{"id":3812,"date":"2020-02-29T10:22:38","date_gmt":"2020-02-29T09:22:38","guid":{"rendered":"http:\/\/koszur.net\/?page_id=3812"},"modified":"2021-11-26T21:19:12","modified_gmt":"2021-11-26T20:19:12","slug":"07-rozdzial-siodmy","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/kapitan-kapitanow-2\/07-rozdzial-siodmy\/","title":{"rendered":"07 Rozdzia\u0142 si\u00f3dmy"},"content":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column]<div class=\"sc_section\"><div class=\"sc_section_inner\">[evc_image_with_text image=&#8221;3865&#8243; title=&#8221;Rozdzia\u0142 si\u00f3dmy&#8221; text=&#8221;Wydanie trzecie, internetowe, nieustannie uzupe\u0142niane&#8221;][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_column_text]W nocy spad\u0142 \u015bnieg. W porannym s\u0142o\u0144cu mieni\u0142 si\u0119 i mieni\u0142 si\u0119 wspomnieniem tak dobrze znanego Podola. Cisza, smugi dym\u00f3w nad domostwami maj\u0105tku i pobliskiej wsi. Na krze\u015ble wisia\u0142 ko\u017cuszek. Maciejewicz spogl\u0105da\u0142 w jego stron\u0119, a wspomnienia przebytej ju\u017c drogi wciska\u0142y si\u0119 pod powieki. Z tej chwili zapomnienia obudzi\u0142o go g\u0142o\u015bne chrapanie koni i d\u017awi\u0119k dzwoneczk\u00f3w przy saniach. Ju\u017c czas. Wzi\u0105\u0142 baranic\u0119 pod pach\u0119, w drug\u0105 r\u0119k\u0119 chwyci\u0142 ma\u0142\u0105 walizeczk\u0119 i na moment jeszcze przysiad\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku.<\/p>\n<p>Zimne powietrze pachnia\u0142o obrokiem prze\u017cuwanym przez par\u0119 zabiedzonych koni. Bez s\u0142owa wr\u0119czy\u0142 wo\u017anicy ko\u017cuszek i siad\u0142 do sani. Tamten wolno obejrza\u0142 zap\u0142at\u0119 i gramol\u0105c si\u0119 z koz\u0142a pocz\u0105\u0142 nak\u0142ada\u0107 ciep\u0142e odzienie.<\/p>\n<p>&#8211; Che, inteligentni ludzie zawsze wiedz\u0105, jak zrobi\u0107 dobry interes! Che, che&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Jed\u017amy!<\/p>\n<p>Na dworcu w Brze\u015bciu raz jeszcze wys\u0142ucha\u0142 dzi\u0119kczynnych s\u0142\u00f3w \u017byda-wo\u017anicy. Siedz\u0105c w przedziale poci\u0105gu, ponownie czyta\u0142 list od Mamerta Stankiewicza<\/p>\n<p>\u201eZnaczy, panie Konstanty, polska marynarka, morska szko\u0142a, sprawa pilna, oczekuj\u0119 pa\u0144skiego przyjazdu\u201d.<\/p>\n<p>W gmachu szko\u0142y ucze\u0144 s\u0142u\u017cbowy kaza\u0142 Maciejewiczowi czeka\u0107, a\u017c sko\u0144cz\u0105 si\u0119 lekcje. Spogl\u0105da\u0142 na cywila o dobrze wygolonej twarzy, ale wygl\u0105dzie obywatela ziemskiego. Po chwili wahania zapyta\u0142, czy dobrze us\u0142ysza\u0142 i zrozumia\u0142 s\u0142owa przybysza. Jest pan oficerem marynarki? Maciejewicz doskonale wiedzia\u0142, \u017ce jego znajomo\u015b\u0107 j\u0119zyka polskiego b\u0119dzie przez d\u0142ugi jeszcze czas przyczyn\u0105 wielu nieporozumie\u0144. Wyja\u015bni\u0142 wi\u0119c, sil\u0105c si\u0119 na mo\u017cliwie poprawne wys\u0142awianie w swym ojczystym j\u0119zyku, \u017ce przyby\u0142 tu do pracy, w charakterze wychowawcy, \u017ce dyrektor Antoni Garnuszewski<a href=\"#_ftn1\" name=\"_ftnref1\">[1]<\/a> jest o wszystkim powiadomiony. Ostatnie s\u0142owa Maciejewicz wypowiada\u0142 z niejakim podenerwowaniem. Ucze\u0144 poj\u0105\u0142 jednak, \u017ce pope\u0142ni\u0142 b\u0142\u0105d i natychmiast zasalutowa\u0142, zameldowa\u0142 si\u0119 Maciejewiczowi i poprosi\u0142, by ten uda\u0142 si\u0119 z nim do dyrektorskiego gabinetu. W chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej przyby\u0142 tam Mamert Stankiewicz, kt\u00f3ry widz\u0105c przyjaciela z dawnych lat, zdoby\u0142 si\u0119 na jak\u017ce rzadko goszcz\u0105cy na jego twarzy promienny u\u015bmiech.<\/p>\n<p>&#8211; Panie Konstanty!<\/p>\n<p>Po dope\u0142nieniu formalno\u015bci kadrowych, poszli do mieszkania Stankiewicz\u00f3w. Tam Maciejewicz przyj\u0105\u0142 zaproszenie i zgodzi\u0142 si\u0119 zamieszka\u0107 przez jaki\u015b czas. Nie przypuszcza\u0142, \u017ce potrwa to prawie dwa lata! Skromna pensja wychowawcy szkolnego oraz trudno\u015bci w zdobyciu mieszkania w mie\u015bcie spowodowa\u0142y, \u017ce Maciejewicz by\u0142 wr\u0119cz zmuszony korzysta\u0107 z go\u015bcinno\u015bci pa\u0144stwa Stankiewicz\u00f3w.<\/p>\n<p>Wieczorem otworzy\u0142 walizeczk\u0119, kt\u00f3ra opr\u00f3cz paru osobistych drobiazg\u00f3w zawiera\u0142a garnitur z marynarskiego sukna. Pozbawiony dystynkcji, podniszczony. W\u0142o\u017cy\u0142 marynark\u0119. Stan\u0105\u0142 przed lustrem. \u017bal jaki\u015b \u015bcisn\u0105\u0142 gard\u0142o. Ale po chwili zn\u00f3w my\u015bla\u0142 trze\u017awo i zdecydowanie. Ten mundur przywr\u00f3ci\u0142 mu wygl\u0105d i godno\u015b\u0107 cz\u0142owieka morza. Nazajutrz, u boku Stankiewicza, rozpocz\u0105\u0142 prac\u0119 w Szkole Morskiej <a href=\"#_ftn2\" name=\"_ftnref2\">[2]<\/a> w Tczewie. By\u0142a \u015broda, pierwszy dzie\u0144 lutego 1922 r.,<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Pami\u0119tam doskonale ten dzie\u0144. Polecono mi, abym pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 wychowawcy dy\u017curnego, a wi\u0119c takiego, kt\u00f3ry czuwa nad porz\u0105dkiem w czasie przerw, dopilnowuje zasad przestrzegania regulaminu etc. Wszystko by\u0142o dla mnie nowe. Jak\u017ce ta szko\u0142a r\u00f3\u017cni\u0142a si\u0119 od Morskiego Korpusu! A uczniowie? My\u015bmy, odziani w nienagannie skrojone mundury, mogli s\u0142u\u017cy\u0107 za wz\u00f3r \u0142adu i estetyki. Tu zbieranina stroj\u00f3w, kombinezon\u00f3w, uniform\u00f3w. Najgorsze by\u0142o to, \u017ce musia\u0142em m\u00f3wi\u0107 po polsku. I sta\u0142o si\u0119. Na pierwszej przerwie uczniowie wyszli z klas i dawaj pali\u0107 papierosy. Dla mnie rzecz to niepoj\u0119ta! Ale \u017ceby tylko palili! Kt\u00f3ry sko\u0144czy\u0142 &#8211; rzuca\u0142 niedopa\u0142ek na pod\u0142og\u0119 i przydeptywa\u0142 butem. Wtedy jeszcze nie wszyscy mnie znali, cho\u0107 na zbi\u00f3rce porannej dyrektor przedstawi\u0142 mnie jako nowego wychowawc\u0119. Zobaczy\u0142em wi\u0119c te nieszcz\u0119sne niedopa\u0142ki i z wrzaskiem rzuci\u0142em si\u0119 do grupy palaczy. Zamiast po polsku &#8211; skl\u0105\u0142em ich po rosyjsku, a najcz\u0119\u015bciej u\u017cywa\u0142em s\u0142owa \u201eokurki\u201d, co znaczy &#8211; niedopa\u0142ki. Oni stali przestraszeni. Wreszcie poj\u0119li, \u017ce oczekuj\u0119, a\u017c pozbieraj\u0105 resztki tytoniu. Schylali si\u0119 jak zahipnotyzowani, a odchodz\u0105c w inn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 korytarza, powtarzali: \u201eokurki, okurki, okurki\u201d. I takie by\u0142o moje pierwsze w tej szkole przezwisko. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>W 1922 r., Szko\u0142a Morska w Tczewie by\u0142a ju\u017c plac\u00f3wk\u0105 administrowan\u0105 przez w\u0142adze cywilne. Na trzech kursach szkolono kilkudziesi\u0119ciu ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy w przysz\u0142o\u015bci mieli stanowi\u0107 jej pierwszy wykszta\u0142cony w Polsce personel oficerski. Szko\u0142a za\u0142o\u017cona w 1920 r., z inicjatywy kontradmira\u0142a Kazimierza Por\u0119bskiego, mia\u0142a sta\u0107 si\u0119 pierwsz\u0105 prawdziwie morsk\u0105 instytucj\u0105 Polski. Przez dwa lata podlega\u0142a Ministerstwu Spraw Wojskowych, a kiedy wp\u0142ywy admira\u0142a Por\u0119bskiego znacznie os\u0142ab\u0142y, przekazano j\u0105 Ministerstwu Przemys\u0142u i Handlu. Szko\u0142a ta dawa\u0142a z\u0142udn\u0105 nadziej\u0119 na paszport do przygody i morskiego rzemios\u0142a. Eksploatowa\u0142a pierwszy, flagowy w owym czasie okr\u0119t Rzeczypospolitej Polskiej &#8211; \u201eLw\u00f3w\u201d. Stary \u017caglowiec kupiony przez polski rz\u0105d, mia\u0142 si\u0119 sta\u0107 na wiele lat nasz\u0105 najbardziej widoczn\u0105 morsk\u0105 wizyt\u00f3wk\u0105.<\/p>\n<p>Tczew, miasteczko graniczne s\u0105siaduj\u0105ce z Wolnym Miastem Gda\u0144skiem, stanowi\u0142 od dawna wa\u017cny o\u015brodek transportu kolejowego oraz port rzeczny prze\u0142adunk\u00f3w w\u0119gla. Tam skierowano by\u0142ych frontowc\u00f3w, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych znalaz\u0142 si\u0119 m.in. kawaler krzy\u017ca Virtuti Militari. Ch\u0142opc\u00f3w marz\u0105cych o dalekich morzach posadzono w male\u0144kich \u0142awkach by\u0142ej M\u00e4dchenschule. Nie dojadaj\u0105c, marzn\u0105c w przestronnych salach internatu, pozbawieni podr\u0119cznik\u00f3w i jakichkolwiek pomocy naukowych, poznawali tajniki wiedzy okr\u0119towej, nawigacji, astronomii \u017ceglarskiej. Profesorowie rekrutowali si\u0119 ze wszystkich zaborczych flot i ka\u017cdy reprezentowa\u0142 inny typ zejma\u0144skiego szyku. Dla znacznej cz\u0119\u015bci ch\u0142opc\u00f3w nie to by\u0142o jednak wa\u017cne. Cenili bowiem sobie nade wszystko fakt, \u017ce znale\u017ali dach nad g\u0142ow\u0105, ciep\u0142\u0105 straw\u0119, \u0142\u00f3\u017cko oraz &#8211; o, jak\u017ce cudowna wizja! &#8211; nadziej\u0119, \u017ce mo\u017ce kiedy\u015b rzeczywi\u015bcie po\u017cegluj\u0105 daleko, w stron\u0119 nie odkrytych jeszcze dla polskiej bandery m\u00f3rz i l\u0105d\u00f3w.<\/p>\n<p>Maciejewicz wiedzia\u0142 o szkole tyle, ile zdo\u0142a\u0142 wyczyta\u0107 w kilku listach Stankiewicza. Wiedzia\u0142, \u017ce dyrektoruje jej in\u017c. morski Antoni Garnuszewski, kt\u00f3rego zna\u0142 z czas\u00f3w piotrogrodzkich, \u017ce Wydzia\u0142em Maszynowym kieruje prof. Kazimierz Bielski<a href=\"#_ftn3\" name=\"_ftnref3\">[3]<\/a>, nazwisko r\u00f3wnie\u017c dobrze znane w morskich kr\u0119gach carskiej Rosji. Ucieszy\u0142 si\u0119 na wie\u015b\u0107, \u017ce Wydzia\u0142em Nawigacyjnym kieruje Gustaw Ka\u0144ski <a href=\"#_ftn4\" name=\"_ftnref4\">[4]<\/a>,wychowanek odeskiej uczelni. Nie tylko jednak ta cz\u0119\u015b\u0107 grona pedagogicznego przyj\u0119\u0142a go serdecznie. Tak\u017ce ci z austriackiego i pruskiego zaboru. Nie przypuszcza\u0142 w\u00f3wczas, \u017ce z Antonim Led\u00f3chowskim<a href=\"#_ftn5\" name=\"_ftnref5\">[5]<\/a>, m\u0142odym w\u00f3wczas porucznikiem, los zwi\u0105\u017ce go najsilniej. Wyk\u0142adowcy tej pierwszej morskiej Alma Mater cieszyli si\u0119, widz\u0105c now\u0105 twarz. Obco\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Tczewa, kt\u00f3rzy w przyt\u0142aczaj\u0105cej wi\u0119kszo\u015bci nieustannie przyznawali si\u0119 do niemieckich rodowod\u00f3w, zmusza\u0142a kadr\u0119 do przebywania we w\u0142asnym gronie. A kiedy pojawi\u0142a si\u0119 nowa posta\u0107, akceptowano j\u0105 z rezerw\u0105, bo chocia\u017c wspomaga\u0142a ona przeci\u0105\u017conych prac\u0105 nauczycieli, to jednocze\u015bnie odbiera\u0142a szans\u0119 na dodatkowe godziny lekcyjne. W pierwszym jednak okresie, kiedy ca\u0142ej szkolnej spo\u0142eczno\u015bci przypinano \u0142atk\u0119 \u201ePolskiej Marynarki&#8230; Konnej\u201d, kt\u00f3ra mia\u0142a &#8211; podobno &#8211; siedmiu admira\u0142\u00f3w ale nie mia\u0142a ani jednego statku zdolnego do oceanicznych woja\u017cy. Przy\u015bwieca\u0142 im jeden cel &#8211; zrobi\u0107 wszystko, by mog\u0142y si\u0119 spe\u0142ni\u0107 sny o morskiej pot\u0119dze kraju, od lat uparcie usi\u0142uj\u0105cego powr\u00f3ci\u0107 nad Ba\u0142tyk.<\/p>\n<p>Bez wzgl\u0119du na czas czy szeroko\u015b\u0107 geograficzn\u0105, uczniowie charakteryzuj\u0105 si\u0119 zawsze jedn\u0105 cech\u0105 &#8211; s\u0105 bezwzgl\u0119dni dla prze\u0142o\u017conych nad kt\u00f3rymi, w jakiej\u015b dziedzinie, mog\u0105 mie\u0107 przewag\u0119. W kontaktach z Maciejewiczem to by\u0142 j\u0119zyk polski. Kierownictwo szko\u0142y zauwa\u017cy\u0142o to i postanowi\u0142o rozwi\u0105za\u0107 problem.<\/p>\n<p>Nadchodzi\u0142a wiosna 1922 r., \u017baglowiec szkolny przygotowywa\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie do kolejnej kampanii letniej. Przeprowadzano na nim niezb\u0119dne prace konserwacyjne i \u017ceglarskie. Komendant Tadeusz Zi\u00f3\u0142kowski<a href=\"#_ftn6\" name=\"_ftnref6\">[6]<\/a> skorzysta\u0142 zapewne z sugestii kierownika nauk, kt\u00f3r\u0105 to funkcj\u0119 na \u017caglowcu pe\u0142ni\u0142 Stankiewicz i przyj\u0105\u0142 Maciejewicza w charakterze III oficera. Oficer carskiej marynarki wojennej, dow\u00f3dca okr\u0119tu podwodnego, do\u015bwiadczony, odwa\u017cny, ze sta\u017cem dow\u00f3dcy \u017caglowego okr\u0119tu szkolnego&#8230; Trudno o lepsz\u0105 rekomendacj\u0119.