby wykupi\u0107 jedyn\u0105 drog\u0105 rzecz &#8211; kolczyki \u017cony, pozostaj\u0105ce w lombardzie w Gda\u0144sku?\u201d <a href=\"#_ftn20\" name=\"_ftnref20\"><strong>[20]<\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Kapitan z\u0142o\u017cy\u0142 wi\u0119c w departamencie oficjalny raport, prosz\u0105c o skierowanie go na czas urlopu wypoczynkowego do pracy na statku handlowym, by m\u00f3g\u0142 zarobi\u0107, jak pisa\u0142:<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Dodatkowy 1000, kt\u00f3rego minimalnie tak potrzebuj\u0119. (&#8230;) Pobory nasze nie pozwalaj\u0105 nam \u017cy\u0107. Nie mamy mo\u017cno\u015bci dostarczy\u0107 rodzinie \u015brodk\u00f3w na utrzymanie ich przy \u017cyciu (niech Pan pojmuje bukwalnie: PRZY \u017bYCIU). Obecnie mog\u0119 udzieli\u0107 rodzinie (po potr\u0105ceniu po\u017cyczek) 313 z\u0142. Niech Pan powie, czy mog\u0119 je\u017adzi\u0107 do domu? Mieszkanie &#8211; 75 z\u0142, s\u0142u\u017c\u0105ca, bez kt\u00f3rej przy dzieciach obej\u015b\u0107 si\u0119 nie spos\u00f3b &#8211; 45 z\u0142, \u015bwiat\u0142o, mleko dla dzieci i na \u017cycie pozostaje nie wi\u0119cej ni\u017c 80-100 z\u0142. O podzelowaniu but\u00f3w my\u015ble\u0107 zrobi\u0142o si\u0119 trudno. Jednym s\u0142owem rozpacz mnie ogarnia. Pan T. Szczygielski nie dzieli si\u0119 ze mn\u0105 swoimi zamiarami, ale wiem z pewno\u015bci\u0105, \u017ce znajduje si\u0119 w po\u0142o\u017ceniu podobnym do mojego i przetrwa\u0107 zimy nie b\u0119dzie w stanie. (&#8230;) Powtarzam, \u017ce pa\u0144stwowa s\u0142u\u017cba zadowala mnie, ale nie ma mo\u017cliwo\u015bci \u017cy\u0107, nie ma mo\u017cno\u015bci po\u017cycza\u0107 bez granic. Osobistych \u015brodk\u00f3w nie mam i \u017cy\u0107 nie mog\u0119.<a href=\"#_ftn21\" name=\"_ftnref21\"><strong>[21] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Mimo rozpaczliwego tonu tych s\u0142\u00f3w chyba nic nie uleg\u0142o zmianie w kwestii uposa\u017cenia oficer\u00f3w \u201eLwowa\u201d. Pewne jest, \u017ce kapitan nie otrzyma\u0142 oczekiwanej zgody na kr\u00f3tkoterminowe zatrudnienie na statkach handlowych.<\/p>\n<p>Przed inauguracj\u0105 kolejnego sezonu nawigacyjnego, w listach do departamentu Maciejewicz podj\u0105\u0142 wszystkie sprawy, kt\u00f3rych za\u0142atwienie postulowa\u0142 ju\u017c przed rokiem. Domaga\u0142 si\u0119 uregulowania kwestii odznak oficerskich, a tak\u017ce problem\u00f3w mundurowych.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>Czy trzeba wymaga\u0107 od jakiego\u015b profesora, co jest cywil z cywila, a\u017ceby on taska\u0142 wsz\u0119dzie ten uniform i po jego pedagogicznej figurze s\u0105dzili, \u017ce to kwiat naszej Marynarki Handlowej? Ca\u0142e to bractwo rozlezie si\u0119 po pla\u017cach i k\u0105pieliskach i b\u0119dzie \u0142azi\u0142o w mundurach! \u017beby tylko pan Dyrektor w zimie nie mia\u0142 pretensji do oficer\u00f3w, \u017ce nie maj\u0105 zimowych p\u0142aszczy!\u201d <a href=\"#_ftn22\" name=\"_ftnref22\"><strong>[22] <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/strong><\/a><\/em><\/p>\n<p>Zaplanowana na rok 1928 podr\u00f3\u017c \u201eLwowa\u201d na Morze Czarne mia\u0142a sta\u0107 si\u0119 najd\u0142u\u017cszym, po wyprawie brazylijskiej, rejsem polskiego statku szkolnego. Dla Maciejewicza, kt\u00f3ry z najbli\u017cszymi przebywa\u0142 w\u00f3wczas nie wi\u0119cej jak dwa miesi\u0105ce w roku, mia\u0142a ta podr\u00f3\u017c jeszcze jedn\u0105 cech\u0119 wyj\u0105tkowo\u015bci. Pani Maciejewiczowa i Led\u00f3chowska<a href=\"#_ftn23\" name=\"_ftnref23\">[23]<\/a> postanowi\u0142y bowiem sp\u0119dzi\u0107 z m\u0119\u017cami kilka dni na \u201eLwowie\u201d, po przybyciu statku do Konstancy. Tam w\u0142a\u015bnie obie panie dojecha\u0142y i dalej mia\u0142y \u017ceglowa\u0107 a\u017c do Konstantynopola.