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1057\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/041-trzej-kapitanowie-e1520785432586.jpg\" alt=\"trzech kaptan\u00f3w Lwowa\" width=\"1020\" height=\"680\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Na \u201eLwowie\u201d p\u0142ywa\u0142em pod dow\u00f3dztwem Tadeusza Zi\u00f3\u0142kowskiego, Mamerta Stankiewicza. Zosta\u0142em ich nast\u0119pc\u0105. <a href=\"#_ftn7\" name=\"_ftnref7\">[7]<\/a><\/em><\/strong><\/p>\n<p><em> <div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0&#8211; Tu\u017c przed \u015bwi\u0119tami Wielkiej Nocy przyjecha\u0142em na \u201eLw\u00f3w\u201d, kt\u00f3ry cumowa\u0142 w Gda\u0144sku przy Holmie. Komendant Zi\u00f3\u0142kowski zamierza\u0142 w\u0142a\u015bnie wybra\u0107 si\u0119 do rodziny na okres \u015bwi\u0105t. Ja by\u0142em w Polsce sam, nie licz\u0105c brata w Poznaniu. Powierzono mi wi\u0119c zadanie pe\u0142nienia s\u0142u\u017cby oficera s\u0142u\u017cbowego na okres Wielkanocy. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Jak wygl\u0105da\u0142o pierwsze spotkanie Maciejewicza z \u201eLwowem\u201d &#8211; trudno orzec. Zapewne nie by\u0142 zachwycony perspektyw\u0105 p\u0142ywania pod \u017caglami. Przywyk\u0142 do beznami\u0119tnych stalowych burt okr\u0119t\u00f3w wojennych i nieustannego d\u017awi\u0119ku pracuj\u0105cej maszyny. \u017baglowce stanowi\u0142y zapewne dla niego prze\u017cytek. Entuzjasta techniki, cz\u0142owiek doskonale orientuj\u0105cy si\u0119 w mechanice, cho\u0107 r\u00f3wnie dobry nawigator, uwa\u017ca\u0142 pewnie t\u0119 prac\u0119 za etap przej\u015bciowy.<\/p>\n<p><em><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1058\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/042-Lwow-na-redzie-zwij-zagla-e1520785490330.jpg\" alt=\"Lw\u00f3w reda zwijanie \u017cagli\" width=\"1012\" height=\"1375\" \/><\/em><\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; To by\u0142 stary statek. Wr\u0119cz &#8211; starzec! I \u017ale p\u0142ywa\u0142. Niekt\u00f3rzy zachwycali si\u0119 zdrowym stanem jego stalowego kad\u0142uba, ale inspektorzy Lloyda byli odmiennego zdania. Cz\u0119sto pobierali z r\u00f3\u017cnych miejsc kawa\u0142ki poszycia do ekspertyzy i nieustannie wykazywali, \u017ce statek traci sw\u0105 klas\u0119, nie gwarantuje w\u0142a\u015bciwego bezpiecze\u0144stwa. P\u00f3\u017aniej przekona\u0142em si\u0119 sam, \u017ce gdyby szcz\u0119\u015bcie opu\u015bci\u0142o nas cho\u0107by na jeden moment, to \u201eLw\u00f3w\u201d rozpad\u0142by si\u0119 na kawa\u0142ki. On \u017ale p\u0142ywa\u0142. W Anglii spotkali\u015bmy marynarzy, kt\u00f3rzy niegdy\u015b \u017ceglowali na pok\u0142adzie \u201eLwowa\u201d. Te\u017c uskar\u017cali si\u0119 na jego powolno\u015b\u0107. B\u0142\u0119dem by\u0142o zamontowanie czteroskrzyd\u0142owej \u015bruby, kt\u00f3ra podczas nawigacji pod \u017caglami hamowa\u0142a p\u0119d statku. \u0179le s\u0142ucha\u0142 si\u0119 steru. Dopiero lata praktyki nauczy\u0142y nas, jak wykonywa\u0107 poszczeg\u00f3lne zwroty. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Dzie\u0144 by\u0142 s\u0142oneczny, wr\u0119cz upalny. Gda\u0144ski port opustosza\u0142. Nazajutrz \u015bwi\u0119ta. Na \u017caglowcu, opr\u00f3cz Maciejewicza, pozosta\u0142 bosman G\u0142owacki. Posta\u0107 to niezwykle barwna. Polak urodzony w Berlinie i przez ca\u0142e \u017cycie zatrudniany na angielskich statkach. Po powrocie do kraju zaci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 na \u201eLw\u00f3w\u201d. Jego drug\u0105 pasj\u0105 by\u0142 boks. Ka\u017cdego dnia kilka godzin przeznacza\u0142 na treningi. Niski, kr\u0119py, ale zgrabny. I nadzwyczaj silny. W towarzystwie b\u0142yszcza\u0142 elokwencj\u0105 oraz znajomo\u015bci\u0105 j\u0119zyk\u00f3w obcych. Tyle tylko, \u017ce kiedy m\u00f3wi\u0142 z Anglikami, ci s\u0105dzili, i\u017c maj\u0105 do czynienia z Francuzem. Je\u015bli prezentowa\u0142 swe umiej\u0119tno\u015bci we francuskim, dopatrywano si\u0119 w nim rodowitego Niemca.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Po ulokowaniu si\u0119 w kabinie wyszed\u0142em na pok\u0142ad. Spok\u00f3j, b\u0142oga cisza. Ledwie post\u0105pi\u0142em par\u0119 krok\u00f3w, a\u017c tu dopada mnie G\u0142owacki i tonem nie cierpi\u0105cym sprzeciwu prosi, bym pozwoli\u0142 mu p\u00f3j\u015b\u0107 gdzie\u015b tam, nie bardzo wiem po co i w jakim celu? On t\u0142umaczy mi rzecz od pocz\u0105tku. Po podziale maj\u0105tku w gda\u0144skim porcie, Polsce przypad\u0142y w udziale m.in. d\u017awigi. No, tak &#8211; m\u00f3wi\u0119. I trzeba ich pilnowa\u0107. Zgoda &#8211; przytakuj\u0119. To niech mi pan pozwoli p\u00f3j\u015b\u0107 obi\u0107 mordy tym cholernym szabrownikom, kt\u00f3rzy w\u0142a\u015bnie rozkr\u0119caj\u0105 nasze d\u017awigi. Nie zd\u0105\u017cy\u0142em odpowiedzie\u0107, a G\u0142owacki ju\u017c p\u0119dzi\u0142 w stron\u0119 kilku Niemc\u00f3w, kt\u00f3rzy rzeczywi\u015bcie manipulowali co\u015b przy urz\u0105dzeniach d\u017awigowych. Po nied\u0142ugim czasie wraca bosman na statek z min\u0105 wyra\u017anie ukontentowan\u0105. Jak gdyby nigdy nic natychmiast poszed\u0142 do przerwanych zaj\u0119\u0107. Ja go nie pyta\u0142em, bo i pyta\u0107 nie potrzebowa\u0142em. Ca\u0142e zaj\u015bcie dobrze widzia\u0142em z pok\u0142adu. Wpad\u0142 mi\u0119dzy szabrownik\u00f3w, obi\u0142 ich okrutnie i przep\u0119dzi\u0142, rycz\u0105c na ca\u0142e gard\u0142o.<\/em><\/p>\n<p><em>Skorzy do protest\u00f3w obywatele Wolnego Miasta nie wykorzystali tego incydentu. Wr\u0119cz odwrotnie. Pobici prawdopodobnie przestrzegli kompan\u00f3w, \u017ce lepiej do polskiego statku si\u0119 nie zbli\u017ca\u0107. Kiedy G\u0142owacki szed\u0142 kej\u0105, omijano go z daleka. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>\u201eLw\u00f3w\u201d akurat remontowano, co pozwoli\u0142o Maciejewiczowi na zapoznanie si\u0119 z konstrukcj\u0105 \u017caglowca, jego takielunkiem. A poniewa\u017c nigdy nie unika\u0142 pracy, nie bacz\u0105c na sw\u00f3j oficerski stopie\u0144, mundur, zgo\u0142a odmienne obowi\u0105zki, sam ch\u0119tnie zabiera\u0142 si\u0119 do prac stolarskich i mechanicznych. I tak ju\u017c zosta\u0142o. On musia\u0142 sw\u00f3j statek zna\u0107 w ka\u017cdym calu. M\u00f3wiono, \u017ce chodz\u0105c po pok\u0142adzie doskonale wyczuwa\u0142, po d\u017awi\u0119ku wydawanym przez buty, kt\u00f3re z desek nadaj\u0105 si\u0119 ju\u017c do wymiany.<\/p>\n<p>Szko\u0142a, Departament Morski i entuzja\u015bci polskiego morza mieli wi\u0119c statek. Jednak nie sta\u0107 nas by\u0142o na jego eksploatacj\u0119 zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Tak by\u0142o przez ca\u0142e dziesi\u0119\u0107 lat s\u0142u\u017cby \u201eLwowa\u201d pod polsk\u0105 bander\u0105. Bark \u2013 miast pe\u0142ni\u0107 rol\u0119 \u017caglowca szkolnego, musia\u0142 zarabia\u0107 na swoje utrzymanie. Ka\u017cd\u0105 podr\u00f3\u017c kandydack\u0105 lub szkoln\u0105 organizowano tak\u017ce z my\u015bl\u0105 o wp\u0142ywach z frachtu. W 1922 r., \u017caglowiec odby\u0142 dwa pierwsze w dziejach naszego szkolnictwa morskiego rejsy zagraniczne &#8211; oba do Anglii.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Wyprawy te nie nale\u017ca\u0142y do najciekawszych. Kosztowa\u0142y wiele pracy oficer\u00f3w i uczni\u00f3w. R\u0119cznie trzeba by\u0142o wy\u0142adowa\u0107 balast, p\u00f3\u017aniej go\u0142ymi r\u0119koma u\u0142o\u017cy\u0107 w \u0142adowniach podk\u0142ady kolejowe, kt\u00f3re kupowano od nas w Liverpoolu. Podobnie, r\u0119cznie wy\u0142adowywali\u015bmy ca\u0142y \u0142adunek. Byli\u015bmy zbyt biedni, by pozwoli\u0107 sobie na op\u0142acenie robotnik\u00f3w portowych. Zreszt\u0105 i tak koszt wyprawy zamkn\u0105\u0142 si\u0119 saldem ujemnym. \u0179le skalkulowano poszczeg\u00f3lne koszty i nast\u0119pny sezon nawigacyjny stan\u0105\u0142 pod znakiem zapytania. Nie wspomn\u0119 ju\u017c o tym, \u017ce kiepska organizacja rejsu negatywnie odbi\u0142a si\u0119 tak\u017ce na naszych poborach. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>W czasie tej podr\u00f3\u017cy Maciejewicz pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 III oficera. W jego pierwszej polskiej ksi\u0105\u017ceczce \u017ceglarskiej o numerze rejestracyjnym 392, widnieje po\u015bwiadczony podpisem komendanta Zi\u00f3\u0142kowskiego wpis z 8 maja 1922 r., o zatrudnieniu Maciejewicza w charakterze starszego oficera. Formalnie jednak &#8211; w pierwszej podr\u00f3\u017cy w 1922 r., funkcj\u0119 t\u0119 pe\u0142ni\u0142 kpt. Stanis\u0142aw Szworc <a href=\"#_ftn8\" name=\"_ftnref8\">[8]<\/a>, kt\u00f3ry po powrocie do Gdyni zszed\u0142 ze statku.<\/p>\n<p>Jednym z zada\u0144 nowo mianowanego \u201epierwszego\u201d by\u0142o powitanie na pok\u0142adzie barku s\u0142uchaczy szko\u0142y i kandydat\u00f3w, kt\u00f3rzy mieli rozpocz\u0105\u0107 przygotowania statku do wyj\u015bcia w morze. Tadeusz Meissner<a href=\"#_ftn9\" name=\"_ftnref9\">[9]<\/a> zanotowa\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Gdy wgramolili\u015bmy si\u0119 na statek po trapie lewej burty &#8211; prawy by\u0142 zarezerwowany wy\u0142\u0105cznie dla komendanta i ewentualnie towarzysz\u0105cych mu os\u00f3b &#8211; kazano nam ustawi\u0107 si\u0119 w dwuszeregu w pobli\u017cu grotluku. I w\u00f3wczas, jak spod ziemi, a \u015bci\u015blej jak spod pok\u0142adu, wyr\u00f3s\u0142 przed nami m\u0142ody cz\u0142owiek z czarnym w\u0105sikiem, w granatowym zniszczonym ubraniu bez galon\u00f3w, w czapce bez emblematu, a1e za to ze z\u0142amanym daszkiem. Dono\u015bnym g\u0142osem pocz\u0105\u0142 wywo\u0142ywa\u0107 nasze nazwiska, dodaj\u0105c jednocze\u015bnie numery szafek w mi\u0119dzypok\u0142adzie, gdzie mieli\u015bmy upcha\u0107 nasze rzeczy. (&#8230;)<\/p>\n<p>&#8211; Co to za jeden, ten co nas tak gania!? Ten z kresowym akcentem i z\u0142amanym daszkiem u czapki?<\/p>\n<p>&#8211; A, to nasz starszy oficer, kapitan Maciejewicz, czyli Macaj. Pierwszy po pierwszym po Bogu &#8230; <a href=\"#_ftn10\" name=\"_ftnref10\">[10]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>&#8211; Na \u017caglach na pewno dobrze zna\u0142 si\u0119 Zi\u00f3\u0142kowski &#8211; opowiada\u0142 Stanis\u0142aw Wojciechowski,<a href=\"#_ftn11\" name=\"_ftnref11\">[11]<\/a> kt\u00f3ry w podr\u00f3\u017c do Anglii pop\u0142yn\u0105\u0142 jako kandydat na marynarza. &#8211; Maciejewicz jednak sprawia\u0142 wra\u017cenie nadzwyczaj karnego oficera, kt\u00f3ry krok w krok na\u015bladowa\u0142 swego prze\u0142o\u017conego. Chodzi\u0142 za Zi\u00f3\u0142kowskim, powtarza\u0142 jego komendy, bacznie obserwowa\u0142 nasze poczynania na rejach. Ja pami\u0119tam go spo\u015br\u00f3d kadry oficerskiej jako tego, kt\u00f3ry nieustannie przebywa\u0142 poza kabin\u0105. Nawet jak mia\u0142 czas wolny, to ch\u0119tnie spacerowa\u0142 po pok\u0142adzie. Je\u015bli przeprowadzano jakie\u015b manewry, stawa\u0142 z boku i przygl\u0105da\u0142 si\u0119. Szybko dostrzegli\u015bmy, \u017ce jego umiej\u0119tno\u015bci manewrowania \u201eLwowem\u201d zaczynaj\u0105 dor\u00f3wnywa\u0107 pewno\u015bci posuni\u0119\u0107 Zi\u00f3\u0142kowskiego. Obaj cz\u0119sto ze sob\u0105 rozmawiali. G\u0142\u00f3wnie na tematy zwi\u0105zane z nawigacj\u0105. Do niezapomnianych nale\u017c\u0105 moje wspomnienia z p\u00f3\u017aniejszych wypraw, szczeg\u00f3lnie tej przez Atlantyk, kiedy wacht\u0119 nawigacyjn\u0105 pe\u0142ni\u0142 Maciejewicz. Nikt tak jak on nie potrafi\u0142 wykona\u0107 zwrotu przez sztag.