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p>&#8211; Kotek by\u0142 przera\u017cony &#8211; wspomina\u0142a pani Olga &#8211; \u017ce mog\u0142yby\u015bmy wraca\u0107 z nim statkiem do kraju! Oczywi\u015bcie nigdy tego nie powiedzia\u0142 wprost, ale wystarczy\u0142o na niego spojrze\u0107! Jednak bardzo mile sp\u0119dzali\u015bmy tam czas, szczeg\u00f3lnie podczas zwiedzania Konstantynopola. <em> <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Nie tylko dla tureckiej polonii przybycie \u201eLwowa\u201d by\u0142o du\u017cym wydarzeniem. Dziennikarze byli pierwszymi go\u015b\u0107mi na pok\u0142adzie barku. Po powitaniu kapitan zaprosi\u0142 miejscowych oficja\u0142\u00f3w do ponownego z\u0142o\u017cenia wizyty na statku, ale w bardziej sprzyjaj\u0105cym czasie. Niestety, nie zaproponowa\u0142 terminu takiego spotkania. Pewnego wi\u0119c dnia, kiedy komendant zaj\u0119ty by\u0142 wraz z uczniami i wykonywa\u0142 jak\u0105\u015b bardzo brudn\u0105 prac\u0119 na pok\u0142adzie, przybyli niezapowiedziani go\u015bcie w asy\u015bcie licznej grupy dziennikarzy. Pierwsz\u0105 spotkan\u0105 przez nich osob\u0105 by\u0142a pani Led\u00f3chowska. Zapytana, gdzie jest teraz kapitan, oniemia\u0142a na widok krz\u0105taj\u0105cego si\u0119 w\u015br\u00f3d uczni\u00f3w, umorusanego Maciejewicza. W tym momencie na pok\u0142ad wszed\u0142 w \u015bwie\u017co odprasowanym mundurze, wygolony i pachn\u0105cy Micha\u0142 Leszczy\u0144ski. <a href=\"#_ftn24\" name=\"_ftnref24\">[24]<\/a> \u201eOto on!\u201d &#8211; powiedzia\u0142a. Leszczy\u0144ski, marynarz o bardzo pogodnym usposobieniu, artysta, cz\u0142owiek bywa\u0142y w \u015bwiecie, natychmiast zorientowa\u0142 si\u0119 w czym rzecz i doskonale zagra\u0142 rol\u0119 komendanta statku. Nawet p\u00f3\u017aniej, podczas spotkania w salonie \u201eLwowa\u201d, w kt\u00f3rym uczestniczy\u0142 ju\u017c Maciejewicz, nikt z go\u015bci nie zwraca\u0142 uwagi na prawdziwego kapitana statku, a wszyscy chcieli rozmawia\u0107 z Leszczy\u0144skim. Rano, kiedy na statek przyniesiono egzemplarze miejscowej gazety, kapitan zobaczy\u0142 tam zdj\u0119cie opatrzone informacj\u0105, z kt\u00f3rej zrozumia\u0142, \u017ce oto komendant \u017caglowca z Polski pozdrawia mieszka\u0144c\u00f3w Konstantynopola. Obok zdj\u0119cie rozpromienionego Leszczy\u0144skiego.<\/p>\n<p>&#8211; Ale\u017c to by\u0142a awantura! &#8211; wspomina Matylda Led\u00f3chowska. &#8211; Konstanty szala\u0142, chcia\u0142 nawet strzela\u0107! W pewnym momencie wpad\u0142 do mojej kabiny, a wiedzia\u0142 ju\u017c, \u017ce to ja by\u0142am sprawczyni\u0105 ca\u0142ego zamieszania i&#8230; wystrzeli\u0142! Jednak nie z rewolweru, lecz salw\u0105 \u015bmiechu m\u00f3wi\u0105c, i\u017c tureccy dziennikarze dali si\u0119 oszuka\u0107 jak dzieci!