<\/p>\n<p>Zanim jednak Maciejewicz zas\u0142yn\u0105\u0142 jako najlepszy spo\u015br\u00f3d wszystkich nawigator\u00f3w na \u201eLwowie\u201d, przez d\u0142ugie miesi\u0105ce \u201euczy\u0142 si\u0119\u201d tego statku. Z listu Adama Fiedorowicza,<a href=\"#_ftn12\" name=\"_ftnref12\">[12]<\/a> by\u0142ego ucznia Szko\u0142y Morskiej w Tczewie, do in\u017c. Micha\u0142a H\u0142aski <a href=\"#_ftn13\" name=\"_ftnref13\">[13]<\/a>:<\/p>\n<p>\u201e\u00abLw\u00f3w\u00bb by\u0142 statkiem szkolnym, nie tylko dla uczni\u00f3w! Pami\u0119tam, jak przyjechali\u015bmy do Gda\u0144ska (1922) z \u0142adunkiem amunicji. Maciejewicz, kt\u00f3ry zaokr\u0119towa\u0142 jako I oficer, chcia\u0142 pozna\u0107 statek, wlaz\u0142 na bak i manipuluj\u0105c wind\u0105 kotwiczn\u0105 pu\u015bci\u0142 obie kotwy i mn\u00f3stwo \u0142a\u0144cucha do wody. By\u0142a to niedziela i musieli\u015bmy r\u0119cznie podnie\u015b\u0107 kotwice. (&#8230;)<\/p>\n<p>W roku 1947\/8 by\u0142em zatrudniony przez Compania Peruana des Vapores jako kapitan portowy. (&#8230;) Jednym z moich obowi\u0105zk\u00f3w by\u0142o co jaki\u015b czas przyje\u017cd\u017ca\u0107 do Ambasady Peruwia\u0144skiej w Waszyngtonie i sk\u0142ada\u0107 sprawozdanie. (.. .) Kiedy pierwszy raz zameldowa\u0142em si\u0119 u admira\u0142a &#8211; wys\u0142ucha\u0142 on mojego sprawozdanie i nagle mnie zapyta\u0142: \u00abA pan sko\u0144czy\u0142 w Polsce Szko\u0142\u0119 Morsk\u0105?\u00bb. Odrzek\u0142em, \u017ce tak. \u00abTo pan zna kapitana Maciejewicza?\u00bb. \u00abTak, by\u0142 starszym oficerem na statku szkolnym \u201eLw\u00f3w\u201d kiedy ja by\u0142em uczniem\u00bb. \u00abPanie, c\u00f3\u017c to za cz\u0142owiek!\u00bb. I opowiedzia\u0142, \u017ce zosta\u0142 wys\u0142any przez rz\u0105d peruwia\u0144ski do Estonii, \u017ceby odebra\u0107 par\u0119 torpedowc\u00f3w typu \u00abNowik\u00bb. Mieli du\u017co trudno\u015bci, bo nikt tam nie m\u00f3wi\u0142 po hiszpa\u0144sku. Po wielkich trudach dowlekli si\u0119 do Azor\u00f3w, gdzie mieli pobra\u0107 bunkier i wod\u0119. Sta\u0142 tam polski statek szkolny \u00abDar Pomorza\u00bb. \u00abPos\u0142a\u0142em oficera na powitanie &#8211; m\u00f3wi admira\u0142. &#8211; Po jakim\u015b czasie przyjecha\u0142a do nas motor\u00f3wka z kapitanem i oficerem. Kapitan m\u00f3wi\u0142 po polsku, a oficer t\u0142umaczy\u0142. W czasie rozmowy powiedzia\u0142, \u017ce p\u0142ywa\u0142 na \u201enowikach\u201d. Wtedy opowiedzia\u0142em o naszych k\u0142opotach. Kpt. Maciejewicz rzek\u0142, \u017ce postara si\u0119 mi pom\u00f3c. Przez kilka godzin, razem z naszymi oficerami i za\u0142og\u0105, chodzi\u0142 po statku i maszynach i poucza\u0142. Nie mieli\u015bmy wi\u0119cej k\u0142opot\u00f3w. Co za cz\u0142owiek!\u00bb<\/p>\n<p>I za ka\u017cdym razem kiedy przyje\u017cd\u017ca\u0142em z meldunkiem admira\u0142 pyta\u0142 mnie o \u00abMacaja\u00bb\u201d. <a href=\"#_ftn14\" name=\"_ftnref14\">[14]<\/a><\/p>\n<p>Po zako\u0144czeniu prac przygotowuj\u0105cych \u017caglowiec do zimowania, Maciejewicz sp\u0119dza\u0142 jesienne miesi\u0105ce w szkole. Doskonali\u0142 znajomo\u015b\u0107 j\u0119zyka polskiego, wspomaga\u0142 wyk\u0142adowc\u00f3w, ale jego g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem by\u0142a praca wychowawcza. Wiele godzin przebywa\u0142 z ch\u0142opcami w salach internatowych, przy pracach bosma\u0144skich. Pomaga\u0142 im przygotowywa\u0107 si\u0119 do zaj\u0119\u0107. I pisa\u0142 listy. Mija\u0142 kolejny rok roz\u0142\u0105ki z rodzin\u0105. Starania czynione w celu \u015bci\u0105gni\u0119cia do Polski \u017cony i synka nie przynosi\u0142y rezultat\u00f3w. Mieszka\u0142 k\u0105tem u Stankiewicz\u00f3w i oszcz\u0119dza\u0142 na wynaj\u0119cie w\u0142asnego mieszkania w chwili, gdy po\u0142\u0105czy si\u0119 z najbli\u017cszymi.<\/p>\n<p>\u201eLw\u00f3w\u201d by\u0142 w\u00f3wczas jedynym statkiem handlowym, kt\u00f3ry mia\u0142 w pe\u0142ni polsk\u0105 za\u0142og\u0119, cho\u0107 \u017cycie pok\u0142adowe toczy\u0142o si\u0119 wed\u0142ug wzorc\u00f3w przeniesionych przez poszczeg\u00f3lnych oficer\u00f3w z flot pa\u0144stw zaborczych. Inne statki, eksploatowane przez sp\u00f3\u0142ki zagraniczne, ale z polskimi udzia\u0142ami, by\u0142y opanowane g\u0142\u00f3wnie przez Niemc\u00f3w, Holendr\u00f3w i Skandynaw\u00f3w. Kiedy wi\u0119c \u017caglowiec zako\u0144czy\u0142 letni\u0105 kampani\u0119, dyrektor towarzystwa \u201eSarmacja\u201d zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 z pro\u015bb\u0105 do administracji szko\u0142y, by ta zgodzi\u0142a si\u0119 delegowa\u0107 kadr\u0119 oficersk\u0105 statku szkolnego na p\u0142ywanie na statkach \u201eSarmacji\u201d. Celem tego pomys\u0142u by\u0142o \u201ewprowadzenie polskiego ducha\u201d do floty. Maciejewicz odby\u0142 w\u00f3wczas jedn\u0105 podr\u00f3\u017c na frachtowcu \u201eWawel\u201d. Kapitan M\u00fcnzel<a href=\"#_ftn15\" name=\"_ftnref15\">[15]<\/a> wystawi\u0142 mu w\u00f3wczas \u015bwiadectwo pracy:<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1059\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/043-Swiadectwo-z-s_s-Wawel-e1520785573876.jpg\" alt=\"Maciejewicz swiadectwo pracy Wawel\" width=\"1009\" height=\"1118\" \/><\/p>\n<blockquote><p><em><strong>\u201ePan Matyjewicz-Maciejewicz by\u0142 jako III oficer wg umowy tylko na jedn\u0105 podr\u00f3\u017c na statku \u00abWawel\u00bb, i to: od 17 listopada 1922 roku do 5 grudnia 1922 roku. Okaza\u0142 si\u0119 jako bardzo dobry oficer, jako te\u017c dobry towarzysz\u201d. <a href=\"#_ftn16\" name=\"_ftnref16\">[16]<\/a><\/strong><\/em><\/p><\/blockquote>\n<p>Wiosn\u0105 1923 r., zapad\u0142y ostateczne decyzje o skierowaniu \u201eLwowa\u201d w podr\u00f3\u017c przez Atlantyk. Pierwszy raz polski statek mia\u0142 odby\u0107 tak daleki rejs, przeci\u0105\u0107 r\u00f3wnik, dotrze\u0107 do po\u0142udniowoameryka\u0144skiego kontynentu, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 jednym z najwi\u0119kszych o\u015brodk\u00f3w polskiej emigracji. Rodzime ko\u0142a przemys\u0142owe zamierza\u0142y fakt ten wykorzysta\u0107 w celu reklamy w\u0142asnych wyrob\u00f3w, by zdoby\u0107 nowe rynki zbytu. Racj\u0105 natury politycznej by\u0142 argument, \u017ce Polska, po latach niewoli i gospodarczego wyniszczenia, zdobywa si\u0119 na wysi\u0142ek wys\u0142ania statku w odleg\u0142e strony. Dla niemieckiego \u017cywio\u0142u nadba\u0142tyckiego mia\u0142 to by\u0107 jeden z pierwszych fakt\u00f3w dokumentuj\u0105cych wol\u0119 polskiego spo\u0142ecze\u0144stwa d\u0105\u017c\u0105cego do zagospodarowania skromnej granicy morskiej.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Wiadomo\u015b\u0107 o nadej\u015bciu zaproszenia dla naszego statku od brazylijskiej Polonii wywo\u0142a\u0142a w Tczewie wielki entuzjazm. Wszyscy marzyli\u015bmy o dalekiej podr\u00f3\u017cy. Im dalej, tym lepiej! <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Uczniowie rywalizowali mi\u0119dzy sob\u0105, bo wiedzieli, \u017ce tylko dobre wyniki w nauce zagwarantuj\u0105 im miejsce na \u017caglowcu. Przedsi\u0119biorczy ochmistrz Bohdan Jawec <a href=\"#_ftn17\" name=\"_ftnref17\">[17]<\/a> przebiera\u0142 w ofertach sk\u0142adanych przez firmy zamierzaj\u0105ce ulokowa\u0107 swe towary na tej p\u0142ywaj\u0105cej wystawie. Poza wszelk\u0105 konkurencj\u0105 by\u0142y firmy Baczewskiego oraz Kantorowicza.<a href=\"#_ftn18\" name=\"_ftnref18\">[18]<\/a> Ich spirytualia, a przede wszystkim znakomite likiery, za\u0142adowano w pierwszej kolejno\u015bci. P\u00f3\u017aniej przyj\u0119to \u0142adunek sierp\u00f3w do trzciny cukrowej oraz kilkaset p\u0142ug\u00f3w. Polscy emigranci \u201emarzyli\u201d bowiem o tym, \u017ce b\u0119d\u0105 ora\u0107 brazylijsk\u0105 ziemi\u0119 rodzimymi p\u0142ugami. Podstawowym jednak \u0142adunkiem, kt\u00f3rego przew\u00f3z mia\u0142 decydowa\u0107 o finansowej stronie wyprawy, by\u0142 cement, kt\u00f3rego Brazylia kupowa\u0142a w\u00f3wczas w Europie znaczne ilo\u015bci. \u201eLw\u00f3w\u201d zdoby\u0142 ofert\u0119 szwedzkiej cementowni z Limhamn ko\u0142o Malm\u00f6 i do tego portu skierowa\u0142 si\u0119 w maju 1923 r., po wyj\u015bciu z Gda\u0144ska.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Tylko nieliczni z nas wiedzieli, \u017ce wyprawa przez Atlantyk mo\u017ce si\u0119 okaza\u0107 zbyt trudn\u0105 dla poczciwego \u201eLwowa\u201d. Jeszcze przed wyj\u015bciem komendant Zi\u00f3\u0142kowski sam sprawdza\u0142 takielunek, miejsca mocowania lin. Kiedy wskazywa\u0142 elementy wyposa\u017cenia, kt\u00f3re nale\u017ca\u0142o wymieni\u0107, otrzymywa\u0142 rutynow\u0105 odpowied\u017a: jak zarobicie na przewozie \u0142adunku, to kupicie. Tak samo m\u00f3wiono, gdy podejmowali\u015bmy kwesti\u0119 wy\u017cywienia uczni\u00f3w. Ci\u0119\u017cka praca na \u017caglowcu wymaga\u0142a, aby dzienne racje \u017cywno\u015bciowe dla tej zgrai dorastaj\u0105cych ch\u0142opak\u00f3w by\u0142y wi\u0119ksze od przewidzianych i skalkulowanych za urz\u0119dniczym biurkiem. Zarobicie na przewiezieniu \u0142adunku, kupicie \u015bwie\u017cy prowiant. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>\u201eLw\u00f3w\u201d nie mia\u0142 ch\u0142odni. Niewiele s\u0142odkiej wody mo\u017cna by\u0142o zgromadzi\u0107 w zbiornikach zainstalowanych na pok\u0142adzie. Wszelkie wi\u0119c towary i produkty \u017cywno\u015bciowe musia\u0142y by\u0107 dobrze zakonserwowane. Kucharz oraz intendent nie mogli sprawdzi\u0107 zawarto\u015bci beczek przysy\u0142anych przez zaopatrzeniowc\u00f3w. Zawierzono etykietom i wypisanym na nich datom wa\u017cno\u015bci produkt\u00f3w do spo\u017cycia.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Kiedy wnoszono wielkie puszki corned-beefu uczniowie oblizywali palce. Nie wiedzieli, \u017ce za kilka tygodni b\u0119dzie im si\u0119 niedobrze robi\u0142o na sam widok tego mi\u0119sa. Bo cho\u0107by by\u0142o ono najlepsze, to je\u015bli podawane jest ka\u017cdego dnia &#8211; zbrzydnie. Za\u0142adowali\u015bmy ponadto kwarty z \u201ePalmitem\u201d, nie najlepszym ale trwa\u0142ym olejem palmowym, worki suszonych ziemniak\u00f3w, z kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a w puszkach pami\u0119taj\u0105cych czasy pierwszej wojny \u015bwiatowej. Zabrali\u015bmy tak\u017ce suszone jarzyny i kilkadziesi\u0105t beczek solonego mi\u0119sa. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Ponad tydzie\u0144 trwa\u0142 za\u0142adunek cementu w male\u0144kim porcie Limhamn. Maciejewicz dwoi\u0142 si\u0119 i troi\u0142, by przywr\u00f3ci\u0107 \u017caglowcowi jego \u201ecywilizowany\u201d wygl\u0105d. Ju\u017c w\u00f3wczas da\u0142 si\u0119 pozna\u0107 uczniom jako cz\u0142owiek pedantycznie usposobiony, je\u015bli chodzi\u0142o o estetyk\u0119 statku. Jego przenikliwy, piskliwy g\u0142os dociera\u0142 do najdalszych zak\u0105tk\u00f3w statku. Jeszcze przed chwil\u0105 by\u0142 na rufie, a ju\u017c krz\u0105ta\u0142 si\u0119 na dziobie. Kiedy bieg\u0142 po pok\u0142adzie, uczniowie zwinnie uskakiwali w bok. Nie wolno by\u0142o \u201enadzia\u0107 si\u0119\u201d na Macaja. Ka\u017cdy bowiem, kto znalaz\u0142 si\u0119 na jego drodze, m\u00f3g\u0142 by\u0107 postawiony w stan okrutnego oskar\u017cenia: \u201eNic nie robi! pl\u0105ta si\u0119, chalera! A tu tyle pracy!\u201d<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft\" style=\"border-style: groove;\" src=\"https:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/porucznik_Maciejewicz.jpg\" alt=\"Porucznik Maciejewicz na &quot;Lwowie&quot; 1924\" width=\"470\" height=\"572\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Przed pierwsz\u0105 podr\u00f3\u017c\u0105 z uczniami by\u0142em troch\u0119 zdenerwowany. Ja, przyzwyczajony do regulamin\u00f3w i zasad, a tu \u2013 m\u0142odzie\u017c wychowana na wojnie, cz\u0119sto z tragicznymi do\u015bwiadczeniami.<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Po opuszczeniu Limhamn \u201eLw\u00f3w\u201d po\u017ceglowa\u0142 w stron\u0119 Skagerraku. Statek szed\u0142 oci\u0119\u017cale, nie s\u0142ucha\u0142 steru. Najmniejszy podmuch wiatru spycha\u0142 go z kursu. Maciejewicz kaza\u0142 brasowa\u0107, to zn\u00f3w rozwija\u0107 nowe \u017cagle. Bez widocznego rezultatu. Nagle zerwa\u0142 si\u0119 sztorm. \u017baglowiec miotany by\u0142 pot\u0119\u017cnymi wstrz\u0105sami. P\u0119ka\u0142y paduny. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce \u017ale zosta\u0142 zasztauowany \u0142adunek beczek z cementem. Nale\u017ca\u0142o natychmiast przemie\u015bci\u0107 cz\u0119\u015b\u0107 pojemnik\u00f3w. Ogl\u0119dziny padun\u00f3w potwierdzi\u0142y najgorsze przypuszczenia. Dalsza \u017cegluga, jej pomy\u015blno\u015b\u0107 zale\u017ce\u0107 b\u0119dzie tylko od przychylno\u015bci si\u0142 nadprzyrodzonych.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Po kilku tygodniach, ju\u017c na Atlantyku komendant wezwa\u0142 mnie do salonu. By\u0142 tam r\u00f3wnie\u017c kucharz oraz intendent. \u201ePanie Konstanty, ryby ruszy\u0142y\u201d. W\u0142a\u015bciwie nie by\u0142em zaskoczony t\u0105 informacj\u0105 Zi\u00f3\u0142kowskiego. Uradzili\u015bmy, \u017ce wraz z kilkoma uczniami, pod os\u0142on\u0105 nocy wyrzucimy zepsuty prowiant do morza. Obawiali\u015bmy si\u0119, aby robactwo nie zaatakowa\u0142o pozosta\u0142ych zapas\u00f3w. Kilka dni p\u00f3\u017aniej kucharz otworzy\u0142 pierwsz\u0105 beczk\u0119 z peklowanym mi\u0119sem Zapowiada\u0142a si\u0119 znakomita niedzielna uczta. Niestety. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zamiast wieprzowiny najwy\u017cszego gatunku mamy koszmarnie wielki zapas kopyt i podgardli! Musieli\u015bmy wi\u0119c pozosta\u0107 przy znienawidzonym ju\u017c \u201ema\u0142pim mi\u0119sie\u201d, jak nazywano corned-beef. \u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>I w\u0142a\u015bnie wtedy pierwsz\u0105 osobisto\u015bci\u0105 za\u0142ogi &#8211; \u201eLwowa\u201d zosta\u0142 kucharz. Cudotw\u00f3rca &#8211; m\u00f3wiono. Ka\u017cdy obiad przygotowywa\u0142 teraz z dw\u00f3ch sk\u0142adnik\u00f3w: corned-beefu i suszonych ziemniak\u00f3w. Miesza\u0142, lepi\u0142 pulpety, krokiety, kluski, k\u00f3\u0142ka i kwadraty. Dobieraj\u0105c odpowiednie przyprawy wyczarowywa\u0142 potrawy o odmiennych smakach. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Po uroczysto\u015bciach \u015bwi\u0119ta r\u00f3wnika i chrzcie morskim \u201eLw\u00f3w\u201d dotar\u0142 wreszcie ze znacznym op\u00f3\u017anieniem do Brazylii. Zach\u0142annie patrzyli na \u015bwie\u017ce owoce, \u0142akomie zjadali pierwsze \u015bwie\u017ce mi\u0119so.<\/p>\n<p>Perspektywa \u0142atwego zarobku oraz usamodzielnienia si\u0119, kre\u015blona przez przedstawicieli miejscowej Polonii spowodowa\u0142a, \u017ce kilkunastu ch\u0142opc\u00f3w, dodatkowo przera\u017conych wizj\u0105 wielomiesi\u0119cznego powrotu do kraju w warunkach niedostatku, postanowi\u0142o uciec z \u017caglowca. Polscy emigranci mieli sw\u00f3j cel w werbowaniu ch\u0142opc\u00f3w. M\u0142odzi i zdrowi m\u0119\u017cczy\u017ani, jak si\u0119 spodziewano, wyr\u0119cz\u0105 spracowanych osadnik\u00f3w, stan\u0105 si\u0119 m\u0119\u017cami ich c\u00f3rek i zapewni\u0105 ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 \u201epolskiej krwi\u201d.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; No i sta\u0142o si\u0119. Jak wr\u00f3ci\u0107 do kraju przy tak powa\u017cnie zmniejszonym stanie liczebnym za\u0142ogi? Zi\u00f3\u0142kowski szala\u0142, Stankiewicz zachodzi\u0142 w g\u0142ow\u0119, a policja tylko si\u0119 u\u015bmiecha\u0142a. Wolny kraj &#8211; m\u00f3wili. Ch\u0119tnie poszukamy waszych ch\u0142opc\u00f3w, ale pod warunkiem, \u017ce dostarczycie nam niepodwa\u017calne dowody ich przest\u0119pczej dzia\u0142alno\u015bci. W innym przypadku &#8211; nawet nie kiwniemy palcem. Ta ziemia potrzebuje r\u0105k do pracy. Silnych r\u0105k! <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Pr\u00f3by perswazji i delegowanie Stankiewicza na l\u0105d spowodowa\u0142y, \u017ce kilku ch\u0142opc\u00f3w powr\u00f3ci\u0142o na \u201eLw\u00f3w\u201d. Wielu zosta\u0142o, lecz z up\u0142ywem lat wi\u0119kszo\u015b\u0107 powr\u00f3ci\u0142a do Polski.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Ci\u0119\u017cki to by\u0142 czas&#8230; Pami\u0119tam jednego z wyk\u0142adowc\u00f3w. J\u00f3zio Borkowski.<a href=\"#_ftn19\" name=\"_ftnref19\"><strong>[19]<\/strong><\/a> Uskar\u017ca\u0142 si\u0119 na cz\u0119ste b\u00f3le \u017co\u0142\u0105dka. Tu\u017c przed wyj\u015bciem statku w drog\u0119 powrotn\u0105 przyszed\u0142 do komendanta i powiedzia\u0142, \u017ce jego organizm jest tak wyniszczony z\u0142ym od\u017cywianiem si\u0119, \u017ce nie wytrzyma rejsu do kraju. Mia\u0142 wr\u00f3ci\u0107 parowcem. Ale&#8230; Zar\u00f3wno kasa statkowa jak i organizator wyprawy nie by\u0142 w stanie pokry\u0107 koszt\u00f3w tego przejazdu. Borkowski musia\u0142 zap\u0142aci\u0107 z w\u0142asnej kieszeni za bilet kredytowy. <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Rejs brazylijski, pionierski i bodaj w dziejach naszej bandery najwa\u017cniejszy, nie doczeka\u0142 si\u0119 swej monografii. Na opisanie oczekuj\u0105 prawdziwie sparta\u0144skie warunki, w jakich przysz\u0142o polskim argonautom przeciera\u0107 oceaniczne szlaki. A ta historia wyprawy \u201eLwowa jest wielce pouczaj\u0105ca. Ukazuje meandry kszta\u0142towania si\u0119 polskiej my\u015bli armatorskiej, zasad eksploatowania floty, kszta\u0142towania stosunk\u00f3w statkowych, a tak\u017ce &#8211; jest dowodem pierwszej, jak\u017ce wspania\u0142ej, niekiedy heroicznej przygody pokolenia pr\u00f3buj\u0105cego urzeczywistnia\u0107 swe morskie marzenia.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1061\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/045-Lwow-na-jakiejs-redzie-e1520785703850.jpg\" alt=\"Lw\u00f3w reda\" width=\"1021\" height=\"642\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>\u201eLw\u00f3w\u201d nie by\u0142 statkiem pi\u0119knym czy wdzi\u0119cznym w nawigacji. Potrafi\u0142 jednak nauczy\u0107 tych ch\u0142opc\u00f3w najprawdziwszego rzemios\u0142a marynarskiego. Kto przeszed\u0142 t\u0119 szko\u0142\u0119, m\u00f3g\u0142 p\u0142ywa\u0107 na ka\u017cdym statku. <\/em><\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>W tym o\u015bmiomiesi\u0119cznym rejsie Maciejewicz da\u0142 si\u0119 pozna\u0107 nie tylko jako \u015bwietny nawigator, ale nade wszystko cz\u0142owiek potrafi\u0105cy obs\u0142ugiwa\u0107 \u017cagle \u201eLwowa\u201d. W owym czasie by\u0142o to zapewne wynikiem nie tylko fascynacji p\u0142ywaniem na \u017caglowcu. To tak\u017ce efekt morskiego wychowania, jakie otrzyma\u0142 w carskiej flocie, karno\u015bci, odpowiedzialno\u015bci, rzetelno\u015bci, podporz\u0105dkowania si\u0119 prawom morza i morskiej nawigacji. Wiedzia\u0142, \u017ce w konstrukcji statku, cho\u0107by najbardziej zm\u0119czonego trudami wieloletniej \u017ceglugi, zawarta jest wielowiekowa m\u0105dro\u015b\u0107 i do\u015bwiadczenie \u017ceglarzy. Przekazywali oni statkom wszystko, co mia\u0142o s\u0142u\u017cy\u0107 rado\u015bci swobodnego p\u0142ywania. I do istoty tego do\u015bwiadczenia chcia\u0142 Maciejewicz dotrze\u0107.<\/p>\n<p>\u201eBrazylijska\u201d epopeja zako\u0144czy\u0142a si\u0119 z nadej\u015bciem nowego 1924 roku. Sylwestrowe \u015bwiat\u0142a latarni Lizard nie ucieszy\u0142y jednak za\u0142ogi \u201eLwowa\u201d. Prognozy pogody z zalodzonego Ba\u0142tyku wskazywa\u0142y, \u017ce nie b\u0119d\u0105 mogli dotrze\u0107 do Gda\u0144ska. A oni tylko w letnich ubraniach! Byli wycie\u0144czeni nieustann\u0105 s\u0142u\u017cb\u0105 wachtow\u0105. Zmniejszona o uciekinier\u00f3w za\u0142oga musia\u0142a podo\u0142a\u0107 wszystkim obowi\u0105zkom statkowym. U europejskich brzeg\u00f3w zaskoczy\u0142 ich sztorm. Zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce nie przetrzyma go najsilniejszy nawet statek. Komendy Macaja, wydawane z niespotykan\u0105 moc\u0105 g\u0142osu, przebijaj\u0105cego si\u0119 przez \u015bwist huraganu dodawa\u0142y otuchy. Nie jest tak \u017ale, skoro jego g\u0142os jest w stanie przekrzycze\u0107 morskie furie.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#000000;\"><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; W Cherbourgu otrzymali\u015bmy telegraficzn\u0105 wiadomo\u015b\u0107, \u017ce mo\u017cemy wraca\u0107 do Polski drog\u0105 l\u0105dow\u0105. Ja r\u00f3wnie\u017c otrzyma\u0142em wiadomo\u015b\u0107. Olga i ma\u0142y Konstanty przyjechali, s\u0105 ju\u017c w kraju! <span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Zima 1924 r., by\u0142a sroga i \u015bnie\u017cna. Uczniowie Szko\u0142y Morskiej od godziny stali na tczewskim dworcu, wys\u0142uchuj\u0105c przem\u00f3wie\u0144 miejscowych notabli wychwalaj\u0105cych ich odwag\u0119 i hart ducha. Ocean, sztormy, tysi\u0105ce mil. Herosi! Jedynie Maciejewicz potrafi\u0142 zdoby\u0107 si\u0119 na gest i zachowanie, jakie mog\u0142o by\u0107 po my\u015bli uczni\u00f3w i w ich stylu. Wykorzysta\u0142 moment, gdy jeden z m\u00f3wc\u00f3w bra\u0142 g\u0142\u0119bszy oddech i poda\u0142 komendy do wymarszu. Konsternacja t\u0142umu trwa\u0142a d\u0142ug\u0105 chwil\u0119. Osmagane wiatrem, brunatne twarze ch\u0142opc\u00f3w zd\u0105\u017cy\u0142y pobiele\u0107 z zimna. Maciejewicz poprowadzi\u0142 ich do internatu.<\/p>\n<p>On te\u017c spieszy\u0142 si\u0119 do domu. Jak nigdy dotychczas. Oto po czterech latach roz\u0142\u0105ki wreszcie sprowadzi\u0142 do Polski swoj\u0105 rodzin\u0119.<\/p>\n<p>&#8211; Jechali\u015bmy \u201eciep\u0142uszk\u0105\u201d &#8211; m\u00f3wi\u0142 Konstanty Maciejewicz-junior, odnajduj\u0105c w pami\u0119ci najwcze\u015bniej zarejestrowane obrazy. &#8211; Pami\u0119tam, \u017ce wagon by\u0142 przestronny, przy jego \u015bcianach sta\u0142y \u0142awki wype\u0142nione lud\u017ami, kt\u00f3rzy \u015bciskali wielkie tobo\u0142y. Na \u015brodku sta\u0142 \u017celazny piecyk. By\u0142o strasznie zimno. Ja nie umia\u0142em ani s\u0142owa po polsku, ale, jak m\u00f3wi\u0142a mama, by\u0142em \u015bmia\u0142ym dzieckiem. Bez przerwy klepa\u0142em rosyjski wierszyk:<\/p>\n<p>\u017by\u0142 by\u0142 krokodi\u0142,<\/p>\n<p>On po ulice chodi\u0142<\/p>\n<p>Papierosy kuri\u0142,<\/p>\n<p>Po turecku gowori\u0142.<\/p>\n<p>Po wyj\u015bciu z wagonu mama wzi\u0119\u0142a mnie za r\u0119k\u0119. W drugiej trzyma\u0142a podr\u0119czny baga\u017c. To by\u0142 nasz ca\u0142y dobytek. Granic\u0119 przekroczyli\u015bmy 17 lutego 1924 roku. Dotarli\u015bmy do Bia\u0142egostoku.<\/p>\n<p>Olga Maciejewiczowa przyjecha\u0142a do Rawy Mazowieckiej. Nie wiedzia\u0142a, gdzie i do kogo si\u0119 uda\u0107? \u015anieg zacina\u0142 coraz mocniej. Nast\u0119pny poci\u0105g mia\u0142 przyby\u0107 dopiero rano.<\/p>\n<p><em><div class=\"sc_infobox sc_infobox_style_regular sc_infobox_iconed no\" data-animation=\"animated bounceIn normal\" style=\"color:#200000;\"><\/em><\/p>\n<p>&#8211; Wiedzia\u0142am &#8211; opowiada po latach w gronie rodzinnym &#8211; \u017ce w pobli\u017cu Rawy Mazowieckiej mieszkaj\u0105 moi krewni. Ostatni od nich list otrzyma\u0142am przed rokiem. Nie mia\u0142am wi\u0119c pewno\u015bci, czy rzeczywi\u015bcie nadal tam mieszkaj\u0105. Wsiad\u0142am do w\u0105skotor\u00f3wki. Lokomotywka z trudem przeciska\u0142a si\u0119 przez \u015bnie\u017cne zaspy. Kostnieli\u015bmy z zimna. Wreszcie zakomunikowano nam, \u017ce poci\u0105g dalej nie pojedzie. By\u0142o to fizyczn\u0105 niemo\u017cliwo\u015bci\u0105. Piechot\u0105 dotarli\u015bmy do ostatniej z mijanych stacji, do Rogowa. Tam, w dworcowej poczekalni przenocowa\u0142am trzymaj\u0105c syna na kolanach. Przecie\u017c mog\u0119 telefonowa\u0107, pomy\u015bla\u0142am. I uda\u0142o si\u0119. Zygmunt Ki\u017aniewicz natychmiast przys\u0142a\u0142 konie. <em><span style=\"color: #800000;\"><\/div><\/span><\/em><\/p>\n<p>Maciejewicz przyjecha\u0142 kilka dni p\u00f3\u017aniej. Cztery lata&#8230; Patrzy\u0142 na syna, kt\u00f3ry biega\u0142 po podw\u00f3rzu z gromadk\u0105 dzieci, a te \u015bmia\u0142y si\u0119, \u017ce ich nie rozumie. Ich rado\u015b\u0107 wzbudza\u0142 tak\u017ce str\u00f3j, ubranie \u201ema\u0142ego Rosjanina\u201d. Wieczory Maciejewiczowie sp\u0119dzali w niewielkim pokoiku na pierwszym pi\u0119trze murowanego domku krewniak\u00f3w. Ma\u0142y Konstanty siada\u0142 w\u00f3wczas pod sto\u0142em i powtarza\u0142 w k\u00f3\u0142ko wierszyk o krokodylu.<\/p>\n<p>W Tczewie zamieszkali w domu Stankiewicz\u00f3w. Wkr\u00f3tce jednak Maciejewicz wynaj\u0105\u0142 umeblowany pok\u00f3j przy ulicy wiod\u0105cej nad Wis\u0142\u0119. Staromodna szafa, jaka\u015b otomana, ma\u0142\u017ce\u0144skie \u0142\u00f3\u017cko i makaty z niemieckimi napisami. Z tego domu mo\u017cna by\u0142o doj\u015b\u0107 tylko nad rzek\u0119 lub do rynku. Ch\u0142opiec przyzwyczai\u0142 si\u0119 do ojca. Kurczowo trzyma\u0142 go za r\u0119k\u0119, gdy wychodzili na spacer. Asystowa\u0142 mu przy wszystkich pracach usprawniaj\u0105cych funkcjonowanie domowych sprz\u0119t\u00f3w.