<\/p>\n<p>Podr\u00f3\u017c powrotna \u201eLwowa\u201d do Polski raz jeszcze potwierdzi\u0142a, \u017ce d\u0142u\u017cej nie da si\u0119 eksploatowa\u0107 tego statku, a ju\u017c na pewno nie b\u0119dzie on m\u00f3g\u0142 odbywa\u0107 dalekich podr\u00f3\u017cy. Zawsze bardziej dbaj\u0105cy o opraw\u0119 ni\u017c o istot\u0119 sprawy, urz\u0119dnicy z Departamentu Morskiego dali si\u0119 tym razem przekona\u0107 i rozpocz\u0119li starania zwi\u0105zane z kupnem nowego statku szkolnego. Zamierzano wprowadzi\u0107 go do eksploatacji r\u00f3wnocze\u015bnie z oddaniem do u\u017cytku g\u0142\u00f3wnych obiekt\u00f3w dydaktycznych nowej szko\u0142y morskiej, budowanych w\u0142a\u015bnie w Gdyni. W spraw\u0119 \u017cywo zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 tak\u017ce kpt. Maciejewicz, jako znawca jednostek \u017caglowych, a tak\u017ce cz\u0142owiek najbardziej spo\u015br\u00f3d pracownik\u00f3w szko\u0142y do\u015bwiadczony w zakresie praktycznego przygotowywania uczni\u00f3w do morskiego zawodu. Departament Morski Ministerstwa Przemys\u0142u i Handlu zebra\u0142 wiele ofert z ca\u0142ego \u015bwiata. Wybrano t\u0119 nades\u0142an\u0105 z Francji. Pieni\u0105dze na zakup \u017caglowca mia\u0142 wyasygnowa\u0107 Komitet Floty Narodowej. Jego utworzenie zwi\u0105zane by\u0142o z nieco inn\u0105 ide\u0105, bo z zamiarem kupna za spo\u0142eczne \u015brodki jednostek handlowych. Rozgorza\u0142a wi\u0119c wielka dyskusja, ba, koszmarna awantura, tak\u017ce na \u0142amach \u00f3wczesnej prasy. Kapitan Maciejewicz, uczestnik wielu spotka\u0144, popiera\u0142 sprzymierze\u0144c\u00f3w koncepcji nabycia \u017caglowca do cel\u00f3w dydaktycznych, wspiera\u0142 ich argumentami merytorycznymi.<\/p>\n<p>Decyzja zapad\u0142a. Kupiono stary i pozornie tylko zniszczony statek, fregat\u0119 \u201eColbert\u201d. Strona polska zap\u0142aci\u0142a, jak si\u0119 wtedy m\u00f3wi\u0142o, \u015bmiesznie ma\u0142\u0105 kwot\u0119, zyskuj\u0105c mo\u017cliwo\u015bci praktycznego szkolenia morskiego uczni\u00f3w przez wiele nast\u0119pnych lat.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1076\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/120-zaloga-POMORZA-e1520791319747.jpg\" alt=\"Pomorze - pierwsza za\u0142oga\" width=\"1014\" height=\"674\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Nie, nigdy nie pomy\u015bla\u0142bym, \u017ce ten rejs b\u0119dzie tak trudny. On by\u0142 wr\u0119cz niemo\u017cliwy!<a href=\"#_ftn25\" name=\"_ftnref25\">[25]<\/a><\/em><\/strong><\/p>\n<p>9 grudnia 1929 r., do Saint Nazaire przyby\u0142a szkieletowa za\u0142oga nowego \u017caglowca, nazwanego \u201ePomorze\u201d, w dow\u00f3d wdzi\u0119czno\u015bci dla spo\u0142ecze\u0144stwa pomorskiego, kt\u00f3re zebra\u0142o potrzebne na ten zakup fundusze. Ekipie przewodzi\u0142 oczywi\u015bcie kapitan Maciejewicz, kt\u00f3ry ju\u017c prawie p\u00f3\u0142 roku wcze\u015bniej ogl\u0105da\u0142 fregat\u0119 i wyda\u0142 na jej temat bardzo pochlebn\u0105 opini\u0119. Wraz z kapitanem i jego \u017con\u0105 pojechali do Francji bosman Jan Kaleta, sternik J\u00f3zef Grzelak, marynarz Tadeusz Klusiewicz. W kilka dni p\u00f3\u017aniej przyby\u0142 I oficer &#8211; Tadeusz Meissner. Razem z nim przyjecha\u0142a jego ma\u0142\u017conka, kt\u00f3ra na pok\u0142adzie \u201ePomorza\u201d mia\u0142a odby\u0107 rejs do stoczni w Nakskov.<a href=\"#_ftn26\" name=\"_ftnref26\">[26]<\/a> Tamtejszy zak\u0142ad podj\u0105\u0142 si\u0119 przygotowania \u017caglowca do funkcji statku szkolnego.<\/p>\n<p>&#8211; Do\u015b\u0107 nieszcz\u0119\u015b\u0107 mo\u017ce sprowadzi\u0107 jedna kobieta! Po co kusi\u0107 licho! &#8211; mia\u0142 powiedzie\u0107 kpt. Maciejewicz przekonuj\u0105c \u017con\u0119 o tym, by do kraju wraca\u0142a poci\u0105giem.