<\/p>\n<p>Wraz z nastaniem pierwszych wiosennych i ciep\u0142ych dni, na \u201eLw\u00f3w\u201d \u015bci\u0105ga\u0142a jego sta\u0142a za\u0142oga, by przygotowywa\u0107 statek do kolejnych rejs\u00f3w \u0107wiczebnych. Maciejewicz przechadza\u0142 si\u0119 po peronie na d\u0142ugo przed wjazdem poci\u0105gu na tczewski dworzec. Podr\u00f3\u017cowa\u0142 w\u00f3wczas w ubraniu cywilnym. Z zaciekawieniem wi\u0119c obserwowa\u0142 m\u0142odego cz\u0142owieka w mundurze s\u0142uchacza Szko\u0142y Morskiej. Dostrzeg\u0142, \u017ce jego naramienniki maj\u0105 jeden winkiel. Twarzy m\u0142odzie\u0144ca jednak nie kojarzy\u0142. Kandydat Stanis\u0142aw Le\u015bniewski <a href=\"#_ftn20\" name=\"_ftnref20\">[20]<\/a> wysoko zadziera\u0142 nosa. Przypadek zrz\u0105dzi\u0142, \u017ce wsiad\u0142 do tego samego wagonu, kt\u00f3ry wybra\u0142 Maciejewicz. Trafi\u0142 te\u017c do tego samego przedzia\u0142u. By\u0142y tam ju\u017c dwie pasa\u017cerki. Te, zainteresowane mundurem marynarskim m\u0142odego cz\u0142owieka, zacz\u0119\u0142y wypytywa\u0107 go o morskie przygody. Do rozmowy w\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 Maciejewicz. Nie zdradzi\u0142 si\u0119 jednak i nie da\u0142 po sobie pozna\u0107, \u017ce jest oficerem marynarki. Edward Guba\u0142a<a href=\"#_ftn21\" name=\"_ftnref21\">[21]<\/a>, na podstawie p\u00f3\u017aniejszej relacji Stanis\u0142awa Le\u015bniewskiego tak opisa\u0142 to wydarzenie, charakteryzuj\u0105c Maciejewicza: \u201eskromnie ubrany cywil, wygl\u0105dem przypominaj\u0105cy \u00aburz\u0119dnika pa\u0144stwowego ni\u017cszego szczebla u nas w Wilnie\u00bb, a z twarzy \u0142udz\u0105co podobny do s\u0142awnego komika kinowego Maxa Lindera\u201d.<a href=\"#_ftn22\" name=\"_ftnref22\">[22]<\/a> I dalej:<\/p>\n<blockquote><p>\u201eKolega nasz, bardzo elokwentny, mia\u0142 wdzi\u0119cznych s\u0142uchaczy. Wspiera\u0142 swoje opowiadanie wymownymi gestami i mimik\u0105, a towarzysze podr\u00f3\u017cy siedzieli zas\u0142uchani i zapatrzeni w niego jak zaczarowani. On za\u015b wyczarowywa\u0142 fantastyczne przygody na morzach i oceanach, zmagania z okrutnym \u017cywio\u0142em morskim, po\u0142\u0105czone z niebezpieczn\u0105 prac\u0105 na rejach, gdzie\u015b na wysoko\u015bci trzydziestu metr\u00f3w nad pok\u0142adem, w\u015br\u00f3d paj\u0119czyny lin i przy przechy\u0142ach dochodz\u0105cych do pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu stopni na burt\u0119\u201d.<a href=\"#_ftn23\" name=\"_ftnref23\">[23]<\/a><\/p>\n<p>Jakie\u017c musia\u0142o by\u0107 zdziwienie pechowego kandydata, gdy wchodz\u0105c na pok\u0142ad \u201eLwowa\u201d rozpozna\u0142 w osobie pierwszego oficera wsp\u00f3\u0142towarzysza podr\u00f3\u017cy poci\u0105giem.<\/p>\n<p><em>&#8211; Nu wot, psiakrew, przyjrzyjcie si\u0119 dobrze temu oto dzielnemu \u017ceglarzowi, kt\u00f3ry ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142 odby\u0107 rejs do Brazylii i mia\u0142, psiakrew, wi\u0119cej przyg\u00f3d ni\u017c wy i ja razem wzi\u0119ci!\u00a0<\/em><\/p><\/blockquote>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1062\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/046-dyplom-polski-kapitanski-e1520785888483.jpg\" alt=\"Maciejewicz polski dyplom kapita\u0144ski\" width=\"1021\" height=\"1348\" \/><\/p>\n<blockquote><p>Zaskoczeni takim powitaniem kandydata inni ch\u0142opcy dowiedzieli si\u0119 wkr\u00f3tce z jego relacji, \u017ce:<\/p>\n<p>&#8211; Czy wiecie, moi kochani &#8211; m\u00f3wi\u0142 Stasio &#8211; \u017ce \u00f3w skromny urz\u0119dnik o twarzy Maxa Lindera, kt\u00f3ry z tak szczerym zaciekawieniem sprowokowa\u0142 mnie do fantastycznych zwierze\u0144 w poci\u0105gu, wkr\u00f3tce wita\u0142 mnie na burcie naszego \u017caglowca w pi\u0119knym mundurze kapitana marynarki i szyderczo patrzy\u0142 mi w oczy? Ale ten nasz pierwszy oficer, kt\u00f3rego nazywacie \u00abMacajem\u00bb, a kt\u00f3ry tak mnie podjecha\u0142, to ca\u0142kiem byczy ch\u0142op. Ma du\u017co taktu, humoru i dobre serce. Gdyby by\u0142 z\u0142o\u015bliwy, m\u00f3g\u0142by mnie skompromitowa\u0107 wobec pa\u0144. Swoim taktem uleczy\u0142 mnie z fanfaronady na ca\u0142e \u017cycie.<a href=\"#_ftn24\" name=\"_ftnref24\">[24]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Kolejny sezon nawigacyjny \u201eLwowa\u201d zapowiada\u0142 wiele zmian na statku. Odszed\u0142 Tadeusz Zi\u00f3\u0142kowski, a jego miejsce zaj\u0105\u0142 Mamert Stankiewicz. Mo\u017ce czeka nas spokojniejsze \u017cycie? &#8211; zastanawiali si\u0119 uczniowie. Zi\u00f3\u0142kowski bowiem niekiedy nie przebiera\u0142 w s\u0142owach t\u0142umacz\u0105c ch\u0142opcom, \u017ce ich umiej\u0119tno\u015bci \u017ceglarskie s\u0105 dalekie od doskona\u0142o\u015bci. Nowy komendant? Surowa, lodowata twarz, nienaganne maniery, poprawny j\u0119zyk i ta lekka wynios\u0142o\u015b\u0107, z jak\u0105 zawsze zwraca\u0142 si\u0119 do podw\u0142adnych. A oni, m\u0142odzi i pe\u0142ni fantazji? Mamy by\u0107 jak \u201epensjonari\u201d &#8211; m\u00f3wili, gdy komentowali umoralniaj\u0105ce przem\u00f3wienia nowego komendanta. Dla Stankiewicza awans na stanowisko kapita\u0144skie szkolnego \u017caglowca by\u0142 daleki od jego zawodowych aspiracji. Ten typ statku nie mie\u015bci\u0142 si\u0119 tak\u017ce w kategoriach jego wyobra\u017ce\u0144 o ewolucji morskich jednostek p\u0142ywaj\u0105cych. Ceni\u0142 jednak sobie nade wszystko fakt, \u017ce jego opiece powierzono przysz\u0142o\u015b\u0107 polskich kadr. Z zadania tego chcia\u0142 wywi\u0105za\u0107 si\u0119 jak najlepiej. I uda\u0142o mu si\u0119 to. Wiele pomocy uzyska\u0142 ze strony oddanego przyjaciela, Konstantego Maciejewicza. Widzia\u0142 w tym cz\u0142owieku narastaj\u0105cy entuzjazm i pe\u0142ne oddanie s\u0142u\u017cbie. Pewnie cieszy\u0142 si\u0119 widz\u0105c, jak Maciejewicz umiej\u0119tnie potrafi\u0142 manewrowa\u0107 \u017caglowcem. Nierzadko w obecno\u015bci uczni\u00f3w i cz\u0142onk\u00f3w za\u0142ogi sta\u0142ej powtarza\u0142: \u201eznaczy, panie Konstanty, niech pan co\u015b zrobi ze swoimi \u017caglami\u201d. I \u201eMacaj\u201d robi\u0142, najlepiej jak umia\u0142. Tego rodzaju zachowanie Stankiewicza nakazywa\u0142o uczniom uznawa\u0107 Maciejewicza za pierwsz\u0105 osob\u0119 na statku w sprawach morskich i to nie tylko z racji pe\u0142nienia przez niego obowi\u0105zk\u00f3w starszego oficera. <a href=\"#_ftn25\" name=\"_ftnref25\">[25]<\/a><\/p>\n<p>Kpt. \u017c. w. Eugeniusz Wasilewski<a href=\"#_ftn26\" name=\"_ftnref26\">[26]<\/a> nauk\u0119 w Szkole Morskiej rozpocz\u0105\u0142 w 1924 r., Po prawie czterdziestu latach tak wspomina\u0142 sw\u00f3j pierwszy rejs na \u201eLwowie\u201d i kapitana Maciejewicza:<\/p>\n<blockquote><p>W 1924 r., jesieni\u0105 na P\u00f3\u0142nocnym Morzu, pochylony mocno na burt\u0119 pod sztormowym bezanem, sztakslami i kliwrami pru\u0142 po dwana\u015bcie w\u0119ze\u0142k\u00f3w nasz szkolny bark \u00abLw\u00f3w\u00bb. (&#8230;) Napi\u0119ty p\u00f3\u0142wiatrem do granic wytrzyma\u0142o\u015bci sztormowy bezan na wygi\u0119tym z wysi\u0142ku bomie drga\u0142 przy uderzeniach szkwa\u0142\u00f3w, gro\u017c\u0105c zerwaniem.<\/p>\n<p>Starszy oficer Maciejewicz przygl\u0105da\u0142 mu si\u0119 krytycznie, jak kogut bokiem z przekrzywion\u0105 g\u0142ow\u0105 i puka\u0142 w palce \u00abwytrzyma, nie wytrzyma, chalera jego wie\u00bb; to znowu do nas dw\u00f3ch dzier\u017c\u0105cych z wysi\u0142kiem wielkie sterowe ko\u0142o, przekrzykuj\u0105c ryk sztormu \u201eta jak do chalery sterujesz jeden z drugim, nie puskaj na baksztaga, bo jak ja wam puszcz\u0119, to jak muchy po szotach b\u0119dziecie mi \u0142azi\u0107\u00bb.<\/p>\n<p>Nie \u00abpuskali\u015bmy\u00bb ile mocy w zgrabia\u0142ych \u0142apach i si\u0142y w zapartych na grejtingach nogach, zapominaj\u0105c z wysi\u0142ku o kandydackim rzyganiu, a \u00abLw\u00f3w\u00bb rwa\u0142 niczym ko\u0144 wy\u015bcigowy, przeganiaj\u0105c parowce. <a href=\"#_ftn27\" name=\"_ftnref27\">[27]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Po wachcie Maciejewicz schodzi\u0142 do swojej kabiny, ale nawet przez chwil\u0119 nie zapomina\u0142, \u017ce statek sztormuje, \u017ce w ka\u017cdej chwili mo\u017ce by\u0107 potrzebny na pok\u0142adzie. Kiedy rozlega\u0142 si\u0119 gwizdek starszego wachty, Maciejewicz jako pierwszy zjawia\u0142 si\u0119 w pobli\u017cu ko\u0142a sterowego. Eugeniusz Wasilewski pisa\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Wypadli\u015bmy na pok\u0142ad. Z rozwianymi na w\u015bciek\u0142ym wietrze tasiemkami od kaleson\u00f3w podskakiwa\u0142 niczym fryga starszy oficer Macaj, pukaj\u0105c obydwiema r\u0119kami w sztywny jak drewno napi\u0119ty bezan\u017cagiel i dar\u0142 si\u0119: \u00abPaluzowa\u0107, paluzowa\u0107, do chalery, pr\u0119dzej paluzowa\u0107!\u00bb<\/p>\n<p>Armatni huk zag\u0142uszy\u0142 ryki Macaja i sztormu, a rozci\u0119ty na dwie po\u0142owy gruby brezent bezana zacz\u0105\u0142 trzaska\u0107 salwami uderze\u0144 w napi\u0119te wanty bezanmasztu, rw\u0105c si\u0119 na strz\u0119py.<\/p>\n<p>W tej samej chwili Macaj roze\u015bmia\u0142 si\u0119 jak dziecko \u00abchi-chi-chi, o, jak \u0142adnie \u0142apocze, nu wymie\u0144cie na drugi\u00bb i pokiwawszy r\u0119k\u0105 patrz\u0105cemu z najwy\u017csz\u0105 dezaprobat\u0105 na t\u0119 scen\u0119 Szczygielskiemu,<a href=\"#_ftn28\" name=\"_ftnref28\">[28]<\/a> podci\u0105gaj\u0105c opadaj\u0105ce na pi\u0119ty \u00abniewymowne\u00bb uciek\u0142 do kabiny.<a href=\"#_ftn29\" name=\"_ftnref29\">[29]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Maciejewicz by\u0142 \u201enieodgadniony\u201d, jak mawiali jego wychowankowie. Zmienno\u015b\u0107 jego nastroj\u00f3w dalece przewy\u017csza\u0142a mo\u017cliwo\u015bci, jakimi w tym wzgl\u0119dzie dysponowa\u0142a pogoda na morzu. Z pierwszego w swoim \u017cyciu rejsu na \u201eLwowie\u201d Eugeniusz Wasilewski zapami\u0119ta\u0142 jeszcze jedno zdarzenie:<\/p>\n<blockquote><p>P\u0142yn\u0119li\u015bmy tedy do kraju i &#8211; jako si\u0119 rzek\u0142o &#8211; przy dobrej pogodzie \u00abLw\u00f3w\u00bb pochylony lekko pru\u0142 morze prawym halsem, sudwestowym baksztagiem pod pe\u0142nymi \u017caglami. Macaj chodzi\u0142 po rufie i swoim zwyczajem u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 sam do siebie, pod\u015bpiewuj\u0105c dyszkantem. (&#8230;) Starszym s\u0142u\u017cbowym wachty by\u0142 nasz kolega z trzeciego kursu Staszek Kapica.<a href=\"#_ftn30\" name=\"_ftnref30\">[30]<\/a> Staszek, powolny filozof, kt\u00f3rego dalsze a s\u0142awne peregrynacje zna ca\u0142a flota &#8211; nie przejmowa\u0142 si\u0119 niczym. (&#8230;) Ot\u00f3\u017c Staszek, pomimo s\u0142u\u017cby, po obfitym obiedzie poczu\u0142 nieprzepart\u0105 senno\u015b\u0107. (&#8230;) Wyg\u0142osiwszy wi\u0119c p\u00f3\u0142g\u0119bkiem g\u0142\u0119bok\u0105 sentencj\u0119, \u017ce s\u0142u\u017cba nie zaj\u0105c, wlaz\u0142 pod pok\u0142ady do komory \u017caglowej i zasn\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Tymczasem Macaj, nie znajduj\u0105c dziury w takielunku ni w \u017caglach, a pok\u0142ady i mosi\u0105dze te\u017c l\u015bni\u0142y jak s\u0142o\u0144ce, nagle co\u015b sobie przypomnia\u0142. Rozejrza\u0142 si\u0119 bystro dooko\u0142a i wrzasn\u0105\u0142 \u00ab A gdzie Kapica? \u00bb.<\/p>\n<p>Szkafutowi rozbiegli si\u0119 p\u0119dem po statku, przeszukano mi\u0119dzypok\u0142ady, kabiny, kuchni\u0119, pomieszczenia sta\u0142ej za\u0142ogi &#8211; bez rezultatu. Macaj szala\u0142. \u00abChalera, za burt\u0119 wylecia\u0142 aferma jedna. Na stacje manewrowe! Brasuj reje, stajemy w dryf! Szalupy na wod\u0119!\u00bb<\/p>\n<p>Zakot\u0142owa\u0142o si\u0119 wszystko na statku, polecia\u0142y g\u0142\u00f3wne \u017cagle na d\u00f3\u0142, statek zacz\u0105\u0142 wytraca\u0107 szybko\u015b\u0107 i kiedy zabierano si\u0119 do brasowania rej, to \u017caglomistrz \u00abWaju\u00bb <a href=\"#_ftn31\" name=\"_ftnref31\">[31]<\/a> zameldowa\u0142, \u017ce s\u0142yszy jakie\u015b chrapanie w komorze \u017caglowej.<\/p>\n<p>Macaj wstrzyma\u0142 manewry, z\u0142apa\u0142 tub\u0119 g\u0142osow\u0105 i przera\u017aliwym g\u0142osem wrzasn\u0105\u0142 na bak: \u00abZBUDZI\u0106 KAPICU!\u00bb. Stoj\u0105ce za\u015b tam kandydaty, podniecone harmidrem, zrozumia\u0142y natychmiast: \u00abSPU\u015aCI\u0106 KATWICU\u00bb.