<\/p>\n<p>19 grudnia \u017caglowiec by\u0142 gotowy do drogi. Fatalne warunki pogodowe oraz op\u00f3\u017anienie holownika spowodowa\u0142y, \u017ce wiecz\u00f3r wigilijny za\u0142oga \u017caglowca sp\u0119dza\u0142a z dala od kraju. Tadeusz Meissner zapisa\u0142 we wspomnieniach:<\/p>\n<blockquote><p>Kapitan Maciejewicz i starszy oficer, od\u015bwi\u0119tnie ubrani, popijali jaki\u015b aperitif. \u017bona starszego oficera gospodarowa\u0142a jeszcze w kuchni z bosmanem Kalet\u0105. (&#8230;) Nagle \u00abMacaj\u00bb spojrza\u0142 na ledwie tl\u0105cy si\u0119 piecyk:<\/p>\n<p>&#8211; Chalera! Na pewno sadzy zebra\u0142o si\u0119 du\u017co w tej rurze. Trzeba j\u0105 przeczy\u015bci\u0107!<\/p>\n<p>Kapitan odstawi\u0142 kieliszek i zacz\u0105\u0142 energicznie wali\u0107 w pionow\u0105 rur\u0119 \u00abkozy\u00bb. W pewnym momencie dolne kolanko komina zsun\u0119\u0142o si\u0119 z rury wylotowej piecyka i na salon buchn\u0119\u0142a pot\u0119\u017cna chmura sadzy.<\/p>\n<p>&#8211; Ha! Nie m\u00f3wi\u0142em, \u017ce \u00abdymochod\u00bb zatkany? &#8211; promienia\u0142 komendant. Trzeba ca\u0142\u0105 \u00abtrub\u0119\u00bb przeczy\u015bci\u0107, z g\u00f3ry do do\u0142u.<\/p>\n<p>W tej chwili wesz\u0142a do salonu \u017cona starszego oficera z p\u00f3\u0142miskiem kulebiaku i bosman Kaleta z waz\u0105 pe\u0142n\u0105 gor\u0105cego barszczu.<\/p>\n<p>Ale komendant by\u0142 w swoim \u017cywiole. Zdj\u0105\u0142 ca\u0142\u0105 \u00abtrub\u0119\u00bb, aby j\u0105 wynie\u015b\u0107 na pok\u0142ad. Nowa chmura sadzy i k\u0142\u0119by gryz\u0105cego dymu wype\u0142ni\u0142y salon. Obrus, serwetki, talerze, op\u0142atki i nasze koszule ze \u015bnie\u017cnobia\u0142ych zrobi\u0142y si\u0119 bia\u0142o-czarne. (&#8230;)<\/p>\n<p>Do wieczerzy zasiedli\u015bmy z p\u00f3\u0142toragodzinnym op\u00f3\u017anieniem, podzieliwszy si\u0119 uprzednio czarno-bia\u0142ym op\u0142atkiem. W salonie by\u0142o piekielnie zimno, bo \u017ceby wyp\u0119dzi\u0107 dym musieli\u015bmy otworzy\u0107 wszystkie iluminatory. Koszul i ko\u0142nierzyk\u00f3w nie zmienili\u015bmy, bo sadze w dalszym ci\u0105gu k\u0142\u0119bi\u0142y si\u0119 wok\u00f3\u0142 nas. Bosman Kaleta z siwego sta\u0142 si\u0119 na ten wiecz\u00f3r brunetem, zreszt\u0105 pozostali te\u017c zmienili kolor w\u0142os\u00f3w i twarzy na du\u017co ciemniejszy. Ale \u00abtruba\u00bb by\u0142a za to czysta od g\u00f3ry do do\u0142u.<a href=\"#_ftn27\" name=\"_ftnref27\">[27]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>26 grudnia rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 to s\u0142ynne, obfituj\u0105ce w dramatyczne chwile, holowanie fregaty do Nakskov.<\/p>\n<blockquote><p>Niedziela, 29 grudnia 1929 r., &#8211; pisa\u0142 Tadeusz Meissner. &#8211; O godzinie 01.45 po p\u00f3\u0142nocy p\u0119ka stalowa cz\u0119\u015b\u0107 holu w odleg\u0142o\u015bci oko\u0142o 15 metr\u00f3w od z\u0142\u0105czenia z \u0142a\u0144cuchem kotwicznym. A wi\u0119c sta\u0142o si\u0119 to, czego najwi\u0119cej si\u0119 obawiali\u015bmy, i to wcze\u015bniej, ni\u017c mo\u017cna si\u0119 tego by\u0142o spodziewa\u0107&#8230; .<a href=\"#_ftn28\" name=\"_ftnref28\">[28]<\/a><\/p>\n<p>Za\u0142oga holownika \u201ePoolzee\u201d oraz marynarze na pok\u0142adzie \u201ePomorza\u201d przyst\u0105pili natychmiast do przygotowania nowego holu. Stan morza nadal sztormowy. Kapitan Maciejewicz coraz cz\u0119\u015bciej pr\u00f3bowa\u0142 okre\u015bla\u0107 pozycj\u0119 statku.<\/p><\/blockquote>\n<p>Nie dostrzega\u0142 \u017cadnych \u015bwiate\u0142. To dobry znak. Skaliste brzegi by\u0142y wi\u0119c jeszcze daleko. Jednak kolejne pr\u00f3by skutecznego zwi\u0105zania fregaty z holownikiem by\u0142y niweczone przez opanowane furi\u0105 morze. Polski statek pchany wichur\u0105 coraz bardziej zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do brzegu.<\/p>\n<p>Z relacji Tadeusza Meissnera:<\/p>\n<blockquote><p>O 10.40 \u00abPomorze\u00bb znajduje si\u0119 mniej wi\u0119cej o mil\u0119 od ska\u0142 nadwodnych. Przed nimi, jak to wynika z naszej niezbyt dok\u0142adnej mapy, s\u0105 jeszcze rafy podwodne. Kapitan, kt\u00f3ry jest wsz\u0119dzie, widzi, s\u0142yszy lub przeczuwa wszystko, zarz\u0105dza rzucenie prawej kotwicy i natychmiast po niej &#8211; lewej. (&#8230;) Teraz nale\u017ca\u0142o popuszcza\u0107 oba \u0142a\u0144cuchy r\u00f3wnomiernie, aby ich d\u0142ugo\u015bci za burt\u0105 by\u0142y mo\u017cliwie jak najwi\u0119ksze, bo w ten spos\u00f3b zwi\u0119ksza si\u0119 si\u0142\u0119 zatrzymuj\u0105c\u0105 kotwic i zmniejsza szarpania i napr\u0119\u017cenia \u0142a\u0144cuch\u00f3w. Przy si\u00f3dmej szakli prawego \u0142a\u0144cucha i trzeciej lewego, mimo og\u0142uszaj\u0105cego wycia wiatru i \u0142oskotu fal, rozbijaj\u0105cych si\u0119 o pobliskie ska\u0142y, us\u0142ysza\u0142em rozkaz kapitana, dobiegaj\u0105cy na bak z rufy:<\/p>\n<p>&#8211; Zatrzyma\u0107 kotwic\u0119! Trzyma\u0107 \u0142a\u0144cuchy! Nic nie popuszcza\u0107!<\/p>\n<p>Troch\u0119 mnie to zdziwi\u0142o, bo mogli\u015bmy wypu\u015bci\u0107 jeszcze po 30 s\u0105\u017cni ka\u017cdego \u0142a\u0144cucha. Do ska\u0142, kt\u00f3re widzia\u0142em za ruf\u0105, by\u0142o jeszcze przynajmniej z 5 kabli. (. ..) Ale rozkaz by\u0142 stanowczy, a nawet gro\u017any. Wykonanie musia\u0142o by\u0107 natychmiastowe. (&#8230;) Kapitan sta\u0142 z megafonem w r\u0119ku przy tylnym relingu. By\u0142 bardzo blady, ale bardzo spokojny. Nim zd\u0105\u017cy\u0142em otworzy\u0107 usta, wskaza\u0142 mi co\u015b megafonem tu\u017c za ruf\u0105 statku, czego narazie nie mog\u0142em dostrzec. Dopiero gdy wielka fala przewali\u0142a si\u0119 pod statkiem i pogna\u0142a w kierunku ska\u0142, a rufa osiad\u0142a g\u0142\u0119boko w dolinie mi\u0119dzy dwoma grzbietami &#8211; zobaczy\u0142em wynurzaj\u0105c\u0105 si\u0119 z wody ska\u0142\u0119, przypominaj\u0105c\u0105 kszta\u0142tem olbrzymi\u0105 g\u0142ow\u0119 cukru. W chwil\u0119 potem zakry\u0142a j\u0105 nast\u0119pna fala, ale po kilkunastu sekundach ujrzeli\u015bmy j\u0105 znowu\u017c. Teraz zrozumia\u0142em rozkaz komendanta: gdybym popu\u015bci\u0142 \u0142a\u0144cuchy jeszcze o 50 m &#8211; ruf\u0105 statku nadzialiby\u015bmy si\u0119 na t\u0119 \u00abg\u0142ow\u0119\u00bb. By\u0142o do niej od stewy tylnej najwy\u017cej 20 do 25 m. (&#8230;) Jeszcze przed zachodem s\u0142o\u0144ca z obserwacji \u00abg\u0142owy cukru\u00bb za ruf\u0105 stwierdzamy, \u017ce kotwica trzyma doskonale. (&#8230;) W mi\u0119dzypok\u0142adzie jest sporo wody, kt\u00f3ra z szumem przelewa si\u0119 z burty na burt\u0119 i od przedniej grodzi wodoszczelnej do tylnej i z powrotem. Dosta\u0142a si\u0119 tu prawdopodobnie przez nawiewniki i wylot rury odp\u0142ywowej wody ch\u0142odz\u0105cej z dawnego pomieszczenia dynamo.