<\/p>\n<p>Dopadli do hamulca i na du\u017cej jeszcze szybko\u015bci statku pod \u017caglami polecia\u0142a za burt\u0119 kotwica. Ale nie dolecia\u0142a dna, bo po pierwsze w tym miejscu by\u0142o za g\u0142\u0119boko, po drugie &#8211; obecny przypadkowo na baku, a przytomny bosman Kaleta<a href=\"#_ftn32\" name=\"_ftnref32\">[32]<\/a> &#8211; da\u0142 w kark kotwicznemu idiocie i zd\u0105\u017cy\u0142 przykr\u0119ci\u0107 hamulec, z kt\u00f3rego posypa\u0142y si\u0119 iskry.<\/p>\n<p>Hamulec wytrzyma\u0142, ale bosman nie, bo po ma\u0142ej chwili z komory \u017caglowej dolecia\u0142y do nas jakie\u015b g\u0142uche \u0142omoty i wrzaski i po raz pierwszy z wyra\u017anym przy\u015bpieszeniem wyskoczy\u0142 stamt\u0105d czerwony z emocji, ci\u0119\u017cko obra\u017cony Staszek, a\u017ceby si\u0119 dosta\u0107 pod drugi prysznic bladego z w\u015bciek\u0142o\u015bci Macaja.<\/p>\n<p>Tylko Mamert spokojnie wycedzi\u0142 przez z\u0119by \u00abZnaczy s\u0142u\u017cbowy le\u017ca\u0142 w komorze, to znaczy niechaj teraz posiedzi tam trzy dni\u00bb.<a href=\"#_ftn33\" name=\"_ftnref33\">[33]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Kadra wychowawc\u00f3w i nauczycieli Szko\u0142y Morskiej w Tczewie pozosta\u0142a w uczniowskiej pami\u0119ci grup\u0105 ludzi pe\u0142nych pasji, kt\u00f3rych podstawowym celem by\u0142o przekaza\u0107 m\u0142odym ca\u0142\u0105 swoj\u0105 zawodow\u0105, marynarsk\u0105 wiedz\u0119. Pisali podr\u0119czniki, konspekty, spotykali si\u0119 na dodatkowych zaj\u0119ciach, wspierali finansowo i materialnie najbardziej potrzebuj\u0105cych, zapraszali na niedzielne obiady do swoich dom\u00f3w. Ich prywatne ksi\u0119gozbiory sta\u0142y si\u0119 og\u00f3lnoszkoln\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105. Godziny popo\u0142udniowe przeznaczali na opiek\u0119 nad ko\u0142ami zainteresowa\u0144. Maciejewicz nale\u017ca\u0142 do tych, kt\u00f3rzy ca\u0142ymi tygodniami przesiadywali na \u201eLwowie\u201d. Pracowa\u0142 nad utrzymaniem zdolno\u015bci \u017ceglugowej statku. Ch\u0119tnie zabiera\u0142 ze sob\u0105 uczni\u00f3w. Praca celowa, mawia\u0142, przynosz\u0105ca okre\u015blone efekty &#8211; oto sprawa godna po\u015bwi\u0119ce\u0144.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1063\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/059-malowanie-burt-na-Lwowie-e1520785952744.jpg\" alt=\"Lw\u00f3w malowanie burt\" width=\"1015\" height=\"620\" \/><\/p>\n<p>&#8211; Jego \u017ceglarska wiedza to jedno, a stosunek do nas, uczni\u00f3w, to drugie &#8211; wspomina\u0142 Stanis\u0142aw Wojciechowski. &#8211; Nie przesadz\u0119 twierdz\u0105c, \u017ce by\u0142 to cz\u0142owiek o go\u0142\u0119bim sercu. Hm&#8230; Mimo \u017ce up\u0142yn\u0119\u0142o od tamtych dni prawie 65 lat, doskonale widz\u0119 sylwetk\u0119 Macaja z pomi\u0119t\u0105 oficersk\u0105 czapk\u0105 na g\u0142owie. To by\u0142 jego atrybut. Pami\u0119tam, jak dopada\u0142 do grupy leniuchuj\u0105cych koleg\u00f3w, piekli\u0142 si\u0119, krzycza\u0142, wyklina\u0142, gestykulowa\u0142. Jego wzrok parali\u017cowa\u0142 nasze ruchy. Dzi\u015b cz\u0119sto we wspomnieniach powraca taki obraz: biegniemy do codziennych zaj\u0119\u0107 na pok\u0142adzie. Jedni pucuj\u0105 mosi\u0105dze, inni skrobi\u0105 deski pok\u0142adu, ostukuj\u0105 rdz\u0119. \u201eMacaj\u201d prostuje si\u0119, odsuwa czapk\u0119 na ty\u0142 g\u0142owy, a pod czarn\u0105 nitk\u0105 hiszpa\u0144skiego w\u0105sika pojawiaj\u0105 si\u0119 bia\u0142e z\u0119by. Wolnym, kocim krokiem zbli\u017ca si\u0119 do pracuj\u0105cych. Spogl\u0105da im przez rami\u0119, obserwuje poci\u0105gni\u0119cia p\u0119dzli. Nagle, nie bacz\u0105c, \u017ce pok\u0142ad brudny, \u017ce zachlapany farb\u0105 &#8211; przykl\u0119ka, chwyta p\u0119dzel i zaczyna malowa\u0107. O, tak &#8211; t\u0142umaczy &#8211; energicznie wcieraj t\u0119 farb\u0119! Przywo\u0142uje bosmana, ka\u017ce mu dalej nadzorowa\u0107 prac\u0119 i w paru susach jest ju\u017c przy kolejnej grupie. Rzecz si\u0119 powtarza. Wreszcie, widz\u0105c, \u017ce nikt nie pozosta\u0142 bez zaj\u0119cia, prostuje si\u0119, bierze pod boki, a ujrzawszy poplamione spodnie &#8211; kilkoma niedba\u0142ymi ruchami r\u0105k pr\u00f3buje strzepn\u0105\u0107 kurz, zetrze\u0107 krople farby. I stoi. Spogl\u0105da na maszty, to zn\u00f3w na pracuj\u0105cych. Tych, kt\u00f3rzy dobrze wykonuj\u0105 jak\u0105\u015b czynno\u015b\u0107, poklepuje po ramieniu. Schyla si\u0119. Co\u015b szepcze do ucha. Nie uwierzy pan &#8211; ale sam to s\u0142ysza\u0142em &#8211; on potrafi\u0142 przeprosi\u0107 nas za to, \u017ce przed chwil\u0105 si\u0119 uni\u00f3s\u0142, nakrzycza\u0142, \u017ce pewnie by\u0142o to niepotrzebne. Taki by\u0142! No i dziwi si\u0119 pan, \u017ce p\u00f3\u017aniej \u015bpiewali\u015bmy w piosence: \u201eMacaju, Macaju, z tob\u0105 by\u0142o nam jak w raju\u201d&#8217;?<\/p>\n<p>Po wachcie \u201eMacaj\u201d znika\u0142 w pomieszczeniu bosma\u0144skim. Stuka\u0142, struga\u0142 i kl\u0105\u0142. Po kilku dniach wyni\u00f3s\u0142 na pok\u0142ad dwa zupe\u0142nie zgrabne mebelki &#8211; szafki nocne. Zajmowane dotychczas mieszkanie, skromne i ciemne zamieni\u0142 na samodzielne dwupokojowe lokum w dwupi\u0119trowej kamienicy przy W\u0105skiej. Wieczorami, przy \u015bwietle gazowej lampy budowa\u0142 meble z przyniesionych sk\u0105d\u015b desek. Ze szko\u0142y wypo\u017cyczy\u0142 trzy metalowe \u0142\u00f3\u017cka; siennik wypcha\u0142 s\u0142om\u0105. Z internatu otrzyma\u0142 kilka koc\u00f3w oraz par\u0119 krzese\u0142. Kiedy wszystko by\u0142o gotowe, pani Olga przygotowa\u0142a ogromny p\u00f3\u0142misek blin\u00f3w, na kt\u00f3re zaproszono wszystkich znajomych. I tak ju\u017c by\u0142o zawsze. Dom Maciejewicz\u00f3w zawsze odwiedzali pracownicy szko\u0142y, koledzy kapitana, dla kt\u00f3rych osoba Maciejewicza, cz\u0142owieka bezkonfliktowego, towarzyskiego i b\u0119d\u0105cego dusz\u0105 towarzystwa, stanowi\u0142a du\u017c\u0105 atrakcj\u0119. D\u0142ugo w noc ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 opowie\u015bci o rejsach na okr\u0119tach carskiej floty, anegdoty o \u017cyciu codziennym i zwyczajach. A \u017ce Macaj by\u0142 po trosze mistykiem, wi\u0119c wzbogaca\u0142 swe opowie\u015bci o elementy \u201enadprzyrodzone\u201d. W gronie marynarskim sta\u0142 si\u0119 wkr\u00f3tce osob\u0105 znan\u0105 z wierno\u015bci starym marynarskim tradycjom.<\/p>\n<p>Ma\u0142y Konstanty z niecierpliwo\u015bci\u0105 oczekiwa\u0142 na powroty ojca do domu. Wiedzia\u0142, \u017ce popo\u0142udnie up\u0142ynie na beztroskiej zabawie. Ojciec albo co\u015b wymy\u015bli, albo zrobi, a mo\u017ce wybior\u0105 si\u0119 na spacer, gdzie b\u0119d\u0105 biega\u0107 do utraty tchu? Ulubion\u0105 zabawk\u0105 Konstantego by\u0142a w\u00f3wczas wiatr\u00f3wka, kt\u00f3r\u0105 ojciec mu podarowa\u0142. Obaj siadali w k\u0105cie pokoju i strzelali korkami w szaf\u0119. Ka\u017cdy celny strza\u0142 by\u0142 oznajmiany ca\u0142ej kamienicy i okolicznym s\u0105siadom gromkim okrzykiem oraz \u015bmiechem.<\/p>\n<p>&#8211; Nasz dom nabiera\u0142 swoistego \u201echarakteru\u201d. Ojciec dyskutowa\u0142 z go\u015b\u0107mi, ostrzy\u0142 im apetyty, a matka wnosi\u0142a p\u00f3\u0142misek z piero\u017ckami. Na Wielkanoc ojciec sam zamyka\u0142 si\u0119 w kuchni i przyrz\u0105dza\u0142 pasch\u0119 &#8211; znakomite danie z twarogu, taka baba z rodzynkami. Nie lubi\u0142 jednak, gdy kto\u015b przychodzi\u0142 za cz\u0119sto lub siedzia\u0142 zbyt d\u0142ugo. Bo przecie\u017c ka\u017cdego dnia mia\u0142 co\u015b do roboty. On musia\u0142 postuka\u0107, postruga\u0107, co\u015b przykr\u0119ci\u0107. To wiecznie niespokojny duch. Owszem, chwile spokoju by\u0142y w\u00f3wczas, gdy czyta\u0142 gazet\u0119. Ale trwa\u0142o to nadzwyczaj kr\u00f3tko. Ruch, wieczny ruch.<\/p>\n<p>Istotn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 skromnych zarobk\u00f3w Maciejewicz przeznacza\u0142 na nauk\u0119 syna. Op\u0142aca\u0142 prywatne lekcje j\u0119zyka polskiego, sam przygotowywa\u0142 Konstantego do zaj\u0119\u0107 szkolnych.<\/p>\n<p>&#8211; Kiedy poszed\u0142em do szko\u0142y, od razu do drugiej klasy, to koledzy przezywali mnie: \u201eWlaz\u0142 kotek&#8230;\u201d. Z\u0142o\u015bci\u0142em si\u0119, bo nawet nauczyciele m\u00f3wili do mnie \u201eKotek\u201d. Par\u0119 razy pobi\u0142em si\u0119 z kolegami. Kiedy\u015b ojciec obejrza\u0142 poszarpan\u0105 kurtk\u0119 i obity nos. \u201eNu, powiedzia\u0142, nie daj si\u0119, synu. Nie daj si\u0119\u201d.<\/p>\n<p>W tym czasie w domu Maciejewicz\u00f3w najcz\u0119\u015bciej bywali Garnuszewscy, Ka\u0144scy, Stankiewiczowie, Szczygielscy i W\u0142adykowie<a href=\"#_ftn34\" name=\"_ftnref34\">[34]<\/a>. Dzieci profesor\u00f3w szko\u0142y morskiej bawi\u0142y si\u0119 w przyszkolnym parku. Bywa\u0142o, \u017ce w s\u0142oneczne niedzielne po\u0142udnia Maciejewicz oraz Garnuszewski zabierali syn\u00f3w nad Wis\u0142\u0119, na dzik\u0105 pla\u017c\u0119 i tam urz\u0105dzali zawody p\u0142ywackie. Garnuszewski wypo\u017cycza\u0142 kajak i p\u0142yn\u0119li na drug\u0105 stron\u0119 rzeki. Nieod\u0142\u0105cznym towarzyszem tych wypraw by\u0142 pies. Maciejewicz uwielbia\u0142 zwierz\u0119ta. D\u017ceka, rasowego wy\u017c\u0142a, podarowa\u0142 synowi na jego kolejne urodziny.<\/p>\n<p>Sytuacja gospodarcza szko\u0142y pogarsza\u0142a si\u0119 z ka\u017cdym miesi\u0105cem. Trudno\u015bci finansowe, aprowizacyjne, a nade wszystko brak miejsc pracy dla absolwent\u00f3w rodzi\u0142 z\u0142\u0105 atmosfer\u0119 wok\u00f3\u0142 tej \u201eniepotrzebnej nikomu uczelni\u201d. Niekt\u00f3rzy wyk\u0142adowcy zastanawiali si\u0119 nad zmian\u0105 pracy. M\u00f3wiono tak\u017ce o przeniesieniu szko\u0142y do innego miasta.<a href=\"#_ftn35\" name=\"_ftnref35\">[35]<\/a> W\u0142adze Tczewa zamierza\u0142y odzyska\u0107 wydzier\u017cawiony budynek. Kierownictwo Marynarki Wojennej nie spieszy\u0142o si\u0119 z udzielaniem pomocy kolegom przygotowuj\u0105cym kadry dla floty handlowej. Bo tej &#8211; argumentowano &#8211; przecie\u017c nie ma i pewnie nigdy nie b\u0119dzie. Obce \u017cywio\u0142y i zagraniczni armatorzy pilnie strzegli swych interes\u00f3w w Polsce. Nie chcieli zatrudnia\u0107 absolwent\u00f3w tczewskiej szko\u0142y na pok\u0142adach swoich statk\u00f3w. Kilka os\u00f3b uda\u0142o si\u0119 skierowa\u0107 na jednostki francuskie, ale tylko na zasadzie wielkiej uprzejmo\u015bci i prywatnych uk\u0142ad\u00f3w.<\/p>\n<p>Nie lepiej przedstawia\u0142a si\u0119 sytuacja sta\u0142ej za\u0142ogi \u201eLwowa\u201d. Nieustanne redukcje w administracji powodowa\u0142y, \u017ce na przyk\u0142ad na okres zimy, a wi\u0119c czas prac remontowych, pozostawiano na \u017caglowcu tylko niezb\u0119dn\u0105 obsad\u0119. Nowych pracownik\u00f3w zamierzano przyjmowa\u0107 z pocz\u0105tkiem kolejnych sezon\u00f3w nawigacyjnych. Uposa\u017cenie zatrudnionych by\u0142o jednym z najni\u017cszych w \u00f3wczesnej administracji odrodzonej Polski. Oficerom statku szkolnego nie przyznawano takich \u015bwiadcze\u0144 jak oficerom Marynarki Wojennej, wi\u0119c przewo\u017c\u0105c r\u00f3\u017cne \u0142adunki, \u201eLw\u00f3w\u201d nadal zarabia\u0142 pieni\u0105dze, by z tych funduszy pokrywa\u0107 wydatki dewizowe, a zapewne tak\u017ce na sfinansowanie wypraw do ciekawszych miejsc, ani\u017celi wynika\u0142o to z przewidzianego programem nauczania, doskonalenia morskich kwalifikacji uczni\u00f3w. Ka\u017cdy pocz\u0105tek nowego roku szkolnego wi\u0105za\u0142 si\u0119 z konieczno\u015bci\u0105 wp\u0142acania przez s\u0142uchaczy coraz wy\u017cszych kwot za nauk\u0119. Je\u015bli do tego doda\u0107 konieczno\u015b\u0107 zaopatrzenia si\u0119 przez nich w niezb\u0119dne sprz\u0119ty, przybory oraz ubrania, to nie wszystkich rodzic\u00f3w sta\u0107 by\u0142o na wyasygnowanie potrzebnej kwoty. Nie starcza\u0142o te\u017c pieni\u0119dzy na doposa\u017cenie statku.