<\/p>\n<p>Komendant, kt\u00f3ry nie ulega zm\u0119czeniu, kt\u00f3ry przez ca\u0142y miesi\u0105c potrafi nie spa\u0107, a niemal przez ca\u0142y tydzie\u0144 nie je\u015b\u0107, kt\u00f3ry pami\u0119ta o wszystkim &#8211; spuszcza wod\u0119 z mi\u0119dzypok\u0142adu do z\u0119z, wybiwszy kilkana\u015bcie bolc\u00f3w z pok\u0142adu. Zostaj\u0105 po nich niewielkie otwory. Po godzinie mi\u0119dzypok\u0142ad jest mniej wi\u0119cej suchy. <a href=\"#_ftn29\" name=\"_ftnref29\">[29]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Sztorm trwa\u0142 przez kilka jeszcze dni. 9 stycznia 1930 r., \u201ePomorze\u201d dotar\u0142o do portu. Dwutygodnik \u201e\u017beglarz Polski\u201d informowa\u0142, \u017ce natychmiast po przybyciu \u017caglowca zarz\u0105dzono jego \u201ezaopatrzenie w motor pomocniczy, kompletn\u0105 renowacj\u0119, za\u0142o\u017cenie \u015bwiat\u0142a elektrycznego, zaopatrzenie statku w \u0142odzie, r\u00f3wnie\u017c motorowe, kt\u00f3rych on nie posiada\u0142\u201d <a href=\"#_ftn30\" name=\"_ftnref30\">[30]<\/a>. I dalej \u201ePomorze rozpocznie podr\u00f3\u017c naoko\u0142o \u015bwiata. (&#8230;) W zwi\u0105zku z dziesi\u0119cioleciem przywr\u00f3cenia barw polskich. Wybrze\u017ce cieszy\u0107 si\u0119 mo\u017ce faktem nabycia wzorowego pe\u0142no\u017caglowego trzymasztowca, kt\u00f3rego posiadanie pozwoli ju\u017c bez ogranicze\u0144 \u0107wiczy\u0107 nasz\u0105 m\u0142odzie\u017c \u017ceglarsk\u0105 w podr\u00f3\u017cach najdalszych. Oby nowy statek s\u0142u\u017cy\u0142 tej sprawie d\u0142ugo i szcz\u0119\u015bliwie!\u201d<a href=\"#_ftn31\" name=\"_ftnref31\">[31]<\/a><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1078\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/056-dar-zmarnowany-01-e1520791696255.jpg\" alt=\"Dar po morderczym sztormie\" width=\"1018\" height=\"744\" \/><\/p>\n<p>Dyrektor Szko\u0142y Morskiej, Adam Mohuczy i Tadeusz Stecki z Departamentu Morskiego Ministerstwa Przemys\u0142u i Handlu, wraz z komendantem fregaty, a mianowano nim, oczywi\u015bcie, Maciejewicza, wyjechali w styczniu 1930 r., raz jeszcze do Nakskov. Zatwierdzono plan prac remontowych i uzgodniono termin przekazania statku stronie polskiej. Maciejewicz zabra\u0142 w tej rejs syna Konstantego.<\/p>\n<p>&#8211; P\u0142yn\u0119li\u015bmy \u201eLwowem\u201d wioz\u0105c podstawowe wyposa\u017cenie dla \u201ePomorza\u201d. Stary bark wygl\u0105da\u0142 niezbyt okazale. Wiele element\u00f3w jego wyposa\u017cenia mia\u0142o przej\u015b\u0107 na nowy \u017caglowiec. Ojciec opowiada\u0142 uczniom o fregacie. Ju\u017c wtedy zwraca\u0142 im uwag\u0119 na podstawowe r\u00f3\u017cnice zwi\u0105zane z nawigacj\u0105 na obu jednostkach. A oni &#8211; jak s\u0142ysza\u0142em, gdy rozmawiali mi\u0119dzy sob\u0105 &#8211; byli przera\u017ceni zakresem prac porz\u0105dkowych, kt\u00f3re mieli wykonywa\u0107 pod okiem ojca nie cierpi\u0105cego najmniejszej fuszerki.<\/p>\n<p>Kapitan Maciejewicz bardzo zaanga\u017cowa\u0142 si\u0119 w prace na \u201ePomorzu\u201d. Zrezygnowa\u0142 nawet z pokoju hotelowego, kt\u00f3ry przydzielono mu na ca\u0142y czas pobytu w Danii i zamieszka\u0142 wraz z synem w domu zaprzyja\u017anionej polskiej rodziny. To mieszkanie znajdowa\u0142o si\u0119 bardzo blisko nabrze\u017ca wyposa\u017ceniowego du\u0144skiej stoczni.<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy stan prac by\u0142 ju\u017c zaawansowany, ojciec pozwala\u0142 sobie na chwile relaksu. Kupi\u0142 w\u00f3wczas dwa rowery i urz\u0105dzali\u015bmy sobie wielogodzinne wycieczki po bli\u017cszych i dalszych okolicach Nakskov.<\/p>\n<p>Nie by\u0142a to jedyna forma rozrywki czy relaksu kapitana. Najlepszym dla niego wypoczynkiem &#8211; zawsze &#8211; by\u0142a praca. Podczas remontu \u017caglowca w Nakskov komendant dba\u0142 o renowacj\u0119, napraw\u0119 lub od\u015bwie\u017cenie najdrobniejszego nawet elementu statkowego wyposa\u017cenia. Tak\u017ce zwyk\u0142ego zegara, o czym pisa\u0142 Tadeusz Meissner:<\/p>\n<blockquote><p>\u00abZwyk\u0142y\u00bb to znaczy nie okr\u0119towy, a taki z wahad\u0142em i z \u00abwag\u0105\u00bb, a mo\u017ce nawet z dwiema. O ile w morzu, podczas ko\u0142ysania si\u0119 statku, zegar ten by\u0142 &#8211; oczywi\u015bcie &#8211; bezu\u017cyteczny, o tyle w porcie chodzi\u0142 zupe\u0142nie dobrze. Mia\u0142 jednak t\u0119 wad\u0119, \u017ce sp\u00f3\u017ania\u0142 si\u0119 oko\u0142o dziesi\u0119ciu minut na dob\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Zardzewia\u0142, chalera! &#8211; zauwa\u017cy\u0142 kt\u00f3rego\u015b dnia komendant. &#8211; Trzeba go naoliwi\u0107.<\/p>\n<p>\u00abMacaj\u00bb zdj\u0105\u0142 zegar ze \u015bciany, po\u0142o\u017cy\u0142 go na stole, przyni\u00f3s\u0142 \u015brubokr\u0119ty, obc\u0119gi oraz oliwiark\u0119 i zabra\u0142 si\u0119 do pracy. Po zdj\u0119ciu wahad\u0142a i wag, odkr\u0119ceniu przedniej \u015bcianki zegara, zdj\u0119ciu wskaz\u00f3wek i \u00abcyferblatu\u00bb przysz\u0142a kolej na zdemontowanie kilkudziesi\u0119ciu k\u00f3\u0142ek z\u0119batych najrozmaitszej wielko\u015bci. Niekt\u00f3re k\u00f3\u0142ka by\u0142y rzeczywi\u015bcie zardzewia\u0142e, inne &#8211; mosi\u0119\u017cne -za\u015bniedzia\u0142e. \u00abMacaj\u00bb oczy\u015bci\u0142 wszystkie bardzo starannie, po\u015bwi\u0119caj\u0105c na to sw\u0105 now\u0105 szczoteczk\u0119 do z\u0119b\u00f3w. Potem wszystko zosta\u0142o starannie naoliwione i zacz\u0119\u0142o si\u0119 sk\u0142adanie zegara. Komendant mrucza\u0142 przy tym co\u015b do siebie i tylko czasami, gdy jakie\u015b k\u00f3\u0142ko nie pasowa\u0142o tam, gdzie chcia\u0142 je umie\u015bci\u0107, przez zaci\u015bni\u0119te z\u0119by wyrywa\u0142o mu si\u0119<\/p>\n<p>&#8211; Chalera!<\/p>\n<p>W ko\u0144cu jednak zegar zosta\u0142 z\u0142o\u017cony, powieszony na \u015bcianie i wprawiony w ruch. Jak przekonali\u015bmy si\u0119 nast\u0119pnego ranka, zegar chodzi\u0142 i, o dziwo&#8230; przez prawie dwana\u015bcie godzin sp\u00f3\u017ani\u0142 si\u0119 tylko o dwie minuty.<\/p>\n<p>By\u0142oby wszystko dobrze, gdybym zamiataj\u0105c salon nie znalaz\u0142 na pod\u0142odze jednego mosi\u0119\u017cnego k\u00f3\u0142ka z\u0119batego. Pokaza\u0142em je komendantowi. (&#8230;)<\/p>\n<p>&#8211; Chalera! Patrzcie go! Dlatego on i sp\u00f3\u017ani\u0142 si\u0119 dwie minuty od wczoraj &#8211; zawyrokowa\u0142 \u00abMacaj\u00bb.<\/p>\n<p>Wieczorem tego samego dnia nieszcz\u0119sny zegar zn\u00f3w zosta\u0142 roz\u0142o\u017cony na czynniki pierwsze i ponownie z\u0142o\u017cony. Tym razem jednak na stole zosta\u0142y dwa k\u00f3\u0142ka z\u0119bate. By\u0142o dosy\u0107 p\u00f3\u017ano, wi\u0119c komendant na razie powiesi\u0142 zegar na jego zwyk\u0142ym miejscu, odk\u0142adaj\u0105c trzeci demonta\u017c do dnia nast\u0119pnego. Ale zegar zosta\u0142 puszczony w ruch i w ci\u0105gu dwunastu godzin sp\u00f3\u017ani\u0142 si\u0119 niespe\u0142na dwie minuty. Chodzi\u0142 bez tych dw\u00f3ch k\u00f3\u0142ek i wybija\u0142 godziny r\u00f3wnie g\u0142o\u015bno jak poprzednio.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego wieczora byli\u015bmy w kinie, wi\u0119c dalsze zabiegi chirurgiczne zosta\u0142y od\u0142o\u017cone do niedzieli.