<\/p>\n<p>Zakres dotychczas przeprowadzonych prac adaptacyjnych stwarza\u0142 uczniom prymitywne warunki bytowania. Szko\u0142a zmuszona wi\u0119c by\u0142a chwyta\u0107 ka\u017cd\u0105 okazj\u0119 oraz ofert\u0119, ka\u017cdy towar na ka\u017cdej trasie. Raz by\u0142a to amunicja, w innym rejsie wino mszalne, w\u0119giel, drewno, cement lub glinka kaolinowa. W 1925 r., \u201eLw\u00f3w\u201d skierowano na wody Morza \u015ar\u00f3dziemnego. Portem docelowym by\u0142a Genua. Dow\u00f3dztwo statku spodziewa\u0142o si\u0119, \u017ce w s\u0142onecznym, \u015br\u00f3dziemnomorskim klimacie zostanie zrealizowany ca\u0142y cykl szkolenia praktycznego uczni\u00f3w. Niestety, nie uda\u0142o si\u0119 to z przyczyn nader prozaicznych. Nie tylko warunki pogodowe stan\u0119\u0142y tu na przeszkodzie, ale tak\u017ce coraz bardziej pogarszaj\u0105cy si\u0119 stan techniczny statku. \u017bagle rwa\u0142y si\u0119 nawet podczas \u015brednich tylko sztorm\u00f3w. W drodze powrotnej p\u0119k\u0142 bukszpryt. Szko\u0142y nie by\u0142o sta\u0107 na przeprowadzenie naprawy w jednej z pobliskich stoczni. Nowe elementy statkowego wyposa\u017cenia wykonywano na \u201eLwowie\u201d systemem gospodarczym.<\/p>\n<p>Tymczasem krajowi entuzja\u015bci morza rozpocz\u0119li kampani\u0119 propagandow\u0105 zmierzaj\u0105c\u0105 do wys\u0142ania polskiego \u017caglowca w rejs dooko\u0142a \u015bwiata. Mariusz Zaruski <a href=\"#_ftn36\" name=\"_ftnref36\">[36]<\/a> opublikowa\u0142 na ten temat kilka felieton\u00f3w i okoliczno\u015bciowych artyku\u0142\u00f3w. Do Departamentu Morskiego skierowano nawet wst\u0119pne memoria\u0142y z dok\u0142adnym podaniem trasy i koszt\u00f3w przedsi\u0119wzi\u0119cia. O sprawie tej my\u015blano ju\u017c w 1923 r., kiedy istnia\u0142a szansa na przed\u0142u\u017cenie trasy brazylijskiego rejsu \u017caglowca. Teraz zastanawiano si\u0119, czy z Morza \u015ar\u00f3dziemnego nie pos\u0142a\u0107 \u201eLwowa\u201d w dalsz\u0105 drog\u0119. Niestety, brak\u0142o funduszy. Ale oficerowie \u017caglowca mieli argumenty po stokro\u0107 bardziej wymowne. Ten statek nie nadaje si\u0119 do tak dalekiej drogi! Dzia\u0142aj\u0105cy ju\u017c w\u00f3wczas Komitet Floty Narodowej, kt\u00f3rego celem by\u0142o gromadzenie spo\u0142ecznych \u015brodk\u00f3w na kupno statk\u00f3w handlowych, przewidywa\u0142, \u017ce z uzyskanych pieni\u0119dzy uda si\u0119 wygospodarowa\u0107 sum\u0119 na nowy \u017caglowiec szkolny.<\/p>\n<p>Po powrocie \u201eLwowa\u201d z W\u0142och, gdzie za\u0142og\u0119 statku podejmowa\u0142 na prywatnej audiencji papie\u017c Pius XI, kt\u00f3ry jako kardyna\u0142 Achilles Betti wizytowa\u0142 w 1918 Polsk\u0119, dosz\u0142o do powa\u017cnych rozd\u017awi\u0119k\u00f3w w gronie dyrekcji i kierownictwa statku. Marynarze domagali si\u0119 poprawy ich warunk\u00f3w pracy i p\u0142acy.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1064\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/116-Gen-Zaruski-na-Lwowie-e1520786039598.jpg\" alt=\"polk\u0142ad Lwowa, gen. Zaruski\" width=\"1010\" height=\"1312\" \/><\/p>\n<blockquote><p><strong><em>Ja by\u0142em \u017ceglarzem, marynarzem. Genera\u0142 natomiast potrafi\u0142 na l\u0105dzie porwa\u0107 ludzi do swoich pomys\u0142\u00f3w. Podczas wizyt na \u201eLwowie\u201d rozmawia\u0142 z uczniami, z za\u0142og\u0105. O podr\u00f3\u017cy dooko\u0142a \u015bwiata marzyli\u015bmy obaj. <\/em><\/strong><\/p><\/blockquote>\n<p>Szko\u0142a, nie maj\u0105c mo\u017cliwo\u015bci spe\u0142nienia ich oczekiwa\u0144, godzi\u0142a si\u0119 na powa\u017cne zmiany personalne. Mamert Stankiewicz z\u0142o\u017cy\u0142 w\u00f3wczas rezygnacj\u0119 z zajmowanego stanowiska. Postawi\u0142 jednak warunek, kt\u00f3ry nie bardzo chciano zaakceptowa\u0107. Dotychczasowy komendant pragn\u0105\u0142, aby jego miejsce zaj\u0105\u0142 cz\u0142owiek najbardziej kompetentny &#8211; Konstanty Maciejewicz.<\/p>\n<p>Szko\u0142a mia\u0142a innego kandydata. Ju\u017c bowiem w\u00f3wczas zrodzi\u0142 si\u0119 konflikt mi\u0119dzy oficerami floty handlowej i wojennej. Wielu zdymisjonowanych oficer\u00f3w, emerytowanych lub tych, kt\u00f3rzy z innych przyczyn odchodzili z Marynarki Wojennej, szuka\u0142o zatrudnienia na jednostkach handlowych. Zjawisko to po 1926 r., sta\u0142o si\u0119 wr\u0119cz powszechn\u0105 praktyk\u0105. Byli oficerowie \u201emarwoju\u201d starali si\u0119 drog\u0105 protekcji obsadzi\u0107 wszystkie stanowiska oficerskie na statkach przedsi\u0119biorstwa \u201e\u017begluga Polska\u201d,<a href=\"#_ftn37\" name=\"_ftnref37\">[37]<\/a> pierwszej pa\u0144stwowej firmy armatorskiej, kt\u00f3ra powinna przyjmowa\u0107 przede wszystkim absolwent\u00f3w uczelni tczewskiej.<\/p>\n<p>Wobec sprzeciwu dyrekcji szko\u0142y na warunek Stankiewicza, kapitan postanowi\u0142 sp\u0119dzi\u0107 na \u201eLwowie\u201d jeszcze jeden sezon. Wielokrotnie bowiem podkre\u015bla\u0142, \u017ce szkolny statek \u017caglowy, ta specyficzna jednostka wymaga cz\u0142owieka, kt\u00f3ry po\u015bwi\u0119ci jej wszystkie si\u0142y, z ca\u0142\u0105 ofiarno\u015bci\u0105 przyst\u0105pi do trudnego zadania szkolenia nowych kadr. Obserwuj\u0105c swego przyjaciela, Maciejewicza, wiedzia\u0142, \u017ce tylko on mo\u017ce pe\u0142ni\u0107 t\u0119 funkcj\u0119. Stankiewicz upar\u0142 si\u0119 i w ko\u0144cu postawi\u0142 na swoim, ale dopiero w 1926 r.,<\/p>\n<p>W pami\u0119tniku napisa\u0142 w\u00f3wczas:<\/p>\n<blockquote><p>Pan Konstanty Matyjewicz-Maciejewicz okaza\u0142 si\u0119 na statku szkolnym oficerem bardzo cenionym. (&#8230;) By\u0142 bardzo pracowity i przez wychowanie oraz przez dotychczasow\u0105 s\u0142u\u017cb\u0119 wyrobi\u0142 w sobie wysokie poczucie obowi\u0105zku. By\u0142 zawsze bezwzgl\u0119dnie lojalny w stosunku do swoich prze\u0142o\u017conych i odznacza\u0142 si\u0119 cech\u0105 niedoceniania swojej warto\u015bci. By\u0142 og\u00f3lnie przez wszystkich lubiany i szanowany, ale niemniej (&#8230;) nie unikn\u0119li\u015bmy z nim tar\u0107, kt\u00f3re musia\u0142y powstawa\u0107, i kt\u00f3re by\u0142y wywo\u0142ane na skutek dobrej woli i na skutek pewnej porywczo\u015bci naszych usposobie\u0144. Jednak podczas dalszej naszej wsp\u00f3lnej s\u0142u\u017cby poznawali\u015bmy si\u0119 coraz lepiej, przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 do siebie i z czasem praca nasza odbywa\u0142a si\u0119 g\u0142adko i przyjemnie.<a href=\"#_ftn38\" name=\"_ftnref38\">[38]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>1 listopada 1926 roku, dyrektor Garnuszewski na uroczystym spotkaniu w szkolnej auli podzi\u0119kowa\u0142 Stankiewiczowi za s\u0142u\u017cb\u0119 pod szkoln\u0105 bander\u0105, a Maciejewiczowi wr\u0119czy\u0142 nominacj\u0119 na kapitana statku szkolnego. Uczniowie do ostatniej jednak chwili przyjmowali zak\u0142ady \u2013 kto zostanie nowym komendantem? Wydawa\u0142o im si\u0119, \u017ce spokojny, \u015bwietny fachowiec i doskona\u0142y kapitan, jakim by\u0142 Tadeusz Szczygielski by\u0142by wymarzon\u0105 kandydatur\u0105. Stanis\u0142aw Kosko<a href=\"#_ftn39\" name=\"_ftnref39\">[39]<\/a> w jednym z list\u00f3w do swej narzeczonej pisa\u0142, \u017ce je\u015bli \u201enastanie Szczygielski &#8211; zapanuje absolutny spok\u00f3j na \u00abLwowie\u00bb, je\u015bli szalionyj Maciejewicz &#8211; to&#8230;\u201d.<a href=\"#_ftn40\" name=\"_ftnref40\">[40]<\/a><\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1065\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/048-Meisner-e1520786126282.jpg\" alt=\"Meissner\" width=\"1012\" height=\"707\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Wielu mia\u0142em uczni\u00f3w, wielu wychowa\u0142em kapitan\u00f3w. Tadeusz Meissner by\u0142 jednym z nich, ale jakim!<\/em><\/strong><\/p>\n<p>Ze wspomnie\u0144 Tadeusza Meissnera:<\/p>\n<blockquote><p>Do drobnych \u00abusterek\u00bb Macaja nale\u017ca\u0142a m.in. jego impulsywno\u015b\u0107. Nieraz \u00abszala\u0142\u00bb z powodu jakich\u015b b\u0142ahych spraw, ale nie poci\u0105ga\u0142o to za sob\u0105 \u017cadnych powa\u017cnych konsekwencji. Natomiast w\u00a0obliczu prawdziwego niebezpiecze\u0144stwa zachowywa\u0142 kamienny spok\u00f3j i ka\u017cda jego decyzja by\u0142a nieomylnie s\u0142uszna, jedyna, jak\u0105 nale\u017ca\u0142o powzi\u0105\u0107 w danych warunkach.<\/p>\n<p>Zdarza\u0142y si\u0119 wypadki, \u017ce kapitan Maciejewicz by\u0142 nie\u015bwiadomie niesprawiedliwy. Ruga\u0142 wtedy i beszta\u0142 bez opami\u0119tania, ale to trwa\u0142o minut\u0119, mo\u017ce dwie. Po kwadransie, a najdalej po godzinie, by\u0142o mu ju\u017c bardzo przykro, \u017ce si\u0119 uni\u00f3s\u0142 &#8211; mo\u017ce niesprawiedliwie? Gryz\u0142 si\u0119 tym i martwi\u0142 daleko wi\u0119cej ni\u017c zas\u0142u\u017cenie, czy niewinnie skarcony. Wszyscy bowiem wiedzieli, \u017ce Macajowi z\u0142o\u015b\u0107 ju\u017c dawno min\u0119\u0142a; po co wi\u0119c si\u0119 przejmowa\u0107 kilkoma cierpkimi s\u0142owami? Natomiast \u00abw\u00f3dz\u00bb gryz\u0142 si\u0119 z jednej strony niepewno\u015bci\u0105, czy mia\u0142 racj\u0119 (nawet w\u00f3wczas, kiedy wed\u0142ug w\u0142asnego mniemania mia\u0142 j\u0105 na pewno), z drugiej za\u015b strony &#8211; \u017ce zrobi\u0142 komu\u015b przykro\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Najcz\u0119\u015bciej wyprowadza\u0142y \u00abMacaja\u00bb z r\u00f3wnowagi rzeczy bez wi\u0119kszego znaczenia, czasem drobne nieporz\u0105dki, na przyk\u0142ad niedopa\u0142ek papierosa na pok\u0142adzie, czasem niedostateczna dba\u0142o\u015b\u0107 o sprz\u0119t lub materia\u0142y okr\u0119towe, czasami jakie\u015b \u017ale funkcjonuj\u0105ce urz\u0105dzenie. W\u00f3wczas kapitan zamiast zwr\u00f3ci\u0107 na te braki uwag\u0119 starszego czy s\u0142u\u017cbowego oficera, wzgl\u0119dnie s\u0142u\u017cbowego ucznia bosma\u0144skiego, a cho\u0107by tylko jakiego\u015b dy\u017curnego &#8211; sam zabiera\u0142 si\u0119 do porz\u0105dk\u00f3w nie bacz\u0105c na to, \u017ce jest na przyk\u0142ad w paradnym mundurze, z orderami i za kilka minut powinien wsi\u0105\u015b\u0107 do oczekuj\u0105cego na\u0144 samochodu, aby uda\u0107 si\u0119 z wizyt\u0105 do kapitana portu, na obcy statek szkolny, do konsula czy inn\u0105 uroczysto\u015b\u0107. <a href=\"#_ftn41\" name=\"_ftnref41\">[41]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Starania Marynarki Wojennej o zdobycie \u017caglowca szkolnego zosta\u0142y uwie\u0144czone sukcesem. W 1926 r., zakupiono \u201eIskr\u0119\u201d, niewielki \u017caglowiec, kt\u00f3ry jak\u017ce pi\u0119knie zapisa\u0142 si\u0119 na kartach polskich dziej\u00f3w morskich. Maciejewiczowi oraz kilku innym oficerom i grupie starszych uczni\u00f3w powierzono zadanie sprowadzenia go do kraju. 24 grudnia 1926 r., przedstawiciel Urz\u0119du Marynarki Handlowej w Gda\u0144sku dokona\u0142 wpisu do \u017ceglarskiej ksi\u0105\u017ceczki Maciejewicza:<\/p>\n<p>\u201e\u00abIskra\u00bb, 24.12.1926, Gda\u0144sk, w\/g umowy jako kapitan statku, charakter podr\u00f3\u017cy zagraniczna\u201d.<\/p>\n<p>Dla Maciejewicza by\u0142y to najbardziej przykre \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia. P\u00f3\u0142 roku wcze\u015bniej, w czerwcu, urodzi\u0142y si\u0119 bli\u017ani\u0119ta Olgierd i Halina. Przez pierwsze miesi\u0105ce ich \u017cycia, kapitan przebywa\u0142 prawie nieustannie z dala od domu, w morzu lub w Gdyni, przygotowuj\u0105c statek do nast\u0119pnego rejsu albo do okresu zimowego postoju. Zdo\u0142a\u0142 jednak znale\u017a\u0107 nowe, przestronniejsze i trzypokojowe mieszkanie. Od Niemca wyje\u017cd\u017caj\u0105cego z Polski odkupi\u0142 stare meble. Przyj\u0105\u0142 r\u00f3wnie\u017c pomoc domow\u0105. Ma\u0142y Konstanty sta\u0142 si\u0119 wtedy g\u0142\u00f3wn\u0105 podpor\u0105 matki w pracach przynale\u017cnych g\u0142owie domu.<\/p>\n<p>Ekipa pod dow\u00f3dztwem Maciejewicza wyjecha\u0142a z Gda\u0144ska w pierwszy dzie\u0144 \u015bwi\u0105t Bo\u017cego Narodzenia. Kolej\u0105, a p\u00f3\u017aniej statkiem, dotarli do Grangemouth w Szkocji. 27 grudnia rozpocz\u0119li przejmowanie \u201eIskry\u201d. Czasu by\u0142o niewiele. Prognozy pogody dla Ba\u0142tyku nie zapowiada\u0142y spokojnej \u017ceglugi. Nale\u017ca\u0142o si\u0119 obawia\u0107 silnego zalodzenia. W pierwszym dniu nowego, 1927 roku, na \u201eIskrze\u201d podniesiono polsk\u0105 bander\u0119. Bander\u0119 marynarki handlowej!