<\/p>\n<p>W niedziel\u0119 przed po\u0142udniem zn\u00f3w ca\u0142y st\u00f3\u0142 pokryty by\u0142 zaoliwionymi k\u00f3\u0142kami z\u0119batymi. Dochodzi\u0142a godzina 12.30 (czas naszego obiadu), gdy zegar zosta\u0142 z\u0142o\u017cony po raz trzeci. Ale i tym razem na stole zosta\u0142y dwa zbyteczne k\u00f3\u0142ka z\u0119bate. Tego by\u0142o ju\u017c dla \u00abMacaja\u00bb za wiele. Uni\u00f3s\u0142 nieszcz\u0119sny zegar obiema r\u0119kami w g\u00f3r\u0119 i z ca\u0142ej si\u0142y r\u0105bn\u0105\u0142 nim o pod\u0142og\u0119. Kilkadziesi\u0105t k\u00f3\u0142ek potoczy\u0142o si\u0119 w r\u00f3\u017cne zakamarki salonu, a w starym, zniszczonym linoleum pod\u0142ogi pojawi\u0142y si\u0119 nowe szczerby. Wyzioni\u0119ciu ducha przez poczciwy zegar \u00abl\u0105dowy\u00bb towarzyszy\u0142o nieodzowne:<\/p>\n<p>&#8211; Chalera by go wzi\u0119\u0142a! Psja krew!<\/p>\n<p>I wzi\u0119\u0142a rzeczywi\u015bcie&#8230; <a href=\"#_ftn32\" name=\"_ftnref32\">[32]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Pierwszej podr\u00f3\u017cy fregaty towarzyszy\u0142o ogromne zainteresowanie prasy. Wsz\u0119dobylski \u00abMacaj\u00bb nieustannie wynajdowa\u0142 na pok\u0142adzie miejsca wymagaj\u0105ce uczniowskiej pracy. Porz\u0105dki i czyszczenie, malowanie i sprz\u0105tanie &#8211; ucze\u0144 m\u00f3g\u0142 tego nie robi\u0107 tylko w chwilach snu. Od tamtych dni \u201ePomorze\u201d musia\u0142o prezentowa\u0107 si\u0119 ju\u017c zawsze tak, jak w chwili podniesienia na fregacie polskiej bandery. A uroczysto\u015b\u0107 ta odby\u0142a si\u0119 13 lipca 1930 r., Obok od\u015bwi\u0119tnie udekorowanej fregaty cumowa\u0142 stary \u201eLw\u00f3w\u201d. Kapitan podzi\u0119kowa\u0142 staremu statkowi za lata jego wdzi\u0119cznej s\u0142u\u017cby i przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 w okoliczno\u015bciowym przem\u00f3wieniu do grona tych, kt\u00f3rzy postulowali przekszta\u0142cenie statku w p\u0142ywaj\u0105ce muzeum.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1079\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/101-z-Lwowa-na-Dar-e1520791798982.jpg\" alt=\"przeniesienie na DAR\" width=\"1018\" height=\"1563\" \/><\/p>\n<p>Z kolei g\u0142os zabra\u0142 kpt. Tadeusz Zi\u00f3\u0142kowski. Wr\u0119czy\u0142 on Maciejewiczowi list-dyplom nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci<\/p>\n<p>\u201eKlub Kapitan\u00f3w Marynarki Handlowej wyra\u017ca Panu Kapitanowi szczere uznanie dla Jego dotychczasowej owocnej pracy nad kszta\u0142towaniem m\u0142odego personelu ojczystej floty handlowej. \u017begna go jako kapitana \u00abLwowa\u00bb i wita serdecznie na \u00abDarze Pomorza\u00bb, \u017cycz\u0105c dalszego powodzenia\u201d.<a href=\"#_ftn33\" name=\"_ftnref33\">[33]<\/a><\/p>\n<p><a href=\"#_ftnref1\" name=\"_ftn1\"><\/a><\/p>\n<p>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3816#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3606,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3816","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3816","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3816"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3816\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7271,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3816\/revisions\/7271"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3816"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}