<\/p>\n<p>Statek by\u0142 got\u00f3w do drogi. Tadeusz Szczygielski po latach pisa\u0142:<\/p>\n<blockquote><p>Kiedy kapitan Maciejewicz powr\u00f3ci\u0142 z l\u0105du z dokumentami na wyj\u015bcie i da\u0142 rozkaz: \u00abWszyscy na stanowiska manewrowe do odcumowania!\u00bb poruszaj\u0105c kilkakrotnie r\u0105czk\u0105 telegrafu maszynowego, Sobieraj<a href=\"#_ftn42\" name=\"_ftnref42\">[42]<\/a> wybieg\u0142 z maszynowni i zameldowa\u0142, \u017ce telegraf maszynowy nie dzia\u0142a, a w\u0142a\u015bciwie dzia\u0142a, tylko na opak.<\/p>\n<p>Kapitan si\u0119 tym nie przej\u0105\u0142.<\/p>\n<p>&#8211; M\u00f3wi pan na opak, co? &#8211; powiedzia\u0142. &#8211; Czyli, \u017ce jak dam na pok\u0142adzie \u00abca\u0142a naprz\u00f3d\u00bb, to na tarczy telegrafu w maszynie strza\u0142ka b\u0119dzie wskazywa\u0142a \u00abca\u0142a wstecz\u00bb i na odwr\u00f3t?<\/p>\n<p>&#8211; Tak, panie kapitanie &#8211; odrzek\u0142 niepewnie Sobieraj.<\/p>\n<p>&#8211; Teraz nie ma czasu d\u0142uba\u0107 w drutach telegrafu &#8211; mrukn\u0105\u0142 Maciejewicz.- Trzeba zaraz wej\u015b\u0107 do \u015bluzy, wrota si\u0119 ju\u017c otwieraj\u0105.. Tylko pami\u0119taj pan, panie Sobieraj jak dam \u00abca\u0142a naprz\u00f3d\u00bb, to pan da \u00abca\u0142a wstecz\u00bb, a jak dam \u00abca\u0142a wstecz\u00bb, to pan \u00abca\u0142a naprz\u00f3d\u00bb! Zrozumia\u0142 pan?<\/p>\n<p>&#8211; Tak jest, panie kapitanie &#8211; odpowiedzia\u0142 Sobieraj, gor\u0105czkuj\u0105c si\u0119 tymi zawi\u0142o\u015bciami.<\/p>\n<p>Weszli\u015bmy do \u015bluzy. Tylne wrota zamkni\u0119to, statek posuwa\u0142 si\u0119 inercyjnie naprz\u00f3d. Gdy dzi\u00f3b zbli\u017cy\u0142 si\u0119 do przednich wr\u00f3t \u015bluzy, kapitan Maciejewicz da\u0142 \u00abca\u0142a naprz\u00f3d\u00bb i&#8230; statek uderzy\u0142 w drewniane wrota \u015bluzy. Kapitan cofn\u0105\u0142 r\u0105czk\u0119 telegrafu na \u00abstop\u00bb.<\/p>\n<p>Z maszynowni wybieg\u0142 Sobieraj. Mieni\u0105c si\u0119 na twarzy, m\u00f3wi\u0142 do Maciejewicza<\/p>\n<p>&#8211; No i co? Uderzyli\u015bmy, panie kapitanie! Bo pan to zawsze wymy\u015bli jakie\u015b dyrdyma\u0142ki! Jak tak, to nie tak! A jak nie tak, to w\u0142a\u015bnie tak! Wszystko mi si\u0119 we \u0142bie pokie\u0142basi\u0142o!<a href=\"#_ftn43\" name=\"_ftnref43\">[43]<\/a><\/p><\/blockquote>\n<p>Po po\u0142udniu przeciwny wiatr zmusi\u0142 kapitana do zawr\u00f3cenia do portu. Dopiero nazajutrz, tu\u017c przed zachodem s\u0142o\u0144ca, \u201eIskra\u201d wysz\u0142a w morze. Szybko odstawili motor i korzystaj\u0105c ze sprzyjaj\u0105cego wiatru, pod pe\u0142nymi \u017caglami ruszyli w stron\u0119 kraju. Morze P\u00f3\u0142nocne pochwyci\u0142o now\u0105 polsk\u0105 jednostk\u0119 w sztormowy u\u015bcisk. Wiatr d\u0105\u0142 coraz silniej, a fale zagl\u0105da\u0142y na pok\u0142ad. Niewielki zapas w\u0119gla zgromadzony na pok\u0142adzie zacz\u0105\u0142 topnie\u0107, wymywany przez napieraj\u0105c\u0105 wod\u0119. Fale rozbi\u0142y prowizoryczne zabezpieczenie i czarne grudy rozpierzch\u0142y si\u0119 po pok\u0142adzie, a z niego &#8211; do morza. Kapitan wezwa\u0142 wszystkich cz\u0142onk\u00f3w za\u0142ogi do pracy.<\/p>\n<p>Ca\u0142y dzie\u0144 4 stycznia sp\u0119dzili w strumieniach lodowatych bryzg\u00f3w i przejmuj\u0105cego wiatru. Tego dnia nie uda\u0142o si\u0119 przygotowa\u0107 gor\u0105cej strawy, ani jednej fili\u017canki gor\u0105cej kawy. \u017baglowiec przechodzi\u0142 tward\u0105 pr\u00f3b\u0119 swej dzielno\u015bci, a przede wszystkim &#8211; wytrzyma\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1066\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/049-Iskra-e1520786200347.jpg\" alt=\"ORP Iskra\" width=\"1006\" height=\"598\" \/><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><strong><em>Im bardziej \u017cegluga si\u0119 rozwija\u0142a, im nowocze\u015bniejsze statki p\u0142ywa\u0142y po oceanach, ja coraz lepiej czu\u0142em si\u0119 na \u017caglowcach, a w\u0142a\u015bciwie, na statkach z m\u0142odzie\u017c\u0105. <\/em><\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Maciejewicz od kilkudziesi\u0119ciu ju\u017c godzin nie schodzi\u0142 do kabiny. Wiatr, silny wiatr smagaj\u0105cy twarz &#8211; oto co lubi\u0142 najbardziej. Podmuchy o zmiennych kierunkach igra\u0142y z \u017caglowcem, nakazuj\u0105c \u017ceglarzom nieustannie zmienia\u0107 hals. Tumany rozpylonej wody przes\u0142ania\u0142y horyzont. W nocy obawiali si\u0119 przypadkowego spotkania na kursie jednostki rybackiej. A wi\u0119c &#8211; zn\u00f3w bezsenne godziny. Nad ranem wiatr os\u0142ab\u0142. W\u0142\u0105czono motory. \u201eIskra\u201d wolno posuwa\u0142a si\u0119 w stron\u0119 Cie\u015bnin Du\u0144skich. Jednak kr\u00f3tko przed p\u00f3\u0142noc\u0105 z 6 na 7 stycznia wiatr zn\u00f3w osi\u0105gn\u0105\u0142 si\u0142\u0119 sztormu. Zacz\u0105\u0142 pada\u0107 \u015bnieg z deszczem. Migaj\u0105ce w dali \u015bwiate\u0142ka latarni przepad\u0142y za mokr\u0105 zas\u0142on\u0105. Miotani kr\u00f3tk\u0105 fal\u0105, nie byli pewni nast\u0119pnej minuty. Przybrze\u017cne ska\u0142y i szkiery grozi\u0142y rozbiciem kad\u0142uba. Maciejewicz postanowi\u0142 wi\u0119c, \u017ce czym pr\u0119dzej wr\u00f3c\u0105 w okolice wysepki Anholt, by przeczeka\u0107 godziny nocnej furii Morza P\u00f3\u0142nocnego. Nie wszystkie liny, napi\u0119te do granic wytrzyma\u0142o\u015bci, znios\u0142y pot\u0119\u017cne napr\u0119\u017cenia wywo\u0142ane podmuchami prawie huraganowego wiatru. Na deski pok\u0142adu pocz\u0119\u0142y spada\u0107 elementy omasztowania. Takielunek \u201eIskry\u201d by\u0142 powa\u017cnie zagro\u017cony. Bosman spogl\u0105da\u0142 na kapitana. Wszyscy, opr\u00f3cz dw\u00f3ch ludzi stoj\u0105cych przy sterze, poszli na maszty. Macaj tak\u017ce.<\/p>\n<p>Za Anholt, gdzie si\u0142a wiatru by\u0142a znacznie mniejsza, stan\u0119li na kotwicy. W szaro\u015bci porannego s\u0142o\u0144ca dostrzegli rozmiary nocnego pogromu. Popl\u0105tane liny, po\u0142amane gafle, porozrzucane skrzynie. Podobnie by\u0142o we wn\u0119trzu \u201eIskry\u201d&#8230;<\/p>\n<p>Po latach, uczestnicy tej wyprawy wspominali, \u017ce groza sytuacji nie pozwala\u0142a im my\u015ble\u0107 o tym, co mog\u0142oby si\u0119 sta\u0107, gdyby zosta\u0142 pope\u0142niony jaki\u015b drobny b\u0142\u0105d nawigacyjny, w wyniku kt\u00f3rego \u017caglowiec wpad\u0142by na ska\u0142y. Wtedy tylko g\u0142os Maciejewicza przebija\u0142 si\u0119 przez przejmuj\u0105cy \u015bwist zimnego wiatru mro\u017c\u0105cego my\u015bli i dusz\u0119. \u201eDop\u00f3ki s\u0142ycha\u0107 Macaja &#8211; m\u00f3wiono &#8211; wszystko w porz\u0105dku\u201d. A on nie przypuszcza\u0142 wtedy, \u017ce za kilka lat prze\u017cywa\u0107 b\u0119dzie podobne, r\u00f3wnie dramatyczne chwile.<\/p>\n<p><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1067\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/051-blizniaki.jpg\" alt=\"Macajowe bli\u017aniaki\" width=\"1014\" height=\"725\" \/><\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku 1927 r., w polskiej prasie ukaza\u0142o si\u0119 wiele artyku\u0142\u00f3w prezentuj\u0105cych nowy okr\u0119t Rzeczpospolitej Polskiej. Opisywano te\u017c chrzest morski, jaki pod bia\u0142o-czerwon\u0105 bander\u0105 przeby\u0142a \u201eIskra\u201d dowodzona przez Maciejewicza. Jego nazwisko zacz\u0119\u0142o si\u0119 od tej chwili pojawia\u0107 coraz cz\u0119\u015bciej na \u0142amach prasy i w kr\u0119gach os\u00f3b dyskutuj\u0105cych o sprawie morskiej w Polsce. Doskona\u0142y \u017ceglarz, dzielny marynarz, \u015bwietny fachowiec!<\/p>\n<p>Na tczewskich ulicach pozdrawiano go z u\u015bmiechem. A on, przej\u0119ty do granic swoj\u0105 rol\u0105, dumnie kroczy\u0142 w stron\u0119 Wis\u0142y, pchaj\u0105c przed sob\u0105 w\u00f3zek ze \u015bpi\u0105cymi bli\u017ani\u0119tami.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><a href=\"#_ftnref1\" name=\"_ftn1\"><\/a><img decoding=\"async\" class=\"alignleft wp-image-1068\" src=\"http:\/\/koszur.net\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/050-z-masztu-e1520786360508.jpg\" alt=\"Reja Dau\" width=\"1016\" height=\"934\" \/><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>[\/vc_column_text]<\/div><\/div>[vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space]\n<div class=\"wpcf7 no-js\" id=\"wpcf7-f7212-o1\" lang=\"pl-PL\" dir=\"ltr\" data-wpcf7-id=\"7212\">\n<div class=\"screen-reader-response\"><p role=\"status\" aria-live=\"polite\" aria-atomic=\"true\"><\/p> <ul><\/ul><\/div>\n<form action=\"\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3812#wpcf7-f7212-o1\" method=\"post\" class=\"wpcf7-form init\" aria-label=\"Formularz kontaktowy\" novalidate=\"novalidate\" data-status=\"init\">\n<fieldset class=\"hidden-fields-container\"><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7\" value=\"7212\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_version\" value=\"6.1.5\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_locale\" value=\"pl_PL\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_unit_tag\" value=\"wpcf7-f7212-o1\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_container_post\" value=\"0\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_posted_data_hash\" value=\"\" \/><input type=\"hidden\" name=\"_wpcf7_recaptcha_response\" value=\"\" \/>\n<\/fieldset>\n<div class=\"form_info\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"text-173\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Imie i nazwisko*\" value=\"\" type=\"text\" name=\"text-173\" \/><\/span><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"email-273\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-email wpcf7-validates-as-required wpcf7-text wpcf7-validates-as-email\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"E-mail*\" value=\"\" type=\"email\" name=\"email-273\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<div class=\"form_subject\">\n\t<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"your-subject\"><input size=\"40\" maxlength=\"400\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-text\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Temat\" value=\"\" type=\"text\" name=\"your-subject\" \/><\/span>\n\t<\/p>\n<\/div>\n<p><span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"textarea-472\"><textarea cols=\"40\" rows=\"10\" maxlength=\"2000\" class=\"wpcf7-form-control wpcf7-textarea wpcf7-validates-as-required\" aria-required=\"true\" aria-invalid=\"false\" placeholder=\"Message\" name=\"textarea-472\"><\/textarea><\/span><br \/>\n<span class=\"wpcf7-form-control-wrap\" data-name=\"acceptance-381\"><span class=\"wpcf7-form-control wpcf7-acceptance\"><span class=\"wpcf7-list-item\"><label><input type=\"checkbox\" name=\"acceptance-381\" value=\"1\" aria-invalid=\"false\" \/><span class=\"wpcf7-list-item-label\">Wyra\u017cam zgod\u0119 na gromadzenie i przechowywanie moich danych adresowych na potrzeby tej korespondencji.<\/span><\/label><\/span><\/span><\/span>\n<\/p>\n<div class=\"form_button\">\n\t<p><input class=\"wpcf7-form-control wpcf7-submit has-spinner\" type=\"submit\" value=\"Wysy\u0142am\" \/>\n\t<\/p>\n<\/div><div class=\"wpcf7-response-output\" aria-hidden=\"true\"><\/div>\n<\/form>\n<\/div>\n[\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[vc_row][vc_column][vc_empty_space][vc_separator border_width=&#8221;3&#8243;][vc_empty_space][vc_text_separator title=&#8221;Kapitan kapitan\u00f3w &#8211; uzupe\u0142nienia i komentarze&#8221; i_icon_fontawesome=&#8221;fa fa-anchor&#8221; add_icon=&#8221;true&#8221;][vc_empty_space][\/vc_column][\/vc_row]<\/p>\n","protected":false},"author":990004,"featured_media":0,"parent":3606,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-3812","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3812","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/990004"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3812"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3812\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7522,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3812\/revisions\/7522"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/3606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/koszur.net\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3812"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}